Gość: WL
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.11.09, 07:42
Znowu pompowanie publicznej kasy, które nic nie zmieni w PKP. Upadek
PR to jedyne rozwiązanie. A czym będziemy jeździć? Ja i moja cała
rodzina tym czym dotychczas własny samochód i PKS. Do moich
przejazdów nikt nie dopłaca. Ta sytuacja z dopłatami do przewozów,
to jak przed zmianami ustrojowymi dopłaty państwa do produkcji
mleka. Nonsens, goni nonsen. W sferze transportu kolejowego państwo
powinno sobie pozostawić wyłącznie zabezpieczenie działań
właścicielskich Skarbu Państwa czytaj "majątek PKP". Reszta
działaności powinna być dawno urynkowiona. Nikt mnie nie przekona,
że z moich podatków należy się dopałata do biletu PKP każdemy kto z
nich korzysta. Pańswto dopłaty do biletów biednym powinno realizować
w ramach pomocy społecznej, a nie jakichś tam akcji samorządowych i
rządowych.