Dodaj do ulubionych

Czeka nas kolejny superkryzys. Potrzebujemy zmi...

IP: 132.170.64.* 20.01.10, 18:26
"Super-kryzys", "mega-porazka", itp. itd... "Gazeta" dobrym, starym
wzorem pism brukowych stawia na "krzyczace" tytuly!
Obserwuj wątek
      • Gość: marcin Re: te sutuacje poprawi tylko rewolucja jak IP: *.118.53.94.wireless.dyn.drei.com 20.01.10, 23:44
        jezeli traktujesz ten wpis na powaznie, to moze masz racje. Tu nie
        chodzi o wymiane zadnych elit. Powodem kryzysu tez nie byly jakies
        malwersacje bankowe. Tu chodzi o sam SYSTEM. Banki spekulacyjne sa
        imanentne dla tego systemu i szukanie winnych gdziekolwiek swiadczy
        o kompletnym braku zrozuminia systemu kapitalistycznego przez
        autora. On ma racje, nastepna banka sie szykuje, jeszcze wieksza i
        nie trzeba byc prorokiem, Marks tez to wiedzal. Ilosc dolarow w
        ciagu 1.5 roku podwoila sie, drukarki w USA pracuja dzien i noc. A
        poniewaz nie zasilaja one przemyslu (ten leci nadal na leb i szyje),
        wiec upychane sa w spekulacje gieldowe. Dlatego banki na gieldzie
        rzeczywiscie zarabiaja, ta rosnie jak szalona, a z nia bezrobocie.
        47 milionow amerykanow juz jest na socialu (na kartkach na zywnosc),
        to czeka cala reszte kapitalistycznego swiata. Nie elity trzeba
        zmienic, a system. Ale tego nikt nie tknie, to swieta krowa...
      • janek-007 Możesz się zdziwić... 20.01.10, 19:06
        Możesz się zdziwić ale Piotr Kuczyński ma racje. Obamba to taki picuś glancuś
        utrzymujący status quo. Pionowy zjazd Obamby i jego przydupasów już się zaczął.
        Wymienić elity łatwo powiedzieć trudniej zrobić bo niby kto miałby je wymienić.
        Będzie ciekawie.
    • Gość: karol Przyczyną katastrofy gosp. nie będzie kryzys finan IP: *.bredband.comhem.se 20.01.10, 18:54
      finansowy a GLOBALIZACJA!!!!!!!
      Kto myśli, że przeniesienie/ w imię globalizacji/ całej produkcji
      do Chin nie pozostanie bez echa , to się glęboko myli.
      Jest wysoce nienormalną sytuacją aby to co świat do tej pory produkował
      w poszczególnych państwach, zaczęło wytwarzać JEDNO państwo tylko
      i wyłącznie z jednego powodu tj. głodowych pensji chińczyków.
      Nota bene kryzys finansowy jest także wynikiem globalizacji
      jak również "upadek" kapitalizmu.
    • Gość: Cmok ..........no to juz koniec.... IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 20.01.10, 18:57
      Czyli CO ZROBIC, CO ZROBIC?? Zloto? Diamenty? Zakopac? A moze zaczac
      kopac schron? A moze zalozyc organizacje podziemna w celu 'wymiany
      elit politycznych???
      .
      .
      .
      .
      Rowno rok temu elity polityczne byly przeciez wymienione z GWB na
      Baraka i to znowu zle?
      .
      .
      .
      .
      W/g mnie cos ten 'Pan Doradca' kreci, tzn przypomina dziecie-kwiat na
      rogu ulicy z tablica 'KONIEC NADCHODZI'. Koniec gdzie? Koniec czego?

      Amerykanie juz pozyczyli na maksa i teraz mamy recesje. Czy Polacy
      juz pozyczyli na maksa?

      Moje dzisiejsze Zlote Mysli:
      5. Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.

      6. Polsat
      • Gość: lolo Dane makro sa zle a nawet gorsze IP: 199.198.223.* 20.01.10, 19:48
        Podziele sie opinia na powyzszy temat z punktu widzenia bankiera z
        Kanady. Emocje na bok i popatrzmy na dane.

        Tylko zerkajac na dane makroekonomiczne mozna zauwazyc ze korporacje
        nie beda mialy dobrych wynikow w 2010 poniewaz gospodarka globalna z
        ktora USA robia biznesy jeszcze sie nie wyleczyla.

        Akcje na gieldach moga isc w gore tylko jesli profity korporacji
        beda rosnac. Jesli gospodarka globalna jest w zlej kondycji to sie
        po prostu nie stanie.
        Jesli USA beda nadal miec taki wysoki poziom bezrobocia jak teraz
        (oficjalnie 10-11% a realnie nawet 17%) to nie ma szansy na to zeby
        konsumenci nagle zwiekszyli wydatki potrzebne do zakupow "durable
        goods" (sorry ale nie wiem jak to sie w PL nazywa) co jest warunkiem
        wzrostu gospodarki.
        W tej chwili wzrost gospodarki USA z roku na rok jest ujemny i
        ciagle sie kurczy.
        Podsumowujac:
        1. USA maja gospodarke bez wzrostu.
        2. USA maja rzad ktory wydaje jakby nie bylo jutra chociaz maja
        mniejsze wplywy z podatkow.
        3. Dochody korporacji i osob fizycznych zmalaly mocno w porownaniu z
        okresem sprzed kryzysu co oznacza ze rzad USA nie moze podniesc
        podatkow zeby wyrownac/zredukowac deficyt.
        Dodajmy wszystko razem i wychodzi nam ltylko jedno - rynek
        niedzwiedzia dla gieldy w 2010.

        Dodam jeszcze ze ostatnie wzrosty na rynkach mialy strasznie niska
        objetosc (volume) co jest oznaka ze moze to byc po prostu odbicie w
        trendzie do dolu (bear market rally/pullback).

        Pan Kuczynski ma duzo racji tylko jego opinie nie zawsze sa
        skierowane do (i rozumiane przez) przecietnego obywatela.

        Moja osobista opinia jest taka ze dzisiaj lepiej uciekac z gieldy i
        trzymac gotowke na lokatach gwarantowanych. Sprzedac akcje poki
        wykazuja jakies wzrosty. Czasy sa zbyt niepewne a patrzac na duzych
        graczy tzw "smart money" wiem ze wiekszosc uplynnila akcje w X-XI
        2009 i stoi na boku z 100% gotowka.
        Wiem ze mowie o Ameryce ale jak nastapi korekta to polska gielda nie
        pozostanie bez strat chocby nawet Tusk tak obiecywal.
        pozdruffka
        • Gość: Bolek Re: Dane makro sa zle a nawet gorsze IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 20.01.10, 20:23

          > W tej chwili wzrost gospodarki USA z roku na rok jest ujemny i
          > ciagle sie kurczy.

          skad ty sobie to wytrzasnales? PKB jest na plusie od polowy 2009. Poczekaj do
          jesieni 2010 bedziesz mial swoje plusy.

          > 3. Dochody korporacji i osob fizycznych zmalaly mocno w porownaniu z
          > okresem sprzed kryzysu co oznacza ze rzad USA nie moze podniesc

          moze i robia to; ludzie sie wkurzaja;

          > Pan Kuczynski ma duzo racji tylko jego opinie nie zawsze sa
          > skierowane do (i rozumiane przez) przecietnego obywatela.

          sa sa rozumiane, nie boj, tylko ze duzo w tym gdybania, jesli i byc moze.

          > Jesli USA beda nadal miec taki wysoki poziom bezrobocia jak teraz
          > (oficjalnie 10-11% a realnie nawet 17%)

          w czasach kryzysu bezrobocie to pierwszy wskaznik ktory rosnie, i ostatni ktory
          sie kurczy. Wiec zanim numery z bezrobocia zaczna spadac bedziemy slyszeli
          wiecej dobrzych wiadmosci.
        • Gość: LastBoyScout bankier czy na bakier ? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 20.01.10, 20:35
          >trzymac gotowke na lokatach gwarantowanych<


          A co to takiego te lokaty gwarantowane panie bankierze z Kanady?



          > co oznacza ze rzad USA nie moze podniesc
          > podatkow zeby wyrownac/zredukowac deficyt.

          >patrzac na duzych graczy tzw "smart money" wiem ze wiekszosc stoi >na boku z
          100% gotowka.

          Jezeli rzad nie moze opodatkowac to opodatkuje tych co to stoja z gotowka
          (inflacja) aby zmusic grozba utraty realnej wartosci ich pieniadzy i MUSIC do
          INWESTYCJI



          JEZELI WIEC INFLACJA TO JAKI TO SENS TRZYMAC GOTOWKe PANIE BANKIERZE Z KANADY
          ?!!!!!! :)


          • Gość: lolo Juz wyjasniam IP: 199.198.223.* 20.01.10, 21:53
            Nie ma co sie unosic czy kpic z opinii innych, mozna sie najwyzej
            nie zgadzac.
            Juz tlumacze o co mi chodzilo.

            Lokaty gwarantowane to po prostu gotowka generujaca odsetki bez
            ryzyka dla wkladu (zamrozona czy tez nie). Sa rozne instrumenty jak
            gwarantowane certyfikaty inwestycyjne GICs, "blue chip-linked GICs"
            gdzie gwarantowany jest wklad plus maly odsetek i cap na 15%.

            Co do stymulowania inflacji przez rzad to ostatnio Bernanke
            wspomnial ze rzad juz planuje wyssanie stimulus money z rynku zeby
            zapobiec hiperinflacji, ktorej nota bene jeszcze nie ma. Z drugiej
            strony Ameryce nie przeszkadza slaby USD bo razem ze slabnacym
            dolarem spada realny dlug.

            Dane na Dec 31 sa takie ze inflacja (CPI YoY) jest:
            N.Zeland 1.7%
            UK 1.5%
            Australia 1.3%
            Canada 0.1%
            USA -0.2%

            Co sie tyczy wzrostu (real GDP YoY) to jest:
            Australia 0.6%
            Switzerland -1.5%
            Australia -2.1%
            USA -2.5%
            Canada -3.2%
            Euro zone -4.1%
            Japan -4.5%
            UK -5.1%

            Inflacja bez wzrostu to…..stagflation, niezla mi uciecha – ujemny
            rozwoj a ceny w gore. A wzrostem kwartalnym bym sie narazie nie
            podniecal, choc zobaczymy, moze rynek sie jakos ruszy.

            Gdy wspominalem o wkladach gwarantowanych, zapomnialem dodac w ze
            normalnych warunkach najlepiej trzymac kase w walutach panstw
            ktorych banki centralne maja najwieksze szanse na podniesienie rat.
            Bankierzy centralni podnosza raty zeby zapanowac nad inflacja.
            Liczby powyzej podaja wskazowke w ktorych krajach jest to
            najbardziej prawdopodobne.

            Niektorzy kupuja nieruchomosci ale dane z tego tygodnia mowia o 2.8
            milionach foreclosures ktore banki w USA musza rozladowac w 2010
            czyli przewidywane jest kolejne 20% w dol z cenami.

            Z drugiej strony warunki w 2010 nie sa i nie beda normalne ze
            wzgledu na spore przewidywane skoki na gieldzie. Surowce moga sie
            juz tak nie sprzedawac. Przewidywany jest takze tymczasowe
            wzmocnienie USD bo w strachu inwestorzy znowu podkupia dolara.

            Ja sie osobiscie o inflacje nie boje tylko o to zeby principal sie
            nie skurczyl, « capital preservation » to cel na dzien dzisiejszy a
            szanse sa na powrot na rynku w szczycie pesymizmu na duzo nizszych
            poziomach…lub po potwierdzeniu trendu wzrostowego jak big guys wroca
            do handlu.

            Powodzenia w inwestycjach i abysmy sie nie stali sie ofiarami rynku
            w 2010. Nie mam monopolu na racje bo nikt nie wie gdzie bedzie rynek
            jutro ale dobrze jest rozumiec dane makro. To pozwolilo mi wyjsc bez
            zadrapania w 2008 i spac spokojnie.
            • Gość: LastBoyScout Re: Juz wyjasniam IP: *.nycmny.fios.verizon.net 20.01.10, 22:48
              Dziekuje za interesujaca odpowiedz.
              Nie bylo moim zamiarem cie obrazic (jezeli tak sie stalo to przepraszam) a
              raczej sprowokowac poniewaz twoja wypowiedz byla bardzo ... kanadyjska a bardzo
              malo bankierska.

              Praktycznie nie odniosles sie do faktycznego sensu mojej wypowiedzi wiec do niej
              powroce.

              Klasyczna recesja zawsze MUSI skonczyc sie wymuszeniem przez rzad ZAINWESTOWANIA
              swojego kapitalu.

              I rzad zrobi to w KAZDY MOZLIWY SPOSOB albowiem posiadacze kapitalu sa
              wlascicielami tego kapitalu ale to rzad jest wlascicielem pieniadza w ktorym
              ten kapital jest nominowany
              .

              Przypomne: KAZDEGO kapitalu: dolara, zlota, jablek, wiedzy, czasu itd.
              Jak?
              To proste: inflacja pieniadza, konfiskata zlota, psuciem sie jablek czy
              przymusem pracy.

              Zaznaczam, ze podwyzka podatkow NIE JEST metoda na wyjsciem z kryzysu a metoda
              na jego wywolanie bo zniecheca do inwestycji kapitalu, skoro zyski z tej
              inwestycji sa jeszcze dotkliwiej przejmowane przez rzad.

              Jezeli wiec rzad musi zmusic ludzi do zainwestowania pieniedzy to z Z JAKIEGO TO
              POWODU mialby dzialajac WBREW WLASNEMU INTERESOWI, zagwarantowac, jak
              twierdzisz, brak utraty jego wartosci?!

              A ze w kryzysie rzad jest szczegolnie zapozyczony to tymbardziej zalezy mu na
              REALNYM zmniejszeniu swojego dlugu poprzez inflacje.

              Nie twierdze, ze bedzie koniecznosc zastosowania (przynajmniej w USA)
              lawinowej inflacji, FED rzeczywiscie pracuje nad jej przyszlymi parametrami i
              niech Najswietsza Panienka mu pomoze aby zapobiec wojnie ale inflacja BEDZIE,
              chociazby miala wystapic dopiero w momencie ekspansji ekonomicznej.

              Jest niezwykle wazne aby miec swiadomosc, ze inflacji NIE BYLO od prawie
              cwiercwiecza!
              TO JEST tragedia, (jak brak przymrozkow w ogrodzie, bo wtedy rozmnaza sie w nim
              straszny syf,przekladajac to na nasze realia = spekulanci).

              To w praktyce oznacza, ze jezeli ktos po Reganie zaciagnal pozyczke na dom to
              splacil ja co do grosza (kwota: dwa, trzy, cztery razy wieksza od kwoty samej
              pozyczki!) REALNYMI PIENIEDZMI bo NIE POMOGLA mu normalana w normalnym cyklu
              ekonomicznym inflacja!

              W tej sytuacji oczywistym staje sie, ze na majsterkowaniu FEDu przy
              stopach/gospodarce ugrali krocie spekulanci a doplacili szarzy, uczciwi ludzie.
              A ze zarowno ci pierwsi i drudzy POTRAFIA liczyc to takie eksperymenty zabily
              motywacje spoleczenstwa jako calosci do funkcjonowania NORMALNIE (szczegolnie z
              efektem tak dotkliwego spadku cen nieruchomosci).
              Brak powrotu (tak, tak, poprzez inflacje!) jest niezwykle niebezpieczne dla
              obenie panujacego korporacjonalizmu albowiem kontynuacja obecnego trendu
              prowadzi na wprost do ... bolszewizmu!
              Brrrrrr!



