Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka...

IP: 92.8.128.* 17.10.09, 13:03
Akurat! Oddzial PKO BP w mojej miejscowosci (woj. opolskie) skutecznie
odstrasza swoich klientow brakiem profesjonalizmu i wciskaniem na sile byle
g.. by tylko wyludzil kase. Stracilam zaufanie do tego banku, ktory faszeruje
mnie stekiem klamstw juz od 3 miesiecy (od lipca bowiem czekam na przyznanie
kredytu) i znam innych ludzi, ktorzy nadziali sie na niego tez. Temu bankowi
mowimy NIE!!!
    • Gość: Klient Pekao Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.dclient.hispeed.ch 17.10.09, 13:54
      Pekao to zlodziejstwo w bialy dzien, starsze ciotki naciagajace klientow na
      pioneery i inne barachlo, wysokie prowizje, jakosc obslugi fatalna. Gdyby nie
      kredyt dawno bym sie z tym bankiem pozegnal.
      • Gość: gość Idę tam gdzie mam lepsze warunki IP: *.230.c89.petrotel.pl 17.10.09, 20:49
        Lojalność kosztuje. To nie te czasy gdzie całe życie siedziało się w jednym banku. Teraz jest jak z pracą, odchodzi się tam gdzie dają lepsze warunki.
        • rozenkranc Re: Idę tam gdzie mam lepsze warunki 20.10.09, 08:55
          Myślę, że wyniki sondażu niekoniecznie odzwierciedlają faktyczny
          poziom zaufania do poszczególnych banków. Nie trzeba być wielkim
          znawcą i wykształconym socjologiem aby z prostych sond ulicznych,
          pokazywanych w telewizji, zorientować się jaką wiedzę o świecie ma
          przeciętny Polak i w jaki sposób odpowiada na pytania ankieterów.
          Moim zdaniem ankieta dotycząca zaufania do banków odzwierciedla
          raczej tzw. stan świadomości czyli po prostu znajomość i popularność
          poszczególnych "marek" bankowych.
          Przez wiele lat w okresie PRL jedynym bankiem w Polsce, występujacym
          pod tą nazwą, był Narodowy Bank Polski i mówiło się o nim wyłącznie
          w kontekstach nie związanych z życiem przeciętnego obywatela; konta
          w "bankach" miały wyłącznie instytucje i przedsiębiorstwa, dla
          zwykłych ludzi była PKO czyli Powszechna Kasa Oszczędności. Nic więc
          dziwnego, że nazwa ta utrwaliła się w świadomości kilku pokoleń
          Polaków i nabrała uniwersalnego znaczenia.
          Jak słusznie spostrzega autor tekstu w Gazecie, dla wielu Polaków
          synonimem banku jest wciąż PKO, a synonimem stacji paliw - CPN.
          Podobnie jak dla mojej ciotki (lat 94) urządzenie do podgrzewania
          wody to nie piecyk gazowy lecz junkers, a domowy "wyjec" to nie
          odkurzacz tylko elektroluks.
          Gdyby chcieć zbadać rzeczywiście poziom zaufania, a nie tylko
          znajomość marki, trzeba by zadać ankietowanym więcej pytań
          szczegółowych. Byłoby to istotne z punktu widzenia naukowej
          rzetelności. Jeśli jednak chodzi tylko o zaufanie "utylitarne",
          niezbędne do tego aby oddać bankowi swoje pieniądze, to "zaufanie"
          polegające na znajomości marki jest całkowicie wystarczające.
          Wygląda więc na to, że ankieta nie była przeprowadzana w celach
          naukowych lecz marketingowych czyli była klasycznym badaniem rynku.
          I odpowiedziała tylko na pytanie: który bank może liczyć na
          największą liczebnie klientelę. Choć niekoniecznie najbardzoiej
          świadomoą, a już na pewno nie najbogatszą.
      • business3 mBank jest OK - stare hipoteczne - NIE !!! 17.10.09, 21:45
        mBank jest OK - stare hipoteczne - NIE !!!
        • krycha_z_gazowni Re: mBank jest OK - stare hipoteczne - NIE !!! 18.10.09, 10:09

          Posiadacze kont w mBanku dzielą się na dwie grupy, które
          a) już zostały wydymane
          b) dopiero zostaną wydymane

          i tyle w temacie.
          • Gość: tomekjot anic nie rozumiecie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.10.09, 11:17
            głupoty piszesz, myślał ktos , że kredyt we frankach zawsze będzie tańszy. Głupi
            był bo nie wiedział o ryzyku kursowym i ryzyku zmiajn stóp procentowych. Bank
            nie jest głupi, bo jak libot spadł to śmiesznie niskiego poziomu to co miał
            obnizyć też oprocentowanie?!
      • Gość: Eksklient BPH Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 22:09
        Pekao to niezły przekręt (jak większość "polskich" banków). System informatyczny
        i platforma internetowa prymitywna i nierozwojowa. Wchłonęli najlepsze oddziały
        BPH razem z klientami kupionymi na pniu i teraz robią w żabę jeszcze większe
        rzesze. Żenua
    • tumer Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... 17.10.09, 20:14
      Sama nazwa Brreeee...po tej aferze...juz mi sie żle kojarzy...Te wyniki są
      dziwnie tendencyjne.Sadze ze głównymi klientami Mbanku są ludzie siedzacy w
      sieci a wiec znaja chciwośc tej instytucji...Pytali chyba samych emerytów.
      • Gość: zed Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe IP: *.wejherowo.vectranet.pl 17.10.09, 20:24
        bank to firma ktora ma zarabiac za oferowane uslugi finansowe, klient ma prawo
        myslec i dzialac w taki sposob, by placic jak najmniej. w mbanku da sie placic
        naprawde malo jezeli sie mysli. "nabici" to kolesie ktorzy podpisuja
        umowy i albo ich nie czytaja, albo nie rozumieja - wiec nie zal mi ich.
        • Gość: Luke masz rację - częściowo.. IP: *.c198.msk.pl 17.10.09, 20:32
          rozumiem twoje podejście - sami sobie jesteśmy winni. Częściowo masz rację, ale
          właśnie dlatego że UFALIŚMY...

          a poza tym czy bank ma prawo wkładać zapisy niezgodne z prawem?? czy podpis
          klienta sankcjonuje zapis niezgodny z prawem?

          i kto tu jest profesjonalistą? bank czy klient?

          jak rozumiem, bank ma pełne prawo nabierać klientów, bo to on ma armię prawników
          i ekonomistów? to na tym polega zaufanie?
          • Gość: Jan Re: masz rację - częściowo.. IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 22:17
            Jezeli sa niezgodne z prawem to w sadzie chyba nie powinno byc
            problemu z wyegzekwowanie swoich praw, szczegolnie przy tej
            liczbie "nabitych"?
            • Gość: Luke Re: masz rację - częściowo.. IP: *.c198.msk.pl 17.10.09, 23:05
              myślę, że nie będzie. Dla ułatwienia czekamy na wyrok do czwartku.
              • Gość: Jasio Re: masz rację - częściowo.. IP: *.chello.pl 18.10.09, 00:10
                Najbliższego? Czy wielkiego? Daj znać!
          • plosiak Re: masz rację - częściowo.. 18.10.09, 00:23
            Nie rozumiem częściowo Twojej wypowiedzi. Ufaliście bankowi - czyli co, nie
            wypłacił Wam kredytów ? Bo sensem umowy kredytowej ze strony banku jest właśnie
            przekazanie pieniędzy klientowi, a ściśle skredytowanie wybranego celu.

            W umowie jest napisane, że zarząd wyznacza wysokość oprocentowania. Zgodziliście
            się na to. Kto zaciąga kredyt hipoteczny nie czytając umowy albo jej nie
            rozumiejąc, powinien być z miejsca ubezwłasnowolniony.

            Mam kilka kont w mbanku, podobnie jak moja rodzina. I nikt nie narzeka. Mało
            tego - wszyscy rozumiemy, że bank to nie instytucja charytatywna - ma zarabiać
            pieniądze. Jeśli je zarabia na kimś, kto nie pojmuje, co podpisuje, to ja nie
            płacę prowizji za prowadzenie konta, wypłaty z bankomatów, przelewy itd.

            A z tym, czy umowy były zgodne z prawem - w chwili zawierania były. Jeśli teraz
            się okaże, że zawarte w nich zapisy to klauzule niedozwolone - zapewne
            odzyskacie kasę.
            • Gość: xxx Re: masz rację - częściowo.. IP: 84.38.21.* 18.10.09, 08:36
              Mam kilka kont w mbanku, podobnie jak moja rodzina. I nikt nie narzeka. Mało
              tego - wszyscy rozumiemy, że bank to nie instytucja charytatywna - ma zarabiać
              pieniądze. Jeśli je zarabia na kimś, kto nie pojmuje, co podpisuje, to ja nie
              płacę prowizji za prowadzenie konta, wypłaty z bankomatów, przelewy itd.

              wspaniale, wszyscy bijemy ci brawo. jesteś mądry, rozważny, czytasz umowy ze
              zrozumieniem i nie powinieneś być ubezwłasnowolniony, jak ci debile
              niepiśmienni, co powinni być wdzięczni, że bank w ogóle dał im kasę, bo od tego
              są szmaciarze jedni, żeby bulić bankowi. chcieli mieć mieszkania, dorobkiewicze,
              to jeszcze im z kopa i z bańki pociągnąć.

              oj, jakie to typowo polskie, aż miło poczytać z rana takie wypowiedzi... jeżeli
              myślisz, że to właśnie ty jesteś jedynym na świecie klientem, którego żaden bank
              nie zrobi w ch... to tylko pogratulować naiwności i dobrego samopoczucia. hehe,
              to się ubawiłam no.
              • plosiak Re: masz rację - częściowo.. 18.10.09, 12:40
                Też mam kredyt hipoteczny na 30 lat. Ale uważam, że jeśli ktoś podejmuje jedną z
                najważniejszych w życiu decyzji, to powinien przy tym myśleć. Widocznie tobie
                bardziej odpowiada, by ludzie nie ponosili odpowiedzialności za własną głupotę.
                Trudno, na szczęście większość zdecydowała, że własne zobowiązania trzeba
                regulować.

                Dlaczego bank ma mnie robić w ch ... ? To jest właśnie typowe polactwo,
                zakładanie, że jak ty patrzysz jak kogoś zrobić w konia, to wszyscy inni też
                chcą cię wydymać. Bank zarabia na tym, że biorę kredyt - po co ma kombinować ?
                Umówiłem się z bankiem, że zarobi 1% (marża), do tego płacę oprocentowanie
                zgodnie z liborem.

                Jak ktoś się umówił, że to zarząd podaje wysokość oprocentowania, to do kogo ma
                pretensje ?
            • Gość: tomekjot masz rację IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.10.09, 08:39
              zgadza sie, gdyby bank zgodził sie na warunki klientów naraziłby się ma straty.
              Przeciez klient wiedział na co sie naraza, ryzyko walutowe obowiązuje w obie
              strony, logiczne jest ze bank nie zmniejszał oprocentowania, gdy kurs franka
              leciał na dółi nie podwyzszał gdy poszedł w góre.
            • Gość: Luke Re: masz rację - częściowo.. IP: *.c198.msk.pl 18.10.09, 11:43
              > W umowie jest napisane, że zarząd wyznacza wysokość oprocentowania. Zgodziliści
              > e
              > się na to.

              To jak widać mBank i Mutlibank zrobił wam wodę z mózgu. Jak chcesz to ci wyślę
              umowę - zobaczymy czy taki zapis znajdziesz.

              Jest zupełnie inny zapis, który mówi o parametrach finansowych i kapitałowych -
              chcemy poznać te parametry, co nam gwarantuje KC.
              Pisząc w ten sposób wzmacniasz bank w relacjach z klientem - zobaczymy, kiedy
              ciebie dopadnie taka nieścisłość.
              • plosiak Re: masz rację - częściowo.. 18.10.09, 12:41
                plosiak@gazeta.pl

                Czekam na umowę. Napisz może na forum, kto ustala te parametry - może zarząd ?
                • Gość: Luke Re: masz rację - częściowo.. IP: *.c198.msk.pl 18.10.09, 23:02
                  zarząd, na podstawie parametrów.. na które czekamy, czekamy, czekamy...

                  i o to też sprawa idzie. Bo nagle pojawiło się w sieci - decyzją zarządu, a nie
                  "ze względu na parametry, które sobie wymyślimy".

                  Pamiętajcie, kilka tysięcy osób twierdzi, że bank wyraźnie informował - to taki
                  zapis LIBORu.
                  • Gość: tomekjot prawda jest taka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 08:02
                    że, większość klientów mbank jest zadowolona z jego usług. Faktm jest, że bank
                    poszedł na masówkę i złowił trochę nierozgarnietych klientów i stąd te kłopoty.
      • Gość: maciej Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe IP: *.175.144.173.koba.pl 17.10.09, 20:26
        Jestem klientem mbanku i mojego zaufania nigdy nie zawiódł - tylko, że ja czytam
        umowy przed podpisaniem i ufam temu co jest w umowie, a nie temu jak wg. mojej
        arbitralnej oceny "powinien" zachować się bank.
        • Gość: albert Wszystko do czasu. IP: *.kalisz.mm.pl 17.10.09, 21:01
          > Jestem klientem mbanku i mojego zaufania nigdy nie zawiódł - tylko, że ja czyta
          > m
          > umowy przed podpisaniem i ufam temu co jest w umowie,


          Poczekaj do momentu kiedy coś nie będzie się Ci zgadzało, kiedy będziesz
          potrzebował pomocy infolinii lub gdy będziesz oczekiwał odpowiedzi na złożoną
          przez siebie reklamację. Poznasz wtedy prawdziwe oblicze mbanku.
          • Gość: jan Re: Wszystko do czasu. IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 22:23
            Osobiscie mam tam konto prawie od poczatku (identyfikator 01..) i
            zawsze wszystko mi sie zgadza, na infolini tez zawsze wszystko
            zalatwilem co chcialem. Nie wiem czemu mam byc niezadowolony z tego
            co dostaje. W imie solidarnosci z tymi nieszczesnymi
            kredytobiorcami? Sorry.
          • plosiak Re: Wszystko do czasu. 18.10.09, 00:38
            Dziwne jest to, co piszesz. Mam tam konta, zaciągałem kredyty, ubezpieczam
            mieszkanie, samochody itd. NIGDY nie miałem najmniejszego powodu do narzekań.
            Oczywiście jak każdy myślący człowiek czytam dokładnie co podpisuję, tym
            bardziej, gdy ma kilka stron i jest napisane "maczkiem". Właśnie dlatego nie
            zaciągnąłem tam kredytu hipotecznego, mimo iż konto mam w mbanku od 7 lat. Były
            na rynku lepsze, tańsze oferty, przy których nie musiałem wykupować polisy na
            życie. Nie obraziłem się, stwierdziłem, że w mbanku kupuję produkty, które mi
            się opłacają, a w innych bankach usługi, które w mbanku mi nie odpowiadają.

            Dzięki kilkuletniej współpracy mogę np. w każdej chwili wziąć pokaźną pożyczkę w
            15 minut, bez żadnych zaświadczeń o dochodach. Nigdy nie miałem potrzeby składać
            żadnej reklamacji, a kontakty z infolinią są w porządku. Zawsze udzielają mi
            odpowiedzi kompetentne osoby.
            • Gość: Ania Z. Re: Wszystko do czasu. IP: 84.38.21.* 18.10.09, 08:41
              matko, człowieku, albo pracujesz w tym żałosnym banku, albo nie wiem co, bo
              tylko tak mogę zrozumieć do tego stopnia mózg wyprany. jak tak strasznie kochasz
              mbank, to się z nim ożeń
              co za masakra, nie masz co w domu robić w sobotę??? żeby wchodzić na forum i jak
              za komuny: "mój bank to najlepszy bank, nigdy się na nim nie zawiodłem, zawszę
              mogę na nim polegać, jak jestem smutny, to dzwonię do mojego banku, tam zawsze
              ktoś KOMPETENTNY mi pomoże, poda pomocną dłoń. ja po prostu kocham mój bank"
              • Gość: test Re: Wszystko do czasu. IP: *.subscribers.sferia.net 18.10.09, 10:44
                Tak trudno Ci zrozumieć, że ktoś może być zadowolony z oferty mBanku jeżeli
                tylko korzysta z jego oferty rozważnie ?
              • Gość: hegemon® a ty nie masz co robic w sobote? IP: *.acn.waw.pl 18.10.09, 11:55
                tylko obgryzajac paznokcie szukac miejsca do wylewania zalu ze sie dalo wydymac?

                niektorych po prostu razi nieobiektywnosc wylewajacych żale na wszystkich dookola ze sie dalo wydymac i jak to mozliwe
                • Gość: Luke Re: a ty nie masz co robic w sobote? IP: *.c198.msk.pl 18.10.09, 23:04
                  > tylko obgryzajac paznokcie szukac miejsca do wylewania zalu ze sie dalo wydymac
                  > ?

                  zważ wyrażnie na to co sam napisałeś - zostaliśmy wydymani...
                  może głupota, może wiatr na pustyni w nie tą stronę wieje.. cokolwiek. I jak tu
                  UFAĆ - o czym mowa w tytule- mBankowi?? i Multibankowi dla symetrii..
              • plosiak Re: Wszystko do czasu. 18.10.09, 12:44
                To moja sprawa co robię w moim wolnym czasie. Nie jestem wyprany, po prostu
                piszę, co myślę. Opierając się na moich kilkuletnich doświadczeniach z bankiem
                dziwię się, że ktoś na niego narzeka ? Nie wolno mi ? Widocznie, jak w prlu
                muszę bić pianę pod dyktando artykułu, tak ? Idź do specjalisty, skoro o 9 rano
                w niedziele bredzisz jak w piątek po skończonym tygodniu pracy.
                • Gość: Mikolaj Re: Wszystko do czasu. IP: *.ir.intel.com 19.10.09, 11:06
                  21 pazdziernika zapadnie pierwszy wyrok w sprawie niezgodnych z
                  prawem zapisow w umowach stosowanych przez mBank - takich spraw
                  mBank ma juz 6, a kolejne są w przygotowaniu, do tego pare tysiecy
                  klientow prowadzacych otwarta walke z bankiem - jak ktos korzysta z
                  uslug tej firmy i powierza jej swoje pieniadze, to wg mnie jest
                  niezlym ryzykantem !!!
            • Gość: ooo! Re: Wszystko do czasu. IP: *.chello.pl 18.10.09, 10:54
              Sam sobie zaprzeczasz-"mam zaufanie bo mogę wziąć kredyt na pokaźną sumę" a
              potem po nią targasz do innego banku!!!
              • plosiak Re: Wszystko do czasu. 18.10.09, 12:48
                Gość portalu: ooo! napisał(a):

                > Sam sobie zaprzeczasz-"mam zaufanie bo mogę wziąć kredyt na pokaźną sumę" a
                > potem po nią targasz do innego banku!!!

                W mojej wypowiedzi nie było nic sprzecznego. Mam zaufanie, mogę wziąć pokaźną
                pożyczkę - czyli kasę na dowolny cel. Kredyt hipoteczny, czyli na zakup
                mieszkania, wziąłem w banku, który miał zdecydowanie lepszą ofertę. W mbanku mam
                ror, ubezpieczenia, mogę pożyczyć szybko kasę, w innym banku mam kredyt
                hipoteczny, a w jeszcze innym inne produkty ? Tak trudno pojąć, że jako klient
                mogę korzystać z wolnego rynku ? Jak pojawi się bank, który będzie mi płacił za
                to, że mam tam konto firmowe, rory itd., i globalnie wyjdzie korzystniej, to się
                przeniosę.
                • Gość: ZochaZb Re: Wszystko do czasu. IP: *.unisoft.com.pl 19.10.09, 12:53
                  plosiak napisał:

                  > W mbanku mam ror, ubezpieczenia, mogę pożyczyć szybko kasę,
                  > w innym banku mam kredyt hipoteczny,
                  > a w jeszcze innym inne produkty

                  Mam dokładnie to samo.
                  Najtrudniej było się przemóc i ten-pierwszy-raz zmienić bank.
                  I przestać myśleć kategoriami mam-tylko-jedno-konto.
                  jakby nie było - kilkanaście lat temu męczył się człowiek z nieistniejącym już
                  Bankiem Gdańskim i tylko po cichutku narzekał zamiast od razu kopnąć go w ....

                  Do dziś mam dwa konta w dwóch różnych bankach.
                  Tylko mBank uchował się od samego początku - przez to "drugie" konto przewinęło
                  się kilkanaście innych banków.
                  Ale gwoli prawdy - był okres, kiedy to mBank był tym "drugim" i naprawdę
                  niewiele brakowało żeby wypadł z gry. Uratowało go tylko to, że nie udało mi się
                  znaleźć nic lepszego.

                  Miłego dzionka
        • Gość: Zinu Masz tam pewnie zwykłe konto+kartę płatniczą IP: *.retsat1.com.pl 17.10.09, 22:15
          dkc
    • Gość: ala Strzeżcie się BRE Banku IP: *.chello.pl 17.10.09, 20:15
      Dla myślących: obejrzyjcie filmową relację z Walnego Zgromadzenia
      Akcjonariuszy BRE Banku z 16.03.2009 r. na www,brebank.pl i sami
      wyciągnijcie wnioski...
      • Gość: observer Re: Strzeżcie się BRE Banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 21:11
        Więc napisz, dlaczego mam się strzec. Jak na razie mBank pasuje mi jak ulał. Nie
        widzę zresztą na dzień dzisiejszy innego banku, w którym miałbym ulokować
        pieniądze. Koszty obsługi rachunku są dla mnie najmniejsze wśród ofert innych
        banków. Miałem już konta w BPH, ING i potem przeniosłem się do mBanku. w którym
        jestem już bardzo długo. Żałuję tylko, że wcześniej nie założyłem tam rachunku.
        Owszem, nie wszystko mi się podoba w mBanku np. opłaty za korzystanie z kart
        kredytowych dla lojalnych klientów, spłacających w terminie i będących klientami
        od wielu lat, ale nie każdy bank jest idealny. Kredytów na szczęście nie biorę
        więc nie wpadam w pułapkę zadłużenia. A z tego co czytam, to właśnie o te
        kredyty chodzi w tej akcji nagłaśnianej przez GW i jakoś dziwnie GW próbuje
        tytułami newsów insynuować, że mBank jest kiepskim bankiem.
        • Gość: dy Re: Strzeżcie się BRE Banku IP: *.chello.pl 18.10.09, 09:04
          Trzeźwo oceniając sytuację lata temu oferta mBanku pozytywnie wyróżniała się na
          tle innych banków - teraz absolutnie nie (chociażby brak lokat z codzienną
          kapitalizacją, obstrukcyjna infolinia, nie takie znowu tanie konto firmowe) jest
          sporo ofert kont "darmowych".
          Ofertę mBanku oceniam w stanach średnich, a mojego zaufania nie odzyskają nigdy.
      • Gość: Radek Re: Strzeżcie się BRE Banku IP: *.jmdi.pl 17.10.09, 21:37
        A mógłbyś podzielić się swoimi wnioskami?
        • Gość: ala Re: Strzeżcie się BRE Banku IP: *.chello.pl 17.10.09, 22:47
          Oto wnioski: skoro BRE Bank kantuje swoich managerów, to nie należy
          się dziwić, że traktuje nie fair klientów detalicznych. Nawiasem
          mówiąc, czego spodziewacie się drodzy klienci po mBanku, jeżeli jego
          twórcą był TW SB, Sławomir Lachowski...
          • Gość: Rozenkranc Strzeżcie się nie tylko BRE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 12:20
            1. Z niamałym trudem odnalazłem w portalu BRE Banku sprawozdanie z
            Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy z 16 marca 2009 r, które
            wskazałaś w swoim poprzednim poscie, a następnie poświęciłem prawie
            2 godziny (dokadnie 1:49) na jego obejrzenie i wysłuchanie. A oto
            moje wnioski i refleksje:
            Zgromadzenie miało charakter czysto formalny, służący "odbębnieniu"
            czynności wymaganej przez kodeks spółek. Nie było na zgromadzeniu
            miejsca na jakiekolwiek merytoryczne uwagi i dyskusje, a
            (niefortunne, niestety) próby podjęcia takiej dyskusji stopowane
            były bezczelnym arguumentem, że - zgodnie z prawem - wszyscy
            akcjonariusze powinni mieć jednakkowy dostęp do informacji, skoro
            więc na sali nie ma wszystkich akcjonariuszy, to zarząd nie może
            udzielać żadnych informacji ponad to, co zostało umieszczone w
            sprawozdaniu pisemnym. Co, de facto, wyklucza jakąkolwiek dyskusję
            nad rzeczonym sprawozdaniem i kórej nikt z głównych "graczy" banku
            nie chciał i nie oczekiwał. SZOK!
            2. Dyskusję, która - pomimo wszystko - została zainicjowana przez
            jednego z akcjonariuszy, zdominował tenże akcjonariusz,
            reprezentujący grupę tzw. drobnych inwestorów, posiadający jeden
            głos z ponad 23 milionów wszystkich głosów. Jak sie okazało był on
            wcześniej wiceprezesem jednej ze spółek zależnych od BRE
            (PTE "Skarbiec"), zwolnionym w trybie natychmiastowym przez
            poprzedniego prezesa BRE Wojciecha Kostrzewę za odmowę wykonania
            nieetycznych i nielegalnych - zdaniem zwolnionego - czynności,
            których domagał się od niego W.Kostrzewa. Niefortunność wystąpienia
            b.wiceprezesa "Skarbca" polegała na tym, że przez większość czasu
            drążył on wątek osobisty, usiłując nadać mu walor uniwersalności
            czym tak poirytował przewodniczącego zgromadzenia, że w chwili
            przejścia do pytań bardziej adekwatnych, ten ostatni zamknął
            arbitralnie dyskusję.
            3. Głosowania, które z założenia są spersonalizowane, czyli
            głosowania w sprawie udzielenia absolutorium poszczególnym członkom
            Rady Nadzorczej i Zarządu spółki zostały arbitralnie przez
            przewodniczącego zgromadzenia zarządzone jako głosowania "en bloc",
            co uniemożliwiło racjonalną ocenę poszczególnych członków władz i
            wymusiło ich gremialną pozytywną ocenę. W tej sytuacji nie dziwi, że
            zarządy poprzednich kadencji BRE otrzymywały gładko absolutorium,
            choć - co wykazał ów niepokorny akcjonariusz - na skutek błędnych
            decyzji b. prezesa Kostrzewy BRE poniósł ogromne straty rzędy
            kilkuset milionów złotych.
            4. Choć Rada Nadzorcza BRE jest organem wieloosobowym (ostatnio
            liczy 10 osób) władzę w niej sprawują de facto 3 osoby, które są
            członkami trzech tzw. stałych komisji rady. Komisje te przejęły
            faktycznie wszystkie kompetencje RN, kótrej posiedzenia odbywają się
            jedynie dla legitymizacji posunięć trzech "władców" rady. Co nie
            przeszkadza, oczywiście, pozostałym członkom RN pobierać sowite
            wynagrodzenia, o jakich przecietny obywatel RP nawet nie może marzyć.
            5. Generalnie przebieg WZA BRE rozczarowuje, dowodzi ono bowiem
            niezbicie, że czasy PRL bynajmniej nie minęły w tym sensie, iż
            demokratyczne prawa są jedynie fasadą, za którą kryje się dyktatura
            silniejszych. Tak, jak w PRL decydujacym był głos sekretarza
            komitetu, a nie żadnych delgatów, tak podobnie na zgromadzeniu
            akcjonariuszy BRE (i pewnie nie tylko tej korporacji) decydujacym
            jest to, co ustalił wcześniej głowny akcjonariusz i co - jak
            magnetofon - odtwarza marionetkowy przewodniczący zgromadzenia.
            Głosy mniejszościowych akcjonariuszy nie liczą się, choćby ich uwagi
            były zasadne, a ich interes naruszany przez dominującego
            współwłaściciela.

            PS
            Spróbuj spojrzeć szerzej na sprawę niż poprzez pryzmat życiorysu
            jakiegoś Lachowskiego czy perypetie osobiste jednego z b. menedżerów
            podmiotów zależnych od BRE. Gdyby nie został on wylany przez
            innego "menago", pewnie nadal kasowałby bez najmniejszych oporów
            swoje "słuszne wynagrodzenie", a na walnych reprezentował "jedynie
            słuszną linię", podobnie jak obecny prezez Grendowicz i jego asysta.
            Wszyscy zaś oni realizowaliby grzecznie politykę korporacyjną
            ustalaną w gabinetach niemieckiej finansjery i jej zwasalizowanych
            polskich wspólników spośród miejscowej "elyty", która - jak pokazuje
            przykład pana Macieja Leśnego (przewodniczący RN, m.in.
            b.wiceminister finansów) - trzyma się krzepko u władzy od wielu
            wielu lat niezależnie od "pogody" politycznej.
    • Gość: Luke mBank czy Multibank. IP: *.c198.msk.pl 17.10.09, 20:26
      Jestem właśnie tym nabitym. Ja ufać już nie będę tym markom BRE na pewno. Ale
      dostałem niezłą i kosztowną nauczkę. Przyspieszony kurs prawa bankowego.

      BRE ma to do siebie, że gdy wskazuje się na konkretne paragrafy prawne
      odpowiada - pomidor!!

      To jest najgorsze, z góry na przegranej pozycji, niezależnie od kodeksu
      cywilnego, prawa bankowego, wyroków TK i SN, dyrektyw UE.

      Po 22. X dowiemy się czy dowolność i widzimisię w ustalaniu oprocentowania
      jest zgodne z prawem. Moim zdaniem nie. A jeżeli jakimś cudem okazałoby się,
      że tak, to pracownicy BRE kłamali w żywe oczy mówiąc że te nieszczęsne
      parametry to taki "bankowy zapis LIBORu".
      Okłamali i realizują na kłamstwie zyski. Etyka bankowca w pełnej krasie.
      • Gość: he Re: mBank czy Multibank. IP: *.chello.pl 17.10.09, 20:53
        Gość portalu: Luke napisał(a):

        > Jestem właśnie tym nabitym. Ja ufać już nie będę tym markom BRE na
        pewno. Ale
        > dostałem niezłą i kosztowną nauczkę. Przyspieszony kurs prawa
        bankowego.
        >

        brales kredyt to go splacaj. Nie ma tu zadnej filozofii.
        Nikt cie do kredytu nie zmuszal.
        • Gość: Luke Re: mBank czy Multibank. IP: *.c198.msk.pl 17.10.09, 23:04
          dziękujemy za dogłębne poznanie tematu i wyrażenie swojej opinii.
        • Gość: spłacacz Re: mBank czy Multibank. IP: *.ghnet.pl 17.10.09, 23:23
          We wszystkich umowach kredytowych z hipoteką we wszystkich bankach jest
          zapisane, że bank może zmienić warunki w przypadku nadzwyczajnych okoliczności.
          Np. podnieść oprocentowanie bo jest kryzys...

          Klient zawsze będzie stał na straconej pozycji, bo ,,Ich'' stać na wynajęcię
          znacznie droższych prawników, choćby po to, żeby nie było ,,precedensu''.

          Jedyną bronią klienta w takich sytuacjach jest niechęć banku do psucia sobie
          sobie reputacji, przecież oni żyją z odsetek klientów, nie ma klientów nie ma
          odsetek. Dodatkowym ubezpieczeniem (klientów) jest możliwość w miarę
          bezbolesnego pożegnania się z bankiem poprzez refinansowanie kredytu (warto mieć
          możliwość wcześniejszej spłaty). To jest też bat na banki, zwłaszcza jeżeli
          konkurencja jest spora (wstąpienie do UE umożliwia zaciągnięcie kredytu za
          granicą - przynajmniej teoretycznie) - fikasz? no to żegnaj Gienia świat się
          zmienia.

          Tak, że bez przesady, szanse są dość wyrównane w tej grze. Budujesz/kupujesz za
          cudze pieniądze no to trzeba się liczyć, że mogą być problemy. Za to ryzyko
          dostajesz możliwość mieszkania ,,na swoim'' w przyzwoitym wieku a nie na
          starość. Z drugiej strony, jak bank robi problemy to mówisz im, żeby sobie
          wzięli ten dom a ty rezygnujesz z kredytu... Bank na pewno nie będzie chiał
          zostać z ,,gorącym kartoflem'' w ręce bo na tym straci a nie zyska.
          • plosiak Re: mBank czy Multibank. 18.10.09, 00:50
            Mylisz się zasadniczo w jednym. Treść umowy kredytowej nie jest kwestią dobrego
            prawnika. Przynajmniej nie w zwykłym kredycie hipotecznym. Może gdybyś
            finansował budowę osiedla z takiego kredytu, miałbyś okazję na negocjacje. W
            każdej niemalże umowie prawa cywilnego jest strona silniejsza. Więc logiczną
            konsekwencją jest występowanie też strony słabszej. Chcesz kupić bułki - piekarz
            ustala cenę. Oczywiście możesz pójść gdzie indziej, ale piekarza to nie ruszy.
            Podobnie jest z kredytami - to Ty jesteś w potrzebie, albo się zgadzasz na
            warunki banku, albo nie dostajesz kredytu. Możesz być reprezentowany przez
            najlepszego prawnika - umowy nie zmienisz, choć uzyskasz pewność co do jej
            zapisów, świadomie podejmiesz decyzję.
      • plosiak Re: mBank czy Multibank. 18.10.09, 00:44
        Jeśli dobrze rozumiem, racja musi być po waszej stronie ? Podaj mi proszę
        jeden artykuł z kc, czy prawa bankowego, sygnaturę orzeczenia SN czy TK, w
        którym jest mowa o tym, że strony nie mogą się umówić w ten sposób, że jedna z
        nich (ta silniejsza) będzie ustalać swobodnie oprocentowanie. Oczywiście nie
        dowolnie - w końcu lichwy w naszym kraju od kilku lat już nie ma.
        • Gość: ała Re: mBank czy Multibank. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.09, 00:59
          Lichwy nie ma w Polsce od kilku lat?! Kolego, otrzeźwiej. Rozejrzyj się wokół
          siebie. Ustawa antylichwiarska jest masowo i łatwo omijana przez
          "ubezpieczenia", "opłaty dodatkowe", "opłaty za korespondencję", "monity",
          konieczność wykupowania "sług dodatkowych", etc.
          • plosiak Re: mBank czy Multibank. 18.10.09, 12:52
            Gość portalu: ała napisał(a):

            > Lichwy nie ma w Polsce od kilku lat?! Kolego, otrzeźwiej. Rozejrzyj się wokół
            > siebie. Ustawa antylichwiarska jest masowo i łatwo omijana przez
            > "ubezpieczenia", "opłaty dodatkowe", "opłaty za korespondencję", "monity",
            > konieczność wykupowania "sług dodatkowych", etc.

            Lichwy nie ma. Nie masz obowiązku ubezpieczenia kredytu. Nie musisz płacić
            prowizji. To, że się na to godzisz, to Twoja sprawa - mamy w końcu swobodę
            zawierania umów.
      • Gość: qwe Re: mBank czy Multibank. IP: *.org 18.10.09, 10:45
        Wasza bezczelnosc przekracza wszelkie granice. W czasie gdy braliscie
        kredyty byly rowniez oferowane produkty oparte o libor. Czemu braliscie
        te z mbanku? To ja powiem dlaczego. Dlatego, ze wowczas mbank
        liberalnie podchodzil do oceny ryzyka a 'oplata' za to bylo ustalanie %
        arbitralnie przez bank. A teraz nagle jasnie panstwo domaga sie
        przywilejow.
    • Gość: smaug Czy wyniki nie są odbiciem pyt. "gdzie mam konto"? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.10.09, 20:56
      Jakoś tak to się układa: ok. 6 mln i trochę ponad 30%, ok. 3 mln i ok. 13%, potem mBank z 2 mln rachunków...
      To by było naturalne, bo tam mam swoje pieniądze, gdzie pokładam zaufanie.
      A jeżeli tak, to na co komu takie badania?
      Np. do sprawdzenia skuteczności zmiany wizerunku przez reklamę? To szybciej zobaczymy w ilości rachunków, czy depozytów.
    • Gość: greku Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.csn.tu-chemnitz.de 17.10.09, 21:09
      Kiedyś władza w Polsce kradła otwarcie konfiskując obywatelom ich mienie
      nakazami, nalotami. Teraz już trochę odpuścili, ale kradną dalej pod
      płaszczykiem "przepadku mienia" - skarbówka, milicjanci (ci głównie pirackie
      komputery dla swoich bachorów). Ale reszcie nie wypada więc kradną poprzez
      pośredników - banki i inne instytucje "zaufania publicznego". A naród
      pieniążki sam w zębach zanosi
    • winniepooh Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... 17.10.09, 21:46
      Jakby pytali o najgorsze banki ankietowani wymieniliby te same - w
      których mają RORy lub które pamiętają.

    • Gość: Marek Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 22:21
      Oj ale to bardzo ogólne pytanie. W sumie PKO BP ufam, bo wierzę, że taki
      moloch nie upadnie, ale konta bankowego tam nie mam.
      Jeśli ludzie wpisywali nazwy, to mogli łatwo mylić nazwy PKO i Pekao, co widać
      na wielu internetowych forach.

      W mBanku mam za to konto, ale co do zaufania jest ono dość mieszane. Ufam, że
      raczej nie zbankrutuje, ale obsłudze wpłatomatów zupełnie nie ufam. Przez
      wiele lat był to bardzo fajny bank, teraz się spaprał. :)
      • Gość: finansista Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe IP: *.chello.pl 18.10.09, 00:15
        Oj, PKO BP nie upadnie na pewno, o to zapewniam. Zbyt dobrze otrząsa
        ludzi z pieniędzy. :)

        Tylko nie jest to raczej wystarczający powód, by ulokować tam swój
        kapitał.
    • Gość: MMMM Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.aster.pl 17.10.09, 23:10
      Kredytobiorcy mbanku to się akurat sami nabili w butelkę, bo każdy kto przeczytawszy warunki mbanku miał choć trochę wyobraźni szedł po kredyt do innego banku...
    • a_qq Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 17.10.09, 23:18
      te badania są dowodem na to, jak ludzie słabo znają rynek i nie wiedzą, że może być inaczej, taniej, szybciej, z większym szacunkiem dla klienta. Inaczej dwa najgorsze banki w Polsce nie znalazłyby się tak wysoko (mówię o PKO BP i Pekao). Smutne.
    • Gość: bm Jezeli to prawda to Polacy sa prymitywnymi IP: 78.147.224.* 17.10.09, 23:33
      idiotami
      • acid.jazz Re: Jezeli to prawda to Polacy sa prymitywnymi 18.10.09, 07:46
        Zgadza się, na PO i PiS głosują tylko prymitywni idioci.
    • Gość: niedowiarek mBankowi - tym oszukującym klientów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.09, 23:41
      mBankowi? Przecież mBank razem z Mutlibankiem to jedno i to samo
      BRE - kilkadziesiąt tysięcy oszukanych na kredytach hipotecznych
      klientów, sprawa w sądzie z pozwu UOKiK, fatalne podejście do
      klienta. Jak można im ufać? Cóż, będzie chyba więcej nabitych...
      • plosiak Re: mBankowi - tym oszukującym klientów? 18.10.09, 00:57
        Jeśli sąd nie podzieli waszego stanowiska, to możesz mieć proces karny.
        Nazywanie oszustem nie jest bezkarne. Bank nikogo nie oszukał, ludzie widzieli,
        co podpisują. Pusty śmiech mnie ogarnia, że znalazło się kilkadziesiąt tysięcy
        takich ... klientów. Epitet sam sobie dobierz.

        Osobiście jestem bardzo zadowolony z tego banku, oferta częściowo mnie
        interesuje, choć część usług wykupiłem gdzie indziej. Dlaczego ? Bo pojmuję, na
        czym polega czytanie ze zrozumieniem, konkurencja, odpowiedzialność i cenię
        sobie spokój.
        • Gość: finansista Re: mBankowi - tym oszukującym klientów? IP: *.chello.pl 18.10.09, 09:23
          Polsiak, nie szpanuj że zasz się tak dobrze na prawie. Za bezprawne
          nazwanie kogoś oszustem na pewno nie grozi proces karny. Jeżeli tak,
          to podaj, w którym artykule k.k. opisane są znamiona tego
          przestępstwa. Jeżeli już, grozić może proces cywilny o
          zadośćuczynienie w związku z naruszeniem dobr osobistych, które
          posiada także bank, mimo że jest osobą prawną, a nie fizyczną.

          Co do zaufania pokładanego w bankach... Ufać to można swojej mamie,
          tacie, bratu, siostrze bądź mężowi jeśli na takowe zaufanie
          zasługują. W każdej operacji z bankiem należy być ostrożnym i mieć
          na względzie, że bank nie ma na celu ochrony czy sponsorowania
          biednego "Kowalskiego", tylko zabiega o swoje własne inetresy i jak
          największy zysk, zarobek. Konsument ma jednak prawo wyboru
          kontrahenta, obowiązuje zasada swobody umów. Nie pasują mi warunki
          banku - idę do innego albo wcale nie biore kredytu - odziedziczam
          nieruchomość w spadku, pożyczam pieniądze od babci lub cioci albo
          kupuję za własne zarobione pieniądze. Ja nigdy w życiu nie wezmę
          kredytu, ponieważ jest to operacja zawsze bardzo korzystna dla banku
          i nigdy dla jego kontrahenta. Lepiej być wierzycielem banku niż jego
          dłużnikiem, np. wtedy gdy zawiera się umowę rachunku bankowego.
          • Gość: ziuteksmutek Re: mBankowi - tym oszukującym klientów? IP: 85.222.87.* 18.10.09, 11:43
            Brałem kredyt w mBanku w pośpiechu i rzeczywiście nie zastanawiałem się wiele
            nad "arcyzgrabnym" zapisem w umowie dając się ponieść fali zaufania do banków.
            To zresztą był już mój czwarty kredyt hipoteczny w życiu i jak dotychczas nie
            spotkałem się z takimi sztuczkami. Nie zapaliła się więc w głowie czerwona
            lampka, że w tym mBanku to mogą mnie oszukać. Jak panienka zapewniała, że bank
            na pewno nie będzie wykorzystywał tego zapisu na niekorzyść klienta to
            uwierzyłem (naiwny byłem), że zadziała konkurencyjny rynek. Scenariusze życia są
            jednak dużo bogatsze niż przewidują umowy i możemy sobie wyobrazić. BRE mogę
            tylko podziękować za lekcję z prawa bankowego i podziękować za wszelkie ich
            wspaniałe produkty z których już nigdy nie skorzystam. Wszystkich wokół
            informuję jak to bank robi w balona swoich klientów i że nie można już im ufać.
            Bardzo cieszy mnie każda chwila gdy widzę jak ludzie pokazują sobie napis na
            moim aucie zniechęcający do usług mBanku.
            Dziś czekam cierpliwie na wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów po czym
            posypią się lawinowo pozwy indywidualne przeciw grupie BRE.
            Na koniec życzę zarządowi i pracownikom całej grupy BRE by się udławili
            pieniędzmi jakie dziś bezprawnie wyrywają z naszych kieszeni.
          • plosiak Re: mBankowi - tym oszukującym klientów? 18.10.09, 12:57
            Nie szpanuję. Polecam art. 212 kk (zniesławienie). Jeśli Ci się wydaje, że
            możesz publicznie bezkarnie napisać, że jakaś osoba prawna to oszuści, złodzieje
            itd. to wydaje Ci się. Przestępstwo jest ścigane z oskarżenia prywatnego, a
            internet nie gwarantuje anonimowości. Osobiście bardzo nie lubię, gdy
            jakikolwiek podmiot opisuje się takimi epitetami.

            Doucz się, a później pouczaj innych :) Pozdrawiam.
    • Gość: mar mbank IP: 81.210.105.* 17.10.09, 23:43
      mBank jest OK, ale jak się podpisuje umowę na kredyt hipoteczny czyli na 20,
      25 czy 30 lat wypada ją przeczytać i jeżeli jest napisane, że oprocentowanie
      oprócz libor, wibor tj. marża zależy od decyzji zarządu, a inne banki
      określają stałą marżę określoną w proc. to należy wybrać najkorzystniejszą
      ofertę. Zapis w umowie jest czytelny, ale kuriozalny fakt i dlatego
      zdecydowałem się na bank, który jasno określił oprocentowanie. W mBanku za to
      lepsze są ROR-y, rachunki maklerskie, tanie ubezpieczenia i fundusze
      inwestycyjne 0% opłat manipulacyjnych nie można wybierać jednego banku i
      wszystkich jego produktów wystarczy szukać najkorzystniejszych ofert za każdym
      razem, a już przy takim kredycie jak hipoteczny... wystarczy wybrać
      najkorzystniejszą ofertę przecież to proste
    • Gość: mar mbank - na pocieszanie IP: 81.210.105.* 17.10.09, 23:54
      ale ponieważ osoby, które wzięły kredyty hipoteczne w mbanku zrzeszyły się i
      działają to bank się ugnie bo wypada załatwić sprawę po ludzku, a nie umowy,
      paragrafy itp zresztą czytam w gazecie, że próbują się dogadać ze swoimi z
      Klientami, którzy walczą o swoje!! kolejne oferty będą lepsze, czekajcie i
      działajcie widowiskowo bo co miesiąc płacicie frycowe za swoje błędy...
    • 7tomik7 Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... 17.10.09, 23:59
      mbank to jest dno... tyle lat korzystałem z ich usług, darmowe konto itd podobało sie, przyszedł czas, że potrzebowałem kredyt hipoteczny, od razu pomyślałem o mbanku, w końcu widzieli wszystkie moje wpływy na koncie firmowym, ale na szczęście po moim zgłoszeniu na necie zlekceważyli mnie i nie oddzwonili do mnie, gdyby nie to, to pewnie byłbym nabitym, na szczeście wziąłem kredyt w chf w millennium ze stałą marżą. A co do mbanku to solidaryzując się z nabitymi (moglem być jednym z nich) uciekłem od nich ze wszystkimi oszczednościami - dzisiaj to jest ok 300 tys. i co najlepsze w eurobanku są dużo lepsze warunki,sprawdźcie sami - konta online bezpłatne, 15 rachunków oszczenościowym - napreawdę polecam. Mbank polecałem od zawsze - do czasu - na pohybel takim co chcą się dorobić po trupach. Pozdro
      • plosiak Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 18.10.09, 01:04
        No widzisz. A ja niedawno otworzyłem biznes i założyłem konto w mbanku. Mam tam
        tez kredyty, ubezpieczenia. Hipotecznego nie brałem, bo były lepsze oferty na
        rynku. Wymagali za dużo papierków, kredyt wcale tani nie był. Ale dla mnie to
        nie powód, by się obrażać.
        • Gość: xyz Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe IP: 84.38.21.* 18.10.09, 08:54
          wiesz co, przeczytałem wszystkie twoje posty i jestem pod wrażeniem. jak przy
          tym wszystkim, co już wiadomo i co się wydarzyło w ostatnich dwóch latach w
          branży bankowo - finansowej na świecie i w polsce można mieć do tego stopnia
          zaufanie do jakiejkolwiek instytucji tego typu - szczerze nie wiem. przekonuj
          sam siebie, że skoro umiesz czytac umowy i taki jesteś z siebie dumny, to nikt
          cię w banku nie oszuka. powodzenia, przedsiębiorco żyjący w świecie własnej
          wyobraźni.
          • plosiak Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 18.10.09, 13:02
            Gość portalu: xyz napisał(a):

            > wiesz co, przeczytałem wszystkie twoje posty i jestem pod wrażeniem. jak przy
            > tym wszystkim, co już wiadomo i co się wydarzyło w ostatnich dwóch latach w
            > branży bankowo - finansowej na świecie i w polsce można mieć do tego stopnia
            > zaufanie do jakiejkolwiek instytucji tego typu - szczerze nie wiem. przekonuj
            > sam siebie, że skoro umiesz czytac umowy i taki jesteś z siebie dumny, to nikt
            > cię w banku nie oszuka. powodzenia, przedsiębiorco żyjący w świecie własnej
            > wyobraźni.

            Cóż, żyję z czytania umów, ich sporządzania. Dlatego się nie boję. Poza tym
            nigdzie nie napisałem, że mam jakieś nie wiadomo jakie zaufanie do mbanku.
            Wymyśliłeś to sobie, bo ci tak wygodnie. Napisałem, że jestem zadowolony z ich
            usług, ale nie wszystkich - z tych, które mi nie pasowały, nie skorzystałem.
            Proste jak budowa cepa.

            Zaufanie do mam do kilku osób, które znam kawał życia. Nie jestem naiwnym
            dzieciaczkiem, by wierzyć w słowa laseczki z banku.
            • pir-bank-kwadrat Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 18.10.09, 13:43
              Oj plosiak, plosiak... prawie 20% wpisów na tym forum jest Twojego
              autorstwa. Jesteś bardziej zaangażowany w ochronę dobrego imienia
              banku, niż nabici w jego krytykowanie... Jeśli wsiadłeś do tej
              windy, to zapewne (zgodnie z reklamą) dojechałeś na najwyższy
              poziom. No cóż inni nie dojechali (zatrzymali się między piętrami).
              Daj zatem szanse nabitym o poinformaowaniu innych, że jest awaria;)
              • plosiak Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 18.10.09, 14:47
                Czasami lubię popisać na forum, jak ktoś próbuje obarczyć winą np. banki, rząd,
                mafie (w tym prawnicze), UE itd. za swoją głupotę i niepowodzenia :)
                • pir-bank-kwadrat Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 18.10.09, 15:47
                  Życzę powodzenia w realizacji tej misji;). Ja lubię oglądać dobre
                  filmy...
    • Gość: finansista Cała prawda o pko bp czyli wg mnie najgorszym b-ku IP: *.chello.pl 18.10.09, 00:00
      Wg mnie PKO BP to najgorszy lub jeden z najgorszych banków.
      Doprawdy nie rozumiem, skąd taka popularność PKO BP. Może dlatego,
      że to najstarszy bank w Polsce, a dla starszych, konserwatywnych
      ludzi to jedyny rozpoznawany bank. Może jest najlepiej
      rozreklamowany? To prawda: PKO BP prowadzi bardzo agresywną,
      perfidną i kłamliwą kampanię reklamową. Innym powodem jego
      popularności jest fakt, że jest on symbolem "polskości", utożsamiany
      jest z prawdziwie polskim bankiem, a co za tym idzie jest gwarantem
      pewności. Istotny jest też zapewne strach przed nowym oraz
      formalnościami związanymi ze zmianą dotychczasowego konta i
      przesniesieniem pieniędzy do innego banku. Wreszcie, wielu ludzi
      uważa, że w PKO BP jest źle, ale tak jest i musi być w każdym innym
      banku i w żadnym innym banku nie może być już lepiej. Jest to
      natomiast wielka nieprawda i wiertuna bzdura. Jak się okazuje, PKO
      BP jest jednym z absolutnie najgorszych banków dla konsumenta, jeśli
      nie najgorszym właśnie.

      Ludzie mądrzy, którzy znają się trochę na rzeczy i potrafią śledzić
      informacje jednak wiedzą, że to ,że produkty PKO BP nie są
      konkurencyjnymi czy atrakcyjnymi na rynku. Np. raklamowana lokata
      4,33 i 4,66% w skali roku na 3 miesiące. Po nawiet pobieżnej
      analizie pordukt ten jest deficytowym dla konsumenta. Przez 3 mies.
      można zarobić zaledwie 1/4 z oferowanych 4,33 czyli niecałe 1,1 % do
      tego odliczyć należy 1/5 na podatek od zysków kapitałowych. W
      efekcie oprocentowanie wynosi w przybliżeniu 0,8%, czyli
      zdecydowanie poniżej inflacji. Jezeli więc wpłacimy 10 000 zł, to od
      tej kwoty otrzymamy 80 zł po 3 miesiącach! Bank sobie swobodnie
      obraca kwotą 10 000 do której przez 3 m-ce nie mamy dostępu i daje w
      zamian 80 zł :) Nie ma co, transakcja życia... W dodatku przez 3
      miesiące nie mamy możliwości skorzystania z tych pieniędzy, ponieważ
      wówczas nie otrzymamy żadnych odsetek. Rzeczywiście, trzeba biec
      założyć tę lokatę, bo taka szansa może się nie powtórzyć :))) i
      każdy inwestor nie może przegapić takiej "superhojności" PKO BP. To
      pierwszy argument dla poparcia tezy o tym, że PKO to najgorszy bank.

      Podam jeszcze swoją niedawną historię. Założyłem w PKO konto
      oszczędzające i otworzyłem fundusz inwestycyjny. Pracownica banku
      wcisnęła mi jednak niemal na siłę tzw. Superkonto student, bo
      podobno takie połączenie jest najlepsze, największe zyski,
      nieograniczony dostęp do pieniędzy, karta, internet, cuda nie widu.
      Na konto oszczędzające wpłaciłem dość pokaźną sumę. Oprocentowanie
      wtedy wynosiło 4,5%. Zdecydowałem się założyć też
      wciskane "Superkonto". Gdy spytałem o opłaty, powiedziała
      lakonicznie, że wynoszą one tylko 2 zł miesięcznie. I tu zostałem
      oszukany. 2 zł wynosiła tylko opłata za prowadzenie konta. Następną
      złotówkę PKO BP pobierał za usługę internetową - o tym nie zostałem
      już poinformowany. Kolejne opłaty bank pobirerał za korzystanie z
      karty, no i oczywiście 20 zł za wydanie karty.

      Tak się stało, że na owe "superkonto" nie wpłaciłem z początku
      żadnych środków, ponieważ było oprocentowane 0,1% w skali roku (na
      oszczędzającym 4,5%), a chciałem wypróbować jego "supermoc"
      i "superfunkcjonalność" w przyszłości.

      Po miesiącu sprawdzam w internecie ile mi "urosło" z wpłaconych do
      banku oszczędności. Blednę ze zdziwienia. Otóż w sumie - na
      oszczędzającym i superkoncie mam mniej pieniędzy niż wpłaciłem!!! A
      wpłaciłem sporą sumę pieniędzy na konto oszczędzające, że której
      bank przecież korzysta!!!

      Okazało się, że bank zabrał mi z "superkonta" prawie 30 zł (-27 zł
      na superkoncie), a spodziewane zyski na oszczędzającym nie zdołały
      odrobić tej straty!!! Chciałem natychmiast zamknąć te "superkonto",
      ale okazało się, że gdzieś w regulaminie opłat jest klauzula, że za
      zamknięcie konta przed upływem 3 miesięcy bank nakłada dodatkową
      opłatę w wysokości 20 zł. O tej również nie zostałem poinformowany,
      nie wręczono mi tabeli opłat. W efekcie musiałem czekać jeszcze 2
      miesiące i stracić kolejne 8 zł, następnie wypowiedziałem umowę, a
      bank pobierał jeszcze opłaty za 14 dni okresu wypowiedzenia!!!!

      Oczywiście oprocentowanie na koncie oszczędzającym również spadło
      najpierw do 4,15% a potem do 3,75%. W efekcie bank żywił się moimi
      pieniędzmi i jeszcze pobierał za to dalsze opłaty!!!

      Wobec tego wycofałem więc cały kapitał z tego wspaniałego bank PKO
      BP i nigdy nie wpłacę tam ani złotówki.

      Po powrocie na studia okazało się, że ... na wydziale znajduje się
      stoisko, przy którym stoi kolejna pracownica z PKO BP i zachwala
      swój "superbank" i "superkonto" i "szczuje" gadżetem (w postaci
      długopisu tudzież smyczy) za założenie tegoż konta. Pani zachęca do
      założenia twierdząc, że to super okazja, bo PKO BP zniósł wszelkie
      opłaty przez I pół roku i nawet daje darmową kartę bankomatową!!!
      Ależ mi łaska....

      W tej chwili mam konta w banku, który nie pobiera ŻADNYCH opłat, a
      oprocentowanie konta jest najwyższe i najlepsze w kraju.
      Przekonałem moich rodziców do tego samego i też nie płacą za nic w
      innym banku, podczas gdy w PKO BP w zamian za lojalność w postaci
      powierzonej im pensji - oddanie do dysponowania swoich pieniędzy -
      musieli płacić miesięcznie kilkunastozłotowe opłaty za samo
      prowadzenie konta nie mówiąc już o opłatach za przelewy i inne
      opłaty..

      Podsumowując, mamy w Polsce wielu ludzi głupich, którym
      najzwyczajniej się nie chce sprawdzić lepszych ofert i zostają w
      banku, w którym trwają wiele lat i przez który są systematycznie
      okradani.

      Ja jednak cieszę się z tego. Żeby jednostki, nieliczni mogliby stać
      się bardzo bogatymi i zgromadzić fortunę, musi też istnieć cała masa
      głupich, którzy będą na nich zarabiać i oddawać swoje pieniądze :)))
      • acid.jazz Re: Cała prawda o pko bp czyli wg mnie najgorszym 18.10.09, 07:53
        Żałuję, że straciłem czas na przeczytanie tych wypocin do końca, ale poświęcę
        jeszcze kilkadziesiąt (nie więcej) sekund: bredzisz człowieku jak potłuczony i
        jeśli jesteś rzeczywiście "finansistą", to strach korzystać z usług instytucji,
        w której pracujesz.
        • Gość: finansista Re: Cała prawda o pko bp czyli wg mnie najgorszym IP: *.chello.pl 18.10.09, 09:33
          Trudno, nikt ci nie kazał czytać, ale pozwolę sobie zauważyć, że
          również nie napisałeś niczego konstuktywnego. Jeśli napisałem
          cokolwiek nieprawdziwego, napisz w którym miejscu "bredzę", a jeśli
          napisałem dobrze, to dlaczego w chamski sposób mnie krytykujesz.
          Zapewne jesteś jednym z "nabitych" i w ten sposób wyrażasz swoją
          frustrację wobec tych, którzy mają trochę większą wiedzę i
          rozeznanie od ciebie albo którymś z przedstawicieli
          owego "wspaniałego, budzącego zaufanie banku", któremu prawda w oczy
          kole.
      • Gość: kociarz Re: Cała prawda o pko bp czyli wg mnie najgorszym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 22:40
        Inflację, podobnie jak oprocentowanie liczymy w skali rocznej! I tu z kolegą się zgadzam: bredzisz. Nie chcę Cię widzieć, gdy będę w banku. Bardzo dziękuję za takiego "eksperta"
    • jakwbanku.com Nie ma jak w banku, hehe nt 18.10.09, 00:43
    • Gość: irol Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.ptr.magnet.ie 18.10.09, 00:49
      ups a ja mam z nimi kredyt
      nice blog
    • zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... 18.10.09, 00:53
      Jak to wszystko się zmienia....

      – Good morning! Ja... chciałbym... moje pieniądze... money... my money, tu
      umieścić... wasz bank... konto na hasło... Verstehen?
      – Dlaczego nie verstehen? My wszystko verstehen. Proszę bardzo, pan spocznie,
      pan usiądzie, pan poczeka, się załatwi...
      • billy.the.kid Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe 18.10.09, 09:59
        wychodzi na to że najuczciwsze były STARE ZYDOWSKIE BANKI.
    • zbrojarz.betoniarz Dymany motłoch ufa bankowi. Gratuluję. 18.10.09, 09:39
      Dowodzi to stwierdzeniu, że opłaca się ludzi w tym kraju dymać. dostaną potem
      reklamę i kolorowy balonik i konsekwencje oszustwa jakoś się roxejdą po kościach.
    • Gość: c Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.toya.net.pl 18.10.09, 10:55
      Miałem konto w PKO BP przez 21 lat.Jak zaczęli w nieskończoność
      podnosić opłaty , to ..przeszedłem do mbanku. I ....brawko .4 lata
      strzeliło , nie płacę za kupę przelewów , inwestuję bez prowizji w
      fundusze , ubezpieczam za nieduże pieniądze samochody i mieszkanie.
      Płacę śmieszne pieniądze ( 0,2 zł) za sms , który informuje mnie o
      każdorazowym ruchu na koncie , 1,7 zeta za ubezpieczenie karty
      płatniczej. Co to za opłaty w porównaniu ze złodziejskimi stawkami w
      PKO BP ?.Mam za kilka złotych natychmiastowy dostęp do Giełdy
      Papierów Wartościowych na której też troszkę inwestuję .Fakt
      jest ,że nie korzystałem nigdy w mBanku z jakichkolwiek kredytów i
      nie znam tego banku z tej strony , ale jak pisali poprzednicy ,
      chyba wystarczy dobrze poczytać umowy ( sprawdzenie umowy u prawnika
      kosztuje chyba tylko 50 zeta)i zaakceptować , lub ...NIE .Ot i kilka
      moich spostrzeżeń.
    • Gość: klient Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: 82.160.135.* 18.10.09, 11:00
      mbank i multibank bezlitośnie łupią ludzi i przy pomocy swoich
      pracowników oraz klakierów na forach wybielają te zbójectwo. Ludzie,
      nie dajcie się omamić!! Uważajcie na te banki!
    • Gość: Wieszak Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.10.09, 11:02
      Ja ufam MBankowi na poziomie konta ROR które sam obsługuję, i które
      mogę przenieść w ciągu dnia gdzie indziej. Natomiast w żadne głębsze
      relacje jak np kredyt hipoteczny z MB nie wejdę. Zaufanie to pojęcie
      względne.
      • Gość: Byczek Re: Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Pe IP: *.mgt.pl 18.10.09, 15:35
        Dokładnie.
        Ja w Multi mam konto i tylko to. Na kredyt na razie brać nie muszę, ale jeśli
        kiedykolwiek będę musiał brać, przejrzę oferty banków.
        Jedno jest pewne - nigdy nie wezmę w Pekao - wziąłem kiedyś kredyt na rok,
        spłacałem go 3 lata...
        Wnioski wyciągnijcie sami.
    • Gość: em Badania: najbardziej ufamy PKO BP, Bankowi Peka... IP: *.ptim.net.pl 18.10.09, 12:13
      mBankowi i grupie BRE bank chyba dlatego że okradają swoich dobrych klientów
      ! ZŁODZIEJE
Inne wątki na temat:
Pełna wersja