Dlaczego złoto jest coś warte?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.10, 11:14
A teraz pytanie. Gdyby z nieba do mojego ogródka spadł mały meteoryt ze złota,
czy mógł bym z nim pójść do skupu i sprzedać, czy nasz państwo by mi go
zabrało. Oczywiście chcąc być ze wszystkim zgodnie z prawem.
    • lava71 małoazjatycji król ... hihihihihi 04.01.10, 11:26
      redahtor się popisał. A może to jeszcze C2H5OH (z dużą domieszką CH3OH) nie
      wyparowało po Nowym Roku?
      Midas był królem Lidyjskim tak jak i Krezus ... zresztą. Państwo leżało w Azji
      Mniejszej.
      Król to głowa państwa a nie krainy geograficznej.
      • sorc108 Re: małoazjatycji król ... hihihihihi 04.01.10, 14:11
        No cóż. Chodziłem z Orlińskim do szkoły i widzę, że nic a nic się nie zmienił. Już w liceum był z niego "wielki intelektualista"...
        • Gość: bobik widze kolo, ze lubisz oceniac kolegow... IP: 92.4.126.* 08.01.10, 20:45
          ...kolejny naszoklasowy kakompleksieniec fuj
    • Gość: tret Dlaczego złoto jest coś warte? IP: 217.147.104.* 04.01.10, 11:33
      O ile inwestycja w złoto ma sens z powodów wymienionych w artykule -
      trwałość, podzielność, łatwą zbywalność - o tyle "okazje"
      inwestycyjne oferowane przez banki należałoby gruntownie przemyśleć.
      Otóż bank rzadko daje w zamian za zainwestowane pieniądze PRAWDZIWĄ
      sztabkę złota - wtedy jest OK ale to wersja dla bogatych.
      Najczęściej kupujemy jedynie certyfikat na złoto - papier, który
      mówi, że "bank ma nasze 0,3g" złota - i ten papier jest denominowany
      wg aktualnego kursu kruszca. Jeżeli zechcemy go wykupić - wykupimy,
      podobnie jak fizyczne złoto, jak kruszec. Tak mówi prospekt
      emisyjny. Oczywiście bank może sprzedać znacznie więcej
      certyfikatów, niż ma złota w praktyce - są więc papiery bez
      pokrycia. Póki jest dobrze, ludzie "na gwałt" nie wykupują, to jest
      dobrze. Do tego - jeśli bank ma dobrą kondycję finansową. Bo jeśli
      zaczyna upadać, bankrutuje, to klienci, którzy kupili w danym banku
      kruszec, prawdziwe złoto - zostają z tym złotem, ale mogą go
      sprzedać każdemu innemu podmiotowi. Ci, którzy kupili certyfikat na
      złoto, pozostają tylko z nic nie wartym papierem w ręku (no, może
      BFG pomoże). Poza tym certyfikat nie posiada cech wymienionych w
      artykule - trwałości, podzielności, łatwej zbywalności.
      Przemyślcie więc dobrze zanim umoczycie.
    • Gość: tret Re: Dlaczego złoto jest coś warte? IP: 217.147.104.* 04.01.10, 11:40
      O ile inwestycja w złoto ma sens z powodów wymienionych w artykule -
      trwałość, podzielność, łatwą zbywalność - o tyle "okazje"
      inwestycyjne oferowane przez banki należałoby gruntownie przemyśleć.
      Otóż bank rzadko daje w zamian za zainwestowane pieniądze PRAWDZIWĄ
      sztabkę złota - wtedy jest OK ale to wersja dla bogatych.
      Najczęściej kupujemy jedynie certyfikat na złoto - papier, który
      mówi, że "bank ma nasze 0,3g" złota - i ten papier jest denominowany
      wg aktualnego kursu kruszca. Jeżeli zechcemy go wykupić - wykupimy,
      podobnie jak fizyczne złoto, jak kruszec. Tak mówi prospekt
      emisyjny. Oczywiście bank może sprzedać znacznie więcej
      certyfikatów, niż ma złota w praktyce - są więc papiery bez
      pokrycia. Póki jest dobrze, ludzie "na gwałt" nie wykupują, to jest
      dobrze. Do tego - jeśli bank ma dobrą kondycję finansową. Bo jeśli
      zaczyna upadać, bankrutuje, to klienci, którzy kupili w danym banku
      kruszec, prawdziwe złoto - zostają z tym złotem, ale mogą go
      sprzedać każdemu innemu podmiotowi. Ci, którzy kupili certyfikat na
      złoto, pozostają tylko z nic nie wartym papierem w ręku (no, może
      BFG pomoże). Poza tym certyfikat nie posiada cech wymienionych w
      artykule - trwałości, podzielności, łatwej zbywalności.
      Przemyślcie więc dobrze zanim umoczycie.
      • Gość: tret2 wymoderują? IP: 217.147.104.* 04.01.10, 11:40
        O ile inwestycja w złoto ma sens z powodów wymienionych w artykule -
        trwałość, podzielność, łatwą zbywalność - o tyle "okazje"
        inwestycyjne oferowane przez banki należałoby gruntownie przemyśleć.
        Otóż bank rzadko daje w zamian za zainwestowane pieniądze PRAWDZIWĄ
        sztabkę złota - wtedy jest OK ale to wersja dla bogatych.
        Najczęściej kupujemy jedynie certyfikat na złoto - papier, który
        mówi, że "bank ma nasze 0,3g" złota - i ten papier jest denominowany
        wg aktualnego kursu kruszca. Jeżeli zechcemy go wykupić - wykupimy,
        podobnie jak fizyczne złoto, jak kruszec. Tak mówi prospekt
        emisyjny. Oczywiście bank może sprzedać znacznie więcej
        certyfikatów, niż ma złota w praktyce - są więc papiery bez
        pokrycia. Póki jest dobrze, ludzie "na gwałt" nie wykupują, to jest
        dobrze. Do tego - jeśli bank ma dobrą kondycję finansową. Bo jeśli
        zaczyna upadać, bankrutuje, to klienci, którzy kupili w danym banku
        kruszec, prawdziwe złoto - zostają z tym złotem, ale mogą go
        sprzedać każdemu innemu podmiotowi. Ci, którzy kupili certyfikat na
        złoto, pozostają tylko z nic nie wartym papierem w ręku (no, może
        BFG pomoże). Poza tym certyfikat nie posiada cech wymienionych w
        artykule - trwałości, podzielności, łatwej zbywalności.
        Przemyślcie więc dobrze zanim umoczycie.
    • Gość: maharadża no i narobili mi apetytu IP: *.centertel.pl 04.01.10, 11:44
      chyba sobie kupię jakąś sztabkę:)
      • psoldack Re: no i narobili mi apetytu 04.01.10, 12:26
        Dobra sztabka nie jest zła :) Najlepsza jest sztabka 10kg, wartość około 1,2 mln
        PLN. Jeśli się nie ma takich środków pozostają monety złote lub sztabki srebrne...
    • luni8 Dlaczego złoto jest coś warte? 04.01.10, 12:20
      Zwykła wierszówka jak widzę.
      Cały artykÓł można by skrócić do - "złoto jest drogie bo wszyscy tak uważają."
      • lexus_400 Re: Dlaczego złoto jest coś warte? 04.01.10, 20:50
        Kilka lat temu ludki placili po 10 klockow za metr kwadratowy
        mieszkania w bloku, ktorego nawet jeszcze nie zaczeto budowac :)
    • lehcyfer Dlaczego złoto jest coś warte? 04.01.10, 12:43
      dwagrosze.blogspot.com/2010/01/zote-udreki-redaktorow-gw.html
      Dobre podsumowanie artykułu
      • brocek_1 Re: Dlaczego złoto jest coś warte? 04.01.10, 13:41
        Juz sie mialem brac za pisanie no ale po tym linku juz nie czuje takiej potrzeby. Poza tym, dorzucac cos jeszcze do komentarza Cynika ? ;)
    • tksl pieniadz papierowy da sie podzielic na czesci 04.01.10, 14:55
      ja jednak
      twierdzę, że pieniądz papierowy da się podzielić na części - link
      www.allegro.pl/show_item.php?item=871986584
    • Gość: Manta Dziś IP: 87.118.84.* 05.01.10, 15:55
      Dziś najlepszym towarem jest cukier. Zarabia się więcej niż na złocie. I przez
      najbliższe 10 lat tak będzie. Żywność będzie przynosić nawet 1200% zysku.
      Dwanaście razy!
      Wiele osób dziś inwestuje w 1 groszowe monety. Łatwiej wejść niż w złoto , a
      przebitka już dziś jest 20%. Ułynnic też można przychodząc do banku. Ale po
      denominacji lub wejściu do euro będzie można przetopić. Oddać na złom. A teraz
      najciekawsze. Prosze zajrzeć na allegro i zobaczyc ile kosztuje woreczek 1 gr.
      z 2000 roku albo wcześniejszy. 1zł=114zł i więcej. Myślę, że nie trzeba
      niczego dopowiadać.
    • Gość: thinkFirst Dlaczego złoto jest nic niewarte? IP: 94.254.170.* 06.01.10, 00:21
      W krajach gdzie cały czas kobieta po rozwodzie musi odejść tylko z tym co ma
      na sobie, złoto ma duże znaczenie. W krajach orientu gdzie olbrzymią wagę
      przywiązuje się do prezentów i obdarowywania oblubienic złoto jest potrzebne,
      i tradycyjnie niezastąpione. W krajach o pragmatycznym podejściu inwestycje w
      złoto są oznaką paniki i nie mają uzasadnienia. Najbardziej sensowną
      inwestycją jest inwestycja w to co ma i będzie mieć wartość, a co jest
      niezbędne do życia. To o czym piszę to ziemia, woda, energia. Najlepszym
      nośnikiem energii przy okazji mający najmniejszą objętość są pierwiastki
      promieniotwórcze. Na pewno osoba prywatna nie może w to inwestować, ale
      Państwa i duże firmy energetyczne tak. Zawsze można je zamienić na energię,
      która zawsze będzie potrzebna. Złoto to bańka, ale pochodzący z krajów
      orientalnych przekonają się o tym jako ostatni.
    • Gość: liberał niezwykła historyczna przyczyna wartości złota: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 01:15
      Istnieje dość niezwykłe ale prawdziwe wyjaśnienie odwiecznej wysokiej wartości złota. Otóż od tysięcy lat złoto głównie na bliskim wschodzie było używane przez najzamożniejsze osobistości z pomocą "magów", alchemików i kapłanów do produkowania halucynogennego narkotyku który powodował u zażywającego arystokraty wrażenie bliskości i obcowania z bogiem/bogami a także prawdopodobnie inne niejasne dziś zjawiska psychiczne.

      Wtedy produkowano ów biały sypki narkotyk tylko ze złota, dlatego złoto był niesłychanie pożądane przez domy królewskie. Niestety z czasem pamięć o skomplikowanej procedurze się zatarła i nie wszystkie rody panujące w średniowiecznej i renesansowej Europie miały dostęp do tego narkotyku. Złoto wciąż było w cenie bo wiedziano że kiedyś alchemicy wreszcie znajdą zapomniany sposób na wytworzenie owej substancji. W Europie w średniowieczu nazywano ją kamieniem filozoficznym i nie wspominano nic o jej narkotycznych właściwościach, uważano że jest źródłem mądrości. A było to po prostu złoto pod postacią monoatomowego białego proszku.

      Sposób produkcji tej substancji zostało odkryty dopiero pod koniec XX wieku przez pewnego amerykanina nazwiskiem Hudson który przepis opatentował. Dziś specyfik ten nazywany jest po prostu białym proszkiem złota - white powder gold. Przy okazji badań naukowych odkryto też inne właściwości tego proszku które prawdopodobnie przed wiekami umożliwiły zburzenie Jerycha, budowę piramid w Egipcie, a także wznoszenie przez strzegących sekretu templariuszy budowli które wyprzedzają technologicznie budownictwo o 600 lat.

      Tradycja o wartości złota jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, ale warto wiedzieć że to szaleństwo ma już 5tys lat :-)

      Użyj Google by dowiedzieć się więcej, np.:
      Laurence Gardner "Potomkowie Dawida i Jezusa"
      • Gość: Lidka Re: niezwykła historyczna przyczyna wartości złot IP: 81.26.13.* 06.01.10, 08:17
        Zabrałabyś się lepiej do jakiejś roboty a nie ludziom bzdury do kwadratu
        wciskasz. "Monoatomowy proszek", no ludzie!
        • Gość: liberał Re: niezwykła historyczna przyczyna wartości złot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 01:22
          A radziłem uprzejmie: użyj Google. Widać zignorowałeś moją uprzejmość :-)
          • feliks.edmuntowicz Re: niezwykła historyczna przyczyna wartości złot 08.01.10, 16:55
            Gość portalu: liberał napisał(a):

            > A radziłem uprzejmie: użyj Google. Widać zignorowałeś moją
            uprzejmość :-)

            To, że reklamujesz bandę naciągaczy świadczy tylko gorzej o tobie.
            Małe buteleczki z białą zawiesiną po kilkadziesiąt dolarów za
            sztukę, które leczą wszystkie choroby, przedłużają życie i wzwód -
            nawet już się zdziwić trudno, po tych wszystkich zapperach,
            oberonach, kabałach czy nigeryjskich spamerach.

            W jednym masz rację: ta działalność ma co najmniej pięć tysięcy lat,
            a zapewne znacznie więcej.
            • Gość: liberał Re: niezwykła historyczna przyczyna wartości złot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 00:54
              > To, że reklamujesz bandę naciągaczy świadczy tylko gorzej o tobie.
              > Małe buteleczki z białą zawiesiną po kilkadziesiąt dolarów za
              > sztukę, które leczą wszystkie choroby, przedłużają życie i wzwód

              Zgadza się, to naciąganie naiwnych, bo ta substancja przyjmowana doustnie to
              tylko jakiś tam narkotyk a nie lekarstwo na wszystkie choroby.
              Ale jej zastosowania halucynogenne są najmniej ważne akurat w dzisiejszych czasach.
          • Gość: Vincent Re: niezwykła historyczna przyczyna wartości złot IP: *.mlociny.waw.pl 09.01.10, 10:42
            Użyj mózgu! Radzę uprzejmie...
    • kagan_pl Re: Dlaczego złoto jest coś warte? 07.01.10, 06:36
      1. Gdyby z nieba do twojego ogródka spadł mały meteoryt ze złota, to
      powinienes go stopic, odlac z niego jakies obraczki i co miesiac
      sprzedawac anonimowo, za gotowke, jedna czy dwie w skupie zlota.
      Bowiem chcąc być ze wszystkim zgodnie z prawem, to mialbys same
      klopoty
      ...
      2. Zloto to metal szlachetny, wiec ma realna wartosc.
      Znacznie wieksza niz kazdy inny metal, gdyz jest dosc unikalne i ma
      unikalne wlasciwosci fizykochemiczne. Ale nie ma ono az tak wysokiej
      wartosci, jak ja sugeruje jego obecna cena rynkowa. Rynek
      bowiem znieksztalca ceny (powoduje, ze relacje cen nie sa
      zgodne z relacjami wartosci), o czym, niestety, nie ucza nawet na
      studiach doktoranckich z ekonomii...
      lech.keller@gmail.com
      • Gość: liberał Re: Dlaczego złoto jest coś warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 18:47
        > Rynek bowiem znieksztalca ceny (powoduje, ze relacje cen nie sa
        zgodne z relacjami wartosci)

        To chyba najgłupsze zdanie jakie kiedykolwiek napisano :-)

        >o czym, niestety, nie ucza nawet na studiach doktoranckich z ekonomii...

        Nie bez powodu.
        • kagan_pl Re: Dlaczego złoto jest coś warte? 08.01.10, 10:07
          Rynek jest w praktyce zawsze manipulowany przez najsilniejszych
          graczy. Tzw. wolna konkurencja istnieje tylko na stronach
          podrecznikow dla I roku studiow...
    • Gość: nyh Re: Dlaczego złoto jest coś warte? IP: *.stk.vectranet.pl 07.01.10, 07:05
      Złoto ma taką samą wartość jak moje odchody, no może nawet moje odchody są więcej warte bo są jedyne w całej populacji świata i ich produkcja jest bardzo ograniczona w przeciwieństwie do złota. Człowiekowi do życia złoto jest nie potrzebne ale dla zaspokojenia własnej próżności już tak.
      • rydzyk_fizyk Re: Dlaczego złoto jest coś warte? 08.01.10, 10:44
        ale napisałeś to z komputera, do którego produkcji użyto pewnej
        ilości złota a nie twoich odchodów :)
        • feliks.edmuntowicz Re: Dlaczego złoto jest coś warte? 08.01.10, 15:39
          rydzyk_fizyk napisał:

          > ale napisałeś to z komputera, do którego produkcji użyto pewnej
          > ilości złota a nie twoich odchodów :)

          Komputer też do życia nie jest potrzebny (podobno).
    • Gość: izabela Bo podoba sie kobietą. IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.10, 12:58
      a wiadomo, że to baba rządzi chłopem.
    • jszania zlota sie nie je 08.01.10, 16:58
      1. co innego kiedy pieniadz papierowy straci wiarygodnosc i pojawi sie potrzeba zaistnienia innego pieniadza - czegos pewniejszego niz kawalki papieru, ktore mozna drukowac w dowolnych ilosciach

      2. co innego natomiast, kiedy pojawi sie kryzys tak gleboki, ze powszechnym problemem stanie sie unikniecie smierci glodowej oraz unikniecia zarzniecia przez innych glodnych.

      ad1. - kiedy pieniadz papierowy straci wiarygodnosc, ale system gospodardczy bedzie mniej wiecej ok, zloto w sposob naturalny stanie sie pieniadzem, powszechny stanie sie tez handel wymienny. zloto stwarza jednak trudnosci praktyczne:

      * skad wiadomo, ze zolty metal ktorym chca mi zaplacic za towar jest zlotem
      * zloto jest "za duzo" warte - ile mam zaplacic za 10kg kartofli - ziarenko zlota?
      * problem podzialu duzych kawalkow zlota na mniejsze
      * niebezpieczenstwo, ze zloto na skutek poglebienia sie kryzysu do poziomu 2, ulegnie gwaltownej inflacji. rozumiem ze entuzjaci zlota odpisza, ze nie ulegnie inflacji, ale proponuje glebsze zastanowienie sie nad ta kwestia.

      ad2. - uwierzcie mi entuzjasci, czlowiek naprawde nie trawi zlota. przez chwile obawialem sie wielkiego totalnego padu polaczonego z rozpadem struktur panstwa na jesieni 2008, ale mimo wielkiego gadania o koniecznosci zmian i ze po kryzysie nic nie pozostanie po staremu, wszystko pozostalo po staremu. NA SZCZESCIE i pisze tak mimo braku entuzjazmu dla obecnego systemu. glod to nie jest gra komputerowa.

      * zloto warto miec, ale po co je gromadzic w celu akurat zakupu zywnosci, skoro wspolczesnie w dowolnym sklepie sprzedadza dowolna ilosc zywnosci z pocalowaniem reki. trzeba sie tylko zastanowic co sie dobrze przez wiele lat przechowa. po za tym lista zakupow nie ogranicza sie do zywnosci, a np. zrodla ciepla?
      * w warunkach glodu zloto ulegnie inflacji. czlowiek bedzie wymieniac obraczke na bochenek chleba i jeszcze sie cieszyc, ze zrobil korzystna transakcje
      * w warunkach glodu wartosc zycia ulegnie inflacji
      * handel wymienny stanie się podstawą.
      * glowna waluta bedzie zywnosc i inne artykuly pierwszej potrzeby + bron.

      generalnie - posiadanie czegokolwiek nie zapewnia bezpieczenstwa ani w danej chwili ani na przyszlosc. przez wiele ostatnich lat ludzie sie przyzwyczaili, ze naturalna koleja rzeczy jest posiadanie coraz wiecej. trzeba miec jednak mozliwosci obrony tego co juz sie ma - jesli panstwo tego nie bedzie w stanie zapewnic, trzeba sie bedzie oprzec o lokalna spolecznosc. i dlatego np. lokalny milioner niech nie liczy ze lokalni biedacy beda go bezinteresownie bronic przed pozostalymi biedakami. stad miedzy innymi posiadanie ziemi samo w sobie nie zapewnia zdolnosci wyzywienia sie.
      • Gość: Kagan Re: zlota sie nie je IP: *.VIC.netspace.net.au 09.01.10, 08:36
        Otoz to.
        jszania napisał: posiadanie czegokolwiek nie zapewnia
        bezpieczenstwa ani w danej chwili ani na przyszlosc...

        - Stad gromadzenie bogactw materialnych ma sens tylko wtedy, gdy
        nie przewidujemy wiekszego kryzysu
        . Bo jak przjdzie naprawde
        powanzy kryzys, to nie zloto bedzie pozadane, a zywnosc, energia
        (opal, paliwo) i bron...
      • rydzyk_fizyk Re: zlota sie nie je 11.01.10, 10:51
        Cały ad 1 to wymienienie powodów dla którego złoto uznawane jest za
        pieniądz:

        -łatwo odróżnialne od innych metali poprzez swoje właściwości
        fizyczne - gęstość, twardość (patrz charakterystyczne próbowanie
        monet zębami). Złoto nadal możesz sprzedać w każdym miejscu świata -
        nadal jest akceptowane jako pieniądz.

        -podzielne - pomimo dokonania podziału zachowuje swoją wartość.
        Połówka przepiłowanej monety również zachowa wartość

        -jest zabezpieczeniem przeciwko inflacji - wartość złota utrzymuje
        się na względnie stałym poziomie od tysięcy lat

        Ad 2

        -posiadanie złota nie wyłącza możliwości gromadzenia zapasów
        (chociażby na wypadek śnieżycy :) ale to złoto przy małych
        rozmiarach pozwala przemieścić się ze sporym majątkiem.

        -"inflacja" o jakiej piszesz dotyczy skrajnych warunków - ale nawet
        wtedy nikt nie każe ci wymieniać całego złota na bochenek chleba.
        Poza tym lepiej wtedy mieć złoto niż nie mieć go wcale.

        -ciężko znaleźć równie dobry towar do handlu wymiennego i zarazem
        uniwersalny pieniądz niż metale szlachetne.
        • jszania Re: zlota sie nie je 11.01.10, 15:19
          rydzyk_fizyk napisał:

          > Cały ad 1 to wymienienie powodów dla którego złoto uznawane jest za
          > pieniądz:
          >
          > -łatwo odróżnialne od innych metali poprzez swoje właściwości
          > fizyczne - gęstość, twardość

          no, rzeczywiscie, zlota nie da sie sfałszowac

          >(patrz charakterystyczne próbowanie
          > monet zębami).

          nadgryzac to mozna bylo w sredniowieczu, kiedy nie znano tylu metod falszowania co teraz.

          >Złoto nadal możesz sprzedać w każdym miejscu świata -
          > nadal jest akceptowane jako pieniądz.

          mieszasz 2 pojecia - sprzedaz i pieniadz. po za tym obecnie zloto prawie nigdzie nie jest akceptowane jako pieniadz, co innego zlote monety.

          > -podzielne - pomimo dokonania podziału zachowuje swoją wartość.
          > Połówka przepiłowanej monety również zachowa wartość

          opilki tez zachowują wartosć? konkretna sytuacja - idziesz kupic worek ryzu, masz brylke zlota o odpowiedniej wielkosci. na miejscu okazuje sie, ze do kupienia jest tylko maly worek. co robisz, przegryzasz?

          > -jest zabezpieczeniem przeciwko inflacji - wartość złota utrzymuje
          > się na względnie stałym poziomie od tysięcy lat

          to nie do konca prawda. zlota przybywa, caly czas sie je wydobywa. oczywiscie to jest nieporownywalne z inflacja pieniadza papierowego.


          > Ad 2
          >
          > -posiadanie złota nie wyłącza możliwości gromadzenia zapasów
          > (chociażby na wypadek śnieżycy :) ale to złoto przy małych
          > rozmiarach pozwala przemieścić się ze sporym majątkiem.

          i dlatego napisalem, ze zloto warto miec

          > -"inflacja" o jakiej piszesz dotyczy skrajnych warunków -

          dotyczy warunkow ktore moga zaistniec. jesli ktos uwaza, ze ich zaistnienie jest skrajnie malo prawdopodobne, to niech sie zastanowi jak bylo oceniane 30 lat temu prawdopodobienstwo wstapienia Polski do NATO.

          >ale nawet
          > wtedy nikt nie każe ci wymieniać całego złota na bochenek chleba.

          ja gdzies tak napisalem?

          > Poza tym lepiej wtedy mieć złoto niż nie mieć go wcale.
          >
          > -ciężko znaleźć równie dobry towar do handlu wymiennego i zarazem
          > uniwersalny pieniądz niż metale szlachetne.

          niestety ma pewne wady i o tym byl moj pierwszy post
    • Gość: bobi Dlaczego złoto jest coś warte? IP: 89.240.220.* 10.01.10, 17:54
      Ciekawe pytanie, wlasnie pare dni temu czytalem opinie na blogu: zapiskihuzara.blogspot.com o zlocie. Ciekawe podejscie,bylo pare nowosci w temacie zlota i inwestycji. Polecam
      • Gość: fenylo Re: Dlaczego złoto jest coś warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 15:13
        Złoto jest dużo warte bo świeci. Ja wychodzę z założenia, że nie ważne dlaczego
        jest tyle warte, ale jak można na nim zarobić. na przykład
        www.globtrex.com/Wiadomosci/show/29412-Rogers+Kupujcie+zloto+cena+dojdzie+do+2000+USD
        - należy kupować złoto, bo w krótkim czasie wzrośnie, potem się sprzeda i
        koniec, zarobione
Pełna wersja