              • Gość: Y Re: Juz wyjasniam IP: *.CNet.Gawex.PL 21.01.10, 19:27
                Za jaki poziom inflacji uważasz, że inflacja ma miejsce???
                1000% miesięcznie?
                10E30% miesięcznie?
                Inflacja w USA jest olbrzymia. Jak nie wiesz co to znaczy inflacja na poziomie 5
                - 6% rocznie to poczytaj o procencie składanym i jego konsekwencjach. Zresztą
                bańka na nieruchomościach to jest najlepszy przykład skutków inflacji.
                • Gość: LastBoyScout Re: Juz wyjasniam IP: *.nycmny.fios.verizon.net 21.01.10, 20:37
                  Z czyms takim to nie powinno0 sie nawet dyskutowac ...:( :( :(

                  > Za jaki poziom inflacji uważasz, że inflacja ma miejsce???
                  > 1000% miesięcznie?
                  > 10E30% miesięcznie?

                  Inflacja jest wtedy kiedy X<Y a X oznacza ilosc pieniadza w twojej kieszeni a Y
                  ilosc towaru, ktory jestes gotowy kupic!!!
                  Reszta to dzialanie rzadu, ktory okrada swoje spolecznstwo lub inne spolecznestwa.


                  >Inflacja w USA jest olbrzymia. Jak nie wiesz co to znaczy >inflacja na poziomie
                  > 5- 6% rocznie to poczytaj o procencie >składanym i jego konsekwencjach.

                  Co ma procent skladany do rocznej inflacji?!!!)


                  >Zresztą bańka na nieruchomościach to jest najlepszy przykład skutków inflacji.

                  Co moze miec banka nieruchomosciowa wspolnego z inflacja ktorej nie ma od prawie
                  cwiercwiecza ???!!!
                  Wlasnie brak inflacji wywolal banke nieruchomosciowa -> niskie stopy !!!)
          • stan123 Lolo ma racje we wszystkich punktach 21.01.10, 09:56
            stan gospodarki USA jest znacznie gorszy niz oficjalne dane, ktore
            sa wysoce naciagane (n.p. employement, wzrost gospodarczy itp.).
            Mozna to tym przeczytac od niezaleznych financial services (za
            oplata).

            Ty masz tez racje, ale na razie warto mimo wszystko trzymac gotowke
            bo nie ma inflacji, a zyski z gieldy sa ryzykowne na tym etapie
            ekonomicznego rozwoju

            Jestesmy przed bardzo trudnym punktem bo z sytuacji malej inflacji
            gdzie pieniadz ma duza wartosc przeskoczymy do hyperinflacji, gdzie
            pieniadz bedzie smieciem. Ja obserwuje wartosc 'zlota', jako
            wskaznik tej zmiany. Jesli zloto przekroczy $1200 za uncje i utrzyma
            sie tam dluzej, to znaczy ze jestesmy blisko punktu przelomowego.
            Wtedy trzeba kupowac firmy lub obiekty produkujace
            rzeczy "powszechnego uzytku" aby nie stracic na hyper inflacji.

            • Gość: LastBoyScout Re: Lolo ma racje we wszystkich punktach IP: *.nycmny.fios.verizon.net 21.01.10, 14:42
              > Ty masz tez racje, ale na razie warto mimo wszystko trzymac gotowke
              > bo nie ma inflacji,

              > Jestesmy przed bardzo trudnym punktem bo z sytuacji malej inflacji
              > gdzie pieniadz ma duza wartosc przeskoczymy do hyperinflacji, gdzie
              > pieniadz bedzie smieciem.

              Jak sie przeskakuje z gotowka zamrozona w wkladach terminowych z malej inflacji
              na hiperinflacje i zarobia? :) :) :) :) :)

              Przypominam, ze juz teraz uwzgledniajac nie statystyczna a realna (nas
              dotyczaca) inflacje i podatki od zysku z wkladow KAZDA forma zamorozenia
              pieniedzy w banku to strata ...

              Ostatni raz przypominam:
              Kapital jest nasza wlasnoscia, pieniadz jest wlasnoscia rzadu, ktory ZAWSZE
              pokrywa swoja nieudolnosc odbierajac od nas nasze pieniadze ... od najglubszych
              rowniez ich kapital ....
        • jszania bankier! 21.01.10, 22:17
          Gość portalu: lolo napisał(a):

          > Podziele sie opinia na powyzszy temat z punktu widzenia bankiera z
          > Kanady. Emocje na bok i popatrzmy na dane.

          no jak emocje na bok. pierwszy raz mam do czynienia z bankierem, wczesniej tylko
          z pracownikami bankow.
      • Gość: he he he Re: Czeka nas kolejny superkryzys. Potrzebujemy z IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.01.10, 12:08
        Smieje sie. My niemcy urzadzilismy sobie europe i swiat tak, ze to na nas
        pracuja za 300 euro i mniej a nie tak, zebysmy my musieli pracowac za takie
        stawki. Kapewu? U nas jeden bezrobotny dostaje minimum 700 euro za to, ze
        mieszka w granicach naszego panstwa. Polowe do reki polowe dostaje ten, ktory
        wynajmuje mu mieszkanie.

        Ale zastanawiamy sie juz, jak wprowadzic u nas polski system pomocy dla
        bezrobotnych. Tym genialnym udrzeniem pozbedziemy sie w ciagu kilku dni calej
        masy niezadowolonych z warunkow jakie im oferujemy roznej masci cudzoziemcow,
        ktorym do tej pory umozliwiamy dostanie zycie. Jednak tak zaczynaja sie panoszyc
        u nas, ze zaczyna nas to denerwowac.
    • Gość: zi Czeka nas kolejny superkryzys. Potrzebujemy zmi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 19:21
      Jak widać po komentarzach internet w istocie trafił już pod strzechy. To
      wyraźny plus. Co do analizy Pana Kuczyńskiego, to trudno się nie zgodzić (dwa
      trzy lata max). Wszyscy powinniśmy potwierdzić, że chwilowe ujarzmienie
      sytuacji kryzysowej nie oznacza likwidacji jej źródeł. System finansowy w
      chwili obecnej nie może przynosić zysków bez poszerzenia bazy depozytowej, ta
      jednak zależy nie tylko od PKB, lecz przede wszystkim od demografii.
      Paradoksalnie, będziemy musieli się zmierzyć z opóźnionym efektem działania...
      drugiej wojny światowej. Olbrzymia eksplozja demograficzna, która po niej
      nastąpiła nie miała już sobie równej. Tak więc rachunek jest prosty
      1948(eksplozja demograficzna)+ 65(czas przejścia na emeryturę)= 2013 rok
      załamania światowego systemu finansowego (w krajach zachodnich duża część
      emerytur ma być finansowana z giełdy, u nas niby też przez OFE ale na
      szczęście nawet prof. Góra w to nie wierzy)
      • janek-007 Coś nie łapie... 20.01.10, 19:46
        Coś nie łapie. Co ma baby boom z kryzysem finansowym. Chyba wyciągnąłeś złe
        wnioski z przyczyn obecnego kryzysu. Jeżeli już brać pod uwagę baby boom to
        kryzys finansowy miał to wspólne ze finansistom udało się ukraść pieniądze baby
        bloomers i puścić ich z torbami no ale to jednak skutek uboczny obecnego
        kryzysu. Kradzież zaczęła się od czasów Reagane i była dobrze przygotowana i
        przeprowadzona.
        • Gość: gnago Re: Coś nie łapie... IP: 77.255.136.* 20.01.10, 20:29
          podatników do finansowania budżetu braknie, a powszechnej robotyzacji nie widać.A przybędzie taka sama rzesza emerytów.



          Ale nasi globaliści poradzą sobie. Drugie otwarcie picu typu epidemia grypy np. tygrysiej szczególnie niebezpiecznej dla emerytów. Przymusowe szczepienia z darmową wkładką np. tyfusu.

          Rozwiąże to problem w 80%

          Ps .czemu tyfus? Skuteczny, a z powodu faktycznej redukcji populacji wszy bezpieczny społecznie. (Epidemię wyjaśni się niskim poziomem higieny emerytów, w końcu statystycznie jedno mydełko miesięcznie, to wszystko na co ich stać)
        • Gość: zi Re: Coś nie łapie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 21:03
          Ależ oczywiście, drogi Janku masz całkowitą rację. "Kradzież" jak to nazywasz
          zaczęła się Roosevelta, który na masowa skalę wprowadził system naszego
          zachodniego protoplasty Bismarcka. System ten zakłada stopniowe przesuwanie
          zobowiązań finansowych na przyszłe pokolenia. Oczywiste jest, że system działa,
          dopóki nadchodzące pokolenia są w stanie udźwignąć rozmiar przesuniętych
          zobowiązań. Ponieważ obecnie sytuacja demograficzna krajów podlegających temu
          systemowi nie rokuje dobrze na przyszłość, to nie jest dziwne, że system
          finansowy dostał poważnej zadyszki. Niestety, ponieważ statystyk demograficznych
          nie da się zmienić z dnia na dzień (potrzeba co najmniej 18 lat na wyhodowanie
          siły roboczej), to zadyszka ta musi przerodzić się w zawał. Zgadzam się więc z
          Kuczyńskim, erka przyjedzie za dwa, trzy lata.
            • Gość: zi Re: Nie doceniasz tzw. 'finansistów'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 07:13
              No cześć Janek. Cieszę się że są tu jakieś bratnie dusze. Mój brat też ma Janek
              i mówisz tak jak on. Oczywiście kurcze znowu muszę się zgodzić. Przecież nikt
              rozsądny nie przypuszcza, że USA oddała inicjatywę gospodarczą Azji
              (Chiny+Indie) w akcie dobrej nieprzymuszonej woli. Czy w interesie USA jest
              znalezienie się w pozycji bankruta w sytuacji gdyby ChRL (bo oni nie muszą
              udawać że nie są RL)rzuciła na rynek wszystkie amerykańskie obligacje, które
              znajdują się w jej posiadaniu? Co gorsza, USA może zbankrutować nawet w sytuacji
              gdyby Chiny stwierdziły, że już najwyższy czas przestać finansować dziurę w
              amerykańskim budżecie (która, jak wiemy powiększa się w tempie iście
              zastraszającym) i zwyczajnie przestały kupować papiery dłużne USA. Jeśli dalsze
              funkcjonowanie USA zależy od decyzji chińskiej partii w zakresie "To ile
              towarzysze kupimy jankeskich długów w tym roku?", to na serio można się
              zastanowić kto tu wygrał zimna wojnę.

              Widać więc, że oddanie inicjatywy gospodarczej było przykrą koniecznością,
              wynikającą z tego, że obecny kapitalizm anachroniczny potrzebuje stałego napływu
              nowych uczestników systemu. Może się to odbywać poprzez zwiększony przyrost
              naturalny (jak po wojnie), lub też poprzez rozszerzenie sytemu na ludność
              jeszcze nim nie objętą (Polska, Chiny). Trudno jednak nie przejrzeć, że system
              ten działa jak łańcuszek św. Antoniego. Gdy już nie może się rozszerzać, to ginie.
              • Gość: LastBoyScout Dlug jest chinski BO dolar jest amerykanski IP: *.nycmny.fios.verizon.net 21.01.10, 15:11
                > gdyby Chiny stwierdziły, że już najwyższy czas przestać >finansować dziurę w
                amerykańskim budżecie (która, jak wiemy >powiększa się w tempie iście
                zastraszającym) i zwyczajnie >przestały kupować papiery dłużne USA. Jeśli dalsze
                funkcjonowanie >USA zależy od decyzji chińskiej partii w zakresie "To ile
                >towarzysze kupimy jankeskich długów w tym roku?", to na serio >można się
                zastanowić kto tu wygrał zimna wojnę.

                Warto abys zrozumial co to jest bankructwo.
                Bankructwo oznacza utrate zdolnosci zaplacenia swoich zobowiazan finansowych,
                najczesciej kredytowych.
                Wstrzymanie kredytowania USA nie oznacza wiec bankructwa USA albowiem brak
                srodkow na finansowanie swojego dlugu W PRAKTYCE oznacza znikniecie REALNEJ
                wartosci tego dlugu poprzez lawinowe oslabienia waluty w ktorej ten dlug jest
                nominowany i tymsamym mozliwosc jego dalszego finansowania a wrecz
                natychmiastowa jego splate przez USA (realna wartosc tej splaty bedzie wowczas
                smiesznie niska i zalezna wylacznie od USA poprzez wybor skali oslabienia dolara).

                Konsekwencje braku popytu na produkcje krajow wierzycieli jest w tej nowej
                sytuacji oczywiste:
                niewyobrazalna skala (kilka miliardow ludzi) rewolucji bolszewickiej/wojny
                domowej przy ktorych ostrzezenie z Placu Niebianskiego Spokoju to maly pryszcz ...




              • kylax1 Blad zalozenia. Chiny nie sa komunistyczne. 21.01.10, 23:39
                To podstawowa wada zachodniego rozumowania. Chiny dziesiejsze powrocily do
                korzeni konfucjanskich. Komunizm to jedynie symbolika.

                Nie zrozumiesz i nie wypracujesz wlasciwej polityki wobec Panstwa Srodka, bez
                polaczenia jej z filozofia konfucjanska.

                Pamietaj o aksjomacie McCartneya: Chin nie mozna oceniac podlug norm europejskich.
    • j-50 Też tak uważam 20.01.10, 19:51
      Pompowanie pieniądza w dziadostwo nie ma żadnego sensu. Przewiduję
      zatem teraz ruinę światowego systemu finansowego. Z tego chyba
      wyjdzie nowa jakość ekonomiczna. Obawiam się, że w tej nowej jakości
      USA nie będzie miał żadnego udziału. Ale co śmieszne - w tym boju
      może upaść oszczędna Polska. Jueseje są synami marnotrawnymi. Są nam
      wszystkim bardzo potrzebni - ale marnotrawią. My powinniśmy pana
      Rostowskiego wyeksportować do USA. Jego miejsce może zająć byle ciul
      po dokształcie i z papierkiem mającym ślad obtarcia tyłka. Jak to
      robi pewien qts, który nawet bankiem zarządza.
    • agg Ten Kuczynski to zbyt rozgarniety niestety nie 20.01.10, 20:51
      jest. Oczywiscie ze bedzie kryzys ale nie dlatego ze banki nie zostaly
      podzielone ale dlatego ze ameryka dalej zyje na kredyt i wszystko mozliwe
      problemy chce rozwiazywac nowymi kredytami, nie zawracajac juz sobie nawet glowy
      faktem braku oszczednosci na pokrycie tych kredytow. To wlasnie wywola kryzys.
    • ulanzalasem Czeka nas kolejny superkryzys. Potrzebujemy zmi... 20.01.10, 20:51
      Nie wiem o co te bury? Przecież powiedział, jasno banki które udzielają kredytów, a szczególnie te które dają je zwykłemu Kowalskiemu są na minusie. Zarabiają tylko ci którzy zajmują się głównie spekulacją np. naszą walutą.
      Ludziom się wydaje, że jak pisze <bank> to pewnie taki Goldman Sachs jest jak Lukas gdzie przychodzi wnuczek z babcią i jej dowodem po 2000-3000zł kredytu. Wnuczek bezrobotny/pracuje na czarno xD
      • lava71 Re: Czeka nas kolejny superkryzys. Potrzebujemy z 20.01.10, 21:14
        Ty też się wysiliłeś. Oczywiście, że problemy gospodarcze mają charakter
        cykliczny. Problem w tym, że z cyklu na cykl amplituda rośnie. Gdy przekroczony
        zostanie pewien poziom to wszystko się zawali. To jak w przypadku rezonansu
        parametrycznego, który w Stanach zniszczył mostu Tacoma.
    • bobeniek Co do zmiany elit rzadzacych to lekka przesada 20.01.10, 21:10
      W 1999 roku Kongres (Senat i House) byl w rekach Republikanow i to
      oni przeforsowali zmiane prawa na korzysc firm finansowych i Bill
      Clinton oferma w finansach dal sie na to nabrac i te ustawe
      podpisal. I niby teraz, gdyby doszli znowu do wladzy Republikanie
      to zmienili by prawo na to co bylo przedtem? Wiekszego kuriozum
      jeszcze nie czytalem. Kompletna ignorancja i bzdura wymyslona przez
      Polaka, ktory nie ma pojecia o polityce w USA.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka