Dodaj do ulubionych

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytykuj...

06.12.09, 18:17
Przecież "ekologia", "zmiany klimatyczne" itp. bzdury to świetny sposób na
dodatkowe opodatkowywanie obywateli, dlatego nie dziwię się, że tak politykom
na tym zależy - dojenie obywateli na wszelkie sposoby to ich sposób bycia/życia.
Obserwuj wątek
        • Gość: (.)(.) nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: 89.100.241.* 06.12.09, 19:28
          sa po prostu zmiany klimatyczne, naturalny proces na ktory czlowiek
          nie ma zadnego wplywu. kiedys chcieli nas straszyc dziura ozonowa i
          rakiem skory, ale nie podzialalo. teraz strasza naturalnym w
          przyrodzie gazem CO2, a ze temperatura wlasnie sie podnosi co
          skutkuje anomaliami pogodowymi na roznych krancach swiata, karmieni
          medialna propaganda glupcy lykneli wszystko. jesli ktos chce
          rzeczywiscie walczyc z CO2 to najprosciej jest sadzic lasy, ktore
          przemienia ten gaz w tlen. jakos nie slyszalem pana browna broniacego
          lasow tropikalnych, o sadzeniu nie wspominajac. no ale sadzenie to
          koszt, natomiast podatek od C02, ktory przemysl przerzuci na
          konsumenta to krociowe zyski. krociowe zyski oznaczaja, ze wiecej
          bedzie mozna ukrasc i zdefraudowac. te defraudacje ukryje sie
          oczywiscie w morzu marnotrastwa, wiec przecietny obywatel za
          poniesione koszta nie otrzyma nic w zamian

          PS. trzeba sie bardzo spieszyc. przez ostatnie dwa lata pokrywa
          lodowa na antarktydzie znow sie zwieksza, za niedlugo temperatura
          zacznie pewnie znow isc w dol. jesli teraz uchwali sie nowe podatki
          pod przykrywka walki z globalnym ociepleniem, pozniej bedzie mozna
          obtrabic sukces. jesli sie nie uda, sytuacja wroci do normy sama, a
          oklamane spoleczenstwa nie bedzie sie dalo znow oklamywac...
          przynajmniej przez kilka lat
          • p.w.l.k Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie 06.12.09, 20:16
            Jest coś takiego, jak globalne ocieplenie i to jest właśnie związane ze zmianami
            klimatycznymi.
            Pokaż mi dowody na to, że człowiek nie ma na to żadnego wpływu?
            Dziura ozonowa? Sugerujesz, że nie istnieje? Popatrz na statystyki chorób, raka
            skóry, zapytaj jakiegokolwiek dermatologa - każdy powie Ci, że bez kremu z
            filtrem nie powinieneś w ogóle wychodzic z domu. To, że większośc ludzi to
            bagatelizuje, a media juz o tym nie trąbią, to inna sprawa.

            A co do sadzenia lasów, to światowe organizacje ekologiczne starają się
            ograniczac wycinanie lasów tropikalnych, ale dla krajów, które je posiadają, to
            olbrzymi zysk i żeby je powstrzymac przed wycinką trzeba by za te lasy zapłacic
            (już zresztą pojawił się taki pomysł, żeby płacic za nie wycinanie lasów
            równikowych). Zresztą większosc dwutlenku węgla 'wyłapują' rośliny podwodne. A z
            dalej postępującym wzrostem emisji CO2 żadne rośliny sobie z nim nie poradzą.

            Wszystkie zyski z 'podatków ekologicznych' są wydawane na walkę z przyczynami
            ekologicznych problemów.
            A to, że lodu Antarktydy przybyło(minimalnie) w ciągu ostatnich dwóch lat, nie
            znaczy że jest go więcej niż 3 lata temu. Wystarczy spojrzec na średnią z
            kilkunastu lat i doskonale widac, ze lodu ubywa..
            • Gość: kość portalu Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: *.chello.pl 06.12.09, 20:41
              > A to, że lodu Antarktydy przybyło(minimalnie) w ciągu ostatnich dwóch lat, nie
              > znaczy że jest go więcej niż 3 lata temu. Wystarczy spojrzec na średnią z
              > kilkunastu lat i doskonale widac, ze lodu ubywa...

              Wystarczy spojrzec na średnią z kilkunastu milionów lat i doskonale widac, ze
              lodu przybyło jak cholera...

              A wiesz, że pińćset lat temu jeszcze nikt nie słyszał o Antarktydzie? A wiesz,
              że jeszcze 100 lat temu nikt nie mierzył temperatury troposfery - a ta się w
              pęcherzykach nie przechowuje...

              Manipulacja to przede wszystkim manipulacja perspektywą czasową - w perspektywie
              jednego-dwóch pokoleń wszystko wygląda katastroficznie. Ale rzetelni naukowcy
              sami przyznają, że większośc pomiarów odnosi się do najwyżej ostatnich 300 lat.
              cała reszta to szacunki zależne od przyjętych założeń. To normalne w nauce -
              tylko, że teraz akurat się to przekłada na pieniądze a to jest groźne

              btw. Czy wiesz tak naprawdę, co to jest dziura ozonowa? Bo jakbyś wiedział, to
              byś nie pieprzył(a)
              • Gość: karol Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 21:03
                > Wystarczy spojrzec na średnią z kilkunastu milionów lat i doskonale widac, ze
                > lodu przybyło jak cholera...

                Klamiesz, po prostu klamiesz, nie wiem tylko jaki masz w tym cel:

                nsidc.org/images/arcticseaicenews/20090908_Figure3.png
                nsidc.org/images/arcticseaicenews/20091103_Figure3.png
                www.nasa.gov/images/content/365869main_earth2-20090707-full.jpg

                Dodam, ze naprawde pewne (satelitarne) badania dotyczace grubosci pokrywy
                lodowej sa mozliwe do wykonania od niedawna. Badania siegajace setek tysiecy lat
                zawsze sa okupione pewnym bledem.

                Pozatym, to ciekawe, ze najpierw piszesz, ze srednia z ostatnich "kilkunastu
                milionow" lat (kto takie badania robil? masz jakies linki do jakiegos
                science.com czy innego szanowanego zrodla z publikacjami takich badan?) a nastepnie:

                > Manipulacja to przede wszystkim manipulacja perspektywą czasową - w perspektywi
                > e
                > jednego-dwóch pokoleń wszystko wygląda katastroficznie. Ale rzetelni naukowcy
                > sami przyznają, że większośc pomiarów odnosi się do najwyżej ostatnich 300 lat.
                > cała reszta to szacunki zależne od przyjętych założeń. To normalne w nauce -
                > tylko, że teraz akurat się to przekłada na pieniądze a to jest groźne

                Zdecyduj sie, bo sam sobie przeczysz w raptem kilku linijkach wypowiedzi, to zle
                swiadczy o Twojej logice...
                • Gość: kość portalu Wyluzuj karol i nabierz dystansu IP: *.chello.pl 06.12.09, 21:10
                  ironia (gr. eironeia - kpina)
                  1. Figura stylistyczna polegająca na sprzeczności między dosłownym znaczeniem
                  wypowiedzi, pozornie naturalnym i serio, a jej znaczeniem intencjonalnym,
                  przeciwstawnym, negującym je i ośmieszającym, zamierzonym przez autora i na ogół
                  rozpoznawalnym dla odbiorcy. Sygnałem ironiczności w akcie mówienia jest
                  zakwestionowanie znaczenia dosłownego przez intonację, gest, mimikę. W tekście
                  na ironię wskazuje kontekst oraz dystans mówiącego wobec jej przedmiotu. (...)
                • andrzejto1 Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie 06.12.09, 21:13
                  wtemaciemaci.salon24.pl/8257,index.html en.wikipedia.org/wiki/Image:Co2-temperature-plot.svg Po wpisaniu słów "Vostok Ice Core Data", w Google pokazują się odnośniki do licznych prac naukowych opartych na analizie zawartości dwutlenku węgla w atmosferze oraz fluktuacji temperatury planety w ciągu ostatnich 420 tysięcy lat, ustalonych drogą badań ponad 3-kilometrowego rdzenia lodowego, odwierconego przez międzynarodowy program badawczy w rosyjskiej polarnej stacji badawczej "Wostok" na Antarktydzie w połowie lat 90-tych. Wszystkie te prace zawierają sławny wykres historii klimatu za ostatnich 420 000 lat, znienawidzony przez Radę Ludowych Komisarzy Klimatycznych, z którego wynika, że zmiany temperatury planety i stężenia CO2 w atmosferze następują na Ziemi cyklicznie, w powtarzajacych się cyklach o długości rzędu 100 000 lat, a tym samym przeczą teorii, że globalne ocieplenie jest dziełem człowieka. Analiza lodowego rdzenia znalazla cztery takie cykle. Obecnie znajdujemy się na wysoko-temperaturowym odcinku początkowym piątego cyklu, który zaczyna się dokładnie tak samo jak poprzedzające cztery - od znacznego ocieplenia przez okres 20-30 000 lat. Następnie temperatura zaczyna spadać, aż do poziomu ery lodowcowej, jaka nastaje po upływie 60-70 000 lat cyklu, po czym planeta zaczyna się stopniowo ocieplać, i cykl się powtarza. Powody do paniki możemy zatem mieć najwcześniej za 30 000 lat, jeśli temperatura nie zacznie spadać, dając podstawy do przypuszczeń, że bieżący cykl klimatyczny jest anormalny. Rada Ludowych Komisarzy Klimatycznych i jej poputczycy gorzej zarazy nienawidzą tego rdzenia lodowego ze stacji polarnej "Wostok", bo nie znaleziono na razie sposobu zdezawuowania odkrytego w tych badaniach obiektywnego dowodu istnienia czterech poprzedzających cykli klimatycznych po około 100 000 lat każdy, w których radykalnych wzrostów i spadków temperatury planety nijak nie da się przypisać działalności przemysłowej człowieka, gdyż miały miejsce wcześniej niż narodziny cywilizacji gatunku homo sapiens.
                  2
                  • Gość: x Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 00:27
                    "Powody do paniki możemy zatem mieć najwcześniej za 30 000 lat, jeśli
                    temperatura nie zacznie spadać" - przy obecnym tempie wzrostu temperatury za 30
                    tys lat ziemia będzie wypalonym pustkowiem, kolejną planetą Wenus. Szacuje się,
                    że do końca wieku temperatura wzrośnie o bodajże od 2 do 6 stopni. Do końca
                    wieku jest 90 lat. W 30 tysiącach lat 90 mieści się 333 razy. Zatem jeśli do
                    końca wieku temperatura wzrośnie o 2 stopnie i to tempo wzrostu się utrzyma - w
                    ciągu 30 tys lat temperatura wzrośnie o 666 stopni. Rzeczywiście będzie się
                    wtedy czym niepokoić. Tylko nie będzie już komu. Jeśli nie powstrzymamy
                    degradacji środowiska, zniszczymy Ziemię i rasę ludzką wraz z nią. Ziemia ma
                    ograniczone zasoby powietrza, wody, wszystkich dóbr naturalnych, ekosystemy maja
                    ograniczoną odporność na syfy które do nich ładujemy. Nie jesteśmy już ludźmi
                    pierwotnymi i nie możemy myśleć o świecie, że jest nieskończony. Otóż jest
                    skończony. I jeśli wyczerpiemy jego zasoby, jego odporność na naszą degradację,
                    zniszczymy planetę na której żyjemy i siebie wraz z nią. Trzeba myśleć odrobinę
                    bardziej perspektywicznie niż głupie podziały polityczne na lewicę, prawicę,
                    zielonych, jakieś stereotypy na temat ekologii, że to lewacka bzdura itd. itp.
                    Otóż nie jest to bzdura i bez znaczenia jest, kto wyraża takie poglądy. Trzeba
                    po prostu włączyć instynkt samozachowawczy i ratować własną dupę, bo jak nie
                    ograniczymy emisji gazów cieplarnianych i innych syfów, to jeśli nie my sami, to
                    nasze dzieci usmażą się na patelni, którą stanie się Ziemia.
                  • krissey Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie 07.12.09, 01:01
                    andrzejto1 napisał:

