Do kropki w sprawie skokow :-)

IP: *.ppresse.poznan.pl 12.08.03, 11:45
Czekam z niecierpliwoscia na kolejne odslony twojej wiedzy na temat skokow na
rolkach :-). Ciagle mam wielka ochota skakac, ale nie mam ochoty sie przy
okazji uszkodzic powaznie :-)

Pozdrawiam
    • kropka Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 12.08.03, 13:15
      Hm, dziecko powiedziało, że tak opowiedzieć to się za bardzo nie da. Trzeba
      zobaczyć. Ale mniej więcej chodzi o to:
      1. odbicie jak w skokach narciarskich (z ugiętych kolan, wyprost przy wybiciu)
      2. lądowanie jak w skokach narciarskich (na ugięte kolana) ale NA PIĘTY i
      natychmiast zejść na płasko. I to jest moment, w którym "pęka" ścięgno
      Achillesa)
      3. przy lądowaniu uważać na hamulec, zeby go nie uruchomić (bo się zabijesz)
      4. zdecydowanie zacząć trenowanie od zwykłych podskoków na płaskim
      5. zrobić sobie skocznię i podyższać stopniowo. Jak dojdziesz do wysokości ok.
      50 cm, potem jest już bułka z masłem, bo złapiesz dryg.
      6. treningi zacząć w długich, grubych spodniach, długich rękawach, rękawiczkach
      i wszystkich możliwych ochraniaczach
      7. Na koniec dziecko powiedziało: "to nic trudnego, tylko trzeba uważać, żeby
      nóg nie połamać i zębów nie wybić"
      8. Nadal masz ochotę skakać?

      Jezus-Maria! Tylko uważaj, bo jak coś Ci się stanie, to będę miała wyrzuty
      sumienia do końca życia!!!!

      • Gość: 8 kólek Re: Do kropki w sprawie skokow :-) IP: *.ppresse.poznan.pl 12.08.03, 13:32
        Tak, nadal mam ochote skakac, i obiecuje ze szalec nie bede, bo uszkodzic sie
        nie mam zamiaru, a zabic tym bardziej. A jezeli chodzi o ogladanie to polecono
        mi jeden film Luca Bessona (tam kolesie skacza z wiezowca na wiezowiec - ja tak
        nie bede, na 220 procent!!!)
        Dzieki i bede uwazac :o
      • tebe Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 12.08.03, 13:43
        To ja pogadam z małżonką czy se mogę tak poskakać.
        Bardzo kropko jesteś uczynna :-)
        Pozdr.
        • kropka Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 12.08.03, 13:50
          taki już mam dobry charakter.
          I proszę o tym pamiętać!!!
          I jeszcze jedno: nogę w gipsie najwygodniej jest drapać szczotką do butelek.
          Trzeba tylko przyciąć włoski (szczotki) na krótko.
          • tebe Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 12.08.03, 14:06
            Rozumiem, że przed zawinięciem szczotki w gips przycinamy...
            • kropka Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 12.08.03, 14:32
              oczywiście, bo zagipsowana szczotka strasznie twarda i ciężko sie przycina :-)
              • jolajola1 Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 12.08.03, 21:31
                do drapania to druty do robienia swetrów, od góry samodzielnie, od dolu obcymi
                rekoma
                • kropka Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 13.08.03, 10:31
                  a te druty gipsować wzdłuż czy na sztorc?
      • Gość: 7 Re: Do kropki w sprawie skokow :-) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 20:01
        > 3. przy lądowaniu uważać na hamulec, zeby go nie uruchomić (bo się zabijesz)
        haha, jak mozna w ogole jezdzic (o skakaniu nawet nie
        wspomne!) z hamulcem !?
        • kropka Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 16.08.03, 23:06
          nie wiem. Nie jeżdżę. Ale coś takiego jest w rolkach i przy skakaniu trzeba na
          to uważać.
          8 kółek, żyjeeeeeeeesz????
          • Gość: 8 kólek Re: Do kropki w sprawie skokow :-) IP: *.ppresse.poznan.pl 18.08.03, 14:05
            zyje, zyje. Jeszcze nie szaleje z tymi skokami, bo wole dozyc chwili kiedy
            zrobie to co chce, hehehe.
            poza tym jak sie do nocy w pracy siedzi to nie zawsze sie zdazy na te rolki
            skoczyc przed zachodem slonca :-).
            • kropka Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 18.08.03, 14:53
              ufff :)
            • mikolaj7 Re: Do kropki w sprawie skokow :-) 23.08.03, 22:39
              Gość portalu: 8 kólek napisał(a):

              > zyje, zyje. Jeszcze nie szaleje z tymi skokami, bo wole dozyc chwili kiedy
              > zrobie to co chce, hehehe.
              > poza tym jak sie do nocy w pracy siedzi to nie zawsze sie zdazy na te rolki
              > skoczyc przed zachodem slonca :-).

              powiem ci, ze w krakowie rolkarze pojawiaja sie wlasnie po
              zachodzie slonca:)) wczesniej pojedyncze osoby, ale ok. 21
              jezdzi pelno osob, a jakie dziewczyny, mmm ..
              • Gość: 8 kółek Re: Do kropki w sprawie skokow :-) IP: *.kalisz.mm.pl 31.08.03, 12:40
                mikolaj7 napisał:

                >
                > powiem ci, ze w krakowie rolkarze pojawiaja sie wlasnie po
                > zachodzie slonca:)) wczesniej pojedyncze osoby, ale ok. 21
                > jezdzi pelno osob, a jakie dziewczyny, mmm ..
                >
                Tylko tam, gdzie odrobina tego fajnego asfaltu pokrywa kawałek mojego pięknego
                miasta nie ma żadnej latarni(środek pola) ani innego żródła światła, więc po
                zmroku jeżdżenie dość extremalnym zajęciem być zaczyna

                pozdrawiam rolkarza :-)!
Pełna wersja