trzecie_wcielenie
19.08.08, 11:15
jestem tutaj od niedawna i przypatrujac sie temu forum zaczalem zastanawiac czemu i komu ono sluzy ?
problem pojawil sie na linii administracja-uzytkownik. odnosze nieodparte wrazenie, ze jest to przypadek rodem z komedii barei, gdzie role tepej urzedniczki z okienka odgrywa administracja, a uzytkownik jest zdezorientowanym i obezwladnionym groteskowa sytuacja obywatelem. czas plynie, a relacje jakby nie zmieniaja sie. chyba, ze ktos zastapi tepa urzedniczke zwykla biurwa.
problem (przynajmniej jak dla mnie) zapoczatkowany zostal ok. tydzien temu w zwiazku z moderacja na 'forum kobieta'. jeden z administratorow spolecznych, uznajac chyba, ze jest panem i wladca, alfa i omega, opiekuje sie tym forum wedlug wlasnego 'widzi mi się'. na uwagi pozostaje gluchy, a regulamin czy netykiete traktuje zgola wybiorczo. istnieja one dla niego lub nie w zaleznosci od sytuacji. zgloszenie problemu szczebel wyzej, a nie jest ono chyba jedyne, wywolalo tylko oburzenie ludzi zwiazanych z administracja. jest to poniekad zrozumiale, bo nikt nie lubi, gdy ktos mu garnki w kuchni przestawia, bez wzgledu na to czy sa one brudne czy poobbijane. jednak zdaje sie, ze to forum jest stworzone dla ludzi (odpowiednik restauracji) i wszelkie uwagi do jego funkcjonowania, w szczegolnosci administratorow spolecznych bedacych tutaj odpowiednikiem kelnerow, powinny byc jakos rozsadnie i rzeczowo rozpatrywane. oczywiscie moge sie mylic, a ogolnie obowiazujace standardy sa zupelnie inne. uzytkownicy, ktorzy mieli czelnosc zglosic problem sa traktowani jak istoty drugiej kategorii intelektualnej. testuje sie ich cierpliwosc probujac przetrzymac jak najdluzej (a nuz sie zmecza i zniecheca) albo zonguje sie interpretacja regulaminu w taki sposob, aby jednak wykazac kto tutaj dysponuje jedyna sluszna racja. w pewnych przypadkach byloby to nawet zabawne, bo kazdy lubi posmiac sie z tzw. betonu. jednak postepowanie administracji zgodnie z wzorcami wprost z bialorusi jest juz raczej zenujace, chociazby z uwagi na nasza narodowa historie.
co bardziej dokuczliwi uzytkownicy zaczynaja byc powoli podszczypywani. usuwa sie im fotografie z wizytowek sugerujac, ze jest to pornografia. dodatkowo zabiegi te tlumaczy sie w sposob nader prosty, tj. ze mogloby to sobie istniec, gdyby uzytkownik nie wychylal sie. w tym samym czasie mozna ogladac podobne obrazki prezentowane przez administracje. usuwa sie watki, w ktorych uzytkownik probuje sie 'namolnie' dowiedziec dlaczego tak, a nie inaczej. w moim przypadku proste pytanie o powod wyrzucenia jakiegos watku jest.. rowniez wyrzucane. jakby nie mozna bylo po prostu odpowiedziec. skad zatem mam dowiedziec sie gdzie robie blad skoro nie moge uzyskac sensownej odpowiedzi, co wiecej czesto zadnej odpowiedzi. jesli juz ktos z administracji pokusi sie o odpowiedz, to wykorzystujac wspomniana juz zonglerke, probuje uswiadamiac pytajacego, ze kwadrat nazywa sie kwadrat, bo jest kwadratowy. bazujac na swoim doswiadczeniu spotkalem sie rowniez z zablokowaniem nicka. glownym powodem bylo zakladanie watku na ten sam temat oraz korzystanie z roznych nickow. nie bylo to mnozenie watkow obok juz istniejacych, a tworzenie nowego w miejsce usunietego. mialo to na celu uzyskanie odpowiedzi lub komentarza. natomiast korzystanie z wielu nickow nie jest zabronione nawet regulaminem, a korzysta z tego nawet sama administracja. wspominam tutaj tylko o nielicznych przypadkach, ktore zaobserwowalem lub samemu doswiadczylem. wyglada na to, ze jedynym slusznym wedle administracji zachowaniem jest zaszyc sie gdzies na forum prywatnym (co zreszta przez administracje jest ochoczo polecane) i grzecznie nie zauwazac tego co wokol.
byc moze przysnalem w trakcie, wspomnianego na poczatku, filmu barei i jeszcze sie nie obudzilem.
nie wiem jak dlugo ten watek bedzie dostepny, ale wierze, ze administracja zreflektuje sie i pojdzie po rozum do glowy pozwalajac w koncu wypowiedziec sie uzytkownikom na temat jej pracy. zwroce tylko uwage administracji, ze szanujacych sie miejscach np. takich jak uczelnie wyzsze, a nawet w hotelach, istnieje cos takiego jak ocena wlasnej pracy. najczesciej odbywa sie to poprzez ankietowanie (tamze studentow lub gosci). moze warto byloby gdyby administracja stworzyla cos podobnego ?
jesli ktos ma podobne uwagi lub obiekcje do tego co napisalem, to prosze o wypowiedz.