                    > wtemaciemaci.salon24.pl/8257,index.html
                    en.wikipedia.org/wiki/Image:Co2-temperature-plot.svg
                    Po wpisaniu słów "Vostok Ice Core Data", w Google pokazują się odnośniki do
                    licznych prac naukowych opartych na analizie
                    zawartości dwutlenku węgla w atmosferze oraz fluktuacji temperatury planety w
                    ciągu ostatnich 420 tysięcy lat, ustalonych drogą
                    badań ponad 3-kilometrowego rdzenia lodowego, odwierconego przez międzynarodowy
                    program badawczy w rosyjskiej polarnej stacji
                    badawczej "Wostok" na Antarktydzie w połowie lat 90-tych.


                    propagowanie na forum publicznym takich "teorii" to sabotaz,
                    nie slyszales? :]
                    a moze byc gorzej - TERRORYSTA! haha
                    pozdrawiam
                  • Gość: x Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 23:03
                    Spójrz na rysunek do którego dałeś link i na strzałeczkę z napisem current CO2
                    level. Jeśli nie znasz angielskiego - znaczy to obecny poziom CO2 - jest bliski
                    400 - dużo powyżej wszelkich historycznych rekordów zawartości CO2 w atmosferze
                    - z wykresu wynika że to około 310. Żyjemy więc w okresie najwyższej zawartości
                    CO2 w atmosferze co najmniej od 420 tys. lat. Nie można więc sądzić, że jest to
                    wynik naturalnych cyklicznych zmian. Jest to wynik działalności człowieka.
                    Temperatura też rośnie dużo szybciej niż w procesie naturalnych zmian
                    klimatycznych. Jeśli nic z tym nie zrobimy może się to skończyć naprawdę ch.jowo.
            • Gość: sabotażysta Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: 77.236.0.* 06.12.09, 20:48
              Problem w tym, że nie da się udowodnić odpowiedzialności człowieka za zmiany
              klimatu. Istnieje szereg czynników produkujących CO2 na ogromną skalę zupełnie
              niezależnych od człowieka. W wielu wypadkach, np. plankton póki co nawet nie
              jesteśmy oceni skali wielkości, nie mówiąc już o jakiejś przybliżonej wartości,
              nie wykluczone jednak, że są to tak olbrzymie ilości, ze to co wytwarza człowiek
              jest tylko niewielkim ułamkiem. Ponadto CO2 jest jednym z mniej wpływających na
              ocieplenie gazów, o wiele większe znaczenie ma np. H2O w postaci pary wodnej,
              czy metan; w obu przypadkach człowiek produkuje ich znikomą ilość w skali świata.
              Póki co zmiany klimatyczne zachodzące są niezwykle zgodne z tzw. cyklami
              Milankovitch'a, które określają zmiany średniej temperatury rocznej ze względu
              na zmiany ekscentryczność orbity, nachylenie ekliptyki i precesje orbity Ziemi.
              Zmiany klimatyczne wynikające z uwzględnienia tych zmiennych niemal pokrywają
              się z danymi geologicznymi odnośnie klimatu i pokazują, że obecnie jesteśmy w
              stadium ocieplania. Oznacz to, że takie same zmiany klimatyczne zachodziłyby
              gdyby nie było człowieka na Ziemi.
            • Gość: (.)(.) Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: 89.100.241.* 06.12.09, 21:06
              Jest coś takiego, jak globalne ocieplenie i to jest właśnie związane
              ze zmianami
              klimatycznymi.

              ja bym to po prostu nazwal okresem wzrostu sredniej temperatury,
              po ktorym przyjdzie pewnie temperatury spadek. ale to tak
              katastroficznie nie brzmi.


              Pokaż mi dowody na to, że człowiek nie ma na to żadnego wpływu?

              to raczej ty pokaz dowody, ze ma

              Dziura ozonowa? Sugerujesz, że nie istnieje? Popatrz na statystyki
              chorób, raka
              skóry, zapytaj jakiegokolwiek dermatologa - każdy powie Ci, że bez
              kremu z
              filtrem nie powinieneś w ogóle wychodzic z domu. To, że większośc
              ludzi to
              bagatelizuje, a media juz o tym nie trąbią, to inna sprawa.

              nikt nie twierdzi, ze dziura ozonowa nie istnieje. byla,
              powiekszala sie, po czym samoistnie zaczela sie zmniejszac. tak sie
              dobrze sklada, ze nad grenlandia, bo eskimosi i tak niezbyt czesto
              sie opalaja. a zbyt dlugie przebywanie na sloncu zawsze bylo
              szkodliwe, co odkryto juz tysiace lat temu, nie potrzebujac do tego
              celu specjalistow od chorob skory



              A co do sadzenia lasów, to światowe organizacje ekologiczne starają
              się
              ograniczac wycinanie lasów tropikalnych, ale dla krajów, które je
              posiadają, to
              olbrzymi zysk i żeby je powstrzymac przed wycinką trzeba by za te
              lasy zapłacic
              (już zresztą pojawił się taki pomysł, żeby płacic za nie wycinanie
              lasów
              równikowych).

              mowisz o organizacjach, ale co z rzadami??? czemu zaden tak
              ochoczo nie zajal sie tematem. zreszta nie chodzi tylko o lasy
              tropikalne. w samej europie jest wiele nieuzytkow, ktore mozna by
              obsadzic lasem.


              Zresztą większosc dwutlenku węgla 'wyłapują' rośliny podwodne. A z
              dalej postępującym wzrostem emisji CO2 żadne rośliny sobie z nim nie
              poradzą.

              tu juz bredzisz. mnie zawsze od szkoly podstawowej uczyli, ze to
              lasy sa glownymi dostarczycielami tlenu. a produkuja je glownie z
              C02. ciezko tez, zeby rosliny nie mogly sobie poradzic z gazem,
              ktorego jest tylko 0,01% (jedna setna jednego procenta) w atmosferze,
              z czego czlowiek produkuje jakies 5% (z tej jednej setnej jednego
              procenta). zabroncie oddychac, czy biomasie obumierac i rozkladac
              sie, o wybuchach wulkanow, z ktorych kazdy uwalnia nieporownywalnie
              wieksze ilosci CO2 nie wspomne. a jesli tak przeszkadzaja wam
              pseudoekologa gazy cieplarniane, to wysuszcie morza i oceany, bo para
              wodna to tez gaz cieplarniany, wystepujacy w o wiele wiekszej ilosci
              niz CO2. tylko zeby sie szybko nie okazalo, ze bez gazow
              cieplarnianych bedziemy mieli temperature jak na ksiezycu


              Wszystkie zyski z 'podatków ekologicznych' są wydawane na walkę z
              przyczynami
              ekologicznych problemów.

              tak jak wszystkie zyski z podatku na drogi w paliwie przeznaczane
              sa na budowe drog. dlatego mamy w polsce tysiace kilometrow
              autostrad...


              A to, że lodu Antarktydy przybyło(minimalnie) w ciągu ostatnich dwóch
              lat, nie
              znaczy że jest go więcej niż 3 lata temu. Wystarczy spojrzec na
              średnią z
              kilkunastu lat i doskonale widac, ze lodu ubywa..

              czyli to ze lodu przybywa, znaczy sie ze ubywa??? ubywalo przez
              kilkanascie lat, teraz znow przybywa i moze przez najblizsze lata
              przybywac bedzie, na przekor pseudoekologom. jesli tak wierzysz, ze
              ocieplenie klimatu jest tylka wina czlowieka, to powiedz jak ten
              czlowiek ocieplil klimat w sredniowieczu, kiedy w polsce czy anglii
              uprawiano winorosle i wyrabiano wino (a nie znano wtedy genetycznie
              modyfikowanych odmian, powiem wiecej, nie wiedziano nawet, ze trzeba
              przycinanc mlode pedy, a mimo to bez problemu winorosle chodowano ).
              jakim to cudem wikingowie odkrywajac grenlandie (green land) nazwali
              ja zielona wyspa??? jakos wyzsza niz teraz temperatura nie
              przeszkadzala nikomu. przestudiujcie tez ksiegi historyczne, bo
              ciemni ludzie w sredniowieczu w koncu znalezli sposob na globalne
              ocieplenie, moze walczac z gazami... wlasnymi. faktem jest, ze w XVII
              w zimy byly takie, ze zamarzal baltyk i mozna bylo saniami dojechac
              do szwecji. no cudotworcy prawdziwi z tych sredniowiecznych
              ciemniakow, ktorzy wierzyli ze ziemia jest plaska a slonce sie wokol
              niej kreci (pozdro brown), a mimo to poradzili sobie z tzw. globalnym
              ociepleniem. i to bez nakladania dodatkowych podatkow

            • Gość: qwerty Re: nie ma czegos takiego jak globalne ocieplenie IP: 195.82.180.* 06.12.09, 21:15
              p.w.l.k napisał:

              > Popatrz na statystyki chorób, raka
              > skór

              To żaden dowód, biorąc pod uwagę, że :
              1. W zachodnim świecie opalenizna jest "trendy" i od paru ostatnich dekad, więc wszyscy się opalają na potęgę, myślisz że to nie ma wpływu na zachorowalność?
              2. Solaria, domowe lampy UV dawniej (pamięta ktoś jeszcze?) przeżywają od kilkunastu lat prawdziwy rozkwit

              Pan Brown oskarża sceptyków o brak znajomości faktów, a sam plecie bzdury:

              Musimy obecnie dążyć do tego, aby do atmosfery nie trafiło dodatkowych 5 mld ton zanieczyszczeń

              Zaraz zaraz to mówimy tu o emisji gazów cieplarnianych czy zanieczyszczeń!? Od kiedy to CO2 i metan (którego głównym producentem jest rolnictwo) są zanieczyszczeniami!? Słyszałem już nawet już określenia w stylu "trucizna"(!).

              Inne argumenty Browna też są chybione. Prawda jest taka, że w średniowieczu i wiekach wcześniejszych to obowiązująca nauka upierała się przy stwierdzeniu, że Ziemia jest płaska i jest centrum Wszechświata. Pewnie każdy uczony tych epok dałby sobie rękę uciąć, że tak właśnie jest. Ten pogląd Panie premierze zmieniali właśnie outsiderzy którzy mieli odwagę zakwestionować ogólnie przyjęte teorię.

              Nie twierdzę, że człowiek nie ma żadnego wpływu na klimat. Może ma w 15%, może w 5%, a może w 0,001% Wszyscy zapominają, że teoria globalnego ocieplenia wywołanego przez człowiek jest tylko teorią, opartą na jakimś modelu. Każdy kto studiował kierunek ścisły wie, że większość przyjętych modeli w nauce opiera się na pewnych założeniach i uproszczeniach. Naprawdę niewiele jest w nauce modeli, które umożliwiają pełny opis danego zjawiska.

              Pół biedy jeżeli powstanie dzięki temu kilka elektrowni atomowych (którym i tak eko-terroryści się sprzeciwiają) i wiatrowych (którym też nie są przychylni).

              Niepokoją mnie natomiast pojawiające się jak grzyby po deszczu pomysły jak ograniczyć emisję CO2. Parę miesięcy temu słyszałem nawet (z GW) o tym, że pewna grupa profesorów (!) z Australii wpadła na pomysł, żeby każdy obywatel który się wykastruje, płacił niższe podatki bo nie będzie w stanie płodzić "trucicieli" CO2
            • gandalph Pierdu, pierdu o ociepleniu... 06.12.09, 23:09
              p.w.l.k napisał:

              > Jest coś takiego, jak globalne ocieplenie i to jest właśnie związane ze zmianam
              > i
              > klimatycznymi.
              > Pokaż mi dowody na to, że człowiek nie ma na to żadnego wpływu?

              To ty pokaż, że są dowody na wpływ człowieka. Skoro opowiadasz się, jak
              rozumiem, za tą tezą, to na tobie spoczywa ciężar dowodowy. Życzę powodzenia! Bo
              tego po prostu nie da się udowodnić.
              Ja,i wielu innych, twierdzę, że takiego wpływu nie ma; zmienię ewentualnie
              zdanie, jeśli pojawią się przekonujące dowody, ale na to trzeba poczekać
              przynajmniej 100-150 lat dlatego, że dane pomiarowe np. z XIX wieku są
              niewiarygodne, a z czasów wcześniejszych nie ma, bo być nie mogło.
              Inna sprawa to ta, że obwinianie CO2 o tzw. "ocieplenie klimatu" w ogóle nie ma
              żadnego sensu. Tyle, że politycy, dziennikarze i inni głupole mają zerowe
              pojęcie o naukach przyrodniczych, a publika - jeszcze mniejsze. To są skutki
              "wycięcia" fizyki, chemii itd. z programów nauczania w szkołach.
    • Gość: Alfred Gordon Brown - następny kandydat do Nobla. IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 18:29
      "klimatyczni sceptycy kwestionujący naukowe ustalenia i swą postawą nasuwający
      skojarzenia z tymi, którzy wierzyli, że Ziemia jest płaska, odwracali naszą
      uwagę od tego, co musi zostać zrobione - powiedział Brown - Znamy naukowe
      fakty, wiemy, co trzeba zrobić."

      Gdyby Gordona Browna zapytać o wzór na siłę przyciągania dwóch ciał albo o
      inny "naukowy fakt" z programu nauczania gimnazjum, ciekawe co by
      odpowiedział. Naukowiec się znalazł, jaśnie oświecony. Nobla mu dać, z fizyki
      najlepiej.

    • Gość: Banan Zielony Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk IP: *.128.109.9.static.crowley.pl 06.12.09, 18:37
      W ekologii chodzi tylko i wyłącznie o to aby nakładac nowe podatki.

      A fabryki nadal produkują śmieci o ściśle określonej długości przydatności do użycia, po której należy je wymienic na nowe. Powstaje przy tym procesie produkcji i transportu tyle upiornego CO2 że teoretyczne oszczędności wynikające z użytkowania teoretycznie sprawniejszego (w sensie technicznym) urządzenia nigdy tego nie pokryją.

    • Gość: x Te "elitarne" cwaniaczki dobrze wiedzą IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 06.12.09, 18:40
      jakie są do zgarnięcia pieniądze i jaka władza nad poddanym im motłochem i
      dlatego tak ostro się miotają i tak bezczelnie łżą. Za dużo do stracenia i
      dlatego możemy się spodziewać wszystkiego od tych mafiosów u władzy, ze
      stalinowskim totalitaryzmem i masowym ludobójstwem włącznie. Nie dajmy się, to
      MY jesteśmy władzą a ONI są naszymi niewolnikami! Skoro "elyty" nie wykonują
      poleceń i woli swoich władców, czyli ludzi to powinniśmy ich USUNĄĆ.
    • jazzman1979 Polecam debatę z PE 06.12.09, 18:47
      www.youtube.com/watch?v=EKq0j-5RuYI
      polecam, tylko wstyd i żal Buzka słuchać ...

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7335575,Brown_krytykuje_klimatycznych_sceptykow.html
    • Gość: dzul Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytykuj... IP: 82.84.97.* 06.12.09, 19:00
      Uwazam, ze srodowisko trzeba chronic, ale kazda kolejna wypowiedz polityka na
      temat, ktorym politycy nie powinni sie zajmowac rodzi coraz wieksze rzesze
      sceptykow. Przeciez kazdy polityk to zawodowy klamca, wiec niby jak mam
      wierzyc p. Brownowi?
      Chetnie posluchalbym rzetelnych dowodow na wplyw emisji CO2 przez czlowieka na
      zmiany klimatu (lub na brak tego wplywu), tyle, ze w tych calym szumie
      medialnym takich informacji nie slysze. W efekcie widze okopanych po dwoch
      stronach frontu "ekologow" i "sceptykow" wojujacych na hasla a nie na rzetelne
      informacje. A na wojnie jak na wojnie: zazwyczaj troche ludzi zarobi,
      wiekszosc troche straci, a na koncu nikt nie bedzie pamietal o co wlasciwie
      chodzilo...
    • Gość: pitter Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytykuj... IP: 212.160.234.* 06.12.09, 19:11
      Taką właśnie mamy "demokrację" - demonizowanie ludzi mających inne zdanie bez
      podania argumentów.

      Brown mi nie wmówi, że nauka wie tyle o klimacie, że jest w stanie stwierdzić,
      że ocieplenie jest spowodowane przez człowieka. Gdyby to był fakt naukowy jak
      prawo ciążenia, to nie słyszałbym o takiej liczbie naukowców nie wierzących w
      tą tezę.

      Pienądze, które idą na tą walkę są tak potężne, że nie dziwie się, dlaczego
      politycy tak bardzo ten pogląd lansują - na prawach do emisji można zarobić
      potężne pieniądze, przy okazji kontrolować gospodarkę. Tak to jest jak naukę
      miesza się z polityką i słowa Pana Browna doskonale to potwierdzają.

      Dla umiejących angielski polecam:
      www.youtube.com/watch?v=stij8sUybx0
    • hassprediger Premier Wielkiej Brytanii Yeti Brown krytykuj... 06.12.09, 19:16
      doskonaleszare.blox.pl/2009/06/Kiedy-Grenlandia-byla-zielona.html
      Czego tym ludziom epoki lodowcowej nie podoba się ocieplenie klimatu, sto lat zamieszania ale po tem będzie już tylko lepiej i Polska uzyska dostęp do Oceanu ;)

      "Mit zielonej Grenlandii pojawia się w polskiej kontrariańskiej publicystyce z dużą regularnością. [... ] lądolód na Grenlandii zaczął rosnąć znacznie później niż na Antarktydzie, to liczy sobie znacznie więcej niż 110 tys. lat. Pojawił się w późnym pliocenie, około 3 milionów lat temu , a za główną przyczynę jej powstania uważa się spadek stężenia atmosferycznego CO2 poniżej 400 ppm1."
      <br/>
      <br/>I kto tu tworzy mity lubo nie wiec co pisze ;)
      <br/>
      <br/>Czyli bardzo dobrze, że Grenlandia będzie znów zielona niestety może to nie mieć nic wspolnego z wzrostem CO2 w atmosferze i niestety nie doczekamy tego nowego optimum klimatycznego.
      <br/>
    • wuj_el_igiusz OOO-szustwo 06.12.09, 19:18
      ONZ zapowiedziała odrębne śledztwo w sprawie wycieku e-maili naukowców z
      Uniwersytetu Wschodniej Anglii. Ze skradzionych wiadomości miało wynikać,
      że globalne ocieplenie to mit a naukowcy celowo manipulują wynikami badań, by
      utrzymać w mocy twierdzenie, że klimat na Ziemi się ociepla i proces ten w
      dużej mierze spowodowany jest działalnością człowieka.

      W wywiadzie dla radia BBC przewodniczący międzynarodowego panelu ds. zmian
      klimatu, Rajendra Pachauri powiedział, że informacje ujawnione w e-mailach są
      bardzo poważne i istotne. – Będziemy to badać szczegółowo – obiecał Pachauri
      zapowiadając niezależne śledztwo. - Z pewnością nie ma mowy o zamiataniu
      sprawy pod dywan – przekonywał przewodniczący. Komisja ONZ zbada informacje w
      celu ustalenia, czy istnieją dowody na manipulację i ukrywanie danych, co jest
      sprzeczne z powszechną praktyką naukową.

      Brytyjski sekretarz ds. zmian klimatu, Ed Miliband przyznał, że międzynarodowa
      afera ze skradzionymi wiadomościami naukowców będzie miała wpływ na rozmowy
      podczas najbliższego szczytu klimatycznego ONZ, który odbędzie się 7 grudnia w
      Kopenhadze. – Potrzebujemy jak najwięcej przejrzystości na temat danych, które
      wyciekły – powiedział Miliband.

      Sensacyjne dane wyciekły dzięki hakerowi, któremu udało się włamać na stronę
      Hadley Climatic Research Unit, największego w Wielkiej Brytanii instytutu
      zajmującego się badaniami w zakresie klimatologii. Wykradziono ponad 1000
      e-maili i 72 dokumenty. Wynika z nich jasno, że tzw. "globalne ocieplenie",
      to nic innego jak wielkie oszustwo.
      Z opublikowanych listów wyłania się
      obraz spisku, mającego na celu przekonanie opinii publicznej, że faktycznie
      czeka nas ocieplenie. Pojawiają się w nich sformułowania: "Właśnie poprawiłem
      dane, dodałem nieco wartości, tak aby ukryć rzeczywisty spadek temperatury".
    • Gość: gnago Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytykuj... IP: 77.255.217.* 06.12.09, 19:51
      Zarówno GB jak i Polsce ocieplenie klimatu to wymierne korzyści majątkowe okupione tymi kilkoma metrami wybrzeża. A i tak to krótko ,wieść niesie że idzie oziębienie klimatu i emisja ditlenku jest stanowczo na czasie.

      Lepiej zająć się substancjami wprowadzanymi do środowiska to kilka kilkanaście tysięcy rocznie absolutnie bez jakichkolwiek badań. Tylko żaby-inne płazy też dziwnie zdychają lub mutują.A zanim potworne ocieplenie nas dopadnie to pomór pszczół nas wykończy. Bay jabłuszka i inne owoce papa......
    • p.w.l.k Idioci! 06.12.09, 19:58
      Przeczytałem komentarze pod tym artykułem i jestem przerażony!!!

      O ile jeszcze potrafię zrozumiec sprzeczki dotyczące tego, jaki wpływ na
      globalne ocieplenie ma emitowanie CO2 przez człowieka, ale trzeba byc już
      zupełnie ograniczonym, żeby twierdzic, że globalne ocieplenie w ogóle nie
      istnieje!!! efekt cieplarniany, to geografia z podstawówki.

      Mówicie, że nikt nie podaje Wam rzeczowych argumentów, a kto z Was ich
      szukał?! No kto? Kto z Was był na jakiejkolwiek konferencji organizowanej w
      sprawie globalnego ocieplenia. W większości, są bezpłatne, z wolnym wstępem (i
      jeszcze można lunch za darmo zjeśc;)
      Kto z Was szukał w Internecie oficjalnych danych w sprawie globalnego
      ocieplenia?!
      Umiecie tylko krzyczec, tylko, ze nic z tego krzyku nie wynika. Oskarzacie o
      brak dowodów, a sami dowodów nie macie.

      Nie przemawia do Was fakt, że poziom dwutlenku węgla w atmosferze jest
      najwyższy od 650 tysięcy lat? Ani zmniejszająca się objętośc lodów Arktyki i
      Antarktydy? Mówicie, że nie chcecie płacic za walkę z globalnym ociepleniem,
      ale już teraz świat płaci słoną cenę za skutki zmian klimatycznych.
      Wszechobecne anomalie pogodowe, topniejące lodowce, pustynniejące tereny.
      Czego potrzebujecie, aby uwierzyc w zmiany klimatu??

      chcecie rzeczowych argumentów? przejrzyjcie te dane:
      carma.org/
      cdiac.ornl.gov/
      www.giss.nasa.gov/
      www.ncdc.noaa.gov/paleo/
      chociaz najpierw trzebaby się pewnie trochę doedukowac:
      ocean.am.gdynia.pl/sem/panel2009/JWibig_antropo.pdf
      www.bom.gov.au/info/GreenhouseEffectAndClimateChange.pdf
      www.cfellows.org/wally/FossilFuelCO2-sm.pdf
      • vlad1 Re: Idioci! 06.12.09, 20:11
        Ja w kwestii formalnej - a skąd wiesz jaki był poziom 650 tys lat
        temu?
        A wiesz jak zmieniała się objętość lodów od tych 650 tys lat wstecz?
        • p.w.l.k Re: Idioci! 06.12.09, 20:23
          Sprawdza się to robiąc odwierty w lodzie. Lód zawiera pęcherzyki powietrza.
          Możemy więc dokładnie określic skład atmosfery w czasie(im głębiej, tym
          starszej). Czas datujemy za pomocą ilości odpowiednich izotopów tlenu. Co więcej
          - możemy w podobny sposób obliczyc temperaturę(nie 'my', a naukowcy, którzy się
          na tym znają:P).

          Najdalej(najgłębiej) w czasie udało nam się cofnąc o 650 tysięcy lat. składu
          atmosfery sprzed tego okresu nie możemy już precyzyjnie określic, jest on tylko
          szacowany(nie pytajcie w jaki sposób, bo nie wiem).

          • vlad1 Re: Idioci! 06.12.09, 20:36
            Hmmm
            Nie jestem naukowcem. Ale:
            -jak dziś pobiorę powietrze w Bieszczadach, Warszawie i w
            przemysłowym mieście na południu Chin to która próbka będzie
            reprezentatywna dla "świata"?
            -biorąc powyższe pod uwagę czy istnieje sposób na wzajemne
            powiązanie ilości CO2 i temperatury? w jaki sposób? czy biorąc za
            podstawę dzisiejsze korelacje? a gdzie dowód na istnienie stałego
            modelu korelacji CO2 z temperaturą?
            • jwojnar Re: Idioci! 06.12.09, 20:57
              CO2 z temperaturą jest skorelowane całkiem dobrze. Problem w tym, że wzrost
              stężenia CO2 postępuje dobrych paręset lat za temperaturą. To dość zasadniczy
              problem.
              • Gość: qwerty Re: Idioci! IP: 195.82.180.* 06.12.09, 21:24
                jwojnar napisał:

                > CO2 z temperaturą jest skorelowane całkiem dobrze.

                Zapominasz, że jest to tylko założenie i sami naukowcy nie wiedzą, czy większe stężenie CO2 jest przyczyną czy skutkiem globalnego ocieplenia.

                > Problem w tym, że wzrost
                > stężenia CO2 postępuje dobrych paręset lat za temperaturą.

                Skoro postępuje za temperaturą, to równie dobrze wniosek może być taki, że to wzrost temperatury wywołuje większe stężenie CO2 ;)
                • andrzejto1 Re: Idioci! 06.12.09, 21:31
                  Gość portalu: qwerty napisał(a):

                  > jwojnar napisał:
                  >
                  > > CO2 z temperaturą jest skorelowane całkiem dobrze.
                  >
                  > Zapominasz, że jest to tylko założenie i sami naukowcy nie wiedzą, czy większe
                  > stężenie CO2 jest przyczyną czy skutkiem globalnego ocieplenia.
                  >
                  > > Problem w tym, że wzrost
                  > > stężenia CO2 postępuje dobrych paręset lat za temperaturą.
                  >
                  > Skoro postępuje za temperaturą, to równie dobrze wniosek może być taki,
                  > że to wzrost temperatury wywołuje większe stężenie CO2 ;)

                  Bo tak jest, wiązne jest to z rozpuszczalnością CO2 w wodzie. Konkretnie w oceanach. Podwyższanie się temperatury wody, powoduje uwalnianie CO2 do atmosfery.
                  Zagotuj gazowaną minerlakę to zobaczysz co się zadzieje...
                • gandalph Re: Idioci! 06.12.09, 23:32
                  Gość portalu: qwerty napisał(a):

                  > jwojnar napisał:
                  >
                  > > CO2 z temperaturą jest skorelowane całkiem dobrze.
                  >
                  > Zapominasz, że jest to tylko założenie i sami naukowcy nie wiedzą, czy większe
                  > stężenie CO2 jest przyczyną czy skutkiem globalnego ocieplenia.
                  >
                  > > Problem w tym, że wzrost
                  > > stężenia CO2 postępuje dobrych paręset lat za temperaturą.
                  >
                  > Skoro postępuje za temperaturą, to równie dobrze wniosek może być taki,
                  > że to wzrost temperatury wywołuje większe stężenie CO2 ;)
                  Otóż to! Korelacja między dwiema wielkościami nie przesądza, co jest przyczyną,
                  a co skutkiem.
                  Jest jednak jeszcze inny problem; ze statystyki (matematycznej!) wiadomo, że z
                  idealnej nawet korelacji między dwiema wielkościami nie wynika jeszcze, że są
                  one zmiennymi zależnymi. Podobnie jak z braku korelacji nie wynika, że są (te
                  wielkości) niezależne. W pierwszym przypadku może istnieć tzw. czynnik trzeci
                  (którego w tej chwili nie znamy, a szkoda!), który koreluje te dwie. W sytuacji
                  drugiej zmienne mogą być zależne, ale może istnieć czynnik silnie zakłócający.
                  Pytanie, jaki?
                  Krótko mówiąc, ani z idealnej korelacji między CO2/temperaturą ani z jej braku
                  jeszcze nic nie wynika, dopóki nie wyjaśni się mechanizmów zależności.
            • p.w.l.k Re: Idioci! 06.12.09, 21:05


              Ja też nie jestem naukowcem, ale wydaje mi się, że jeśli są to pomiary
              uwzględniające setki tysięcy lat, to chyba kwestia miejsca na świecie nie ma
              dużego znaczenia, bo przecież zmiany na przestrzeni tych lat są większe niż
              możliwe zmiany lokalnie.

              Pytasz o korelację między ilością CO2 a temperaturą?
              popatrz na ten wykres:
              en.wikipedia.org/wiki/File:Co2-temperature-plot.svg
              Wiem, że to wikipedia i że można jej zarzucic nierzetelnośc, ale zanim to
              zrobisz - sprawdź żródła.
              • andrzejto1 Re: Idioci! 06.12.09, 21:24
                p.w.l.k napisał:

                >
                >
                > Ja też nie jestem naukowcem, ale wydaje mi się, że jeśli są to pomiary
                > uwzględniające setki tysięcy lat, to chyba kwestia miejsca na świecie nie ma
                > dużego znaczenia, bo przecież zmiany na przestrzeni tych lat są większe niż
                > możliwe zmiany lokalnie.
                >
                > Pytasz o korelację między ilością CO2 a temperaturą?
                > popatrz na ten wykres:
                > en.wikipedia.org/wiki/File:Co2-temperature-plot.svg
                > Wiem, że to wikipedia i że można jej zarzucic nierzetelnośc, ale zanim to
                > zrobisz - sprawdź żródła.

                Nie trzeba szukac żródeł. PRoblem lezy w rozpuszczalności CO2 w wodzie. Jak oceany się podgrzewają, to spada rozpuszczalność CO2. Jak nie wierzysz, to podgrzej wodę gazowaną i zobaczysz co się dzieje. Wzrost stężenia CO2 jest spowodowany wzrostem temperatury oceanów.
                A tak a propos naukowców, to ostatnio słyszałem, jak to tryumfalnie ogłoszono, że amerykańscy naukowcy odkryli, że podwyższone stężenie CO2 powoduje wzmożony wzrost drzew. Ciekawe odkrycie, znane na przykład każdemu gimnazjaliścćie jak sądze. Ba i ma zastosowanie praktyczne. W akwariach na przykład...
      • Gość: karol Re: Idioci! IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 20:19
        no wlasnie, to przerazajacie! W szczegolnosci, ze nikt globalnego ocieplenia nie
        neguje, jesli juz to jest dyskusja o wplywie czlowieka na to...

        ale niestety forum gazeta.pl to taki onet.pl pelen szczekajacych kundelkow bez
        mozgow do myslenia...

        • vlad1 Re: Idioci! 06.12.09, 20:38
          Misiu jak chcesz dyskusji to nie używaj swojego, naturalnego jak
          myślę, języka inwektyw. Proszę o siłę argumentów a nie argument siły
          czyli inwektyw.
      • Gość: gosc Re: Idioci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 20:19
        Czy wiesz szanowny inteligencie dlaczego Grenlandia nazywa się tak jak się
        nazywa albo jakim cudem w średniowieczu uprawiano winorośl w okolicach Zielonej
        Góry ???. Co do twierdzenia jakoby poziom dwutlenku węgla w atmosferze był
        najwyższy od kilkuset tysięcy lat to proponuję wrócić do wspomnianej przez
        ciebie podstawówki i słuchać uważnie na lekcjach geografii....
        • p.w.l.k Re: Idioci! 06.12.09, 20:31
          Grenlandia nazywana jest zieloną wyspą ze względu na plotkę puszczoną w czasie
          kolonizowania wyspy, że jest tam pięknie, z mnóstwem zieleni itd. Tymczasem
          sprawdź sobie historię wikingów z Grenlandii. To było bardzo biedne
          społeczenstwo utrzymujące się głównie ze sprzedaży futer i ryb. Nie uprawiano
          tam ziemi, a jeżeli już, to w bardzo niewielkim zakresie. przeważająca częśc
          wyspy pokryta była lodem.

          W średniowieczu uprawiano winorośl i teraz znów powraca się do upraw winorośli.
          Jak tak dalej pójdzie, to w 2050 będzie ją można uprawiac także na Suwalszczyźnie.

          Co do podstawówki, to współczuję nauczyciela..
          • vlad1 Re: Idioci! 06.12.09, 20:45
            Pierdu pierdu! Sęk w tym, z jakiego czasu wstecz mamy te dane -
            "historia wikingów z Grenlandii".

            "W średniowieczu uprawiano winorośl i teraz znów powraca się do
            upraw winorośli. Jak tak dalej pójdzie, to w 2050 będzie ją można
            uprawiac także na Suwalszczyźnie."

            Nie strasz a odpowiedz na konkretne pytanie dot. zielonogórskiego...
          • Gość: krzyk Re: Idioci! IP: *.chello.pl 06.12.09, 20:46
            No ale, nie odnosles sie do tego dlaczego w średniowieczu uprawiano winorośl w
            zielonej górze. Czyżby wtedy też był wielki przemysł produkujący setki CO2 ?


            Nie rozumiem dlaczego ludzie nie dopuszczają do siebie że ocieplanie oraz
            oziębianie klimatu (średniowiecze wogóle było ciekawe, słyszałeś o małej epoce
            lodowcowej?) jest naturalnym procesem na ziemi, który odbywa się bez ingerencji
            człowiek i nawet wbrew niej.

            Wiesz, najśmieszniejsze jest to, że globalne ocieplenie jest dla wiekszosci
            ludzi oczywiste, tak jak w średniowieczu oczywiste było to że ziemia jest płaska
            a niewielki odłamek naukowców twierdził że jest okrągła. Teraz jest podobnie,
            tylko że sceptyków nie palą na stosach ale za to w mediach są wyśmiewani.

            Człowiek wystraszony jest bardziej uległy.
            BTW wiesz ze w latach 70-tych straszono oziębieniem klimatu?
            • Gość: karol Re: Idioci! IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 20:56

              > Człowiek wystraszony jest bardziej uległy.

              Tak, a nie wystraszony jest tez bardziej sklonny placic duza kase za rope
              naftowa i wegiel. Ten kto ma rope ma tez wladze, pamietasz to? A teraz sobie
              uswiadom kto na swiecie sprawuje wladze, czy ci naukowcy, ktorzy sa za wplywem
              czlowieka na globalne ocieplenie, czy moze politycy, szejkowie czy wielkie
              koncerny naftowe warte wiecej niz PKB wielu krajow europejskich razem wzietych?

              Kto ma wiekszy interes w mowieniu, ze GO nie ma?
              • vlad1 Re: Idioci! 06.12.09, 21:20
                Eeee tam!
                Tak długo straszyli, że ropa się kończy, że wróciliśmy do idei
                samochodów elektrycznych.
                Może będzie można uruchamiać elektrownie słoneczne w Polsce - w
                końcu idzie ocieplenie.
                Coraz więcej wiatraków.
                Coś się ci goście od ropy przebranżowili czy cóś?
              • andrzejto1 Re: Idioci! 06.12.09, 21:29
                Gość portalu: karol napisał(a):

                >
                > > Człowiek wystraszony jest bardziej uległy.
                >
                > Tak, a nie wystraszony jest tez bardziej sklonny placic duza kase za rope
                > naftowa i wegiel. Ten kto ma rope ma tez wladze, pamietasz to? A teraz sobie
                > uswiadom kto na swiecie sprawuje wladze, czy ci naukowcy, ktorzy sa za wplywem
                > czlowieka na globalne ocieplenie, czy moze politycy, szejkowie czy wielkie
                > koncerny naftowe warte wiecej niz PKB wielu krajow europejskich razem wzietych?
                >
                >
                > Kto ma wiekszy interes w mowieniu, ze GO nie ma?

                Podaję za TVP: Naukowcy w USA zajmujący się badaniami, nad ociepleniem i wpływem człowieka na nie otrzymali jakieś 50 mld USD na badania. Naukowcy sceptycznie do globcia nastawieni otrzymali 6,5 mln USD grantów.
                Więc kto ma tu interes??
                • Gość: karol Re: Idioci! IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 21:44
                  > Podaję za TVP: Naukowcy w USA zajmujący się badaniami, nad ociepleniem i wpływe
                  > m człowieka na nie otrzymali jakieś 50 mld USD na badania. Naukowcy sceptycznie
                  > do globcia nastawieni otrzymali 6,5 mln USD grantów.

                  Autorem tej wypowiedzi jest zapewne pan Jaworowski. Czolowy polski sceptyk. Ja z checia bym przeczytal w jaki sposob on to policzyl...Czytalem juz podobne oblicznia mowiace, ze budzet IPCC to miliardy dolarow itd. Tymczasem ich sprawozdania finansowe sa jawne i ich budzet to raptem okolo 100 milionow dolarow...

                  Wszystko mozna podwazyc, ale dobrze sie trzymac faktow...
      • Gość: Aya Re: Idioci! IP: *.chello.pl 06.12.09, 20:27
        Skąd masz te dane kłamco i manipulancie?

        Nikt tu nie kwestionuje fakt ze globalne ocieplenie istnieje, ten proces jest
        jednak cykliczny, i ma tyle wspólnego z działalnoscia człowieka co Ty z
        inteligentną dedukcją.
        • Gość: karol Re: Idioci! IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 20:36
          >Nikt tu nie kwestionuje fakt ze globalne ocieplenie istnieje,

          Dalej mi sie nie chcialo czytac :-)

          Problem polega na tym, ze sceptycy mowia, ze czlowiek nie ma wplywu na GO i na
          tym koncza. Tymczasem pozostali staraja sie ten proces badac. Ci co wierzgaja
          nogami i rzucaja obelgami to niestety sceptycy. I ja w tym wesze spisek ;-)


          • trinte Re: Idioci! 06.12.09, 20:46
            I ja w tym wesze spisek ;-)

            Ja osobiście zwykłam się niepokoić zawsze, gdy pod płaszczykiem szczytnych idei
            (jakkolwiek zwanych, bo to się akurat zmienia) sięga mi się do kieszeni lub
            ogranicza wolność.
            I to mnie niepokoi.
            A ekologia to zaczyna się od powiedzenia sąsiadowi "dzień dobry" i nieśmiecenia
            na ulicach, a nie od organizowania, pożal się bosze, szczytów klimatycznych.
        • p.w.l.k Re: Idioci! 06.12.09, 20:37
          Przecież podałem odpowiednie adresy stron. Nie mówię, że musisz wierzyc mi, ale
          chyba naukowcom chyba łatwiej?

          > Nikt tu nie kwestionuje fakt ze globalne ocieplenie istnieje,

          przeczytaj od początku komentarze. Pojawiają się wpisy typu 'ja tam w to całe
          globalne ocieplenie nie wierzę'.

          Czy masz dowody na to, że globalne ocieplenie nie ma nic wspólnego z
          działalnością człowieka? Zastanawiam się, czy dałabyś sobie rękę uciąc, jeżeli
          za 10-20 lat to już będzie oczywisty fakt.
          • trinte Re: Idioci! 06.12.09, 20:51
            Nie mówię, że musisz wierzyc mi, ale
            > chyba naukowcom chyba łatwiej?

            Z tą wiarą w naukowców to bym była jednak ostrożna, nie dalej jak 100 lat temu
            właśnie naukowcy polecali dla zdrowotności cery mydełka radowe...
            O pomyłce z wartościami odżywczymi szpinaku (jego sławetna zawartość żelaza to
            ino błąd w umiejscowieniu przecinka)litościwie nie wspomnę.

          • Gość: kość portalu Re: Idioci! IP: *.chello.pl 06.12.09, 21:00
            > Czy masz dowody na to, że globalne ocieplenie nie ma nic wspólnego z
            > działalnością człowieka?

            Takich dowodów nie ma i być nie może. Logika się proszę pana (pani) kłania. Nie
            można udowodnić, że czegoś nie ma.

            Proszę udowodnić, że ma coś wspólnego z działalnością człowieka. Rzetelni
            naukowcy twierdzą tylko, że jest to możliwe - a to duuuuuża róznica.

            Np.

            Ozon występuje zarówno w troposferze, gdzie jest gazem szklarniowym i jego
            obecność ociepla troposferę (RW = 0,35 W/m ). Zmiany zawartości ozonu w
            stratosferze powodują ochłodzenie w troposferze (RW = - 0,05 ± 0,10 W/m ).
            Wiarygodność szacunków jest jednak mniejsza ponieważ autorzy podają, iż
            zrozumienie fizycznych procesów związanych z ozonem jest na poziomie
            średnim
            .
            Metan utlenia się w stratosferze, w wyniku czego powstaje woda. Wywiera ona
            wpływ na ochłodzenie w troposferze ocenione na RW = 0,07 ± 0,05 W/m , przy
            małym zrozumieniu procesów fizycznych.


            W lecie 2003 roku w zachodniej Europie w wielu miejscach notowano
            temperatury, jakich nie obserwowano w tych miejscach nigdy przedtem. Słowo
            „nigdy” ma tu jednak ograniczony wymiar czasowy - sięga od 150 do 300 lat
            wstecz.


            Zwiększona ilość pary wodnej w atmosferze uruchamia szereg mechanizmów
            sprzężeń zwrotnych, zarówno dodatnich jak i
            ujemnych. Stanowi to ogromne pole do popisu zarówno dla zwolenników
            antropogenicznej przyczyny współczesnego ocieplenia, jak i sceptyków.
            Problem, którzy mają rację jest jeszcze nie rozwiązany i prawdopodobnie długo
            takim pozostanie.


            I tak dalej, i tak dalej... No, ale czucie i wiara silniej mówi do mnie niż
            mędrca szkiełko i oko
            , nieprawdaż?
      • Gość: [...] Re: Idioci! IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 20:34
        > Mówicie, że nikt nie podaje Wam rzeczowych argumentów, a kto
        > z Was ich szukał?! No kto? Kto z Was był na jakiejkolwiek
        > konferencji organizowanej w sprawie globalnego ocieplenia.
        > W większości, są bezpłatne, z wolnym wstępem (i jeszcze można
        > lunch za darmo zjeśc;)

        Jakąkolwiek wartość mają tylko te konferencje, na które nie wpuszczają bez
        zaproszeń i trzeba za nie zapłacić. Te, na które może wejść każdy z ulicy
        skuszony darmowym obiadem, to nie żadne naukowe konferencje, tylko ordynarna
        propaganda dla ciemnego ludu.

        • p.w.l.k Re: Idioci! 06.12.09, 20:44
          akurat ten darmowy lunch, to miał byc żart ;/

          A jeszcze nie słyszałem o płatnej konferencji dotyczącej klimatu. Właśnie o to
          chodzi, żeby KAŻDY mógł wejśc i posłuchac.
          Oczywiście na nie też nie wpuszczają nikogo z ulicy. Wcześniej trzeba wysłac
          formularz zgłoszeniowy, często jest tak, że tylko uczniowie/studenci mają
          bezpłatny wstęp (niby skąd mam miec >500zł na opłacenie kilku godzin konferencji?)
          • vlad1 Re: Idioci! 06.12.09, 20:50
            "akurat ten darmowy lunch, to miał byc żart"
            Z tym, że niekoniecznie. taka "darmowa nauka" i lunche kosztują.
            Trzeba więc kasę zdobywać czyli oszołomić politykierów...
          • Gość: [...] Re: Idioci! IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 22:14
            > A jeszcze nie słyszałem o płatnej konferencji dotyczącej klimatu.

            Jeszcze nie słyszałem o naukowej konferencji, która by była za darmo. Widocznie
            te dotyczące klimatu nie były naukowe. Skoro trwały ledwie po kilka godzin, to
            więcej niż pewne, że nie były. Licealista może jeszcze nie, ale student powinien
            odróżnić naukową konferencję od odczytu propagandowego. (A z tym obiadem, to
            wiem, że żart - na zakończenie takich pogadanek, to najwyżej kanapki dają.)


      • metall Re: Idioci! 06.12.09, 20:52
        p.w.l.k napisał:

        > Kto z Was szukał w Internecie oficjalnych danych w sprawie globalnego
        > ocieplenia?!

        Ja szukałem. I na stronach Państwowego Instytutu Geologicznego znalazłem, że
        wpływ CO2 spowodowanego działalnością człowieka na efekt cieplarniany to 0,117%.
        Czyli żaden.
        edu.pgi.gov.pl/muzeum/efekt/gazy_szklarniowe.htm

        > Nie przemawia do Was fakt, że poziom dwutlenku węgla w atmosferze jest
        > najwyższy od 650 tysięcy lat?

        Roślinki lubią ciepło i CO2. Też podstawówka.

        > Ani zmniejszająca się objętośc lodów Arktyki i
        > Antarktydy?

        To może dowodzić, że jest cieplej, ale nie dowodzi, że powodem jest CO2
        wyemitowany przez człowieka.
        Pozatym są dane, że powierzchnia Antarktydy maleje, ale grubość pokrywy rośnie.
        Sorki nie mam linka, ale polecasz szukanie w necie, to ...
        • p.w.l.k Re: Idioci! 06.12.09, 21:12
          no tak, geolodzy to najwięksi sceptycy wpływu człowieka na globalne ocieplenie.
          Zauważ tylko, że są w środowiskach naukowych osamotnieni.
          Dla przykładu:

          doskonaleszare.blox.pl/2009/11/Geofizycy-PAN-o-globalnym-ociepleniu.html
          • baron13 Re: Idioci! 06.12.09, 21:40
            p.w.l.k napisał:

            > no tak, geolodzy to najwięksi sceptycy wpływu człowieka na globalne ocieplenie.
            > Zauważ tylko, że są w środowiskach naukowych osamotnieni.
            > Dla przykładu:
            >
            > doskonaleszare.blox.pl/2009/11/Geofizycy-PAN-o-globalnym-ociepleniu.html

            Miałem dyskusję z kimś kto posługuje nickiem człowieka z tego blogu. Wygląda mi
            zdecydowanie po sposobie argumentacji na tego samego. Odniosłem wrażenie, że ów
            wykazał się brakami w wiedzy na poziomie gimnazjum. Dyskusja była teologiczna,
            bynajmniej na poziomie Monachomachii. Cóż, mogę dodać, że ten blog raczej
            przynosi szkodę całej sprawie, bo pokazuje że ekolodzy są niekompetentni
            kompletnie nie rozumieją wielu (większości) fizycznych pojęć, jakimi się posługują.
              • baron13 Re: Idioci! 06.12.09, 22:24
                Gość portalu: karol napisał(a):

                > O! Podeslj link do tej dyskusji!
                >
                Po namyśle, odmawiam. To nie była merytoryczna dyskusja. "Choćby cię piekli w
                smole, nie mów, co się dzieje w szkole". Coś takiego. Zamista tego proponuję
                zastanowić się nad następującą kwestią. Przed pomiarami na Mauna Loa wykonano
                wiele pomiarów stężenia co2 metodami chemicznymi. Obśmiano je ponieważ dawały
                różniące się od siebie wyniki. Generalnie takie, których nie oczekiwano.
                Jednocześnie bardzo dobrze jest wiadomo od dawna, pewnie gdzieś od połowy XIX
                wieku, że co2 daje bardzo różne stężenia. Np Niemcy na Dolnym Śląsku mieli
                obsadzać lasy krzewami na brzegach, aby nie wywiewało z nich co2. Jego stężenie
                bywa tam na poziomie 0,6% i to jest z jakiś powodów dobrze. Nie rozumiem tych
                powodów, ale kilka razy o tym czytałem. Także dobrze są znane współczesne
                pomiary które dają lokalne duże stężenia co2. Otóż musimy się spodziewać, że
                ciężki gaz gromadzi się u dołu atmosfery i że pomiary jego stężenia dadzą wyniki
                które będą się znacznie od siebie różnić i że dopiero gdy powieje wiatr, zaczną
                się zbliżać do wartości średniej. Otóż z tych pomiarów wynika znaczne maksimum
                stężenia około roku 1940. Wywalono je do kosza i obśmiano. Bo nie pasują nijak
                do pięknej hokejowej krzywej uzyskanej z (uśrednionych) pomiarów z Mauna Loa i
                rdzeni lodowych. Czy mamy wywalić do kosza to co odkrył William Herschel,
                zależność cen zboża od 11 letniego cyklu słonecznego? Zależność od słońca widać
                większości wykresów naturalny proces vs liczba Wolfa, czy inaczej określona
                aktywność. Pytanie, ile z maksimum temperatur w końcówce XX wieku to wynik
                domniemanego efektu cieplarnianego, a ile z wielkiej aktywności słonecznej która
                się zaczęła już w I połowie XX wieku? A, powtarzam za heliofizykiem Pawłem
                Rudawym w 1999 roku aktywność Słońca była najwyższa od 10 tys lat. I tak dalej i
                tak dalej...
                • metall Re: Idioci! 06.12.09, 22:33
                  baron13 napisał:


                  > domniemanego efektu cieplarnianego,

                  efekt cieplarniany nie jest domniemany - on działa czas.
                  tu jest dość prosto opisany: edu.pgi.gov.pl/muzeum/efekt/mechanizm.htm

                  Domniemany jest znaczący wpływ człowieka na ten efekt.
                  • baron13 Re: Idioci! 06.12.09, 23:01
                    metall napisał:

                    > baron13 napisał:
                    >
                    >
                    > > domniemanego efektu cieplarnianego,
                    >
                    > efekt cieplarniany nie jest domniemany - on działa czas.
                    > tu jest dość prosto opisany: edu.pgi.gov.pl/muzeum/efekt/mechanizm.htm
                    >
                    > Domniemany jest znaczący wpływ człowieka na ten efekt.

                    Jest opisany źle. Jak zwykle pojawiają się rysunki łamiące zerową zasadę
                    termodynamiki. Po drugie, mówiąc o efekcie cieplarnianym mamy na myśli raczej
                    wzrost temperatury spowodowany zmianą koncentracji co2. Z tym już jest znacznie
                    gorzej, bo ten efekt jest nasyceniu. Wzrost tłumaczy się nasycanie "wąsów" pasm
                    absorbcyjnych. Obliczeniowo działa przy założonym poziomie pary wodnej. Bo te
                    wąsy są w paśmie pochłaniania pary.
          • metall Re: Idioci! 06.12.09, 22:14
            p.w.l.k napisał:

            > no tak, geolodzy to najwięksi sceptycy wpływu człowieka na globalne ocieplenie.

            No i ...?

            > Zauważ tylko, że są w środowiskach naukowych osamotnieni.

            Czyżby wpływ człowieka na klimat podlegał demokratycznym procesom?
            Dlaczego bardziej wierzysz geofizykom PAN niż geologom PAN?

            Nie odnisłeś się w ogóle do danych, które przytoczyłem. Czy ktoś obalił te dane?
      • miczum Re: Idioci! 06.12.09, 20:54
        Nikt nie neguje faktu cyklicznych zmian w temperaturze Ziemii. Problem dotyczy
        faktu jak dalece wpływ na ten proces ma człowiek. I zastanawiające, że najwięcej
        krzyczą politycy (zwłaszcza ci z drugiego garnituru polityki, albo tacy co lata
        świetności mają już za sobą), natomiast sami naukowcy są już ostrożniejsi w
        formułowaniu opinii. Jest bardzo wielu takich, którzy twierdzą, że przecenia się
        nasz wkład w ten proces. Faktem udowodnionym naukowo jest to, że 800 lat temu
        wzrost temperatury na Ziemii był nawet większy niż teraz. Jest sporo dowód na
        to, że takie zmiany są np. związane ze zmianami aktywności Słońca. Cały szum
        wokół problemu globalnego ocieplenia uważam za rozmyślny efekt propagandowy,
        mający nabić kabzy politykom i różnym "proekologicznym" instytucjom.
        • Gość: Lopez Re: Idioci! IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.12.09, 21:59
          Niestety, ale mylisz się i co do tzw. średniowiecznego ocieplenia i do wpływu
          słońca na wzrost temperatury notowany przez zinstrumentalizowane pomiary w
          trakcie ostatnich circa 35 lat. Obie te teorie zostały obalone.

          Ale po kolei.

          Jeżeli chodzi o poziom CO2 i 650 (około) tys. lat wstecz, to tego typu dane
          pochodzą rzeczywiście z odwiertów tzw,. rdzeni lodowych, które naukowcy
          wydobywają z Grenlandii i Arktyki. Wygląda to na skróty tak, że drążą oni wgłąb
          pokrywy lodowej i wydobywają lodowy "pręt". Im dłuższy tym dalej w czasie są w
          stanie się niejako cofnąć i zbadać zawartość CO2, ponieważ rdzenie lodowe mają
          to do siebie, że składają się z wartsw, jasnych i ciemniejszych. Pary tych
          warstw składają się na rok opadów śniegu w danym czasie.
          Przykład: www.csa.com/discoveryguides/icecore/images/icecore.jpg
          i
          www.globalwarmingart.com/images/4/49/GISP2_Ice_Core.jpg
          Najdłuższy obecnie rdzeń został wydrążony w ramach projektu EPICA, i to on
          dostarczył danych na 650 tys. lat wstecz (www.esf.org/index.php?id=855)

          Co do pytania, czy odwiert lodowy z jakiegoś miejsca daje dane reprezentatywne
          dla całej planety. Tak. Udowodnił to Keeling, który opracowal słynną krzywą:
          en.wikipedia.org/wiki/Keeling_Curve
          W swojej pracy (Keeling, Charles D. (1978). "The Influence of Mauna Loa
          Observatory on the Development of Atmospheric CO2 Research". In Mauna Loa
          Observatory: A 20th Anniversary Report. (National Oceanic and Atmospheric
          Administration Special Report, September 1978), edited by John Miller, pp.
          36-54. Boulder, CO: NOAA Environmental Research Laboratories.) Keeling
          udowodnił, że CO2 jest w taki sposób wymieszany w powietrzu, że nie ma
          znaczenia, czy pobierzesz próbkę z Europy, Azji, czy Afryki. Wyniki będą
          reprezentatywne.

          A wracając do średniowiecznego ocieplenia. Sceptycy uformowali taką teorię, że
          kiedyś miało już być tak ciepło, jak dzisiaj, a mianowicie ok. 1000 lat temu.
          M.in,. opierali się na doniesieniach o rzekomo zielonej wtedy Grenlandii.
          Problem w tym, że opisy historyczne z kronik m.in. angielskich, o tym, że
          rzekomo wtedy było tak ciepło nie znalazły potwierdzenia w badaniach średniej
          temperatury ziemskiej, którą prowadzili różni naukowcy po tym, jak Mann
          opublikowal swój kontrowersyjny wykres, zwany kijem hokejowym. I jakkolwiek
          wykres Manna zawiera błędy, jego zespół opublikował go najpierw w 1998 a już w
          2001 przyznawali się do niedoróbek i poprawiali, a niektórzy nawet oskarżają
          Manna, że pominął pewne dane i jego wykres jest niewiarygodny, to ważne jest to,
          że po nim różni inni badacze zaczęli aproksymować temperaturę na podstaiwe coraz
          większej liczby zestawów danych (ominę wyjaśnienia jak to się robi, bo to długa
          historia). Tutaj jest kilka takich wykresów (a jest ich jeszcze więcej i
          wszystkie pokazują mniej więcej to samo):
          www.newscientist.com/data/images/ns/cms/mg18925431.400/mg18925431.400-2_752.jpg
          Co najśmieszniejsze, w porównaniu do większości wykresów wykonywanych po Mannie,
          okazuje się, że jego dane były niedokładne, ale nie na korzyść teorii tzw.
          średniowiecznego ocieplenia, ale na przeciw niej - większośc pokazuje, że było
          jeszcze zimniej niż pokazywał to wykres Manna.

          Konkludując: nie ma żadnych dowodów naukowych póki co na tę teorię, za to są
          takie, które jej przeczą.

          Co do Słońca - ta teoria została obalona. Nie będę jej szczegółowo tłumaczył, bo
          to też długa historia, niemniej w 2004 roku Damon i Laut opublikowali pracę w
          której pokazali korelację cykli tzw. plam słonecznych i temperatury ziemskiej.
          Tutaj można obejrzeć ten wykres:
          media.photobucket.com/image/Damon%2526Laut/fermiparadox/damon_laut2.png
          • metall Re: Idioci! 06.12.09, 22:22
            Czyli paski na prętach mówią o ilości opadów śniegu. Jak z tego przechodzi się
            na zawartość CO2 w powietrzu?
            Czy grubszy pasek oznacza więcej CO2 w powietrzu czy mniej?
          • baron13 Re: Idioci! 06.12.09, 22:52
            Lopez, znajdziesz prace takie i takie. Rdzenie lodowe: fajnie wywalono do kosza
            bezpośrednie pomiary, teraz zaczynają się pojawiać opracowania, które nieśmiało
            przyznają, że były dobre. Jestem stary laborantem i po porostu sobie nie
            wyobrażam, że faceci mierzyli takie proste rzeczy, że kalibrowali swoje aparaty
            i że to zrobili całkiem źle. No ale ich pomiary są be. Zostały obśmiane. Nie
            wykazano ich błędności, po prostu obśmiano. A dziś już przyznaje się że poprzez
            banalną aproksymację do dużej prędkości wiatru da się je dopasować do
            współczesnych. Tak na marginesie, dziś te pomiary dają takie same rozrzuty,
            ilość co2 przy ziemi wzrasta czasami do 0,7%. Pytanie, jaki sens mają pomiary
            wartości uśrednionej, skoro w tej warstwie, gdzie transport ciepła jest
            największy i raczej jedynej znaczący bo już z wysokości kilkuset metrów ciepło
            nie chce wracać do ziemi, następują tak dramatyczne zmiany? A średniowieczne
            ocieplenie? No to jak tam z tą eksperymentalną uprawą owsa na Grenlandii, czy
            współczesne mrozoodporne odmiany dają jakieś sensowne plony? Co z drzewami
            wyciąganymi z lodowców? Są prace i takie i takie. Ociepliło się no to wracamy do
            uprawy winorośli na Polskiej Ziemi. Jest chyba 21 winnic na Podkarpaciu i 9 na
            Dolnym Śląsku. Może się mylę, ale znajomy zrelacjonował pomysł, jako katastrofę.
            Pomimo tego, że miał być niezwykle dochodowy. Bo, ponoć, uprawa winorośli
            zasadza się na wielkich plonach. Jak są mniejsze, to pędzimy, przepraszam robimy
            wina, jak zwykle w Polsce ze śliwek. Niestety, są też swoją drogą szokujące mnie
            pomiary bezpośrednie, wskazujące, że przynajmniej na Grenlandii było w okresie
            średniowiecza wyraźnie cieplej niż teraz.
            A co do wpływu Słońca, to już William Herschel. Wpływ jest widoczny w osadach,
            we wzroście drzew, a także w cenach zboża. Nie obalono tego, co wymyślił Henrik
            Svensmark. Zresztą to nie ma znaczenia, bo korelacja bije po oczach. To tylko
            poszukiwanie mechanizmu. Tak więc, radzę szukać, nie tylko w propagandowych
            materiałach.
          • Gość: niki Re: Idioci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 23:19
            A ta "słynna krzywa" to ta wobec której zastosowano "wszystkie możliwe sztuczki"
            aby otrzymać efekt cieplarniany? A to ocieplenie w Sredniowieczu to nie
            Grenlandii dotyczyło, tylko tego że w wiekach XIV - XV były winnice pod
            Toruniem. Nie ten czas, nie to miejsce.
      • baron13 Re: Idioci! 06.12.09, 21:31
        Tak efekt cieplarniany jest wciskany dzieciom w szkole. Tyle, że to nie jest
        zjawisko dzięki któremu działa cieplarnia. Można się przekonać otwierając okna w
        niej, że chodzi o konwekcję i parowanie. Nie da się zrozumieć zjawiska
        zwiększania się absorpcji ciepła przez zwiększanie się ilości co2 w atmosferze
        bo zjawisko jest już w nasyceniu. Nie da zrozumieć powodów, dla których
        odrzucono pomiary co2 metodami chemicznymi. To po prostu skandaliczne. Nie
        rozumiem, dlaczego nie rozpatruje się problemu dramatycznych zmian w
        koncentracji co2 o których wiemy od bardzo dawna. Dlaczego nie przypisać zmian
        klimatu zwiększonej aktywności słońca bodaj w roku 1999 (za Pawłem Rudawym
        heliofizykiem profesorem Instytutu Astronomii Uniwersytetu Wrocławskiego)
        mieliśmy maksymalną od 10 tys lat. Kanty przy produkcji krzywej hokejowej
        zarówno dla temperatury jak i co2 obśmiewanie przeciwników, Keith Briffa ze
        swoją krzywą której koniec po dołożeniu brakujących danych wygiął się w drugą
        stronę. W najlepszym razie można być sceptykiem.
      • Gość: Młot_Thora Ilość lodu w Antarktyce to ok. 30 mln gigaton IP: *.acn.waw.pl 06.12.09, 22:42
        W ubiegłym roku podobno "zniszczeniu uległo" (wsch. i zach. Antarktyka) łącznie
        ok. 180 gigaton. Nikt nie wie ile go przybyło w środku kontynentu, ale nie w tym
        rzecz.
        NAWET JEŚLI NIE PRZYBYŁO GO WCALE, to w tym tempie lód antarktyczny rozpuści się
        w ciągu... 150 tys. lat.
        No bez przesady.
        Co to ma być?
        Hekatomba? Tragedia?

        W tym czasie klimat zmieni się jeszcze ze 30 razy.

        Zwróć uwagę, że nawet do takich absurdalnych wyliczeń musimy pominąć
        powiększanie się ilości lodu antarktycznego wskutek całkiem naturalnych
        procesów; nie jest przecież tak, że tylko i wyłącznie go ubywa, n'est pas?

        Zanim zaczniesz ludzi wyzywać od idiotów - sprawdź LICZBY. Matematyka to świetna
        dziedzina nie poddająca się manipulacjom.
      • gandalph Re: Idioci! 06.12.09, 23:27
        p.w.l.k napisał:

        > Przeczytałem komentarze pod tym artykułem i jestem przerażony!!!
        >
        > O ile jeszcze potrafię zrozumiec sprzeczki dotyczące tego, jaki wpływ na
        > globalne ocieplenie ma emitowanie CO2 przez człowieka, ale trzeba byc już
        > zupełnie ograniczonym, żeby twierdzic, że globalne ocieplenie w ogóle nie
        > istnieje!!! efekt cieplarniany, to geografia z podstawówki.
        >
        >
        Fakt, efekt cieplarniany nie istnieje. To znaczy, nazwa jest myląca, bo
        sugeruje, że w atmosferze dzieje się coś podobnego do cieplarni. Otóż nic z tych
        rzeczy. Podstawą działania cieplarni jest to, że uniemożliwia się "ucieczkę"
        ciepła (pochodzącego z absorbcji światła słonecznego) w postaci konwekcji. W
        atmosferze konwekcja odgrywa istotą rolę.\
        Po drugie, zanim zaczniesz się dziwić, może zainteresujesz się mechanizmem, w
        jakim dwutlenek węgla - rzekomo -absorbuje promieniowanie podczerwone. Wtedy
        dowiesz się, że CO2 w absorbcji odgrywa rolę nawet nie drugorzędną, zresztą tak
        jak metan; głównym "aktorem" jest bowiem para wodna i woda (w chmurach). I na
        tym właściwie można poprzestać, całą resztę wywodów pseudo-fachowców ekologii
        można o kant doopy potłuc.
    • stpaul Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytykuj... 06.12.09, 20:07
      Gorące wyznanie wiary w "globalne ocieplenie spowodowane
      działalnością człowieka" w ustach takiego krętacza, oportunisty i
      zwykłego kłamcy jak Gordon Brown powinno ostatecznie skompromitować
      ekoidiotów. Jakie to szczęście, że za promowanie tego mega oszustwa
      wzięli się politycy...
    • Gość: karol Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 20:11
      Ale wy sie dajecie manipulowac, tacy wszyscy och ach, fachowcy, madrale ale
      dajecie sie ruchac wielkim monopolom i korporacjom...

      Pomyslcie, na boga, POMYSLCIE, komu zalezy na tym, zeby NIE zmniejszac emisji
      gazow cieplarnianych do atmosfery. Czy tym naukowcom, ktorzy rzekomo sfingowali
      badania odnosnie globalnego ocieplenia? Czy moze wielkim koncernom naftowym z
      Arabii Saudyjskiej, czy moze Rosji, ktora zyje z ropy (i z ktorej terenu ten
      wyciek emaili powstal), a moze tym wplywowym republikanom z USA, ktorzy sie
      dorobili na ropie przy okazji atakujac Irak?

      Juz zapomnieliscie jak was spekulanci wyruchali na cenach ropy naftowej? A to
      sie generalnie rozbija o jedno: o opoznienie uniezaleznienia od ropy i
      wegla kamiennego. Koszt tego musi ktos poniesc, bo badania nie sa za darmo i
      kosztuja, ale to i tak jest lepsze niz ryzykowanie z ingerowaniem w klimat.

      Tymczasem globalne ocieplenie to jednak fakt, anegdotycznie napisze, ze wielu z
      naukowcow, ktorzy neguja globalne ocieplenie NIE CHCIALO sie zalozyc o to, ze za
      kilkanascie lat efekty beda juz niestety bardzo widoczne. To ciekawe, biorac pod
      uwage to z jaka pewnoscia sie wypowiadaja o braku wplywu czlowieka na ten efekt.
      A biorac pod uwage skale czasowa, to za kilkanascie lat efekty moze wywolac
      tylko czlowiek.

      Zamiast gadac glupoty bez podstaw szukajcie informacji na internecie, nie tak
      trudno znalezc wykresy pokazujace np. zmniejszanie sie powloki lodowej:

      nsidc.org/images/arcticseaicenews/20090908_Figure3.png
      nsidc.org/images/arcticseaicenews/20091103_Figure3.png
      www.nasa.gov/images/content/365869main_earth2-20090707-full.jpg
      poczytajcie sobie juz chocby doskonaleszare.blox.pl jak nie znacie
      angielskiego, ja wiem, ze czytanie takich blogow i ich zrozumienie wymaga
      uwazania na lekcjach fizyki w szkole sredniej i na studiach, a takie cos w
      spoleczenstwie nie jest powszechne, ale przynajmniej starajcie sie poznac fakty,
      a nie pisac glupoty...
      • jwojnar Idioci, sabotażyści, dinozaury, szkodniki 06.12.09, 21:20
        Jeżeli ktoś zaczyna dowód naukowy od zelżenia sceptyków, jego dowód widocznie
        nie zasługuje na ich uwagę. Ktoś ma interes w niezmienianiu niczego, ktoś inny
        ma interes w zakopywaniu dwutlenku węgla pod ziemią, ale to nie dowodzi kto ma
        rację. Jeśli tacy jak ty, Karolku, próbują nas przekonać, że CO2 powoduje
        ocieplenie klimatu, ponieważ klimat się chyba ociepla, to wybacz... Jeśli nie
        wiesz, gdzie popełniasz błąd w rozumowaniu, idź spać i nie pisz więcej.
        • Gość: karol Re: Idioci, sabotażyści, dinozaury, szkodniki IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 21:33
          Dziekuje, ze sie odniosles do istoty tego co napisalem...Poza tym, jaki dowod
          naukowy? Ja nawet nie jestem naukowcem...Co do obrazania, to moze faktycznie
          troche przesadzilem, ale po przeczytaniu ilus durnych wpisow juz stracilem
          wewnetrzna rownowage :-)

          Jakbys jednak pomyslal to bys powiazal fakt, ze powszechnie panuje opinia ze GO
          jednak nie ma, najlepszym dowodem sa wypowiedzi nizej i wyzej, a takze w innych
          popularanych portalach internetowych. I komus jest to na reke. Ja widze wiecej
          "rak" po stronie sceptykow, bo wiecej kasy jest zakopanych pod ziemia pod
          postacia paliw kopalnych, niz w postaci wiatrakow czy samochodow na prad, a
          nawet juz napisze jak "zielony aktywista" w drzewach czy nie zasyfionej wodzie.
          I tyle w tym temacie. Jak tego nie rozmiesz, to faktycznie nie mamy o czym
          dyskutowac...

        • supergrabek Wtf? 07.12.09, 04:19
          Politycy i dowód naukowy? Na jakim ty świecie żyjesz. Dowodów naukowych się
          szuka w opisach badań, tj. w książkach i artykułach z danej dziedziny. Zamiast
          słuchać Browna czy internetowych dwutlenkolubów proponuję samemu sprawdzić
          argumenty obu stron, jeśli cię to tak interesuje.
      • baron13 Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk 06.12.09, 21:53
        Gość portalu: karol napisał(a):

        href="http://doskonaleszare.blox.pl" target="_blank">doskonaleszare.blox.pl</a>
        jak nie znacie
        > angielskiego, ja wiem, ze czytanie takich blogow i ich zrozumienie wymaga
        > uwazania na lekcjach fizyki w szkole sredniej i na studiach, a takie cos w
        > spoleczenstwie nie jest powszechne, ale przynajmniej starajcie sie poznac fakty
        > ,
        > a nie pisac glupoty...

        Chciałem powiedzieć, że faktycznie, nie znam angielskiego. Jak mi się zdaje
        dyskutowałem na forach z kimś kto ma związek tym blogiem i odniosłem wrażenie,
        że powinien się tego angielskiego, a przede wszystkim fizyki na poziomie
        gimnazjalnym poduczyć. A może to byl ktos inny o tym samym nicku? Nie wiem, ale
        niestety, znam ten blog i delikatnie mówiąc nie traktowałbym go inaczej jak
        źródła do wspomagającego przy tworzeniu klimatycznej propagandy skierowanej do
        tzw prostych ludzi.
        • Gość: karol Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 22:09
          Odpowiem Twoimi cytatami, bo sa "dosc" ciekawe...

          "Jak mi się zdaje dyskutowałem na forach z kimś kto ma związek tym
          blogiem i odniosłem wrażenie, że powinien się tego angielskiego, a przede
          wszystkim fizyki na poziomie gimnazjalnym poduczyć.
          "

          I dalej:

          "A może to byl ktos inny o tym samym nicku? Nie wiem,"

          Czyli nie wiesz, z kim dyskutowales, ale twierdzisz, ze wlasciciel bloga
          Doskonale Szare sie nie zna i zeby sie poduczyl...Gratuluje Szerloku. No dobra,
          nie Szerloku, prosze przedstaw sie, bedziemy wiedzieli z kim mamy doczynienia.

          Ja nie wiem czy pozna godzina sprawia, ze ludzie pisza coraz wieksze glupoty,
          ale naprawde...
          • baron13 Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk 06.12.09, 23:14
            No cóż, starałem się napisać, że są poszlaki, aby nie traktować wypowiedzi na
            tym blogu jak, powiedzmy, niepodważalnych. Nie zamierzam jego właściciela
            dyskredytować, informuję tylko o przesłankach sugerujących ostrożność. Ten autor
            jest na pewno miłą osobą, niewątpliwie uczciwą i pracowitą, o czym się chyba
            przekonałem, ale ma chyba jedną niedoskonałość, o której wspomniałem. Nie, nie
            podam swej tożsamości, bo już dość mam kłopotów z ufologami i wynalazcami.
            • baron13 Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk 06.12.09, 23:46
              Można jeszcze coś dodać. Każda dyskusja, która zmierza do personalnej pyskówki,
              kończy się w malinach. Jeśli zasiewam wątpliwości, co do źródła, to także dla
              dobra tych, co je podają. Bo można się obczytać i wystartować w dyskusji, można
              komuś kompetentnemu podać to źródło i głupio człowiek wyjdzie. Trzeba bardzo
              krytycznie podchodzić do źródeł. Czytam raporty IPCC, zakładam, że nie skręcają
              danych, czytam dywagacje i wyciągam swoje wnioski. Potem porównuję dane z innymi
              źródłami. Ostrożnie czytam Jaworowskiego. Nie dowierzam blogowi który prowadzi
              Gary Novak, choć jest tam wiele doskonałych odnośników. A jest on zabitym
              przeciwnikiem paniki o globalnym ociepleniu. Otóż, nie dowierzam ludziom którzy
              wykonali krzywą hokejową, choć nie sprawdziłem osobiście ich rzetelności i nie
              podaję nikomu ich rezultatów, bo się spodziewam, że wyjdę na głupca. Nie polecam
              właśnie blogu rzeczonego Novaka jako rzetelnego źródła. Bo się zacietrzewia.
              Niestety, jeśli dyskusja zjedzie do poziomu w którym nie można powiedzieć, że ta
              praca czy to źródło jest do bani, to wrócimy do czasów gdy poglądy były jedynie
              słuszne.
    • ekofanka Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytykuj... 06.12.09, 21:06
      szkoda, że kiedy świat zastanawia się jak przeciwdziałać zmianom klimatu, my zastanawiamy się, czy one w ogóle mają miejsce. oto kilka danych: 55 katastrof budowlanych spowodowanych wiatrem w roku 2006, 401 w 2007, 1000 w 2008. Jak będzie wyglądał bilans w roku 2009? Rosnąca liczba tornad, częste fale upałów, susze i powodzie, a co za tym idzie także ogromne straty i koszty pomocy ofiarom katastrof to tylko nieliczne konsekwencje zmian klimatu w naszym kraju. Polecam tekst Reakcja przed szkodą, czyli polski program adaptacji do zmian klimatu
      • Gość: :) Re: Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown krytyk IP: 94.246.138.* 06.12.09, 21:16
        Pozostaje modlitwa o deszcz.Napisz lepiej ile razy zalewane byly domy np. w Bangladeszu?Nie wiesz?Bo kto do wafla interesuje sie Bangladeszem,czy zdychajacymi ludzmi w takim Czadzie,tam male biznesy sie kreci,choc sam mam pare koszulek made in Bangladesz.
        Napisz jeszcze o bezrozumnej ekonomii elektrownii wiatrowych,o zarowkach eko,ile kosztuje ich produkcja i co z nimi sie dalej dzieje?
      • incipit Piszesz o istniejących faktach, ale nie na temat 06.12.09, 21:22
        Piszesz o istniejących faktach, ale nie na temat.

        Kłótnia jest, bo nie ma dowodów co te zdarzenia powoduje. Czy to Ty
        puszczając metanowe wiatry, czy np. zmieniające się położenie osi Ziemi
        i zmiany pola magnetycznego Ziemi, na które to zmiany twoje "metanowe"
        zupełnie nie działają.
          • gandalph Re: Piszesz o istniejących faktach, ale nie na te 08.12.09, 13:33
            Gość portalu: palacz napisał(a):

            > nie ma także dowodów obalających tezę o ludzkim wpływie na klimat.


            Ależ są, tylko nie w tej dziedzinie.
            Dawno temu czytałem, że ponad 1000 lat temu ludzie znacznie przetrzebili lasy na
            południu Półwyspu Indyjskiego, a potem erozja gleb zrobiła swoje.
            W latach 80-ych XX w. przez kilka lat pod rząd powodzie pustoszyły Rumunię,
            przyczyna: Sowieci powycinali lasy w Karpatach Wschodnich, skąd spływały dopływy
            Dunaju itd.
            Kiedyś namiętnie prostowano koryta rzek, betonowano brzegi itd. Już 20-25 lat
            temu Niemcy połapali się, że to bzdura i od tego się odchodzi. Przykładów można
            podać więcej. Jednakże czymś zupełnie innym jest rzekomy wpływ CO2 na
            ocieplenie. Jest to wierutna bzdura, sprzeczna z prawami fizyki! I nie ma przy
            tym żadnego znaczenia ilość zwolenników tej tezy; bzdura pozostaje bzdurą.

            > Tylko, że zanim dojdziemy do prawdy może się okazać, że ciężko
            > będzie to odwrócić
            Patrz wyżej.
    • Gość: opiyrtr Gordon Brown złodziejska menda IP: *.centertel.pl 06.12.09, 21:14
      Nie wiecie dlaczego ten właśnie człowieczek to mówi? Bo w Londynie ma być
      światowe centrum złodziei pobierających kasę od nas za oddychanie. A wiecie
      dlaczego wybiórcza tak kłamie o klimacie? Trochę idiotów trochę cwanych
      ideologów i goście liczący na dostatnie życie z tej kasy. Każdemu bliżej żłoba
      coś skapnie, a z Polski to oni mają tam najbliżej...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka