szkodnik1
05.11.03, 23:04
......z góry przepraszam za brzydkie określenia które zostały tu zawarte,
jednakoż inaczej żart ten straciłby na swym uroku.....:))))))
Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno całe
noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie, że będzie
się opierdalać (proszę wybaczyć wyrażenie). Siadła zatem zmęczona na gałęzi
drzewa, jedno skrzydło założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną
nóżką. Nagle biegnie sobie ścieżyną zając:
* Co robisz sowa?
* Nic. Opierdalam się.
* A to tak można?
* A nie widać?
* To ja też będę się opierdalać!
Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i
wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając
* Co robisz zając?
* Opierdalam się.
* A to tak można?
* A nie widać?
* No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać!
Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył sobie
jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu.
Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego
zająca,
oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę.
* Hej sowa, Co robisz?
* Opierdalam się!
* A te dwa zające też się opierdalały?
* Tak. A jakże.
Wilk chwile pomyślał i do sowy:
* No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opierdalać!
Admini!!!!!!! Bądźcie sowami, gdy na forum messja pisze.....:))))))