Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lideró...

IP: *.centertel.pl 30.12.09, 09:20
chce mi się śmiać, ale to właśnie mówił Tusk parę miesięcy temu, a
ludzie się pukali w czoło. teraz dopiero będzie chodził jak paw.
    • Gość: miki To w POlsce wzrośnie bezrobocie IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 09:22
      i koniec ze wzrostem PKB.... koniec marzeń a tak fajnie było w 2009 r. na
      "krzywy ryj"
    • terion Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide 30.12.09, 09:31
      I miliardy Euro któe wydali na dopłaty poszły w piach..
      Tak to jest, jak rząd decyduje na co masz wydać swoje pieniądze.
      • Gość: as Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.12.09, 11:28
        terion napisał:

        > I miliardy Euro któe wydali na dopłaty poszły w piach..
        > Tak to jest, jak rząd decyduje na co masz wydać swoje pieniądze.

        dlaczego w piach ? Jezeli kilkadziesiat tysiecy ludzi mialo przez
        rok prace, to przeciez nic zlego. Zasilki dla bezrobotnych i pomoc
        socjalna tez jest dofinasowywana z budzetu. Wiec co lepiej
        dofinansowywac ? Prace czy bezrobocie ?

        A zamykanie salonow samochodowych zaczelo sie juz na dlugo przed
        kryzysem finansowym. Mozliwosc porownywania cen w internecie i
        mozliwosc stosunkowo latwego zakupu tanszych samochodow w innych
        krajach unijnych (tzw. reimporty) spowodowaly gwaltowny spadek marz
        u sprzedawcow. Mniejsze salony, gdzie sprzedawano po kilka aut
        miesiecznie, z samej sprzedazy prostu nie mogly wyzyc. To tak samo
        jak w calej branzy handlowej, gdzie w miejsce malych sklepikow
        pojawiaja sie duze sieci handlowe.

        • terion Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide 30.12.09, 12:05
          > dlaczego w piach ? Jezeli kilkadziesiat tysiecy ludzi mialo przez
          rok prace, to przeciez nic zlego.

          Za jaką cenę? To było lekarstwo na zasadzie "stłucz termometr, nie będzie gorączki". Myślisz, że podatnicy nie wydaliby tych pieniędzy lepiej niż rząd? Przecież dopłata do dowolnej branży odbywa się kosztem wszystkich pozostałych, więc jaki był sens takiego działania w tym przypadku skoro i tak było wiadomo, że to tylko przedłużanie agonii? Ludzie i tak będa musieli znaleść nową pracę, a parę mld Euro już zostało zabrane podatnikom.
          • Gość: as Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.12.09, 14:14
            tak jak juz napisalem: tylko w tym roku budzet niemiecki doklada do
            budzetu urzedu pracy ok. 15 miliardow euro, a miliardy na pomoc
            socjalna sa w calosci wykladane z kasy miast. Jezeli byloby wiecej
            bezrobotnych, czyli wiecej odbiorcow zasilkow, dofinansowanie
            funduszy na zasilki musialoby by byc jeszcze wieksze. Jako podatnik
            wole dokladac do tych, ktorzy pracuja, niz do tych ktorzy pracy nie
            maja. A to , ze nie jest to wolny rynek, malo mnie obchodzi.
            Rozwalenie przemyslu przez zamykanie fabryk doprowadzi do jeszcze
            wiekszych problemow, bo odbudowac sie tego przy dzisiejszej
            globalizacji juz nie da. Konkurecja na swiecie jest tak duza, ze
            zamkniecie kilku fabryk np. w Niemczech moze byc natychmiast
            zrekompensowane produkcja w innym kraju. I panstwa, ktore pompuja
            pieniadze w swoj przemysl, dobrze o tym wiedza, dlaczego to robia -
            przegra ten, kto pierwszy zlikwiduje swoje fabryki. Przykladem jest
            upadek znaczenia gospodarczego Wlk. Brytanii, w ktorej przemysl
            wytwarza juz tylko niecale 15 proc. PNB., a reszta w duzej czesci
            opiera sie na jakichs wirtualnych przekretach finansowych i innych
            uslugach (w Niemczech przemysl wytwarza jeszcze prawie 40 proc PNB).
            Wiec nie bez powodu Amerykanie wpompowali w bankruta GM juz
            dziesiatki miliradow, a Chinczycy jeszcze wiekszymi kwotami z
            budzetu staraja sie pobudzic wewnetrzna konsumpcje, dla ratowania
            swoich producentow. Dobrodziejstwa rzekomo plynace z przejscia z
            gospodarki opartej na przemysle do gospodarki opartej na uslugach,
            to zwykle mydlenie oczu. Zarabiaja na tym moze swiatowe koncerny,
            ale przecietni ludzie tylko na tym traca.
            • terion Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide 30.12.09, 21:44
              1. Dopłaty były do samochodów wszystkich marek, nie tylko Niemieckich.

              2. Kasa poszła na marne, bo Ci którzy mieli być zwolnieni w zeszłym roku, zamiast szukać pracy, żyli z dopłat. A z artykułu wynika, że i tak zostaną zwolnieni w tym roku tyle, że kasa już przepadła.

              3. Na jakiej podstawie podejmowana jest decyzja, że kosztem jednych branż finansuje się inne? Czemu w Polsce dotuje się budownictwo, a w Niemczech przemysł samochodowy? Dlaczego nie przemysł chemiczny, drewniany lub IT?

              4. Podatnicy kasę przeznaczoną na dotacje również wydaliby, tyle że na produkty, które chcą, a nie akurat te które rząd im finansuje. To nie jest tak, że kasa nie wydana przez rząd znika z obiegu. Wydaje ją po prostu ktoś inny, śmiem twierdzić, że bardziej racjonalnie.
    • Gość: miki W 2010 roku rynek motoryzacyjny może się zmniejszy IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 09:32
      ".... W najbardziej pesymistycznych scenariuszach sprzedaż nowych samochodów
      może zmniejszyć się w 2010 roku nawet o 40 proc. Jedyna nadzieja w firmach,
      które może w końcu zaczną wymieniać auta.

      Sprzedawcy nowych samochodów już teraz zaczynają przygotowania do trudnego roku.

      – Sprzedaż spadnie o 40 proc. Już zwalniam ludzi i szukam nowych źródeł dochodu
      – mówi Tadeusz Szewczyk, szef firmy Szewczyk, jednego z najbardziej znanych w
      Polsce dealerów.
      Według niego sprzedawcom źle rokuje przede wszystkim zatrzymanie reeksportu
      samochodów, który był znacznie wyższy, niż wynika to z oficjalnego zestawienia
      statystyk sprzedaży raportowanej przez importerów z faktycznymi rejestracjami
      samochodów według Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. To porównywanie
      wykazuje różnicę na poziomie 15–17 proc. Jak twierdzi Tadeusz Szewczyk, dealerzy
      – nie chcąc narażać się na sankcje ze strony importerów – przed wysłaniem
      samochodów na Zachód najpierw je rejestrowali u nas w kraju, co zawyżyło
      tegoroczne – i tak kiepskie – statystyki.
      Robili tak, gdyż w myśl obowiązujących przepisów mogą sprzedawać samochody tylko
      ostatecznym klientom, tymczasem to nie oni kupowali u nich najwięcej aut.
      Najwięcej sztuk kupowali pośrednicy, którzy korzystali z boomu na nowe wozy
      wywołanego przez rządowe dopłaty.

      Według Witolda Nowickiego, dyrektora handlowego Toyota Motor Poland, tzw.
      jednodniowe rejestracje tak zamazały faktyczny obraz polskiego rynku
      motoryzacyjnego w tym roku, że trudno nawet prognozować, jak będzie on wyglądał
      w 2010 roku.

      Na pewno jednak nie będzie różowo.
      ....
      – Część firm wstrzymała wymianę obecnej floty i odczuwa już wysokie koszty
      eksploatacji, jakie pojawiają się przy wysokich przebiegach oraz po
      trzech–czterech latach użytkowania. Także realizacja odsuniętych w czasie
      inwestycji klientów wymaga odświeżenia floty lub zamawiania nowych pojazdów –
      mówi Ireneusz Tymiński.

      Ich zapał studzi jednak Tadeusz Szewczyk.

      – Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z firmami leasingowymi. Nie będzie żadnej
      akcji zakupowej – mówi kategorycznie Tadeusz Szewczyk... "

      Autor: Cezary Pytlos
      Artykuły z: Dziennik Gazeta Prawna

      Czyli król jest nagi panie premierze Tusk, działanie na "krzywy ryj" za
      pieniadze innych dobiegło końca.
      • imw a serwis starych samochodów? 30.12.09, 09:41
        toż to studnia bez dna...
        • Gość: gość Re: a serwis starych samochodów? IP: *.stk.vectranet.pl 30.12.09, 10:42
          a pojedziesz po gwarancji do toyoty? ja musiałem jeździć na gwarancji - dobrze , że tylko dwa lata bo potem pogoniłem gnijącego dziada! człowieku tam za wymianę oleju ( bo do tego sprowadzał się przegląd na 15000 płaciłem prawie 400pln (3litry i filtr) a suma przeglądów na 45 000 przejechane zbliżyła się do 2000pln !!! i to w 2002 roku za litrowego yarisa! drogi zakup , drogi serwis i do tego upierdliwie częsty. w citroenie za obsługę auta na dystansie 50000km zapłaciłem raptem 370 pln!!!
          • imw to niech obniżą ceny go rozsądnego poziomu... 30.12.09, 10:58
            czy ja mam im zrobić plan działania?
      • Gość: z Re: W 2010 roku rynek motoryzacyjny może się zmni IP: 217.98.20.* 30.12.09, 10:01
        Mikuś, gospodarczy guru, pewnie zaraz nam podpowie jakąś złotą
        receptę, prawda? Może wpompować w polską gospodarkę jakieś miliardy
        euro? Najlepiej te, których nie mamy - wystarczy je "gdzieś"
        pożyczyć, a o spłatę niech się martwią kolejne rządy, prawda miki? ;P
        • Gość: miki Stwierdzam fakt, misiu, cuda się kończą IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 10:31
          a ty z pretensjami. Przez cały 2009 karmiono nas PRową papką jak to nasz
          przemysł motoryzacyjny oparł się kryzysowi i produkuje pełną parą nie
          korzystając z pomocy. A jaka była prawda? Czym teraz będą się chwalić?

          A rząd już wystarczająco narobił długów, więc twoja propozycja jest nie do
          przyjęcia.
          • terion Re: Stwierdzam fakt, misiu, cuda się kończą 30.12.09, 11:13
            > jak to nasz przemysł motoryzacyjny oparł się kryzysowi i produkuje pełną parą nie korzystając z pomocy. A jaka była prawda?

            No właśnie, jaka?
            Przemysł korzystał z pomocy, która wywalili naiwni Niemcy. Lepiej nie widzę. Jak dla mnie postawa Donaldu Tusku w tym wypadku to majstersztyk: dopłaty są bez sensu, chyba, że dopłacają nam inni, myśląc, że pomagają sobie.
            Jakich lepszych dowodów trzeba, żeby pokazać, że dopłaty w takich sytuacjach są bez sensu?
            • Gość: miki Czytajcie ze zrozumieniem, nasze cuda zawdzięczamy IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 11:25
              innym i to chcę zaakcentować. Jestem przeciwny WSZELKIM DOPŁATOM I DOTACJOM .
              Chodzi mi o obalenie mitu o super sytuacji gospodarczej Polski ...
              • Gość: z mikuś, masz nie tylko problemy z czytaniem IP: 217.98.20.* 30.12.09, 11:54
                ze zrozumieniem, ale także z logicznym rozumowaniem i
                interpretowaniem suchych faktów i danych.
                Na tle innych gospodarek w Europie nasza sytuacja wygląda naprawdę
                co najmniej nieźle, chociaż potrzebna jest b. pilna reforma finansów
                publicznych. Ćwierkają o tym wszystkie wróbelki, nie trzeba być
                wielkim guru, wystarczy posłuchać co mówią eksperci od finansów i
                gospodarki.
                Nie wiem o co masz pretensje do rządu Tuska? Że rodzimy przemysł
                motoryzacyjny wykorzystał sytuację np. w Niemczech i sprzedał swoją
                produkcję w ramach tamtejszych rządowych dopłat do nowych
                samochodów? Czy ty się aby dobrze czujesz, misiu-pysiu? ;P
                • Gość: miki Idź do lustra i zobacz czy masz głowę czy tylko IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 13:00
                  zgrubienie szyjne.

                  Pretensje mam o samozachwyt nad sobą naszego rządu. Chodzi o odrobinę uczciwości
                  i honoru by powiedzieć :
                  "dobre wyniki przemysłu motoryzacyjnego w POlsce w 2009 r. zawdzięczamy pakietom
                  stabilizacyjnym innych państw, skorzystaliśmy na tym , bez tych pakietów byłoby
                  tragicznie".
    • Gość: be3 a Tusk to już wcześniej mówił to go wyśmiali... IP: *.pzu.pl 30.12.09, 10:15
      dobrze ze w polsce tego nie wprowadzili :)
    • wedry Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lideró... 30.12.09, 10:34
      I dobrze im tak.
      • 5p-factory Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide 30.12.09, 10:50
        trochę im dobrze a trochę niedobrze.
        znaczy to tylko tyle, że kryzys w europie wcale sie nie skończył i w 2010 niemcy
        mogą mieć znowu cieniutko z finansami...
        a jak niemiecki przemysł zbrojeniowy który w w czasie pokoju produkuje zamiast
        czołgów i samolotów piękne samochody - nie będzie miał gdzie tego opychać - to
        znowu powstanie łańcuszek zalezności... i dotknie pośrednio inne kraje - nawet
        nas - polskich bidoków - co tylko potrafią narzekać i krytykować wszystko i
        wszystkich...
      • gonzor Re: Problemy niemieckiej motoryzacji. Obroty lide 30.12.09, 13:33
        Kolejny "mondry inaczej", Polska jako poddostawca rożnych samochodowych
        podzespołów odczuje to tak samo, a nawet bardziej niż Niemcy. Już przecież
        zamykane są zakłady wiązek kablowych, które robiły na rynek niemiecki. Ale wedry
        wie lepiej - z głupimi nie ma co dyskutować
    • Gość: pracownik salonu W Niemczech o 1/3, w Polsce o 40 % ... IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.09, 11:03
      szykują się zwolnienia w salonach samochodowych w POlsce. W naszym, już od
      lutego ... podobne redukcje będą w firmach produkcyjnych, przynajmniej tak szef
      mówił (ma kontakty)
      • Gość: Bogdan "opóźniła go w czasie.." - a może w przestrzeni ?? IP: *.prenet.pl 30.12.09, 11:16
    • j-50 Tego właśnie chciały pisiory 30.12.09, 11:39
      Bulić z podatniczych firmom priva - a potem leżeć i kwiczeć. Ja tę
      sytuację salonową u helmutów od razu zauważyłem jak zaczęli dobulać.
      Teraz salony będą musiały obniżać ceny.
    • lava71 doraźne akcje ... 30.12.09, 11:43
      Kończą się doraźne akcje rządowe, które miały za zadanie podtrzymywać
      koniunkturę do czasu "wyjścia z kryzysu". Niestety akcja pod tytułem "gaszenie
      ogniska benzyną" się nie powiodła.
    • Gość: egq Koszt produkcji Nissana Quashquai = 5 tys L= 22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.09, 11:55
      tys zl=dane od pracownika fabryki wykonującego kosztorys. Koszt auta
      w salonie 70 tys pln. 50 tys/70 tys = 70% marży. I to by było na
      tyle.
    • Gość: Hutch Nic z tego nie rozumiem IP: 94.254.207.* 30.12.09, 12:30
      Ale dlaczego się dziwią, że w przyszłym będzie cienko. Przecież to można było
      przewidzieć. Dzięki dopłatom w tym roku sprzedali więcej niż gdyby tych dopłat
      nie było. Czyli auta kupili ci nawet, którzy tego nie planowali. Może kupiliby
      za rok albo za dwa. A tak planowana sprzedaż na dwa, trzy lata do przodu
      została skonsumowana przez rok. To co może kurna następne dotacje? Może zmiana
      auta co rok? Przypomina mi to rolnika, który wyjątkowo dobre plony przeżarł
      myśląc, że co rok będzie miał takie same. A tu nieurodzaj i d...
    • caesar_pl mialo byc ponad 4 mln bezrobotnych 30.12.09, 16:09
      w Niemczech w koncowce tego roku.Tak przewidywaly niemieckie
      instytuty gospodarcze w czerwcu tego roku.
      de.reuters.com/article/economicsNews/idDEBEE55909520090610
      a jest...niecale 3,5 mln..
      de.statista.com/statistik/daten/studie/1319/umfrage/aktuelle-arbeitslosenzahl-in-deutschland-monatsdurchschnittswerte/
      mniej bezrobotnych niz w czerwcu,kiedy te dupki przepowiadaly ponad
      4 mln..he,he...
    • Gość: Jan Znow przekrecanie faktow. IP: *.unitymediagroup.de 30.12.09, 22:12
      W 2009 bedzie sprzedanych ok 3,8 mln aut,25% wiecej niz w 2008.
      www.automobil-blog.de/2009/12/02/vda-erwartet-mehr-neuzulassungen-fur-2009
      Czyli logiczne jest,ze bez szrotpremii sprzedaz spadnie...o prawie
      1/3 he,he...co w tym takiego tragicznego?Rynek wroci znow do
      normy.Robotnicy VW czy BMW nie beda juz musieli w soboty zapiepszac.
Pełna wersja