Dodaj do ulubionych

Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy prz...

09.11.09, 10:21
Bliski koniec Europy!
Chińczycy podbijają świat (tutaj Afrykę) a Europa jedynie bezradnie się temu
przygląda i złorzeczy, zajęta bez reszty problemami wewnątrz siebie. Ja już
pewnie nie, ale mój syn obejrzy koniec Europy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ~egytpVisitor Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 10:42
      Hej Może nie będzie tak źle
      Ktokolwiek kiedykolwiek był w Egipcie wie że żadni z nich
      pracownicy, dzisiaj pracują a jutro nie przychodzą do pracy, słowo
      jakość to u większości z nich "jakoś" a w czasie ich świąt mogą w
      godzinach pracy iść spać i nie wolno ich budzić :) i ciekawe jak się
      z nimi dogadają w sprawie zarobków - będą się targować co miesiąc +
      bakszysz :)
    • eva15 Przegapiona szansa Zachodu 09.11.09, 11:49
      "Chińską ekspansją w Afryce zaniepokojony jest Zachód. Obserwatorzy krytykują
      Pekin za to, że jest zainteresowany jedynie zasobami naturalnymi Czarnego
      Kontynentu."
      ___________________

      Chiny, które szerokim frontem budują w Afryce drogi, lotniska, szkoły, obiekty
      sportowe oraz umarzają długi zainteresowane są jedynie zasobami? A nie
      dokonuje tu Zachód czasem autoprojekcji?

      Naturalnie, że Chiny robią to we własnym interesie, ale Afryka niezwykle na
      tym korzysta, to dobra trwałe, które jej zostaną, nawet gdyby Chiny nagle
      zmieniły politykę, nikt nie wywiezie ze sobą drogi czy obiektu sportowego. CO
      zrobił w tym kierunku Zachód przez te wszystkie lata penetracji Czarnego
      Kontynentu? Skoro Chiny budują całą infrastrukturę od zera, znaczy, że jej nie
      było.

      Zachód był nastawiony na krótkofalową grabieżczą politykę eksploatacji Afryki
      z doskoku, Chiny nastawiają się na STAŁA obecność na miejscu i już zaczęli tam
      "eksportować" dziesiątki , jeśli nie setki tysięcy swoich obywateli, którzy
      będą na miejscu żyć, zakładać firmy i obsługiwać chiński biznes. Do tego
      potrzebna jest dobra infrastruktura.
      • Gość: Michał Re: Przegapiona szansa Zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 12:54
        Zachód był nastawiony na krótkofalową grabieżczą politykę eksploatacji
        Afryki
        > z doskoku, Chiny nastawiają się na STAŁA obecność na miejscu i już
        zaczęli tam
        > "eksportować" dziesiątki , jeśli nie setki tysięcy swoich obywateli,
        którzy
        > będą na miejscu żyć, zakładać firmy i obsługiwać chiński biznes. Do
        tego
        > potrzebna jest dobra infrastruktura.


        No jak to przecież Chińczycy mieli zajmować Syberię a Ci nagle do
        Afryki :)
        • eva15 Re: Przegapiona szansa Zachodu 09.11.09, 13:16
          No właśnie, Chińczycy zupełnie nie zwracają uwagi na dywagacje polskich
          oszołomów. Mają swoją politykę i dobrze wiedzą, co dla nich najkorzystniejsze i
          przy okazji najmniej konfliktowe.
        • mara571 zapomniales, ze ich jest ponad miliard. 09.11.09, 15:09
          A tak serio: na Syberii to oni juz sa. I wyrabuja z pomoca niewolnikow z Korei
          Pln. pare razy wiecej drzewa anizeli oficjalne rosyjskie zezwolenia. Mozliwe
          dzieki korupowaniu miejscowych wladz rosyjskich.
          Scinanie drzew w chinskich lasach jest od wielu lat zabronione.
          • artie40 Re: zapomniales, ze ich jest ponad miliard. 09.11.09, 15:43
            mara571 napisała:

            > A tak serio: na Syberii to oni juz sa. I wyrabuja z pomoca
            niewolnikow z Korei Pln. pare razy wiecej drzewa anizeli oficjalne
            rosyjskie zezwolenia. Mozliwe dzieki korupowaniu miejscowych wladz
            rosyjskich.


            No, ale takie pierdoły nie obchodzą oszołomów z Greenpeace. Znacznie
            latwiej i przyjemniej powiesić transparent na naszej ambasadzie niż
            zadrzeć z chińskim smokiem i ruskim niedźwiedziem.
            • Gość: faolitarna Czy wam się nie znudzi? IP: 95.108.16.* 10.11.09, 02:49
              Od mniej wiecej 40 lat pojawiaja się te pierdoły o Chińczykach na
              Syberii.

              Może się komuś, kto trafił do chińskiej dzielnicy wydawać, że jest
              ich dużo, ale jakos od 1970 r. nikt nie potrafi przytoczyć śladów
              pobytu setek tysięcy Chińczyków na Syberii.

              Oczywiście o wyrębie lasów dowiedziałeś się pewnie tylko dzięki
              Greenpeace, które nadzoruje i opisuje przemysł drzewny w Rosji.
              • mara571 Polecam lekture 10.11.09, 17:04
                ksiazki Petera Schall-Latuora "Russland in Zangengriff".
                Do tego byl tez film dokumnetalny.
                Szczegolnie utkwily mi w pamieci dwa obrazki: rosyjska stacja graniczna z
                setkami zaladowanych pniami drzew wagonow, i rozpadajace sie chalupy po
                rosyjskiej stronie.
                Po stronie chinskiej tetniace zyciem milionowe miasto, ktorego mieszkancy zyja z
                przerobki tego rosyjskiego drewna.
                Obraz drugi: z daleka zalesione wzgorze. Z bliska pare drzew.
                Oczywsiscie po rosyjskiej stronie.
      • mara571 Kolonialni wladcy tez zostawili 09.11.09, 14:54
        w Afryce funkcjonujaca infrastrukture. Np. w Kenii czy Ghanie.
        Byla koleje i drogi miedzy najwaznieszymi miastami.
        Kraje afrykanskie otrzymaly niepoglegosc w latach 60-tych. I zaczela sie epoka
        korupcji (we wszystkich krajach) i wojen (w niektorych).
        Na dbanie o infrastrukure nie bylo pieniedzy.
        Afryka na chinskiej inwazji nic nie skorzysta: juz dzisiaj przy budowie drog czy
        lotnisk, nowych kopaln Chinczycy prawie nie zatrudniaja tubylcow. Jesli juz to
        do najprostszych i zle oplacanych prac.
        Twojej opinii
        "Chiny nastawiają się na STAŁA obecność na miejscu i już zaczęli tam
        "eksportować" dziesiątki , jeśli nie setki tysięcy swoich obywateli, którzy będą
        na miejscu żyć, zakładać firmy i obsługiwać chiński biznes. Do tego potrzebna
        jest dobra infrastruktura. "
        brakuje zakonczenia, ktore wedlug mnie brzmi:
        Celem chinskiej ekspansji jest zagwarantowanie bezpiecznego doplywu do Chin
        surowcow i zyskow plynacych z ich sprzedazy.


        • eva15 Re: Kolonialni wladcy tez zostawili 09.11.09, 16:10
          Niektórzy kolonialni władcy budowali, głównie Anglicy, to prawda.
          Ale neokolonializm gospodarczy, który później nastąpił nie budował już niczego,
          grabił z doskoku bez żadnej odpowiedzialności, głównie via koncerny.
          Naturalnie, że Chińczycy chcą surowców z Afryki, sama o tym piszę. Ale jest
          jeszcze jeden cel: oni(rząd)chcą tam osiedlić możliwie dużo Chińczyków, by na
          TRWAŁE mieć dostęp do złóż i kontrolę nad sytuacją. Bez kłopotui mogą sobie
          pozwolić na wyeksportowanie kilku milionów ludzi, trzeba tylko przygotować
          odpowiednią infrastrukturę. I właśnie przygotowują..
          • dzielanski żadnej infrastruktury? 10.11.09, 09:15
            Jasne, Eva, platformy wiertnicze to oczywiście urządzenia służące do
            okradania Nigeryjczyków z ropy, a nie żadna tam infrastruktura.
            Jeżeli chce się eksploatowac surowce, to trzeba budowac
            infrstrukturę służącą do ich wywożenia: tak było w czasach
            kolonialnych, tak jest i teraz.
            Nie wiem, skąd pomysł, że Chińczycy osiedlający się na stałe w
            Afryce są fajniejsi, niż osiedlający się tam na stałe Belgowie, czy
            Portugalczycy (ci ostatni przestali się tam "osiedlać na stałe"
            dopiero w '75 roku) - cierpisz na jakieś rozdwojenie jaźni?
      • borrka Efcia, Efcia... 09.11.09, 18:55
        "Zachód był nastawiony na krótkofalową grabieżczą politykę eksploatacji Afryki"

        Elementarna nieznajomosc historii kaze sie klaniac.
        Jesli tacy Anglicy w RPA, czy Rodezji byli wg Ciebie nastawieni na krotkotrwala eksploatacje, to dlaczego do tej pory nie rozumieja, iz czas spieprzac z Aryki dokad sie da ?

        On robili to wybitnie dla siebie, ale z perspektywa stuleci.
        • eva15 Borrcia, borrcia 09.11.09, 20:06
          Nie pojąłeś, bo i czym po lobotomii, że ja piszę o DWOCH okresach : kolonizacji
          (gdzie Anglicy zwłaszcza też budowali infrastrukturę) i o okresie
          neokolonializmu ostatnich dziesięcioleci, gdzie zachodnie koncerny (już bez
          rządów) wpadają, ciągną np. ropę (przykład dolina Niggru)i NIC nie robią oprócz
          skandalicznego zanieczyszczania środowiska i smarowania miejscowych kacyków.
      • Gość: maruti Re: Przegapiona szansa Zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 07:00
        Są też jednak poważne problemy z obecnością Chinczyków. Na przykład w Zambii
        wykupili kopalnie miedzy, a do pracy sprowadzili Chińczyków. Osiedla dla
        Chinczyków są prawie, że odrębnym krajem i kupuje towary z Chin. Stąd pieniądze
        zarabiane w kopalni właściwie nie wpływają na lokalny dobrobyt, bo to obieg
        zamknięty i z lekką przesadą równie dobrze mogliby wydobywać w Chinach.

        W Copperbelt nigdy tak źle nie było, choć teoretycznie praca w kopalniach wre...

        Wbrew pozorom - rządy afrykańskie się cieszą, bo Chińczycy inaczej z nimi
        rozmawiają niż Zachód, ale zwykły Afrykanin coraz bardziej nienawidzi Chińczyków
        i oskarża o neokolonializm najgorszego typu. I nie bez racji.

        Chińczycy niby coś zbudują, ale wcale na tym Afrykanie nie korzystają, tylko
        umacniają swoją obecność na kontynencie diaspora chińska.

        Polecam:
        www.newsweek.com/id/72028
        • dzielanski Sprowadzanie własnej siły roboczej 10.11.09, 09:28
          Jednym z częśćiej powtarzanych przez kraje III świata zarzutem pod
          adresem krajów rozwiniętych jest ten, że miliardy dolarów pomocy
          zasilają konta firm, które wysyłają własnych pracowników po to, by
          ci mogli pomagać biedakom. Kraje III świata - rzecz jasna -
          wolałyby, żeby pieniądze trafiały bezpośrednio do ich obywateli.
          Oczywiście, kraje zachodnie mają na swoją obronę racjonalne
          argumenty: korupcja panująca w krajach, do których kierowana jest
          pomoc, brak know-how. Ciekawe jest jednak to, że osoby oskrażające
          zachód o tzw "neokolonializm" jednocześnie chwalą Chińczyków za
          stosowanie tych samych praktyk, ktore potępiają w wydaniu Zachodu.
          Zwłaszcza, że Chińczycy eksportują do Afryki nie tylko specjalistów,
          ale też prostą siłę roboczą.
        • eva15 Re: Przegapiona szansa Zachodu 10.11.09, 12:41
          Cytujesz prasę anglosaską, a trudno by ta chwaliła Chiny na wtargnięcie na
          tereny, które Zachód uważał za swoje.
          Nie twierdzę, że Chiny zachowują się w Afryce jak filantrop, to na pewno nie,
          ale prasa zachodnia nie może być w tym przypadku obiektywnym źródłem informacji.
      • dzielanski Co to jest "stała obecność", eva15? 10.11.09, 08:53
        Kraje europejskie zaczęły "eksportować" swoich obywateli do Afryki
        na początku XVII wieku (mniej więcej wtedy, gdy Polacy zasmucali
        bojarów swoja obecnością na Kremlu). Ja wiem, że czterysta lat w
        porównaniu z historią Chin to pikuś, ale z tą "STAŁĄ obecnością" to
        chyba coś nie tak Ci się napisało, dziewczyno.
        • swiety_76 Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 10.11.09, 02:40
          > Twój rozwUj się już dawno zakończył. Prawda jest taka że możemy i
          > wprowadzić cła na towary z Chin i co? I JESTEŚMY UDUPIENI za
          > przeproszeniem. To nie Chińczycy najbardziej na tym stracą a Zachód.

          Lenin powiedział że kapitaliści sprzedadzą nam sznur na którym ich powiesimy.
          Obecnie taki sznur sprzedajemy Chinom.
          Nie chcemy płacić zbyt drogo za ubrania, zabawki i inne produkty dlatego
          kupujemy tanią Chińszczyznę tym samym żywiąc chińskiego smoka który prędzej czy
          później nas połknie.
    • Gość: gosc portalu wyzysk biednych przez bogatych nie zna granic...;( IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.09, 15:38
      Oczywiscie,ze moga byc tansi niz Chinczycy ale czy ktos z was
      wie,jak tam ciezko pracuja ci biedni,uciskani ludzie,nie mowiac juz
      o kobietach,ktore sa rzeczami i moga tylko tyle,na ile pozwalaja im
      mezczyzni oczywiscie ubrane w swoje szmaty z paskiem na
      oczach...Szkoda,ze tak malo mowi sie o przesladowaniu ludnosci w
      tamtejszych krajach,lamaniu ich praw przez co tak szybko bogaca sie
      majacy wiecej kasy.Ci Chinczycy to pewnie wyznania islamskiego bo
      inne wyznania nie sa tam mile widziane,mozna przez nie szybciej
      zginac a na pewno byc szykanowanym zyjac pod presja.Nie kupuje i na
      pewno nie kupie nic nawet jak jest tansze kosztem niewolniczej pracy
      biednych,dziekuje...
    • jwojnar Egipt nową światową potęgą. Potem czas na Gabon 09.11.09, 16:00
      Każdy, kto widział piramidy z bliska wie, że Egipt jest krajem świetnie
      zorganizowanym, planowo zurbanizowanym, pokrytym siecią autostrad i szlaków
      kolejowych, gdzie wysoki poziom kwalifikacji siły roboczej i jej motywacja,
      całkowity brak korupcji i jasne regulacje prawne gwarantują sukces
      zagranicznej inwestycji, nawet jeśli jest ona realizowana przez ludzi nie
      znających kraju, kultury i lokalnych przepisów. Tam się można poruszać
      intuicyjnie. A może coś pokręciłem?
    • pawel_zielinski80 Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 09.11.09, 16:18
      Ja mysle, ze nie jest tak tragicznie. Europa byla i pozostanie potega
      intelektualna swiata. To tu powstaly pierwsze uniwersytety. To tutaj ludzie sa
      wyedukowani najlepiej na swiecie.

      Porownywanie sie z Azjatami nie ma sensu bo jest nas kilkakrotnie mniej i nikt
      nie bedzie tu pracowal za miske ryzu dziennie.

      Ale to tutaj produkuje sie wysoko wyspecjalizowane maszyny przemyslowe, samoloty
      pasazerskie, tu sa laboratoria farmaceutyczne i super koleje. Wliczajac do
      Europy USA i Izrael (ten sam krag kulturowy) liczba noblistow bije na glowe
      laureatow pozostalych kontynentow.

      I tak pozostanie. Od produkcji prostych produktow beda kraje wymienione w
      artykule. Od produkcji wysoko zaawansowanych technologii pozostanie Zachod.

      Nie ma co dramatyzowac:)
      • Gość: kaczo & ponuro Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy... IP: *.natpool22.outside.ucf.edu 09.11.09, 19:38
        "Wliczajac do Europy USA i Izrael (ten sam krag kulturowy) liczba
        noblistow bije na glowe laureatow pozostalych kontynentow."

        Bardzo smiala, wrecz karkolomna teza! Po pierwsze, nie jestem
        pewien, czy Izrael to istotnie "ten sam krag kulturowy". Po drugie,
        na tej zasadzie podobienstwa mozna jeszcze do listy dodac Kanade,
        Australie i Nowa Zelandie, tylko... co to bedzie mialo wspolnego z
        Europa?
      • Gość: faolitarna Koleje? IP: 95.108.16.* 09.11.09, 20:38
        Laboratoria - OK

        Fabryki samolotów - OK

        Koleje? Przecież Chińczycy oddali w tym roku tyle szybkich koleji ile ich
        jest w całej Japonii, która jest drugim pod tym względem państwem na
        świecie.

        W tym tempie juz za 4 lata długość szybkich kolei chińskich będzie
        większa, niz dzisiaj długość tych linii na całym świecie.

        w trakcie budowy jest jakieś 10 000 km i jeszcze więcej w planach.
      • ebiznes24eu Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 09.11.09, 20:42
        "Od produkcji wysoko zaawansowanych technologii pozostanie Zachod."

        Skąd ta pewność ? Chińczycy już się uczą produkować zaawansowane produkty,
        podbijają kosmos. Wydaje mi się, że za 20-50 lat może być tak, że będziemy z
        nimi ostro konkurowali z nimi pod katem technologii.
        Prawo wielkich liczb jest za nimi.
        • Gość: faolitarna Nie do końca IP: 95.108.16.* 09.11.09, 22:22
          Gospodarka chińska nie jest tak duża, jak to sie w mediach może
          wydawać. sczególnie przesiębiorstwa prywatne, które sa małe, młode
          (większośc firm upada w ciągu 2 lat - na całym świecie) i są zmuszane
          do ustępstw względem panstwowych kolosów.

          Poza tym jest tam trudne do określenia bezrobocie (z powodu słabej
          komunikacji na prowincji) i prawdopodobne ruchy secesyjne. to tylko
          moja opinia, ale nie sadzę, żeby Ujgurowie i Tybetańczycy byli jedyni.
        • Gość: mmk Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p IP: 82.160.23.* 09.11.09, 23:53
          Dokladnie tak jest. Starsi pamietaja pierwsze auta z Japinii w
          Europie w latach 60-tych. Ich trwałosc byla ok 6/7 lat i otem caly
          wóz sie niemal rozlatywal. A dzisiaj?! To samo było z 20/25 lat z
          Korea Pnd. Kto ma dzisiaj uwagi do koreanskiej zaawansowanej
          techniki. A Chiny. Cała produkcja laptopów, Pc stacjonarnych firm
          jak "hp" czy IBM odbywa sie od 3/4 lat w Chinach. Za max 8/10 lat
          Chińskie bedzie znaczyło solidne. Mało kto wie ze za 2/3 lata Chiny
          beda potegą w produkcji samochodów osobowych nw poziomie sredniej
          klasy awaryjnosci ale z gamą fuul - od mini do superlimuzyn i
          technologicznie porównywalnych z dzisiejszymi oplami, Fordami itp...
    • freeadamae2 Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 09.11.09, 16:45
      Spokojnie, nie bedzie tak źle. Malo kto sobie zdaje sprawe z tego że najwiecej kasy na chinskiej produkcji zbijaja nie chinscy producenci, tylko europejskie i amerykanskie firmy handlujace tymi produktami. Kupujesz u Chińczyka dzinsdyza 2 dolary sprzedajesz je w za 50 czy 100. Problemem jest, ze to generuje bezrobocie w Europie, ale z drugiej strony są obszary gdzie Chińczycy bedą mieli powazny problem zeby stanowic konkurencje. Chodzi o produkty dobrej jakosci oraz takie gdzie koszt pracownika stanowi niewielka czesc koncowego kosztu produktu. Przykladem jest np niemiecki przemysl elektromaszynowy. Niemcy maja koszty pracy wysokie jak diabli, a mimo to sa tutaj swiatowym liderem, jesli chodzi o eksport takiej produkcji. Tam gdzie w gre wchodza zaawansowane technologie, wysokie wymagania jakosciowe, naklady intelektualne natomiast mała role odgrywaja koszty zwykłych roboli, tam eurpa ma wciaz duza szanse. Problemy sie zaczna jak Chińczycy czy Hindusi zaczna dobijac do poziomu jaki prezentuje Japonia czy Korea Południowa, ale to potrwa troche dluzej niz to jedno pokolenie. Do tego czasu zarobki wChinach zbliza sie do poziomu Europejskiego co uczyni z Chin oprócz poteznego eksportera, rowniez gigantyczny rynek zbytu dla innych krajów. Na razie jednym z najwiekszych problemow jest chinski protekcjonizm. Sztucznie utrzymywany kurs waluty ( Yuan powinien obecnie byc znacnzie mocniejszy) cla itp itd.
      • Gość: alus Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p IP: *.wincor-nixdorf.com 09.11.09, 17:17
        Masz stare informacje. Skoro Chińczykom udało się skopiować już SU-27 oraz
        niemieckie koleje magnetyczne. Znane są już przypadki podrabiania procesorów
        specjalizowanych (ściągają warstwa po warstwie) to co mówić o innych rzeczach? W
        tej chwili 95% sprzętu elektronicznego jest z Chin, Malezji, Singapuru lub
        Tajwanu. Jak rozumiem to według ciebie nie jest technologia zaawansowana?
        Japonia nawet sprowadza elektronikę do siebie właśnie z tych krajów. Hong-Kong
        jest po Londynie i NY (w tej a nie w innej kolejności) trzecim centrum
        finansowym świata. Już niedługo. Ale pewnie ten rozwój i tak przerwie wojna na
        wpół globalna. Pierwszy konflikt globalny który ominie Europę... Tego jeszcze
        nie grali..
        • bratprezydenta Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 09.11.09, 18:03
          W wiekszości nie musieli kopiować, po prostu gdy amerykanie czy
          europejczycy przenosili fabrykę do Chin, gdzieś 300 km dalej
          powstawała identyczna, kopiowano technologię do której mieli wolny
          dodtęp, chińczycy dawno odkryli że potęge gospodarcza tworzą
          inżynierowie, a nie filolodzy, czy absolwenci resocjalizacji.
          Kształcą kadrę inżynierską na potęge.
          • jorn Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 09.11.09, 18:45
            Przede wszystkim ta "chińska elektronika" powstaje w następujący sposób: zachodni inwestor otwiera manufakturę w Chinach, do której dostarczają sprowadzone Europy, USA, Tajwanu lub Japonii gotowe procesory i inne komponenty wymagające stosowania zaawansowanych technologii. Na miejscu produkują obudowę, kable i inne proste elementy, które Chińscy robotnicy montują na zasadzie "ten klocek tu, a tamten tam". Ta metoda "zaawansowanej technologicznie produkcji" w ChRL upowszechniła się kilkanaście lat temu po tym, jak zachodnie firmy się sparzyły właśnie na tym, że udostępnione Chińczykom technologie niemal natychmiast były na lewo sprzedawane konkurentom.

            Pozdrawiam
            • jorn Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 09.11.09, 18:52
              Acha, i jeszcze jedno - chiński reżim zdał już sobie z tego sprawę jakiś czas
              temu i rzeczywiście rozpoczęli kształcenie inżynierów na potęgę. Problem w tym,
              że to opamiętanie być może przyszło za późno i jednak ChRL zapłaci za idiotyczny
              pomysł wymogu większościowego udziału kapitału chińskiego w firmach z kapitałem
              zagranicznym. Bo ten właśnie wymóg sprawił, ze chińscy inwestorzy mogli ten
              właśnie lewy handel patentami uprawiać, co w efekcie doprowadziło do tego, że
              Zachód traktuje ChRL wyłącznie jako rezerwuar taniej siły roboczej, patentów
              pilnując u siebie. I prawdopodobnie ci nowi chińscy inżynierowie będą musieli
              zachodnie wynalazki jeszcze raz wynajdywać. A jeśli faktycznie okaże się, że w
              Egipcie można produkować taniej, to zachodnie firmy w Chin też się tam
              przeniosą, bo dzisiejsza ChRL to taki typowy kolos na glinianych nogach.
            • Gość: kaczo & ponuro Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy ? IP: *.natpool22.outside.ucf.edu 09.11.09, 19:46
              "Przede wszystkim ta "chińska elektronika" powstaje w następujący
              sposób: zachodni inwestor otwiera manufakturę w Chinach, do której
              dostarczają sprowadzone Europy, USA, Tajwanu lub Japonii gotowe
              procesory i inne komponenty wymagające stosowania zaawansowanych
              technologii"

              Niestety, to juz nieco przestarzale informacje, panie "jorn".
              Tak bylo moze 10-15 lat temu!

              P.S. Zauwazcie tez, prosze, ze w Chinach powstaje coraz wiecej
              centrow badawczych (R&D) wielkich koncernow elektronicznych,
              komputerowych oraz farmaceutycznych.

              P.S. Jak dziala np. obecnie taka sobie firma "Apple"? W Kalifornii
              maja swoj dzial projektowania, natomiast praktycznie 100% produkcji
              (wyrobow) pochodzi z Chin (Ludowych)...
        • swiety_76 Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 10.11.09, 02:09
          > Masz stare informacje. Skoro Chińczykom udało się skopiować już
          > SU-27 oraz niemieckie koleje magnetyczne. Znane są już przypadki
          > podrabiania procesorów specjalizowanych (ściągają warstwa po
          > warstwie) to co mówić o innych rzeczach?
          > W tej chwili 95% sprzętu elektronicznego jest z Chin, Malezji,
          > Singapuru lub Tajwanu. Jak rozumiem to według ciebie nie jest
          > technologia zaawansowana?
          > Japonia nawet sprowadza elektronikę do siebie właśnie z tych
          > krajów. Hong-Kong jest po Londynie i NY (w tej a nie w innej
          > kolejności) trzecim centrum finansowym świata.

          Co do Su-27 to masz rację.
          Co do kolei magnetycznej to technologia nie została skopiowana tylko zakupiona
          od Niemców - przy budowie uczestniczył Siemens i ThyssenKrupp. Zresztą to tylko
          30 km odcinek bez większego znaczenia dla infrastruktury kraju (ma tylko duże
          znaczenie propagandowe - patrzcie mamy najszybszą na świecie i pierwszą realna
          komercyjną kolej magnetyczną).

          Co do elektroniki to fakt że większość produkcji jest made in China.
          Tyle że w większości produkcja elektroniki w Chinach to zwykłe montownie
          montujące dostarczane podzespoły z innych krajów.

          Montaż na płytce kondensatorów, oporników i gotowych układów scalonych to nie
          wysoka technologia.
          Wysoka technologia to produkcja mikroprocesorów o wysokiej skali integracji,
          kości pamięci RAM czy matryc LCD a nie montowanie matrycy LCD do obudowy przez
          biednego chińczyka w jakieś manufakturze.

          Taką montownie to można sobie założyć za relatywnie psie pieniądze. Wybudowanie
          fabryki procesorów czy matryc LCD to wydatek kilku miliardów dolarów.

          Tajwan (a nie kontynentalne Chiny) jest potentatem w produkcji wafli krzemowych
          z których robi się procesory.
          Korea jest potentatem w produkcji pamięci RAM
          Najlepsze kondensatory i oporniki robi się w Japonii.
          no i USA ze swoim Intelem, AMD, Nvidia (Chociaż Intel swoje fabryki ma w Malezji
          i Irlandii)

          Sporo wielkich Chińskich firm z branży elektronicznej to de facto firmy z
          Tajwanu (które jednak coraz śmielej przenoszą produkcję na kontynent)

          Co do bankowości to obecnie w 10 największych banków na świecie jest kilka z
          Chin. Szanghaj ma szansę stać się większym centrum finansowym niż Londyn.
          Chińskie firmy petrochemiczne coraz mocniej rosną, również operatorzy komórkowi
          z Chin.
          Jednak jest to pokłosie ogólnej wielkości gospodarki Chin a nie jej wysokiego
          poziomu technologicznego.
      • swiety_76 Re: Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy p 10.11.09, 02:12
        > A za kilka lat to wszyscy przeniosą się na Antarktydę, bo tam
        > pingwiny za darmo będą dziobać i podatków nie będzie.
        > I to będzie najprzyjaźniejsze miejsce na Ziemii do robienia biznesa

        Pod warunkiem że ten cały szwindel z globalnym ociepleniem okaże się prawdą to
        wtedy ludzie zaczną emigrować na Antarktydę w poszukiwaniu przyjaznego klimatu
        (dosłownie jak i w przenośni)
    • dzielanski Dramat Chińczyków! 10.11.09, 09:04
      Podoba mi się początek artykułu:
      Dramta Chińczyków: Nile Textile Group opuszcza ich i przenosi się
      nad... Nil!
      Nie znam historii chińskiego przemysłu, ale jakoś nie chce mi się
      wierzyć, że Nile Textile Group produkowała jedwab już w czasach
      dynastii Ming. Bardziej brzmi to jak nazwa grupy kapitalowej
      powolanej specjalnie do inwestowania w Egipcie. No ale fakt, że
      Chińćzycy dużo inwestują poza granicami swojego kraju to przecież
      żaden news, a dziennikarz musi jakoś zarabiać na chleb.
    • aussie1inc Koniec ery "Made in China"? Nawet Chińczycy prz... 10.11.09, 19:53
      Z powodu tzw.poprawnosci politycznej Europa nie liczy sie w Afryce -
      kraje europejskie moga tylko dawac pomoc gospodarcza, ktora
      natychmiast kradna afrykanscy dygnitarze, a ludnosc zdycha z glodu.
      Z obawy o wypominanie przeszlosci kolonialnej europejskie kraje
      udaja ze wszystko jest w porzadku, no bo przeciez staraja sie
      pomagac.
      Chinczycy maja w nosie poprawnosc polityczna wiec naprawde pomoga
      Afryce. Zainwestuja, przysla swoich instruktorow i za kilka lat
      zlapia kacykow za mordy i obejma rzady w afrykanskich krajach.
      Dzieki temu poprawi sie los milionow Afrykanczykow i - byc moze -
      skoncza sie wyjazdy tych roznych Bongo Bongo przywatnymi
      odrzutowcami na zebry.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka