Dodaj do ulubionych

Cała prawda o markach własnych

IP: *.chello.pl 02.12.09, 22:47
ludzie zauważyli że większość ceny produktów to tzw dystrybucja (haracz dla pośredników i cena wypromowania marki), a nie produkcja.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciemny Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.kajetany.net 02.12.09, 23:11
      To co piszesz to demagogia. Wiadomo, że cena produkcji to tylko część ceny
      końcowej ale nie jest to jak nazywasz haracz a koszt związany z magazynowaniem,
      transportem, odpowiednimi pozwoleniami i oczywiście marżą.
      Natomiast niższa cena produktów tzw. marek własnych wynika niestety z niższej
      jakości. Producent dostaje zlecenie do sieci handlowej wykonania produktu
      tańszego to robi tańszy ale i gorszy. Pozdrowienia.
      • Gość: realista Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.chello.pl 02.12.09, 23:59
        > To co piszesz to demagogia. Wiadomo, że cena produkcji to tylko część ceny
        > końcowej ale nie jest to jak nazywasz haracz a koszt związany z magazynowaniem,
        > transportem, odpowiednimi pozwoleniami i oczywiście marżą.

        No widać dla niektórych to zupełnie normalne że 80% wartości produktu to dystrybucja. Ale nie, to nie jest normalne - tak samo jak akcyza w paliwie, czy mieszanie się polityków w rynek samochodowy i inne.

        Produkty tzw. marek własnych często mają tą samą jakość, bo:
        - zamawiają w ogromnych ilościach
        - nie potrzeba reklamy
        - marża taka sobie bo idą na ilość

        Nie mówię że są lepsze czy gorze. Ale są pozbawione tak wirtualnych rzeczy jak "cena marki" czy "koszt dystrybucji" czyli marży od pośredników.
        • Gość: ropucha Cała prawda o gosPOdarce IP: 89.195.95.* 03.12.09, 00:28
          w art. jest wzmianka ze to kryzys wywolal POpyt na "tesco"we...
          No to ciekawe,bo w myslliberalnego rozomowania kryzys i recesja jest
          jak maleje PKB a w pl POdobno macie wzrost,jestescie zielona wysPO
          wzrostu gosp. Az ciekawy jestem jak te wasze quasi
          inteligentne,prawie liberalne możdzki tlumacza ze POmimo "zielonego"
          rosnie wam deficyt (wzrost PKB liczy sie juz z uwzglednieniem
          inflacji) przy tak drastycznych cieciach wydatkow.
          W UK mamy deficyt ale mamy spadek wzrostu PKB,obnizyli VAT z 17.5%
          do 15 % ,sa doplaty do nowych samochodow 2000 pounds,miliardy wydane
          na przejecie banków itd,itd.... wiec wyzszy deficyt jest logiczny.
          U nas jest RECESJA i nas na nie wiele tez stac np. 5 zarowek
          energooszczednych 12watt kosztuje 50 pensow,etc...

          Jak na wasz wzrost gospodarczy to jestesie ciekawym zjawiskiem,ale
          fakt juz na wakacje w pl mnie nie stac.Wole 2 razy w roku poleciec
          na 2 tyg na kube,afryki,azji czy nawej w mile zakatko europy
        • Gość: ka2 Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.chello.pl 03.12.09, 10:23
          W ramach promowania przez real marki własnej dostałem gratis jakiś czas temu
          przy większych zakupach torbę z produktami "Real quality"
          Jakieś soki, batoniki, chałwa, czekolada itp...
          Z dużym entuzjazmem przystąpiłem do "testu organoleptycznego", który skończył
          się tym, że połowę produktów oddałem rodzicom (a oni późnej zgodzili się ze mną,
          że te rzeczy nie były smaczne) a sok pomarańczowy real wylałem do zlewu, bo pić
          się go nie dało.
          Dziękuję, postoję... i dopłacę do Tymbarka.



          • Gość: tt Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.provimi.com 03.12.09, 11:17
            Dostałeś gratis całą torbę, bo już pewnie nie nadawały się do spożycia albo nie
            spełniały nawet niskich norm tego marketu...
            Ale zgadzam się, że produkty pod markami własnymi są praktycznie zawsze niższej
            jakości niż oryginalne. Producent to nie wszystko - liczy się skład.
            Do tych, którzy nie widzą różnicy - zazdroszczę Wam, bo możecie oszczędzać. Ja
            widzę różnicę i wolę dopłacić te parę złotych.
            • Gość: j. Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.ostrowmaz.mm.pl 03.12.09, 18:15
              jeżeli producent wystawia ten sam towar obok siebie w dwóch różnych opakowaniach, jeden raz w opakowaniu swoim, "markowym", drugi raz pod halsem tesco czy real, to w środku masz ten sam skład i jakość - w takich przypadkach naprawdę nikt nie przestawia lini produkcyjnych żeby robiły dobry i zły towar, jeżeli w jednym opakowaniu będzie szajs to znaczy że i w drugim jest kiepsko, więc w tych przypadkach różnica jest tylko i wyłącznie w kształcie opakowania i ilości produktu
              np. pmb z białegostoku robi wędliny plastrowane twz. tradycyjne staropolskie i sprzedaje je zarówno pod swoją wlasną marką jak i w opakowaniach dla biedronki - skład i jakość jest są takie same w obu przypadkach ale opakowania markowe mają wagę 100g a biedronkowe mimo że tańsze tylko 80 lub 90g
              próbowałem i markowe i z biedronki - to samo i tak samo smaczne :)

              natomiast inaczej może wyglądać sytuacja z producentem, który robi towary tylko pod haslem marka sieciowa a nie ma własnej marki wtedy najczęściej rzeczywiście nie ma co porównywać do markowych produktów tego samego typu
      • luni8 Re: Cała prawda o markach własnych 03.12.09, 00:54
        Więc wyjaśnisz mi jakim cudem np. "Parówki wyborowe" z Biedronki są niemal 2 razy tańsze od identycznych parówek z Morlin.
        W obu wypadkach producentem są morliny, skład wg. opakowania ten sam, smak też.

        Brand i reklama robią swoje.
      • Gość: Ed No nie do końca masz rację IP: 193.169.148.* 03.12.09, 08:51
        Marki własne są tańsze bo chodzi o ilość. Jeśli produkuję np. napoje
        i mam zamówienie i gwarancję dostaw powiedzmy na milion butelek
        miesięcznie do całej sieci to zbijam marżę maksymalnie, bo jeśli
        tego nie zrobię to sieć pójdzie do innego producenta. Kupuję
        niektóre produkty pod własną marką i nie zauwazyłem, żeby były
        gorszej jakości. Najczęściej chodzi o ryż, makarony, nabiał, soki,
        słodycze.
      • zuq1 Obaj macie rację po części 03.12.09, 12:11
        Przykład: markowy producent czekolady wypuszcza na rynek produkt X,
        który ekstra ładnie opakowany, wyreklamowany w TV kosztuje na półce
        3 zł. Ten sam producent zawiera umowę z siecią handlową na 100 mln
        tabliczek w gorszym opakowaniu, bez reklamy TV, bez negocjowania
        warunków dostaw z innymi graczami na rynku i ta sama czekolada
        kosztuje na półce 2 zł. Korzysta producent, bo ma zapewniony zbyt,
        nie martwi się reklamą, promocją itd. Korzysta sieć, bo ma dobry
        produkt w niskiej cenie, korzysta konsument, bo wydaje mniej.
        Inną sprawą jest, że nie wiadomo, kiedy jakość idzie w parze z ceną.
    • wolfgang87 Re: Cała prawda o markach własnych 02.12.09, 23:58
      Najgorsze jest nie to, ze te marki wlasne to zazwyczaj nadal syf (nawet te sredniopółkowe serie - chemii tam od groma).
      Tragedia jest to, ze markowe produkty - wcale nie tanie - zawieraja strasznie duzo syfu, chemii. Dotyczy to m.in. nabialu. Polscy potentaci Mlekpol, Mlekowita, ale takze rozne zagraniczne korporacje - nie zaluja chemii w dosc drogich przetworach.
      W zasadzie naprawde nie wiadomo juz za co placic. Bo jakosc zywnosci spada ostro. Konkurencja sie zmniejsza. Polskich wlasnosciowo firm (zywnosciowych) jakby coraz mniej (np. jakie sa polskie slodycze - jakas duza firma - poza Jutrzenka ? Wawel ? ).
      Mlekpol agresywnie przejmuje spoldzielnie i dramatycznie psuje ich wyroby.
      Niedlugo naprawde pozostanie tylko cos a la Bomi i cos a la Biedronka. Bo caly srodek zniknie bez sladu.
      • Gość: carroty Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.icpnet.pl 03.12.09, 01:32
        Tu się zgadzam. Po markach własnych nie spodziewam się niczego
        zdrowego, w tesco ciężko jest nawet znaleźć chleb bez chemii. Ale z
        markowymi produktami jest obecnie tak samo. Czytam uważnie wszystkie
        etykiety (jestem alergikiem) - jakość produktów mlecznych i mięsnych
        leci na łeb na szyję od kiedy jesteśmy w UE. Ciężko jest znaleźć
        produkty bez ulepszaczy, barwników, konserwantów, rozpulchniaczy,
        itd. Często produkt jest "naturalny", a skład 'drobnym maczkiem'
        temu przeczy. Zawsze miałam problem z żywieniem się na Zachodzie,
        teraz mam również w kraju. 'Sztuczne' jedzenie jest tańsze w
        produkcji, ale bardzo niezdrowe. Efekty takiego żywienia będą coraz
        bardziej widoczne. A nasza służba zdrowia i tak już ledwo ciągnie.
        • 2berber Re: Cała prawda o markach własnych 03.12.09, 15:11
          Gość portalu: carroty napisał(a):
          > jakość produktów mlecznych i mięsnych
          > leci na łeb na szyję od kiedy jesteśmy w UE. Ciężko jest znaleźć
          > produkty bez ulepszaczy, barwników, konserwantów, rozpulchniaczy,
          > itd. Często produkt jest "naturalny", a skład 'drobnym maczkiem'
          > temu przeczy. Zawsze miałam problem z żywieniem się na Zachodzie,
          > teraz mam również w kraju. 'Sztuczne' jedzenie jest tańsze w
          > produkcji, ale bardzo niezdrowe.


          To jest prawda! Jedzenie zawsze dla mnie było obowiązkiem, nie
          zwracałem na nie uwagi. Zmieniło się to od chwili wejścia do UE,
          wędliny prawie przestałem jeść! Może warto przeprowadzić badanie
          nad zmianami w zachorowalności na choroby przewodu pokarmowego?
          Może warto w kraju wdrożyć ostrzejsze normy dla żywności niż
          normy UE - naprawdę to się opłaci wszystkim obywatelom UE, choć
          my najwięcej zyskamy :-)
          • Gość: max997 czy wy macie choć odrobinę rozumu i wiecie o czym IP: *.chello.pl 03.12.09, 15:58
            piszemy tu nie o tym kto co kupuje i dlaczego tylko o produktach sprzedawanych
            pod marką własną sieci.
            Sieć kupuje produkt tam gdzie wynegocjuje lepsze warunki.
            Producent nie zmienia specjalnie produkcji bo przecież nie cała idzie do 1
            klienta. Teorie spiskowe o tym że zaniżają parametry to bzdura "dzieci
            neostrady". Przecież takie tesco, biedronka czy inne nie idą do pana kazia żeby
            otworzył fabrykę i wyprodukował sok, mąkę czy cukier.

            Przykład mąki opisuję bo jest mi znany z pozycji producenta, nie konsumenta
            (czyt. sieci). Podane tu przykłady cen 1 zł biedronka / 2 zł marka producenta są
            prawdziwe dla TEJ SAMEJ MĄKI i nie ważne ile kto je i ile na niej oszczędza to
            nie zmieni tego !!!!!


            a dla wszystkich oszczędnych i oszczędzających moja rada:
            Jedz kupę - jest dobra, miliony much nie mogą się mylić !!!



      • Gość: Yga Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.acn.waw.pl 03.12.09, 14:53
        mam podobne spostrzeżenia. troszkę zaczęłam unikać markowych
        produktów, dochodząc do tego wniosku i częściowo się przeniosłam np.
        do Biedronki. mam czasami wątpliwości czy warto zapłacić za niby-
        dobry produkt, ale drogi, a w składzie ma masę niedobrych rzeczy -
        glutaminian i inne paskudztwa. a że wyglada ładnie...
    • Gość: plum Cała prawda o markach własnych IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.12.09, 06:08
      mądry polak po szkodzie
      jeszcze jak nie było ani jednego hipera w polandii, można było
      przeczytac opracowania francuzkie i amerykańskie oparte na
      doświadczeniach jak takie centra degradują strukturę usług i całych
      miast, ale nie my wiemy lepiej. Przejeli kanał dystrybucji a teraz
      czas na producentów i pozamiatane.
    • Gość: ZS Cała prawda o markach własnych IP: *.chello.pl 03.12.09, 07:57
      Na studiach miałem możliwość odbycia praktyki w niemieckiej fabryce
      kiełbasek:):)i widziałem jak od podstaw wygląda produkcja wraz zapakowaniem
      kiełbasek do dystrybucji:))a wyglądało to tak pan rzeźnik krowę zabijał a
      mięso to przerabiali masaży a co najlepsze wszyscy tak samo:)) a kiełbaski
      trafiały do opakowań już nie pamiętam ale coś dla Lidla chyba jak i dla
      drogich delikatesów a najlepsze że te same kiełbaski były pakowane do opakowań
      z informacją że są "dietetyczne" z mniejszą zawartością tłuszczu cóż a
      wystarczyło przeczytać etykietę żeby dowiedzieć się że trzy różne kiełbaski to
      ten sam produkt:)) od tamtej pory biorę dobry produkty i porównuje skład z
      tanim jeśli się pokrywa to biorę i nie zastanawiam się nad markom a
      niejednokrotnie okazuje się że tańsze produkty są jakościowo lepsze:))Wystarzy
      czytać na zakupach ze zrozzumieniem i nie dać się reklamie:):)
        • chanandlerbong Re: podniebienie nie klamie 03.12.09, 08:43
          To prawda, od jakiegoś czasu kupuję ten sok w Lidlu i jest naprawdę OK. 1,75 to
          na promocji, normalnie coś 2,45 czy jakoś tak, ale oczywiście i tak różnica w
          cenie względem tymbarków czy horteksów miażdżąca.
        • Gość: qwert Re: podniebienie nie klamie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 10:28
          Soki w Lidlu, przecierowe - bardzo smaczne. Na półce obok takie same, tego
          samego producenta ale "firmowe" (nie pamiętam dokładnie, więc nie napiszę jakie
          żeby się nie walnąć) już droższe.
          Co ciekawe obydwa według etykiet zrobione zgodnie z tą samą normą zakładową
          ZN-coś tam coś tam. Więc można chyba założyć że to de facto te same soki?
          Bo znam przypadek z branży kawowej - i tam własna marka dla dyskontu to było w
          100% to samo co firmowa, wypromowana marka producenta.
          Czy ktoś kto pracuje w produkcji może potwierdzić że jeśli ZN jest identyczne to
          towar zasadniczo też powinien być identyczny?
          • Gość: Yga Re: podniebienie nie klamie IP: *.acn.waw.pl 03.12.09, 14:57
            znajomy mój pracuje w firmie wytwarzającej napoje. produkują dla
            Biedronki. na linii produkcyjnej okazało się, iż leją dokładnie TO
            SAMO co do markowych butelek - tyle że w inne butelki. ale już z
            kawą kilka lat temu (nie wiem jak teraz) wiem, że był syf. ale mimo
            wszystko mam wrażenie, że tanie marki podwyższyły jakość.
        • Gość: Raf Re: podniebienie nie klamie IP: *.ms.gov.pl 03.12.09, 11:23
          Raf-----"a np. w temacie sokow.... nie wiem jak to robia w lidlu ale
          sok pomaranczowy
          ktory tam kosztujee cos ok.1,75 jest przynajmniej w 100%
          pomaranczowy. W
          porownaniu z szajsem od tymbarka w ktorym miąższ z odpadów zmieszano
          z wodą... "-----

          Ale w "markowych" sokach masz zazwyczaj witaminy przynajmniej C" a w
          tych tanich z marketu zazwyczaj sok bez witamin.

        • Gość: mik dokkladnie !!! w Polo soki sa super IP: 198.28.69.* 03.12.09, 13:59
          kupuje w sieci Polo Market kilka rzeczy z ich produktow z etykieta "Polo Marka".
          Np sok pomidorowy jest tak smaczny, ze normalnie tymbark czy cos jak fortuna
          chowa sie, nie mowiac o cenie, okolice 2zl a tam ponad 3.5zl. Maja tez popcorn
          do mikrofali, cena jakies niecale 2zl, podobny w smaku w Piotrze i Pawle to
          ponad 3.5 zl, taki ktory lezy obok tanszy jest po prostu niejadalny. Jest wiele
          takich przykladow. pozdr
        • Gość: agu Re: podniebienie nie klamie IP: 195.82.181.* 03.12.09, 15:05
          Chyba sobie żartujesz. Wybrałam się do Lidla zachęcona opiniami o ich chemii
          (płyny, kostki do zmywarki). Akurat była promocja na soki, wzięłam pomarańczowe
          i jabłkowe. O ile jabłkowy da się wypić to po pomarańczowym cała moja rodzina
          kupowała toaletę. Nie wiem z jakich pomarańczy oni robią ten sok, co do niego
          dodają, ale smak jest specyficzny i na pewno nie jest to smak 'samej pomarańczy'.
    • Gość: Buncol Marki własne to przewaznie badziew IP: *.wip.pl 03.12.09, 08:41
      Kilka razy próbowałme kupić coś marek własnych, ale to wszystko jest
      kompletnie niezjadliwe. Zresztą wystarczy porównać sobie lody Grycan
      z jakąś jedynką. Przecież lody marek własnych to sama woda
      zamorożona a nie lody.
      Makraon do spagetti z taniej marki rozgotował mi się po 3 minutach i
      w żadne sposób nie da się go przygotować aldente.
      Jajka wyglądają jak jajka przepiórcze a nie kurze. Są małe z bladymi
      żółtkami.
      Stac mnie na normlane produkty i póki będe miał możliwość wyboru to
      zawsze będe wybierał markowe produkty, które mimo ze nie sa idelane
      to mają przynajmniej jakiś samk i jakość
    • Gość: W. Cała prawda o markach własnych IP: 195.242.108.* 03.12.09, 09:03
      A mnie bardzo żal ludzi, którzy nie przykładają należytej wagi do jedzenia i w
      rezultacie zamiast pokarmu, fundują swojemu ciału truciznę.

      Mięso naszpikowane kortyzolem i nie wiadomo jaką chemią, jajka kur z hodowli w
      nieludzkich warunkach, kostki rosołowe, czyli bomba glutaminianowa, warzywa z
      niepewnych upraw, które nie wiadomo kto hodował i gdzie (a przecież to ważne,
      KTO i z jaką energią zajmuje się tymi warzywami czy owocami!). I tak ziarnko
      do ziarnka... Zerowa uważność, i mamy chińską torturę - latami skapuje do
      ciała syf i choroba. Biedne ciało, nic dziwnego, że się buntuje i funduje
      właścicielowi falę protestu w postaci fatalnego samopoczucia i coraz to
      wymyślniejszych dolegliwości.

      Z nadzieją na ocknięcie się ludzkości

      W.
      • sammler Re: Cała prawda o markach własnych 03.12.09, 11:32
        Dziękuję ci za troskę, ale naprawdę jest zbyteczna. Nigdy, bez względu na to, co
        zamierzam kupić, nie sugeruję się marką. Należę do tej - chyba dość nielicznej -
        grupy konsumentów, którzy zawsze czytają etykiety przy nabywaniu nowych
        produktów (a często i tych już dobrze znanych, bo często producenci próbują nas
        oszukać, zostawiając wizualnie takie samo opakowanie, ale zmieniając skład lub
        gramaturę). Produkty pod tzw. marką własną traktuję na równi z tzw. markowymi.
        Jeśli wygrywają w moim prywatnym rankingu (skład/jakość, cena), kupuję. Jeśli
        się sparzę, szukam substytutu.

        Naprawdę nie zamierzam płacić nikomu tylko dlatego, że na pudełku napisano X a
        nie Y. I nie ma to nic wspólnego z oszczędzaniem, jak to niektórzy napisali...

        S.
      • Gość: Buncol Mylisz się IP: *.wip.pl 03.12.09, 10:24
        Co do mleka to będe się spieral bo sotatania kontrola wykazłaa że
        80% mleka sprzedawanego pod markami supermarketów ma zaniżoną
        wartość tłuszczy. Czyli kupoujesz mleko 3.2 a tam jest tak naprawde
        2.0 tłuszczu
        Podobnie jest z jogurtami. Mój kumpel pracował w bakomie i opowiadał
        że partie markowe miały inny skład niż partie dla marketów.
        Powiedział ze w to niewierzył dopóki sam na wąłsne oczy nie zobaczył.
        To samo sie tyczy tanich herbat gdzie trzeba dwie torebki włożyć
        żeby jedna porządną szklankę zaparzyć
        Można by tak długo wymieniać
        • Gość: Bartek Re: Mylisz się IP: 193.158.111.* 03.12.09, 11:45
          Jak czytam te madrosci... To widze tylko "moj kolega powiedzial", "ktos to widzial", "ja wiem to i juz".
          Ale nikt nie napisal (albo prawie nikt), ze on osobiscie robi takie rzeczy, ze uczestniczy w procesie rpodukcyjnym, ze moze zaswiadczyc, ze tak wlasnie jest, ze produkty marek wlasnych sa gorsze...

          A teraz popatrz na siebie moj przedmowco i przypomnij sobie fragment filmu "Chlopaki nie placza":
          - byles kiedys w stanach?
          - nie...
          - a widzisz, ja znam kogos kto byl i mi opowiedzial...

          no tengo que escribir nada mas :P
            • Gość: Buncol Re: Mylisz się IP: *.wip.pl 03.12.09, 13:51
              W takim razie moze się kazać ze w przypadku produktow malo
              przetworzonych róznic nie ma i w to wierzę. Mąka , cukier, czy sól i
              pare jeszcze rzeczy mozna tanio kupić.
              Tyle ze te produkty sa na ogół tanie więc różnica 20 groszy na mące
              nikomu różnicy nie robi.
              Za to kupując produkty bardziej złożone jak chocby czekolada czy
              lody różnica w cenie jest bardzo duża tak samo jak różnica w smaku.

              Nikt nie powie że czekolada z jedynki za 1.2 smakuje tak samo jak
              milka czy wedel. Nikt mi nie wmówi ze lody czy konserwa z jedybki ma
              taki sam smak i wartości odżywcze jak markowa.

              Oszczedzać można na kilku pojedycznych produktachk tóre stanowią
              jednak mały procent cotygodniowych zakupów.
          • Gość: gosc_portalu Re: Mylisz się IP: 217.153.161.* 03.12.09, 18:03
            pracowalem w produkcji spozywczej kilka lat. i wiem z wlasnego doswiadczenia jak to wyglada.

            ostatnio praca w sporej i znanej mleczarni:

            produkty markowe i marki wlasne to ten sam towar tylko w innych opakowaniach. zmiana asortymentu polega na zatrzymaniu maszyny na kilka minut i wymianie opakowan. zawartosc jest taka sama. zmiana np. z mleka 3.2 na 2.0 wymaga juz dluzszych zabiegow (mycie, sterylizacja).

            marki wlasne i produkty markowe maja taka sama jakosc. nie ma miedzy nimi roznicy. inna sprawa jest, jak daleko im do "idealu". bo jest to jakosc jednakowo nienajwyzsza.
      • Gość: max997 Re: Bo klienci nie sa idiotami IP: *.chello.pl 03.12.09, 12:09
        zgadzam się w pełni z przedmówcą co do mąki.
        Jak zwykle najwięcej wiedzą ci co g###o do powiedzenia.
        Czy byliście u jakiegoś producenta który produkuje dla sieci ???

        No jasne, bo czytałem, bo słyszałem to wiem, CO NIE ???

        Jeżeli chodzi o mąkę to sprzedawana pod marką własną jednej z sieci kosztuje
        połowę ogólnodostępnej ceny detalicznej. Sypana do paczek z tej samej beczki
        tylko inne torebki/paczki.

        I że niby co gorsza ??? Do południa do paczki XXX, po południu YYY.
        Różnica to napisy na opakowaniu.

        I ja to wiem nie z "opowieści dziwnej treści"
        • Gość: Buncol Re: Bo klienci nie sa idiotami IP: *.wip.pl 03.12.09, 13:57
          Stary ile mąki soli czy cukru będziesz zjadał
          Mowa o oszczędnościach na zakupach z jedynki czy innyc markach.
          Jaka w swoim budżecie robisz oszczednosć na mące że tak ją
          wspominasz?
          Zjadasz 10 kg miesięcznie maki?
          80% produktów z marek własnych jest znacznie gorsza a tu dwóch
          mądrali przyczepiło się do mąki jak rzep do psiego ogona

          Kup mi porzadne jaja, słodycze, przetwory z jedynki
          Są ludzie kórzy kupuja telewizor marki manta czy inny szaj i sa
          szczęśliwi bo nie widza różnicy w porównaniu do pioneera czy
          panasonica. Ja takowa widze zarówno w elektronice jak i żywności
          • Gość: max997 Re: Bo klienci nie sa idiotami IP: *.chello.pl 03.12.09, 14:27
            tu nie chodzi o to ile mąki zjadam czy nie tylko o jakość produktów
            sprzedawanych pod markami własnymi sieci.

            Podnieciłeś się za bardzo a to nie "to" forum ....

            może i masz rację że 80% produktów z marek własnych jest gorsza ale ja mówię o
            mącę bo o tym WIEM z doświadczenia a nie z "internetu"!!!!!!
            Chcesz tu zabrać głos to konkrety poproszę a nie to że X smakuje ci bardziej od
            Y bo to jest względne. Może masz pojechany gust/smak ???

            Ja kupuję to co chcę nie musząc testować organoleptycznie jakości tych 80%
            produktów.

            ps.
            mąki nie kupuję wcale hehehe
          • Gość: zartiepl Re: Bo klienci nie sa idiotami IP: 188.33.12.* 04.12.09, 07:27
            No, z tymi jajkami to żeś pojechał :-D Bardziej markowe kury je znoszą? Jeżeli jedne i drugie to "trójki" (czyli z chowu klatkowego) i ta sama klasa wagowa to czym się niby różnią? Kolorem żółtek? LOL. Odpowiedni dodatek do paszy i masz pomarańczowy kolorek :-DDD
            Odnośnie elektroniki to:
            1) obecnie sprzęt markowy to szmelc, który sypie się po 2,5 roku,
            2) "markowi producenci" też tną koszty i stosują tańsze komponenty,
            3) producenci chcą mieć swoje produkty w każdym segmencie rynku, ale produkcję najtańszych wyrobów sprzedawanych pod własną markę zazwyczaj zlecają,
            więc z tym też bym się nie rozpędzał. Bardziej istotne są komponenty, np. jaka jest matryca - to w przypadku telewizorów i monitorów - a nie napis na obudowie. Przykład: pewien producent bardzo dobrych niegdyś monitorów, używanych przez grafików, obecnie wypuszczający taśmowo nowe modele na najbardziej parszywych matrycach, za to z "Pro" w nazwie.
    • Gość: jot Cała prawda o markach własnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 11:21
      Tym co twierdzą że marki własne są O.K poropnuję spróbować, w układzie produkt
      markowy/marka własna:
      1. Oliwki (marki własne - dramat)
      2. Oliwa (szkoda gadać)
      3. Sery żółte (kupiłem ostatnio, głupi, ser Gouda firmowany przez sieć
      handlową - wylądował w koszu)
      4. Czekolady (lepiej nie mówić)
      5. Wędliny (papier, w który była zawinięta szynka można było wykręcac (z
      wody?) po 1 godzinie, nazajutrz brzegi plasterków ciemne i podwiniete).

      Pamietacie "szynkę tyrolską" w jednej z sieci - toż to była mielonka.

      I tak dalej. Dobrze że są, dają możliwość wyboru, ale nie mówcie, proszę, że
      są dobrej jakość (jak zawsze zdarzają się wyjątki, ale to margines).
      • sammler Re: Cała prawda o markach własnych 03.12.09, 11:35
        Akurat wszystkie produkty, które wymieniłeś mogą mieć niską jakość bez względu
        na to, czy są sprzedawane pod "marką własną" czy nie. O tym po prostu decyduje
        producent, ustalając normy zakładowe. Kiepską wędlinę, ser z olejami roślinnymi
        czy mix maślany kupisz również jako produkt "markowy".

        S.
      • black_halo Re: Cała prawda o markach własnych 03.12.09, 13:17
        Oliwki - wiadomo, ze nie rosna w Polsce wiec nie wiem czego
        oczekujesz po markach wlasnych czy nawet polskich? Idz do Lidla,
        ktory rozne produkty produkuje w krajach gdzie ma siedziby. Oliwki z
        lidla z wloskie albo greckie

        Oliwa - nie jest produkowana w Polsce ale we Wloszech, Grecji,
        Maroku, Hiszpanii. Patrz na butelke - wyprodukowane w tych krajach i
        kosztuje minimum 25 zlotych - mozesz brac.

        Sery zolte - jakosc zdecydowanie sie pogarsza i lepiej nie jesc
        wcale, niezaleznie kto to produkuje

        Czekolady - idz do Lidla i kup niemiecka, niemecy maja najwyzsze
        normy jakosci w europie. A potem dokup maslo czekoladowe marki
        nieznanej i porownaj z nutella. Czujesz roznice? Nutella produkowana
        na rynki inne niz niemiecki jest grosza.

        Wedliny - nie radze kupowac w zadnych sklepach ani delikatesach.
        Jesli posiadasz piekarnik to kup piers z indyka, kurczaka, schab,
        karkowe, zamarynuj i upiecz w piekarniku albo zawiez do wedzenia.
        Gwarantuje, ze wyjdzie cie taniej, zdrowiej i znacznie smaczniej.
        Jesli jestes leniwa to naraz mozesz upiec wiecej i zamrozi w
        kawalkach po 20 deko i sobie wyjmowac. Tak robia moi rodzice,
        sklepowej wedliny nie jadlam od 5 lat.
    • Gość: piotrek Cała prawda o markach własnych IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 11:49
      ludzie, o co Wy się tu kłócicie? Ja mam w nosie, czy nabiał, mięso,
      lub wedliny są "markowe", czy też nie.
      Z mięsem radze sobie w ten sposób, że 2x do roku kupuję świniaka od
      gospodarza, wiozę go do zaprzyjażnionego rzeżnika.....i tylko palce
      lizać. Mniam.
      Jajka, śmietanę, sery twarogowe, wszysko kupuję na jarmarku u
      znajomej Pani. A warzywka i owoce mam ze swojego ogródka.W jednym
      mam pewność. Napewno jest to dużo zdrowsze niż żarcie ze sklepów.
      Jeśli chodzi o koszty? 900 zł włącznie ze zrobieniem wędlin i ich
      uwędzeniem za świniaczka 120kg.
      Dodam jeszcze, że mieszkam w niewielkim 10 tys. miescie.
      pozdrawiam i smacznego :)
    • Gość: Fallen Cała prawda o markach własnych IP: *.waldex.3s.pl 03.12.09, 11:55
      Według mnie cała ta historyjka z "markami własnymi" jest daleko posuniętym
      absurdem. Co w nich jest gorszego od "marek cudzych"?

      Mam znajomą, która pochodzi z Podlasia. Piękny rejon i w ogóle, nie wiem, co
      ją przygnało na Śląsk. Niedaleko jej mieściny stoi mleczarnia - mleko,
      śmietana, te sprawy. I teraz najlepsze - Cena śmietany Z TEJ mleczarni W JEJ
      mieście to jakieś 3-4zł. Dosłownie kilka kilometrów odległości. Natomiast
      ostatnio, całkiem przypadkiem, robiła zakupy NA ŚLĄSKU w jednej z sieci, i
      jakież było jej zdziwienie, gdy w "markach własnych" znalazła śmietanę z JEJ
      mleczarni, kosztującą nieco ponad złotówkę... 500-600 kilometrów dalej, gdzie
      sam transport wychodzi znacznie drożej...

      Jedyna różnica? Wieczko, na którym wymalowano "markę własną". Bo nawet
      kubeczek jest wręcz identyczny.

      Gdzie tu sens? Wszyscy tak się "wstydzą" kupowania produktów z real'a,
      biedronki czy carrefour'a, chociaż w praktyce to jest to samo, co produkt na
      półce wyżej.
    • Gość: Marek Cała prawda o markach własnych IP: 188.33.70.* 03.12.09, 12:26
      Kiedyś kupiłem w Tesco chipsy, bo zamiast paczki Laysów można nabyć w tej samej cenie 2 paczki ich własnych chipsów. Jednak jest to oszczędność pozorna - 1/3 chipsów była zielona, 1/3 miała wielkie czarne plamy i tylko niewielka część nadawała się do spożycia. Do tego dochodzi wstyd, bo nie tylko ja te chipsy konsumowałem.

      Nigdy więcej marek własnych w Tesco. Natomiast do Reala i do Lidla, gdzie najczęściej robię zakupy, mam dużo większe zaufanie i większość produktów marek własnych jest tam wysokiej jakości.
      • Gość: paniena Re: Cała prawda o markach własnych IP: *.bradfordcollege.ac.uk 03.12.09, 13:02
        moze warto jeszcze wspomniec o tym, ze rynek w Polsce, dla
        sieci, nie jest pozycjonowany jako 'wymagajacy', 'placacy za
        jakosc'. W UK produkty Tesco sa 3 rodzajow: value - najtansze (chyba
        nawet tansze niz w PL po przeliczeniu z £ na zlotego), standard i
        superior - te sa porownywalne cenowo z markowymi, jak i jakosciowo.
        Tesco w porownaniu do Lidla, sprzedaje zywnosc nadajaca sie ... .do
        jedzenia. W Lidlu pewne rzeczy po prostu sa niejadalne. Jest jeszcze
        Aldi, ceny podobne do Lidla ale lepsza jakosc - zwlaszcza nabialu,
        konserw rybnych i mrozonych potraw (lody, ciasta).
        Kazda siec sprzedaje tez produkty 'organic' - z ekologicznych upraw,
        co najmniej 30% drozsze od 'normalnych'; co ciekawe we wszystkich
        sieciach sa sprzedawane produkty lokalne - sery, wedliny, warzywa -
        czasem jako delikatesowe (osobna ekspozycja, fajne opakowania).
        • black_halo Re: Cała prawda o markach własnych 03.12.09, 14:59
          Z tym Aldim i Lidlem to sie nie zgodze. Ale mieszkam w Belgii i tu
          moze jest inaczej. O ile w Aldi kupuje tylko mule bo nie wiem czemu
          ale tam maja najlepsze, to z kolei w Lidlu kupuje prawia cala reszte
          ze wzgedu na jakos tych produktow, w znakomitej wiekszosci
          sprowadzanej w Niemiec, ktore maja najwyzsze normy jakosci. nawet
          maslo czekoladowe Lidlowej marki ma lepszy sklad tutaj niz nutella.
          Kiedys sobie porownalam i na pierwszym miejscu ta lidowa miala kakao,
          maslo kakaowe a nutella cukier i olej roslinny, roznica w smaku
          kosmiczna, w cenie niemalze identyczne.
      • Gość: ania Re: Cała prawda o markach własnych IP: 77.222.246.* 03.12.09, 13:24
        zalezy jaki produkt, napisze o produktach, ktore znam i lubie, i mysle, ze wiem
        co pisze:

        kawa - lubie lavazze i illy, i zadnej innej marki taniej (tchibo, jacobs) ani
        wlasnej nie kupuje bo sie wg mnie nie daje pic; roznicy pomiedzy tymi tanimi ani
        wlasnymi szczerze mowiac nie widze; a pije kawy duzo; przynajmniej w polsce, bo
        we wloszech jest wiekszy wybor;
        ryz - zwykly bialy z lidla moze byc do dan w ktorych ryz sie ma sklejac, nie ma
        sensu ryz typu "sonko" czy "halina", ale np. drogi tajski jasminowy (jesli sie
        ma niesklejac) jest wielokrotnie smaczniejszy i taki tez w domu mam, zalezy do
        czego uzywam; ryz do risotto czy sushi to zupelnie inna historia, polskie marki
        nie maja w ogole tego w ofercie; za to w tesco jest dosc tani i bardzo smaczny
        ryz brazowy (mniej niz 4 zl za pol kilo);
        - makaron - kupuje wylacznie tani wloski import (arrighi), polskie markowe
        produkty nie sa zle, ale od niego drozsze;
        - jogurty - lidl ma niezle lekkie naturalne jogurty, dobzre sie je pije/je, ja
        je lubie; wole te niz danony;
        - mleko - kupuje marke wlasna, tyle ze kupuje niskotluszczowe z zasady
        - platki owsiane - z lidla kupuje zwykle;
        - cukier brazowy - demerara, muscovado - i tak zadna marka wlasna nie ma; kupuje
        markowy
        - sery twarde - ani marki wlasne, ani zadne polskie mi smakuja, kupuje
        importowane, albo alma, carrfour ma dobry wybor, albo raz na miesiac sa w blue city;
        - sery biale - od lokalnych producentow
        - oliwa - import, wiadomo, naszej nie ma;
        - olej - dowolny rzepakowy tloczony, sa tez marki wlasne; inne oleje (sezamowy,
        orzechy, dynia) - markowe


        czyli moim zdaniem nie ma reguly, zalezy jaki produkt; sa takie, ktore kupuje
        tylko marki wlasne (np. brazowy ryz ktorego jem duzo), sa takie (twarde sery,
        kawa), ze ani marki wlasne ani poppularne sredniopolkowe sie nie nadaja;
    • Gość: miś Ci spryciaże powinni mieć świadomość, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 14:22
      cudów nie ma a sklepy i producenci są jeszcze bardziej cwańsi. I parówki tzw.
      własnej marki to najwyższego sortu świńskie ryje, krowie wymiona i wargi
      sromowe plus tradycyjne dodatki typu emulgatory, polepszacze i zagęszczacze.
      Mielona kawa jest mielona łącznie z prażonymi robakami, płyn do mycia naczyń
      czy szampon składa się w przewadze z zagęszczacza a nie z detergentów, a
      jogurt owocowy nie zawiera owoców tylko syrop o smaku owocowym. Własna marka
      to gó*no zawinięte w sreberko z napisem "bądź sprytny nie przepłacaj"
      • Gość: eeee Re: Ci spryciaże powinni mieć świadomość, że IP: 80.72.33.* 03.12.09, 14:41
        najwazniejsze kupować mądrze.

        osobiscie zaopatruje sie w lidlu. niejednokrotnie place ceny porownywalne z
        markowymi ale za o wiele lepszy produkt.

        np. czekolada 200g w lidlu , ktora jest tylko troche tansza od milki. kosztuje
        5,5 ale w smaku prownywalna jest z lidt`em.

        najtanszego g... nie ma co brać to fakt. Ale czytać umiemy od 7roku życia i
        warto z tego korzystać.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka