artykul w niemieckim brukowcu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 14:25
Dlaczego,np nikt w waszej gazecie /tworzacej przeciez opinie/ nie napisze np
tak:matka pani kanclerz Republiki Federalnej na Aleksander Platz w Berlinie
dawala d... zolnierzom Armi Radzieckiej -i stad jej wyglad paroweczki ze
swinskim ryjem

    • jureek Re: artykul w niemieckim brukowcu 06.07.06, 14:53
      Widzisz, akurat nie o to mam pretensje do Gazety, ale o to, że w całej tej
      aferze przekłamuje i przemilcza, dolewając oliwy do ognia. Gdyby nie to, to np.
      wiedziałbyś, że podobny w tonie artykuł o kanclerz Merkel ukazał się już w tej
      samej gazecie, co artykuł o Kaczyńskich. Tymczasem Gazeta uparcie twierdzi, że
      zdanie "Złodziejaszkowie, którzy chcą rządzić światem" jest tytułem artykułu o
      Kaczyńskich, co jest nieprawdą, bo artykuł ma tytuł "Nowe, polskie kartofle", a
      zdanie o złodziejaszkach jest tytułem całej serii artykułów napisanych bardzo
      podobnym językiem przez tego samego autora o różnych politykach, o Merkel, o
      niemieckiej pani minister sprawiedliwości, Łukaszence i innych. Umieszczenie
      sprawy w takim kontekście zmienia dość istotnie wymowę artykułu. Poza tym,
      tłumaczenie, którym posługuje się Gazeta, jest mocno kulawe i nie oddaje wielu
      niuansów i gier słownych. Czytałem o tej sprawie w tyg. Polityka i muszę
      stwierdzić, że Polityka ma nie tylko bardziej wyważonych dziennikarzy ale i
      lepszych tłumaczy.
      Jura
      • xxx131 Re: artykul w niemieckim brukowcu 06.07.06, 15:12

        Ale smieszne jest Piłsudski dostal od "sterowanej demokracji", a Kaczynski ze ma jakas fobie do Putina... Niestety, w zachodniej Europie jest wielu fanow Putina. I jak to wytlumaczyc...
      • Gość: rozbawiony O dolewaniu oliwy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 22:36
        jureek napisał:

        > "Widzisz, akurat nie o to mam pretensje do Gazety, ale o to, że w całej tej
        > aferze przekłamuje i przemilcza, dolewając oliwy do ognia..."

        To zabawne. Na blogu Ewy Milewicz, jeden gość wyzwal ją od burych suk
        za to, że GW ułagodziła tłumaczenie. Ponoć w Życiu Warszawy napisało, że powinno
        być nie "złodziejaszkowie" ale "łajdacy", ew. "szubrawcy"...
Pełna wersja