2kbb
18.11.09, 13:19
To że Rosja i Niemcy tak odważnie promują ten gazociąg świadczy o tym że
Polska jest nadal słaba w oczach tych dwóch krajów.
Rosja liczy że po jego wybudowaniu rzeczywiście Polska straci silną pozycję w
tej części Europy jako magnes do przyciągania nowych Państw wschodnich jak
Ukraina, Białoruś, Gruzja, Mołdawia, Azerbejdżan... i umocni pozycję państw
Bałtyckich.
Niemcy z kolei liczą na osłabienie ekonomiczne naszego kraju i zmniejszenie
konkurencji dla firm i zakładów niemieckich borykających się z wyższymi
kosztami pracowników.
Teraz już nie ma co sprzeciwiać się tej inwestycji a przynajmniej nie marnować
czasu na jej negowanie tylko przyjęcie czarnego scenariusza że Rosja będzie
nas szantażowała po jego powstaniu i zbudowanie alternatywy dla zachowania
pełnej swobody w zapewnieniu surowców do dalszego rozwoju przemysłu.
Należy robić swoje czyli rozwijać gospodarkę a gazociąg nawet jak powstanie
nie musi mieć jakiegokolwiek wpływu na nas jak będziemy silni w przyszłości.