Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych...

16.12.09, 08:13
Polska Federacja Rynku Nieruchomości (PFRN) przekonuje, że wskutek
zniesienia licencji prowadzeniem tego typu usług zaczną się zajmować ludzie
bez kwalifikacji.


A jakież to kwalifikacje są potrzebne do zamieszczania i wyszukiwania ofert
kupna-sprzedaży w internecie lub prasie? Odpowiadam: mniej więcej takie, jakie
do napisania powyższej 'depeszy'.

S.
    • Gość: Jarek Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... IP: *.48.24.71.lasnet.pl 16.12.09, 08:13
      Brak kwalifikacji dla speca od nieruchomości ...a co to za problem
      ludzie bez żadnych kwalifikacji zasiadają w naszych ciałach
      ustawodawczych , rzadzie itp centralnych instytucjach i jakoś to
      sie kręci !!!!!
    • Gość: kajet interesiki pośredników IP: 94.254.158.* 16.12.09, 08:16
      Zaraz zaraz. Jeśli pośrednictwem zaczęliby zajmować się rzeczywiście ludzie
      bez kwalifikacji - bo teraz są sami megafachowcy, jak rozumiem - to nie
      zaszkodzi to obecnym, jakże wykwalifikowanym pośrednikom, prawda? Bo RYNEK ich
      obroni i wyeliminuje partaczy, prawda? A może PFRN czy jak-im-tam chodzi nie o
      dobro klientów, a o to, żeby nadal można było brać pięciocyfrowe prowizje za
      nic???
    • Gość: Wojtek Licencja tylko po to, żeby większą kasę brać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 08:22
      A w rzeczywistości agenci i właściciel nie mają licencji, tylko znają kogoś,
      kto im "wynajmuje" swoją licencję.
    • maniek_ok Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 08:29
      Jak zwykle - to tylko "resort pracuje" - nie ma sie czym podniecac. Ten rzad nic
      nie robi, wiec nie ma przyczyny aby sadzic ze nagle jakies ustawy zostana
      naprawde zmienione.
      Tym bardziej ze chodzi o ustawy ktorych nikt nie przestrzega,mowie o najmie, bo
      sa kompletnie oderwane od rzeczywistosci.
      Przy okazji tez pewnie jakas afera wyplynie na jaw, i tusk bedzie musial znowu
      wystapic w jakims medialnym show.
    • Gość: B.Art Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... IP: *.perr.cable.virginmedia.com 16.12.09, 08:40
      Z rocznym wyprzedzeniem... wow to super rewolucja... a jak biorę pasażera na
      gapę to też mu muszę składać wypowiedzenie z rocznym wyprzedzeniem i płacić za
      taxi??
    • d_ost Nie może być za dobrze 16.12.09, 09:10
      Jak już robią coś w dobrą stronę (kwestia lokatorów kwaterunkowych,
      którzy b. często czują się totalnie bezkarni - nie płacą czynszów,
      niszczą swoje mieszkania - bo przecież nawet jak będzie wyrok
      eksmisyjny, to miasta nie mają lokali socjalnych, do których ta
      eksmisja mogłaby się dokonać), to trzeba też coś spieprzyć. Licencje
      czy to dla pośredników nieruchomości, czy dla zarządców SĄ
      potrzebne. Wbrew pozorom bycie np. pośrednikiem nieruchomości nie
      oznacza tylko przeglądania gratki czy otodom w poszukiwaniu ogłoszeń
      i zamieszczania tam własnych. Wymaga to pewnej wiedzy z zakresu
      prawa (chociażby część szczegółowa KC dotycząca najmu czy prawo
      podatkowe dotyczące opodatkowania najmu), finansów (analiza rynku,
      ocena realnego czynszu w ramach doradztwa dla wynajmującego).
      Przerażające jest to, że jak licencja zniknie, to właśnie tacy
      ludzie, którzy uważają, że do bycia pośrednikiem nieruchomości
      wystarczy internet postanowią zakładać agencje nieruchomości.

      Można oczywiście argumentować, że zwiększenie liczby agencji
      zmniejszy prowizje, więc lud będzie szczęśliwy. Guzik prawda. Choćby
      dlatego, że wraz ze wzrostem ryzyka wystąpienia zdarzeń objętych
      polisą OC, wzrosną - zapewne drastycznie - ceny tych polis. Tak samo
      jakby wzrosły ceny polis OC/AC, gdyby zaczęto rozdawać prawo jazdy
      bez egzaminu.

      Tak, prawdą jest, że fukcjonuje na rynku ,,leasing" licencji. Za
      kasę ludzie firmują swoim nazwiskiem i licencją pracę innych osób.
      Ale racjonalność właściciela licencji sprawia, że nie zawierają
      takiego dealu z pierwszym lepszym matołem, tylko z ludźmi, którzy
      choć nie mają licencji, mają niezbędne kwalifikacje i doświadczenie.

      Dlatego idea totalnego otwarcia zawodu pośrednika czy zarządcy
      nieruchomości jest totalnie poroniona.
      • Gość: E! Re: Nie może być za dobrze IP: *.chello.pl 16.12.09, 09:41
        Tak, prawdą jest, że fukcjonuje na rynku ,,leasing" licencji. Za
        > kasę ludzie firmują swoim nazwiskiem i licencją pracę innych osób.
        Zastanów się nad jednym i drugim tekstem. W identyczny sposób mogą pracować inne
        osoby nie nabijając kasy dla "pośredników". Licencja to zawsze sposób na
        ominięcie prawa. Kto daje prawo "licencjatom" do przekazywania swych praw innym.
        Czyżby pod przykrywką poprawiania spadku bezrobocia. Bo jeśli ich zatrudnia jako
        pracownika odprowadza do państwa należne podatki,.. Czy pod przykrywką
        zatrudnienia o dzieło? Każdy sposób ominięcia prawa jest dobre? Bo jeśli ma
        licjencję to ma ją na własną osobę!!!
        • d_ost Re: Nie może być za dobrze 16.12.09, 09:53
          Czy pod przykrywką
          > zatrudnienia o dzieło? Każdy sposób ominięcia prawa jest dobre? Bo
          jeśli ma
          > licjencję to ma ją na własną osobę!!!

          Nie twierdzę, że ta praktyka jest czymś pozytywnym czy legalnym. To
          jest patologia. Twierdzę tylko, że osoby tę patologię uprawiające
          przynajmniej weryfikują czy nie dają licencji jakimś debilom albo
          złodziejom, którzy pod pretekstem oglądania mieszkania, którego
          wynajęcie się im zleci obejrzą sobie wszystko dokladnie, a potem
          zrobią włam.

          A jak się licencje zlikwiduje, to dawaj, piekła nie ma, każdy bęcwał
          się tym będzie zajmował, bo przecież te kokosy, które koszą
          pośrednicy, po zylion procent od każdej ze stron transakcji,
          działają na wyobraźnię. A że z tych kokosów trzeba utrzymać biuro,
          że transakcji nie zawiera się codziennie, że z kokosów trzeba
          odłożyć na chude czasy, kiedy tranaskcji jest jeszcze mniej, ich
          kwoty też są mniejsze - o tym nikt nie mówi.

          Znacznie lepszy posunięciem byłoby ustawowe narzucenie - skoro
          środowisko pośredników samo sobie tego narzucić nie umie - zakazu
          pobierania prowizji od obu stron transakcji, bo jest to oczywisty
          konflikt interesów. Bo prowizję dostaje się za jak najlepsze
          reprezentowanie interesów klienta w tranaskcji. A transakcja jest w
          zasadzie grą o sumie zerowej - zysk sprzedającego jest stratą
          kupującego i odwrotnie. Nie można więc jednocześnie dobrze
          reprezentować obu stron. To tak jakby jeden prawnik w tym samym
          procesie był prokuratorem i obrońcą...
          • Gość: Albin Siwak Re: Nie może być za dobrze IP: 62.29.174.* 16.12.09, 10:28
            Licencja to patologia. Jeśli tego nie rozumiesz, to znaczy że sam jesteś
            bęcwałem i nie powinieneś dostać licencji. Są tysiące zawodów wymagających
            wybitnych umiejętności i nikt żadnych licencji nie wymaga.
      • Gość: watako Re: Nie może być za dobrze IP: *.abg.com.pl 16.12.09, 10:44
        Twoje przygłupie argumenty można przedstawić do każdego zawodu

        - sprzedawca - bo musi przejść odpowiednie szkolenia żeby sprzedawać bezpieczne
        rzeczy.
        - fryzjer - bo jak źle coś zrobi to zniczy komuś włosy (był już taki pomysł)
        - sprzątaczka - bo jak nie dotrze podłogi to ktoś się pośliźnie i zrobi sobie
        krzywdę

        znajomość prawa dla każdego z nich też pewnie by się przydała

        itd.

        Typowy szczekacz korporacji. Jak się nie umie dobrze wypełniać swoich usług dla
        klienta i za DOBRĄ usługę brać pieniądze a za kiepską płacić odszkodowanie to
        się wymyśla licencję bo to przecież taki odpowiedzialny zawód.
        Wolny rynek nie broni przed błędami i nabieraniem ludzi. Głupka zawsze można
        nabrać i takich nie żal.

        > jakby wzrosły ceny polis OC/AC, gdyby zaczęto rozdawać prawo jazdy
        > bez egzaminu.
        Wzrosły by tylko dla początkujących. Dowiedz się jak wygląda zdobycie prawa
        jazdy w USA. Wg twojego głupkowatego rozumowania polisy tam powinny być
        gigantyczne.
        Bo polisa też nie powinna być obowiązkowa a jedynie dla klienta powinna być
        informacja że taki pośrednik polisę ma lub nie. Jak nie ma to już wybór klienta
        czy chce u niego zamówić usługę i ponieść ryzyko czy nie.
        > Dlatego idea totalnego otwarcia zawodu pośrednika czy zarządcy
        > nieruchomości jest totalnie poroniona.

        Poroniony to ty jesteś i pomysł licencji na tak głupkowaty zawód jak pośrednik
        sprzedaży nieruchomości. Obecny pośrednik nie ma żadnej odpowiedzialności za co
        robi więc po co mi jego licencja.


      • Gość: MonX Człowieku, lecz się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 12:22
        Może wprowadzimy licencję na śmieciarza, pastucha albo dozorcy domu?
        Zapewniam cię, że każdy z nich też znajdzie mnóstwo argumentów za
        takim rozwiązaniem.
        Co mi, jako klientowi daje to, że pośrednik ma jakąś licencję?
        Kompletnie nic... Wiem tylko, że był na tyle obrotny, że potrafił ją
        zdobyć, i to wszystko. Gdybyś chciał faktycznie zadbać o interesy
        klienta, to nie żadna licencja jest potrzebna, tylko porządne
        przepisy o odpowiedzialności pośrednika i odszkodowaniu w wypadku
        błedów, ktore popełni.
        Licencja służy natomiast wyłącznie ochronie interesów pośredników,
        którzy jak mogą chcą niszczyć konkurencję.
      • Gość: A.N. Re: Nie może być za dobrze IP: *.acn.waw.pl 18.12.09, 14:36
        Ja znam lokatorów wyrzuconych przez np. Pana Bazarnika. Zupełnie bezkarnie
        rozdali wszystkie swoje meble kupowane przez lata. Zostawili pięknie
        wyremontowane mieszkania. Bezkarnie ich rodzina rozpadła się. Wszyscy rozeszli
        się mieszkać kontem u kogoś. Właściciele łamią prawo. Owszem rzecz ma przynosić
        właścicielowi pożytki ( bez względu na to czy to jest samochód czy kamienica
        czynszowa)ale zgodnie z gospodarczym przeznaczeniem rzeczy i zasadami współżycia
        społecznego. Lokatorzy komunalni staja się bezdomni. 75 Art. Konstytucji mówi,
        ze władze publiczne, a więc i gmina, która łączył stosunek najmu z byłymi
        lokatorami komunalnymi, przeciwdziała bezdomności, art. 4 Ustawy o ochronie praw
        lokatorów mówi, że gmina ZASPOKAJA potrzeby mieszkaniowe najsłabszych
        ekonomicznie rodzin. Konstytucja chroni nie tylko własność ale inne prawa
        człowieka, w tym innego rodzaju prawa majątkowe. Prawo człowieka do godnego
        mieszkania, prawo do godziwej zapłaty i godnego zabezpieczenia społecznego w
        przypadku bezrobocia, choroby lub starości, w ogóle godność ludzką. Dlatego
        właśnie prawa właścicieli kamienic czynszowych są ostro ograniczone, bo ich
        prawa kolidują z innymi Prawami Człowieka. Niewiele można sobie wyobrazić
        sytuacji, które godzą bardziej w godność istoty ludzkiej niż eksmisja. To się da
        przepchnąć na kilka lat i potem będą odszkodowania dla bezdomnych. Generalnie to
        Wasze gadanie bierze się z niewiedzy czym jest przeżycie eksmisji i to nękanie
        psychiczne ludzi, którzy nie ze swojej winy mają emeryturę niższą niż Wy chcecie
        pobierać czynsz. To po kilku latach Waszej właścicielskiej działalności są
        psychicznie i często zdrowotnie ludzkie wraki. Ludzie w zreprywatyzowanych
        kamienicach nie śpią po nocach od kilku już lat. Doświadczają kryzysu
        psychicznego, depresji, mają nie tylko myśli ale plany samobójcze. Żadna kasa
        nie jest warta tego co robicie z tymi ludźmi. Nie warto niszczyć innych ludzi
        dla pieniędzy. Nie bierzcie tego majątku, bo to nie są biurowce tylko kamienice
        czynszowe. Jak kogoś nie stać na utrzymywanie uniwersytetu, to niech go nie
        odzyskuje, bo taka instytucja musi działać. Tak samo jest z odbudowaną przecież
        po wojnie, a zniszczoną już przez czas kamienica czynszową. Po pierwsze to się
        Wam nie należy, bo musielibyście zapłacić za odbudowę takiego budynku. Po drugie
        jednak teraz musicie zapłacić za jej remont we własnym zakresie, bo lokatorzy
        komunalni to są ci najbiedniejsi, więc nie dadzą Wam na remont w czynszu.
        Ciekawe też co z długami waszych przodków, bo bardzo duża część budynków w
        Warszawie przed wojną była zahipotekowana. Spłacicie te długi? A nie, bo bogaci
        maja przywileje, a biedni muszą za nie zapłacić nędzą, bezdomnością. A dlaczego
        się nie domagaliście rekompensat za utracona własność ( często z reszta utraconą
        w skutek własnych długów)ze skarbu państwa. Nie kosztem legalnie nabytych praw
        lokatorów, emerytów, którzy całe życie pracowali na to, żeby teraz mieszkać w
        ruderze, która nazywacie z jakiś niepojętych względów lokalem socjalnym.
    • dydelf1973 Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 09:11
      No z ust mi to wyjąłeś. Sprzedawałem imieszkanie taj pod koiec banki
      i to co wyprawiali pośrednicy to bylo po prostu przerażające.
      Faktycznei sa to sami mega fachowcy uprzejmi, znający sie na
      przepisach prawa, potrafiący sprawdzić zarówno stan lokalu jak i
      księgi wieczyste itp. itd. no i oczywiście pałają chęcia szukania
      klientow poaza juz wymienionym ogłoszeniem na 3 portalach i własnej
      stronie internetowej. Aha byłbym zapomnial o najważniejszym prowizje
      za to wszsytko sa (a przynajmniej były wtedy) naprawde głodowe -
      ledwo udawalo się z obu stron transakcji sic! sciągnąć po te 3,5%.
      toż na suchy chleb ledwo ledwo. A przy okazji pozastrzegać w umowie
      tyle kar i obostrzeń dla klienta przy calkowitym braku regulacji
      własnych obowiązków poza "szukaniem" klienta że praktyczni eumowa
      nie na wyłącznośc stawała ise umową na wyłączność. Wtedy
      sprzedawałem przez kilka agencji jednocześnie a ladnych kilka
      polecialo ze względu na dzikie zupełnie zapisy w umowie.
      • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 09:23
        dydelf1973 napisał:
        prowizje
        > za to wszsytko sa (a przynajmniej były wtedy) naprawde głodowe -
        > ledwo udawalo się z obu stron transakcji sic! sciągnąć po te 3,5%.
        > toż na suchy chleb ledwo ledwo. A przy okazji pozastrzegać w
        umowie
        > tyle kar i obostrzeń dla klienta przy calkowitym braku regulacji
        > własnych obowiązków poza "szukaniem" klienta że praktyczni eumowa
        > nie na wyłącznośc stawała ise umową na wyłączność.

        Obustronne branie prowizji przechodzi już raczej do lamusa. Może na
        razie bardziej w przypadku najmu, ale jednak. Co do jakości obsługi -
        jest z nią jak z każdą usługą: gó...ane firmy to gó...ana obsługa,
        dobre (i droższe firmy) to dobra osbługa (ewentualnie skuteczne
        procedury reklamacyjne).

        Jeśli sprzedanie mieszkania nie wymaga żadnych kwalifikacji będących
        w arsenale pośredników, mogłeś sobie odpuścić agencję i sprzedawać
        bezpośrednio. Bo skoro agencje i tak bazują tylko na tym co znajdą
        na gratce czy innym portalu, to nie mają żadnej przewagi nad Tobą.
        • Gość: E! Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.chello.pl 16.12.09, 09:50
          No i pokazał Tobie ktoś jakie te "licencjonowane" osoby potrafią być douczone,
          znające prawo i dbające o swój interes, to potrafi każdy.
          Pośrednik to zawsze osoba niepewna, czy uczciwa? to się okazuje w życiu. Na
          uczciwość nie ma licencji. Bronisz swego kolesiostwa ale bez
          argumentów.Natomiast sam licencji na uczciwość nie masz. W żadnym z Twoich
          tekstów argumentów na utrzymanie licencji nie ma. Bo utrzymanie korporacji jest
          tylko utrzymanie wysokich prowizji, by związać koniec z końcem w dochodach.
          • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 09:56
            Gość portalu: E! napisał(a):

            > No i pokazał Tobie ktoś jakie te "licencjonowane" osoby potrafią
            być douczone,
            > znające prawo i dbające o swój interes, to potrafi każdy.

            Statystyka jest nieubłagana i osoby niekomeptentne znajdziesz wśród
            pośredników nieruchomości, lekarzy, hydraulików czy księgowych. Ta
            ostatnia profesja to właśnie mój zawód (i nie jestem księgowym w
            biurze nieruchomości, żeby nie było), więc nie jest to kwestia
            obrony mojej korporacji.
          • Gość: Milton Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 10:11
            Rynek jest najlepszym regulatorem a twoj przyklad z lekarzami
            niczego tu nie wnosi; gdyz robisz zalozenie ze teraz jak jest
            uregulowane swiadczenie uslug medycznych to jest bezpiecznie.

            Prawda jest taka ze jakby bylo jak piszesz czyli pelna wolnosc wcale
            nie bylo by mniej bezpiecznie.

            Po pierwsze tworzyly by sie same uznane marki czy stowarzyszenia
            takich kttorzy studia maja.

            Po drugie ludzie juz teraz wymieniaja sie gdzie moga opiniami o
            lekarzach (i w przewazajacej czesci sa one negatywne w tym twoim
            regulowanym swiecie).

            Jesli boisz sie wariatow ktorzy podawali by pacjentom np cyjanek lub
            rtec to: A) musza to byc wariaci bo innym zalezalo by na dobrej
            renomie i przychodach b) obecny system przed wariatami cie tez nie
            chroni

            Po trzecie swiadczenia medyczne oraz produkcja lekow to jedne z
            najbardziej uregulowanych rynkow na swiecie i jednoczesnie jedne z
            najbardziej zacofanych i wstecznych gdzie szuka sie leku na jakis
            wirus przez 30 lat bez efektu. W zasadzie nie ma lekow zwalaczajacyh
            przyczyny (nie lagodzacych skutki) praktycznie wszystkich powaznych
            chorob mimo ze jest XXI wiek.

            Ostatnie wielkie wynalazki typu aspiryna czy antybiotyki powstaly na
            poczatku XX wieku kiedy nie bylo zadnych regulacji a w sklepach z
            ziolami mozna bylo kupic na kilogramy haszysz legalnie podobnie jak
            wszelkie inne srodki chemiczne uwczesnie znane.

            Wynalazki medycyny takie jak tomografia komputerowa, rezonans
            magnetyczny, i inne nowoczesne metody diagnostyczne to w gruncie
            rzeczy wynalazki z dziedziny elektroniki i informatyki a nie
            medycyny - i powstaly tylko dlatego ze te dziedziny nie sa
            regulowane.


            gdyby szeroko pojete zastosowania komputerowe byly tak regulowane
            jak medycyna to nie pisalbys dzis postow w internecie na tej stronie
            i nie korzystal z google - komputery dalej mialy by wielkosc kilku
            pomieszczen i dostepne byly w wielkich instytucjach

            panowie ktorzy stworzyli np google nigdy by go nie stowrzyli bo
            odpowiednik medycznego fda kazalby im wylozyc najpierw 500 mln
            dolarow na przeporowadzenie 10 letnich faz badan przed dopuszczeniem
            google do uzytku - to samo by dotyczylo wszelkich nowosci rynku
            • mara571 Milton lepiej nie wypowiadaj sie na tematy medyczn 16.12.09, 11:02
              e.
              Juz sam fakt, ze srednia dlugosc zycia w krajach cywilizowanch dochodzi lub
              przekroczyla juz 80 lat dla kobiet i 75 dla mezczyzn powinien ci cos powiedziec.
              Piszesz
              > Ostatnie wielkie wynalazki typu aspiryna czy antybiotyki powstaly na
              > poczatku XX wieku kiedy nie bylo zadnych regulacji a w sklepach z
              > ziolami mozna bylo kupic na kilogramy haszysz legalnie podobnie jak
              > wszelkie inne srodki chemiczne uwczesnie znane.

              umyka twojej uwadze, ze ani aspiryna, ani antybiotyki nie przedluza zycia osobom
              cierpiacym na choroby krazenia, nerek czy cukrzycy.
              Tak samo jak cala skutecznych cytostatykow wprowadzonych do terapii chorych na
              raka w ostatnich 30 latach.

              > Po trzecie swiadczenia medyczne oraz produkcja lekow to jedne z
              > najbardziej uregulowanych rynkow na swiecie i jednoczesnie jedne z
              > najbardziej zacofanych i wstecznych gdzie szuka sie leku na jakis
              > wirus przez 30 lat bez efektu. W zasadzie nie ma lekow zwalaczajacyh
              > przyczyny (nie lagodzacych skutki) praktycznie wszystkich powaznych
              > chorob mimo ze jest XXI wiek.
              Pewnie umknelo twoje uwadze madralo, ze wirusy dosc szybko mutuja i szukanie
              jednego uniwersalnego leku byloby glupie.
              Przyczyna wiekszosci powaznych chorob krazenia, watroby czy wreszcie cukrzycy
              jest nic innego jak tryb zycia i sposob odzywiania sie wspolczesnego czlowieka.
              Zapewniam cie, ze pigulki przeciwko takiej przyczynie nikt nigdy nie wynajdzie.
              I ostatni chyby juz najglupszy akapit:
              > Wynalazki medycyny takie jak tomografia komputerowa, rezonans
              > magnetyczny, i inne nowoczesne metody diagnostyczne to w gruncie
              > rzeczy wynalazki z dziedziny elektroniki i informatyki a nie
              > medycyny - i powstaly tylko dlatego ze te dziedziny nie sa
              > regulowane.
              Mylisz sie i to bardzo, jesli sadzisz, ze tomografy rengenowskie czy
              magnetycznego rezonasu jadrowego mozesz zastosowac do badania ludzi bez
              certyfikatow.
              Wszystkie te nowoczesne metody diagnostyczne powstaly we wspolpracy
              fizykow i lekarzy, ktorych prototypy udoskonalily wielkie firmy takie jak
              Siemens, GM, Philips wietrzac doskonaly inters, ktory faktycznie zrobily.
              I ostatni akapit, dowod twoje niekompencji:
              panowie ktorzy stworzyli np google nigdy by go nie stowrzyli bo
              > odpowiednik medycznego fda kazalby im wylozyc najpierw 500 mln
              > dolarow na przeporowadzenie 10 letnich faz badan przed dopuszczeniem
              > google do uzytku - to samo by dotyczylo wszelkich nowosci rynku
              zanim powstal google juz istniala medyczna baza danych. Dzisiaj nazywa sie
              PUBMED i jest dostepna kazdemu w swiecie bezplatnie dzieki rozsadnej decyzji
              rzadu amerykanskiego, tego samego, ktoremu podlega FDA.
              I w przeciwienstwie do googla jest PUBMED jets wyszukiwarka niekomercyjna i nie
              wyrzuca na pierwszej stronie hasel tych klientow, ktorzy najwiecej zaplacili.



    • Gość: PPP Na wolnym rynku jest miesiac wypowiedzenia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 09:17
      ...lub w zaleznosci od umowy najmu co najwyzej trzy miesiace.

      Dla mnie to jest absolutnie niezrozumiale i nie miesci sie w pojeciu
      mojej logiki ze wlasciciel nie moze wypowiedziec najmu teraz
      jakiemus lokatorowi.

      I to oczywiste ze bez podawania przyczyn. przyczyna moze byc taka ze
      chce dac pomieszkac w danym mieszkaniu swojemu synowi albo samemu
      zamieszkac w nim - po prostu moja sprawa. Moge nawet chciec aby
      stalo puste.

      A sierotami po komunie ktore powsadzano do mieszkan ktore teraz
      odzyskali wlasciciele niech sie zajmie panstwo; to ono jest winne
      zamieszaniu a nie wlasciciele.

      Gdyby nie komuna to nie bylo by 75 lokatorow; oni tak jak dzisiejsi
      20-30 latkowie mieszkali by w swoich lokalach za ktore by zaplacili
      gotowka lub z kredytu.
    • Gość: pikus Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 09:24
      No to może wreszcie coś w tym kraju pójdzie do przodu. Popieram te
      zmiany - wolny rynek jest najlepszym lekarstwem
      • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 09:34
        Gość portalu: pikus napisał(a):

        > No to może wreszcie coś w tym kraju pójdzie do przodu. Popieram te
        > zmiany - wolny rynek jest najlepszym lekarstwem

        Pójdzie krok do przodu i dwa w tył. Jak rynek jest takim zajebistym
        regulatorem, to po co wymagać od lekarzy, żeby kończyli studia? Dać
        możliwość otwarcia praktyki lekarskiej każdemu, np. fizykom czy
        hydraulikom też. Byle OC wykupili. Rynek zweryfikuje ich
        umiejętności, a jak ta werfyikacja pociągnie za sobą jakieś ofiary,
        to przecież jest OC... Przykład może trochę przerysowany, ale
        pokazuje o co chodzi. Podobnie rzecz można przecież załatwić z
        prawnikami, notariuszami...
        • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 10:04
          Nie rozśmieszaj mnie.

          1. Jak idę do lekarza - to bada mnie lekarz, a nie absolwent/ka
          polonistyki/politologii/marketingu zatrudniony/a u lekarza.

          2. Gdy idę do pośrednika - to obsługuje mnie licencjonowany pośrednik, a nie
          absolwent/ka polonistyki/politologii/marketingu zatrudniony/a u pośrednika???

          Tym zawodem JUŻ TERAZ zajmują się ludzie, którzy nie mają ani wiedzy ani
          uprawnień do jego wykonywania. Ten zawód JUŻ JEST zepsuty przez pośredników
          "wypożyczających" swoje licencje.

          A branie prowizji 2-3% (często od każdej ze stron) - za kiepską pracę wykonywaną
          przez kogoś zupełnie przypadkowego - to dopiero ŻENADA.

          Jedyny sposób na uleczenie tego zawodu to otwarcie dostępu do niego. OC w
          zupełności wystarczy.
          Bo jeśli kupujący/sprzedający/wynajmujący/najemca - chcą mieć pewność że przez
          nikogo nie zostaną wystrychnięci na dutka - to i tak muszą wszystkiego sami
          dopilnować. Zamiast wierzyć, że pan pośrednik z licencją ogarnia WSZYSTKO co
          robią jego pracownicy.
          • Gość: fifa2000 ad OC dla pośredników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 13:57

            1. umowy tylko od sprzedającego to trend rynkowy i nie ma raczej przed nim odwrotu
            2. jednak pójdzie on w parze z taką sytuacją, że pośrednicy będą to w cenie
            sobie odbijać, więc w praktyce kupujący też coś zapłaci, raz mało raz dużo -
            życie pokaże tylko ile
            3. OC będzie chroniło tylko sprzedającego, po którego stronie ryzyko jest
            minimalne. 95% ryzyka transakcji jest po stronie kupującego. Księgi wieczyste to
            nie wszystko, min w KW się nie znajdzie bo jak są to są łatwe do wychwycenia.
            Prawdziwe miny są poza KW Na notariusza nie ma co liczyć a jak ktoś policzy to
            się może przeliczyć. A odpowiedzialność notariatu jest ZEROWA !!!!
            4. Tak więc kupujący choć obciążony największym ryzykiem nie będzie chroniony
            OC, bo nie będzie go łączyła z pośrednikiem sprzedającego żadna umowa, nawet
            ustna. Tak więc jak pośrednik będzie chciał coś ukryć a kupujący nie będzie
            obeznany to to łyknie.
            5. Toteż dla kupującego będzie lepiej jednak korzystanie z usług innego
            pośrednika, który go będzie reprezentował. A w tedy będzie mu musiał zapłacić,
            bo dopóki prowizje od sprzedających nie będą powszechnie na poziomie 5-6%, to
            pośrednik sprzedający nie podzieli się swoją prowizją z pośrednikiem kupującego
            (tak jak jest na zachodzie)
            6. ustawodawca po prostu poszedł po najniższej linii oporu wycinając paragrafy o
            pośredniku nieruchomości, ale stworzył tym samym liczne luki prawne, które bedą
            polem dla kanciarzy tych z licencją i tych bez.
            • Gość: ziutex Re: ad OC dla pośredników IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 14:52
              2. Kupujący ZAWSZE płaci za sprzedającego prowizję. Po prostu cena mieszkania
              jest odpowiednio podbita do góry. W chwili obecnej kupujący płaci tak naprawdę 2
              (!) prowizje, tylko ładnie się je nazywa dwoma nazwami.
              3.
              - Czemu tylko sprzedającego?
              - Zarówno księgi wieczyste jak i dane z ewidencji gruntów i budynków są JAWNE.
              Więc każdy z ulicy może sobie sprawdzić to co go interesuje,
              - o rękojmii wiary publicznej ksiąg wieczystych słyszał???
              4. Bzdura. Kupujący zawsze podpisuje umowę z agentem. Przecież przychodzi do
              biura w interesie. Z łapanki kupującego niby biorą?
              5.
              - dla kupującego najlepiej będzie OSOBIŚCIE sprawdzić wszystkie dokumenty, bo
              wiara że słabo douczony pracownik pośrednika to zrobił to lekka naiwność,
              - pośrednik sprzedający/sprzedający już zgarnia 5-6%. co śmieszne - pośrednik to
              jedna i ta sama osoba reprezentująca 2 różne strony.
              6. To jest wciąż niedojrzały rynek. I kraj "sprytnych" inaczej.
        • Gość: Raf Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.21.54.194.generacja.pl 16.12.09, 10:19
          > Rynek zweryfikuje ich
          > umiejętności, a jak ta werfyikacja pociągnie za sobą jakieś ofiary,

          Jeśli klient ma mózg w głowie, to nie pójdzie z zębem do hydraulika tylko
          dyplomowanego stomatologa. A jeśli ktoś jest idiotą to może i nawet dobrze, że
          padnie ofiarą partacza.
          • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 10:31
            Gość portalu: Raf napisał(a):

            >
            > Jeśli klient ma mózg w głowie, to nie pójdzie z zębem do
            hydraulika tylko
            > dyplomowanego stomatologa. A jeśli ktoś jest idiotą to może i
            nawet dobrze, że
            > padnie ofiarą partacza.

            Tylko że sytuacja, która omawiamy to taka, w której dyplomy są
            zniesione, nie obowiązują.
            • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 11:02
              to czemu teraz skoro uprawnienia nadal obowiązują - pośrednictwem zajmują się
              osoby BEZ uprawnień?
              • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 11:08
                Gość portalu: ziutex napisał(a):

                > to czemu teraz skoro uprawnienia nadal obowiązują - pośrednictwem
                zajmują się
                > osoby BEZ uprawnień?

                Bo państwo nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań i tego nie
                kontroluje? Bo wszyscy tu narzekają, że obsługiwali ich
                niekompetentni pośrednicy korzystający z cudzej licencji, a żaden z
                was nie zgłosił tego na policję lub do komisji etyki zawodowej przy
                ministrze infrastruktury?
                • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 11:26
                  1. Państwo? Czyż do pilnowania TU porządku nie został powołany PFRN?

                  2. Jak udowodnię, że ktoś korzysta z cudzej licencji, skoro właściciel licencji
                  jest oficjalnie zatrudniony w danym biurze?

                  3. Z niekompetentnym pośrednikiem tak jak z fryzjerem - nigdy się do niego nie
                  wraca. Czyli - rynek reguluje wszystko.

                  4. Jak mam zgłosić na policję coś, co jest w tym zawodzie legalne? Czyli -
                  zatrudnianie w biurze ludzi - bez wiedzy, bez uprawnień - i rzekome nadzorowanie
                  ich pracy.

                  Śmieszny jesteś.
        • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 10:23
          a porównywanie ilości/rodzaju wiedzy którą musi posiadać lekarz po:
          - 6-letnich studiach medycznych
          - wielomiesięcznym stażu
          - państwowym egzaminie lekarskim (LEP)
          - kilkuletniej specjalizacji

          do

          rodzaju/wiedzy którą musi posiadać licencjonowany pośrednik nieruchomości po:
          - JAKICHKOLWIEK studiach (fizyka, marketing, mechanika, dziennikarstwo, itd)
          - jednosemestralnych (!) studiach podyplomowych
          - 6-miesięcznej praktyce (może być zaoczna - czyli w weekendy)
          - BRAKU EGZAMINU PAŃSTWOWEGO weryfikującego wiedzę przyszłego pośrednika

          to totalna głupota.
        • luni8 Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 10:30
          > Pójdzie krok do przodu i dwa w tył. Jak rynek jest takim zajebistym
          > regulatorem, to po co wymagać od lekarzy, żeby kończyli studia? Dać
          > możliwość otwarcia praktyki lekarskiej każdemu, np. fizykom czy
          > hydraulikom też. Byle OC wykupili. Rynek zweryfikuje ich
          > umiejętności, a jak ta werfyikacja pociągnie za sobą jakieś ofiary,
          > to przecież jest OC... Przykład może trochę przerysowany, ale
          > pokazuje o co chodzi. Podobnie rzecz można przecież załatwić z
          > prawnikami, notariuszami...

          żadne przerysowanie.
          Jak chcę by mnie leczył hydraulik to jaki widzisz w tym problem?
          Że mnie nie wyleczy? Moje i jego ryzyko. Brak efektów = brak kasy.
          • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 11:05
            luni8 napisała:

            >
            > żadne przerysowanie.
            > Jak chcę by mnie leczył hydraulik to jaki widzisz w tym problem?
            > Że mnie nie wyleczy? Moje i jego ryzyko. Brak efektów = brak kasy.
            >
            Ale jak Ci ten hydraulik zrobi krzywdę do pobiegniesz do publicznego
            szpitala, żeby Cię ratowali, za publiczne pieniądze. Więc nie jest
            to takie znowu proste.
            • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 11:15
              A czemu do publicznego szpitala za publiczne pieniądze? Czemu nie do prywatnej
              kliniki stomatologicznej? Z super sprzętem, możliwością założenia implantów w
              szczęce? Za PRYWATNE pieniądze.

              Filozofujesz aż głowa boli.
    • Gość: AlfaAlfa To są polskie wynalazki nie znane gdzie indziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 09:55
      made in poland: "wieczysta dzierżawa", "własność
      sółdzielcza", "lokator kwaterunkowy" itp.

      de facto w dziedzinie nieruchomości w Polsce prawo własności jest na
      poziomie państwo środkowoafrykańskich

      i to jest miliony przypadków:

      - buduje dom na 5 mieszkań; wynajmuje je to mam panstwowo ustalony
      pułap czynszu i chocby przyszedl Bill Gates i chciał wynająć ode
      mnie za milion dolarów to nie wynajmie

      - jestem wlascicielem domu z kilkoma mieszkaniami z lokatorami -
      ktos nie placi mi to nie mam prawa wejsc do swojego lokalu i go
      wyrzucic; mam mu jeszcze kupic mieszkanie zastepcze!

      - jestem mlodziakiem z zona biore kredyt na mieszkanie od developera
      ktory bedziemy splacac przez 30 lat; podpisujemy umowe kupna-
      sprzedazy; wplacamy po kolei transze; dom juz stoi mieszkanie
      gotowe; nagle developer zbankrutowal i wchodzi komornik i mowi ze to
      masa upadlosciowa a nie nasze mieszkanie - to kiedy staje sie nasze?
      w normalnym kraju jak wplace ostatnia transze to potwierdzenie
      wplaty jest jednoczesnie dowowdem mojej wlasnosci ale nie u nas

      - w warszawie tez widzialem tzw. "wlasnosc ser szwajcarski" (ze
      szwajcaria oczywiscie nie ma nic wspolnego) - polegalo to na tym ze
      w latach 40/50 panstwo Polskie ukradlo wlascicielom tysiace
      nieruchomosci w warszawie; po 50 latach nielicznym z nich majacym
      uklady udalo sie odzyskac tylko co? no wlasnie; w miedzyczasie w
      latach 90 to samo panstwo polskie zezwalalo "lokatorom" ktoryzhc
      samo do tych kradzionych domow wsadzilo na "wykup" po czym zaufani
      majacy konszachty odzyskuja dom ale nie caly tylko te czesci nie
      wykupione - wiec jest kamienica 3 pietrrowa z dwoma klatkami 24
      lokale i teraz co drugi lokal jest wlasnoscia wlasciciela a co drugi
      nie bo "wykupiony" hehe; teraz jak tym zarzadzac kto i w jaki sposob
      ma placic za remonty elewacji, pionow kanalizacyjnych, klatek
      schodowych i wszelkich wspolnych czesci to juz temat na film w stylu
      filmow Barei

      a swoja droga to wiekszego zlodzieja niz panstwo Polskie to nie ma -
      najpierw kradnie sie od wlasciciela caly dom jego po prostu
      wyrzucajac na sile; potem kwateruje sie tam swoich "zaufanych"; po
      parudziesieciu latach jeszcze raz pobiera sie pieniadze na "wykup"
      od tych wczesniej wsadzonych zaufanych

      sam chcialbym robic takie biznesy na nieruchomosciach RP to moj
      niedoscigniony wzor
      • d_ost Re: To są polskie wynalazki nie znane gdzie indzi 16.12.09, 10:05
        Gość portalu: AlfaAlfa napisał(a):


        > w latach 40/50 panstwo Polskie ukradlo wlascicielom tysiace
        > nieruchomosci w warszawie; po 50 latach nielicznym z nich majacym
        > uklady udalo sie odzyskac tylko co? no wlasnie; w miedzyczasie w
        > latach 90 to samo panstwo polskie zezwalalo "lokatorom" ktoryzhc
        > samo do tych kradzionych domow wsadzilo na "wykup" po czym zaufani
        > majacy konszachty odzyskuja dom ale nie caly tylko te czesci nie
        > wykupione - wiec jest kamienica 3 pietrrowa z dwoma klatkami 24
        > lokale i teraz co drugi lokal jest wlasnoscia wlasciciela a co
        drugi
        > nie bo "wykupiony" hehe; teraz jak tym zarzadzac kto i w jaki
        sposob
        > ma placic za remonty elewacji, pionow kanalizacyjnych, klatek
        > schodowych i wszelkich wspolnych czesci to juz temat na film w
        stylu
        > filmow Barei
        >
        Chyba nie do końca wiesz jak to wygląda. Po pierwsze
        generalizowanie, że ci ze spadkobierców dawnych właścicieli, którzy
        coś odzyskali, zrobili to dzięki ,,konszachtom", czyli nielegalnie
        jest nadużyciem i szkodliwą generalizacją. Odzyskiwanie dekretowych
        nieruchomości trwa dekadami, oznacza tułanie się po wszelkich
        możliwych instancjach sądowych, ze Strasburgiem włącznie. Jeśli
        takie piekiełko fundują dekretowcom ich ,,koledzy" z ratusza
        warszawskiego, to za takich kolegów ja dziękuję.

        Jeśli chodzi o ów ,,ser szwajcarski" - owszem, są kamienice, gdzie
        część lokali została wykupiona. W dobrym układzie osoba, która taką
        kamienicę odzyskała może próbować dochodzić od miasta odszkodowania.
        A jak tym zarządzać, kto płaci za remonty? Wygląda to tak jak w
        każdej wielolokalowej nieruchomości - jest wspólnota mieszkaniowa.
        Wszyscy mieszkańcy mają swój udział w części wspólnej i zarządzają
        nieruchomością, głosują jakie remonty przeprowadzić, ile ma wynieść
        fundusz remontowy etc.
        • Gość: AlfaAlfa Re: To są polskie wynalazki nie znane gdzie indzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 10:26
          > Chyba nie do końca wiesz jak to wygląda. Po pierwsze
          > generalizowanie, że ci ze spadkobierców dawnych właścicieli,
          którzy
          > coś odzyskali, zrobili to dzięki ,,konszachtom", czyli nielegalnie
          > jest nadużyciem i szkodliwą generalizacją.

          Z całą mocą twierdzę że tak jest.

          Na ogół nowi właściciele to wcale nie są potomkowie starych.

          Odbywa się to tak że prawdziwi potomkowie walczą przez 10 lat w
          różnych instancjach i odbijają się od ściany; nagle nie wiadomo skąd
          odzywa się do nich osoba która proponuje odkupienie roszczeń za
          około 5-10% wartości rynkowej. Prawdziwi spadkobiercy zrezygnowani
          doświadczeniem zgadzają się; mija rok i nagle ciach jakimś cudem się
          okazuje że ten nowy który od nich kupił dostaje prosto z ratusza
          pozytywną decyzję - sam mam przed sobą ksero takiej decyzji
          podpisaną w imieniu pani gronkiewicz przez jakiegoś pana
          wojciechoswkiego. A nowym wlascicielem jest osoba ktora przez
          kilkanascie lat pracowala w dziale prawnym magistratu.

          Zbieg okolicznosci zapewne nie?


          Odzyskiwanie dekretowych
          > nieruchomości trwa dekadami, oznacza tułanie się po wszelkich
          > możliwych instancjach sądowych, ze Strasburgiem włącznie. Jeśli
          > takie piekiełko fundują dekretowcom ich ,,koledzy" z ratusza
          > warszawskiego, to za takich kolegów ja dziękuję.

          W ratuszu nie ma dekretowców tylko osoby ktore 20-30 lat temu byly
          czlonkami PZPR z ta roznica ze staly nie w pierwszym i drugim
          szeregu a w 10 i dalej.
          • d_ost Re: To są polskie wynalazki nie znane gdzie indzi 16.12.09, 10:45
            Gość portalu: AlfaAlfa napisał(a):
            to wcale nie są potomkowie starych.
            >
            > Odbywa się to tak że prawdziwi potomkowie walczą przez 10 lat w
            > różnych instancjach i odbijają się od ściany; nagle nie wiadomo
            skąd
            > odzywa się do nich osoba która proponuje odkupienie roszczeń za
            > około 5-10% wartości rynkowej.

            Zapominasz o tych wszystkich przypadkach, gdzie prawdziwi
            spadkobiercy odzyskali swoje nieruchomości, nie sprzedając ich
            najpierw skupywaczom roszczeń. A wrzucasz ich wszystkich do jednego
            wora pt. ,,załtawiacze".

            Z kolei skupywaczom roszczeń też wcale nie idzie tak szybko i gładko
            jak byś to soie wyobrażał. I należy też dopuścić do siebie myśl, że
            mogą wśród skupywaczy istnieć osoby uczciwe, które swoją szansę
            widzą w większej znajomości procedur, większym uporze, większej
            ilości czasu. Co do stawki tego ,,skupu" - są w niej zdyskontowane
            ryzyko, czas, nakłady na adwokatów itd. Nikt nikogo do tych cen nie
            zmusza. Można co najwyżej stwierdzić, że ludzie robią kiepski
            interes, ale jeśli ktoś jest na emerutyrze, jest duża szansa, że
            proces w sądzie go ,,przeżyje", a nie ma komu tych spraw przekazać,
            to nawet rozumiem wzięcie dziesiątek czy setek tysięcy zamiast
            perspektywy, dość odległej i niepewnej, milionów.
            • Gość: MonX Re: To są polskie wynalazki nie znane gdzie indzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 12:15
              Ale co właściwie chcesz powiedzieć, kolego?
              Zgoda, nie zawsze jest to po znajomości, jest czasem uczciwie, ale
              to może 5-10% wszystkich przypadków. Reszta jest dokładnie taka, jak
              opisuje AlfaAlfa.
              • d_ost Re: To są polskie wynalazki nie znane gdzie indzi 16.12.09, 12:36
                Gość portalu: MonX napisał(a):

                > Ale co właściwie chcesz powiedzieć, kolego?

                Ano to chcę powiedzieć, że - jak już po najdłuższym swoim życiu
                uczciwie odzyskam to, o co z miastem stołecznym bije się moja
                rodzina od wielu lat - żeby jakiś forumowy mądrala stawiał mnie w
                jednym szeregu z różnymi ,,załatwiaczami" czy wielbicielami
                wręczania walizek z pieniędzmi.
    • luni8 Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 10:19
      Korporacje prawnicze mówią to samo.
      dziwisz się?
      • Gość: a Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: 89.187.240.* 16.12.09, 11:18
        Jak masz intrnet i trochę czasu to pośrednika możesz wysłac na szczaw. Wyceń swoją nieruchomość i do przodu. A agentowi powiedz: Łączy nas coraz mniej:)
    • Gość: Antek Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 11:37
      KOrzystam z usług pośredników z wielu Agencji Nieruchomości>
      Nieliczni są fachowo przygotowani.Licencja to wynik nacisku
      lobbystów, żeby ograniczyć konkurencję i utrzymać WYSOKIE PROWIZJE!
      • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 12:10
        Gość portalu: Antek napisał(a):

        > KOrzystam z usług pośredników z wielu Agencji Nieruchomości>
        > Nieliczni są fachowo przygotowani.Licencja to wynik nacisku
        > lobbystów, żeby ograniczyć konkurencję i utrzymać WYSOKIE PROWIZJE!

        Myślę, że jeśli już to raczej kwestia lobbingu tych, którzy robią
        kursy na pośredników, mające status studiów podyplomowych.

        I jeśli agenci są tacy beznadziejni, to po co z nich korzystać,
        skoro nic nie wnoszą? A może jednak wnoszą? Np. kajecik z
        telefonami, kontakty z odpowiednimi klientami?

        I zakładam się o dobrą flaszkę z każdym, kto mi w tej dyskusji
        opiera się na tej prostej wierze wzbogaconej ,,kretynami"
        czy ,,debilami", że po otwarciu zawodu pośrednika nie będzie żadnego
        zajebistego spadku cen. Bo skoro już teraz przy nadmiarze mniej lub
        bardziej gó...anych agencji nie ma tego spadku (co więcej - to małe
        agencje często trzymają wysokie prowizje, bo rzadko je dostają), to
        jak dojdzie jeszcze trochę agencji, tyle że nielicencjonowanych, to
        nic nie drgnie.
        • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 13:11
          1. Na robieniu kursów w ostatnich latach zarabiało się dużo mniej niż na
          prowadzeniu biura nieruchomości (zwłaszcza gdy brało się prowizję od obu stron).
          Wystarczy policzyć.

          2. I dlatego coraz więcej osób nie korzysta z usług agencji.

          3. Nie o spadek cen chodzi. Moim zdaniem warto zapłacić te kilka % od DOBRZE
          WYKONANEJ USŁUGI. Gdy pośrednik:
          - WIE co ma w swojej bazie,
          - nie próbuje mi wcisnąć czegoś czego nie chcę (a on ma na zbyciu),
          - sprawdzi stan prawny i techniczny nieruchomości przed wrzuceniem jej do bazy,
          - nie łapie byle czego, byle tylko zgarnąć prowizję,
          - itd.

          4. Większa konkurencja na rynku podniesie jakość usług. Tak jest z każdym zawodem.
    • Gość: MonX Komunizmu ciąg dalszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 12:08
      To ma być złagodzenie przepisów?
      Roczne wypowiedzenie? Bo pan Menel wraz z czwórką dzieci musi mieć
      czas na to, żeby wytrzeźwieć i zastanowić się, pod którym mostem
      chce mieszkać?
      Dwa miesiące muszę czekać, aby móc łaskawie przypomnieć panu
      menelowi, że powinien mi coś zapłacić?
      Gdzie my żyjemy, do k. nędzy...
    • Gość: włodek Nie było by problemu gdyby istniała tylko państwow IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 12:20
      własność budynków wielorodzinnych. Prywatna własność powinna dotyczyć tylko i
      wyłącznie budynków jednorodzinnych. Dach nad głową i wyżywienie - to nie luksusy
      w XXI w. To powinien mieć zapewnione każdy. Dorabiać się szanowne burżujstwo
      można na innych rzeczach.
      • Gość: MonX Głos menela spod budki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 12:30
        "Dach nad głową i wyżywienie - to nie luksusy w XXI w. To powinien
        mieć zapewnione każdy."
        Jakie to proste! Ja burżuj mam zapier.. w pracy po 16 godzin, tracić
        zdrowie, a ty z kolegami będziecie sobie popijać piwko. A dobry rząd
        zabierze mi kasę i da wam, bo przecież wam się należy mieszkanko i
        jedzonko i zasiłek na piwko.
        • Gość: włodek A kto ci każe zasuwać po 16 godz.? IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 12:39
          Obudź się dzieciaku, bo może być za późno. Mamy XXI w. a nie XIX w. Człowiek
          wydajnie może pracować do 6 godz. dziennie. Przy tak rozwiniętej technice praca
          ponad te 6÷8 godz. dziennie (5 dni w tygodniu) jest zupełnie zbędna, służy tylko
          nabijaniu kabzy grupie posiadaczy a na tym chyba nikomu nie zależy?
          • d_ost Re: A kto ci każe zasuwać po 16 godz.? 16.12.09, 12:48
            Gość portalu: włodek napisał(a):

            > Obudź się dzieciaku, bo może być za późno. Mamy XXI w. a nie XIX
            w. Człowiek
            > wydajnie może pracować do 6 godz. dziennie. Przy tak rozwiniętej
            technice praca
            > ponad te 6÷8 godz. dziennie (5 dni w tygodniu) jest zupełnie
            zbędna, służy tylk
            > o
            > nabijaniu kabzy grupie posiadaczy a na tym chyba nikomu nie zależy?

            Widzisz, my głupi ludzie niestety nie mamy czasu na czytanie Marksa
            w takich ilościach, w jakich Ty go przyswajasz.
            Do pracy po 16h zmusza nas to, że chcemy, żeby nasze dzieci
            mieszkały w przyzwoitych warunkach, chodziły dobrze ubrane i
            odżywione. I to wszystko chcemy robić za swoje pieniądze, a nie jak
            Ty tupać nogą, że nam się to należy tylko dlatego, że jest XXI. Bo
            jak wszyscy będą mieć takie podejście jak Ty, to nie będzie komu na
            te jedynie słuszne przywileje zarabiać. Weź pod uwagę to, że cała
            pomoc społeczna i inne wydatki państwa możliwe są tylko dlatego, że
            są też takie łosie, które pracują po 16h i płacą skandalicznie
            wysokie podatki. Jak już więc chcesz o coś prosić skarb państwa,
            niech Ci kupi one way ticket na Kubę. Pozdrowienia dla Fidela.
            • Gość: włodek Czy to aby są twoje pieniądze? IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 13:07
              A nie zabrane np. bezrobotnemu , który nie ma pracy bo ty ją mu zabierasz
              pracując 2 razy więcej? Gdyby nie twoja pazerność i chciwość ta osoba miałaby
              pracę i nie musiałaby wyciągać ręki po zasiłek. Korzyść byłaby większa niż twój
              16 godz. kierat. I nie przekonuj mnie do swoich niby racji bo jej nie masz.
              • Gość: ziutex Re: Czy to aby są twoje pieniądze? IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 13:20
                Jak można komuś zabrać pracę??? Bo ma się lepsze kwalifikacje? Doświadczenie
                zawodowe, wykształcenie, dodatkowe umiejętności? Czy to jest zbrodnia, że ktoś
                umie i CHCE pracować???
                • Gość: włodek Nie ma ludzi niezastąpionych , są tylko pazerni IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 13:52
                  zajmujący 2 etaty zamiast jednego. Pamiętaj o tym, bo widzę żeś młody i jeszcze
                  zielony. Pamiętaj życie prawdziwą szkołą jest, a ono jeszcze ciebie wiele nauczy
                  , w tym szacunku i zrozumienia dla drugiego człowieka, i tego że będziesz
                  widział więcej niż tylko własne potrzeby. A takie odruchy jak akcje
                  przedświąteczne i zbieranie datków po hipermarketach by zrobić paczki na święta
                  są kpiną dla ludzi potrzebujących i próbą wymazania winy darczyńców.
                  • Gość: ziutex są fachowcy których trudno zastąpić IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 14:22
                    Z zasady nie odpowiadam na takie posty, ale zrobię wyjątek.

                    Tak - życie jest szkołą i wielu rzeczy uczy. M.in. tego, że "umiesz liczyć -
                    licz na siebie". "Ucz się i pracuj". "Jeśli nie możesz znaleźć pracy - wyjedź do
                    innego miasta/kraju". "Weź odpowiedzialność za własne życie".

                    Próbą wymazania winy darczyńców? Bo pracują? Bo nie wyciągają ręki po cudze?

                    Ludziom ciężko pracującym należy się szacunek.

                    I nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych. Są piekarze/ fryzjerzy/ lekarze/
                    lakiernicy/ adwokaci/ księgowi/ mechanicy - których trudno zastąpić innymi. Ot,
                    ludzie z powołaniem.

                    I tak na marginesie - jestem kobietą.
                    • Gość: włodek Jesteś w błędzie i przekonasz się o tym ... IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 20:15
                      Wszystkie osoby i ich profesje (wymienione przez ciebie) są do zastąpienia,
                      piekarz-przez drugiego piekarza, fryzjer-przez drugiego fryzjera itd.

                      "Próbą wymazania winy darczyńców? Bo pracują? Bo nie wyciągają ręki po cudze?"
                      Nie zrozumiałaś, pomyśl jeszcze raz.

                      I zapamiętaj, życia nie można traktować jak dżungli (a mam wrażenie, że tego
                      nauczyła ciebie szkoła i medialna papka ostatniego 20-lecia).
                • mara571 do ziutex (owej, albo owny) 16.12.09, 21:50
                  prace mozna zabrac.
                  Odkad po firmach w calym swiecie kraza doradcy z wielkich korporacji takich jak
                  Mckinsay odbywa sie zabieranie pracy ludziom, ktorzy w firmach sa potrzebni. I
                  to w imie zwiekszenia zyskow nawet za cene obnizenia jakosci produktow.
                  W kalkulacjach tych firm znajdziesz obliczenia, ile osob mozna zwolnic i
                  zastapic to przez prace w nadgodzinach pozostawionej zalogi.
                  Skutki spoleczne takich porad i nastepujacych po nich decyzji sa oplakane.
                  Bezrobocie rosnie w calym pierwszym swiecie, a realne zarobki jeszcze
                  pracujacych spadaja przez zwiekszanie podatkow i skladek na fundusze socjalne.

      • Gość: ziutex Re: Nie było by problemu gdyby istniała tylko pań IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 12:40
        Hola hola.
        Czemu prywatna własność powinna dotyczyć tylko budynków jednorodzinnych? Jeśli
        chcę wynająć od kogoś mieszkanie, to zwisa mi kto jest właścicielem kamienicy.
        Ważna jest tylko relacja standardu mieszkania/lokalizacji - do ceny.
        Jak mi dana relacja nie odpowiada, to się wyprowadzam gdzie indziej.
        To się nazywa wolny rynek.

        Btw - z doświadczenia wiemy, że coś co jest państwowe - jest traktowane jak
        niczyje. Właściciel (państwo) nie dba o stan swojego majątku. Odpowiedzialność
        jest zbyt rozmyta.
      • d_ost Re: Nie było by problemu gdyby istniała tylko pań 16.12.09, 12:41
        Gość portalu: włodek napisał(a):

        > własność budynków wielorodzinnych. Prywatna własność powinna
        dotyczyć tylko i
        > wyłącznie budynków jednorodzinnych. Dach nad głową i wyżywienie -
        to nie luksus
        > y
        > w XXI w. To powinien mieć zapewnione każdy. Dorabiać się szanowne
        burżujstwo
        > można na innych rzeczach.

        To przecież już tak było: za PRL. Każdy miał gdzie mieszkać. Czasem
        z inną rodziną w tym samym mieszkaniu, czasem ze wspólnym kiblem na
        zewnątrz, zawsze zapusczone, nieremontowane, bo jak coś należy do
        wszystkich, to jest niczyje. Co widać np. po losach nowoczesnego
        bloku komunalnego na Piaskowej. Fajny, nowoczesny, a ciągle
        dewastowany, śmieci zajebiści, pewnie Tobie podobni, lokatorzy
        wyrzucają na korytarz, bo do komory śmieciowej za daleko. Podpalane
        windy, wycieraczki.

        Jak kiedyś państwo będzie tak bogate, żeby podobnym Tobie nierobom
        móc za te państwowe pieniądze wybodwać chałupę - bez konieczności
        odbierania prywatnej własności jak zrobiła to władza ludowa dekretem
        bieruta lub bez konieczności dowalania podatków 60% tym, którzy -
        frajerzy - postanowili ciężko pracować zamiast tak jak Ty łapę
        wyciągać - nie mam nic przeciwko. Tylko zaraz się okaże, że to
        wszystko niszczeje. Tak jak teraz tam, gdzie kamienice są własnością
        miasta - zero remontów od dekad, zaległości w płaceniu i tak
        śmiesznego czynszu idące w setki tysięcy złotych.

        Chcesz mieszkać za darmo, nic nie robiąc, nie pracując, jedź do Chin
        czy Korei Płn. Albo na Kubę, tam klimat cieplejszy.
      • Gość: ziut Re: Nie było by problemu gdyby istniała tylko pań IP: 85.222.87.* 17.12.09, 20:14
        Ależ Włodku, te luksusy są zapewnione przez państwo w XXI w. Możesz w każdej
        chwili iść sobie mieszkać pod mostem, pod drzewem (latem pod liściastym zimą pod
        iglastym) i masz dach nad głową zapewniony. Jak chcesz lepszy to już się musisz
        w burżuja przeobrazić. Życzę powodzenia w wyborach życiowych ale nie licz nigdy
        jak będziesz gdzieś w przejściu żebrał grosze, że cokolwiek wrzucę do puszki.
        Nigdy nie wrzucam. Taki to już brutalny świat, i nie mam w związku z tym żadnych
        wyrzutów sumienia ani poczucia winy, a gdyby wszyscy tak robili bardzo szybko
        zredukowałoby się bezrobocie. Gdyby jeszcze opiekę społeczną zlikwidować to i
        patologia by wyginęła w naturalny sposób.
    • igorbn Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... 16.12.09, 12:33
      Ostatnia, szeroko komentowana, prowokacja dziennikarki GW, obnażyła
      choć trochę sytuację na rynku pośredników. Wprawdzie dotyczyła ona
      rynku stołecznego, jednak jest to rynek bodaj najbardziej "dojrzały"
      z uwagi na jego wielkość.

      Czy z efektów tej akcji ktoś (branża) wyciągną wnioski. Na razie nie
      widać/słychać żadnych ruchów w tym kierunku. Tymczasem broni się
      istniejących ograniczeń w dostępie do zawodu. W imię czego?

      Dotychczasowe zasady dostępu mają wiele mankamentów. Nie jest jednak
      pewne, czy sytuację polepszy całkowite zniesienie barier.
      Będzie "wolna amerykanka", tym czasem zakup mieszkania, to nie jest
      kupno roweru czy nawet samochodu. Tutaj pośrednik powinien budzić u
      klienta zaufanie, a nie zażenowanie .

      O dobrych praktykach biznesowych:
      DOBRAPRAKTYKA.PL
      • d_ost Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny 16.12.09, 12:43
        igorbn napisał:

        > Ostatnia, szeroko komentowana, prowokacja dziennikarki GW,
        obnażyła
        > choć trochę sytuację na rynku pośredników.

        możesz podrzucić jakiegoś linka z info o co chodziło z tą
        prowokacją? Dzięki.
        • Gość: ziutex Re: Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatny IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 13:16
          wyborcza.pl/1,75480,7292382,Aaaaaby_sprzedac_mieszkanie.html
    • w.i.l Gronkiewicz Waltz podwyższyła opłaty za 16.12.09, 13:01
      uzytkowanie wieczyste o 1000%.
      No to dopuszczalna podwyżka w kolejnym roku wyniesie 50% od tych
      1000%.
    • Gość: makary Ceny dobrych mieszkań w 2010 r. będą rosnąć IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 13:11
      W rp ciekawy wywiad z fachowcem od nieruchomości, z Jarosławem Szanajcą,
      prezesem Domu Development i Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Warto
      przeczytać bo człowiek ciekawie mówi.

      www.rp.pl/artykul/8,406628_Ceny_dobrych_mieszkan_w_2010_r__beda_rosnac.html
      • Gość: ziutex nadzieja zawsze umiera ostatnia :) IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.09, 13:25
        j.w.
      • mara571 nareszcie wiemy, gdzie pracujesz makary 16.12.09, 20:32
        • Gość: makary A nie muszę się ukrywać, jestem z branży. IP: *.bialystok.vectranet.pl 16.12.09, 21:01
          Czy to źle?
          • mara571 trzeba ci policzyc na plus 16.12.09, 21:32
            to taki Zbylut opowiada glupoty uzywaja jeszcze kilku nickow.
            Wywiad z Szanajca przeczytalam. Typowy PR. Specjalista to on moze jest, ale od
            robienia pieniedzy na glupocie ludzkiej.
            A dziw bierze, ze ludzie sie jeszcze na to napieraja.
            Saska Kepa, ktory jest w rzeczywistosci Kepa Goclawska jest nastepnym takim
            chwytem marketingowym. I co jest najgorsze nadal buduje tam wiezowce, ktorych w
            Europie nikt juz nie buduje z prostej przyczyny:
            takie mieszkania sa nie do sprzedania.
            Szczytem bezczelnosci jest tez stwierdzenie pana Sz., ze oni wiedza, czego rynek
            oczekuje.
            Polecam ci wizyte w aglomeracji katowickiej, bo tam sie buduje to czego naprawde
            rynek potrzebuje: niskie domy z kilkoma mieszkaniami, szeregowce i domki.
            W wiezowcu nic sie nie sprzedaje.
            I taka jest przyszlosc takze w Warszawie.Jak sie skonczy i to wkrotce ten naplyw
            do Warszawy.
    • Gość: A.N. Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... IP: *.acn.waw.pl 18.12.09, 11:39
      Nawet Kodeks cywilny mówi, że właściciel może dysponować własnością, a w
      szczególności czerpać z niej pożytki, zgodnie z jej gospodarczym
      przeznaczeniem! Przeznaczeniem kamienic czynszowych jest wynajem i to nie
      wynajem doraźny. Co więcej oczywiście niezgodne z Konstytucją RP jest
      zaniechanie legislacyjne, które polega na nie uchwaleniu ustawy
      reprywatyzacyjnej. Dla przykładu na Słowacji właściciele dostają rekompensaty
      finansowe od państwa, które pozbawiło ich własności po wojnie. To nie
      lokatorzy pozbawili przodków spadkobierców ich własności, z resztą własności
      powojennych ruin, a nie budynków. To państwo to zrobiło i dlatego nie można
      zrzucić odpowiedzialności na najbiedniejszych, czyli lokatorów komunalnych. To
      skończy się w Strasburgu.I to pewną wygraną. I dobrze o tym wiecie. Nie
      szczujcie na lokatorów. Oni mają prawa nabyte. Gmina podpisała z nimi umowy na
      czas nieokreślony. W art. 4 Ustawy o ochronie praw lokatorów, która chroni
      prawo człowieka do dachu nad głową, jest napisane, że gmina zaspokaja potrzeby
      mieszkaniowe najbiedniejszych rodzin. Ci ludzie dzisiaj muszą płacić po 1500
      złotych czynszu, mając 900 złotych emerytury. Kto im wypłaca emeryturę, która
      nie starcza na zapłacenie czynszu? Co z art. 25 Powszechnej deklaracji Praw
      człowieka? Podpisaliśmy się kiedyś pod takim dokumentem? Co z prawem do
      godziwej zapłaty, skoro płaca minimalna nie starcza nawet na zapłacenie
      czynszu? A kto ustala wysokość płacy minimalnej? Kto więc spowodował
      bezdomność tych osób, które znalazły się w zasobach zreprywatyzowanych( bo już
      takie sytuacje istnieją). Prawa majątkowe o innym charakterze niż własność są
      chronione konstytucyjnie w Polsce. Także prawo tych, których nie stać na
      wynajem na wolnym rynku. Ich prawo do mieszkania ma być realizowane przez
      gminę, która podpisała z lokatorami komunalnymi umowy najmu na mieszkanie z
      czynszem regulowanym,z resztą regulowanym przez władzę, która pochodzi z
      wyboru, a więc może być nie wybrana, gdyby czynsze były za wysokie oraz z
      władzą, której działania podlegają kontroli sądów. Teraz oni wylatują z tych
      mieszkań. A chodzi tutaj głównie o emerytów i rencistów, którzy wprost z
      Konstytucji wywodzą swoje prawo do otoczenia ich opieka przez RP. Wycofujecie
      się z zapisów Konstytucji i Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka? To
      powiedzcie to głośno i wprost.
    • Gość: Wander Lokator chroniony mniej. Rewolucja w prywatnych... IP: 188.33.82.* 21.01.10, 13:58
      nderW czasie wojny Hitler pozbywał się tych,którzy byli niewygodni,teraz nasi
      rządzący pozbywają się też takich,czyli najemców oddanych lub sprzedanych
      kamienic.Większość tych ludzi to osoby w wieku poprodukcyjnym,które już nie
      dostaną kredytu,ani nawet nie stać je żeby wynająć na wolnym rynku.Dlatego mam
      propozycje dla tych,którzy wymyślają te mądre ustawy,żeby uruchomić
      krematorium w Auschwitz i metodą Hitlera wyeliminować tych,którzy sprawiają
      same problemy naszym rządzącym elitom.PAMIĘTAJMY O WYBORACH oni też wtedy o
      nas sobie przypomną.Mam 63 lata a więc krematorium.Pozdrawiam
Pełna wersja