Dodaj do ulubionych

Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok wpł...

IP: *.acn.waw.pl 10.01.10, 16:26
Stracili oszczedności całego życia i nie maja już czego wpłacać.
Obserwuj wątek
    • Gość: www Dla inwestujacych polecam... IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.10, 16:59
      zrobcie taki test. Wezcie dane o wyplacaniu i wplacaniu (te z USA maja dluga
      tradycje) i Zestawcie je z wykresem np s&p 500 i zobaczycie, ze ludzie ZAWSZE
      wyplacaja w dolku a wplacaja na gorce

      Niestety gielda to odbicie ludzkiej psychiki czyli chciwosc i chec szybkiego zysku.
    • Gość: qq Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w IP: *.aster.pl 10.01.10, 16:59
      Przed rokiem ludzie wpłacali pieniądze na lokaty bankowe. Bez problemu można
      było dostać 8-9% w skali roku np. w ING czy Getinbanku. Jeśli ktoś dysponował
      większą gotówką mógł wynegocjować nawet lepsze oprocentowanie. Banki
      potrzebowały gotówki na akcję kredytową i toczyły miedzy sobą "wojnę odsetkową".
      W najbliższych tygodniach roczne lokaty będą wygasać i znaczna część tych
      pieniędzy wróci do TFI - aktualnie banki oferują jedynie 4-5% rocznie na
      lokacie. Fundusze wydają się bardziej opłacalne, dla odważnych akcyjne, dla
      mniej odważnych mieszane i obligacji.
      Rok 2009 był rokiem kryzysu, a w kryzysie w akcje inwestują tylko
      najodważniejsi. Większość zacznie kupować jednostki funduszy tuż przed kolejnym
      załamaniem indeksów giełdowych jak miało to miejsce w 2007 roku. Taka jest
      psychologia tłumu, a historia lubi się powtarzać.
      • stolat3 Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w 10.01.10, 17:34
        Giełda to jest jeden wielki przekręt.Oszczędności powinny trafiać do
        banków , a te udzielać kredytów inwestycyjnych. Za dużo ludzi chce
        żyć "w cieple i lekko" za cudze pieniądze.
        • Gość: qq Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w IP: *.aster.pl 10.01.10, 18:59
          Giełda to miejsce do zarabiania pieniędzy jak każde inne. Niestety nie dla
          wszystkich, a w warunkach polskich właściwie dla nielicznych, którzy mają jako
          takie pojęcie o ekonomii, rynkach kapitałowych i inwestowaniu. Nie mam tu na
          myśli dwudziestoparoletnich pseudoanalityków z licencjatem prywatnej szkółki
          wieczorowej, ale poważnych inwestorów działających na rynku od kilkudziesięciu lat.
          To oni głównie czerpią zyski z giełdy, a reszta niestety traci, gdyż działa
          dokładnie odwrotnie do nich. Przykład - ostatnie 3-4 lata: w 2006-07 roku trwała
          hossa, ci którzy w 2007 roku sprzedali akcje zarobili, niestety większość
          społeczeństwa w połowie 2007 roku szturmowała banki i kupowała jednostki
          funduszy na szczycie hossy tuż przed bessą. W 2008 roku zaczął się kryzys i
          bessa, więc większość w popłochu sprzedawała jednostki TFI ze stratami.
          Natomiast ci, którzy się znają na inwestowaniu na przełomie 2008 / 2009 roku
          skupowali tanie papiery i w ciągu roku pomnożyli swój kapitał średnio o 80%.
          Cały dowcip polega na tym by wiedzieć kiedy kupować i kiedy sprzedawać, nie
          słuchać analityków i nie podążać bezmyślnie za tłumem.

          • Gość: gugcia0 trzymajcie sie teraz daleko od TFI,idzie bessa, IP: *.chello.pl 10.01.10, 20:29
            duża i długotrwała, szacuję w ślad za różnymi analitykami,że
            potencjał wzrostu na WIG20 kończy się na 2500, ten poziom osiągniemy
            do 2 miesięcy,gdy jakiś sygnał ze świata (np. kolejny atak Al
            kaidy,jakieś złe dane z USA,itp.) będzie wystarczająco silny to
            zacznie się powolny spadek WIG20 do poziomu ok. 1700 i stan taki
            powolnego konania może trwać nawet rok lub dwa, złoty też padnie na
            ok. 4,50 zł za euro.Dlaczego tak myślę - wiele jest złych sygnałów w
            Polsce i na świecie, mało dobrych, złe przeważają, stąd mój realizm-
            pesymizm.Myślę,że prawdziwy kryzys nadal trwa i potrwa dobre 2 do 3
            lat,na dzisiejsze czasy nie ma dobrych pomysłow jak dużo zarobić dla
            zwykłych ludzi. Jak pisze tu autor qq są tacy, co to potrafią ale
            mają lata doświadczeń, także bolesnych, duży kapitał i "nosa".
          • maruda.r Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w 11.01.10, 11:04
            Gość portalu: qq napisał(a):

            > Giełda to miejsce do zarabiania pieniędzy jak każde inne. Niestety nie dla
            > wszystkich,

            **************************

            I tu leży pies pogrzebany: owi nie wszyscy nie mają dość kasy, by samodzielnie
            rozbudowywać firmę - potrzebują więc kasy wszystkich.

    • Gość: miód malina Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok wpł... IP: *.icpnet.pl 11.01.10, 15:02
      jestem po kilku lokatach i wiadomo, że to jest pewny zarobek, ale
      apetyt rośnie w miarę jedzenia. chciałabym wejść troszkę w fundusze -
      na razie bezpiecznie, bez szaleństwa, żeby w razie problemów nie
      pozbawić się wszystkich oszczędności. Gdzie najlepiej pójść? Po
      poradę najpierw, żeby wiedziec co i jak i dopiero później zacząć
      działać?
      • Gość: Avatar Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w IP: *.as.kn.pl 12.01.10, 18:54
        Ja chodze do Opena, w tamtym roku polecili mi lokaty z Noble i Getin ktore caly
        rok byly w czolowce najlepszych. Mam do nich zaufanie
    • Gość: York Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok wpł... IP: *.as.kn.pl 11.01.10, 17:42
      Mysle ze karta juz sie odwrocila. Fundusze w tym roku moga sie okazac jedna z
      najbardziej oplacalnych inwestycji. Sam wybieram sie do Open aby zalozyc
      jakis. Rok na lokatach byl korzystny ale jednak przydaloby sie cos bardziej
      dajacego zarobic
    • Gość: roni Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok wpł... IP: *.centertel.pl 11.01.10, 20:00
      ja jeszcze nigdy nie zakładałem funduszy, moze pora sie zdecydować
      tylko nie za bardzi sie na tym znam i prosze o rade w tej sprawie?
      • Gość: tadeusz Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w IP: *.net.upc.cz 12.01.10, 08:08
        ja ie masz doświadczenia to faktycznie najlepiej wybierz jednego z doradców, oni
        mają tam szeroką ofertę i dostosują się do twoich wymagan i możliwości. Nie od
        razu Nową Hutę zbudowano, więc na początek sugeruję jakiś spokojniejszy fundusz,
        a potem może nawet giełda cię zainteresuje.
      • Gość: jojo Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w IP: *.icpnet.pl 12.01.10, 12:36
        Roni - też bym sugerował przejście się do jakiegoś doradcy. On Ci dopasuje
        odpowiedni fundusz - do oczekiwań i kasy, którą masz do włożenia. Osobiście
        miałem kontakt z openem - i mogę Ci ich polecić. No ale wybór należy do
        Ciebie.:) Powodzenia.
      • Gość: Maciej Re: Polacy wciąż nie ufają funduszom. Przez rok w IP: *.as.kn.pl 12.01.10, 17:35
        Sprobuj u doradcu w OpenFinance zasiegnac jezyka, ja chodze co rok i wybieram
        produkty na caly rok. W tym roku poradzili mi fundusze z Noble
        • Gość: kopia frajerstwo nagania IP: 87.204.10.* 17.01.10, 02:02
          nie sądzicie chyba ze jak ktos zgromadzil przedsiębiorczo 100 lub więcej tysięcy to odda je nieukom z OPen finance zarobiającym po 2 klocki jak się uda? Mam swój rozum i wiem jak lokować zarobioną kasę lepiej od gryzipiórków w gajerkach po 600 złotych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka