Dodaj do ulubionych

W Ameryce Południowej powstaje alternatywa dla ...

29.09.09, 10:57
Trzymam za nich kciuki! Zawsze to lepiej gdy na forum finanów
międzynarodowych powstanie coś na kształt konkurencji...
Obserwuj wątek
    • eva15 Jak poważyć władzę USA i kumpli bez wojny 29.09.09, 11:03
      To są njusy podważające władzę Zachodu (i jehgo kupli) nad światem. Próbuje
      jeden kraj pojedynczo wyrwać się z pod smyczy zachodnich demokratów, zawsze
      można go zbombardować i zająć szuikając długo i wytrwale terrorystów. Robi to
      kilka(-naście) krajów na raz, metoda z bombami już nie wystarczy.

      Pozostaje tylko pocieszać się, że od postanowienia do ratyfikacji droga daleka
      i modlić się, by tak było...
      • karim1972 Re: W Ameryce Południowej dużo się dzieje dobrego 29.09.09, 21:13
        Kapitalizm i liberalizm?? Gdzie??? Ani jednego, ani drugiego nie ma
        w calym zachodnim swiecie. Europa jest socjalistyczna, a w USA
        panije menadzerski korporacjonizm, to nie ma nic wspolnego ani z
        kapitalizmem, ani z demokracja nawet..... Wladze zagarneli u nas
        menadzerowie wielkich spolek, a my placimy wspolnie za ich glupote i
        pazernosc....
    • fagusp Najpierw przeczytałem nazwę "Bank Południowy" 29.09.09, 11:56
      I Klik! Od razu skojarzenie: Kompania Mórz Południowych. Potem firmujące je
      nazwisko geniusza finansów: Chawez. Na dokładkę lista uznanych potęg
      ekonomicznych gwarantujących stabilność kapitałową nowego tworu, z Argentyną
      czele. I naczelne credo nowego banku: najpierw polityka, biznes później . I
      śmiech mnie ogarnia, jak czytam na forum wypowiedzi użytecznych idiotów o tym,
      jak to oświecone rządy wymyśliły sposób na wyrugowanie tych bezecnych
      imperialistów z północy. Będzie całkiem fajna klapa. I tyle.
    • przyjacielameryki W Ameryce Południowej powstaje alternatywa dla ... 29.09.09, 14:39
      Ideą BŚ jest nie tylko wspieranie krajów tanim kredytem ale również zachęcanie
      do dokonywania reform gospodarczych, restrukturyzacji gospodarek
      ukierunkowanych na rynek i modernizację a także rozwój krajów III Świta. Nie
      wszystko udało się załatwić ale zrealizowano wiele ważnych projektów w Afryce,
      Azji, czy krajach dawnego bloku sowieckiego. Ciekawe jakie idee będą
      przyświecać pomysłowi państw z Ameryki Południowej, czy kraje te poradzą sobie
      z zarządzaniem efektywnością, czy nie przejedzą tych pieniędzy. Na pewno nie
      będzie to takie łatwe ale dobrze, że próbują!!!!
      • relusion Re: W Ameryce Południowej powstaje alternatywa dl 29.09.09, 18:38
        przyjacielameryki napisał:

        > Ideą BŚ jest nie tylko wspieranie krajów tanim kredytem ale również zachęcanie
        > do dokonywania reform gospodarczych, restrukturyzacji gospodarek
        > ukierunkowanych na rynek i modernizację a także rozwój krajów III Świta. Nie
        > wszystko udało się załatwić ale zrealizowano wiele ważnych projektów w Afryce,
        > Azji, czy krajach dawnego bloku sowieckiego. Ciekawe jakie idee będą
        > przyświecać pomysłowi państw z Ameryki Południowej, czy kraje te poradzą sobie
        > z zarządzaniem efektywnością, czy nie przejedzą tych pieniędzy. Na pewno nie
        > będzie to takie łatwe ale dobrze, że próbują!!!!

        A czy zastanawiałeś się nad tym, dlaczego np. w Afryce jest nadal tak źle skoro Bś i Mfw wspiera ją finansowo? Ponieważ to "zachęcanie do dokonywania reform gospodarczych" ma na celu wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej i prywatyzację wszelkich sektorów gospodarczych ale tylko dla dobra USA. Nie bez przyczyny jest ona wymysłem Szkoły Chicagowskiej. Skąd gospodarka wolnorynkowa bierze swą nazwę? Friedman twierdził, że ma ona być wolna od rządu i dlatego tak ją nazwał. Właściwie bardziej wygląda to na gospordarkę wolną czytaj otwartą dla korporacji amerykańskich. Obie wspomniane instytucje realizują tylko i wylłcznie politykę ekonomiczną Stanów Zjednoczonych. A kredyty przyznane krajom afrykańskim, niby dla wsparcia ich gospodarki, wiążą się zazwyczaj z dużymi restrykcjami zmuszającymi te kraje do przyjęcia linii korporacji USA. A Afryka potem te kredyty musi jeszcze spłacać!

        Dlatego utworzenie instytucji, które naprawdę realizowałyby swoją rolę wsparcia finansowego dla krajów rozwijających się i krajów 3. świata jest niezwykle istotne i może w końcu doprowadzi do tego, że Afryka i Ameryka Południowa podniosą się z biedy.
        • szefunio1 Re: W Ameryce Południowej powstaje alternatywa dl 29.09.09, 20:46
          > kredyty przyznane krajom afrykańskim, niby dla wsparcia ich
          > gospodarki, wiążą się zazwyczaj z dużymi restrykcjami zmuszaj
          > ącymi te kraje do przyjęcia linii korporacji USA. A Afryka potem
          > te kredyty musi jeszcze spłacać!

          Kredyt tym różni się od darowizny, że trzeba go spłacić. Te kredyty
          są przyznawane krajom, w kótrych sytuacja jest tak fatalna, że nikt
          im kredytu nie chce udzielić.

          > Dlatego utworzenie instytucji, które naprawdę realizowałyby swoją
          > rolę wsparcia finansowego dla krajów rozwijających się i krajów 3.
          > świata jest niezwykle istotne i może w końcu doprowadzi do tego,
          > że Afryka i Ameryka Południowa podniosą się z biedy...
          Ty na prawdę wierzysz, że ten bank będzie udzielał kredytów krajom
          którym nikt nie chce pożyczyć i nie zażąda niczego w zamian?
          Naiwny, naiwny.
          • mazbip Re: W Ameryce Południowej powstaje alternatywa dl 29.09.09, 21:14
            szefunio1 napisał:


            > Kredyt tym różni się od darowizny, że trzeba go spłacić. Te kredyty
            > są przyznawane krajom, w kótrych sytuacja jest tak fatalna, że nikt
            > im kredytu nie chce udzielić.
            >

            To jeszcze tow. Wladyslaw Gomulka mowil ze kredyty maja to do siebie ze trzeba
            je splacac. To nie jest prawda. Jestesmy przeciz przy tej wlasnie materii i
            jezeli interesowaliscie sie pozyczkami miedzynarodowymi to znacie zapewne dluga
            liste dlugow ktore umorzono. Poza tym mozna jeszcze w prosty sposob pozbyc sie
            dluznika, po prostu likwidujac go.
        • nowotkomarceli4 Lewackie brednie 29.09.09, 22:24

          > Ble ble ble, pracujesz dla PR BS??? Przez 60 lat w Afryce sie nie
          > zmienilo nic, zupelnie nic, wbrew tym wspanialym , jak to
          > nazwales??
          > Projektom. A czemu?? Bo BS ma to w d.... aleko w tyle.

          Oczywiście wszystkiemu winien BS oraz USA.
          A prawda jest taka, że w tych krajach nie zmieniło się nic, nie
          dlatego, że nie zadziałały programu BS lub setki innych programów,
          ale dlatego, że te państwa do dzisiaj nie dojrzały do tego aby
          rządzić się w samodzielny sposób.

          Prościej - same odpowiadają za swoją biedę.
            • nowotkomarceli4 W takim razie proszę oświeć mnie 30.09.09, 00:08
              Zrób to i udowodnij, dlaczego np. taka Ghana która w 1960 roku miała
              PKB wyższe niż Singapur, w tej chwili jest nadal biedna a Singapur
              nie wie co ma robić z pieniędzmi???

              To oczywiście jeden z wielu przykładów, ale proszę odpowiedz,
              człowieku chodzaca encyklopedio, dlaczego tak się stało???
              • zdzisiek66 Re: W takim razie proszę oświeć mnie 30.09.09, 08:25
                Ale co ty za farmazony piszesz, że niby Murzyni się rządzić nie potrafią?
                Budować swojego dobrobytu? Pojedyncze niepowodzenia to wynik tylko i wyłącznie
                knowań imperialistów i neokolonialistów.
                Na szczęście dzielni Murzyni opierają im się, często bardzo skutecznie. Zobacz
                takie Zimbabwe. Jako Rodezja może i był to spichlerz i jeden z najbogatszych
                krajów Afryki. Ale Murzyni byli biedni, a zyski zgarniali biali obszarnicy. A
                zobacz, jak teraz jest pięknie. Białych obszarników już nie ma, a każdy Murzyn
                jest miliarderem :)))
      • Gość: XFile Re: Dlaczego w Ameryce Łacińskiej są mężowie stan IP: *.aster.pl 29.09.09, 20:44
        Chavez - mąż stanu? No to mnie brachu rozbawiłeś... To socjalistyczny
        "wizjoner", jakich przez czterdzieści parę lat mieliśmy w bratnim obozie na
        pęczki. I co z tego wyszło? Dwudziestoletnie zapóźnienie gospodarcze w stosunku
        do Zachodu. Wybacz, że porównuję Polskę z Zachodem, ale wolę równać do niego niż
        do Wenezueli. Śmieszny eksperyment, w którym zaraz każdy zacznie szarpać w swoją
        stronę, a ostatecznie i tak Chavez na wszystkim łapę położy.
        • polld74 Rozczaruję cię 30.09.09, 04:40
          Gdy Chavez dochodził do władzy Wenezuela miała średnią płacę dwukrotnie niższą niż Polska. Dzisiaj ma dwukrotnie wyższą płacę minimalną. Przy okazji zbudowali od zera publiczną edukację i służbę zdrowia, o infrastrukturze nie wspomnę (w samym Caracas dwie linie metra). Polityk mąż stanu musi być wizjonerem, natomiast dobrze, że zestawiasz nasze zapóźnienie do zachodu w czasach PRL.
          Tylko spróbuj mi wskazać kiedy zapóźnienie Polski do Niemiec, Francji czy Anglii było mniejsze niż np. 1978. Może w 1939, albo 1918? Odpowiem ci, był okres kiedy w części Polski poziom życia przewyższał średnią europejską, było to w zaborze pruskim do wybuchu I-ej wojny. Czemu nie porównasz Polski z podobnymi krajami, np. Argentyną, która w roku 1942 była najbogatszym krajem świata, Polski wtedy nie było na mapie, a w 1989 spotkaliśmy się w pół drogi. A dzisiaj nie ma co Polski równać z zachodem, tylko Bułgaria jest biedniejsza od nas z państw należących do UE. Na palcach jednej ręki policzysz kraje biedniejsze od Polski w Europie, jeśli zważyć na punkt startowy i różne kataklizmy jak chociażby wojna w Jugosławii to wypada to fatalnie, żeby nie powiedzieć tragicznie.
    • Gość: spectator "Zamiast palić komitety, zakładajcie własne..." IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.09, 22:23
      Per analogiam dotyczy to w tym systemie właśnie banków i w ogóle sektora finansowego. To, co się dzieje w ostatniej dekadzie w Ameryce Łacińskiej naprawdę zasługuje na szacunek.

      A swoja drogą, ciekawe, ile czasu jeszcze musi upłynąć, zanim Polacy zrozumieją, że nowy Wielki Brat ma ich w jeszcze większym poważaniu niż poprzedni... Cóż, miłość bywa ślepa, ale żeby aż tak?
      • nowotkomarceli4 Re: "Zamiast palić komitety, zakładajcie własne.. 29.09.09, 22:30
        poproszę o konkrety, a jesli masz z tym problem to ja zadam kilka
        pytań pomocniczych:

        1. Czy po Kolumbii mozna poruszac się bezpiecznie w całym kraju?
        2. Ile stolic Ameryki łacińskiej znajduje sie na liście dziesięciu
        najniebezpieczniejszych wielkich miast świata a ile znajdowało się
        10 lat temu??
        3. Czy Rio to bezpieczne miasto???
        4. Czy poruszając sie po brazylii nie musisz już sie ukrywać, że
        masz złotą karte kredytową???
        5. Czy w Argentynie został zlikwidowany "głód ziemi"???
        6. Czy los Indian w Boliwii zostal polepszony????
        7. Które panstwo Ameryki łacińskiej ma najzdrowsze finanse
        publiczne???
        • Gość: spectator Re: "Zamiast palić komitety, zakładajcie własne.. IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.09, 22:50
          Merytorycznie. Pytania dotyczą symptomów przewlekłej i długotrwałej choroby, z której kraje tego regionu usiłują się właśnie wydostać. Ta choroba to syndrom "doktryny Monroe" - paraliżujący wpływ Stanów Zjednoczonych.

          Polecam np. uważną lekturę tekstów Ladislao Dowbora, brazylijskiego ekonomisty polskiego pochodzenia, wykładającego na Uniwersytecie Papieskim w Sao Paulo.

          dowbor.org/artigos_pl.asp

          Aha, przepraszam za złośliwy komentarz ad personam do jednego z twoich poprzednich postów. Z pewnością niepotrzebny, ale teza, że kraje pozostające przez lata w stanie półkolonialnej zależności same sa sobie winne jest naprawdę nieuprawniona. To tak jakby powiedzieć, że na polskie zapóźnienia cywilizacyjne nie miały wpływu ani rozbiory, ani hegemonia sowiecka... Tym niemniej - pardon.
          • Gość: spectator Aha, i jeszcze jedno... IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.09, 23:14
            Neoliberalizm naprawdę przypomina komunizm a rebours. Tzw. realny socjalizm natomiast był jedynie formą (na wpół kryminalną, mafijną) kapitalizmu państwowego. Nie jestem skłonny negować osiagnięć keynesowskiej wersji kapitalizmu (np. welfare states Europy Zachodniej w latach 1945-1980), podobnie jak uważam za szkodliwe uproszczenie twierdzenie, że każda próba łączenia zagadnień ekonomicznych ze społecznymi jest od razu "lewactwem". Wszelkie ideologiczne zacietrzewienie jest natomiast aberracją...
          • nowotkomarceli4 Proszę - daj już spokój z kolonializmem 30.09.09, 01:01
            > Merytorycznie. Pytania dotyczą symptomów przewlekłej i
            > długotrwałej choroby, z
            > której kraje tego regionu usiłują się właśnie wydostać. Ta choroba
            > to syndrom "
            > doktryny Monroe" - paraliżujący wpływ Stanów Zjednoczonych.

            Co do "Doktryny Monroe" - proszę nie pisz o prehistorii, bo to
            tylko w takim razie źle świadczy o krajach Ameryki płd, że ta
            doktryna może mieć na nich jeszcze jakiś wpływ. Ona nie istnieje od
            100 lat. Ale powiem szczerze – wg mnie to te państwa raczej cierpią
            na polski syndrom nieudacznictwa czyli "nam zawsze wiatr w oczy, my
            zawsze najbardziej poszkodowani". no cóż - porażka zawsze jest
            sierotą


            > Polecam np. uważną lekturę tekstów Ladislao Dowbora,
            brazylijskiego ekonomisty
            > polskiego pochodzenia, wykładającego na Uniwersytecie Papieskim w
            > Sao Paulo.
            >
            > dowbor.org/artigos_pl.asp

            I co z tego??? ja Ciebie prosiłem intelektualisto o refleksję, o
            wypowiedzenie własnego zdania w danym temacie - które byłoby poparte
            pewnymi danymi. A ty co mi odpowiadasz? Że polecasz książkę jakiegoś
            profesora??? A co, za tydzień przeczytasz inną książkę innego
            profesora i będąc pod jego wpływem (wielki intelektualisto), to jego
            twórczość mi polecisz??? Polecanie książek to nie argument - to
            głupota i niedouczenie.


            > Aha, przepraszam za złośliwy komentarz ad personam do
            > jednego z twoich p
            > oprzednich postów. Z pewnością niepotrzebny,

            bez urazy, ale gdybym miał się przejmować opiniami idiotów, to
            już dawno z domu przestałbym wychodzić


            > teza, że kraje pozostające prz
            > ez lata w stanie półkolonialnej zależności same sa sobie winne
            > jest naprawdę ni
            > euprawniona. To tak jakby powiedzieć, że na polskie zapóźnienia
            > cywilizacyjne n
            > ie miały wpływu ani rozbiory, ani hegemonia sowiecka... Tym
            > niemniej - pardon.


            Posłuchaj niedouczony studencino, państw post-kolonialnych jest
            na świecie ponad setka, a tych z tzw. ciężką historią jeszcze
            więcej. A jednak niektórym się udało i jeśli nie wierzysz, to
            poniżej podaję kilka przykładów:
            1. Singapur - była kolonia
            2. Malezja - była kolonia
            3. USA - była kolonia
            4. Kanada - była kolonia
            5. Australia - była kolonia
            6. Nowa Zelandia - była kolonia
            7. Chiny (może nie była to kolonia w pełnym tego słowa znaczeniu ale
            jednak państwo środka przez kilkadziesiąt lat było w stanie
            uzależnienia od zachodnich i azjatyckich mocarstw, później cały kraj
            ogarnęła fala wojen domowych i obronnych aby na końcu stać się
            terenem komunistycznych eksperymentów w stylu "Wielkiego skoku"
            czy "rewolucji kulturalnej").
            8. Wietnam (może jeszcze bardzo biedny - ale jednak rokujący wielkie
            nadzieje).
            9. Japonia - owszem nie była to kolonia ale kraj, któremu warto się
            przyglądać i czerpać z jego doświadczeń: W 1868 roku to zacofane
            państwo a w 1914 roku już mocarstwo. W 1945 roku ruina - a gdzie
            jest obecnie???
            10. Hong-kong - sama nazwa mówi za siebie.

            I tak na koniec nasunęła mi sie jeszcze jedna refleksja: Gdyby USA
            były tworzone przez Polaków, to pewnie do dzisiaj ten kraj
            wypominałby anglikom, że przez ich kolonializm, wojnę o
            niepodległość oraz wojnę z 1812 roku, są krajem który mógłby być
            znacznie bogatszym.

            Podałem tylko 10 przykładów, na to, że za nasz los i los narodów
            zależy tylko od nas samych i tych narodów.


            I jeśli chcesz - to sie przyłącz do rozmowy, ale proszę nie podawaj
            jakiś linków, nie rób „kopiuj-wklej”, tylko postaraj sam się coś
            wyartykułować. Stać cię „tygrysie” na to!!!
              • nowotkomarceli4 Re: Proszę - daj już spokój z kolonializmem 30.09.09, 14:33
                > Kretynskie porownania - USA, Kanada, Australia to kolonizatorzy,
                > co za
                > porownanie do Indian poludniowoamerykanskich? Demagogu, lepiej
                > zamilcz i nie
                > ublizaj innym swoja glupota

                Nie obrażaj mnie, bo i ja Ciebie nie obrażam, więc wejdź na wyższy
                poziom rozmowy chamie (to stwierdzenie faktu a nie ubliżanie).
                Chcesz rozmawiać - to proszę bardzo.
                Postaram się Tobie przypomnieć pewną lekcję historii, na ktorej
                pewnie nie byłeś lub wolaleś kolezankę za warkocz ciągnać.
                Ale przypomnij sobie - czym były wielkie odkrycia geograficzne i
                jaki wpływ miały one na kontynent południowoamerykański. Otóż biali
                ten kontynent skolonizowali a dokładniej Hiszpania i Portugalia.
                Kolonizowali go na tyle skutecznie, że Indianie zostali zepchnięci
                do marginalnej roli w życiu tych społeczeństw. Oni odgrywali nawet
                mniejszą rolę niż czarni.
                Tak też było i w ameryce Północnej - tylko że później. Początek
                bardzo podobny.
                Droga do niepodległości również byla bardzo podobna. Biali i
                uprzywilejowani mieszkańcy tych ziem zbuntowali się przeciwko
                metropolii. Ten zryw niepodległościowy w obu częściach ameryk dzieli
                raptem 40 lat. Ameryka Płd chciała iść podobna drogą co USA - ale
                niestety im nie wyszło, przez chore ambicje lokalnych generałów,
                gubernatorów, możnych etc. Wybrali własną drogę łupienia pozostałych
                Indian, czarnych i białej biedoty. Podczas gdy w stanach dokonywała
                się rewolucja przemysłowa i ziemię za darmo rozdawano europejskim
                osadnikom, latynosi żli w epoce jesli nie niewolnictwa (jak to
                miało miejsce w Brazylii) to w epoce ukrytej pańszczyzny, gzdie
                chłop nie mógł opuścić ziemii pana (jak to miało miejsce w Meksyku
                do 1913 roku). To byłoby na tyle.

                Natomiast jesli chodzi o Indian południowoamerykańskich - to proszę
                zachęcam do odwiedzin np Brazylii lub Argentyny. ten pierwszy kraj
                jest kolorowy - ten drugi biały.
          • Gość: knox Re: "Zamiast palić komitety, zakładajcie własne.. IP: *.hsd1.fl.comcast.net 30.09.09, 05:19
            Gość portalu: spectator napisał(a):

            > Pytania dotyczą symptomów przewlekłej i długotrwałej choroby, z
            > której kraje tego regionu usiłują się właśnie wydostać. Ta choroba >to syndrom
            "doktryny Monroe" - paraliżujący wpływ Stanów >Zjednoczonych.

            Chyba najlepiej bedzie jak Amerykanie zabiora swoje zabawki z Am. Pd. podobnie
            jak uczynily to europejskie kraje w swoich afrykanskich koloniach. Jest tylko
            maly problem; czy znajdzie sie bank, ktory udzwignie pomoc dla tego regionu.
    • Gość: Quain Re: W Ameryce Południowej powstaje alternatywa dl IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.09, 01:13
      MFW powinno zostać zlikwidowane. W końcu Reagan i Thatcher byli/są za tej szkodliwej instytucji z polityki międzynarodowej... Podobnie powinno się zliwkidować politykę rolną i celną oraz wszelką politykę regulacyjną... A o prawicowej krytyce MFW się nie mówi, jak widać media widzą tylko obrońców statusu quo i ich przeciwnków - ale tylko lewaków (to śmieszne lewaki protestują przeciw innym lewakom z G20 czy G8 - bo mają tylko inny plan komunizmu na skalę globalną) lub krytykowanych niesamowicie (trochę słusznie) "skrajną prawicę" (która tak naprawdę nacjonalistyczną centrolewicą jak Le Pen do radykalniejszej lewicy jak Blood & Honor itp...). Ignoruje się prawdziwą skrajną prawicę jak np. Rona Paula czy Janusza Korwina-Mikke... Globalizacje też uważają za złą, ale w innych punktach i z innych powodów co lewacy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka