Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekordó...

IP: *.chello.pl 16.10.09, 18:18
Agresywne naganianie na mocno przewartościowane akcjie ociekających chciwością
sprzedawców TFI.
    • bratprezydenta Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor 16.10.09, 20:31
      Moze i trochę wzrosna, ale w międzyczasie będą ze dwie bessy, aby
      ktoś zarobił ktoś musi stracić, a fundusz i tak bierze swoje
      prowizje.
      • Gość: gospodarka Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor IP: *.026.c74.petrotel.pl 17.10.09, 07:38
        Najgorsze jest to że zarobią inwestorzy instytucjonalni a ludność naganiana reklamami straci. Podstawowa zasada, nie wierzyć w nieskończone wzrosty, mieć choć odrobinę nieufności do doradcy finansowego, zanim się w coś zainwestuje duże pieniądze choć trochę o tym poczytać.
    • Gość: Alkortrade Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekordó... IP: *.xdsl.centertel.pl 16.10.09, 20:34
      Na niepewne czasy najlepsze są mechaniczne modele transakcyjne.
      Coraz więcej funduszy z tego korzysta. Polecam zapoznanie się z
      tematem i np. zaprojektowanie własnego systemu do podejmowania
      decyzji inwestycyjnych alkortade.biz
      Mysle ze warto poczytac
      • Gość: Alkortrade Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor IP: *.xdsl.centertel.pl 16.10.09, 20:36
        Na niepewne czasy najlepsze są mechaniczne modele transakcyjne.
        Coraz więcej funduszy z tego korzysta. Polecam zapoznanie się z
        tematem i np. zaprojektowanie własnego systemu do podejmowania
        decyzji inwestycyjnych Mysle ze warto
        poczytac
        • Gość: kakalak Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor IP: *.crans.org 17.10.09, 03:57
          uwaliłeś na systemie alkorku i szukasz leszcza?
          -35 000 to rekord systemu w tym roku
    • arek.jadczak Będą rekordy jak zmieni się mentalność... ludzi 16.10.09, 21:08
      Rekordy w sprzedaży funduszy nie zależą moim zdaniem od koniunktury...

      Polacy mają pieniądze, co pokazuje rosnąca mimo kryzysu i niepewnej sytuacji na
      rynku pracy - konsumpcja. Z obłędem w oczach biegną do sklepów aby wydać
      wszystko, co zarobili. Niczym dzieci odreagowują 50 lat komuny i tego syfu,
      leczą kompleksy, które odziedziczyli po swoich rodzicach, są pazerni i ...
      nierozsądni, także jeśli chodzi o inwestowanie w fundusze, co robili w 2008
      niczym barany pędzone na rzeź... Proszę zwrócić uwagę, że centra handlowe pękają
      w szwach, idą święta i pewnie padnie kolejny rekord w zakupach w listopadzie i
      grudniu. A o inwestowaniu nikt nie myśli, nie dlatego, że jest zły czas, tylko
      dlatego, że lepiej jest kupić, zjeść, napić się, "zainwestować" w czarne BMW czy
      dom... Przede wszystkim w Kaczogrodzie lepiej jest mieć niż nie mieć, więc co
      komuś tam po niepewnych zyskach z funduszy, skoro BMW ma teraz promocję w
      salonach i lepiej kupić za 250 000 pln auto, rzecz jasna o pojemności 5 litrów,
      żeby paliło 25l/100 km. Wszak to dopiero "inwestycja"!

      Problem funduszy inwestycyjnych to bardziej kwestia edukacji społeczeństwa w co
      inwestować i kiedy inwestować, a najlepiej inwestować systematycznie i przede
      wszystkim świadomości, że nie tylko warto oszczędzać/inwestować tylko wręcz
      trzeba to robić...
      Tego w latach 1945-2008 nikt nie uczył w szkołach, również wyższych. A powinno
      być "wykładane" od przedszkola. Tego nawet nie uczyły TFI. I to ich błąd. Jedyne
      co było dostępne na rynku to agresywne reklamy Arki obiecujące krociowe zyski i
      nachalni oraz bezczelni "doradcy" Open Finance, którzy do konca 2008 roku
      namawiali ludzi, aby brali kredyty na 130% wartości nieruchomości, po to, aby te
      30% zainwestować w fundusze akcji...

      Na pochybel - Arce i Open Finance!

      Back to school - należy zainwestować w książki, szukać sprawdzonych rad i uczyć
      się jak i po co inwestować. I przestać konsumować, bo to społeczeństwo polskie
      ogarnięte szałem zakupów musi wreszcie zrozumieć, że za 15-20 lat na emeryturze
      dostanie (jeśli ZUS nie upadnie do tego czasu, czego mu życzę - oczywiście
      upadku) zaledwie 60% wysokości ostatniej pensji na bułki, masło i mleko 0%
      tłuszczu...

      Ktoś musi podjąć się tej trudnej misji i zacząć edukować to oporne
      społeczeństwo, że należy inwestować i w co inwestować. Ktoś musi to zrobić
      szybko, nim skończy się kryzys finansowy i Polacy zaczną odreagowywać jeszcze
      bardziej, tłumacząc sobie, że skoro nie ma kryzysu (którego i tak nie odczuwają,
      no bo jak skoro biegają po galeriach handlowych, a w ruchu wiadomo wszystko jest
      względne...) to teraz można kupować jeszcze więcej, np. czarnych BMW, które
      pewnie będą dostępne w licznych promocjach...

      Trzymam kciuki za tego kogoś - kto mam nadzieje, dzięki rozsądnemu podejściu do
      tematu inwestowania - zarobi krocie.

      Pozdrawiam,
      Arek Jadczak
      Razem damy radę! - SposóbNaKryzys
      • Gość: marcin Re: Będą rekordy jak zmieni się mentalność... lud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:12
        generalnie zgadzam się z "przedmówcą" ;)
        ale wrzucanie do jednego worka zakupu auta i domu to jakieś nieporozumienie
        " "zainwestować" w czarne BMW czy dom..."
        wg. mnie zakup auta - konsumpcja, dom - inwestycja
      • cloclo80 Re: Będą rekordy jak zmieni się mentalność... lud 16.10.09, 23:23
        arek.jadczak napisał:

        > Problem funduszy inwestycyjnych to bardziej kwestia edukacji społeczeństwa w co
        > inwestować i kiedy inwestować, a najlepiej inwestować systematycznie i przede
        > wszystkim świadomości, że nie tylko warto oszczędzać/inwestować tylko wręcz
        > trzeba to robić...

        Oszczędzanie a inwestowanie to kompletnie nie to samo. Przede wszystkim dlatego,
        że oszczędzanie, nie niesie z sobą, żadnego ryzyka. A inwestowanie owszem.
        Oszczędzając nie można zostać golasem. Inwestując można popaść w długi. A
        konsumpcja? Konsumpcja, o ile nie odbywa się na kredyt jest bezpieczna.

        > Back to school - należy zainwestować w książki, szukać sprawdzonych rad i uczyć
        > się jak i po co inwestować. I przestać konsumować, bo to społeczeństwo polskie
        > ogarnięte szałem zakupów musi wreszcie zrozumieć, że za 15-20 lat na emeryturze
        > dostanie (jeśli ZUS nie upadnie do tego czasu, czego mu życzę - oczywiście
        > upadku) zaledwie 60% wysokości ostatniej pensji na bułki, masło i mleko 0%
        > tłuszczu...

        A źle inwestując 90% owej 60% emerytury będzie przeznaczać na spłatę długów
        jakie narobi przy zabawie w inwestora. Inwestowanie nie jest zabawą w której
        wszyscy wygrywają.

        > Ktoś musi podjąć się tej trudnej misji i zacząć edukować to oporne
        > społeczeństwo, że należy inwestować i w co inwestować. Ktoś musi to zrobić
        > szybko, nim skończy się kryzys finansowy i Polacy zaczną odreagowywać jeszcze
        > bardziej, tłumacząc sobie, że skoro nie ma kryzysu (którego i tak nie odczuwają
        > ,
        > no bo jak skoro biegają po galeriach handlowych, a w ruchu wiadomo wszystko jes
        > t
        > względne...) to teraz można kupować jeszcze więcej, np. czarnych BMW, które
        > pewnie będą dostępne w licznych promocjach...

        Inwestowanie z punktu widzenia przeciętnego człowieka to najszybsza droga
        bezproduktywnego rozstania się z pieniędzmi. To nie jest problem edukacji tylko
        doświadczeń ostatniego kryzysu gdy TFI ogoliły ludzi jak stado baranów. I ci
        ludzie już nigdy kasy im nie powierzą. Lepsze BMW w garażu niż bzdury w
        reklamach TFI.

        > Trzymam kciuki za tego kogoś - kto mam nadzieje, dzięki rozsądnemu podejściu do
        > tematu inwestowania - zarobi krocie.

        Ostatni pasaż godny naganiacza TFI.
        • faolitarna Re: Będą rekordy jak zmieni się mentalność... lud 17.10.09, 03:31
          1. Rynek to gra o sumie niezerowej, więc jak najbardziej wszyscy
          uczestnicy mogą zyskiwać.

          2. Co jest "bezpiecznego" w konsumpcji? Rynku nie tworzą konsumenci.
          Inaczej mówiąc są zbędni.

          3. Jesli ludzie byliby wyedukowani to potrafiliby posługiwać się
          statystyką i szacować ryzyko, więc nie zaciągaliby kredytów na koszt
          przyszłej emerytury. Absolutnie popieram obowiązkową maturę z
          matematyki, nawet co 3 lata dla każdego przed ukończeniem wieku
          emerytalnego. Większość ludzi zdałabysobie sprawę jak potężne
          narzędzia kryje w sobie matematyka.

          4. Nie pamiętam obowiązku przystąpienia do TFI. Ludzie wybrali
          jednostku uczestnictwa funduszy inwestycyjnych zgodnie ze swoja
          najlepszą wiedzą. Nie spotkałem się też ze złamaniem zasad regulaminu
          przez TFI. Według mojej oceny pracowały prawidłowo.

          5. Jeśli chodziCi o reklamy odwołujące się do emocji to Ci nie
          pomogę. O ile lubię oglądać te kolorowe obrazki to jeśli chodzi o
          wartość decyzyjną zawsze je ignoruje. Nie mam zamiaru robić czegoś
          tylko dlatego, że jest to przyjemne. Jeśli ktoś czuje inaczej to jest
          frajerem i naprawde nie wiem, jak mu pomóc.
        • prawdziwy.jonek Re: Będą rekordy jak zmieni się mentalność... lud 17.10.09, 09:31
          cloclo80 napisał:


          > Oszczędzanie a inwestowanie to kompletnie nie to samo. Przede wszystkim dlatego
          > ,
          > że oszczędzanie, nie niesie z sobą, żadnego ryzyka. A inwestowanie owszem.
          > Oszczędzając nie można zostać golasem. Inwestując można popaść w długi. A
          > konsumpcja? Konsumpcja, o ile nie odbywa się na kredyt jest bezpieczna.
          >
          >
          > A źle inwestując 90% owej 60% emerytury będzie przeznaczać na spłatę długów
          > jakie narobi przy zabawie w inwestora. Inwestowanie nie jest zabawą w której
          > wszyscy wygrywają.
          >
          >
          > Inwestowanie z punktu widzenia przeciętnego człowieka to najszybsza droga
          > bezproduktywnego rozstania się z pieniędzmi. To nie jest problem edukacji tylko
          > doświadczeń ostatniego kryzysu gdy TFI ogoliły ludzi jak stado baranów. I ci
          > ludzie już nigdy kasy im nie powierzą. Lepsze BMW w garażu niż bzdury w
          > reklamach TFI.
          >

          > Ostatni pasaż godny naganiacza TFI.

          skad sie biora takie barany takie jak ty?! i po co piszesz takie bzdury! nie
          wiem kto stracil z fi ale wiem jedno jezeli ktos inwestuje w fi systematycznie
          co miesiac czy kwartal i bedzie to robil przez nastepne 30 lat to nie musi
          posiadac zadnej wiedzy zeby nie stracic tylko zarobic, a jezeli za 25 lat
          uzbiera mu sie pol miliona czy milion(to zalezy od tego ile bedzie inwestowal)
          to uwierz mi glabie ze sie zainteresuje tki gosc odpowiednia edukacja zeby tego
          nie stracic a jeszcze lepiej na tym zarobic.
          wiec przestan pitolic farmazony na forum jak nie bierzesz zadnej
          opowiedzialnosci za klapanie pyskiem! a jeszcze jedno jak myslisz ile straci
          gosc za piec lat na tej bmw co to kupil za 250 tys w promocji??????? tylko
          policz wszystko(oc,ac,spadek wartosci) zobaczysz czy nie wyjdzie wiecej niz 60%
          w 5 lat, i tez maz gwarantowana strate:) oszolomie.
    • Gość: wałek Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 22:29
      Oho, zaczyna się naganianie. Wybitni specjaliści zaczynają wychodzić
      z ciemnych nor gdzie się pochowali po kompromitacji sprzed
      kilkunastu miesięcy?
    • Gość: analityk-paralityk Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekordó... IP: *.aster.pl 16.10.09, 22:30
      Z jednej strony Polacy sparzyli sie na funduszach w 2007 roku, z drugiej mają
      tyle wolnej gotówki nie tylko na lokatach, ale również w skarpetach , że
      jedyną rozsądną alternatywą wydają się fundusze. Mieszkania są tak drogie że
      inwestowanie pod wynajem staje sie mało opłacalne, a lokaty po odjęciu podatku
      belki dają zysk na poziomie inflacji.
      • Gość: neolepper Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor IP: *.jjs-isp.pl 16.10.09, 22:46
        No i dobrze. Mi zysk na poziomie inflacji zupełnie
        wystarcza, byle nie tracić. Pieniądze zarabiam
        pracując a nie grając w wirtualnym kasynie. Precz z
        naganiactwem.
      • cloclo80 Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor 16.10.09, 23:25
        Wielce ciekawe skąd będą pochodziły pieniądze na krociowe zyski które obiecują
        (ponownie) TFI. Czyżby ze spekulacji cenami akcji? Zapewne, bo patrząc na stan
        naszego "przemysłu" jest dość oczywiste, że nie jest on w stanie zapewnić
        inwestorom godziwych dywidend.
        • prawdziwy.jonek Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor 17.10.09, 10:00
          cloclo80 napisał:

          > Wielce ciekawe skąd będą pochodziły pieniądze na krociowe zyski które obiecują
          > (ponownie) TFI. Czyżby ze spekulacji cenami akcji? Zapewne, bo patrząc na stan
          > naszego "przemysłu" jest dość oczywiste, że nie jest on w stanie zapewnić
          > inwestorom godziwych dywidend.

          wes sobie przegladnij ile zarobily fundusze od poczatku roku i zobaczysz ze co
          nieturzy zarobili juz po 50 czy 80% w 10 miesiecy, wiec teraz moga spokojnie
          poczekac na spadki i zas kkupic jednostki na dole:) a ze nic sie nie zanosi ze
          beda spadki wiec pewnie beda wzrosty, i pewnie zas w nastepne 10 miesiecy
          zarobia 10,20,30 a moze 80% a reszta bedzie krzykac ze sie nie oplaca, ze sie
          nie da i ble ble ble, a ze ty wolisz podwajac zyski bankom a nie sobie to juz
          akurat twoja sprawa i nikomu nic do tego:)ja tam wole jednak sobie:) i banki nie
          sa po to zeby zarabiac pieniadze dla klienta tylo dla siebie:)
    • faolitarna Nic dziwnego. 16.10.09, 23:08
      Wpłacamdo funduszyakcji polskich od wielu lat. Kiedy akcje tak
      gwałtownie szły w górę przestałem i teraz zacznę od nowa.

      Na początku byłem zaskoczony dobrymi wynikami, potem się
      przyzwyczaiłem.

      Po próbie symulacji spekulacji na historycznych kursach spółek
      doszedłem do wniosku, że tego nie potrafię, więc polegam na
      funduszach.

      Jestem zadowolony i nie widzę powodu, dlaczego nie miałoby być więcej
      takich ludzi.
    • Gość: alex ___ Nie wroca, nie wroca... ____ IP: *.radom.vectranet.pl 16.10.09, 23:22
      Pytanie o prognozy pana z TFI sa tak samo warte, jak pytania Grzesia
      Lato czy polska reprezentacja wkrotce zacznie grac lepiej.

      Wiadomo od razu, co powie, bo niby co innego mialby powiedziec.

      A ze to kompletna bzdura, to nie ma znaczenia.

      Ja juz nigdy nie zaufam TFI i akcjom, bo to zwyczajne zlodziejstwo i
      hohsztaplerstwo, nie zwiazane nijak z rzeczywistoscia. Ktos pusci
      baka i akcje juz leca na dol.
      • prawdziwy.jonek Re: ___ Nie wroca, nie wroca... ____ 17.10.09, 10:19
        Gość portalu: alex napisał(a):

        > Pytanie o prognozy pana z TFI sa tak samo warte, jak pytania Grzesia
        > Lato czy polska reprezentacja wkrotce zacznie grac lepiej.
        >
        > Wiadomo od razu, co powie, bo niby co innego mialby powiedziec.
        >
        > A ze to kompletna bzdura, to nie ma znaczenia.
        >
        > Ja juz nigdy nie zaufam TFI i akcjom, bo to zwyczajne zlodziejstwo i
        > hohsztaplerstwo, nie zwiazane nijak z rzeczywistoscia. Ktos pusci
        > baka i akcje juz leca na dol.

        cus mi sie zdaje za e nastepny mlotek kupil troche jednostek na gorce i sprzedal
        na dole haha trzeba sie bylo troche pouczyc, a nie tylko chciec zarobic:) masz
        nauczke na przyszlosc ze jak ci chce ktos pokazac czy wytlumaczyc co do czego to
        trzeba posluchac(no chyba ze nie chciales sluchac i sam chciales za swoje
        pieniadze sie czegos nauczyc to ok) a pozniej jak bedziesz mial wiedze to
        dopiero z tej wiedzy wziasc dla siebie to co jest ci potrzebne i dobre dla
        CIEBIE! nie dla fi, albo znajdz sobie kogos kto ma na ten temat odpowiednia
        wiedze(oczywiscie go sprawdzic na ile ma wiedze a na ile tylko mowi ze ma) i sie
        z nim zaprzyjaznij(nie bedziesz sie musial tego wszystkiego uczyc) i zobaczysz
        ze to nie takie trudne nie stracic w fi:)i jeszcze jedno, jak chciales zarobic w
        pol roku lub rok w fi to zeczywiscie nie masz zadnego pojecia o inwestowaniu w fi.
    • prawdziwy.jonek Re: Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekor 17.10.09, 08:58
      Gość portalu: max napisał(a):

      > Agresywne naganianie na mocno przewartościowane akcjie ociekających chciwością
      > sprzedawców TFI.

      czemu glabie skrobiesz jak nie masz pojecia o temacie? jak ci zal to sobie zaloz
      fi i tez beda ci sprzedawac chciwi sprzedawcy, no chyba ze zarzdzajacych
      bedziesz mial do du....., a to ze beda kupowac na potege w koncowce 2010 to jest
      to ze POLACY nie dorosli jeszcze do tego zeby regularnie i dlugoterminowo
      oszczedzac, tylko chca sie dorobic bogactwa w kilka miesiecy i czekaja az bedzie
      dobrze a pozniej kupuja i co i fi sru w dol, i co robi taki pajac klapajacy
      pyskiem a niemajacy wiedzy na temat fi? no piorunem sprzedaje za 60% wartosci
      zeby nie stracic wiecej, chodzi pozniej po wsi i pitoli glodne kawalki ze sie
      nie da zarobic w fi, a tak wogole to kto chcial lub chce zarobic na fi to juz z
      pol roku(niektorzy w lutym)poinwestowali w akcje, niektorzy inwestuja teraz, a
      ci co beda inwestowac w 2010/2011 jak bedzie gora to zas beda psioczyc ze sa
      straty:) ale tak juz musi byc:) tak na marginesie ja tam od lutego zarobilem na
      fi akcyjnych polskich 80% i wali mnie pazernosc czy tez ile zarobili inni na tym.
    • Gość: mm Specjalista od funduszy: TFI powrócą do rekordó... IP: *.aster.pl 17.10.09, 10:58
      Wzrost wartości aktywów wynika nie tylko z wpłat od inwestorów , ale również z
      wzrostu wartości jednostek TFI. Na koniec września 2009 wartość aktywów
      krajowych TFI wyniosła 88.754 mld zł. Jeśli indeksy giełdowe będą dalej rosnąć
      , a ludzie wpłacać pieniądze do funduszy to za 2-3 lata rekord 140 mld zł
      zostanie pobity. Czyli jesteśmy na początku kolejnej hossy, przez niektórych
      nazywaną bańką spekulacyjna , kasynem , szulernią itp.
      Polacy przez kilkadziesiąt lat wychowywani w komunistycznym systemie nie mają
      pojęcia o dzisiejszej ekonomii i zasadach panujących na rynkach. Zwykle
      podejmują błędne decyzje decydując się na inwestowanie na szczycie cyklu
      koniunkturalnego , jak miało to miejsce w 2007 roku, a później narzekają na
      forach jak to zostali oszukani przez bankierów i analityków.
      Tymczasem od lutego 2009 czyli samego środka kryzysu gospodarczego w ciągu pół
      roku WIG wzrósł o ponad 80% , a na wybranych spółkach można było osiągnąć
      znacznie wyższe stopy zwrotu np. KGHM , banki.
      Zamiast wówczas inwestować ludzie umarzali jednostki TFI z ogromnymi stratami.
    • Gość: as fundusze to hazard a nie inwestycja IP: *.acn.waw.pl 17.10.09, 10:58
      taki sam jak automaty czy kasyno zawsze zarabia kasyno lub fundusz
      nigdy ten co wkłada pieniadze sa oparte na tym samym mechanizmie

      ciwekawe ile kasy wzieli dziennikarze za ta krypcioche
Pełna wersja