aesi - jak nas inwigilują...?

IP: *.114.88.200.m.sta.codetel.net.do 19.12.07, 20:49
Jak to jest z naszym IP - czy darmowo pracujący aesi mają podgląd pod pełny adres IP? Czy mają mozliwość wyszukania wszystkich wątków tej samej osoby po danym adresie IP?
    • mateuszwierzbicki Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 21:10
      normalnie, mają specjalne monitory, na których widzą dokładnie co robimy. Ja to
      odkryłem przypadkiem, kiedy zbliżyłem twarz do ekranu swojego monitora, a tam po
      drugiej stronie zobaczyłem - co prawda niewyraźnie, ale jednak - twarz dyżurnego
      admina. Jak zobaczyła, że ją widzę, bo to dziewczyna była, to odskoczyła jak
      oparzona!
      • giwi Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 21:51
        Trzeba było buziaka przesłać zamiast straszyć dziewczynę. :-)
        • mateuszwierzbicki Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 22:03
          nie zdążyłem :)
      • w.s2 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 20.12.07, 01:09
        Aż Ci zazdroszczę takiego wzroku;)
    • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 21:26
      Masz w komputerze kamerę internetową? Masz mikrofon?
      Chyba już rozumiesz? Słyszałaś o kamerach IP?
      www.networkcamerareviews.com/
    • mika_p Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 23:39
      Permamentnie, oczywiście.
    • Gość: anka Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: *.114.88.200.m.sta.codetel.net.do 20.12.07, 02:54
      Czekam na odpowiedź admina, nie interesują mnie wynurzenia pomocników.
      • giwi Re: aesi - jak nas inwigilują...? 20.12.07, 08:48
        Temat był wiele razy poruszany, skorzystaj z wyszukiwarki.
    • t-800 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 20.12.07, 16:54
      Jeden człon mają zaszyfrowany, ale co z tego, w przypadku gdy ktoś
      pisze np. z *.pekao.com.pl? Wtedy aes widzi pekao.com.pl. A co dla
      niego za różnica czy widzi add134.pekao.com.pl czy *.pekao.com.pl?
      Takie "szyfrowanie" jednego elementu adresu to żadna ochrona.
      • t-800 Uzupełnienie 20.12.07, 17:16
        Drobna korekta. Jeśli mamy oryginalny realny host
        add134.pekao.com.pl, to...

        Admin zawodowy widzi go tak:
        - add134.pekao.com.pl

        My (jeśli użytkownik wpisze się niezalogowany) widzimy go tak:
        - *.pekao.com.pl

        Admin społeczny widzi adres z "zaszyfrowanym" pierwszym członem, np.:
        - (47).pekao.com.pl
        • jan-w Re: Uzupełnienie 20.12.07, 18:30
          t-800 napisał:
          > Admin zawodowy widzi go tak:
          > - add134.pekao.com.pl
          >

          Ty tak to widzisz?
          Ja widzę: imię, nazwisko, adres, rysopis, a u mężatek, jeszcze nazwisko
          panieńskie. ;-)
          • Gość: . Re: Uzupełnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 19:58
            > Ja widzę: imię, nazwisko, adres, rysopis, a u mężatek, jeszcze nazwisko
            > panieńskie. ;-)

            a u wdow i rozwodek?:)
            • jan-w Re: Uzupełnienie 20.12.07, 20:36
              Sygnaturę akt sądu który wydał wyrok, wraz z krótkim uzasadnieniem. ;-)
          • mika_p Re: Uzupełnienie 20.12.07, 22:44
            Bueh. Widać mało zaawansowany jesteś jako AES. Ja widzę jeszcze zdjęcie księdza,
            który udzielał ślubu.
        • w.s2 Re: Uzupełnienie 21.12.07, 09:17
          Ja dostrzegam nawet numer dowodu osobistego...
          • bj32 Re: Uzupełnienie 21.12.07, 10:57
            Ja ostatnio znalazłam rubryczkę z peselem...
            • jan-w Re: Uzupełnienie 21.12.07, 11:31
              A jak ktoś pisze służbowo, to widzisz NIP i Regon?
              • yoma Re: Uzupełnienie 21.12.07, 14:28
                Niestety nie, może jeszcze nie dotarłam. Ale widze GUS-owską klasyfikację
                działalności.
                • bj32 Re: Uzupełnienie 22.12.07, 09:42
                  Ja też nie... Jak znajdziesz, to daj znać. Ale grupa krwi jest na
                  dole po prawej.
                  • mateuszwierzbicki widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 11:46
                    i właścicieli co lepszych porywają w celu pobrania organów do przeszczepów! :(
                    • snajper55 Re: widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 13:28
                      mateuszwierzbicki napisał:

                      > i właścicieli co lepszych porywają w celu pobrania organów do przeszczepów! :(

                      Moich nie widzą. Siedzę przed monitorem w specjalnej kamizelce.
                      Bioenergoterapeuta mi ją napromieniował, a radiesteta promieniowanie utrwalił.
                      Irydolog sprawdził i potwierdził, że nic nie widać.

                      S.
                      • jan-w Re: widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 15:36
                        Mógłbyś nam wysłać to promieniowanie e-mailem.
                        Biorąc pod uwagę, że jeszcze w tym roku widziałem w TV p.Nowaka, który kazał
                        przykładać butelkę z wodą do ekranu, a on ją zmieni w wodę życia, nie byłoby to
                        specjalnie trudne zadanie?
                        • snajper55 Re: widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 16:10
                          Bioenergoterapeuta powiedział, że mogę tę energię przekazać. Musisz sobie tylko
                          uszyć podobną kamizelkę, przed pikowaniem wypełnić ją grochem, kaszą lub innym
                          produktem naturalnym (ja mam w niej kaszę gryczaną), nałożyć ją na ekran
                          monitora i wyświetlić obraz mojej kamizelki. Jeśli masz odpowiednio szybki
                          transfer (co najmniej 2 giga) to 15 minutowe naświetlanie powinno wystarczyć.

                          A to jest moja kamizelka:

                          tiny.pl/pt8m

                          S.
                          • marouder.eu Nie sciemniaj! Giggusia sobie taka uszyla.. 23.12.07, 03:24
                            ..ponapromieniowywala ile trzeba a potem i tak jej wszystko bylo widac!
                            • snajper55 Re: Nie sciemniaj! Giggusia sobie taka uszyla.. 23.12.07, 13:04
                              marouder.eu napisał:

                              > ..ponapromieniowywala ile trzeba a potem i tak jej wszystko bylo widac!

                              Bo pewnie uszyła za wąską. ;))))

                              S.
    • Gość: anka Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: *.114.88.200.m.sta.codetel.net.do 22.12.07, 19:37
      a czy jeśli aes widzi np. host (18).tvn.pl (czyli naprawdę sta-54-3.tvn.pl) to czy może wyszukać wszystkie posty na różnych forach pisane z tego samego hosta?
      • snajper55 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 22.12.07, 20:21
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > a czy jeśli aes widzi np. host (18).tvn.pl (czyli naprawdę sta-54-3.tvn.pl) to
        > czy może wyszukać wszystkie posty na różnych forach pisane z tego samego hosta?

        Albo czy może, widząc login forumowicza, wyszukać wszystkie jego posty na
        różnych forach ? Czy jakiś admin mógłby mi odpowiedzieć ? W ostateczności może
        być to społeczny admin.

        S.
        • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 22.12.07, 20:38
          Moim zdaniem, ważniejsze jest czy widząc post - widzi forumowicza.
          Tak, ale tylko od pasa w górę.
          • marouder.eu Nieprawda! 23.12.07, 03:14
            Od pasa w dol tez widzi, gdyz listwa czesto bywa narzedziem inwigilacji!
        • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 23.12.07, 13:24
          Admin, zwłaszcza spoleczny, może wszystko. Znaleźć posty, hosty,
          zagubione klucze i zagubione we mgle dzieci. Admini od tego właśnie
          są. I do tego służy im wzmiankowana inwigilacja drogich forumowiczów
          od pasa w obydwie strony.
        • ememzet Re: aesi - jak nas inwigilują...? 30.12.07, 23:03
          Gość portalu: anka napisał(a):
          > a czy jeśli aes widzi np. host (18).tvn.pl (czyli naprawdę sta-54-3.tvn.pl) to
          > czy może wyszukać wszystkie posty na różnych forach pisane z tego samego hosta?

          Nie. Takie narzędzia ma tylko administracja zawodowa (ale ta widzi pełny adres).

          snajper55 napisał:
          > Albo czy może, widząc login forumowicza, wyszukać wszystkie jego posty na
          > różnych forach ? Czy jakiś admin mógłby mi odpowiedzieć ? W ostateczności może
          > być to społeczny admin.
          >
          > S.
          To może zrobić każdy użytkownik, za pomocą wyszukiwarki forumowej. Admini Społeczni nie mają dodatkowych narzędzi do wyszukiwania.
    • marouder.eu Kameruja nas! 23.12.07, 03:12
      Kiedy bawisz sie myszka niecny aes cie nagrywa, no!
      • mika_p Sprostowanie. 23.12.07, 22:42
        AES nic nie nagrywa, poszczególne kanały dostepu rejestrowane są na centralnym
        serwerze gazety.pl. W miarę nabierania AESowskich uprawnien, można prześledzić
        sobie wstecz historię podejrzanych.
        Na przykład, będąc młodą AESką i nie miawszy uprawnień do oglądania wnętrzności,
        nie mogłam stwierdzić, czy inwigilowany user ma w treści żołądkowej kaczkę po
        pakistańsku i czerwone wino. Ale po latach AESowania mogłam sie zalogowac do
        SYSTEMU, wbić datę i nick, i wiedzieć, czy fanaberyjne wpisy mojego ulubionego
        trolla są z powodu postu, czy przedawkowania lusksusu.
        • bj32 Re: Sprostowanie. 24.12.07, 10:51
          Tyyy!!! A ile to trzeba aesić, żeby tak móc? Bo ja bardzo bym
          chciała zgłębić nękającą mnie zagadkę zielonych fekaliów, które
          permanentnie się u mnie pojawiają, a ciągle nie wiem, czy to z
          przeżarcia czy z głodu...:( I kogo prosić o klucz do SYSTEMU?
    • jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 28.12.07, 10:59
      Smutek czlowieka ogarnia, gdy czyta sie wypowiedzi aesow, ktorzy zlecieli sie do
      tego watku. Zero konkretow (jedyny t-800 odpowiedzial merytorycznie), zamiast
      tego zbiorowe trollowanie aesostwa szanownego. Smutno sie robi, gdy pomysle, ze
      tacy ludzie, ktorzy sami trolluja, maja decydowac o tym, co wolno mi przeczytac
      na forum, a jeszcze smutniej, gdy przypomne sobie, ze niektorzy z nich byli
      kiedys zupelnie normalnymi, sympatycznymi forumowiczami. No coz, sprawdza sie
      stara, ludowa madrosc, ze wladza deprawuje.
      Natomiast, co do samego udostepnienia IP aesom zdania nie zmienilem. Uwazam, ze
      znajomosc IP nie jest im potrzebna do wykonywania swojego zadania, czyli
      sprzatania smieci, a udostepnienie im IP (nawet zaszyfrowanego) bylo ze strony
      portalu zlamaniem obietnicy danej forumowiczom, ze jesli beda pisali zalogowani,
      to ich IP bedzie niewidoczne dla innych forumowiczow. Ale co tam jakies zasady,
      obietnice, gdy w gre wchodzi kasa i wladza. Takie zycie.
      Jura
      • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 11:19
        Przeczytałam to i pękło mi serce... Przepraszam! Zachowałam sie jak
        smarkacz... Masz rację, to podłe, ze widzimy te wszystkie rzeczy i
        wykorzystujemy je do niecnych celów i gnębienia Bogu ducha winnych
        forumowiczów... Szczególnie, ze w grę wchodzi zazwyczaj władza
        niemal królewska i kasa iście prezydencka... Serio. Krocie na
        sprzątaniu zarabiam.
        Wybacz zatem, Jerzy, Idę odprawić pokutę...
        • jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 13:15
          Inaczej niz kpiac nie potrafisz rozmawiac? Gdybys sie az tak bardzo nie wysilala
          na bycie dowcipna, to moze dostrzeglabys, ze wcale nie zarzucam aesom niecnego
          wykorzystywania widzianego IP forumowiczow. Nie moge tez czynic aesom zarzutow z
          tego, ze zawodowa administracja portalu postanowila udostepnic aesom
          zaszyfrowane IP zalogowanych forumowiczow lamiac przy tym wczesniejsze obietnice
          i wlasne regulaminy. To sa zarzuty wobec administracji zawodowej. U aesow nie
          podoba mi sie natomiast traktowanie z wyzszoscia zwyklych forumowiczow i
          trollowanie zamiast rzeczowych odpowiedzi. Piszac o kasie mialem na mysli kase
          wlasciciela portalu, ktory trickiem namawial do zakladania loginow, ze niby nie
          widac wtedy IP, a potem te swoje obietnice zlamal. Wladza Wasza natomiast polega
          na tym, ze Wy decydujecie za mnie, co wolno mi przeczytac, a co nie, jakbym byl
          malym dzieckiem, ktore samo nie potrafi wyselekcjonowac sobie, co warto przeczytac.
          Mozesz napisac rzeczowo, po co Ci znajomosc IP? Czy posty wywala sie ze wzgledu
          na tresc, czy IP autora?
          Jura
          • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 13:33
            Pomijając kwestię IP, usuwanie nie jest zwykle związane z decydowaniem "co wolno
            ci przeczytać". Rozmaite oszołomy, umieszczają na forum dane personalne innych
            uczestników forum, co może dać efekty podobne jak działalność Redwatch. Usuwanie
            postów łamiących prawo, z oczywistych powodów jest niezbędne.
            • jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 15:22
              Byloby wspaniale, gdyby wycinanie postow przez aesow ograniczalo sie tylko do
              takich sytuacji. Nie byloby wtedy nawet problemow z odpowiedzia na forum,
              dlaczego wycieto jakis post. Po prostu mozna by bez naruszania czegokolwiek
              napisac: "post wycieto, bo podawal czyjes dane personalne". Niestety, obserwujac
              praktyke wycinania musze stwierdzic, ze wcale nie jest tak pieknie, jak to
              przedstawiasz. Wiele wycinanek jest woluntarystycznych, aesi nie raz kieruja sie
              prywatnymi sympatiami i antypatiami, nieraz wycinaja na zasadzie pokazania, kto
              tu rzadzi itd. Oczywiscie, sa to cechy ludzkie, trudno wymagac od aesow, zeby
              byli jakimis chodzacymi idealami - chodzi jednak o to, zeby zdajac sobie sprawe,
              ze aes to tez czlowiek, ze wszystkimi ludzkimi slabosciami, nie wystawiac go na
              jeszcze wieksze pokusy naduzywania swojej wladzy. Tu nie chodzi o to, czy jakis
              aes jest be, czy cacy, to chodzi o rozwiazania systemowe.
              Pozdrawiam
              Jura
          • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 30.12.07, 11:05
            Mogę Ci napisać. Ponieważ bywają kretyni, którzy zakładają po
            kilkanaście nicków, gadają sami ze sobą, sami ze sobą się kłócą,
            obrażają sami siebie i innych, są wulgarni i niesympatyczni, piszą
            brednie i zachowują się poniżej krytyki, spamują namiętnie, wklejają
            setki bzdurnych reklam śmiecąc na forum i irytując nie tylko aesów,
            ale i innych forumowiczów. Wtedy można ich rozpoznać po IP.
            Posty kasuje się nie ze względu na IP czy nick [chociaż bywa: w
            przypadku spamerów], ale ze względu na treść właśnie. A w jakich
            przypadkach, możesz sobie poczytać w regulaminie i w netykiecie. Ni
            chodzi o to, żebyś Ty nie mógł przeczytać, tylko, żeby nikt nie
            musiał się umartwiać czytaniem nonsensownych lub obelżywych treści.

            Może być?
            • genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? 30.12.07, 12:59
              bj32 napisała:

              > Posty kasuje się nie ze względu na IP czy nick [chociaż bywa: w
              > przypadku spamerów], ale ze względu na treść właśnie.

              Skoro posty kasuje się ze względu na treść, a nie IP, to chyba jako
              aes jesteś w stanie stwierdzić na podstawie jego treści , czy post
              jest zgodny z netykietą, czy nie. IP nie jest Ci do tego potrzebne.
              • jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 01:17
                genoveva napisała:

                > bj32 napisała:
                >
                > > Posty kasuje się nie ze względu na IP czy nick [chociaż bywa: w
                > > przypadku spamerów], ale ze względu na treść właśnie.
                >
                > Skoro posty kasuje się ze względu na treść, a nie IP, to chyba jako
                > aes jesteś w stanie stwierdzić na podstawie jego treści , czy post
                > jest zgodny z netykietą, czy nie. IP nie jest Ci do tego potrzebne.

                Ja zrozumialem to tak, ze przy samej decyzji czy wycinac, czy nie, IP nie jest
                potrzebne, potrzebne jest ono na etapie wstepnej selekcji, jakimi postami w
                ogole sie zajac w sytuacji, gdy fizycznie nie da sie przeczytac wszystkiego.
                Pozdrawiam
                Jura
                • Gość: robaczek Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 31.12.07, 09:38
                  > Ja zrozumialem to tak

                  Że cooo? Że ja niby nie potrafię zrozumieć najprostszych rzeczy ? :>
                  Po Twoim IP widzę, że mnie obrażasz ;DDD

                  > Ja zrozumialem to tak, ze przy samej decyzji czy wycinac, czy nie,
                  IP nie jest
                  > potrzebne, potrzebne jest ono na etapie wstepnej selekcji, jakimi
                  postami w
                  > ogole sie zajac w sytuacji, gdy fizycznie nie da sie przeczytac
                  wszystkiego.

                  Ale do rzeczy. Zgodziłabym się z takim wyjaśnieniem, gdyby nie fakt,
                  że aesi nie mają możliwości wyszukiwania po nr IP. A skoro muszą
                  przeklikać się przez wszystkie wątki i chociaż prześlizgnąć wzrokiem
                  po wszystkich wypowiedziach, więcej z tego szkody niż pożytku.

                  Znajomość IP znacznie wpływa na obiektywizm moderatorów. Inaczej
                  ocenia się słowa osoby, co do której mamy zaufanie, lubimy ją, a
                  inaczej forumowicza, do którego jesteśmy uprzedzeni. Ci lubiani mogą
                  sobie pozwolić na znacznie więcej, moderatorzy chętnie przymkną oko
                  na większość ich wybryków, podczas gdy w wypowiedziach kogoś z
                  etykietą 'trolla' na siłę będą dopatrywali się czegoś niestosownego
                  i wytną posta pod najbardziej błahym pretekstem.

                  > Pozdrawiam
                  > Jura

                  Również pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku :)

                  PS. Na wszelki wypadek nie loguję się, żeby na podstawie mojego IP
                  dało się ustalić, czy nie popełniam przypadkiem gwałtu na
                  netykiecie ;)

                  • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 13:33
                    Pozwól, że Ci coś wyjaśnię: równie logiczne wydaje się ocenianie po
                    IP jak po nickuDziaąm nie tylko jako moderator, ale również jako
                    zwyczajna forumowiczka. I co? I nic, nikt mnie nie ocenia za IP czy
                    nick, ale za wypowiedzi. I ja mam takie samo podejście. Jeśli ktoś
                    pisze idiotyzmy, to znaczy, że pisze idiotyzmy i jakie ma znaczenie
                    z którego kompa je pisze, albo pod jakim nickiem? IP jest przydatne
                    wyłącznie jeśli chodzi i spamerów i pacynki. I już. Moza tym jest
                    najdokładniej obojętnym zrstawem literek i cyferek, na który
                    normalni ludzie zazwyczaj nie zwracają uwagi.
                    Co zaś do etykietki trolla... To nie jest takie proste. Sama znam
                    stado baaaardzo sympatycznych trolli:DDD

                    Też pozdrawiam i życzę:)))
                    • jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 14:36
                      bj32 napisała:

                      > IP jest przydatne
                      > wyłącznie jeśli chodzi i spamerów i pacynki. I już.

                      Moglabys to blizej wyjasnic? Spam zdaje sie jest spamem niezaleznie od IP z
                      ktorego jest wysylany. Banowac spamerow i tak nie macie prawa , wiec naprawde
                      nie rozumiem, co pomoze Wam IP. Jego znajomosc raczej przeszkodzi w obiektywnym
                      wycinaniu. A pacynki? Tutaj juz w ogole nie rozumiem. Czy pacynkowanie jest
                      niezgodne z regulaminem? Dlaczego aes ma byc wyposazony w narzedzia do
                      rozpoznawania pacynek, a zwykly forumowicz juz nie? Dlaczego ja nie mam prawa
                      wiedziec, czy nick x pisze z tego samego IP, co nick y, ale aes ma to wiedziec?

                      > Moza tym jest
                      > najdokładniej obojętnym zrstawem literek i cyferek, na który
                      > normalni ludzie zazwyczaj nie zwracają uwagi.

                      Wiec dlaczego w takim razie administracja forum tak zachecala do logowania sie,
                      uzywajac przy tym argumentu, ze nie bedzie wtedy widoczny ten obojetny zestaw
                      literek i cyferek? Skoro to mialo byc zacheta, to chyba nie moze to byc tak
                      obojetny zestaw. Poza tym oszukano wtedy forumowiczow, bo jednak udostepniono
                      ich IP innym forumowiczom. I ten zarzut oszustwa jest podstawowym zarzutem w
                      sprawie IP.
                      Jura
                      • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 01.01.08, 13:54
                        Na pytanie pierwsze bez wątpienia dokładniej może Ci odpowiedzieć
                        ktoś z wyzszych półek. Ja jestem szaraczek najnizszego stopnia, mam
                        swoje wytyczne i zajmuje sie sprzątaniem, a nie bitwami z
                        forumowiczami [zazwyczaj i tak zostaję w efekcie obrzucona zielonymi
                        kupami:(]
                        Dlaczego administracja zachęcała? No... Tu odpowiedź jest jeszcze
                        prostsza. Otóż: nie mam pojęcia. Sprzątam od niedawna, na forum
                        bywam od niedawna, zielona jestem jak - nieprzymoierzając - ogórek.
                        Nie było mnie w praczasach, a nawet gdybym była to i tak nie
                        miałąbym nic do gadania w tej sprawie. I sądzę, ze znakomita
                        wiekszość przecietnych adminów również:)
                        Pozdfrawiam w Nowym Roku:)
                        bj32
                    • Gość: pacynka.genovevy Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 31.12.07, 17:20
                      bj32 napisała:

                      > Pozwól, że Ci coś wyjaśnię: równie logiczne wydaje się ocenianie
                      po
                      > IP jak po nickuDziaąm nie tylko jako moderator, ale również jako
                      > zwyczajna forumowiczka. I co? I nic, nikt mnie nie ocenia za IP
                      czy
                      > nick, ale za wypowiedzi. I ja mam takie samo podejście.

                      Po pierwsze łatwiej zmienić nick niż IP. I chociaż to drugie (chodzi
                      o maskowanie IP) również nie jest specjalnie skomplikowane, to w
                      niektórych okolicznościach bywa okropnie upierdliwe. Po drugie nikt
                      nie jest do końca obiektywny, zasada ta dotyczy także aesów (i
                      zawodowych adminów też), co poniektórzy społeczni nawet się z tym
                      nie kryją , że niektórym pozwalają na więcej. Po trzecie, istnieje
                      zasadnicza różnica pomiędzy oceną wypowiedzi przez innych
                      forumowiczów, a oceną aesa. Szeregowy forumowuicz nie ma do
                      dyspozycji nożyczek.

                      > Jeśli ktoś
                      > pisze idiotyzmy, to znaczy, że pisze idiotyzmy i jakie ma
                      znaczenie
                      > z którego kompa je pisze, albo pod jakim nickiem? IP jest
                      przydatne
                      > wyłącznie jeśli chodzi i spamerów i pacynki. I już.

                      I tu się z Tobą nie zgodzę. Oczywiście, tak być powinno i mam
                      nadzieję, że wszyscy moderatorzy do tego dążą, jednak nasz stosunek
                      do piszącego ma zasadnicze znaczenie przy ocenie jego wypowiedzi. To
                      co w komentarzu jednego użytkownika może zostać uznane za żarcik
                      (może niezbyt udany, ale jednak żarcik), w przypadku drugiego
                      zostanie odebrane jako obraza majestatu. Zasada ta dotyczy zarówno
                      zwykłych forumowiczów jak i moderatorów, z tym, że ci pierwsi nie
                      widzą IP, czyli identyfikują użytkownika jedynie na podstawie nicka
                      i czasami (ale raczej rzadko) na podstawie stylu wypowiedzi. Dlatego
                      właśnie uważam, że udostępnienie aesom nawet niepełnego IP, jest
                      krokiem w złym kierunku, gdyż ogranicza się ich obiektywizm, kiedy
                      powinno się dążyć do uzyskania jak największej bezstronności.

                      > Co zaś do etykietki trolla... To nie jest takie proste. Sama znam
                      > stado baaaardzo sympatycznych trolli:DDD

                      Ha, a ilu ja znam fajnych trolli (oczywiście niesłusznie
                      szykanowanych przez zawodową i społeczną administrację) :D

                      > Też pozdrawiam i życzę:)))

                      Również pozdrawiam i życzę udanej zabawy oraz wszystkiego
                      najlepszego w nadchodzącym roku

                      • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 18:52
                        A u was murzynów męczą!
                        • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 01.01.08, 14:02
                          No dokładnie... A świstak siedzi i zawija...

                          Zabijcie mnie, ludzie, mam kila stałych forumowiczek, niektóre
                          notorycznie usiłują sie ze mną bić, łamią podstawowe zasady i
                          doprowadzają do szału. I co mi z tej "inwigilacji"? Nie mam pojęcia,
                          jakie mają IP, bo nie czytam, a nawet gdybym czytała to korzyści
                          fizyczne są nijakie, albowiem niewiasty owe mają cały czas te same
                          nicki i zwisa mi swobodnym kalafiorem ich IP. Demonizowanie
                          administracji i wmawianie całemu światu, jacy to jesteśmy okropni
                          jest jak na mój skromny gust zwyczajnie głupie...
                          • genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 10:35
                            bj32 napisała:

                            > Zabijcie mnie, ludzie, mam kila stałych forumowiczek, niektóre
                            > notorycznie usiłują sie ze mną bić, łamią podstawowe zasady i
                            > doprowadzają do szału. I co mi z tej "inwigilacji"? Nie mam
                            pojęcia,
                            > jakie mają IP, bo nie czytam, a nawet gdybym czytała to korzyści
                            > fizyczne są nijakie, albowiem niewiasty owe mają cały czas te same
                            > nicki i zwisa mi swobodnym kalafiorem ich IP.

                            Załóżmy, że Tobie to faktycznie zwisa, jednak przecież nie możesz mi
                            zagwarantować, że tak samo jest w przypadku innych aesów. Weźmy np.
                            takie forum Ursynów. Czy mogę liczyć na obiektywizm tamtejszego
                            moderatora, skoro korzystając z wiedzy o moim nr IP, zasugerował mój
                            udział bądź przynajmniej ciche przyzwolenie dla haniebnego procederu
                            męczenia murzynów ? ;D

                            > Demonizowanie
                            > administracji i wmawianie całemu światu, jacy to jesteśmy okropni
                            > jest jak na mój skromny gust zwyczajnie głupie...

                            Nie wiem jak w przypadku innych forumowiczów, ale moim celem jest
                            przedstawienie swojego stanowiska oraz przekonanie kogo się da, że
                            udostępnianie nawet niepełnego nr IP aesom jest złym rozwiązaniem,
                            gdyż wiedza ta może negatywnie wpłynąć na ocenę wypowiedzi
                            forumowiczów.
                            • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 13:22
                              Tak dla ścisłości: Odpowiadałem Robaczkowi vel pacynka.genovevy których
                              częściowe IP, jest widoczne dla wszystkich i dotyczy to każdego niezalogowanego.
                              Twojego IP nie widzę i interesującą informację, że tamte osoby są tobą (?), znam
                              tylko z twojego tu oświadczenia. Na podstawie tego fragmentu numeru IP, każdy z
                              łatwością może ustalić skąd (w pewnych wypadkach, za pośrednictwem jakiego
                              proxy) pisze autor postu. Stąd moja całkowicie poważna i mająca podstawy uwaga o
                              męczeniu murzynów.

                              Co do meritum, twoje obawy są słuszne. Na forum Ursynów, nie możesz liczyć na
                              tolerancję, jeśli będziesz nawoływała do męczenia murzynów. ;-)) To samo
                              dotyczy białych, czerwonoskórych i popielatych.
                              • Gość: genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 02.01.08, 15:33
                                jan-w napisał:

                                > Tak dla ścisłości: Odpowiadałem Robaczkowi vel pacynka.genovevy
                                których
                                > częściowe IP, jest widoczne dla wszystkich i dotyczy to każdego
                                niezalogowanego

                                OK. Zrezygnuję z logowania w tym wątku, żeby było widać, że ja to ja.

                                > Twojego IP nie widzę i interesującą informację, że tamte osoby są
                                tobą (?), znam
                                > tylko z twojego tu oświadczenia.

                                Jednak widziałbyś część mojego IP plus jeszcze ten zaszyfrowany
                                kawałek, gdybym pisała na forum Ursynów.

                                > Na podstawie tego fragmentu numeru IP, każdy z
                                > łatwością może ustalić skąd (w pewnych wypadkach, za pośrednictwem
                                jakiego
                                > proxy) pisze autor postu. Stąd moja całkowicie poważna i mająca
                                podstawy uwaga
                                > o
                                > męczeniu murzynów.

                                Zgadza się i jest to jedna z przyczyn dla których część użytkowników
                                loguje się. Jednak logowanie nie ukrywa IP użytkownika przed
                                wzrokiem forumowicza o uprawnieniach aesa na danym forum. Co więcej,
                                na podstawie tego obojętnego dla niektórych zestawu cyferek i
                                literek opiekun danego forum z łatwością może ustalić skąd (w
                                pewnych wypadkach, za pośrednictwem jakiego proxy) pisze autor postu
                                i np. zaostrzyć kryteria oceny wobec tej osoby, podejrzewając ją, że
                                ma np. jakiś szemrany interes w wygłaszaniu pewnych poglądów na
                                forum :>

                                > Co do meritum, twoje obawy są słuszne.

                                Czy ja dobrze zrozumiałam ? ;) Wszak moje obawy dotyczyły
                                obiektywizmu aesa na forum Ursynów, czyżbym nie mogła liczyć na
                                rzetelną ocenę treści moich wypowiedzi ? ;>
                                • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 16:10
                                  Znów się będę "czepiał szczegółów:
                                  1. Nie widzę ostatniego członu na żadnym forum.
                                  2. Na podstawie pierwszych 3 każdy użytkownik forum, może wyciągnąć dokładnie te
                                  same wnioski, ale nie pozna szczegółowych danych.

                                  > > Co do meritum, twoje obawy są słuszne.
                                  >
                                  > Czy ja dobrze zrozumiałam ? ;) Wszak moje obawy dotyczyły
                                  > obiektywizmu aesa na forum Ursynów, czyżbym nie mogła liczyć na
                                  > rzetelną ocenę treści moich wypowiedzi ? ;>

                                  Oczywiście, że możesz liczyć na rzetelną ocenę. Zapraszam :-)

                                  A tak przy okazji: dręczycie? ;-))
                                  • Gość: genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 02.01.08, 19:14
                                    > 2. Na podstawie pierwszych 3 każdy użytkownik forum, może
                                    wyciągnąć dokładnie te
                                    > same wnioski

                                    Ale żeby wyciągnąć jakiekolwiek wnioski musi chociaż te trzy człony
                                    widzieć, a nie zobaczy, jeśli użytkownik zawsze będzie się logował.
                                    Co innego aes danego forum.

                                    > ale nie pozna szczegółowych danych.

                                    Czasami to co widać jest wystarczająco interesujące. Puszczam wodzę
                                    wyobraźni i wyobrażam sobie minę aesa, który przeczytał wypowiedź w
                                    stylu 'Akcja przeciwko posłance Sawickiej była jak najbardziej
                                    legalna [...]' login: pysia IP: *.cba.gov.pl ;D

                                    > A tak przy okazji: dręczycie? ;-))

                                    Pytanie jest tendencyjne :D

                                    • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 19:26
                                      I sugerujące odpowiedź? ;-)
                            • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 15:25
                              Nie mogę, niestety, ręczyć za obiektywizm moderatora forum Ursynów.
                              Nie zobaczę jego IP, jeśli nie wejdzie na forum Małe dziecko, a
                              zatem nie jestem w stanie go inwigilować. Ergo: nie posiadam nad nim
                              władzy ani o nim stosownych wiadomości, zeby móc wywierać presję i
                              domagać się choćby zdementowania pogłosek, jakobyś miała
                              rasistowskie zapędy do maltretwania osób odmiennie umaszczonych.
                              ;)
                              "udostępnianie nawet niepełnego nr IP aesom jest złym rozwiązaniem,
                              gdyż wiedza ta może negatywnie wpłynąć na ocenę wypowiedzi
                              forumowiczów."
                              Czy mozesz rozwinąć te myśl? W jaki sposób rząd cyferek i literek
                              gdzieśtam moze wpływać na ocenę wypowiedzi? Albo ktoś pisze głupoty
                              straszliwe, albo pisze z sensem. Jakoś nie wydaje mi sie, zeby IP
                              miało jakiekolwiek znaczenie dla czyjejkolwiek wiedzy, rozsądku, czy
                              czego tam sie jeszcze uzywa do pisania postów.
                              • Gość: genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 02.01.08, 18:54
                                Sprawdziłam przed chwilą liczbę wystąpień dla słowa 'czarnuch' na
                                forum Gazety (2007 - 2008). Było ich 1269. Słowo to pojawiało się
                                dość często na forach publicznych - moderowanych, w różnych okresach
                                czasu i w różnym kontekście - także tym najbardziej obraźliwym.
                                Oznacza to, że ww. określenie jest do jakiegoś stopnia akceptowane
                                przez moderatorów. Jestem ciekawa, czy aesi byliby równie
                                tolerancyjni, wobec autora postu o treści nieodbiegającej od innych
                                tego typu wypowiedzi, jeśli zostałby on napisany z adresu
                                *.kkk.com ? Czy tak samo będzie oceniona podobny komentarz
                                forumowicza 'na indeksie', który dla niepoznaki zmienił sobie login,
                                ale używa tego samego IP, jak kogoś lubianego przez aesa ?

                                Inny przykład, proszę bardzo. Forumowicz dość ostro, ale rzeczowo i
                                bez inwektyw, krytykuje usługi jakiejś firmy. Czy moderator tak samo
                                potraktuje tę wypowiedź, jeżeli wyszła ona spod bliżej
                                niezidentyfikowanego adresu, np. *.neoplus.adsl.tpnet.pl, jak
                                wypowiedź spod *.nazwa-konkurenta.com.pl ?

                                Jeszcze inny przykład ? Co prawda już po wyborach, ale wyobraźmy
                                sobie ostrą kampanię wyborczą. Ktoś wychwala pod niebiosa zalety
                                jakiegoś kandydata na posła, który jest również Ministrem. Czy tak
                                samo będą traktowane wypowiedzi z nierzucających się w oczy IP jak
                                tych z końcówką gov.pl ?
                                • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 19:25
                                  Powinno to zależeć od treści postu, nie od autora.
                                • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 05.01.08, 15:13
                                  A co oznacza końcówka gov.pl? Neoplus to wiem akurat. Ten gov
                                  słyszała czy widziałam już, ale mi to rybka, czy to jest gov, neo
                                  czy szuflada. Nie wiem, jak inni admini, ale ja po prostu tych
                                  adresów do inwigilacji nie zauważam. Pisząc sobie na forach nijak
                                  nie związanych z moim i w dodatku pod innym nickiem dla niepoznaki
                                  jakoś nie zauważyłam, zeby z racji IP ktoś mnie traktował tak czy
                                  inaczej, chociaż część adminów zna moje alter ego. Nie wszyscy mnie
                                  kochają nad życie, ale nie jestem nijak szykanowana wyłącznie za IP.
                                  Raz mój post został wycięty, spytałam, czemu, otrzymałam mniej
                                  wiecej logiczna odpowiedź, a IP nie miało z tym nic wspólnego. W
                                  dodatku było to jeszcze wtedy, kiedy nie moderowałam.
                                  Ja sądzę, ze pomijając sarkania Jerzego, ze co innego było
                                  obiecywane, to całe to czepianie sie IP to po prostu jakaś obsesja.

                                  W kwestii "czarnucha" najnowsze wieści głoszą, ze bardziej obelżywe
                                  jest słowo "Murzyn". W tej chwili powinno sie mówić Afro-cośtam.
                                  Afroamerykanin, Afroeuropejczyk, Afropolak itp. To jest politycznie
                                  poprawne.
                                  A Ku Kluks Klaun jeszcze istnieje?
                                  ;)
                                  • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 05.01.08, 16:16
                                    Afropolak, to Polak mieszkający w Afryce, czy odwrotnie? I dlaczego? I jak się
                                    nazywa jego odwrotna wersja? A indianin mieszkający we Wspólnocie Niepodległych
                                    Państw (ZSRR)? ;-)
                                    • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 06.01.08, 11:58
                                      Afropolak to bardzociemnoskóry osobnik wywodzący się z Afryki, a
                                      mieszkający w Polsce. Taki Omar Sangare na przykład. Polak
                                      mieszkający w Afryce to Polak. Moze by powiedzmy, ze jak od czasu do
                                      czasu Tony Halik [śp. jeszcze za życia]. I dlatego, ze Polak to
                                      Polak, a ten drugi to nie może być Murzyn czy czarnuch, bo to
                                      obelżywe. Wiec skoro Afroamerykanin, to może i Afropolak być. Jeśli
                                      znamy konkretne miejsce pobytu danego obywatela, to moze być nawet
                                      Afrowarszawiak, jak mniemam.
                                      Odwrotna wersja to... Pytasz o samicę? Czy takiego, co mieszka w tym
                                      innym miejscu?
                                      Indianin to Indianin. W ostateczności Rosjanin [czy tam inszy jakiś]
                                      wywodzący sie z plemienia Czejenów czy coś, jeśli to jego pradziad
                                      czy inny przodek się przykulał do ZSRR. Wariacje dotyczące
                                      poprawności politycznej dotyczą jedynie byłych mieszkańców "Czarnego
                                      Lądu".

                                      Ze Wspólnoty Państw Niepodległych najbardziej lubię ichnie pierożki.
                                      W tym zarówno wykonywać jak i jeść:)))
                                      • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 06.01.08, 13:08
                                        Jak się oczywiście domyślasz, żartowałem.
                                        Problem politycznie poprawnej nomenklatury, nie dotyczy tylko murzynów. Z
                                        niejasnych powodów, także słowa: cygan lub homoseksualista, muszą być
                                        zastępowane innymi. W słowach: murzyn, cygan, homoseksualista, nie ma nic
                                        obelżywego. Podobnie w słowach: nordyk, kaszub, heteroseksualista.
                                        Myślę że zastępowanie polskiego, słowa murzyn, określeniem afro-..., to
                                        bezkrytyczne przyjmowanie reguł amerykańskich.
                                        • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 07.01.08, 01:29
                                          Jak się zapewne domyślasz, jestem z natury baaardzo poważna. O czym
                                          się niewątpliwie przekonałeś nie tylko tutaj. Niewstawianie emotek
                                          powoduje po prostu dodatkowe zamieszanie, które dla odmiany wywołuje
                                          u mnie tym większe ataki wesołości.
                                          Niemniej musisz przyznać, że określenie typu afroślązak lub
                                          afromieszkaniecPcimiaDolnego brzmi... ciekawie. Tylko stąd mój pęd
                                          do naśladowania reguł amerykańskich.
                                          Prywatnie nie rzeźbię w dyni na początku listopada, nie jadam indyka
                                          na Świeto Dziękczynienia i preferuję karpia w miejsce kanadyjskich
                                          gęsi:)))
                                          Pozdrawiam:)
                                  • jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 05.01.08, 16:33
                                    Domena gov.pl (jak government) to domena rządu polskiego.
                                    I dalej, np mf.gov.pl - ministerstwo finansów, mkis.gov.pl - min. kultury i dziedzictwa narodowego.
                                    • bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 06.01.08, 11:59
                                      Aha. Dziękuję:)
            • jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 01:14
              bj32 napisała:

              > Może być?

              Moe byc! W taki sposob mozna rozmawiac. Na argumenty, a nie na kpiny. Rozumiem,
              ze wglad w adresy IP ulatwia Ci prace w ten sposob, ze nie musisz czytac
              wszystkiego, a tylko posty z tych najbardziej podejrzanych IP. To jest juz jakis
              argument, chociaz i tak uwazam, ze nawet ulatwienie pracy aesom nie warte bylo
              lamania obietnic danych forumowiczom, ze inni forumowicze nie beda widzieli ich
              IP, jesli beda pisali zalogowani. Ale to juz kwestia bardziej filozoficzna - co
              wazniejsze? Utylitaryzm, czy wiernosc zasadom?
              Jura

Pełna wersja