Polska - Unia Europejska: Wojna na wieprze

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.01.04, 20:51
Jestem tylko ciekawy, kto subwencjonuje te swinki. Moze to jest tak, ze
hutnik subwencjonuje gornika, gornik rolnika, a rolnik hutnika. O
kolejarzach juz zapomnialem. Ale moze wszystko to jest tez odwrotnie.
    • Gość: jankiel Kupujemy drożej w UE sprzedajemy taniej na wschód IP: 141.155.79.* 26.01.04, 22:12
      świetny interes !!
      • Gość: McMac To Unia nie subsydiuje??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 22:54
        Z notatki wynika że Unia jest niewinny aniołek i nie subwencjonuje eksportu
        żywności. A prawda jest taka, że dopłaty do eksportu są potworne, tak duże że
        nam przysługiwać będzie tylko 25% tegoż.
        Jak tu zrozumieć tę Unię i ten bałagan jaki się wokół niej dzieje??
        • Gość: Teddy Re: To Unia nie subsydiuje??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.01.04, 00:05
          Unia tez o wiele za duzo subwencjonuje rolnictwo, o ile wiem sa to okolo 50 %
          budzetu unijnego. Problem jest tylko w tym, ze ktos musi te pieniadze
          efektywnie wypracowac. Robia to normalni podatnicy. Do nich naleza tez male i
          srednie firmy, ktorych obciazenia finansowe ciagle rosna. Wiem, ze nie mozna z
          dzisiaj na jutro wszystkich dodatkow na rolnictwo zredukowac do zera. Powinno
          sie jednak o tym pomyslec, aby w przeciagu moze nastepnych 10 lat zakonczyc
          subwencjonowanie starych struktur z 19. i 20. wieku. I do nich nalezy nie
          tylko rolnictwo na 5 albo 10 ha roli, ale takze inne bezsensowne doplaty i
          dodatki.
    • Gość: komar Re: Polska - Unia Europejska: Wojna na wieprze IP: *.acn.pl 26.01.04, 23:55
      Spójrzcie na dane: eksport polskiego wieprrza do UE: 4,7 tys ton w I półroczu,
      import 19,... z UE. I gdzie tu jest sprawiedliwość? Ta zachodnia świnina trafia
      pewnie do zachodnich supermarketów. Kto zarobi?
      • Gość: Teddy Re: Polska - Unia Europejska: Wojna na wieprze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.01.04, 00:11
        Jezeli tak jest, to oznacza, ze kazda tona milych zachodnich swinek zjadana
        przez polskich albo ruskich konsumentow jest subwencjonowana przez podatnikow
        z uni europejskiej. Przez to jest to miesko nieco tansze dla rodzinek w
        Polsce. Jak mozemy to nazwac, moze "dodatek rodzinny".
    • Gość: z Brukseli przedstawiciele Polskiego rzadu w Brukseli IP: *.cec.eu.int 28.01.04, 09:54
      Przedstawiciele polskiej misji przy UE do wszystkiego podchodza ze
      zrozumieniem. Boja sie wlasnego cienia, wszyscy licza na posady w instytucjach-
      boja sie zrazic kogokolwiek-nie walcza o nic- ze wszystkim sie zgadzaja. 3/4
      misji kandydowalo na posady pracownikow "pomocniczych"-rekrutacja ktora miala
      miejce w zeszlym roku- NIE DOSTAL SIE NIKT......polowa misji brala udzial w
      konkursie na urzednikow w grudniu, przemykali sie pod scianiami, w przerwach
      chowali w samochodach na prakingu zeby ich nikt nie widzial- skandal.
      Oddaja bez bicia wszystko o co inne kraje dyskutuja, walcza, negocjuja.
Pełna wersja