Dodaj do ulubionych

Ukryty kryzys polskiej motoryzacji

IP: *.chello.pl 07.10.09, 00:16
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • ernibank Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbija... 07.10.09, 14:21
      A u nas jak nie było dopłat to dalej nie ma a już pisali w GW że
      miesiąc lub góra 2 będą dopłaty do aut i kolejne cuda PO.
      Polak jednak jest strasznie zawzięty i zazdrosny oraz wielce
      zawistny sam nie mam więc i nikomu nic nie dam...

      I tak samo myślą politycy patrząc co by tu jeszcze wyrwać od ludzi
      by więcej płacili do ZUS Krus i całej czarnej dzury jakim jest
      budżet. Nawet od posiadanych opodatkowanych już raz pieniędzy
      pobierają podatek belki 19% by za duzo zwykłemu śmiertelnikowi nie
      zostało. Państwo Polskie to złodziej nad złodziejami...!!!
      • canisparvus Re: Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbi 08.10.09, 07:21
        ernibank napisał:

        > Polak jednak jest strasznie zawzięty i zazdrosny oraz wielce
        > zawistny sam nie mam więc i nikomu nic nie dam...
        >

        Pewnie, że nie dam.

        Dlaczego, jeśli mnie nie stać na samochód, mam dopłacać komuś, kogo
        stać? Jak mnie do tego zmuszą, będę się czuł okradziony.
    • kingaps Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbija... 07.10.09, 14:41
      Piszący ten tekst to chyba zupełny lamer. Jak to budżet nie zarabia na nowych
      autach w Polsce?! Zarabia.
      1. Ludzie mają pracę w zakładach produkcyjnych i od pensji płacą pod dochodowy
      2. Firmy płacą podatek VAT od sprzedanych aut, podatek od nieruchomości dla gmin
      3. Dilerzy też płacą podatki
      4. Państwo nie dokłada do nowych aut jak w np. Niemczech
      5. Nie dokłada do zasiłków dla bezrobotnych pracowników fabryk prod. auta,

      Jest jeszcze cała sfera około motoryzacyjna form, firemek produkujących na
      potrzeby nowych aut.
      • bezzebnypirat To tylko debil Kublik. 07.10.09, 16:53
        (debil w tym momencie okresla jego inteligencje)

        Chcialem wlasnie napisac cos podobnego, ale widac nie musze. Wielu ludziom
        reeksportujacym auta nie chce sie nawet bawic z VATem w celu odzyskania roznicy
        pomiedzy polskim a np niemieckim, bo cala procedura pochlonie sporo czasu i
        umniejsza zysk.

        Rowniez sprzedawcy maja prace, dilerzy placa wyzszy podatek, bo odnotowuja
        wyzszy zysk itp. Narzekac na obecna sytuacje to jak narzekac na wygrana w totka.
        • Gość: xxx Wielu się nie chce???? IP: 83.238.8.* 07.10.09, 17:14
          Wolne żarty :))). 90% handlu z Niemcami to nie pojedyncze zakupy, lecz
          działalność firm pośredniczących, którzy u nas kupują te auta w dużych
          ilościach. Jeśli handlujesz z firmą, to nie wystawiasz f-ry z VATem 22%, lecz ze
          stawką 0%. Nic nie trzeba odzyskiwać...
              • darr.darek nie ubolewać na brakiem VAT ... od Niemca 07.10.09, 22:36
                Gość portalu: xxx napisał(a):
                > Nie napisałem nigdzie, że to jest nieopłacalne. Podważyłem
                > stwierdzenie, że wszystkie podatki zostają w Polsce. Nie zostają.
                > VAT nie zostaje.

                Chcąc być dokładnym należy starać się nie wstawiać nonsensów.
                VAT to podatek od konsumpcji w kraju. Niemal dokładnie to samo co dodatkowy
                dochodowy-liniowy, jednak dochodowy liniowy byłby pobierany już na etapie
                wypłaty pensji (i działałby de-motywująco, bo nawet najgłupszy podatnik pytałby
                "to ile ja płacę tych podatków") czy na etapie zgłoszenia dochodu z
                działalności, a VAT pobierany jest przy zakupie czegokolwiek.

                Przedsiębiorstwa prowadzą rachunkowość w cenach bez VAT, bo dla nich to tylko
                narzut, który ma zapłacić końcowy konsument i który nalezy naliczać jako NARZUT
                od każdej wartości dodanej.

                Siłą rzeczy cudzoziemiec nie zostawia VAT (poza drobną konsumpcją w czasie
                wycieczki w Polsce) w Polsce, bo oczekiwanie tegoż byłoby analogiczne do
                oczekiwania, że Niemiec zostawi część swego podatku dochodowego w Polsce. Nie
                można pisać, że Niemiec, NIESTETY, nie zostawi VATu od auta w Polsce, bo to
                nonsens ! Niemiec swego podatku dochodowego też nie zostawi (i bez żadnego
                "niestety").

                Identycznie jak w całej EU, pewien spory procent dochodów każdego Polaka jest
                traktowany przez pazernego fiskusa jako potencjalnie już przejęty na etapie
                uzyskiwania - gdy zostaną zrobione zakupy konsumpcyjne będzie ten podatek
                przejęty realnie.
                Też jedyną drogą "ucieczki" byłoby zrobić drobną konsumpcję (gruba musi mieć
                zwolnienie, bo i tak trzeba by zapłacić VAT w kraju po przywozie np. auta) poza
                granicami, ale to mała pociecha dla podatnika - VAT w panstwach EU przejmie inne
                państwo.


          • bezzebnypirat Re: Wielu się nie chce???? 08.10.09, 00:44
            W przypadku firm (brokerskich w tym wypadku najczesciej) rzeczywiscie sprawa ma
            sie jak piszesz. Zostaja jednak dodatkowe zyski dealerow itp (a w przypadku aut
            'na krotko' rejstrowanych w PL jak to opisano w artykule dodatkowo m.in.
            akcyza). Do tego jedno 'ale': kublik jest zwolennikiem i goracym oredownikiem
            doplat do nowych aut, przy zlomowaniu starych. Nie wiem jak ekonomicznie chce
            uzasadnic sensownosc tego rozwiazania (pamietajmy, ze doplaty takie wynosza za
            granica okolo 10k zl) jednoczesnie skarzac sie na reeksport aut. Ten kolo jest
            po prostu debilem, jak juz wspomnialem wczesniej. Ile musi kosztowac auto, zeby
            zwrocila sie taka doplata z VATu? Po doliczeniu wszelkich kosztow dodatkowych
            urzedasow, kwitow itp to calkowity absurd.
      • Gość: bobi Re: Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbi IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.09, 15:32
        panie kublik normalne jest że im dalej na wschód auta gorsze bo kraj
        biedniejszy. czemu chce pan doprowadzić do sytuacji kiedy własne 4 kółka będą
        mieć tylko zamożni? ten kto ma auto 10letnie to nie pojeździ nim następne 10 lat
        więc nie wciskajcie kitu że robi się to dla ekologii, pojeździ 2-3 lata a potem
        i tak trafi na złom. Po co sztucznie skracać żywot auta by sztucznie nakręcać
        popyt. Tak samo możemy postąpić z butami które im starsze tym bardziej śmierdzą,
        więc zmuszajmy do zakupu co rok nowych dla rozowoju przemysłu obuwniczego choćby
        z chin
    • Gość: kajet budżet zarabia IP: 188.33.68.* 07.10.09, 15:36
      budżet zarabia na sprzedaży nowych samochodów - wbrew temu, co napisano w
      tekście - bo fabryki płacą podatek dochodowy (a jeśli wykazują straty to
      mniejsze - zatem w przyszłości prawdopodobnie odliczą mniejszą stratę od
      zysków do opodatkowania), pracownicy mają pracę i bulą PIT i ZUS, etc. Do tego
      poprawia się nam bilans płatniczy, rosną rezerwy walutowe. Autor artykułu
      sprzedał niusa jako niemal katastrofę, bo jest głupi. Mądry człowiek widzi, że
      w czasie kryzysu sprzedajemy samochody warte o 8% więcej niż rok temu.
      Niemiecki podatnik dotuje polski przemysł - nienajgorzej.
    • Gość: dealer A co mnie budżet obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.09, 16:23
      Na tym reeksporcie nowych aut nie zarabia budżet Polski, lecz innych państw UE, bo wywożąc nowe auto z Polski obcokrajowcy dostają zwrot podatku akcyzowego i VAT, a podatek płacą własnemu fiskusowi przy rejestracji samochodu.

      Ja z budżetu nic nie dostaję, więc mam go w d...użym poważaniu. Dla mnie ważne, że są obroty i mogę ludziom pensje płacić zamiast ich wysłać do pośredniaka.

      Bujajcie się w tej "biz" z budżetem.
      • Gość: RNA Re: Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbi IP: *.xdsl.centertel.pl 07.10.09, 19:47
        Cztery, trzy, dwa, jeden...a Niemcy paskudne wykupują u nas samochody, a Polaki to szuje i nie chcom kupować aut zachodnich koncernów....ufff
        Nic z tego nie rozumiem:
        - polscy dilerzy zarabiają - źle
        - polskie fabryki zarabiają - źle
        Jakieś propozycje Panie Kublik? Stryczek lub pluton za kupno używanego auta? Może dekret, żeby każda rodzina z dochodem 1000 pln na osobę musiała kupić raz do roku nowe auto? Jak nie to można zabrać im prawa publiczne.Aha i naprawy tylko w ASO. Oczywiście nie na OEM'ach i innych tylko w oryginale.
        Do tej pory myślałem, że jest Pan takim niegroźnym dziwakiem. Teraz po kolejnych tekstach jestem skłonny posądzić o jakieś skłonności schizofreniczne.
    • Gość: Gosc987 Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbija... IP: *.pools.arcor-ip.net 07.10.09, 21:23
      Jak zwykle gazeta pisze okropne bzdury, niech się zapozna z statystyka, czy te
      parę tysięcy sprzedanych nowych aut nie kupili Polacy. Gazeta myśli ze żaden z
      nas nie ma dostępu do statystyk ogólnoświatowych, co miesiąc są nam
      prezentowane statystyki z sprzedażny aut na całym świecie i co? Od stycznia do
      sierpnia zostało w Polsce sprzedane parę tysięcy nowych aut i co 38 milionowy
      naród nie kopił tych parę tysięcy? Na pewno kopił a w Polsce nazywa się masowa
      wysprzedaż przez zagranice. Zrozumiała bym gdyby ta masowa wysprzedaż była
      określana w setkach tysięcy, wtedy by się nazywała masowa wysprzedażą. Jutro
      mogę gazecie zaprezentować ile dokładnie sprzedano w Polsce nowych aut, bardzo
      mało w stosunku do innych krajów.
    • 1stanczyk Cos w tym jest ale niedokladnie to co rozumieja 07.10.09, 21:32
      czytelnicy Kublika.

      To, ze to nie my kupujemy samochody, jak w poprzednich latach (roznice na
      ktore powolywal sie Kublik pomiedzy iloscia sprzedanych a zarejestrowanych),
      jest swiadectwem, ze albo nie mamy tyle pieniedzy co wtedy, albo obawiamy sie
      o perspektyw i nie wydajemy.

      Stad roznica pomiedzy rejestrowanymi nowymi samochodami w naszym kraju a
      sprzedaza.

      To jest po czesci "jazda na gape" Tuska w naszej polityce ekonomicznej.

      Korzysta z zachodnich doplat do zakupu nowych oszczednych samochodow (w naszym
      kraju) jesli juz nawet nie zarabiajac to zachowujac miejsca pracy.

      Nie samym podatkiem sie zyje: sa miejsca pracy, jest obrot dilerow i nowe
      relacje handlowe z kupujacymi z zagranicy.

      Mogloby byc gorzej.


      Ukryty kryzys polskiej motoryzacji. Kto podbija...
    • Gość: leszek panie Kublik - co Pan znowu za bzdury opowiada? IP: *.socal.res.rr.com 08.10.09, 04:07
      "Na tym reeksporcie nowych aut nie zarabia budżet Polski, lecz innych państw
      UE, bo wywożąc nowe auto z Polski obcokrajowcy dostają zwrot podatku
      akcyzowego i VAT, a podatek płacą własnemu fiskusowi przy rejestracji samochodu."


      Co sie Panu znowu nie podoba - ze zarabiaja polscy przedsiebiorcy?
      Co Pana obchodzi co robia obcokrajowcy ze swoimi pieniedzmi?!
      Wolalby Pan aby zagranica kupowala auta u siebie?
      Wstyd pisac takie rzeczy co Pan wypisuje.
      Po prostu wstydzilby sie Pan.
      Robi Pan z siebie posmiewisko na cala Polske.
      Czy to nie czas zrobic badania psychiatryczne - bo pana artykulow wprost nie
      da sie spokojnie czytac, bo sie czlowiekowi krew gotuje.
      Ma Pan chyba podswiadome potrzeby wkurzania ludzi.
      Co z Pana za dziennikarz? Przeciez Pan normalnie manipuluje czytelnikami. To
      skandal a nie dziennikarstwo.

      Trzeba sie cieszyc, ze w momencie takiej bryndzy 1/5 kupujacych przyjezdza za
      granicy. To jest bardzo dobrze. Oni przywoza dewizy - i dzieki temu rodziny
      dziennikarzy motoryzacyjnych moga taniej wyjechac za granice na urlopy. Gdyby
      nie ci kupujacy - to zlotowka bylaby tansza i narzekalby Pan na to, ze
      zlotowka spadla i wzrastaja ceny w sklepach, bo import drozeje.

      Z Pana jest wielki malkontent Panie Kublik.
      Naprawde prosze rozwazyc przejscie na emeryture.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka