Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r.

IP: 5.5R* / *.nokia.com 20.01.04, 16:34
a gdzie sa tabelki i wykresiki?Tylko w drukowanej wersji?
    • Gość: Aneczka Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 20.01.04, 19:15
      No wlasnie, a gdzie jakies tabele porownawcze itp. opowiadac to sobie mozna...
      • Gość: przemek Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: 151.92.176.* 20.01.04, 19:43
        A moze by tak kliknac w "zobacz takze"??? Tam tabelek dostatek...
    • Gość: agaj rozboj, a nie fundsze IP: 128.163.110.* 20.01.04, 21:57
      Dla wszystkich oszczedzajacych w Polsce i redaktorow GW - pobieranie prowizji
      to rozboj finansowy w przypadku funduszy emerytalnych. Tego absolutnie nie
      powinno byc. No i nie ma w USA - zaden fundusz, nazwijmy go emerytalny, nie
      pobiera prowizji. Fundusze takie sa po prostu za drogie w przypadku
      systematycznego oszczedania.

      Oplaty za zarzadzanie sa OK, tych nie mozna zlikwidowac.
      • franzmaurer Re: rozboj, a nie fundsze 21.01.04, 07:54
        Gość portalu: agaj napisał(a):

        > Dla wszystkich oszczedzajacych w Polsce i redaktorow GW - pobieranie prowizji
        > to rozboj finansowy w przypadku funduszy emerytalnych. Tego absolutnie nie
        > powinno byc. No i nie ma w USA - zaden fundusz, nazwijmy go emerytalny, nie
        > pobiera prowizji. Fundusze takie sa po prostu za drogie w przypadku
        > systematycznego oszczedania.

        Ustawa o OFE została uchwalona w 1988 za AWS. To wtedy "lobby funduszowe"
        wpisało sobie do ustawy że można kraść ile wlezie - nawet 10% od składki.
        Aktywa funduszy przekroczyły 40 mld złotych więc łatwo policzyć że przyszłym
        emerytom ukradziono już około 3 mld złotych - do tego dojdzie jeszcze 7%-10%
        kradzione przez Zakład Emerytalny przy wypłacaniu emeryrytury.

        Wniosek: opłaca się pracować na czarno, płaćić minimalne składki (np. stosować
        umowy zlecenie) zamiast dawać się okradać bandytom z OFE. Zoaszczędzone
        pieniądze inwestować samemu w funduszach inwestycyjnych.
        • tiburon Re: rozboj, a nie fundsze 21.01.04, 10:27
          > Wniosek: opłaca się pracować na czarno, płaćić minimalne składki (np.
          stosować
          > umowy zlecenie) zamiast dawać się okradać bandytom z OFE. Zoaszczędzone
          > pieniądze inwestować samemu w funduszach inwestycyjnych.

          Jeśli myślisz, że fundusze inwestycyjne nie pobierają prowizji od wpłat to
          jesteś w błędzie (fakt, pieniężne, ale tam można teraz zarobić tyle, co kot
          napłakał). Te opłaty idą na obsługę finansowo-księgową: ktoś te pieniądze musi
          właściwie zaksięgować, naliczyć jednostki - to wszystko kosztuje (można
          dyskutować jedynie o wysokości tych prowizji - dlaczego jest proporcjonalna,
          skoro prowadzenie rejestru kosztuje tak samo przy małej, jak i przy dużej
          składce).
          Błąd systemowy jest gdzie indziej - istnienie przymusu przekazywania składek do
          OFE powoduje, że nie ma między nimi prawdziwej konkurencji o klienta (może
          nawet jest jakaś zmowa). Gdyby przy swobodzie wyboru były takie prowizje, OFE
          miałyby niewielu klientów...
          • franzmaurer Re: rozboj, a nie fundsze 21.01.04, 10:39
            tiburon napisał:

            > Jeśli myślisz, że fundusze inwestycyjne nie pobierają prowizji od wpłat to
            > jesteś w błędzie

            Wiem że większość pobiera ale życie pokazało że:
            - konkurencja wymogła redukcje prowizji do minimum (czasem nawet do zera - np
            zakup jednostek podczas akcji poromocyjnych albo w SFI mBanku)
            - konkurencja wymogła redukcję prowizji do zera w przypadku długoletniego,
            systematycznego opłacania składek - tzw Plany Systematycznego Oszczędzania.
            - żaden komercyjnie działający czy to fundusz inwestycyjny czy III-cio filarowy
            nie pomysli nawet o tym żeby zaproponować 9-cio procentową prowizję od każdej
            składki bo wie że nikt z resztką oleju w głowie nie da się złupić jeżeli
            konkurencja zaoferuje np 3% prowizji



            > Błąd systemowy jest gdzie indziej - istnienie przymusu przekazywania składek
            > do OFE powoduje, że nie ma między nimi prawdziwej konkurencji o klienta (może
            > nawet jest jakaś zmowa). Gdyby przy swobodzie wyboru były takie prowizje, OFE
            > miałyby niewielu klientów...
            No i tu jest całe clue :)
            "Ktoś" (czyt. palanty z AWS} tak skonstruował ustawę aby służyła bardziej
            ubezpieczyciolowi niż ubezpieczonemu - pytanie tylko czy zrobiono to z głupoty
            czy poprzez 'patologiczny loggying' i 'zewnętrzną motywację'
            • Gość: agaj Re: rozboj, a nie fundsze IP: 128.163.110.* 21.01.04, 19:17
              Franz napisal:
              "Aktywa funduszy przekroczyły 40 mld złotych więc łatwo policzyć że przyszłym
              emerytom ukradziono już około 3 mld złotych"

              Faktycznie jest tego znacznie wiecej bo nalezy policzyc wzrost wartosci
              gieldowej. I oczywiscie - im dluzej te pieniadze sa zainwestowane (a gielda
              rosnie), tym wiecej sie tym sposobem ukradnie.

              USA - typowe fundusze emerytalne (czy raczej systematycznego oszczedzania, bo
              kazdy moze na nie wplacac):

              Prowizja - ZERO
              Oplaty manipulacyjne - ok. 2% (rozne w zaleznosic od funduszu)

              Jeszcze raz - pobieranie prowizji to zdzierstwo i okradanie klientow. Nie
              wiem na ile to byla decyzja polityczna - jak rozumiem ustawa moze dopuszczac
              prowizje, ale ich nie nakazuje.

              Problemem moze byc mala konkurencja w Polsce (raptem tylko kilka funduszy jest
              wymienionych w artykule). Moze skurczybyki sie umawiaja ze soba i zaden nie
              chce zlikwidowac prowizji.
            • Gość: ARF Re: rozboj, a nie fundsze IP: 157.25.31.* 24.01.04, 13:43
              Nie jest prawda, ze np. mBank itp. maja MNIEJSZE prowizje, albo ich NIE MAJA
              (np. Supermarker TFI itp. oferty). To by znaczylo, ze albo robia to
              charytatywnie, albo wlasciwa firma prowadzaca TFI ma we wlasnej sieci sprzedazy
              drozsze "ceny" (upraszczajac) niz u posrednikow.
              • franzmaurer Re: rozboj, a nie fundsze 26.01.04, 12:35
                Gość portalu: ARF napisał(a):

                > Nie jest prawda, ze np. mBank itp. maja MNIEJSZE prowizje, albo ich NIE MAJA
                > (np. Supermarker TFI itp. oferty).

                Korzystasz z SFI mBanku czy mówisz to co Ci się zdaje?

                > To by znaczylo, ze albo robia to
                > charytatywnie, albo wlasciwa firma prowadzaca TFI ma we wlasnej sieci
                > sprzedazy drozsze "ceny" (upraszczajac) niz u posrednikow)

                FI nie robią tego charytatywnie - rezygnują z opłat manipulacyjnych zadowalając
                się opłatami za zarządzanie.
                TFI korzystające z SFI mBanku zyskują:
                - nowoczesny, szybki kanał dystrybucji
                - grono kilkunastu tysięcy aktywnych inwestorów
                - grono kilkuset tysięcy potencjalnych inwestorów

                Łatwość z jaką można ulokować zbędną nadwyżkę na koncie w wybrany FI bez jej
                blokowania jak w przypadku lokaty jest cechą która przysparza funduszom na tyle
                duzy napływ gotówki że prowizje za zarządzanie (pobierane od aktywów) są z
                pewnością wyższe niż opłaty manipulacyjne.

                Obowiązuje tu prosty mechanizm - zwiększony ruch w interesie równowazy lub
                przewyższa niższy zysk jednostkowy.
        • Gość: m04 Re: rozboj, a nie fundsze IP: *.lublin.mm.pl 08.03.04, 21:50
          franzmaurer napisał:

          > Gość portalu: agaj napisał(a):
          >
          > > Dla wszystkich oszczedzajacych w Polsce i redaktorow GW - pobieranie prowi
          > zji
          > > to rozboj finansowy w przypadku funduszy emerytalnych. Tego absolutnie ni
          > e
          > > powinno byc. No i nie ma w USA - zaden fundusz, nazwijmy go emerytalny, n
          > ie
          > > pobiera prowizji. Fundusze takie sa po prostu za drogie w przypadku
          > > systematycznego oszczedania.
          >
          > Ustawa o OFE została uchwalona w 1988 za AWS. To wtedy "lobby funduszowe"
          > wpisało sobie do ustawy że można kraść ile wlezie - nawet 10% od składki.
          > Aktywa funduszy przekroczyły 40 mld złotych więc łatwo policzyć że przyszłym
          > emerytom ukradziono już około 3 mld złotych - do tego dojdzie jeszcze 7%-10%
          > kradzione przez Zakład Emerytalny przy wypłacaniu emeryrytury.

          10% jak sam napisales od skladek, a nie aktywów, wiec te 3 mld to bzdura.
    • Gość: K. Rytyk Re:gdzie sa fundusze skladkowiczów? IP: *.crowley.pl 20.01.04, 22:23
      - ocena Gazety tylko wprowadza w bład- to takie naganianie ludzi do czegoś co
      na to nie zasługuje
      - składki nie sa w większosci inwestowane jak sie to propagandowo nazywa ale
      przeznaczane sa w dużej cześci na ryzykowna gre giełdowa
      inaczej mówiąc pieniaze zamieniane sa na papiery
      - inna spora cześć idzie na obligacje - obligacje są to papiery służace do
      przesuniecia obencych długów Państwa w przyszłość - przyszło.śc emerytów
      • franzmaurer Re:gdzie sa fundusze skladkowiczów? 21.01.04, 07:48
        Gość portalu: K. Rytyk napisał(a):

        > - ocena Gazety tylko wprowadza w bład- to takie naganianie ludzi do czegoś co
        > na to nie zasługuje

        Bzdyry piszesz.
        Te fundusze są obligatoryjne dla prawie 12 mln ludzi - czy chcą czy nie chcą,
        muszą należeć.

        > - składki nie sa w większosci inwestowane jak sie to propagandowo nazywa ale
        > przeznaczane sa w dużej cześci na ryzykowna gre giełdowa
        > inaczej mówiąc pieniaze zamieniane sa na papiery

        A jakbyś inaczej inwestował jak nie na giełdzie?
        Ustawa jednoznacznie określa jaka część aktywów może być np. inwestowana w
        akcje pojedynczych spółek.
    • Gość: Mar Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: 213.76.135.* 21.01.04, 07:18
      Co to ma być!!! Gdzie jest ranking wszystkich funduszy!!! Jak takie pierdoły
      można reklamować w radiu. Redaktorku zastanów się nad konkretami.
    • Gość: Mario Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: 62.233.233.* 21.01.04, 09:34
      Autorowi tego rankingu i wszystkim internautom gorąco polecam artykuł
      opublikowany w "Rzeczpospolitej" 07.03.2002 pt."Pomnażanie przez
      inwestowanie". Warto się trochę douczyć...
    • Gość: krzysztof Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: *.icpnet.pl 21.01.04, 10:06
      Zastanawiam się skąd sie wzięli Ci "ekonomiści" co to tak doskonale znają
      rynek. Jak można na podstawie wyników z czterech lat wyrokować o mocy lub
      słabości OFE.Przecież biznes plany tych firm są obliczone na wiele dziesiątków
      lat.A opłaty! 1 kwietnia wchodzi w życie nowa ustawa która reguluje tę
      kwestię.Niedawno hołubiliście CU teraz NN kto nastepny? A może by tak wreszcie
      trochę PATRIOTYZMU.
      • franzmaurer Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. 21.01.04, 10:28
        Gość portalu: krzysztof napisał(a):

        > Zastanawiam się skąd sie wzięli Ci "ekonomiści" co to tak doskonale znają
        > rynek. Jak można na podstawie wyników z czterech lat wyrokować o mocy lub
        > słabości OFE.Przecież biznes plany tych firm są obliczone na wiele
        > dziesiątków lat.
        To nie są żadne biznesplany - jeżeli obligatoryjny fundusz emerytalny który na
        dzień dobry kradnie ze składki 6 czy 8 procent zarabia gorzej niż lokata bankowa
        to klient jest tutaj robiony w bambuko. Analogiczne, w pełni komercyjne oferty
        tych samych instytucji finansowych np. fundusze inwestycyjne albo III-cio
        filarowe są znacznie tańsze i zarabiają lepiej niż obowiązkowe OFE.
        Ciekawe ile i komu dało "lobby OFE" za przeprowadzenie ustawy w obecnym
        kształcie, który gwarantuje że można kraść przez długie lata
        pobierając 'prowizję od składki' dając niewiele więcej (lub nawet mniej) niż
        zwykłe lokaty bankowe.

        > A opłaty! 1 kwietnia wchodzi w życie nowa ustawa która reguluje tę kwestię.
        Owszem kwota z jakiej okradani będą przyszli emeryci zostanie ustawowo trochę
        ograniczona - co tylko dowodzi że jednak można kraść trochę mniej.
        Ciekawe czemu nie można tak było od początku?
        Dlaczego ja byłem okradany przez ostatnie lata w stopniu większym niż osoba
        która przystąpi do II-filara np za rok????

        > A może by tak wreszcie trochę PATRIOTYZMU.
        A co ma do tego patriotyzm????
        Zresztą zachowaniem patriotycznym w tym przypadku jest: nie dać się okraść
        bogatej zagranicznej instytucji finansowej typu Allianz czy Nationale
        Nederlanden ;))
      • Gość: Gościu Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: 195.85.227.* 21.01.04, 10:30
        Ktoś tam napisał że lepiej pracować na czarno i samemu inwestować.
        Hahahahaha .. Zobaczymy kolego za 40 lat czy będziesz miał z czego żyć.
        A najciekawsza jest część emerytury z ZUS-u - może za 40 lat 2 miliony
        pracujących polaków będzie utrzymywało 36 milionów emerytów, rencistów, dzieci
        i bezrobotnych. Ale tym się nikt przecież nie przejmuje. Lepiej pluć na to jest
        teraz.
        • franzmaurer Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. 21.01.04, 10:55
          Gość portalu: Gościu napisał(a):

          > Ktoś tam napisał że lepiej pracować na czarno i samemu inwestować.
          > Hahahahaha .. Zobaczymy kolego za 40 lat czy będziesz miał z czego żyć.

          Bede miał, spokojna głowa.
          Socjalistyczne państwo w którym żyjemy wyszło z założenia że potrafi znacznie
          lepiej wydać MOJE pieniądze.
          Ponieważ ja wychodzę z przeciwnego założenia jedyne co mogę robić to nie dać
          się okraść i uchronione w ten sposób pieniadze inwestować samemu w giełdę,
          nieruchomosci albo złoto.

          > A najciekawsza jest część emerytury z ZUS-u - może za 40 lat 2 miliony
          > pracujących polaków będzie utrzymywało 36 milionów emerytów, rencistów,
          > dzieci i bezrobotnych.

          Mylisz się - gdyby socjalistyczne państwo nie okradło np. Twoich rodziców nie
          musieliby liczyć na liche emerytury.
          Gdyby socjalistyczne państwo nie kradło z Twojej obecnej pensjii drugiej połowy
          stać by cię teraz było np na komercyjne ubezpieczenie zdrowotne (300-400
          zl/miesiąc) albo odkładanie w dowolnie wybrany fundusz inwestycyjny o stopie
          zwrotu 20-30% rcznie a nie 5%-15% co oferują OFE.

          Skoro godzisz się na to by socjalistyczne państwo rozdawało drugie tyle (w
          stosunku do tego co zarabiasz) górnikom, emerytom milicyjnym i wojskowym,
          400-tu tysiącom urzędników - to Twój problem...
    • Gość: Marek Hoinca Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: 157.25.31.* 21.01.04, 16:02
      Jeśli chcesz wybrać najlepszy fundusz emerytalny w Polsce, zadzwoń 607-357-546.
      No 1 w Polsce.
      • Gość: DŁUGA Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: *.clubnet.pl 21.01.04, 20:12
        Po co ta jałowa dyskusja i wychwalanie pseudo-najtańszego CU. Od 01.04.2004
        wszystkie FE schodzą z prowizją do 7% i sukcesywnie będą obniżać opłaty / w
        2014 do 3,5%/.Lepiej zdobyć gruntowną wiedzę /chcąc podpowiadać czytelnikom
        jaki FE mają wybrać/ i wpierw samemu zastanowić się nad tym co jest ważne dla
        klienta OFE teraz - prowizja czy może pozycja lidera w rankingu wg stopy zwrotu?
        Kiedy prowizja ma istotne znaczenie teraz czy w przyszłości.To samo pytanie
        dotyczy stopy zwrotu.
        Ciekawa jestem czy autor artykułu zastanawiał się co daje klientowi
        pozycja "lidera" FE w rankingu GW? Czy klient tak samo zarabia jak jego FE?
        NIE!!!
    • pointowski Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. 25.01.04, 15:25
      a czy to prawda ze za 5000 zlotych wygrany fundusz kupil sobie to miejsce ?
      • Gość: Gościu Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: 195.85.227.* 03.02.04, 14:12
        Przeczytalem że to skandal że fundusze biorą prowizje. Słusznie że to skandal.
        A wiecie też że na sprzedawanej nam żywności inni zarabiają ? To jest dopiero
        skandal. A wiecie że jak ktoś nas bada i wypisuje lekarstwa to zarabia i on i
        firma sprzedająca lekarstwa ? To jest dopiero skandal. Ale dlaczego o tym
        gazeta nie pisze ? Wszyscy dookoła nas okradają bo na nas zarabiają. To dopiero
        skandal. Ale ... czy wiecie że siedząc teraz w internecie ktoś każe wam za to
        zapłacić - to dopiero skandal.
        Podsumowując : Kapitalizm na ulicy - komunizm w głowach .....
        • franzmaurer Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. 03.02.04, 15:25
          Gość portalu: Gościu napisał(a):

          > Przeczytalem że to skandal że fundusze biorą prowizje. Słusznie że to
          > skandal.
          > A wiecie też że na sprzedawanej nam żywności inni zarabiają ?

          Nie przeczytałeś ze zrozumieniem... jak większość pieniaczy...
    • Gość: Grzesiek Re: Ranking funduszy emerytalnych za 2003 r. IP: *.prz.rzeszow.pl 08.02.04, 19:42
      Zgadzam się z opinią, że brak jest przejrzystego rankingu w postaci tabelek i
      wykresów. Ponadto mam dziwne wrażenie, że nie jest to do końca obiektywny
      ranking. Wiadomo, że małym funduszom udało się pod koniec roku zarobić na
      giełdzie, ale przecież emerytura nie może się opierać na raz trafionej decyzji.
      Dlatego uważam, iż zestawienia powinny pokazywać jednocześnie wyniki z
      ostatniego roku, dwóch, trzech lat oraz od początku działania. wtedy dopiero
      mozna coś oceniać. A co z dopłatami? Wyniki niektórych funduszy zostały
      przecież w ten sposób sztucznie zawyżone w ubiegłych latach. W zasadzie zgadzam
      się tylko z tym, że ING jest dobrym funduszem, ale pozostałe tworzące czołówkę
      waszego rankingu, to po prostu grupy maklerów, którym ostatnio udało się
      zarobić, ale do emerytury niewiele z nich dociągnie.
Pełna wersja