Dodaj do ulubionych

Ekonomiści ostrzegają: bez planu Hausnera nie b...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 18:49
Tak przyglądam się tej całej naszej polityce i dochodzę do bardzo smutnego
wniosku, że ta banda która szumnie się zwie politykami chce jak najgorzej
dla Polski. Hołduje zasadzie czym gorzej tym lepiej. Ten plan Hausnera jest
dość restrykcyjny i natrafia na tak straszliwy opór społeczeństwa i te nasze
bandyckie partie nie chcą go poprzeć tylko w imię aby było gorzej. Toż to
zupełna paranoja, panowie politycy opamiętajcie się, czy nasze społeczeństwo
ma was w końcu nie wiem co , może kamieniami rzucać? Wyście się nachapali i
macie dobre apanaże i pewnie jesteście dobrze zabezpieczeni ale nie łudzcie
się, jak społeczeństwo zbiednieje albo wykroicie jakiś krach to chyba że
uciekniecie za granice bo tu was poszukamy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Socjaldemokrata Ekonomiści? To neoliberalne kołtuństwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 01:16
      Stek bzdur powtarzany przez tzw. "ekspertów", którzy są zwykłym środowiskiem
      nacisku - jest ich 1%, a ich wpływ na decyzje polityczne jest większy od całej
      reszty. Plan Hausnera opiera się na radykalnym przeniesieniu obciążeń z
      najbogatszych na najbiedniejszych, osłabia on popyt, zwiększając podaż.
      Przyczynia się on do większej nędzy większości i większego bogactwa
      mniejszości. Jest irracjonalny ekonomicznie i niesprawiedliwy społecznie.
      Trzeba podwyższać podatki dla najbogatszych i zwiększyć kwotę wolną od podatku,
      tworzyć sektor budownictwa komunalnego, podwyższać płacę minimalną, a nie ciąć
      tym, którzy i tak mają mało.
      • Gość: V. Re: Ekonomiści? To neoliberalne kołtuństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 08:46
        Tak długo, jak będziemy przejadać środki z budżetu państwa zamiast je
        inwestować, tak długo będziemy biedni. Pomimo tego, że zdecydowanie nie
        popieram sld jestem za planem Hausnera. Więcej - jestem za planem w jego
        pierwotnej wersji, a nie w tym marnych szczątkach, które teraz z niego zostały.
        Cięcia powinny być znacznie bardziej radykalne i powinny dotyczyć nie tylko
        sfery socjalnej, ale przede wszystkich rozdmuchanej do niebotycznych rozmiarów
        biurokracji.

        Podwyższanie podatków dla najbogatszych jest delikatnie mówiąc niemądre - to
        spowoduje tylko zahamowanie rozwoju gospodarczego i ucieczkę najzamożniejszych
        podatników do rajów podatkowych. A w ogóle to w imię czego zwiększać podatki
        dla najbogatszych? To oni tworzą miejsca pracy - im więcej im zabierzesz tym
        więcej będzie bezrobotnych. Jak chcesz się bawić w Janosika to rób to za swoje
        pieniądze.
      • mr_watchman Re: Ekonomiści? To neoliberalne kołtuństwo 28.01.04, 10:03
        Gość portalu: Socjaldemokrata napisał(a):

        > Stek bzdur powtarzany przez tzw. "ekspertów", którzy są zwykłym środowiskiem
        > nacisku - jest ich 1%, a ich wpływ na decyzje polityczne jest większy od
        > całej reszty.

        To jak górnicy, nie?

        > Plan Hausnera opiera się na radykalnym przeniesieniu obciążeń z
        > najbogatszych na najbiedniejszych, osłabia on popyt, zwiększając podaż.

        Weź głęboki oddech i zastanów się - na co komu zwiększenie podaży
        (czegokolwiek), jeśli zmniejsza się popyt?

        > Przyczynia się on do większej nędzy większości i większego bogactwa
        > mniejszości. Jest irracjonalny ekonomicznie i niesprawiedliwy społecznie.

        Co to jest sprawiedliwość społeczna?

        > Trzeba podwyższać podatki dla najbogatszych i zwiększyć kwotę wolną od
        > podatku, tworzyć sektor budownictwa komunalnego, podwyższać płacę minimalną,
        > a nie ciąć tym, którzy i tak mają mało.

        Jasne. Proponuję PIT 80% i VAT 50%. Płaca minimalna niech wynosi 10.000zł. A
        operację mózgu zrobię ci za darmo. Nie, nie jestem chirurgiem, ale nic nie
        spieprzę, bo z twoją głową może być już tylko lepiej.
    • feliks.edmundowicz kukułcze jajo Hausnera.... 28.01.04, 08:45
      Zgodnie z wielokrotną praktyką towarzysze z LSD nie robili nic przez dwa lata
      licząc na cud. Ponieważ jak wiemy cuda zdarzają się rzadko,tym razem też go
      nie było. Zaczynają więc różnego rodzaju akcje pozorne - roszady na wyższych
      szczeblach, zamiany starych lisów lisami farbowanymi i innymi wyliniałymi
      skórami, pokazywanie marchewki w postaci Hameryki bez wiz oraz różnego rodzaju
      plany zbawienia gospodarki. Wszystko w imię 'troski o tzw. naród'. W
      rozumieniu towarzyszy z LSD naród to oni sami, na czym więc polega plan
      zbawczy? Wielkie oszczędności, którymi epatuje się zdumiały naród mają
      nastąpić w latach 2005 i później, kiedy to towarzysze będą spokojnie pili
      wódeczkę na wakacjach od rządzenia. To już nie bedzie ich problem, nieprawdaż?
      Jakie to są oszczędności teraz? Czy obniża się radykalnie podatki i koszty
      pracy, aby rosło zatrudnienie? Czy tnie się koszty własne różnorakich agencji,
      rządu, Sejmu, Prezydenta itp? nic z tych rzeczy. Wizje oszczędnościowe po iluś
      tam latach są mrzonką dla łatwowiernych. Brawo towarzysze, posunięcia rodem ze
      starych sprawdzonych dobrych czasów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka