Dodaj do ulubionych

eBay: 1,7 mln euro grzywny za sprzedaż perfum D...

01.12.09, 19:38

"Według eBaya kara nałożona przez wydział gospodarczy paryskiego sądu jest
zbyt wysoka, a sam zakaz - uderza w konsumentów."

*******************************

Producent jest równoprawną częścią rynku i to on wybiera najkorzystniejsze
jego zdaniem kanały dystrybucji. E-aukcje chętnie biorą prowizję od
transakcji, ale nie chcą się godzić na obowiązki, jakie zazwyczaj ma w
stosunku do klienta sklep.



Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Głupota!!! IP: *.chello.pl 01.12.09, 20:51
      Jak ktoś na bazarku sprzedaje podróbki takich perfum, to właściciel
      terenu, na którym ów bazarek się znajduje powinien płacić karę i
      odpowiadać za nielegalny handel?
      Jak dla mnie to głupota. Karani powinni być użytkownicy, którzy
      handlują nielegalnym towarem, a nie właściciel platformy, na której
      ten handel się odbywa. Przecież to fizycznie niemożliwe, żeby
      upilnowali wszystkich handlujących.
      Pozatym sam zakaz sprzedaży oryginalnych perfum narusza podstawowe
      prawo człowieka do dowolnego (z pewnymi ograniczeniami, które w tym
      przypadku nie mają zastosowania) dysponowania swoją własnością.
      • Gość: kutach Re: Głupota!!! IP: 83.143.99.* 01.12.09, 21:15
        nie masz racji, bo to tak jakby policja przyzwalala na handel kradzionymi
        towarami, a wiec na paserstwo.
        Ktos kto podrabia towary znanych marek kradnie ich znak towarowy i korzysta z
        ich marketingu. Jest wiec paserem. Czy to legalne?
        • Gość: Michał Re: Głupota!!! IP: *.chello.pl 01.12.09, 21:43
          Nie napisałem, że to jest legalne. Chodziło mi tylko o to, że
          skazali nie właściwą osobę/firmę. Faktycznie sprzedawcą przecież nie
          jest eBay. Oni są tylko platformą, ale handlarzem jest ktoś inny. I
          to właśnie ten ktoś powinien być ścigany i skazany.
          Pomyślmy teraz co by było gdyby takie wyroki stały się powszednie. Z
          jednej strony prawidziwi handlarze nielegalnym towarem czują się
          bezkarni. Za ich przestępstwa skazywany jest ktoś inny. Z drugiej
          strony taki eBay musi płacić ogromne odszkodowanie za przestępstwa,
          których nie popełnił. W końcu okaże się, że taki biznes jest
          nieopłacalny i eBay zostanie zamknięty. Stracą na tym wszyscy.
          Pilnowanie czy towar jest legalny czy nie, również jest bardzo
          trudne, być może wręcz niewykonalne. Ponadto regulamin wyraźnie
          mówi, że to sprzedawca ponosi odpowiedzialność. Okazuje się więc, że
          eBay jest ofiarą oszustwa i musi jeszcze za to zapłacić karę.
          Przypomina mi to jak w niektórych zacofanych krajach (nie tak dawno
          zresztą) wychłostano kobietę (czy nawet kilkunastoletnią dziewczynę)
          bo została zgwałcona. Inna za to samo uakmienowano. W takim systemie
          prawnym ofiara jest skazywana za przestępstwo, które wobej niej ktoś
          się dopuścił. Czy to nie chore?
          Powtarzam jeszcze raz: nie jestem za tym, żeby legalnie można było
          sprzedawać nielegalny towar, ale za tym, żeby skazywano za tym tych,
          którzy faktycznie to robią.
          I jeszcze na koniec przyszło mi do głowy jeszcze jedno porównanie:
          Czy producent noża kuchennego powienien zostać skazany na dożywocie
          tylko dlatego, że ktoś takim noże zabił inną osobę?
    • Gość: Michał Re: eBay: 1,7 mln euro grzywny za sprzedaż perfum IP: *.chello.pl 01.12.09, 21:02
      > Producent jest równoprawną częścią rynku i to on wybiera
      > najkorzystniejsze jego zdaniem kanały dystrybucji. E-aukcje
      > chętnie biorą prowizję od transakcji, ale nie chcą się godzić na
      > obowiązki, jakie zazwyczaj ma w stosunku do klienta sklep.

      Właściciel budynku (np. galerii handlowej) również pobiera od
      sklepów opłatę za udostępnienie miejsca sprzedaży, a mimo to nie
      ponosi odpowiedzialności za to co się tam sprzedaje. Taką
      odpowiedzialność ponosi sklep. Tak samo jest w przypadku e-aukcji -
      taki eBay czy Allegro to tylko platrofmy (takie wirtualne galerie
      handlowe albo raczej bazarki gdzie można zrobić zakupy od wielu
      sprzedawców w jednym miejscu. Prawdziwym sprzedawcą jest ktoś
      zupełnie inny.
      Pozatym jak ktoś kupił sobie oryginalne perfumy, to chyba żadne
      prawo nie zabrania mu ich sprzedać komuś innemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka