Do Forumgestapo (TeBe)

29.08.02, 12:44
Motto 1:

"Zadzwonił do nas autor wątku. (...) Usunąłem ataki i wszystkie wypowiedzi do
nich się odnoszące"

TeBe, wysoki rangą oficer Forumgestapo

Motto 2:

"Całą tę bezsensowną dyskusję wyrzuciliśmy"

Ten sam prominentny funkcjonariusz forumowej bezpieki

------------------

Wczoraj nadzór Forum amputował 90 proc. wątku „Dzieci Ulicy” z Forum
Aktualności. Uczynił to ponieważ (jak przyznaje TeBe) forumowicze dopuścili
się zbrodni posiadania innego niż autor wątku (Z.Hołdys) zdania. Nie wiem
dokładnie co się w tym wątku działo bo nie zaglądałem do niego – uznałem, że
autor nie jest osobą mającą mi cokolwiek ciekawego do przekazania, jednak
argument "bo dyskusja była bez sensu" rozpalił mą ciekawość.

Dlatego żądam przywrócenia CAŁEJ treści wątku na Forum Aktualności lub
umożliwienia mnie i pozostałym chętnym osobom zapoznania się z nią w inny
sposób.

Obercenzor TeBe widząc jaką głupotę popełnił ujawniając prawdziwą motywację
działania ("dyskusja była bez sensu") postanowił podeprzeć się Regulaminem –
powołał się na najbardziej mętny i obszerny jego punkt:

pkt. 5 Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum
Gazeta.pl treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie
niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety.

To nie wystarczy! Żądam konkretów! Jeśli dyskusja była powszechnie uznana za
naganną moralnie lub społecznie niewłaściwą to czym się ta powszechność
przejawiała (ujawnić listę oburzonych)? Jeśli łamie się Netykietę to
przyzwoity człowiek podaje na to dowody a nie rzuca oskarżeniami bez dowodów
(bo te TeBe skrzętnie przed nami ukrył).

Tchórzliwe uniki Administracji i pokrętne tłumaczenia (coraz to nowe
uzasadnienia) dowodzą, iż jej pracownicy zdają sobie sprawę z błędu jaki
popełnili – dlatego żądam również aby Administracja (najlepiej klawiaturą
TeBe) przeprosiła najbardziej poszkodowanego Wilda oraz wszystkich
pozostałych forumowiczów.

Podsumowując: żądania są trzy:
1. upublicznienie skasowanej dyskusji
2. poważne uzasadnienie cenzorskich działań
3. przeprosiny

Galba
    • tebe Odpowiedź 29.08.02, 13:13
      Tytuł wątku jest obraźliwy. W zasadzie nie powinienem odpowiadać, ale są na forum osoby, którym należy się wyjaśnienie.

      Pokrótce:

      1. Jeśli cokolwiek usuwamy to bardzo niechętnie. Sprawa była wyjątkowa.

      2. Treść usuniętych postów była zupełnym off topikiem, w dużej części atakiem na autora wątku i związane z tematem osoby. Na dodatek atakiem nieumotywowanym i o cechach pomówienia.

      3. Autor wątku prosił o usunięcie wszystkiego. Był przekonany, że dyskusja może zaszkodzić ludziom, o których napisał. Nie mam podstaw by nie wierzyć w dobrą wolę tego człowieka. Choć nie jestem w stanie ocenić, czy zagrożenie było realne, wolałbym, żebyśmy tu nikomu nie zaszkodzili, zwłaszcza konkretnym osobom.

      4. Wszystko to dzieje się w określonych okolicznościach, niezbyt stosownych dla tego typu wypowiedzi, co nie pozostało bez wpływu na decyzję.

      5. Mogę tylko przeprosić osoby, które negatywnie odnosiły się do uswanych wypowiedzi i ich posty wyciąłem w konsekwencji.
      • mikolaj7 Re: Odpowiedź 29.08.02, 13:40
        ja bym chcial przeczytac ta dyskusje, ale to chyba
        niemozliwe....
        • tebe Re: Odpowiedź 29.08.02, 14:01
          Możesz przeczytać, jeśli chcesz.
          Wątek poza postami Wilda i konwersacją Hołdysa z Wildem jest odtworzony.
          • Gość: plelle Przy czym Hołdys... IP: *.dostep.pl 30.08.02, 10:40
            ... o ile pamietam Holdys zapolemizował (?) z wildem raz - w swoim bardzo
            taktownym wpisie jedynie poprosił wilda o zaprzestanie ataków a nawet poprosił
            go o numer telfeonu i chciał z wildem przez telefon porozmawiać o swoich
            inetncjach, na co wild zareagował okrzykiem: boisz się dyskusji na forum? i
            kolejnymi zniewagami.
            WIEM RÓWNIEŻ, ŻE HOŁDYS POPROSIŁ ADMINA O ZDJĘCIE CAŁEGO WATKU (wtedy było to
            zaledwie kilka wpisów wilda jedynie i bodaj jeden hiacynta), bo nie chcial, aby
            dyskusja potoczyła się w chamskim i obraźliwym tonie wobec uczestników nagrania
            (mieszkańców marktou) uzasadniejąc (usuniecie calego watku) ty, ze właśnie nie
            chce cenzurowania wypowiedzi inncyh ludzi. Zdaje sie ze ku jego zaskoczeniu
            (opisał to w innym wątku) WERSJA OCENZUROWANA POJAWIŁA SIĘ WBREW JEGO WOLI, JAO
            DZIEŁO ADMINA.
      • galba Odpowiedź niezadowalająca - ustalam termin 29.08.02, 13:53
        tebe napisał:

        > Tytuł wątku jest obraźliwy. W zasadzie nie powinienem odpowiadać, ale są na
        for
        > um osoby, którym należy się wyjaśnienie.
        >
        > Pokrótce:
        >
        > 1. Jeśli cokolwiek usuwamy to bardzo niechętnie. Sprawa była wyjątkowa.
        >
        > 2. Treść usuniętych postów była zupełnym off topikiem, w dużej części atakiem
        n
        > a autora wątku i związane z tematem osoby. Na dodatek atakiem nieumotywowanym
        i
        > o cechach pomówienia.
        >
        > 3. Autor wątku prosił o usunięcie wszystkiego. Był przekonany, że dyskusja
        może
        > zaszkodzić ludziom, o których napisał. Nie mam podstaw by nie wierzyć w
        dobrą
        > wolę tego człowieka. Choć nie jestem w stanie ocenić, czy zagrożenie było
        realn
        > e, wolałbym, żebyśmy tu nikomu nie zaszkodzili, zwłaszcza konkretnym osobom.
        >
        > 4. Wszystko to dzieje się w określonych okolicznościach, niezbyt stosownych
        dla
        > tego typu wypowiedzi, co nie pozostało bez wpływu na decyzję.
        >
        > 5. Mogę tylko przeprosić osoby, które negatywnie odnosiły się do uswanych
        wypow
        > iedzi i ich posty wyciąłem w konsekwencji.

        Pan TB nagle stał się wielbicielem dobrych manier? A czy obraźliwe nie było
        przypadkiem usuwanie postów ludzi, których jedyną zbrodnią było to, że śmieli
        nie paść na twarz przez pieszczochem Adm’u?

        Ad.1 Na czym polega wyjątkowość sprawy? Na tym, że autor był znajomkiem
        Naczelnego? Co do niechęci do usuwania to się zgadzam – np. ohydne treści
        pornograficzne są z lubością tolerowane przez „was”

        Ad.2. Czy gdzieś w Regulaminie jest napisane, że wolno się wypowiadać wyłącznie
        na temat? Kto decyduje czy atak jest umotywowany? A może to zależy kto jest
        atakowany? Jeśli jakiś ksiądz to wszystko jest OK., jeśli jednak tkniesz
        koleżkę od kieliszka naszego pracodawcy to...

        Ad3. Swoją głupotą i nadgorliwością zaszkodziliście całemu forum, reszty nie
        mogę ocenić bo nie daliście mi takiej okazji.

        Ad.4. O jakie okoliczności chodzi? Wspólne wieczorki w redakcyjnej stołówce pp.
        ZH i AM?

        Ad.5. Masz przeprosić wszystkich.

        Daję wam czas do północy. Potem, jeśli nie uzyskam zadowalającej mnie
        odpowiedzi dołożę wszelkich starań by roz******yć tyle forów GW ile się będzie
        dało. Nie, nie zamierzam wychodzić poza dopuszczalne ramy – bywalcy waszych
        forów wiedzą doskonale, że zniechęcić ludzi do wizyt tutaj jest b.łatwo,
        wystarczy chcieć. Traktujcie to jako zapowiedź legalnej acz dokuczliwej akcji
        quasi-terrorystycznej.

        Jeśli potrzebujecie więcej czasu by przypomnieć sobie gdzie zostawiliście swój
        honor to mogę przystać na odroczenie kary, w geście dobrej woli dopuszczam
        również negocjację warunków waszej kapitulacji.

        Galba

        • pan_i_wladca Re: Odpowiedz´ niezadowalaja˛ca - ustalam termin 29.08.02, 14:08
          galba napisa?:

          >
          > Jes´li potrzebujecie wie˛cej czasu by przypomniec´ sobie gdzie
          zostawilis´cie swój
          > honor to moge˛ przystac´ na odroczenie kary, w ges´cie dobrej woli
          dopuszczam
          > równiez˙ negocjacje˛ warunków waszej kapitulacji.

          Moje forum nie skapituluje!
        • dj Re: Odpowiedź niezadowalająca - ustalam termin 29.08.02, 14:59
          galba napisał:

          > Daję wam czas do północy. Potem, jeśli nie uzyskam zadowalającej mnie
          > odpowiedzi dołożę wszelkich starań by roz******yć tyle forów GW ile się
          > będzie dało. Nie, nie zamierzam wychodzić poza dopuszczalne ramy – bywalcy
          > waszych forów wiedzą doskonale, że zniechęcić ludzi do wizyt tutaj jest
          > b.łatwo, wystarczy chcieć. Traktujcie to jako zapowiedź legalnej acz
          > dokuczliwej akcji quasi-terrorystycznej.

          Po pierwsze wątki o których mowa w tej dyskusji nie powinny były być usunięte.
          Po drugie: przestań przysyłać takie groźby, bo się delikatnie ośmieszasz i
          zachowujesz jak 10-letnie dziecko, które nagle odkryło internet. Albo
          dyskutujemy poważnie, albo darujmy sobie dyskusje na takim poziomie, ok?
          • galba Ok, to dobrze że miękniecie. Co z pkt.2 i 3 ??? 29.08.02, 15:25
            1. Zwróciliście skradzone posty - to ładnie (szkoda, że niektóre uszkodzone).
            2. Wciąż proszę o informację na czym polegała zbrodnia popełniona w postach,
            które nadal przed nami chronicie?
            3. Skoro część postów zwróciliście to znaczy, że uznaliście swój błąd -
            elegancja, kultura i konsekwencja wymaga wykrztuszenia przeprosin.

            > Po pierwsze wątki o których mowa w tej dyskusji nie powinny
            > były być usunięte.

            A jednak zostały! Kiedy przeprosiny?

            > Po drugie: przestań przysyłać takie groźby, bo się delikatnie ośmieszasz i
            > zachowujesz jak 10-letnie dziecko, które nagle odkryło internet.

            Od kiedy mam bana? Jaśnie cenzorze? Nawiasem mówiąc: o celowości działania
            świadczą jego skutki, a te są na razie więcej niż zachęcające.

            > Albo
            > dyskutujemy poważnie, albo darujmy sobie dyskusje na takim poziomie, ok?

            Poważnie się nie da bo wtedy chwytacie za nożyce.

            Galba
            • tebe Re: Ok, to dobrze że miękniecie. Co z pkt.2 i 3 ? 29.08.02, 15:44
              galba napisał:
              > 2. Wciąż proszę o informację na czym polegała zbrodnia > popełniona w postach, które nadal przed nami
              > chronicie?

              Dziki pisał nie na temat, pomawiał ad personam i używał określeń zbliżonych do rasistowskich.
              Resztę usunąłem nadmiernie, za co autorów, i tych, którzy nie mogli przeczytać, przepraszam.

              P.S. Nieprawdą jest jakoby ktoś banował Galbę albo jego prowajdera.
    • galba Do ADM'ów 29.08.02, 15:39
      Daję wam dodatkowe 24 godz. jako gest dobrej woli.

      G.
      • tebe Re: Do ADM'ów 29.08.02, 15:47
        No to miły z Ciebie gość.
        • iaffelos Re: Do ADM'ów 29.08.02, 16:12
          tebe napisał:

          > No to miły z Ciebie gość.

          ja bym sie juz bal, co bedzie jutro :-))

          Mikolaj
        • rycho7 Re: Do ADM'ów 30.08.02, 09:27
          tebe napisał:

          > No to miły z Ciebie gość.

          Szanowny Panie TeBe

          Czytajac Panskie posty postrzegam ich autora jako czlowieka, ktory nie wie co
          dzieje sie na forum i zmuszony obowiazkiem sluzbowym wykonal kilka chaotycznych
          czynnosci, ktore przyniosza gorszy efekt niz mozna sie bylo spodziewac. Znam
          dostatecznie realia zycia abym nie mial watpliwosci, ze dla Pana i panskiej
          firmy jestem bytem sluzacym do podnoszenia klikomierza. Zyjecie z reklamy i
          chcecie miec wysoka rzetelna klikalnosc do przedstawienia reklmodawcom. Ja
          godze sie na taka swoja role w ramach zastanych regul gry. Interesuja mie
          faktyczne mozliwe do zaobserwowania reguly gry a nie wypociny prawnikow
          zamieszczone w regulaminie, ktorego nawet nie zamierzam czytac. Wiem jak nalezy
          sie w zyciu zachowywac i staram sie dobrze postepowac. Natomiast pulapki
          zastawiane przez prawnikow i regulaminy z gumy i z furtkami dla swojakow mnie
          nie interesuja.

          Cenzura to nie jest to co bywalcy forum GW sa w stanie zaakceptowac. ADMIN
          popelnil blad i powinien przeprosic. Nie tylko autorow usunietych watkow lecz
          wszystkich forumowiczow. Moje interesy zostaly Waszym postepowaniem wyraznie
          naruszone - moje prawo do swobody slowa. Czuje sie urazony i przyznam sie, ze
          oczekiwalem przeprosin. Jak mnie i innych nie przeprosicie tez nic sie nie
          stanie. Przynajmniej mnie nic sie nie stanie. Co innego z klikalnoscia i
          sprzedawalnoscia gazety. To Wasz interes nie moj.

          W ocenzurowanym watku nie uczestniczylem i nie zamierzam tam zagladac. Ale
          zasady to co innego niz dorazne konkrety. Podobno czasami warto ich bronic.

          Pozdrawiam
    • vini1 galba. kiedy ty zmadrzejesz?____nt 30.08.02, 10:18
Pełna wersja