Gość: anka IP: *.114.88.200.m.sta.codetel.net.do 19.12.07, 20:49 Jak to jest z naszym IP - czy darmowo pracujący aesi mają podgląd pod pełny adres IP? Czy mają mozliwość wyszukania wszystkich wątków tej samej osoby po danym adresie IP? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mateuszwierzbicki Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 21:10 normalnie, mają specjalne monitory, na których widzą dokładnie co robimy. Ja to odkryłem przypadkiem, kiedy zbliżyłem twarz do ekranu swojego monitora, a tam po drugiej stronie zobaczyłem - co prawda niewyraźnie, ale jednak - twarz dyżurnego admina. Jak zobaczyła, że ją widzę, bo to dziewczyna była, to odskoczyła jak oparzona! Link Zgłoś
giwi Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 21:51 Trzeba było buziaka przesłać zamiast straszyć dziewczynę. :-) Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 19.12.07, 21:26 Masz w komputerze kamerę internetową? Masz mikrofon? Chyba już rozumiesz? Słyszałaś o kamerach IP? www.networkcamerareviews.com/ Link Zgłoś
Gość: anka Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: *.114.88.200.m.sta.codetel.net.do 20.12.07, 02:54 Czekam na odpowiedź admina, nie interesują mnie wynurzenia pomocników. Link Zgłoś
giwi Re: aesi - jak nas inwigilują...? 20.12.07, 08:48 Temat był wiele razy poruszany, skorzystaj z wyszukiwarki. Link Zgłoś
t-800 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 20.12.07, 16:54 Jeden człon mają zaszyfrowany, ale co z tego, w przypadku gdy ktoś pisze np. z *.pekao.com.pl? Wtedy aes widzi pekao.com.pl. A co dla niego za różnica czy widzi add134.pekao.com.pl czy *.pekao.com.pl? Takie "szyfrowanie" jednego elementu adresu to żadna ochrona. Link Zgłoś
t-800 Uzupełnienie 20.12.07, 17:16 Drobna korekta. Jeśli mamy oryginalny realny host add134.pekao.com.pl, to... Admin zawodowy widzi go tak: - add134.pekao.com.pl My (jeśli użytkownik wpisze się niezalogowany) widzimy go tak: - *.pekao.com.pl Admin społeczny widzi adres z "zaszyfrowanym" pierwszym członem, np.: - (47).pekao.com.pl Link Zgłoś
jan-w Re: Uzupełnienie 20.12.07, 18:30 t-800 napisał: > Admin zawodowy widzi go tak: > - add134.pekao.com.pl > Ty tak to widzisz? Ja widzę: imię, nazwisko, adres, rysopis, a u mężatek, jeszcze nazwisko panieńskie. ;-) Link Zgłoś
Gość: . Re: Uzupełnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 19:58 > Ja widzę: imię, nazwisko, adres, rysopis, a u mężatek, jeszcze nazwisko > panieńskie. ;-) a u wdow i rozwodek?:) Link Zgłoś
jan-w Re: Uzupełnienie 20.12.07, 20:36 Sygnaturę akt sądu który wydał wyrok, wraz z krótkim uzasadnieniem. ;-) Link Zgłoś
mika_p Re: Uzupełnienie 20.12.07, 22:44 Bueh. Widać mało zaawansowany jesteś jako AES. Ja widzę jeszcze zdjęcie księdza, który udzielał ślubu. Link Zgłoś
yoma Re: Uzupełnienie 21.12.07, 14:28 Niestety nie, może jeszcze nie dotarłam. Ale widze GUS-owską klasyfikację działalności. Link Zgłoś
bj32 Re: Uzupełnienie 22.12.07, 09:42 Ja też nie... Jak znajdziesz, to daj znać. Ale grupa krwi jest na dole po prawej. Link Zgłoś
mateuszwierzbicki widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 11:46 i właścicieli co lepszych porywają w celu pobrania organów do przeszczepów! :( Link Zgłoś
snajper55 Re: widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 13:28 mateuszwierzbicki napisał: > i właścicieli co lepszych porywają w celu pobrania organów do przeszczepów! :( Moich nie widzą. Siedzę przed monitorem w specjalnej kamizelce. Bioenergoterapeuta mi ją napromieniował, a radiesteta promieniowanie utrwalił. Irydolog sprawdził i potwierdził, że nic nie widać. S. Link Zgłoś
jan-w Re: widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 15:36 Mógłbyś nam wysłać to promieniowanie e-mailem. Biorąc pod uwagę, że jeszcze w tym roku widziałem w TV p.Nowaka, który kazał przykładać butelkę z wodą do ekranu, a on ją zmieni w wodę życia, nie byłoby to specjalnie trudne zadanie? Link Zgłoś
snajper55 Re: widzą też nasze wnętrzności 22.12.07, 16:10 Bioenergoterapeuta powiedział, że mogę tę energię przekazać. Musisz sobie tylko uszyć podobną kamizelkę, przed pikowaniem wypełnić ją grochem, kaszą lub innym produktem naturalnym (ja mam w niej kaszę gryczaną), nałożyć ją na ekran monitora i wyświetlić obraz mojej kamizelki. Jeśli masz odpowiednio szybki transfer (co najmniej 2 giga) to 15 minutowe naświetlanie powinno wystarczyć. A to jest moja kamizelka: tiny.pl/pt8m S. Link Zgłoś
marouder.eu Nie sciemniaj! Giggusia sobie taka uszyla.. 23.12.07, 03:24 ..ponapromieniowywala ile trzeba a potem i tak jej wszystko bylo widac! Link Zgłoś
snajper55 Re: Nie sciemniaj! Giggusia sobie taka uszyla.. 23.12.07, 13:04 marouder.eu napisał: > ..ponapromieniowywala ile trzeba a potem i tak jej wszystko bylo widac! Bo pewnie uszyła za wąską. ;)))) S. Link Zgłoś
Gość: anka Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: *.114.88.200.m.sta.codetel.net.do 22.12.07, 19:37 a czy jeśli aes widzi np. host (18).tvn.pl (czyli naprawdę sta-54-3.tvn.pl) to czy może wyszukać wszystkie posty na różnych forach pisane z tego samego hosta? Link Zgłoś
snajper55 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 22.12.07, 20:21 Gość portalu: anka napisał(a): > a czy jeśli aes widzi np. host (18).tvn.pl (czyli naprawdę sta-54-3.tvn.pl) to > czy może wyszukać wszystkie posty na różnych forach pisane z tego samego hosta? Albo czy może, widząc login forumowicza, wyszukać wszystkie jego posty na różnych forach ? Czy jakiś admin mógłby mi odpowiedzieć ? W ostateczności może być to społeczny admin. S. Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 22.12.07, 20:38 Moim zdaniem, ważniejsze jest czy widząc post - widzi forumowicza. Tak, ale tylko od pasa w górę. Link Zgłoś
marouder.eu Nieprawda! 23.12.07, 03:14 Od pasa w dol tez widzi, gdyz listwa czesto bywa narzedziem inwigilacji! Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 23.12.07, 13:24 Admin, zwłaszcza spoleczny, może wszystko. Znaleźć posty, hosty, zagubione klucze i zagubione we mgle dzieci. Admini od tego właśnie są. I do tego służy im wzmiankowana inwigilacja drogich forumowiczów od pasa w obydwie strony. Link Zgłoś
ememzet Re: aesi - jak nas inwigilują...? 30.12.07, 23:03 Gość portalu: anka napisał(a): > a czy jeśli aes widzi np. host (18).tvn.pl (czyli naprawdę sta-54-3.tvn.pl) to > czy może wyszukać wszystkie posty na różnych forach pisane z tego samego hosta? Nie. Takie narzędzia ma tylko administracja zawodowa (ale ta widzi pełny adres). snajper55 napisał: > Albo czy może, widząc login forumowicza, wyszukać wszystkie jego posty na > różnych forach ? Czy jakiś admin mógłby mi odpowiedzieć ? W ostateczności może > być to społeczny admin. > > S. To może zrobić każdy użytkownik, za pomocą wyszukiwarki forumowej. Admini Społeczni nie mają dodatkowych narzędzi do wyszukiwania. Link Zgłoś
marouder.eu Kameruja nas! 23.12.07, 03:12 Kiedy bawisz sie myszka niecny aes cie nagrywa, no! Link Zgłoś
mika_p Sprostowanie. 23.12.07, 22:42 AES nic nie nagrywa, poszczególne kanały dostepu rejestrowane są na centralnym serwerze gazety.pl. W miarę nabierania AESowskich uprawnien, można prześledzić sobie wstecz historię podejrzanych. Na przykład, będąc młodą AESką i nie miawszy uprawnień do oglądania wnętrzności, nie mogłam stwierdzić, czy inwigilowany user ma w treści żołądkowej kaczkę po pakistańsku i czerwone wino. Ale po latach AESowania mogłam sie zalogowac do SYSTEMU, wbić datę i nick, i wiedzieć, czy fanaberyjne wpisy mojego ulubionego trolla są z powodu postu, czy przedawkowania lusksusu. Link Zgłoś
bj32 Re: Sprostowanie. 24.12.07, 10:51 Tyyy!!! A ile to trzeba aesić, żeby tak móc? Bo ja bardzo bym chciała zgłębić nękającą mnie zagadkę zielonych fekaliów, które permanentnie się u mnie pojawiają, a ciągle nie wiem, czy to z przeżarcia czy z głodu...:( I kogo prosić o klucz do SYSTEMU? Link Zgłoś
jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 28.12.07, 10:59 Smutek czlowieka ogarnia, gdy czyta sie wypowiedzi aesow, ktorzy zlecieli sie do tego watku. Zero konkretow (jedyny t-800 odpowiedzial merytorycznie), zamiast tego zbiorowe trollowanie aesostwa szanownego. Smutno sie robi, gdy pomysle, ze tacy ludzie, ktorzy sami trolluja, maja decydowac o tym, co wolno mi przeczytac na forum, a jeszcze smutniej, gdy przypomne sobie, ze niektorzy z nich byli kiedys zupelnie normalnymi, sympatycznymi forumowiczami. No coz, sprawdza sie stara, ludowa madrosc, ze wladza deprawuje. Natomiast, co do samego udostepnienia IP aesom zdania nie zmienilem. Uwazam, ze znajomosc IP nie jest im potrzebna do wykonywania swojego zadania, czyli sprzatania smieci, a udostepnienie im IP (nawet zaszyfrowanego) bylo ze strony portalu zlamaniem obietnicy danej forumowiczom, ze jesli beda pisali zalogowani, to ich IP bedzie niewidoczne dla innych forumowiczow. Ale co tam jakies zasady, obietnice, gdy w gre wchodzi kasa i wladza. Takie zycie. Jura Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 11:19 Przeczytałam to i pękło mi serce... Przepraszam! Zachowałam sie jak smarkacz... Masz rację, to podłe, ze widzimy te wszystkie rzeczy i wykorzystujemy je do niecnych celów i gnębienia Bogu ducha winnych forumowiczów... Szczególnie, ze w grę wchodzi zazwyczaj władza niemal królewska i kasa iście prezydencka... Serio. Krocie na sprzątaniu zarabiam. Wybacz zatem, Jerzy, Idę odprawić pokutę... Link Zgłoś
jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 13:15 Inaczej niz kpiac nie potrafisz rozmawiac? Gdybys sie az tak bardzo nie wysilala na bycie dowcipna, to moze dostrzeglabys, ze wcale nie zarzucam aesom niecnego wykorzystywania widzianego IP forumowiczow. Nie moge tez czynic aesom zarzutow z tego, ze zawodowa administracja portalu postanowila udostepnic aesom zaszyfrowane IP zalogowanych forumowiczow lamiac przy tym wczesniejsze obietnice i wlasne regulaminy. To sa zarzuty wobec administracji zawodowej. U aesow nie podoba mi sie natomiast traktowanie z wyzszoscia zwyklych forumowiczow i trollowanie zamiast rzeczowych odpowiedzi. Piszac o kasie mialem na mysli kase wlasciciela portalu, ktory trickiem namawial do zakladania loginow, ze niby nie widac wtedy IP, a potem te swoje obietnice zlamal. Wladza Wasza natomiast polega na tym, ze Wy decydujecie za mnie, co wolno mi przeczytac, a co nie, jakbym byl malym dzieckiem, ktore samo nie potrafi wyselekcjonowac sobie, co warto przeczytac. Mozesz napisac rzeczowo, po co Ci znajomosc IP? Czy posty wywala sie ze wzgledu na tresc, czy IP autora? Jura Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 13:33 Pomijając kwestię IP, usuwanie nie jest zwykle związane z decydowaniem "co wolno ci przeczytać". Rozmaite oszołomy, umieszczają na forum dane personalne innych uczestników forum, co może dać efekty podobne jak działalność Redwatch. Usuwanie postów łamiących prawo, z oczywistych powodów jest niezbędne. Link Zgłoś
jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 29.12.07, 15:22 Byloby wspaniale, gdyby wycinanie postow przez aesow ograniczalo sie tylko do takich sytuacji. Nie byloby wtedy nawet problemow z odpowiedzia na forum, dlaczego wycieto jakis post. Po prostu mozna by bez naruszania czegokolwiek napisac: "post wycieto, bo podawal czyjes dane personalne". Niestety, obserwujac praktyke wycinania musze stwierdzic, ze wcale nie jest tak pieknie, jak to przedstawiasz. Wiele wycinanek jest woluntarystycznych, aesi nie raz kieruja sie prywatnymi sympatiami i antypatiami, nieraz wycinaja na zasadzie pokazania, kto tu rzadzi itd. Oczywiscie, sa to cechy ludzkie, trudno wymagac od aesow, zeby byli jakimis chodzacymi idealami - chodzi jednak o to, zeby zdajac sobie sprawe, ze aes to tez czlowiek, ze wszystkimi ludzkimi slabosciami, nie wystawiac go na jeszcze wieksze pokusy naduzywania swojej wladzy. Tu nie chodzi o to, czy jakis aes jest be, czy cacy, to chodzi o rozwiazania systemowe. Pozdrawiam Jura Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 30.12.07, 11:05 Mogę Ci napisać. Ponieważ bywają kretyni, którzy zakładają po kilkanaście nicków, gadają sami ze sobą, sami ze sobą się kłócą, obrażają sami siebie i innych, są wulgarni i niesympatyczni, piszą brednie i zachowują się poniżej krytyki, spamują namiętnie, wklejają setki bzdurnych reklam śmiecąc na forum i irytując nie tylko aesów, ale i innych forumowiczów. Wtedy można ich rozpoznać po IP. Posty kasuje się nie ze względu na IP czy nick [chociaż bywa: w przypadku spamerów], ale ze względu na treść właśnie. A w jakich przypadkach, możesz sobie poczytać w regulaminie i w netykiecie. Ni chodzi o to, żebyś Ty nie mógł przeczytać, tylko, żeby nikt nie musiał się umartwiać czytaniem nonsensownych lub obelżywych treści. Może być? Link Zgłoś
genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? 30.12.07, 12:59 bj32 napisała: > Posty kasuje się nie ze względu na IP czy nick [chociaż bywa: w > przypadku spamerów], ale ze względu na treść właśnie. Skoro posty kasuje się ze względu na treść, a nie IP, to chyba jako aes jesteś w stanie stwierdzić na podstawie jego treści , czy post jest zgodny z netykietą, czy nie. IP nie jest Ci do tego potrzebne. Link Zgłoś
jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 01:17 genoveva napisała: > bj32 napisała: > > > Posty kasuje się nie ze względu na IP czy nick [chociaż bywa: w > > przypadku spamerów], ale ze względu na treść właśnie. > > Skoro posty kasuje się ze względu na treść, a nie IP, to chyba jako > aes jesteś w stanie stwierdzić na podstawie jego treści , czy post > jest zgodny z netykietą, czy nie. IP nie jest Ci do tego potrzebne. Ja zrozumialem to tak, ze przy samej decyzji czy wycinac, czy nie, IP nie jest potrzebne, potrzebne jest ono na etapie wstepnej selekcji, jakimi postami w ogole sie zajac w sytuacji, gdy fizycznie nie da sie przeczytac wszystkiego. Pozdrawiam Jura Link Zgłoś
Gość: robaczek Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 31.12.07, 09:38 > Ja zrozumialem to tak Że cooo? Że ja niby nie potrafię zrozumieć najprostszych rzeczy ? :> Po Twoim IP widzę, że mnie obrażasz ;DDD > Ja zrozumialem to tak, ze przy samej decyzji czy wycinac, czy nie, IP nie jest > potrzebne, potrzebne jest ono na etapie wstepnej selekcji, jakimi postami w > ogole sie zajac w sytuacji, gdy fizycznie nie da sie przeczytac wszystkiego. Ale do rzeczy. Zgodziłabym się z takim wyjaśnieniem, gdyby nie fakt, że aesi nie mają możliwości wyszukiwania po nr IP. A skoro muszą przeklikać się przez wszystkie wątki i chociaż prześlizgnąć wzrokiem po wszystkich wypowiedziach, więcej z tego szkody niż pożytku. Znajomość IP znacznie wpływa na obiektywizm moderatorów. Inaczej ocenia się słowa osoby, co do której mamy zaufanie, lubimy ją, a inaczej forumowicza, do którego jesteśmy uprzedzeni. Ci lubiani mogą sobie pozwolić na znacznie więcej, moderatorzy chętnie przymkną oko na większość ich wybryków, podczas gdy w wypowiedziach kogoś z etykietą 'trolla' na siłę będą dopatrywali się czegoś niestosownego i wytną posta pod najbardziej błahym pretekstem. > Pozdrawiam > Jura Również pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku :) PS. Na wszelki wypadek nie loguję się, żeby na podstawie mojego IP dało się ustalić, czy nie popełniam przypadkiem gwałtu na netykiecie ;) Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 13:33 Pozwól, że Ci coś wyjaśnię: równie logiczne wydaje się ocenianie po IP jak po nickuDziaąm nie tylko jako moderator, ale również jako zwyczajna forumowiczka. I co? I nic, nikt mnie nie ocenia za IP czy nick, ale za wypowiedzi. I ja mam takie samo podejście. Jeśli ktoś pisze idiotyzmy, to znaczy, że pisze idiotyzmy i jakie ma znaczenie z którego kompa je pisze, albo pod jakim nickiem? IP jest przydatne wyłącznie jeśli chodzi i spamerów i pacynki. I już. Moza tym jest najdokładniej obojętnym zrstawem literek i cyferek, na który normalni ludzie zazwyczaj nie zwracają uwagi. Co zaś do etykietki trolla... To nie jest takie proste. Sama znam stado baaaardzo sympatycznych trolli:DDD Też pozdrawiam i życzę:))) Link Zgłoś
jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 14:36 bj32 napisała: > IP jest przydatne > wyłącznie jeśli chodzi i spamerów i pacynki. I już. Moglabys to blizej wyjasnic? Spam zdaje sie jest spamem niezaleznie od IP z ktorego jest wysylany. Banowac spamerow i tak nie macie prawa , wiec naprawde nie rozumiem, co pomoze Wam IP. Jego znajomosc raczej przeszkodzi w obiektywnym wycinaniu. A pacynki? Tutaj juz w ogole nie rozumiem. Czy pacynkowanie jest niezgodne z regulaminem? Dlaczego aes ma byc wyposazony w narzedzia do rozpoznawania pacynek, a zwykly forumowicz juz nie? Dlaczego ja nie mam prawa wiedziec, czy nick x pisze z tego samego IP, co nick y, ale aes ma to wiedziec? > Moza tym jest > najdokładniej obojętnym zrstawem literek i cyferek, na który > normalni ludzie zazwyczaj nie zwracają uwagi. Wiec dlaczego w takim razie administracja forum tak zachecala do logowania sie, uzywajac przy tym argumentu, ze nie bedzie wtedy widoczny ten obojetny zestaw literek i cyferek? Skoro to mialo byc zacheta, to chyba nie moze to byc tak obojetny zestaw. Poza tym oszukano wtedy forumowiczow, bo jednak udostepniono ich IP innym forumowiczom. I ten zarzut oszustwa jest podstawowym zarzutem w sprawie IP. Jura Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 01.01.08, 13:54 Na pytanie pierwsze bez wątpienia dokładniej może Ci odpowiedzieć ktoś z wyzszych półek. Ja jestem szaraczek najnizszego stopnia, mam swoje wytyczne i zajmuje sie sprzątaniem, a nie bitwami z forumowiczami [zazwyczaj i tak zostaję w efekcie obrzucona zielonymi kupami:(] Dlaczego administracja zachęcała? No... Tu odpowiedź jest jeszcze prostsza. Otóż: nie mam pojęcia. Sprzątam od niedawna, na forum bywam od niedawna, zielona jestem jak - nieprzymoierzając - ogórek. Nie było mnie w praczasach, a nawet gdybym była to i tak nie miałąbym nic do gadania w tej sprawie. I sądzę, ze znakomita wiekszość przecietnych adminów również:) Pozdfrawiam w Nowym Roku:) bj32 Link Zgłoś
Gość: pacynka.genovevy Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 31.12.07, 17:20 bj32 napisała: > Pozwól, że Ci coś wyjaśnię: równie logiczne wydaje się ocenianie po > IP jak po nickuDziaąm nie tylko jako moderator, ale również jako > zwyczajna forumowiczka. I co? I nic, nikt mnie nie ocenia za IP czy > nick, ale za wypowiedzi. I ja mam takie samo podejście. Po pierwsze łatwiej zmienić nick niż IP. I chociaż to drugie (chodzi o maskowanie IP) również nie jest specjalnie skomplikowane, to w niektórych okolicznościach bywa okropnie upierdliwe. Po drugie nikt nie jest do końca obiektywny, zasada ta dotyczy także aesów (i zawodowych adminów też), co poniektórzy społeczni nawet się z tym nie kryją , że niektórym pozwalają na więcej. Po trzecie, istnieje zasadnicza różnica pomiędzy oceną wypowiedzi przez innych forumowiczów, a oceną aesa. Szeregowy forumowuicz nie ma do dyspozycji nożyczek. > Jeśli ktoś > pisze idiotyzmy, to znaczy, że pisze idiotyzmy i jakie ma znaczenie > z którego kompa je pisze, albo pod jakim nickiem? IP jest przydatne > wyłącznie jeśli chodzi i spamerów i pacynki. I już. I tu się z Tobą nie zgodzę. Oczywiście, tak być powinno i mam nadzieję, że wszyscy moderatorzy do tego dążą, jednak nasz stosunek do piszącego ma zasadnicze znaczenie przy ocenie jego wypowiedzi. To co w komentarzu jednego użytkownika może zostać uznane za żarcik (może niezbyt udany, ale jednak żarcik), w przypadku drugiego zostanie odebrane jako obraza majestatu. Zasada ta dotyczy zarówno zwykłych forumowiczów jak i moderatorów, z tym, że ci pierwsi nie widzą IP, czyli identyfikują użytkownika jedynie na podstawie nicka i czasami (ale raczej rzadko) na podstawie stylu wypowiedzi. Dlatego właśnie uważam, że udostępnienie aesom nawet niepełnego IP, jest krokiem w złym kierunku, gdyż ogranicza się ich obiektywizm, kiedy powinno się dążyć do uzyskania jak największej bezstronności. > Co zaś do etykietki trolla... To nie jest takie proste. Sama znam > stado baaaardzo sympatycznych trolli:DDD Ha, a ilu ja znam fajnych trolli (oczywiście niesłusznie szykanowanych przez zawodową i społeczną administrację) :D > Też pozdrawiam i życzę:))) Również pozdrawiam i życzę udanej zabawy oraz wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 01.01.08, 14:02 No dokładnie... A świstak siedzi i zawija... Zabijcie mnie, ludzie, mam kila stałych forumowiczek, niektóre notorycznie usiłują sie ze mną bić, łamią podstawowe zasady i doprowadzają do szału. I co mi z tej "inwigilacji"? Nie mam pojęcia, jakie mają IP, bo nie czytam, a nawet gdybym czytała to korzyści fizyczne są nijakie, albowiem niewiasty owe mają cały czas te same nicki i zwisa mi swobodnym kalafiorem ich IP. Demonizowanie administracji i wmawianie całemu światu, jacy to jesteśmy okropni jest jak na mój skromny gust zwyczajnie głupie... Link Zgłoś
genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 10:35 bj32 napisała: > Zabijcie mnie, ludzie, mam kila stałych forumowiczek, niektóre > notorycznie usiłują sie ze mną bić, łamią podstawowe zasady i > doprowadzają do szału. I co mi z tej "inwigilacji"? Nie mam pojęcia, > jakie mają IP, bo nie czytam, a nawet gdybym czytała to korzyści > fizyczne są nijakie, albowiem niewiasty owe mają cały czas te same > nicki i zwisa mi swobodnym kalafiorem ich IP. Załóżmy, że Tobie to faktycznie zwisa, jednak przecież nie możesz mi zagwarantować, że tak samo jest w przypadku innych aesów. Weźmy np. takie forum Ursynów. Czy mogę liczyć na obiektywizm tamtejszego moderatora, skoro korzystając z wiedzy o moim nr IP, zasugerował mój udział bądź przynajmniej ciche przyzwolenie dla haniebnego procederu męczenia murzynów ? ;D > Demonizowanie > administracji i wmawianie całemu światu, jacy to jesteśmy okropni > jest jak na mój skromny gust zwyczajnie głupie... Nie wiem jak w przypadku innych forumowiczów, ale moim celem jest przedstawienie swojego stanowiska oraz przekonanie kogo się da, że udostępnianie nawet niepełnego nr IP aesom jest złym rozwiązaniem, gdyż wiedza ta może negatywnie wpłynąć na ocenę wypowiedzi forumowiczów. Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 13:22 Tak dla ścisłości: Odpowiadałem Robaczkowi vel pacynka.genovevy których częściowe IP, jest widoczne dla wszystkich i dotyczy to każdego niezalogowanego. Twojego IP nie widzę i interesującą informację, że tamte osoby są tobą (?), znam tylko z twojego tu oświadczenia. Na podstawie tego fragmentu numeru IP, każdy z łatwością może ustalić skąd (w pewnych wypadkach, za pośrednictwem jakiego proxy) pisze autor postu. Stąd moja całkowicie poważna i mająca podstawy uwaga o męczeniu murzynów. Co do meritum, twoje obawy są słuszne. Na forum Ursynów, nie możesz liczyć na tolerancję, jeśli będziesz nawoływała do męczenia murzynów. ;-)) To samo dotyczy białych, czerwonoskórych i popielatych. Link Zgłoś
Gość: genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 02.01.08, 15:33 jan-w napisał: > Tak dla ścisłości: Odpowiadałem Robaczkowi vel pacynka.genovevy których > częściowe IP, jest widoczne dla wszystkich i dotyczy to każdego niezalogowanego OK. Zrezygnuję z logowania w tym wątku, żeby było widać, że ja to ja. > Twojego IP nie widzę i interesującą informację, że tamte osoby są tobą (?), znam > tylko z twojego tu oświadczenia. Jednak widziałbyś część mojego IP plus jeszcze ten zaszyfrowany kawałek, gdybym pisała na forum Ursynów. > Na podstawie tego fragmentu numeru IP, każdy z > łatwością może ustalić skąd (w pewnych wypadkach, za pośrednictwem jakiego > proxy) pisze autor postu. Stąd moja całkowicie poważna i mająca podstawy uwaga > o > męczeniu murzynów. Zgadza się i jest to jedna z przyczyn dla których część użytkowników loguje się. Jednak logowanie nie ukrywa IP użytkownika przed wzrokiem forumowicza o uprawnieniach aesa na danym forum. Co więcej, na podstawie tego obojętnego dla niektórych zestawu cyferek i literek opiekun danego forum z łatwością może ustalić skąd (w pewnych wypadkach, za pośrednictwem jakiego proxy) pisze autor postu i np. zaostrzyć kryteria oceny wobec tej osoby, podejrzewając ją, że ma np. jakiś szemrany interes w wygłaszaniu pewnych poglądów na forum :> > Co do meritum, twoje obawy są słuszne. Czy ja dobrze zrozumiałam ? ;) Wszak moje obawy dotyczyły obiektywizmu aesa na forum Ursynów, czyżbym nie mogła liczyć na rzetelną ocenę treści moich wypowiedzi ? ;> Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 16:10 Znów się będę "czepiał szczegółów: 1. Nie widzę ostatniego członu na żadnym forum. 2. Na podstawie pierwszych 3 każdy użytkownik forum, może wyciągnąć dokładnie te same wnioski, ale nie pozna szczegółowych danych. > > Co do meritum, twoje obawy są słuszne. > > Czy ja dobrze zrozumiałam ? ;) Wszak moje obawy dotyczyły > obiektywizmu aesa na forum Ursynów, czyżbym nie mogła liczyć na > rzetelną ocenę treści moich wypowiedzi ? ;> Oczywiście, że możesz liczyć na rzetelną ocenę. Zapraszam :-) A tak przy okazji: dręczycie? ;-)) Link Zgłoś
Gość: genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 02.01.08, 19:14 > 2. Na podstawie pierwszych 3 każdy użytkownik forum, może wyciągnąć dokładnie te > same wnioski Ale żeby wyciągnąć jakiekolwiek wnioski musi chociaż te trzy człony widzieć, a nie zobaczy, jeśli użytkownik zawsze będzie się logował. Co innego aes danego forum. > ale nie pozna szczegółowych danych. Czasami to co widać jest wystarczająco interesujące. Puszczam wodzę wyobraźni i wyobrażam sobie minę aesa, który przeczytał wypowiedź w stylu 'Akcja przeciwko posłance Sawickiej była jak najbardziej legalna [...]' login: pysia IP: *.cba.gov.pl ;D > A tak przy okazji: dręczycie? ;-)) Pytanie jest tendencyjne :D Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 15:25 Nie mogę, niestety, ręczyć za obiektywizm moderatora forum Ursynów. Nie zobaczę jego IP, jeśli nie wejdzie na forum Małe dziecko, a zatem nie jestem w stanie go inwigilować. Ergo: nie posiadam nad nim władzy ani o nim stosownych wiadomości, zeby móc wywierać presję i domagać się choćby zdementowania pogłosek, jakobyś miała rasistowskie zapędy do maltretwania osób odmiennie umaszczonych. ;) "udostępnianie nawet niepełnego nr IP aesom jest złym rozwiązaniem, gdyż wiedza ta może negatywnie wpłynąć na ocenę wypowiedzi forumowiczów." Czy mozesz rozwinąć te myśl? W jaki sposób rząd cyferek i literek gdzieśtam moze wpływać na ocenę wypowiedzi? Albo ktoś pisze głupoty straszliwe, albo pisze z sensem. Jakoś nie wydaje mi sie, zeby IP miało jakiekolwiek znaczenie dla czyjejkolwiek wiedzy, rozsądku, czy czego tam sie jeszcze uzywa do pisania postów. Link Zgłoś
Gość: genoveva Re: aesi - jak nas inwigilują...? IP: 75.126.163.* 02.01.08, 18:54 Sprawdziłam przed chwilą liczbę wystąpień dla słowa 'czarnuch' na forum Gazety (2007 - 2008). Było ich 1269. Słowo to pojawiało się dość często na forach publicznych - moderowanych, w różnych okresach czasu i w różnym kontekście - także tym najbardziej obraźliwym. Oznacza to, że ww. określenie jest do jakiegoś stopnia akceptowane przez moderatorów. Jestem ciekawa, czy aesi byliby równie tolerancyjni, wobec autora postu o treści nieodbiegającej od innych tego typu wypowiedzi, jeśli zostałby on napisany z adresu *.kkk.com ? Czy tak samo będzie oceniona podobny komentarz forumowicza 'na indeksie', który dla niepoznaki zmienił sobie login, ale używa tego samego IP, jak kogoś lubianego przez aesa ? Inny przykład, proszę bardzo. Forumowicz dość ostro, ale rzeczowo i bez inwektyw, krytykuje usługi jakiejś firmy. Czy moderator tak samo potraktuje tę wypowiedź, jeżeli wyszła ona spod bliżej niezidentyfikowanego adresu, np. *.neoplus.adsl.tpnet.pl, jak wypowiedź spod *.nazwa-konkurenta.com.pl ? Jeszcze inny przykład ? Co prawda już po wyborach, ale wyobraźmy sobie ostrą kampanię wyborczą. Ktoś wychwala pod niebiosa zalety jakiegoś kandydata na posła, który jest również Ministrem. Czy tak samo będą traktowane wypowiedzi z nierzucających się w oczy IP jak tych z końcówką gov.pl ? Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 02.01.08, 19:25 Powinno to zależeć od treści postu, nie od autora. Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 05.01.08, 15:13 A co oznacza końcówka gov.pl? Neoplus to wiem akurat. Ten gov słyszała czy widziałam już, ale mi to rybka, czy to jest gov, neo czy szuflada. Nie wiem, jak inni admini, ale ja po prostu tych adresów do inwigilacji nie zauważam. Pisząc sobie na forach nijak nie związanych z moim i w dodatku pod innym nickiem dla niepoznaki jakoś nie zauważyłam, zeby z racji IP ktoś mnie traktował tak czy inaczej, chociaż część adminów zna moje alter ego. Nie wszyscy mnie kochają nad życie, ale nie jestem nijak szykanowana wyłącznie za IP. Raz mój post został wycięty, spytałam, czemu, otrzymałam mniej wiecej logiczna odpowiedź, a IP nie miało z tym nic wspólnego. W dodatku było to jeszcze wtedy, kiedy nie moderowałam. Ja sądzę, ze pomijając sarkania Jerzego, ze co innego było obiecywane, to całe to czepianie sie IP to po prostu jakaś obsesja. W kwestii "czarnucha" najnowsze wieści głoszą, ze bardziej obelżywe jest słowo "Murzyn". W tej chwili powinno sie mówić Afro-cośtam. Afroamerykanin, Afroeuropejczyk, Afropolak itp. To jest politycznie poprawne. A Ku Kluks Klaun jeszcze istnieje? ;) Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 05.01.08, 16:16 Afropolak, to Polak mieszkający w Afryce, czy odwrotnie? I dlaczego? I jak się nazywa jego odwrotna wersja? A indianin mieszkający we Wspólnocie Niepodległych Państw (ZSRR)? ;-) Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 06.01.08, 11:58 Afropolak to bardzociemnoskóry osobnik wywodzący się z Afryki, a mieszkający w Polsce. Taki Omar Sangare na przykład. Polak mieszkający w Afryce to Polak. Moze by powiedzmy, ze jak od czasu do czasu Tony Halik [śp. jeszcze za życia]. I dlatego, ze Polak to Polak, a ten drugi to nie może być Murzyn czy czarnuch, bo to obelżywe. Wiec skoro Afroamerykanin, to może i Afropolak być. Jeśli znamy konkretne miejsce pobytu danego obywatela, to moze być nawet Afrowarszawiak, jak mniemam. Odwrotna wersja to... Pytasz o samicę? Czy takiego, co mieszka w tym innym miejscu? Indianin to Indianin. W ostateczności Rosjanin [czy tam inszy jakiś] wywodzący sie z plemienia Czejenów czy coś, jeśli to jego pradziad czy inny przodek się przykulał do ZSRR. Wariacje dotyczące poprawności politycznej dotyczą jedynie byłych mieszkańców "Czarnego Lądu". Ze Wspólnoty Państw Niepodległych najbardziej lubię ichnie pierożki. W tym zarówno wykonywać jak i jeść:))) Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 06.01.08, 13:08 Jak się oczywiście domyślasz, żartowałem. Problem politycznie poprawnej nomenklatury, nie dotyczy tylko murzynów. Z niejasnych powodów, także słowa: cygan lub homoseksualista, muszą być zastępowane innymi. W słowach: murzyn, cygan, homoseksualista, nie ma nic obelżywego. Podobnie w słowach: nordyk, kaszub, heteroseksualista. Myślę że zastępowanie polskiego, słowa murzyn, określeniem afro-..., to bezkrytyczne przyjmowanie reguł amerykańskich. Link Zgłoś
bj32 Re: aesi - jak nas inwigilują...? 07.01.08, 01:29 Jak się zapewne domyślasz, jestem z natury baaardzo poważna. O czym się niewątpliwie przekonałeś nie tylko tutaj. Niewstawianie emotek powoduje po prostu dodatkowe zamieszanie, które dla odmiany wywołuje u mnie tym większe ataki wesołości. Niemniej musisz przyznać, że określenie typu afroślązak lub afromieszkaniecPcimiaDolnego brzmi... ciekawie. Tylko stąd mój pęd do naśladowania reguł amerykańskich. Prywatnie nie rzeźbię w dyni na początku listopada, nie jadam indyka na Świeto Dziękczynienia i preferuję karpia w miejsce kanadyjskich gęsi:))) Pozdrawiam:) Link Zgłoś
jan-w Re: aesi - jak nas inwigilują...? 05.01.08, 16:33 Domena gov.pl (jak government) to domena rządu polskiego. I dalej, np mf.gov.pl - ministerstwo finansów, mkis.gov.pl - min. kultury i dziedzictwa narodowego. Link Zgłoś
jureek Re: aesi - jak nas inwigilują...? 31.12.07, 01:14 bj32 napisała: > Może być? Moe byc! W taki sposob mozna rozmawiac. Na argumenty, a nie na kpiny. Rozumiem, ze wglad w adresy IP ulatwia Ci prace w ten sposob, ze nie musisz czytac wszystkiego, a tylko posty z tych najbardziej podejrzanych IP. To jest juz jakis argument, chociaz i tak uwazam, ze nawet ulatwienie pracy aesom nie warte bylo lamania obietnic danych forumowiczom, ze inni forumowicze nie beda widzieli ich IP, jesli beda pisali zalogowani. Ale to juz kwestia bardziej filozoficzna - co wazniejsze? Utylitaryzm, czy wiernosc zasadom? Jura Link Zgłoś