NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy 55...

29.09.09, 22:25
Za komentarz do powyższego artykułu niech posłuży wywiad Najsztuba z harcerzem prezydenta. I po jaką cholerę te larum PIS owskiego NBP. Obłuda i plugawość.www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,5532.html
Osobiście też nie lubię tak wielkich zadłużeń które będą spłacać moje wnuki.. Jakiekolwiek konieczne reformy budżetowe na pewno 100% byłyby z powodów politycznych wetowane a pewnej partii tak bardzo zależy na patriotycznym kochaniu Polski.
    • Gość: Polak 3x15! Tusk złodzieju oddawaj nasze pieniądze! IP: 188.33.74.* 29.09.09, 22:27
      3x15! Tusk złodzieju oddawaj nasze pieniądze!
      3x15! Tusk złodzieju oddawaj nasze pieniądze!
      3x15! Tusk złodzieju oddawaj nasze pieniądze!
      • real-wegierka Coś mi tu nie gra 30.09.09, 07:37
        Wydatki na obsługę długu mają wynieść 34,9 mld. i ma to być 2,6
        procent PKB. A przewidywany dochód na 2010 r. to 249 mld. Przecież
        to kilkanaście proc. a nie 2,6!
        • Gość: Marko Bo to dwie rozne sprawy sa IP: 217.147.104.* 30.09.09, 08:19
          ...
    • czarny-misio Styropian nie wniósł żadnych fachowców 30.09.09, 08:16
      jacyś ginekolodzy, po kursach matematyki, po szkoleniach związkowych oto ci
      specjaliści którzy w 1989 przejęli koryto władzy i rządzenia Polską gospodarką
      jaki efekt? taki ze 20 lat siedzą przy korycie mają się bardzo dobrze żyją jak
      paczki w maśle a za ich błędy płaci motłoch wyborczy,motłoch bo nie potrafi
      myśleć.
    • marcelam Platforma realizuje zobowiązania 30.09.09, 08:20
      W ostatnim dniu kampanii wyborczej Donald Tusk na oczach telewidzów własnym
      podpisem sygnował 10 zobowiązań PO.

      DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PO
      Polska zasługuje na cud gospodarczy

      1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
      2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
      3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
      4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
      5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną,
      zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
      6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
      7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
      8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i
      inwestować w Polsce
      9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
      10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

      Donald Tusk

      Źródło
      www.platforma.org/aktualnosci/newsy/art108,dziesiec-zobowiazan-platformy-.html
    • zero100 NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy 55... 30.09.09, 08:28
      Państwo Dług w % do PKB w 2007
      Japan 170.40
      Italy 103.70
      Greece 90.10
      Belgium 80.80
      Hungary 73.80
      Portugal 64.20
      Germany 62.60
      Canada 62.30
      USA 60.80
      Polska będzie miała w 2010 55% długu do PKB. Do ilu wzrośnie dług Japonii
      ,Niemiec i USA skoro te kraje wpakowały w gospodarkę w 2009 "kupę" miliardów ?
      SZOK
      • tichauer PiS już w tym roku chciał powiększyć zadłużenie 30.09.09, 08:59
        W nawiazaniu do danych o zadłużeniu w relacji do PKB mozna sie tylko
        cieszyć, że na razie jest ono w Polsce na poziomie 50%. M. in. PiS
        na to cięzko pracował, Zyta rzucała tam jakieś kotwice, ale co roku
        deficyt na pozimie 30 mld. zł był. Takie są fakty.
        Więc niech PiS-iory nie oczekuja teraz cudów.

        Dla forumowiczów, którze cytują zobowiązania Tuska napiszę tylko, że
        wtedy nie było mowy o kryzysie. PiS dzisiaj nie byłby w lepszej
        sytuacji. Co najwyżej każdy dostawałby 10 TPLN becikowego, a dług
        byłby na poziomie 80% PKB. Więc nieco uczciwości proszę.

        Proszę sobie wspomnieć, że w I półroczu to właśnie PiS najgłośniej
        krzyczał, zeby dodatkowo wpompować 7 mld zł. A skad e miliardy?
        Oczywiście pożyczone z obligacji, czyli wzrost długu. Rostowski chce
        oszczędzać, a go za to krytykują. Rosomaki się kupi, a bez
        dodatkowego sprzętu w Polsce armia troche jeszcze przebieduje.
        NAjwyżej generałów bedzie mniej.
        Kto przeszkadza w reformie emerytur? Jaśnie Pan Prezydęt, więc nie
        ma dziwne, że jest deficyt w FUS, skoro emerytury pobieraja osoby,
        które w czasie 15 - 25 lat nie odprowadziły wystarczającej ilości
        składek. To pewnie wina Bismarcka, który zorganizował pierwszy
        system zabezpieczeń społecznych, że nie przewidział wcześniejszych
        emerytur w Polsce, których PiS broni wespół ze związkowcami
        najbardziej.

        To tyle. uff musiałem to wyrzucić z siebie. Nazwisko "Glapiński"
        wywołuje u mnie maksimum negatywnych emocji.
      • Gość: capitalistic pig Re: NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 09:02
        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_public_debt
        Czyzby dobrobyt zachodniej cywilizacji jest sponsorowany kosztem przyszlych
        pokolen? Gdy ta banka peknie, rozpocznie sie zmierzch tej cywilizacji,
        kapitalizmu w szczegolnosci.
    • Gość: konrad.ludwik02 To może teraz ten obiecywany ratunek na wszystko: IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.09.09, 08:44
      To może teraz ten obiecywany ratunek na wszystko: podatek liniowy?
      Warto przypomnieć o nim jego zwolennikom: prof. Balcerowiczowi i p.
      Tuskowi oraz Panu Prezydentowi - który bez oporu zgodził się na
      likwidację progu podatkowego dla uprzywilejowanych!
      A dług publiczny? Wielka mi rzecz, czy będzie 600 czy 700 miliardów
      złotych!
      • Gość: maciej Re: To może teraz ten obiecywany ratunek na wszys IP: 80.50.15.* 30.09.09, 08:54
        Nie tylko uprzwywilejowanych, ale przede wszystkim dla ciężko pracujących. Nie
        wrzucaj wszystkich do jednego worka.
    • black_halo tyle prostych recept a oni dalej swoje 30.09.09, 10:29
      Zwiekszyc skladki na KRUS to znajda sie pieniadze na emerytury i
      tyle. Opodatkowac kosciol i bedzie na dziure budzetowa. Czyzby rzad
      nie widzial, ze teraz to ma spoleczne uzasadnienie? Wiem, ze musza
      czekac do nastepnego roku na zmiane prezydenta i wtedy moga klepnac
      takie ustawy bo przeciez Kaczyniak nie podpiszea do tego jeszcze
      PSL nie poprze bo te 10% co maja w kazdych wyborach to ich rolniczy
      elektorat ktoremu podwyzki sie nie spodobaja. Ale rzad musi znalezc
      jakis sposob, zeby te ustawy przepchnac przez sejm i tyle. Chocby
      mieli zrobic zamach na prezydenta :P
    • kle_kotka czy to o takich cudach mówił płemieł 30.09.09, 10:35
      nawet wzrost dwukrotny!!!!!!!!!! dziury budzetowej nie robi na
      oslepłych i oszalałych z miłości do PO wrazenia.

      PO i Tuskowi wybaczamy wszystko.
    • pusiek8 Tylko dlaczego eksperci tak rżną głupa? 30.09.09, 11:42
      A nikt nie zastanawia się nad istotą tego chorego systemu, który niechybnie prowadzi do katastrofy.
      I jeszcze te teksty dla walniętych umysłowo o ich wnukach, które jakoby będą musiały spłacać zaciągnięte kredyty, podczas gdy dziś, a najpóźniej jutro, ich dziadziusie i babunie pod ich ciężarem już ledwo zipią.

      No nie ma innego wyjścia Panie i Panowie: Długi rosną eksponencjalnie i to jest cechą immamentną systemu monetarnego, w którym żyjemy i nad którym (o dziwo) żaden znany fachowiec się nie pochyla, a prawie nikt nie ma bladego pojęcia, jak (i właściwie dlaczego) to tak działa.
      A ten system jest tak przewidywalny w działaniu i jest tak pewny jak np. prawo Hubble'a w astronomii.

      Po dramatycznym resecie jaki przeszli mieszkańcy Polski 20 lat temu i przyroście gospodarczym rzędu 5% i więcej rocznie, jakoś się ten system jeszcze kula, wzbudza nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość, daje motywację do jeszcze wydajniejszej pracy - chociaż zadłużenie i koszty jego spłaty ciągle rosły i rosną.

      No kochani, jeżeli wydatki na spłatę procentów - a wszystkie pieniądze na tym najlepszym ze światów powstały i istnieją tylko i wyłącznie z długu - który trzeba, jak Pan Bóg przykazał, regularnie spłacać. Tylko komu właściwie?
      Pan Bóg i Jego Syn wyraźnie są temu przeciwni, o czym wyraźnie i jednoznacznie zapewnili w Piśmie, ale kto takie coś jeszcze czyta i się tym przejmuje - także w Pomrocznej.


      Jeśli (przez nikogo akurat nie kwestionowane) wydatki na procenty od długów rosną, to albo musi w takim lub większym stopniu rosnąć PKB - lub inne (!) wydatku muszą maleć, ludzie za robotę muszą dostawać mniej, muszą w imię świetlanej przyszłości dłużej pracować , miejsca pracy są racjonalizowane, a ci którzy jeszcze jakimś cudem jakieś roboty nie mają, muszą jak naszybciej być do niej za wszelką cenę zagonieni, albo niech zdechną.
      Mówi się, że pieniądz rodzi pieniądz - mnoży się. Co za piramidalna bzdura. Widział ktoś kiedyś coś takiego?
      Tylko praca ludzka (i maszynowa!) pomnaża pieniądze - tylko czyje?


      Pieniędzy na świecie mimo kryzysu tylko przybywa, a mimo to coraz bardziej wszędzie ich brakuje(!?)
      Im więcej będzie się nad tym w końcu zastanawiać i szybciej ten perfidny system zniewolenia - nowoczesną formę niewolnictwa - pojmie, tym mniej dramatyczna będzie godzina przebudzenie się z próźnych złudzeń.

      Bo ten systam - nawet jeśli co niektórzy tak bardzo by tego chcieli - ma datę ważności, po której musi niechybnie nastąpić dramatyczny dla prawie wszystkich kolejny reset.

      Długi w tym systemie są z definicji nie do spłacenia! Można spłacać po wsze czasy jedynie ciągle rosnące od zadłużenia procenty. Te netto płacą, choć może o tym w ogóle nie wiedzą, prawie wszyscy - z wyjątkiem tej wąskiej elity, która je kasuje oczywiście.
      A może ktoś wie: ile miesięcy w roku musi pracować na zapłatę procentów od długu?


      Ten system jest jak perpetuum mobile - drenuje pieniądze z dolnych warstw społecznych do coraz bogatszej elity.
      Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz liczniejsi.

      Ale inny świat jest możliwy. Chociaż od żadnego tzw. eksperta się tego nigdy nie dowiemy. - Dlaczego właściwie?

      Niestety, nawet Karol Marks się problemem długów i procentów mało zajmował, co kładzie się do dzisiaj wyraźnym cieniem na myśleniu o gospodarce nawet lewicowych ekonomistów i prowadzi ich do ślepoty na te problemy.

      No, ale nie żyjemy już w XIX ani nawet w XX wieku.

      video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830#
      • Gość: capitalistic pig Re: Tylko dlaczego eksperci tak rżną głupa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 12:44
        Jest jednak co najmniej promyk nadzei: coraz wiecej ludzi (takze tych biednych,
        czesto pozbawionych dobrodziejstw edukacji, a wiec nierozumiejacych dalczego
        strumien pieniedzy jest jednokierunkowy: od biednych (ktorzy nie maja wiele, ale
        sa ich miliardy) do bogatych, bezproduktywnych elit) zdaje sobie sprawe z tego,
        co szanowny przedmowca napisal(a).
        A propos: czemu w 29 bogacze skakali z budynkow, a dzis zyskuja kolejne miliony?
        Moze dlatego, ze wymyslili pochodne instrumenty finansowe: opcje put, call, gry
        na indeksy i ch.. ich wie co tam jeszcze.
        • Gość: Jozef_socjopata Re: Tylko dlaczego eksperci tak rżną głupa? IP: *.pool85-57-27.dynamic.orange.es 01.10.09, 23:04
          > A propos: czemu w 29 bogacze skakali z budynkow,

          To tzw urban legend. Znaczy, ściema. Nie skakali. Poczytaj choćby Trystero, tam
          masz linki.
    • wlserwis Powszechne życie na kredyt... 30.09.09, 12:19
      Skończyć się kiedyś musi ŻLE i oby nie tragicznie!
    • mazur_krzysztof1 NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy 55... 30.09.09, 13:54
      Na 1 noworodka przypada obecnie 18000 zł długu.
      Przy porodzie powinien obigatoryjnie asystować komornik.

      Tu licznik długu:
      tomaszmazur.eu/projekty/dlugpubliczny
      to ile mamy długu ma zasdnicze znaczenie, bo możemy splajtować, jak
      ostatnio Węgry, Estonia i Islandia, a wcześniej wszyskie gospodarki
      wschodzące w Ameryce Łacińskiej i Azji Wschodniej. Idziemy ich
      śladem w kierunku kryzysu walutowego.
      A wtedy reformę zaczynamy od nowa.

      Jeśli nie potniemy wydatków i nie podniesiemy podatków jednocześnie,
      to plajtujemy na pewno, kwestią jest tylko termin.
      A pacjent uważa, że jest zdrowy.
      Bez szoku walutowego nic nie zrobi.
    • Gość: Aga NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy 55... IP: *.ce.qub.ac.uk 30.09.09, 15:14
      Najbardziej rozbawila mnie puenta tych wywodow, sugerujaca ze cale
      zlo jest przez mlodych ludzi, ktorzy wyjechali za granice pracowac.
      A ja sie pytam jaki mamy wybor? tym bardzej ze chca podwyzszyc wiek
      emerytalny, czyli dostepnych etatow bedzie jeszcze mniej. A
      pryznajniej teraz mozemy wspomoc rodzine w Polsce. Jestem ciekawa
      jak by wygladala polska gospodarka, gdyby nie emigracja, bo nie da
      sie przemilczec jej wplywu na poziom bezrobocia i naplyw pieniedzy
      do kraju napedzajacy konsumpcje. Bardzo bym chciala zobaczyc taka
      analize i ile wtedy by wynosil polski dlug publiczny.
      • Gość: Jozef_socjopata Re: NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy IP: *.pool85-57-27.dynamic.orange.es 01.10.09, 23:02
        Skupiłaś się na ilości etatów. Tak też można.
        Ja chciałbym zauważyć jedno - w Europie Zachodniej urzędnik jest dla petenta. U
        nas - całkiem odwrotnie.
        Zwolnić 20-40% biurw, nastraszyć resztę (żadnych tam 13tek i innych przywilejów,
        harówka 9h dziennie, jak każdy inny), przeszkolić biurwy w obsłudze klienta - i
        może wrócimy.
    • czarnysadov Może jak przekroczą to coś zrobią 30.09.09, 15:25
      Może i to by było dobrze jak by przekroczyli ten próg ... wkońcu może ktoś by się za reformy ...
    • ignorant75 Jaki dług Polski!? 30.09.09, 18:13
      Co najwyżej dług rządu, który tkwiąc w błogim maraźmie nic nie robi z
      ograniczeniem wydatków państwa.
    • Gość: grzegorz n NBP: W przyszłym roku dług Polski przekroczy 55... IP: 83.238.13.* 10.06.10, 10:08
      Jestem pod wrażeniem umiejętności politycznych i prezentacyjnych,
      tudzież marketingowych Donalda Tuska i rządu przez niego
      kierowanego. Jednak dlaczego już teraz nie ma ostrych cięć w
      budżetówce, rygorystycznego cięcia etatów i analizy korupcji, gdzie
      kasa wypływa. Robią to już Francja, Hiszpania, Niemcy, i inne kraje
      które widząc co że gospodarki upadają, tj. Grecja tną wydatki
      publiczne i zatrudnienie w sektorze publicznym.
Pełna wersja