rychu_z_przemysla 09.01.04, 17:39 Czy w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się w Polsce kryzysu podobnego do tego, który przeszła (przechodzi) Argentyna? ------------- Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
komentator KRYZYS argentyński to raczej w USA 09.01.04, 19:05 rychu_z_przemysla napisał: > Czy w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się w Polsce kryzysu > podobnego do tego, który przeszła (przechodzi) Argentyna? Co??? Przy tym poziomie rezerw dewizowych i deficytu platniczego?? Kryzys argentynski grozi USA jezeli Japonczycy i Chinczycy przestana dadza rady go podtrzymywac. Odpowiedz Link Zgłoś
rychu_z_przemysla Re: KRYZYS argentyński to raczej w USA 15.01.04, 13:17 Dzięki za odpowiedź. Może jeszcze jakkiś glos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber W zadnym wypadku!!!To juz bylo. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.01.04, 17:17 Juz mielismy taki kryzys w latach 2001-2002.Nasi decydenci ekonomiczni czegos sie jednak nauczyli i ostatnio popuscili zlotemu co nam na dobre wyszlo.Grozi nam to za pare latw wyniku BEZSENSOWNYCH PROB PRZYJECIA EURO I USZTYWNIANIA WALUTY co na pewno bedzie podjete.Na glupote zawsze mozna liczyc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Czy będzie KRYZYS argentyński? a co to kryzys? 15.01.04, 17:49 rychu_z_przemysla napisał: > Czy w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się w Polsce kryzysu > podobnego do tego, który przeszła (przechodzi) Argentyna? Kryzys w Argentynie składał się z dwóch składowych : długoterminowej (cały XX wiek) i krótkoterminowej ( dekada(-y) ). W okresie ostatnich 100lat Argentyna, podobnie jak wiele krajów rządzonych przez populistycznych, czerwonych durni, traciła szanse na "udział w wyścigu najlepszych". Z państwa o dochodzie per capita porównywalnego z USA, w ciągu 100lat stała się państwem o perspektywach gorszych niż postkomunistyczna Polska. "Krótkookresowa" perspektywa: W okresie ostatnich dziesięcioleci państwo rozpieprzaczy argentyńskich zadłużało się na potęgę na zasadzie "jakoś to będzie" (jak wiele ekip czerwonych rozpieprzaczy w innych krajach). Parę lat temu zdarzyło się im bankructwo "systemu rozdmuchanych wydatków na kredyt", kredyt , który muszą spłacać podatnicy ich dzieci i wnuki. Podobne bankructwo "systemu rozdmuchanych wydatków na kredyt" zdarzyło się PRL-owskim durniom 23 lata temu, podobne bankructwa zdarzały się nie raz rozpieprzaczom. Co gorsze ? "Kryzys" długoterminowy (ze 100lat) czy dotkliwe bankructwo z ostatniego okresu ? Jedno i drugie przyczyniło się do tego, że Argentyna może już zapomnieć o sławie bogatego państwa (raczej na wieki). W Polsce, zapieprzanie szans przez ostatnie 100lat było widoczne w jeszcze większym stopniu niż w Argentynie. W ujęciu ostatnich lat, "szał rozpieprzania budżetowego" jest trochę bardziej hamowany niż w Argentynie, a i procedury tworzenia długookresowych perspektyw wydają się być troszeczkę lepsze niż w Argentynie. Troszeczkę ! Ot, taka polska bananowo-kartoflano-komusza republika, która podgląda jednym okiem jak bogacili się najlepsi. Odpowiedz Link Zgłoś