Dodaj do ulubionych

Zainwestowali w "bezpieczne" obligacje. Zostali...

IP: *.net.autocom.pl 23.11.09, 14:18
Cytując rzecznika banku, można spokojnie wyinterpretować złą wiarę banku.
Skoro bankowi zależało na tym aby odzyskać pieniądze od Semaxu, z tym większą
pasją sprzedawano obligacje, aby można było uzyskać zaspokojenie
wierzytelności właśnie z przesyłanych kwot od obligatariuszy!

Poza tym jak słyszę "całkowicie bezpodstawne" od razu mnie pusty śmiech ogarnia :D

p.s. czy nie czas na pojawienie się prawa, które będzie przewidywało solidarną
odpowiedzialność "doradców" i "przedstawicieli ubezpieczeniowych" za szkodę
jaką ponieśli inwestorzy przez wadliwą inwestycję?
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka