Kodak przestaje sprzedawać na Zachodzie tradycy...

15.01.04, 18:03
No to jest realne zagrożenie, ze spora czesc rynku zrazi się na kilka lat do
fotografii cyfrowej jak zobaczą jaki chłam robi Kodak...
    • Gość: allleksi a co to jest ten chlam?...jakaś przystawka? IP: *.intertel.net.pl 15.01.04, 18:13
      • Gość: mlody Re: a co to jest ten chlam?...jakaś przystawka? IP: *.urzug.uni-duesseldorf.de 15.01.04, 18:27
        CHLAM TZN DZIADOSTWO , SZAJS, KISZKENS, PRODUKT MIERNEJ JAKOSCI... itd
      • Gość: abc A ja mam Sony Cyber shot. IP: *.client.attbi.com 16.01.04, 03:25
        Moj aparacik ma tylko 2.1 megapixels, ale jakosc zdjec jest fenomenalna. Takiego
        nasycenia barw, ostrosci nie osiagalem przy uzyciu najlepszych slajdow. Cyfrowki
        to jest fenomen. Kupilem go sobie na Ebay tylko za stowke. Polecam.
        • Gość: polonus Re: A ja mam Sony Cyber shot. IP: 198.138.227.* 16.01.04, 17:03
          tylko dlatego ze tradycyjne zdjeica wywolujesz w tanim labie ktore je pewnie
          scanuje tanim scanerem do 3MB, wiec efekt jest gorszy niz z cyfrowki, jesli
          urzywasz pro SLR (40MB ze statywem) i wywolujesz optycznie to technika cyfrowa
          wciaz jest z tylu.
    • Gość: . Dobrze dla ORWO! IP: 204.52.178.* 15.01.04, 18:27
    • Gość: lola DEBILE IP: 193.0.70.* 15.01.04, 19:24
      Jakim prawem wycofują lustrzanki? Jeszcze dugi czas będą one lepsze od
      cyfraków, i wiele osób na świecie jest w takim przekonaniu. Ofszem, jeśli już,
      to niech poprostu zmniejszą produkcję!
      • Gość: lola Re: DEBILE IP: 193.0.70.* 15.01.04, 19:25
        Nie no chodzilo mi o zwykle aparaty, kopso mi sie z lustrzanami. niewazne.
      • Gość: ZEUS Nie są... IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 21:42
        .
      • Gość: prtss Re: DEBILE IP: *.stacje.agora.pl 16.01.04, 08:28
        To fakt, trzeba pamietac o lustrzankach i ich podstawowej zalecie, dzieki
        klamotowatym wymiarom i wadze pełnią one również funkcję obronną ;-)
    • Gość: pepe Cyfraki górą IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.01.04, 22:29
      Jeżeli chodzi o tzw. "normalnych użytkowników" (nie profesjonalistów) to nie
      spotkałem jeszcze posiadacza cyfraka, który by zatęsknił za kliszą. Poza tym
      zdjęcia znacznie lepiej wyglądają na 19" monitorze niż w formacie 9x13.
      • samo_zyciepl PEPE MASZ 100 % RACJI 15.01.04, 22:45
      • Gość: ja@ Re: Cyfraki górą IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.04, 23:39
        Jestem innego zdania. Póki co zwykłe zdjęcia oferują lepszą jakość i są tańsze.
        A poza tym co zobaczysz na twoim CD za 10 lat?
    • Gość: superfoto.pl Superfoto.pl - najlepszy serwis fotografii cyfrowe IP: *.salwator.net 15.01.04, 22:37
      Superfoto.pl - najlepszy serwis fotografii cyfrowej !
    • Gość: 4a Re: Kodak przestaje sprzedawać na Zachodzie trady IP: *.library.ucsf.edu 15.01.04, 23:17
      Zabraklo srebra czy tez moze zbyt wielu jest na S :)) ?
    • Gość: sil szkoda kliszy... IP: *.acn.pl 15.01.04, 23:31
      to jest troche tak jak z czarna plyta, tez miala wiecej duszy nic cd ale byla
      bez szans.
      najbardziej zal tego niecierpliwie wyczekiwanego ogladania odbitek po powrocie
      i wywolaniu. wiem co mowie bo sam przerzucilem sie na cyfraka. koniec koncow
      nie ma sentymentow.
      • Gość: ree dla amatora to dobra wiadomośc. IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 00:16
        i bardzo dobrze,że wycofują! Ja się pocę , a potem w labach na starej chemii
        to obrabiają i kicha wychodzi. Nie mówiąc już o carno-białych-jedyny sposób na
        dobrą jakośc to samemu wywołać film i zrobić odbitki. Ale tu sytuacja się nie
        zmieni raczej, chociaż...
        • Gość: Wojtek Re: dla amatora to dobra wiadomośc. IP: *.washington-01rh15-16rt.dc.dial-access.att.net 16.01.04, 03:36
          Glowna przewaga digicama nad chemicznym trupem to niebywale wyzsza jakosc.
          Jakosc, psiakosc. Zwlaszcza w sepii, b&w i po zmierzchu, z cyfrowego zapisu
          wyciagniesz obraz, jaki nie marzyl sie w zadnej smrodliwj ciemni. 24 X 18 cm
          odbitka to poczatek mozliwosci, a na scianie mam juz pare posterow wlasnej
          roboty. Mam te pare latek i ogladalem "Powiekszenie" Antononiego z zawiscia.
          W czerwonym raju szczyt techniki foto reprezentowal wtedy papier Foton i
          prymitywne odczynniki bez standaryzacji. A teraz widze efekt na ekranie PRZED
          drukowaniem i mam bezposredni wplyw na to, co bedzie na obrazku. Pewnie, sprzet
          kosztuje. I dobrze, tania dziwka jest wprawdzie zawsze tania, ale rzadko
          domyta - nawet elektorat eselde zaczyna to zauwazac.
    • Gość: poldek nie ma to jak porzadna lustrzanka IP: *.kalisz.mm.pl 16.01.04, 08:36
      a te, zabawki za kilkaset zlotych z przeceny w tesco to dla choloty by sie
      mogla na imieninach u cioci popisac (no chyba ze lustrzanka cyfrowa ale to juz
      drogie jak cholera i dla fachowcow)
      • Gość: Miro Re: nie ma to jak porzadna lustrzanka cyfrowa IP: *.dmpbk.com.pl 16.01.04, 10:35
        I to wcale nie dla profesjonalistów, są też lustrzaki amatorskie. Polecam
        szczególnie Canona (np. D10 czy D300) i Minoltę
    • Gość: PiK Najlepszy cep i lampa naftowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 08:42
      Macie rację z tymi lustrzankami. My chłopi też wiemy, że nie wymłócisz kómbajnem
      tak dobere jak cepem. A i przy lampie naftowej lepiej się fika na sianie z
      dziołchami niż przy żarówce!
      • Gość: blq no i kuń, nie zapominajmy o kuniach! IP: 80.51.247.* 16.01.04, 09:58
        lepszy niz auto.....
    • Gość: Lusi1492 jaka miła rozgrywka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 11:46
      Zastanawianie się co lepsze nie ma naprawdę sensu. To jakby zapytać co jest
      lepsze - słoń czy lew? Oba zwierzątka są urocze, a zapotrzebowanie zależy
      oczywiście od celu któremu ma służyć, oraz zasobności kiesy kupującego.
      Osobiście robię zdjęcia zwykłą lustrznaką i jestem z niej zadowolony. Ale
      widziałem również urzekające zdjęcia cyfrówkami, bo tak naprawdę nie liczy się
      sprzęt tylko zmysł fotograficzny. Jak się go ma to zrobi się dobre zdjęcie
      każdym aparatem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: the_cause Re: jaka miła rozgrywka... IP: *.kalisz.mm.pl 16.01.04, 13:10
        nawet Ami lub Druhem?
    • Gość: Gosia Mała strata, krótki żal. IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 16.01.04, 13:55
      Fotografia cyfrowa ma wciąż jeszcze (oprócz niewątpliwych zalet) swoje znaczne
      ograniczenia. Zwłaszcza dla fotografów ambitnych. Jakość zdjęć cyfrowych
      wykonywanych drogim sprzętem (bo o tanim szkoda mówić) jest coraz lepsza, ale
      kudy im do dobrej lustrzanki. A Kodak nie ma co szukać wśród dobrych aparatów.
      Dlatego idzie w cyfrówkę, gdzie ma szansę na lepszy marketing wśród masowego
      niewymagającego klienta. I słusznie. I nie ma to nic wspólnego z rzekomym
      upadkiem tradycyjnej fotografii.
      • Gość: derfinek Re: Mała strata, krótki żal. IP: *.arcor-ip.net 16.01.04, 14:17
        strata jednak duza jesli jak wypowiadali sie experci amerykanscy (przed kilkoma
        wlasnie dniami jakas telewizyjna stacja emitowala taki wieczorny programik w
        tym temacie)wszystkie tego rodzaju obrazy maja bardzo krotki czas trwania i sie
        poprostu zdematerializuja - koniec z kronika rodzinna itd. To nie moje
        podworko,wiec o szczegolach sie nie wypowiadam ale problem jest powazny i
        bardzo tegie glowy sie tym tematem na calym swiecie zajmuja. Wiec sie lepiej
        tych lustrzanek i innych staroci pochopnie nie pozbywajmy.
        • Gość: jaxa Re: Mała strata, krótki żal. IP: *.acn.waw.pl 16.01.04, 18:53
          >strata jednak duza jesli jak wypowiadali sie experci amerykanscy (przed kilkoma
          >wlasnie dniami jakas telewizyjna stacja emitowala taki wieczorny programik w
          >tym temacie)wszystkie tego rodzaju obrazy maja bardzo krotki czas trwania i sie
          >poprostu zdematerializuja - koniec z kronika rodzinna itd. To nie moje
          >podworko,wiec o szczegolach sie nie wypowiadam ale problem jest powazny i
          >bardzo tegie glowy sie tym tematem na calym swiecie zajmuja. Wiec sie lepiej
          >tych lustrzanek i innych staroci pochopnie nie pozbywajmy.

          Sorry, ale nie wiesz, o czym piszesz. Przynoszę do domu Minoltę z 200 zdjęciami zrobionymi w
          jedno popołudnie, odpalam Maka, podłączam aparat do komputera, automatycznie włącza się
          iPhoto, które mi zrzuca foty na dysk i kasuje je z aparatu. Wybieram z tych dwustu jakieś
          dwadzieścia, które uważam za fajne, resztę wywalam, a z dobrych mogę w trzy minuty zrobić film,
          prezentację, stronę WWW oraz wydruki.

          www.apple.com/ilife/iphoto/
          Jak chcę mieć "kronikę rodzinną", to wybieram funkcję albumu, paroma kliknięciami robię layout i
          wysyłam zamówienie, pocztą wraca wydrukowany na kredzie i oprawiony w płótno album.

          www.apple.com/ilife/iphoto/books.html
          Jak chcę sobie zrobić multimedialny album, to na jedną czystą płytę DVD wchodzi - równocześnie
          - 2300 zdjęć wysokiej rozdzielczości i ok. 2000 minut ścieżki dźwiękowej. Koszt tej płyty to 5
          złotych, a czas kopiowania na Macintoshu z DVD-R to 10 minut. Za 50 złotych mogę całej rodzinie
          wysłać 10 takich płyt, czyli rozdystrybuować 23 tysiące zdjęć. Ile musiałbym zapłacić za papierowe
          odbitki w tej ilości? Niech kosztują tylko 50 gr za sztukę - no, to jest ponad 11 tysięcy złotych, nie?
          A trwałość? Mój Boże, jeśli się za 5 lat okaże, że są jakiekolwiek problemy z tymi płytami, to je
          nagram na nowo, choć wtedy będzie to pewnie koszt nie 50, a 5 złotych. Tyle, że mam płyty CD
          nagrywane przez siebie oraz oryginalne, które mają już po 15 i więcej lat, i jakoś nie widzę
          problemów z jakością. Dire Straits z 1986 r. gra tak samo jak wtedy, kiedy 17 lat temu tę płytę
          kupiłem.

          Teraz powoli realizuję zamówienie rodzinne - systematyczną digitalizację wszystkich papierowych
          zdjęć robionych od 1908 roku oraz zapisywanie ich na CD i DVD. To są tysiące zdjęć, ale warto to
          zrobić, bo zdjęcie pradziadka w dwupłatowym Farmanie jest za cenne, żeby je pokazywać w
          papierowej wersji.

          Polecam zapoznanie się z nowoczesnymi technologiami, zanim zaczniesz głosić przesądy (choć to
          drugie jest oczywiście dużo łatwiejsze).
    • korkix78 Tradycyjne czeka podobny los jak plyt winylowych 16.01.04, 17:49
      Z tego co obserwuje to wszystko na to wskazuje. Ten artuykul to potwierdza. Tzn
      trudno powiedziec czy bedzie to klasyczne odejscie do lamusa,ale to nie oznacza
      ze beda stanowic tylko ciekawostke; tak jak winyle dla DJ'ow (tych prawdziwych,
      nie samozwanczych)- tak i wszelkie "niecyfrowki" dla profesjonalistow. Po
      prostu cyfrowki sa bardziej jak to sie mowi w e-swiecie "user-friendly" -
      prawda jest taka ze zdecydowana wiekszosc z nas pstryka zdjecia po prostu na
      imieninach, urodzinach u cioci, w sylwestra itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja