Dodaj do ulubionych

Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Obyw...

IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.10, 00:01
Swietna sprawa...kobitki do 105 arbajt,a faceci do 115 lat arbajt!!!
A ci co ciezko pracuja na Wiejskiej..juz niech ida na emeryture,bo
zygac mi sie chce jak na nich patrze !!!
Obserwuj wątek
      • Gość: JVC Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 08:00
        Wypłacam kilkaset tysięcy złotych z OFE jak mam 65 lat, idę do banku i zakładam lokatę przy tej sumie negocjowaną powiedzmy 6 %, od 200.000 po odliczeniu podatku miesięcznie mam na życie 800 zł (z samych odsetek) a kapitał nadal na siebie pracuje.
        Czy Ci ekonomiści myślą, że większość ludzi to małpy i wydadzą całą kasę na co ? Będą tacy co przejedzą trudno ich problem, trzeba im dać cyrograf do podpisu, że w ciągu 10 lat państwo nie da im żadnej pomocy nawet miski zupy. Poskutkuje ? Jestem bardziej niż pewny, że ponad 90 % ludzi uczciwie podejdzie do swoich pieniędzy. A pomyślmy jak skorzysta gospodarka strumień pieniędzy w bankach, to większa akcja kredytowa. Tylko pytanie komu jest to na rękę, a komu nie.
        Dla mnie pomysł wypłaty całości z OFE to strzał w 10, natomiast za zmniejszenie składki do OFE do śmiesznej stawki powinien grozić Trybunał Stanu !
        • Gość: angrusz1 Naiwny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 08:30
          Do JVC :

          " ponad 90 % ludzi uczciwie podejdzie do swoich pieniędzy " .

          Moim zdaniem będzie odwrtonie , 90 % przeje , wyda na bieżące
          potrzeby ,a część przepije . A potem jednak zgłosi się z żądaniami
          do państwa - wszak to są także wyborcy .

          Skąd się biorą tacy naiwniacy , by nie powiedzieć głupcy jak JVC .
          • Gość: Paweł Re: Naiwny IP: *.finemedia.pl 27.01.10, 08:56
            Jeśli to co napisałeś jest prawdą to oznacza, że prawie 90% ludzi w wieku emerytalnym (i zapewne wcześniej też) jest skończonymi głupcami.
            Przy takim założeniu proponuję upaństwowić wszelkie wynagrodzenia, dochody z kapitału, itp. itd. Skoro jesteśmy tak głupi, że nie potrafimy się obchodzić z własnymi pieniędzmi, to o naszych zakupach/oszczędnościach powinien dla naszego dobra decydować ktoś rozsądny - czyli państwo. Państwo dla którego będzie pracowało tych 10% najmądrzejszych (może angrusz1?) ...

            Uważam, że JVC jest nadmiernym optymistą, ale głupcem jesteś właśnie Ty...

            W ramach zabezpieczenia można zastosować takie rozwiązanie:
            - emeryt może wypłacić środki z OFE po przejściu na emeryturę tylko wtedy, gdy emerytura jaką będzie otrzymywał z ZUS będzie większa niż X. Jeśli do tego X trochę brakuje, powinna być opcja pozwalająca wypłacić część funduszy z OFE (tak aby emerytura państwowa + obniżona po wypłacie części środków emerytura z OFE >=X)
            Dodatkowo powinno zadbać się o jak najlepsze informowanie przyszłych emerytów o możliwych skutkach wypłat - tak, żeby człowiek przed podjęciem decyzji wiedział na czym stoi i jak to się dla niego w różnych wariantach może skończyć.
            • Gość: Bubu Pawle.. naiwny jesteś IP: 151.193.220.* 27.01.10, 09:55
              Na początku cytat z artykułu: "Po jednorazowej wypłacie oszczędności wiele osób
              w krótkim czasie może nie mieć środków do życia. Będą zmuszone wyciągnąć rękę po
              pomoc do państwa". Mój komentarz: i wtedy państwo powinno odciąc tę rękę
              specjalnie przygotowanym na tę okazję tasakiem. Łatwo sprawdzić, kto dostał ile
              i kiedy - skoro przejadł - to na drzewo banany prostować.

              Teraz do Ciebie, Pawle: Albo masz 16 lat, chodzisz do liceum i jeszcze wierzysz
              w społeczeństwo albo żyjesz w jakimś innym, lepszym świecie. Bo piszesz:
              "> Jeśli to co napisałeś jest prawdą to oznacza, że prawie 90% ludzi w wieku emery
              > talnym (i zapewne wcześniej też) jest skończonymi głupcami."
              No właśnie... sęk w tym, że właśnie tak jest. Nie wiem, czy to jest 80, 85 czy
              90 procent - to nie jest istotne. Istotne jest to, że jako społeczeństwo
              kompletnie nie wiemy co to jest kapitał i jak można nim rządzić, jak może
              pracować. Nikt nas tego nie uczy i - jak sądzę - nie uczy celowo. Jak patrzę,
              co robi z pieniędzmi moja własna rodzina - chcę włosy z głowy rwać a to są
              wykształciuchy! To jest jakiś koszmar - więc tak, 90% ludzi w ogóle - a więc
              także w wieku emerytalnym (a jeszcze demencja... to może i więcej) rzeczywiście
              jest głupcami i nie podejmuje rozsądnych decyzji. Pora to sobie uświadomić.

              Ale dalej piszesz Pawle coś, za co powinno się iść w dyby: "> Przy takim
              założeniu proponuję upaństwowić wszelkie wynagrodzenia, dochody z ka
              > pitału, itp. itd. Skoro jesteśmy tak głupi, że nie potrafimy się obchodzić z wł
              > asnymi pieniędzmi, to o naszych zakupach/oszczędnościach powinien dla naszego d
              > obra decydować ktoś rozsądny - czyli państwo."
              Przepraszam, możesz powtórzyć??? Państwo? Rozsądnie? Decydować??? To są trzy
              słowa z różnych uniwersów - państwo NIE potrafi DECYDOWAĆ a już zwłaszcza
              ROZSĄDNIE. A poza tym kto to jest państwo? Pawle, państwo to TY, CZŁOWIEKU! Nie
              aparat, która zawsze będzie chciał Cię dymać, tylko Ty sam ze swoimi kontami,
              lokatami, długami i wszystkim, co Ci przynależy. NIGDY nie powinniśmy aparatu w
              sprawy pieniężne, bo to prowadzi do katastrofy a odpowiedzialnych potem nie
              namierzysz.

              I na koniec piszesz o mechanizmie, ktory mógłby dopuścic do wypłat części /
              całości kapitału z OFE - tylko wtedy gdy 'państwowa' emerytura będzie większa
              niż X - i właśnie taki projekt jak słyszałem, będzie proponowany. To już kwestia
              światopoglądu, czy powinien być większy od X, czy nie, a w ogóle kto i jak
              wyznaczy to X... itp. tych kwestii jest mnóstwo i zawsze się znajdzie jakiś
              darmozjad, który tak pomanipuluje wskaznikami że znowu gó... dostaniesz. Dlatego
              jestem zdania, że my sami powinnismy odkladać na nasze emerytury. Zaden ZUS,
              zaden KRUS ani zadni zlodzieje z OFE. My. Ja i Ty. I wszyscy, którzy pracują.
              Powinniśmy sami odkladać.

              Jeśli nie odlozymy - musimy miec swiadomosc, ze zgnijemy pod plotem. Ale jest
              wyjscie - nawet jesli nie mamy pieniedzy na okladanie - mozemy plodzic dzieci.
              Poczytaj Reymonta, tam na wsi do dzis funkcjonuje bardzo zdrowy system
              emerytalny. Jak sobie wychowasz wlasne dzieci - to bedzie Cie mial kto
              przetrzymywac. Jak wywala Cie z domu - znaczy kiepsko je sobie chowales i to
              tylko Twoja wina. Nie rozumiem, dlaczego chory system jest przedkladany nad
              zdrowy rozsadek i indywidualny wybor. Nigdy sie na to nie bede godzić.
              • Gość: Paweł Re: Pawle.. naiwny jesteś IP: *.finemedia.pl 27.01.10, 10:20
                1.
                Mój komentarz: i wtedy państwo powinno odciąc tę rękę
                > specjalnie przygotowanym na tę okazję tasakiem. Łatwo sprawdzić, kto dostał ile
                > i kiedy - skoro przejadł - to na drzewo banany prostować.

                Zgoda. Część (mam nadzieje niewielka) przehula pieniądze z OFE i zacznie dziadować. Trudno..., posłużą za przykład odstraszający następnych.

                2.

                "Albo masz 16 lat, chodzisz do liceum i jeszcze wierzysz
                > w społeczeństwo albo żyjesz w jakimś innym, lepszym świecie"

                Mam 30 lat, żyję w normalnym świecie, zdania nie zmieniam...
                "Nikt nas tego nie uczy" - trzeba się nauczyć samemu, jeśli trzeba to na błędach własnych i cudzych...

                3.
                "Ale dalej piszesz Pawle coś, za co powinno się iść w dyby" - to coś to było ironiczne rozwinięcie poglądów mojego przedmówcy... Skoro obecnie aparat państwa "w trosce o nasze dobro" zmusza nas do wejścia w niekorzystne dla większości interesy (ZUS i OFE) to czemu nie zrobić kolejnego kroku w ubezwłasnowolnianiu ekonomicznym obywateli?

                " jestem zdania, że my sami powinnismy odkladać na nasze emerytury"

                Tak. Wielu znajomych (30-40 latków)tak właśnie robi i chociażby dlatego nie uważam całego społeczeństwa za stado baranów.
                • kosmiczny_swir Zalozenie, ze ludzie sa racjonalni jest bledne 27.01.10, 11:10
                  Pawle, zalozenie, ze ludzie zachowuja sie racjonalnie jest bledne.
                  Nieracjonalnie zachowuja sie nie tylko prosci ludzie ale tez maklerzy gieldowi,
                  decydenci i politycy. Czy wojna w Iraku byla racjonalna? Nie. Czy wiara rynkow w
                  to, ze ceny nieruchomosci beda w nieskonczonosc rosly byla racjonalna? Czy wiara
                  w to, ze OFE sa bardziej wydajne niz ZUS jest racjonalna? Nie.

                  (wyjasnienie do OFE - OFE nie moga byc bardziej wydajne niz ZUS bo musza
                  przynies zysk wlascicielom i prezesom, ktorych jest wiecej niz w ZUS, maja
                  wiecej wypasionych budynkow i samochodow niz ZUS no i wreszcie sa zalezne od
                  gieldy ktora nie rosnie w nieskonczonosc. Acha, musza jeszcze ponosci koszty
                  marketingu, ktorych ZUS nie ponosi w ogole. Mysli ze kto placi za kampanie
                  reklamwe OFE? Ubezpieczony! Kto placi na pensje i fury prezesow? Ubezpieczony!)
                  • Gość: ja kosmiczny swirze IP: *.chello.pl 28.01.10, 01:35
                    kosmiczny_swir napisał:

                    > Pawle, zalozenie, ze ludzie Nieracjonalnie zachowuja sie nie tylko prosci
                    ludzie ale tez maklerzy gieldowi,
                    > decydenci i politycy. Czy wojna w Iraku byla racjonalna?zachowuja sie
                    racjonalnie jest bledne.

                    ludize mylsa racjonalnie jesli jest to ich osobista sprawa
                    myslisz z epolitykow obchodzi jakas tam wojna w iraku?
                    oni dostaja 13 na miesiac i glosuja tak jak partia mowi reszta ich h..j obchodzi
                    to co ise dixzeje iraku nie ma zadsnego wplywu na ich portfel
                    tak samo jet z ludzmi
                    ludzie postepuja nieracjonalnie w sprawach ktore ich osobisice nie dotycza (np.
                    wybory)
                    ale ci sami ludize 5 razy pomysla zanim zdecyduja sie kupic samochod na kredyt
                    (wyjasnienie do OFE - OFE nie moga byc bardziej wydajne niz ZUS bo musza
                    > przynies zysk wlascicielom i prezesom

                    ofe pieniadze inwestuje a zus przejada to jest zasadznicza roznica po ilus tam
                    latach ofe ma sporo pieniedyz a zus dalej nie ma nic bo wsyzstko co mial juz wydal
                • Gość: Bubu Re: Pawle.. naiwny jesteś IP: 151.193.220.* 27.01.10, 11:44
                  to coś to było ir
                  > oniczne rozwinięcie poglądów mojego przedmówcy...

                  no skoro to była ironia - to sorry - po prostu wziąłem to poważnie. wygląda na
                  to, że głosowalibyśmy na tych samych ludzi.

                  > Tak. Wielu znajomych (30-40 latków)tak właśnie robi i chociażby dlatego nie uwa
                  > żam całego społeczeństwa za stado baranów.

                  Całego nie. 90% tak.

                  Pozdr,
                  Bubu.
              • Gość: men Paweł naiwny, ale Ty również. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 12:43
                Do pewnego momentu analiza miała sens. Ale potem pojawił się
                wniosek: płodzić dzieci. Bo Rejmont (a może Maliniak
                z "czterdziestolatka").
                I w tym momencie refleksja - nie tylko Pawła mozna podejrzewać o
                wiek młodzieńczy.
                W rodzinacj wielopokoloeniwych opisany mechanizm (dzieci pomagają
                starym rodzicom) działał, przy obecnej atomizacji rodziny -
                przestał. Mozna liczyć na to, że wnuczek wyciągnie od babci ostatni
                grosz z emerytury. Liczyć na to, że odda jej zarobione przez siebie
                pieniądze to karygodna naiwność. Nie odda, to nie te czasy. Młode
                pokolenie jest tak roszczeniowe, jak nigdy przedtem, a dzieci to
                bezwzgledna skarbonka, ciągle wymagająca, aby coś do niej wrzucać,
                coraz wiecej i więcej, bez patrzenia na mozliwości rodzica. I bez
                szansy na zwrot. Te same dzieci, ale już ciut doroślejsze wymagają
                płacy, ale często nie oferują w zamian nie tylko dobrej pracy, ale
                nawet podstawowej dyscypliny.
                Najlepszym prezentem, który mozna ofiarować dzieciom jest nasza
                samodzielność w wieku emerytalnym. Nie tylko prezentem dla dzieci
                (one byłyby bardzo urazone gdyby coś musoiały nam dać), ale i dla
                nas - nie bedzieli musieli sprawdzać, jak bezwzględne, nieczułe i
                nastawione wyłacznie na branie są współczesne dzieci.
                • Gość: rex Re: Paweł naiwny, ale Ty również. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 16:50
                  . Młode
                  > pokolenie jest tak roszczeniowe, jak nigdy przedtem, a dzieci to
                  > bezwzgledna skarbonka, ciągle wymagająca, aby coś do niej wrzucać,
                  > coraz wiecej i więcej, bez patrzenia na mozliwości rodzica. I bez
                  > szansy na zwrot. Te same dzieci, ale już ciut doroślejsze wymagają
                  > płacy, ale często nie oferują w zamian nie tylko dobrej pracy, ale
                  > nawet podstawowej dyscypliny.

                  Wyrosło pierwsze pokolenie wychowane na reklamach i serialach TVN.
                  Konsumenci z napędem automatycznym, bez własnego mózgu. No, ale to
                  oni podobno napędzają gospodarkę.
                  • pimpus18 Re: Paweł naiwny, ale Ty również. 27.01.10, 17:09
                    Jeśliby konsumenci płacili podatki właśnie przy konsumpcji - to dlaczego nie?

                    Sprawa jak zdobędą na tę konsumpcję pieniądze, byłaby już ich sprawą.
                    Mieliby potrzeby, łatwiej zastanowiliby się nad sposobami ich realizacji. Byliby też także znacznie tańsi dla pracodawców - bo nie musiałby płacić za nich podatków!
                    Ale ponieważ radykalnie uprościłoby to wszystko, wtedy byłoby to także prostsze i przede wszystkim sprawiedliwsze.

                    Jest przeogromna masa wynikających z tego konsekwencji, ale nie sposób o tym pisać dla ludzi, którzy nigdy o tym nie słyszeli i nie zastanawiali się nad tym.

                    Także sprawa wieku emerytalnego rozwiązałaby się w prosty sposób sama.
                    • Gość: yago Re: Paweł naiwny, ale Ty również. IP: *.lanet.net.pl 28.01.10, 00:30
                      Tak właśnie wygląda VAT, rzeczywiście jest łatwiej ściągalny, ale MF i tak
                      narzeka... Efektem byłyby kasy fiskalne u każdej babci klozetowej, a w
                      niektórych branżach, np. usługach, i tak dałoby się je obejść. Nawet największy
                      legalista, kiedy mu hydraulik lub kafelkarz plastycznie przedstawi alternatywę
                      "z VAT-em czy bez?", zaczyna mięknąć...
            • wj_2000 Re: Naiwny 27.01.10, 12:13
              Gość portalu: Paweł napisał(a):
              > W ramach zabezpieczenia można zastosować takie rozwiązanie:
              > - emeryt może wypłacić środki z OFE po przejściu na emeryturę tylko wtedy, gdy
              > emerytura jaką będzie otrzymywał z ZUS będzie większa niż X.

              Tak jest właśnie w propozycji Pani Fedak! Jeśli sama ZUSowska część emerytury
              jest co najmniej DWUKROTNIE większa
              od emerytury ustawowo minimalnej, wtedy
              i tylko wtedy można by wybrać całość składki do OFE.
              Twoje X to podwójna emerytura minimalna. Od najbliższego marca wyniesie ona
              700pln. Czyli X=1400
              • Gość: Luke Re: ......reforma emerytalna jest koniecznoscia.. IP: *.mp.pl 27.01.10, 11:17
                mylisz podstawowe pojęcia...
                ta "średnia długość życia" którą podajesz, to inaczej spodziewany czas dalszego
                życia dla noworodka. Wiadomo, że niektórzy umierają wcześniej, więc ci, którzy
                dożywają do emerytury, mają przed sobą dłuższe życie, niż by to wynikało ze
                średniej obliczonej dla wieku 0 lat. Przeciętna dalsza długość życia dla osób w
                wieku 65 lat wynosi ok. 15 lat (podaję z głowy, dawno nie zaglądałem do rocznika
                statystycznego i mogę się trochę mylić, ale w każdym razie to ten rząd wielkości).
                • wj_2000 Re: ......reforma emerytalna jest koniecznoscia.. 27.01.10, 12:30
                  Według tabel z 2007 roku średni czas przeżycia mężczyzny 67 letniego wynosi
                  13,37 lat a kobiety (w tym samym wieku) 17,30 lat.
                  Średni czas przeżycia dla "osoby", bez wskazywania na płeć wynosi 15,53 lata. To
                  ciut więcej niż średnia arytmetyczna bo kobiet jest więcej, więc więcej "ważą"
                  przy uśrednianiu.

                  Duża większość forumowiczów nie wie o czym pisze, nie tylko Twój "przedpiśzca".

                  Inna sprawa, że w systemie ZUS owskim nic się nie wspomina o sporych pieniądzach
                  wpłacanych przez ludzi umierających przed przejściem na emeryturę. W bilansie
                  ogólnym (gdyby się chciało by składki wystarczały na wypłaty) nie można by
                  sprawiedliwie uznać, że emerytura = uskładana kwota/ilość spodziewana miesięcy
                  życia.
                  Pieniądze te powinny o określony procent podwyższać wszystkim rozpoczynającym
                  branie emerytury ich składkę, albo być przekazywane spadkobiercom.
                  Dzisiaj ZUS na razie tak nie liczy, ponadto wypłaca renty wdowom i sierotom, ale
                  gdy myśleć nad zracjonalizowanym nowym systemem, składki przedwcześnie
                  umierających powinny jakoś być rozliczane.
                  • marysiaru Los wdowy nie jest taki piękny. 27.01.10, 15:20
                    Ale gdy wdowa dostaje rentę po zmarłym mężu to dostaje tylko 85% kwoty.Decydując się na pobieranie renty po mężu nie dostaje się już swojej renty czy emerytury.A więc w większości przypadków ZUS i tak nie wypłaca nam zbyt wiele.Jeśli chodzi o sieroty to też pobierają renty tylko na czas nauki w szkole nie dłużej jednak niż do 25 roku życia.
                  • trasat Re: ......reforma emerytalna jest koniecznoscia.. 27.01.10, 22:46
                    Przecież obok ludzi którzy umierają wczesniej, są też tacy którzy
                    zyją dłuzej. I ini korzytsają z pieniedzy "zaoszczędzonych" na tyhc
                    pierwszych. To jest istota systsemu emerytalnego zbudowanego na
                    zasadzie solidaryzmu społecznego.
                    Swoją drogą zawsze mnie śmieszyło oddawanie hołdu Solidarności przez
                    społeczeństwo najmniej solidarne w UE.

                    wj_2000 napisał:

                    > Według tabel z 2007 roku średni czas przeżycia mężczyzny 67
                    letniego wynosi
                    > 13,37 lat a kobiety (w tym samym wieku) 17,30 lat.
                    > Średni czas przeżycia dla "osoby", bez wskazywania na płeć wynosi
                    15,53 lata. T
                    > o
                    > ciut więcej niż średnia arytmetyczna bo kobiet jest więcej, więc
                    więcej "ważą"
                    > przy uśrednianiu.
                    >
                    > Duża większość forumowiczów nie wie o czym pisze, nie tylko
                    Twój "przedpiśzca".
                    >
                    > Inna sprawa, że w systemie ZUS owskim nic się nie wspomina o
                    sporych pieniądzac
                    > h
                    > wpłacanych przez ludzi umierających przed przejściem na emeryturę.
                    W bilansie
                    > ogólnym (gdyby się chciało by składki wystarczały na wypłaty) nie
                    można by
                    > sprawiedliwie uznać, że emerytura = uskładana kwota/ilość
                    spodziewana miesięcy
                    > życia.
                    > Pieniądze te powinny o określony procent podwyższać wszystkim
                    rozpoczynającym
                    > branie emerytury ich składkę, albo być przekazywane spadkobiercom.
                    > Dzisiaj ZUS na razie tak nie liczy, ponadto wypłaca renty wdowom i
                    sierotom, al
                    > e
                    > gdy myśleć nad zracjonalizowanym nowym systemem, składki
                    przedwcześnie
                    > umierających powinny jakoś być rozliczane.
                • zdzisiek66 Kto zatrudni 60 latków? 27.01.10, 13:07
                  Statystyka statystyką, ale odpowiedz na to pytanie.
                  Widzisz siebie w tym wieku, konkurującego z młodszymi o etat? Ja siebie nie
                  bardzo, chociaż mam wysokie kwalifikacje i jak dotąd radzę sobie na rynku nie
                  najgorzej.
                  Aha, zapomniałem, jakie etaty, każdy powinien mieć własną, świetnie prosperującą
                  firmę :)
          • Gość: JVC Re: Naiwny IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 09:00
            Jak podpiszą zobowiązanie, niech sobie wydadzą.
            Mówisz, że to są wyborcy, to wtedy zagłosują za takimi co będą drukować
            pieniądze? Ja myślę, że w narodzie aż taki populizm za 20-30 lat nie będzie
            kwitł. Martwisz się o tych co przepiją, bo ja się martwię o swój byt i byt mojej
            rodziny.
            • somsiad82 Re: Naiwny 27.01.10, 09:41
              Gość portalu: JVC napisał(a):

              > Jak podpiszą zobowiązanie, niech sobie wydadzą.
              > Mówisz, że to są wyborcy, to wtedy zagłosują za takimi co będą
              drukować
              > pieniądze? Ja myślę, że w narodzie aż taki populizm za 20-30 lat
              nie będzie
              > kwitł. Martwisz się o tych co przepiją, bo ja się martwię o swój
              byt i byt moje
              > j
              > rodziny.

              Otóż moim zdaniem biorąc pod uwagę naszą klasę polityczną oraz
              kondycję naszych obywateli należy przypuszczać, że Polacy wybierają
              i będą wybierać populistów.
              Ja uważam że spora część osób po wypłacie pieniędzy z OFE straciłaby
              je dość szybko i nie martwię się o nich, tylko o to że państwo
              musiałoby się nimi zająć, przez co pośrednio ucierpię ja i moja
              rodzina.
          • trasat Re: Naiwny 27.01.10, 22:36
            Sprawa jest zbyt poważna i skomplikowana, aby kierować się radami
            ekonomistów-celebrytów.
            To wymaga namysłu poważniejszych ekspertów.
          • Gość: JVC Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 09:07
            I tu się z Tobą zgadzam, szeroko pojęta "klasa rządząca" traktuje obywateli jako
            małpy i motłoch, zadałem więc pytanie retoryczne.
            Moim zdaniem w Polsce kwitnie nadal socjalizm, skoro obywatel nie może sam
            decydować o tym co zrobi ze swoimi nierzadko ciężko zarobionymi przez wiele lat
            pieniędzmi. Jestem klasycznym liberałem, jestem za wolnością dla mnie i moich
            pieniędzy, za to jestem przeciwnikiem ZUSu, jego wielkich siedzib i armii
            urzędników przejadających moje składki, nic konkretnego nie robiąc.
            Dlaczego nie można wpuścić prywatnych firm, do których mogę wpłacać pieniądze,
            aby nimi obracały ? Wersja kompromisowa do odkładania absolutnie na wolną rękę,
            zgodzę się, że póki co nierealna jest wizja braku przymusu emerytalnego.
        • cynick1 Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob 27.01.10, 10:59
          JVC:
          Dla mnie pomysł wypłaty całości z OFE to strzał w 10, natomiast za zmniejszenie
          składki do OFE do śmiesznej stawki powinien grozić Trybunał Stanu !

          nie wyplacisz calosci bo OFE /podobnie jak ZUS/to fundusz gwarancyjny
          z twojej kasy fundowane sa zapomogi bardziej potrzebujacym;)
          chyba ze sie myle

          pzdr.
        • prawdziwy.jonek Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob 27.01.10, 11:18
          Gość portalu: JVC napisał(a):

          > Wypłacam kilkaset tysięcy złotych z OFE jak mam 65 lat, idę do banku i zakładam
          > lokatę przy tej sumie negocjowaną powiedzmy 6 %, od 200.000 po odliczeniu poda
          > tku miesięcznie mam na życie 800 zł (z samych odsetek) a kapitał nadal na siebi
          > e pracuje.
          > Czy Ci ekonomiści myślą, że większość ludzi to małpy i wydadzą całą kasę na co
          > ? Będą tacy co przejedzą trudno ich problem, trzeba im dać cyrograf do podpisu,
          > że w ciągu 10 lat państwo nie da im żadnej pomocy nawet miski zupy. Poskutkuje
          > ? Jestem bardziej niż pewny, że ponad 90 % ludzi uczciwie podejdzie do swoich
          > pieniędzy. A pomyślmy jak skorzysta gospodarka strumień pieniędzy w bankach, to
          > większa akcja kredytowa. Tylko pytanie komu jest to na rękę, a komu nie.
          > Dla mnie pomysł wypłaty całości z OFE to strzał w 10, natomiast za zmniejszenie
          > składki do OFE do śmiesznej stawki powinien grozić Trybunał Stanu !

          ty ekonomista gdzie to masz te 6% w banku??????????????? chyba na 2 miesiace, po
          drugie nawet przy 6% zostaje ci po belce i inflacji jakies 2% a to juz nie 800
          tylko 300 zl, a ofe dla mnie moze nie istniec od zaraz, tylko zeby te pienidze
          nie trzeba bylo wplacac do zus(zakladu utylizacji pieniadza) to ja sobie je
          zainwestuje na 12 czy 15% a nie jakies smieszne 5% i bede mial pewne ze jak sie
          zmieni rzad to mi nie wezma tej kasy do jakiegos zusu srusu!!!!
          • Gość: JVC Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 11:27
            Oj znajdą się takie lokaty, znajdą np. w Noble Banku 6 % od 200.000, ja podałem 800 zł z podatkiem Belki kolego weź kalkulator. Co do inflacji wszędzie zjada oszczędności, ale nikt nie powiedział, że co miesiąc trzeba wypłacać 800 zł. Reszta dodana do kapitału początkowego dalej "pracuje". Możesz sobie rozproszyć kapitał (200 000), za część kupić akcje, za część obligacje, wtedy stopa zwrotu jak najbardziej przekroczy Twoje 12 %.
            Mnie chodzi o ideę dla najbardziej ostrożnych, wpłacą sobie na lokatę, konto oszczędnościowe, czy kupią obligacje,
            bardziej ryzykujący wrzucą część do jakiegoś funduszu inwestycyjnego,
            a gracze giełdowi pomnożą na giełdzie. Proste, a tak na marginesie ja też jestem przeciwnikiem i ZUSu i OFE, ale rozmawiamy o tym systemie w jakim przyszło nam żyć.
        • jacuo Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob 27.01.10, 11:55
          6% ? A moze 60 % ? Realna stopa oprocentowania lokat to jakieś 2-3%.
          Czyli jeżeli chcesz achowac kapitał to masz 400 zł miesięcznie -
          normalnie można za to zaszaleć ....
          Takie rozwiązanie nie ma sensu - albo zmuszamy ludzi do osczędzania
          NA EMRYTURĘ z róznych pwoodów, albo NIE POBIERAJMY SKŁADEK. Systacja
          przymusowego pobierania skąłdek, apotem po 30 latach wypłacania tych
          pieniedzy na raz to istne kuriozum, bez żanego ssensu.
          • Gość: JVC Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 12:11
            Zakładając, że z OFE dostaniesz 200.000, a ja tę liczbę podałem przypadkowo, jak
            dostaniesz 400.000 to wyliczenia idą razy 2. To co podałem to tylko przykład
            teoretyczny.
            Ja też jestem za brakiem przymusu do odkładania w ZUS, ale wtedy to dopiero
            byłaby w Polsce bieda, bo odkładałoby dobrowolnie może z 10 % osób. A tak to jak
            starszy człowiek lat 65 dostanie kilkaset tysięcy to raczej nie wyda w tydzień,
            starsi ludzie umieją oszczędzać i żyć rozsądnie !
        • Gość: JVC A co zrobia banki? IP: 62.87.186.* 27.01.10, 13:25
          Piszesz, ze zaniesiesz pieniadze do banku na 6% (daj Ci Boze szczescie). A ja
          sie pytam co zrobia banki z ta kasa? Rzuca na gielde zeby zarobic... Zarobia
          powiedzmy 12% tobie dadza 6% czyli sa 6% do przodu bez wysilku... Dlaczego nie
          chcesz zostawic tych pieniedzy w OFE, ktore juz i tak ma je na gieldzie? Juz nie
          chce pisac o tym, ze szanse zeby wyplacali Ci odsetki miesiecznie sa minimalne...
          • Gość: JVC Re: A co zrobia banki? IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 16:13
            Jeśli sądzisz kolego, że banki grają na giełdzie pieniędzmi ze zwykłych lokat to
            jesteś w błędzie, od tego mają inne instrumenty np. struktury itp. itd. Nie chcę
            ich zostawiać w OFE, ponieważ za każdym razem koszą prowizje i inne koszty ile
            realnie zarabiam w OFE, czy więcej jak realnie na lokacie ? Szczerze wątpię.
            Apropos wypłacania odsetek co miesiąc, słyszałeś o lokatach rentierskich ? No
            cóż widać podjąłeś temat bez rozeznania rynku. Pozdrawiam
      • ipta Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob 27.01.10, 08:17
        O jakiejś sprawiedliwości społecznej się tu pisze
        Cała sprawiedliwość naszego Państwa
        (czytaj --reprezentują ich posłowie wszystkich partii w sejmie )
        polega na gromadzeniu archiwów IPN-u aby mieć haki na siebie zalerznie od
        koniunktury
        Tylko w archiwach ZUZ-u nie ma śladu po naszych składkach
        Bo nikt nie miał interesu o zadbanie o archiwa firm które w bandycki sposób
        zostały sprywatyzowane.
        PAŃSTWO PRAWA.
      • Gość: af Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob IP: 217.147.104.* 27.01.10, 08:44
        > Q.wa co za sprawiedliwi. Jeśli chodzi o emerytury to cały czas
        mówi się
        > o jakiejś sprawiedliwości społecznej. Natomiast to że prezesi
        różnych
        > spółek skarbu państwa zarabiają miesięcznie tyle ile inni w roku
        to o
        > tym nie mówią.




        Dodaj jeszcze do kompletu, że NIE płacą na drugi filar. Ponoć to po
        to, żeby uniknąć konieczności wypłaty wysokich emerytur w
        przyszłości.
        Ciekawe co za problem - skoro mówili, że oddadzą mu JEGO pieniądze.
        To w czym problem, płacił dużo, dużo nazbierał, dużo trzeba
        wypłacać. Gdzie zadwozdka, czego nam nie powiedzieli?
    • Gość: angrusz1 Przede wszystkim juz teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 08:03
      trzeba obniżyć emerytury i renty , zaczynając od tych najwyższych
      oraz jednak zmienić sposób ich rewaloryzacji, bo następuję bardzo
      duże rozwarstwienie .
      Najwyższe mają być rewaloryzowane tylko kwotowo, o pewną kwotę,
      najniższe też kwotowo ale o większą kwotę .
      Trzeba i obniżać i spłaszczać , bo będzie problem społeczny , no i
      polityczny przez to .
      • Gość: angrusz1 Masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 08:27
        takie rozwiązanie będzie dobre dla tych , którzy mają umowe o prace
        na stałe a do tego obejmuje ich okres ochronny - przed zwolnieniem .
        Czyli głównie urzędnicy .

        Ludzie pracujacy w prywatnych firmach beda doczołgiwac się do
        emerytury pracując po kilka miesięcy w roku a resztę przebywaja na
        bezrobociu, najczęściej bez zasiłku .

        Ale... ale jest to nieuchronne, bo finanse państwowe sa w opłakanym
        stanie .
        Państwo - III RP - juz nie jest w stanie dopłacac do ZUS .
      • Gość: realista eee tam bzdury gadasz IP: *.aster.pl 27.01.10, 08:32
        nie ma zwiazku miedzy dlugoscia pracy i bezrobociem - w USA, Skandynawii czy
        Japonii, pracuje sie duzo dluzej niz w Polsce - przechodzi na emeryture po 67
        roku zycia etc i co? bezrobocie jest wieksze? nie jest. Dochod bierze sie tylko
        z pracy i niczego innego. Policz sobie na kartce papieru ile musisz oszczedzic
        zeby wyplacac powiedzmy 3tys euro emerytury przez 27 lat. A wlasnie tyle pobiera
        sie emeryture teraz. To nie do utrzymania. W Polsce pracuje sie za krotko - to
        oczywiste
        • Gość: safd Re: eee tam bzdury gadasz IP: 217.147.104.* 27.01.10, 08:55
          > nie ma zwiazku miedzy dlugoscia pracy i bezrobociem

          To tak, jakbyś napisał, że nie ma związku z ilością wypłaconych
          pieniędzy na emerytury - to o co tu chodzi?

          LICZBY kolego. Wyobraź sobie, że masz 20 mln ludzi czynnych zawodowo
          (wiek <65, kobiety <60), z czego 2 mln nie jest zatrudnionych. Do
          tego 5 mln emetytów. Jakie masz bezrobocie? Ano, 10%. Od jutra
          zwiększamy wiek emerytalny do 67 lat a więc z dnia na dzień te 2
          roczniki emerytów oraz 7 roczników kobiet stają się czynnymi
          zawodowo - powiedzmy, jest to 1 mln ludzi. 1 mln miejsc pracy dla
          nich trzeba, żeby do emerytury dociągnęli. SKĄD się wezmą, tak
          nagle? Miejsca pracy nikt z rękawa nie wytrzepie, zmianę w ustawie
          owszem. To teraz policz bezrobocie w powyższym przykładzie, w którym
          zmiana wieku emerytalnego nie ma na niego wpływu. Masz teraz 21 mln
          czynnych zawodowo i 3 mln bezrobotnych = 14%. Zero wpływu, hurra.

          P.S.
          Liczby w d* wzięte ale zapewne niebardzo odbiegają od polskiej
          rzeczywistości.
          • Gość: pracodawca Re: eee tam bzdury gadasz IP: *.aster.pl 27.01.10, 09:08
            miejsca pracy nie są czymś raz na zawsze danym - miejsca pracy się bez przerwy
            tworzą i bez przerwy znikają. Jak ktoś odchodzi z rynku pracy to często jego
            miejsce pracy znika. A jak ktoś wchodzi to się jakieś tam miejsce tworzy. To w
            ogóle złe pojęcie "miejsce pracy" - bo to nie jest "miejsce". Prace tworzą
            ludzie którzy pracują. Jak założyłem firmę to stworzyłem miejsca pracy dla
            siebie. Z czasem stworzyłem dla kolejnych 30 osób. I pracuje nad tym, żeby
            stwarzać ich więcej i więcej. I powiem ci - szukalem też 55 latków do pracy - i
            co? i nie było ich bo na emeryturkach siedzieli. Naucz się, że pracę się tworzy
            przez własne starania i ona nie jest dana raz na zawsze. Ci którzy chcą pracować
            mają pracę. Trzeba się tylko starać
          • pogromca_kretynow Re: eee tam bzdury gadasz safd 27.01.10, 09:10
            Gość portalu: safd napisał(a):

            > > nie ma zwiazku miedzy dlugoscia pracy i bezrobociem
            >
            > To tak, jakbyś napisał, że nie ma związku z ilością wypłaconych
            > pieniędzy na emerytury - to o co tu chodzi?
            >
            > LICZBY kolego. Wyobraź sobie, że masz 20 mln ludzi czynnych
            zawodowo
            > (wiek <65, kobiety <60), z czego 2 mln nie jest zatrudnionych. Do
            > tego 5 mln emetytów. Jakie masz bezrobocie? Ano, 10%. Od jutra
            > zwiększamy wiek emerytalny do 67 lat a więc z dnia na dzień

            Nie z dnia na dzien, tylko to bedzie proces rozciagniety w czasie.

            te 2
            > roczniki emerytów oraz 7 roczników kobiet stają się czynnymi
            > zawodowo - powiedzmy, jest to 1 mln ludzi. 1 mln miejsc pracy dla
            > nich trzeba, żeby do emerytury dociągnęli. SKĄD się wezmą, tak
            > nagle? Miejsca pracy nikt z rękawa nie wytrzepie, zmianę w ustawie
            > owszem. To teraz policz bezrobocie w powyższym przykładzie, w
            którym
            > zmiana wieku emerytalnego nie ma na niego wpływu. Masz teraz 21
            mln
            > czynnych zawodowo i 3 mln bezrobotnych = 14%. Zero wpływu, hurra.
            >
            > P.S.
            > Liczby w d* wzięte ale zapewne niebardzo odbiegają od polskiej
            > rzeczywistości.
          • bachczysaraj Za przeproszeniem, ale nie wiesz to piszesz. 27.01.10, 09:15
            Nikt nie pisze o nagłym wzroście osób czynnych zawodowo. Zmiany będą wprowadzane
            stopniowo. Gdybyś miał rację, to idealnym rozwiązaniem byłoby wysłanie
            wszystkich na renty. CO oczywiście jest absurdem.

            Wyższy wiek emerytalny to niższy faktyczny poziom opodatkowania, wyższy wzrost
            gospodarczy, wyższe dochody osób dłużej pracujących bo dostają swoje pensje a
            nie niskie emerytury a więc wyższa siła nabywcza itd.
          • 4g63 Re: eee tam bzdury gadasz 27.01.10, 09:39
            LICZBY kolego. Wyobraź sobie, że masz 20 mln ludzi czynnych zawodowo
            > (wiek <65, kobiety <60), z czego 2 mln nie jest zatrudnionych. Do
            > tego 5 mln emetytów. Jakie masz bezrobocie? Ano, 10%. Od jutra
            > zwiększamy wiek emerytalny do 67 lat a więc z dnia na dzień te 2
            > roczniki emerytów oraz 7 roczników kobiet stają się czynnymi
            > zawodowo - powiedzmy, jest to 1 mln ludzi. 1 mln miejsc pracy dla
            > nich trzeba, żeby do emerytury dociągnęli. SKĄD się wezmą, tak
            > nagle? Miejsca pracy nikt z rękawa nie wytrzepie, zmianę w ustawie

            wystarczy skrócić dzień pracy o 2 godziny i całe bezrobocie zniknie, włącznie z tymi o których się tak martwisz - proste?!
      • Gość: krog Re: A 'Mundurowi' mam nadzieje .. zwrot akcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 13:09
        Wyobrazisz sobie jak Ciebie okradną i przyjedzie Ci na wózku 67 letni policjant
        lub jak będziesz miał wypadek i pomocy w wydobyciu i pierwszej przedlekarskiej
        będzie Ci udzielał 65 letni strażak. "Oj, se chłopie wyobrazisz". Ale nie wiem
        czy to przeżyjesz.

        Przy okazji mam nadzieję, ze Ci sami ekonomiści ogłoszą niedługo pomysł który
        rząd też wdroży w życie, nakazujący zwrot pracownikom prywatyzowanych firm
        udziałów jakie kiedykolwiek za darmo lub po preferencyjnych cenach otrzymali - w
        tym i widząc po nazwiskach prawie wszyscy autorzy powyższego listu. Ostatecznie
        na te zakłady pracowaliśmy wszyscy i przy równości społecznej proponowanej przez
        ww. ekonomistów nie widzę powodu, aby nie podjąć tez tego tematu. Nie wiem czemu
        pracownik np. POLFY, poczty lub TP SA dostał ogromną kasę a ja, zwykły Kowalski
        nie.
    • Gość: stefan z warszawy Mój ulubieniec Petru i Inicjatywa Łobuzów finanso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 08:15
      Kiedy czytam wypociny tych cwanych nieudaczników to mam do nich
      jedno przesłanie:
      Szanowni Państwo nie eksperymentujcie w finansach bo nie macie o tym
      pojęcia.Tu nic nie wymyślicie. Trzeba robić tak jak średni uczniowie
      w szkole(bo przecież jesteście średniaki a nie jakaś tam Inicjatywa
      Obywatelska).
      A średni uczeń w szkole ściąga od najlepszego. Tak więc przejrzyjcie
      lepsze niż polskie rozwiązania np angielske i wprowadzajcie....
      • ewa1-23 Re: A jak zmuszą pracodawców, aby zatrudniali 70 27.01.10, 08:26
        Oj, bo to nie chodzi o pracę dla 70-latków, tylko o to, żeby ci ludzie w czasie pomiędzy datą wyrzucenia z pracy, a datą przyznania emerytury, nie mieli żadnego zabezpieczenia i umarli czym prędzej.
        Przecież już na oko widać, że skoro nie ma pracy dla ludzi po 50-tce, to nie będzie po 60-tce. Diabeł tkwi w finansach.
        • Gość: pracodawca to sa mity że dłuższa praca zwiększa bezrobocie IP: *.aster.pl 27.01.10, 08:42
          jak się szuka do bardzo wielu robot osób po 50roku życia to się nie ma
          kandydatów - ba panie siedzą na wcześniejszych emeryturkach. A jak teraz
          zlikwidowano emerytury wcześniejsze to bezrobocie osób starszych wcale nie
          wzrosło i to mimo kryzysu. Te mity są idiotyczne, równie dobrze można gadać, że
          kobiety odbierają miejsca pracy mężczyznom, wieś miastu, a Polacy Brytyjczykom w
          Londynie. Kiedyś w Polsce było 20mln mieszkańców, teraz jest 40mln - czy stopa
          bezrobocia ma być z tego tytułu inna? Więcej ludzi na rynku pracy w oczywisty
          sposób nie może oznaczać wyższej stopy bezrobocia, gdyby tak było to w większych
          krajach byłaby ona większa. Polacy to lenie i im się nie chce pracować i wszystko
          • Gość: try Re: to sa mity że dłuższa praca zwiększa bezroboc IP: 217.147.104.* 27.01.10, 09:05
            > Kiedyś w Polsce było 20mln mieszkańców, teraz jest 40mln - czy
            > stopa bezrobocia ma być z tego tytułu inna?

            Wyhodowanie dodatkowych 20 mln ludzi nie nastąpiło z dnia na dzień a
            trwało wiek, w tym czasie gospodarka nieco urosła to i miejsca pracy
            przybywało. Jeśli chodzi o czynnych zawodowo, to jednym długopisem,
            w jednej minucie może ci ich przybyć z milion-dwa a w ciągu tej
            minuty stanowisk nie natrzepiesz. To tak jakby wpuścić do Polski
            milion imigrantów z Chin, czy Wietnamu - no przecież to bezrobocia
            nie zwiększy. Czy tak?



            > Więcej ludzi na rynku pracy w oczywisty
            > sposób nie może oznaczać wyższej stopy bezrobocia

            Pod warunkiem że wzrostowi liczby ludzi towarzyszy rozwój
            gospodarczy, powstają firmy... Inaczej dupa blada.


            > Polacy to lenie i im się nie chce pracować i wszystko

            Wróć, nie chce im się pracować za darmo. Za półdarmo też niebardzo.
            Bo ja widzę, że ktoś regularnie zabiera mi pół wypłaty i twierdzi,
            że to dla mojego dobra, że na starość będę miał - a tą starość co
            rusz to przesuwa na później, tak, żeby nastąpiła dopiero jak kopnę w
            kalendarz. Wtedy kasa ich.


            • Gość: pracodawca bledy w rozumowaniu IP: *.aster.pl 27.01.10, 09:24
              tak jest, każdego roku, a więc jak piszesz, z dnia na dzień w wielu krajach
              liczba pracujących zwiększa się o miliony osób i co? i nic się nie dzieje. W USA
              z roku na rok liczba pracujących wzrasta o 3mln osób. Pracę tworzą ludzie.
              Zakładają firmy, mają pomysły, starają się. Jak się człowiek na emeryturkę udaje
              to już nie jest tym zainteresowany bo mu państwo co miesiąc za nicnierobienie
              płaci. Co to za poroniony pomysł, żeby 25-30lat (tak tak kobiety w Polsce biorą
              emeryturę średnio 27 lat!) nic nie robić i żyć na koszt innych. 27 lat
              emerytury, 30 lat nauki i wychowywania małych dzieci to ile zostaje na pracę
              która ma zarobić na resztę? Emerytury nie biorą się z nieba - chlebek który je
              emeryt ktoś musi upiec
              • danuta-2 Jakie błędy?? 27.01.10, 10:30
                Puknij się w czoło. Co to, emeryci obecni i przyszli nie płacili i
                nie płacą składek na swoje emerytury?? Może ci zatrudnieni na
                czarno u ciebie.

                Mój zwaloryzowany kapitał początkowy i zwaloryzowane składki to było
                na koniec roku 2008 ponad 600 tysięcy złotych. Czyli co najmniej
                1600 złotych na rękę co miesiąc na bankowej lokacie 4%. Bez
                naruszania kapitału.
                • Gość: pracodawca kapital poczatkowy IP: *.aster.pl 27.01.10, 11:42
                  jest znacznie wiekszy niz suma skladek inwestowana na 4proc rocznie ktore
                  wplacilas w calym zyciu - wiekszy bo w socjalizmie skladki byly male, a przyrost
                  produktu niewielki. Strumien wyplat jaki dostaje obecny emeryt przez cale swoje
                  zycie jest duzo wiekszy od tego co "wplacil do systemu". 1600zl to bardzo malo -
                  400euro. Za 20 lat to będzie już bardzo bardzo bardzo malo. Dopiero nowy system
                  to urealinil - wszyscy ci co nie maja kapitalu poczatkowego oszczedzaja naprawde
                  i dostana tyle ile wplacili plus odsetki, a ze wplacaja malo i chca wplacac
                  krotko...
                      • Gość: pracodawca i jak zwykle inwektywy od nieudacznikow IP: *.u.itsa.pl 27.01.10, 14:08
                        najpierw sprawdz jak sie liczylo kapital poczatkowy a potem rzucaj inwektywami -
                        zamiast pisac bzdury o czym ktos rzekomo nie ma pojecia (swietne sa takie
                        medrki, co same pracy nikomu nie daja, nie potrafia stworzyc preznie dzialajacej
                        firmy i w kazdym tworczym czlowieku widza kombinatora), zamiast opowiadac, kto
                        jest trzezwy a kto nie moze warto samemu sprawdzic jakie byly zasady liczenia
                        kapitalu poczatkowego i dlaczego byl on znacznie wiekszy niz prawdziwe skladki
                        wplacone do systemu przez ludzi pracujacych w socjalizmie? ale jak sie komu nie
                        chce to juz jego sprawa - rynek nie zna litosci, jak sie nie chce i ma sie tylko
                        pretensje i za zle innym to sie niczego nie osiaga i mozna winic samego siebie.
                        tylko dlaczego inni maja za to placic? podpowiem - jak sie jest dostatecznie
                        bogatym to sie ucieknie przed placeniem tych podatkow zupelnie legalnie. W
                        Szwajcarii daja 5% podatku - wystarczy sie przemeldowac, w Monako podobnie,
                        Karaiby? czemu nie... etc etc. To nie bogaci placi podatki - to klasa srednia i
                        ci ktorzy ciezko pracuja zeby cos w zyciu osiagnac
                        • pimpus18 Re: i jak zwykle inwektywy od nieudacznikow 27.01.10, 14:27
                          Piszesz głupoty, pracodawco.

                          Dając pracę innym (jak piszesz) i tak musisz poruszać się i kierować zasadami ogólnie obowiązującymi także i w Polsce.

                          Gdyby wprowadzono tu podatek konsumpcyjny to spieprzaj sobie do Szwajcarii, czy gdzie tam chcesz, a podatek i tak musiałbyś tu zapłacić. Chyba, że znalazłbyś tam odbiorców na tę twoją produkcję.
                          Można życzyć ci w tym względzie powodzenia.

                          To jest takim powszechnym wyobrażeniem: żyć tam i tam płacić podatki, gdzie jest najtaniej i najprzyjemniej, a zarabiać tam, gdzie jest najdogodniej i najtaniej. Tak to se właśnie wykombinowali.

                          Słyszałeś już coś w ogóle o ideii podatka konsumpcyjnego i basic income?
                          Byłoby to coś nawet dla takich jak ty. I wcale nie musiałbyś spieprzać do Szwajcarii i znacznie lepiej prowadzić swój biznes nad Wisłą.

                          Inna sprawa, dlaczego właściwie ci wszyscy ekonomiści o tym alternatywach ciągle milczą, a publicyści omijają je szerokim łukiem.



                        • danuta-2 Re: i jak zwykle inwektywy od nieudacznikow 27.01.10, 16:17
                          Baju, baju "prężny i kreatywny pracodawco". Przechwalać możesz się
                          na imieninach u swojej cioci. Nie takich mędrków, biznes-
                          impotentów
                          widziałam w swoim zyciu.

                          Chciaż jestem kobietą, to zacytuję Ci powiedzenie ze starych,
                          komuszych jeszcze czasów:

                          Pod ch(...) to Szweda, a Polak się nie da.

                          Wzór na obliczenie kapitału początkowego mam przed sobą. I nie
                          znajduję w nim niczego, co zawyżałoby wysokośc zapłaconych kiedyś
                          składek. Powiedziałabym nawet, że jest wręcz przeciwnie.
                          • Gość: pracodawca jak nie wierzysz to nie wierz IP: *.u.itsa.pl 27.01.10, 17:13
                            ale ja robilem kiedys system informatyczny to liczacy i wiem jak to chodzi -
                            kapital obliczany jest na podstawie dochodow z okreslonego FRAGMENTU zycia
                            zawodowego i bieze pod uwage ZAROBKI wtedy (relacje do sredniej). Problem w tym,
                            ze w socjalizmie skladki byly MNIEJSZE niz dzis MNIEJSZE bo bylo MNIEJ emerytow
                            i emerytury byly NIZSZE. ale po co ja to wszystko tlumacze i tak nie uwierzysz
          • Gość: aa Re: to sa mity że dłuższa praca zwiększa bezroboc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 12:00
            Oferta pracy dla bibliotekarza w bibliotece - określony wiek do 33.
            Jakoś nie widzę ofert dla 50+. Mąż 55 szukał pracy (chciał zmienić
            obecną bo pracodawca myśli tylko o sobie a pracowników traktuje jak
            osobistych niewolników. Sam zmienia mieszkania i samochody a
            pracownikom płaci minimum). Otóż ewentualnym pracodawcom wszystko
            pasowało oprócz wieku. I to by było na tyle w sprawie pracy dla
            starszych osób.
      • gadery Re: Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Ob 27.01.10, 08:39
        Niestety nie. Nasi politycy w ten sposób starają się przed wyborami
        kosztem przyszłych emerytów (którzy rzadko głosują) zadowolić
        obecnych emerytów (którzy głosują często). Dzięki temu trochę dłużej
        nie przekroczymy progu który automatycznie blokuje waloryzacje
        emerytur. Polityków nie obchodzi to co będzie za 2-3 lata to co ma
        ich obchodzić to co będzie za lat 20. A to, że do tego czasu
        pieniędzy na wirtualne ZUSowskie emerytury może zabraknąć, to ich
        już nie obchodzi.
        • pogromca_kretynow Re: nie ujadaj na politykow chlopcze 27.01.10, 09:04
          Politycy sa tacy jak spoleczenstwo ktore ich wybralo. Ani gorsi, ani
          lepsi. Wyborcy uwilebiaja sie sami oszukiwac i myslec ze mozna
          pracowac 30 lat i potem pobierac emeryture przez 30 lat w wysokosci
          ostatniej pensji. Albo ze mozna obnizyc podatki i zwiekszyc wydatki
          z budzetu. Bo Panstwo, ma dac, zapewnic, zagwarantowac ble, ble,
          ble...
    • sammler Bomba emerytalna, czyli pomysły Inicjatywy Obyw... 27.01.10, 08:28
      Żadnego podnoszenia wieku emerytalnego bez uprzedniego wprowadzenia jednolitych zasad dla wszystkich. Dopiero po tej operacji będzie można powiedzieć, ile pieniędzy w systemie brakuje i co z tym można zrobić. Powtarzałem to nie raz i będę powtarzał stale...

      Podnoszenie wieku emerytalnego, panowie ekonomiści, nie jest żadnym remedium na bolączki systemu. Wy - jak to zwykle w Polsce - chcecie leczyć skutki, zamiast przyczynę. Długo musieliście myśleć nad tym rozwiązaniem? Pomyślcie więc jeszcze chwilę, a może dojdziecie do tego, że trzeba się zająć promocją urodzeń - wprowadzić sensowne rozwiązania dotyczące żłobków i przedszkoli (w tym pracowniczych), wspierać budownictwo mieszkaniowe uczciwym programem zamiast bardzo szkodliwej i utrwalającej wysokie ceny (a więc antyrynkowej, panowie liberałowie) "Rodziny na swoim", promować zatrudnianie kobiet w ciąży, przywrócić ulgę edukacyjną, zaproponować jakieś programy długookresowego oszczędzania (np. na studia czy mieszkanie dla dzieci) itp. itd.

      Ale przecież łatwiej jest zwołać konferencję i powiedzieć parę wyświechtanych sloganów, bez głębszego przemyślenia problemu... Bez przywrócenia właściwego wskaźnika zastępowalności pokoleń podwyższanie wieku emerytalnego nic nie da - spowoduje jeszcze większe nieprawidłowości w przyznawaniu rent, a w najlepszym razie doprowadzi do tego, że część ludzi z przepracowania nie dożyje do wieku emerytalnego (być może o to w tym wszystkim chodzi). Nie żyjemy bowiem w latach 60. czy 70. XX w. Pracuje się coraz więcej, coraz szybciej i w coraz większym stresie (mam na myśli Polskę). Ma to znaczenie zwłaszcza w okolicach 50-60. roku życia.

      Co więcej, starzenie się społeczeństwa zwiększa zapotrzebowanie na usługi z zakresu opieki/pomocy domowej. Kto więc będzie pracował w pozostałych zawodach, jeśli już dziś mamy 10 mln emerytów (raz że liczba pracujących się skurczy; dwa - niech na jednego emeryta w pewnym wieku przypada 0,5 opiekuna)?

      Przemyśleli to szanowni panowie ekonomiści?

      S.
    • xezaq Ale w czym problem 27.01.10, 08:35
      Przecież normalnie pracujący człowiek przez 40-45 lat pracy
      spokojnie odłoży sobie (przy obecnych składkach) na bimbanie (godne
      życie) przez te kilkanaście lat starości. Więc w czym problem? Że
      jeszcze banda darmozjadów chce przeżyć przy tych oszczędnościach
      całe swoje życie? No sorry, do roboty a nie do pierdzenia w stołki.

      Moja wersja systemu emerytalnego:
      - nie tykamy zusu ani ofe, niech rynek decyduje o ich rozmiarach
      - jedyna zmiana do wprowadzenia to ZNIESIENIE OBOWIĄZKU.
      - kto chce, płaci składkę jak dotychczas
      - kto nie chce - rezygnuje, wycofuje zgromadzone do tej pory środki
      i odkłada sobie sam jak chce i umie
      - kto jest za głupi żeby sobie zaoszczędzić - ma problem
      - kto nie chce oszczędzać - ma do tego święte prawo
      - jak mi na emeryturze braknie to pozwólcie godnie zdechnąć z głodu -
      i tak mi braknie i nie dołożycie i będę musiał błagać swoje dzieci
      o wsparcie więc wolałbym mieć środki, żeby je lepiej ustawić

      To tak po krótce - system emerytalny bazuje na tym, że panowie w
      garniturach wiedzą lepiej od nas co jest dla nas dobre oraz mówią
      nam, że jesteśmy debilami i jak nam dadzą brzytwę to sobie żyły
      podetniemy. Więc chronią nas przed nami samymi, łupiąc przy
      tym "prowizję".
      • ipta Re: Ale w czym problem 27.01.10, 08:58
        System emerytalny bazuje na tym, że panowie w
        garniturach wiedzą lepiej od nas co jest dla nas dobre.
        Już raz pokazali jak rozdysponowali środki z Funduszu Polskie Niemieckie Pojednanie.
        Tamto papu się skończyło ,więc teraz myślą gdzie tu jeszcze się podczepić.Co by
        tu znowu wykombinować.
      • metall Re: Ale w czym problem 27.01.10, 09:26
        xezaq napisała:

        > To tak po krótce - system emerytalny bazuje na tym, że panowie w
        > garniturach wiedzą lepiej od nas co jest dla nas dobre oraz mówią
        > nam, że jesteśmy debilami i jak nam dadzą brzytwę to sobie żyły
        > podetniemy. Więc chronią nas przed nami samymi, łupiąc przy
        > tym "prowizję".

        Do dotyczy nie tylko systemu emerytalnego - na tym opiera się cała ideologia
        lewicowa.
      • Gość: pracodawca w Szwecji mają 50proc podatki IP: *.aster.pl 27.01.10, 08:49
        jak wszystko robi państwo to podatki muszą być wysokie. jeśli państwo weźmie na
        siebie obowiązek płacenia emerytur w przyszłości to wtedy podatki będą wyższe,
        ale Polaczki tak zawsze rozumują swoimi półmózgami - wszystko jest za darmo i
        można jeść bez pracy bo państwo da. Dlaczego ja mam płacić podatki za leni
        którzy 25 się "uczą" (mimo, że nic nie umieją), 5 lat "rodzą i wychowują dzieci"
        (które potem są równymi darmozjadami), 30 lat udają, że pracują (robiąc z siebie
        ofiary i łaskę że w ogóle wstają do pracy) a potem 20-25 lat chcą pobierać
        emeryturkę? Co to znaczy? Że w tych 30 latach chcą zarobić na życie przez
        pozostałe 50. To niewykonalne chyba, że ktoś oszczędza naprawdę bardzo dużo.
        Albo więc będziemy pracować dłużej, albo emerytury trzeba obniżyć! W innych
        krajach już dawno to zrozumieli - tylko polaczkom wydaje się, że można inaczej