Tekst Oriany Fallaci o 11 wrzesnia w NY - obowiazkową lekturą

IP: *.lib.uni.lodz.pl 06.10.01, 12:41
Gratulacje dla GW za przedruk mysli Oriany Fallaci o 11 wrzesnia w NY.
To powinna byc obiwiązkowa lektura nie tylko dla Wlochów ale i dla nas
Polaków, tych co umieja czytac, dla tych dla ktorych 11 wrzesnia to poczatek
nowej przerazajacej epoki, jaki i dla tych co uwazaja ze tego dnia nic
specjalnego sie nie wydarzylo.
Dzieki Oriana za ten tekst.
Piotr z Lodzi
    • Gość: Lech Re: Tekst Oriany Fallaci o 11 wrzesnia w NY - obowiazkową lekturą IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 06.10.01, 15:55
      Szkoda, że go jeszcze tutaj nie ma.
    • Gość: w.z. Re: Tekst Oriany Fallaci o 11 wrzesnia w NY - obowiazkową lekturą IP: 213.241.34.* 06.10.01, 17:40
      Opinia Oriany Fallaci o przyczynach zamachu na WTC i Pentagon jest dyskusyjna.
      Duże brawa natomiast za przełamanie schematu politycznej poprawności(ona może
      sobie na to pozwolić bo ma raka) w mówieniu o problemach z nielegalnymi
      imigrantami z trzeciego świata.My , zwłaszcza w Polsce, nie mamy wobec nich
      żadnych zobowiązań.A oni, co już udowodnili czynem, mają gdzieś nasze prawo,
      wartości i świętości, o ile nie chcą z nich skorzystać. Pamiętam ile było
      krzyku, gdy nasza policja usunęła bardzo łagodnie koczowisko rumuńskich Cyganów
      na warszawskim brzegu Wisły. I w tej wrzawie przodowała "Wyborcza". Trzeba
      odrobinę stanowczości a nawet brutalności w stosunku do nielegalnych
      imigrantów - oni cały nasz system prawny mają za nic, a grają o duże życiowe
      stawki dlA SIEBIE.
    • Gość: Dominik Osama by się ucieszył IP: 62.244.134.* 07.10.01, 16:01
      Tekst faktycznie jest obowiązkową lekturą - daje doskonałe świadectwo temu, co
      myślą dziesiątki tysięcy osób na całym świecie, a czego boją się otwarcie
      powiedzieć. Ale jest również świadectwem ograniczenia horyzontów i
      histerycznych reakcji tychże mas. Oczywiście - Oriana Falluci wypowiada się jak
      osoba, której świat wartości zawalił się na głowę i tak z pewnością się stało.
      Jednocześnie wypowiada się jak osoba, która w obliczu katastrofy wpadła w
      paroksyzm nienawiści i zaślepienia. Nie chcę tu wykrzykiwać: rasistka! Nie mnie
      ją oceniać, mnie nie było na Manhattanie tego tragicznego dnia i nie potrafię
      sobie nawet wyobrazić tego, co musiała czuć. Być może jej odruch był jedynym
      możliwym. Tylko tak można wyjaśnić ten niespotykany pean na cześć Ameryki i
      kultury Zachodu - to próba przywrócenia mocy tym wartościom, które runęły wraz
      z World Trade Center. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że Ameryka nie będzie
      już tak liberalna, jak była przed 11 września.
      Nieszczęściem Pani Fallaci jest, to że pragnąc bronić wartości Zachodu (które
      wymienia) - wolności, równości, demokracji musi je podeptać i opluć. Nawołując
      do nienawiści, zrównując każdego muzułmanina z Osamą ben Ladenem i porównując
      islam do faszyzmu, Fallaci grzebie wszystkie ideały, wartości i marzenia
      Ameryki i Europy.
      Ben Laden chciał poruszyć fundamentami obecnego porządku świata. Zapewne wciąż
      jeszcze liczy na to, że wywoła reakcję łańcuchową, która nasyci świat wzajemną
      nienawiścią, odnowi podziały i wznieci światowy konflikt. Na Boga! Przecież nie
      chodziło mu o własną reklamę w mediach! Chciał zniszczyć poczucie
      bezpieczeństwa - udało mu się. Ale nie pozwólmy, by zniszczył także to, na czym
      budowaliśmy naszą wiarę w ład na świecie - świadomość możliwości współistnienia
      pomimo różnic. Oriana Fallaci z tych wartości, które tak wychwala, już
      zrezygnowała. Osama by się ucieszył.
      Nasz świat jest zglobalizowany i granice, które niegdyś przebiegały w
      odległych, nękanych wojną krajach, teraz poprzecinały nasze ulice. Grożenie
      użyciem broni atomowej jest w takiej sytuacji brakiem orientacji w realich
      współczesnego świata. Każdy może się poczuć zagrożony i dla mieszkańców
      rozwiniętych gospodarczo państw jest to z pewnością szok. Ale także oni
      przyczynili się do takiego stanu rzeczy. Kto dziś obwinia tylko islam, jutro
      może oskarżyć hinduizm. Kiedy przyjdzie czas na Falun Gong?
      Terrorystom trzeba wytoczyć bezwzględną walkę, trzeba powołać instytucje
      międzypaństwowe i spróbować stworzyć skuteczne metody walki z tymi, którzy
      sieją terror. Ich nie ograniczają już granice państwowe. Nas też nie mogą.

      Dominik z Łodzi
    • Gość: Greg Re: Tekst Oriany Fallaci o 11 wrzesnia w NY - obowiazkową lekturą IP: 212.187.240.* 09.10.01, 11:08
      Czemu tego artykulu nie ma w internecie?? Nie kazdy ma dostep do papierowej
      Gazety.
Pełna wersja