proces7
23.04.08, 12:10
A jeśli to jest tak, że królową trolli jest Siwa, a admirałem dzieci neostrady
Ols?
Troll nie może wyznać, że jest trollem, tak jak szaleniec nie określi swego
stanu psychicznego. Kłamca, jeśli powie, że skłamał, to zamknie swą tezę w
paradoks.
Jeśli złożę skargę na kogoś z administracji tej zawodowej albo społecznej, to
i tak uznają mnie za trolla. Gdzie w ogóle się takie skargi składa?
Gdybym złożył skargę na przykład na Evitę_duarte, która nazywa innych świnią,
gównem, a kiedy jej się zwróci uwagę na ów fakt, kasuje listy, to co by to
dało? Siwa by nie zmieniła admina, bo uważa mnie za trolla. Obawiam się, że
każdego, kto miałby podobne zdanie jak ja, określiłaby mianem trolla. Na Siwą
mogę złożyć skargę, która i tak wpłynie na jej ręce.
Troll to taka pałka na tych, którzy przeszkadzają nam w karierze. No bo
powiedzmy sobie szczerze, gdybym ja napisał tu prawdę, czystą i niewinnie
subiektywną, to Siwa usunęłaby ten list, gdyby zagrażał jej karierze. To nie
jest dziwne. Z tym, że wtedy oznaczałoby to, że Siwa ma tu władzę absolutną i
jest nieusuwalna, a forum znajduje się pod jej autorytarnym rządem. Przecież
Siwa nie przyzna się, że usuwała moje listy tylko dlatego, że był w sygnaturce
link do bloga, w którym pisałem o niej niepochlebnie, bez tej wazeliny do
której była przywykła.
Przyznam, że kiedy zobaczyłem te Blipy i te dyskusje w sieci Siwej i Olsa,
odniosłem wrażenie, że są oni strasznie wielkimi spamerami. I z boku wygląda
to kretyńsko. No ale może tak widzą to tylko trolle. Nie – trolle być może
postrzegają to jako inteligentną dyskusję, stanowiącą wielki przyczynek dla
rozwoju sieci, jak i cały ten Blip. Moim zdaniem czaty są lepsze, bo nie
zaśmiecają tak sieci i nie zabijają blogów i forów. Ostatnich bastionów
dyskusji w sieci. Przybliżonej do tej w realnym życiu. Gdzie wydaje nam się,
że jeszcze ze sobą rozmawiamy.
Schemat znam:
List wywali Siwa albo odpowie Eela. Bądź Jan-w, który napisze coś w stylu jak
zwykle, że jestem debilem.