Gość: czort
IP: *.tkb.net.pl
27.01.02, 19:38
WELTSZMERC
Roztopiło ci się słonko nagle w plusze,
choć powinno obiektywnie wszystko grac.
Transcendentalny smutek kładzie się na duszę -
coś dziwnego się zaczyna w tobie dziać.
W innych krajach nazywają to
"weltszmercem"
i tabletki na to różne muszą brać.
A Słowianin z duszą jasną, rzewnym sercem,
musi na to wziąć i komuś w mordę dać.
I dopieroż to okrutne są katusze,
gdy dokoła taka pustka, że psiamać! -
tu się czuje: dać po mordzie komuś muszę,
a tu nie ma - a tu nie ma komu dać.
To nie musi wcale być antagonista -
taki facet na uboczu może stać.
Bezinteresowna chęć to jest i czysta -
można nawet go przeprosić i mu dać.
W mordę dać -
w mordę dać.
Przeprosiwszy, w mordę dać.
i tym optymistycznym akcentem chcialabym zakonczyc walke dla dobra walki, w
imie walki, na czesc walki o dobre imie forum towarzyskiego i wszystkich
wystepujacych tu aktorow.
czort
ps. oczywiscie tego weltszmerca nie napisalam ja. a chcialabym :))))
pozdrawiam wszystkich zainteresowanych. :))))