Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Nie ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 16:20
Jeeeju. Artykuł sponsorowany, czy piszą "redaktorzy" z łapanki ?

"W jaki sposób? Przykładowo: jeśli koncern X produkuje dziś 10 samochodów
emitujących średnio 200 g/km, to żeby zejść (na papierze) poniżej poziomu 130
g/km, wystarczy że wyprodukuje dziewięć dotychczasowych modeli plus dwa auta
elektryczne (liczonej jako siedem!). I średnia zejdzie mu do poziomu 112,5
g/km. Na papierze będzie się zgadzało, ale w praktyce nie zmieni się nic."

W pierwszych latach ! A później wszystko się wyrówna. Musi być jakiś bodziec.
Wszystko musi się odbywać stopniowo, a wskaźnik x3,5 tylko do tego zachęci.
Osobiście wolę 9 po 200g i 2 elektryczne, niż 11 po 200g! Fakt, można mówic,
że to tylko przeniesienie emisji z miejsca na miejsce. Ale z każdym rokiem
jest to coraz mniej opłacalne i mam nadzieje, że zwyżkujące ceny nośników w
końcu kiedyś staną się zaporowe na korzyśc OZE.
Marze, żeby dożyc takich czasów. Własna turbinka wiatrowa + bateria słoneczna
+ takie
urządzonko
i jako rezerwa w gniazdku prąd z elektrowni fuzyjnej,
ewentualnie jądrowej...
    • Gość: jjj Re: Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Ni IP: 90.156.118.* 09.02.10, 17:21
      1. CO2 to przekret tysiaclecia
      2. Polska lezy na weglu, nie mamy odpowiedniego slonca i wiatru. Chcesz placic
      10x wiecej za energie? twoja sprawa.
      kolejny uzyteczny idiota ...
      • Gość: kk Re: Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Ni IP: 74.9.205.* 09.02.10, 21:07
        Co to za wypociny? Uczen zawodowki po pijaku takich bzdur nie
        produkuje

        "I spowoduje, że nadal będą mogły one produkować samochody-potwory,
        typu VW Tuareg, emitujące do 330 g CO2 na każdy kilometr."

        Tuareg samochodem-potworem? Nie wiem nawet jak to skomentowac. Kto
        zamowil ten tekst? Palcow u rak zabraknie zeby wymienic modele
        toyoty, nissana czy hondy (zeby wymienic te najlepsiejsze
        japonczyki), ktore produkuja wiecej spalin. Dlaczego akurat Tuareg
        zostal w tekscie wymieniony jako przyklad trucicila?

        "Autorzy raportu przestrzegają, że jeśli Europejczycy kupią
        elektryczne samochody, to będą chcieli je ładować np. w czasie
        postoju na firmowym parkingu, w ciągu dnia pracy. "

        Chyba im sie samochod z wozkiem golfowym pomylil. Jak na razie nie
        ma na rynku "samochodow elektrycznych". Sa samochody z napedem
        hybrydowym i jeszcze troche wody w rzece uplynie zanim zostana
        wyparte przez "elektryczne". Ja tam do pracy wozkiem golfowym
        jezdzil nie bede, o mnie nie musza sie martwic.

        Ale nie zmienia to faktu, ze jest troche racji w sednie artykulu.

        Dorzucilbym jeszcze problemem utylizacja baterii z aut elektrycznych
        (i hybryd).
        Kazda bateria zatruwa srodowiska prowadzac do obumierania drzew i
        posrenio do wzrostu CO2 w powietrzu. Ten przyrost CO2 jest
        porownywalny z emisja z konwencjonalnych samochodow a dodatkowe
        skutki uboczne wymykaja sie wszelkim porownaniom. A baterie trzeba
        teraz wymieniac co jakies dwa-trzy lata.

        Ja nie jestem przeciwnikiem samochodow elektrycznych - problemem
        jest system nakozowo rozdzielczy z urzedasami zbyt ograniczonym by
        widziec skutki uboczne swoich zarzadzen.
        • Gość: Nie-tak Re: Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Ni IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.10, 21:18
          Gość portalu: kk napisał(a):
          > "Autorzy raportu przestrzegają, że jeśli Europejczycy kupią
          > elektryczne samochody, to będą chcieli je ładować np. w czasie
          > postoju na firmowym parkingu, w ciągu dnia pracy. "
          ************
          Ta, już ci pracodawca zbuduje wzorowe parkingi do parkowania i do ładowania auta
          elektrycznego, bajka dla nierozumiejących dzieci na dobranoc.
          Nie ma co dyskutować nad tym artykułem, wypociny polskich "znawców" pożal się
          Boże techniki motoryzacyjnej.
          Ani wiedzy, ani ładu ani logiki.
    • Gość: g nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wiatrowy IP: 151.193.120.* 09.02.10, 18:21
      WTF?

      Myslec, k*!
      • alatien Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia 09.02.10, 18:49
        Tez mnie to rozbawilo :)

        Jak na razie to jest odwrotnie, i do sieci "wiatrowych" trzeba
        zazwyczaj dokladac drogi "prad dorywczy."

        Samochody elektryczne to kompletny bezsens, straty energetyczne na
        poziomie paliwa kopalne-prad-przesyl-ladowanie-silnik so wieksze niz
        kopalne-rafineria-transport-silnik. Jako ze wprowadzenie sieci
        opartej tylko na "zielonej hippi energi," to mrzonki, paliw kopalnych
        sie raczej szybko nie pozbedziemy.

        No jest jeszcze energia atomowa, ktora w koncowym rozrachunku mniej
        zanieczyszcza niz wiatrowa czy sloneczna... ale ekolodzy brna slepo w
        "zielone."

        I denerwuje mnie to ze nagle mamy zaczac przestawiac nasza
        cywilizacje na to jak wieje wiatr. Zaraz sie okaze ze elektrycznym
        autem bedziemy mogli pojechac na wakacje tylko w wietrzne dni...

        Pozdrawiam
        • Gość: pmc Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia IP: *.net-serwis.pl 09.02.10, 19:09
          Paliwa kopalne, gaz i ropa mają podstawową wadę:
          Napychają kieszenie Arabom, Persom i Rosjanom.
          I paliwa te będą drożeć.

          Wszystkie te nacje lubią wydwać forse na coś co robi booom.
          Lepiej, żeby na pieniądze zapracowywali ciężko - ciężko wydawane
          pieniądze trudniej wydwać na głupoty.

          Powyższe dotyczy poniekąd też USA, tyle że oni nie tyle produkowali
          co porzyczali ;)

          PM
          • sokolasty Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia 09.02.10, 20:33
            straty energetyczne na poziomie paliwa kopalne-prad-przesyl-ladowanie-silnik
            so wieksze niz kopalne-rafineria-transport-silnik


            Jakieś cyferki masz na poparcie? ZTCW sprawność silnika benzynowego kształtuje
            się na poziomie 30%, natomiast elektrociepłowni - rzędu 70%.
            • jimmyjazz Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia 09.02.10, 21:07
              sokolasty napisał:

              > Jakieś cyferki masz na poparcie? ZTCW sprawność silnika benzynowego kształtuje
              > się na poziomie 30%, natomiast elektrociepłowni - rzędu 70%.

              Cyferki na poparcie - są proste koszt. Samochód na prąd jest droższy w
              produkcji, mało uniwersalny (przez co musisz mieć 2 auta lub 1 ale spalinowe).
              Gdyby koszt litra paliwa nie stanowiły w większości podatki to nikt by się nie
              brał za samochody elektryczne.

              Zresztą sprawność nowoczesnej elektrociepłowni może nawet wyższa niż 70% jednak
              tylko część jej pracy jest elektrociepłownią a sporo większą cześć jest
              elektrownią z produkcją ciepła na marginesie.
              Zwykła elektrownia (ale nowoczesna) ma sprawność 45% a większość dzisiejszych w
              PL 35%. Do tego straty na przesyle, ładowaniu, silniku elektrycznym itp. A i tak
              na koniec mamy od groma akumulatorów z gigantyczną ilością toksyn. Ale to już
              nikomu nie przeszkadza.
              • Gość: Wright Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 22:38
                Wiesz jak niska jest sprawność silnika spalinowego? Zdajesz sobie sprawę, że
                znacznie łatwiej jest kontrolować zanieczyszczenie w kilku dużych elektrowniach
                niż w setkach tysięcy aut? Czy masz pojęcie, że lit opłaca się odzyskiwać z
                akumulatorów? Napęd EV wymaga znacznie mniejszych nakładów na serwisowanie. Te
                wszystkie zmiany oleju, filtrów, naprawy silników spalinowych też odbija się
                negatywnie.
                Nie wszystko musi nastąpić zresztą od razu. Podobne utyskiwania do Twoich dawało
                się zresztą słyszeć przy każdej większej zmianie technologii.
                • maruda.r Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia 09.02.10, 23:22
                  Gość portalu: Wright napisał(a):

                  > Wiesz jak niska jest sprawność silnika spalinowego? Zdajesz sobie sprawę, że
                  > znacznie łatwiej jest kontrolować zanieczyszczenie w kilku dużych elektrowniach
                  > niż w setkach tysięcy aut? Czy masz pojęcie, że lit opłaca się odzyskiwać z
                  > akumulatorów?

                  ****************************

                  Elektrownie nie w stanie produkować na zapas. Więc ich wspólna moc musi być
                  wyższa, niż najwyższe chwilowe zapotrzebowanie. To główny mankament
                  elektryfikacji transportu.

            • tymon99 Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia 09.02.10, 21:44
              sokolasty napisał:

              > elektrociepłowni - rzędu 70%

              w zimie, gdy jest popyt na ciepło..
          • Gość: qqryq Re: nadwyżki mocy, pochodzące m.in. z siłowni wia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 20:45
            No to fakt, że paliwa kopalne pochodzą z trochę nieciekawych miejsc, ale na pocieszenie uran pozyskiwany jest głównie w Kanadzie RPA i Australii (rosja jest dość daleko za kanadą). Niemniej jednak nie to jest tematem artykułu, ale gra w zielone, czyli jak na ociepleniu zrobić pieniądze. Eko-terroryści odkryli właśnie jeden z podstawowych problemów samochodów elektrycznych - przeciążenie sieci, o czym od dawna wiedzieli wszyscy... którzy nie przykuwali się do drzew. Zupełnie w artykule pominięto fakt, że, jak pisał przedmówca, koszt pozyskania energii dla samochodów elektrycznych jest piekielnie drogi ekologicznie, to dodatkowo, a o tym nie wspomniał, akumulatory tych samochodów a właściwie ich produkcja jest wręcz piekielnie nieekologiczna (pozyskanie surowców, transport do chin, przetworzenie w chinach, które nie respektują żadnych norm emisji CO2, transport z chin do fabryk, transport zużytych ogniw do utylizacji, np w chinach ;-), koszty energetyczne utylizacji). Proces ten powoduje, że w połączeniu z mało ekologiczną energia węglową czy nawet gazową, cały program budowy samochodów elektrycznych okazuje się być takim samym picem jak świetlówki zastępujące żarówki. Mam nadzieję, że w przypadku ogniw wodorowych będzie lepiej.
    • nie-tak Re: Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Ni 09.02.10, 18:39
      Gość portalu: sebaa napisał(a):

      > Jeeeju. Artykuł sponsorowany, czy piszą "redaktorzy" z łapanki ?
      >
      > "W jaki sposób? Przykładowo: jeśli koncern X produkuje dziś 10 samochodów
      > emitujących średnio 200 g/km, to żeby zejść (na papierze) poniżej poziomu 130
      > g/km, wystarczy że wyprodukuje dziewięć dotychczasowych modeli plus dwa auta
      > elektryczne (liczonej jako siedem!). I średnia zejdzie mu do poziomu 112,5
      > g/km. Na papierze będzie się zgadzało, ale w praktyce nie zmieni się nic."
      >
      > W pierwszych latach ! A później wszystko się wyrówna. Musi być jakiś bodziec.
      > Wszystko musi się odbywać stopniowo, a wskaźnik x3,5 tylko do tego zachęci.
      > Osobiście wolę 9 po 200g i 2 elektryczne, niż 11 po 200g! Fakt, można mówic,
      > że to tylko przeniesienie emisji z miejsca na miejsce. Ale z każdym rokiem
      > jest to coraz mniej opłacalne i mam nadzieje, że zwyżkujące ceny nośników w
      > końcu kiedyś staną się zaporowe na korzyśc OZE.
      > Marze, żeby dożyc takich czasów. Własna turbinka wiatrowa + bateria słoneczna
      > + takie
      > urządzonko
      i jako rezerwa w gniazdku prąd z elektrowni fuzyjnej,
      > ewentualnie jądrowej...
      **************
      Plec pleciugo póki długo a każdy ci pokaże ze masz kukunamuniu.
      Co ty wiesz o projekcie elektryczne auto? Nic, powtarzasz co populiści w
      gazetach piszą. Silnik spalinowy zachowa się nam jeszcze na jakieś od 30 do 50
      lat. Nie ma alternatywy i długo nie będzie żeby już z niego zrezygnować.

      -----------------------------------------------------------------
      • maruda.r Re: Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Ni 09.02.10, 22:45
        nie-tak napisała:

        Silnik spalinowy zachowa się nam jeszcze na jakieś od 30 do 50
        > lat. Nie ma alternatywy i długo nie będzie żeby już z niego zrezygnować.

        *************************

        Fakt. Ekologiczna motoryzacja koncentruje się na relatywnie małym pod względem
        zanieczyszczeń segmencie samochodów osobowych przeznaczonych do wożenia własnego
        tyłka i torby z notebookiem.


    • jazzman1979 Może czas 0srac greenpeace ? 09.02.10, 18:40

      • Gość: Stomper Re: Może czas 0srac greenpeace ? IP: *.echostar.pl 09.02.10, 22:02
        Najpierw musiałbyś zejść z własnego klopa. Obwód sedesu wyznacza zapewne
        horyzonty myślowe.
      • Gość: hehe Re: Może czas 0srac greenpeace ? IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 22:50
        byle na zielono!
    • czyli.kon.karne Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku 09.02.10, 19:04
      "Przykładowo: jeśli koncern X produkuje dziś 10 samochodów emitujących średnio 200 g/km, to żeby zejść (na papierze) poniżej poziomu 130 g/km, wystarczy że wyprodukuje dziewięć dotychczasowych modeli plus dwa auta elektryczne (liczonej jako siedem!). I średnia zejdzie mu do poziomu 112,5 g/km. Na papierze będzie się zgadzało, ale w praktyce nie zmieni się nic"

      Co za kretyn wysnuwa takie wnioski?
      • nie-tak Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow 09.02.10, 19:10
        czyli.kon.karne co wymagasz od polskich "znawców" techniki a szczególnie tych z
        gazety?
        ŻENADA.
        My pracujemy nad projektem akumulatory do aut elektrycznych i wiemy jak daleko z
        tymi osiągnięciami są wszyscy. A tu niektórzy "znawcy" z Polski marża i piszą
        bajki dla dorosłych.

        ------------------------------------------------------------------
    • olias Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku 09.02.10, 19:12
      zauwazyli to?! niesamowite. tyle lat potrzebowali by dowiedzieć się
      że prąd też trzeba wytworzyć. spalając węgiel. jestem pod
      wrażeniem.
    • charlie11 Caly ten elektryczny biznes to pic na wode 09.02.10, 19:29
      A co zrobic z uzytmi bateriami? Gdzie skladowac miliony tego
      dziadostwa?
      • Gość: Wright Re: Caly ten elektryczny biznes to pic na wode IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 22:40
        Lit się odzyskuje, bo nie jest to tani metal. Lepiej sobie zadaj pytanie co się
        robi z tymi wszystkimi tonami dziadostwa w postaci aut spalinowych i odpadków,
        które z nich pochodzą (jak zużyty olej).
      • blendyks charlie wiesz co robi sie teraz z bateriami? 09.02.10, 22:42
        Corocznie złomuje sie dziesiątki milionów akumulatorów, wszystko da
        sie powtórnie wykorzystać.
        • maruda.r Re: charlie wiesz co robi sie teraz z bateriami? 09.02.10, 23:14
          blendyks napisał:

          > Corocznie złomuje sie dziesiątki milionów akumulatorów, wszystko da
          > sie powtórnie wykorzystać.

          *************************

          Na wysypiskach śmieci w Chinach.

    • Gość: Wojtek Dobra, dobra, ale smrodu i hałasu będzie mniej! IP: *.tpnet.pl 09.02.10, 19:34
      Elektryczne są tu bezkonkurencyjne!
      • Gość: chór wujów Re: Dobra, dobra, ale smrodu i hałasu będzie mnie IP: *.lanet.net.pl 09.02.10, 21:06
        W Twoim bezpośrednim otoczeniu może, ale świat jest "trochę" większy... Zabawna
        zresztą reakcja forumowiczów - wczoraj pod artykułem gloryfikującym autka
        elektryczne była taka bardzo czarno-biała dyskusja. Jedni, uważający się za
        ekologów, bezkrytycznie je wychwalali, starannie nie zauważając ich słabych
        stron. Drudzy krytykowali je taśmowo, nie widząc pozytywów, i jednym tchem
        potępiali w czambuł swoich adwersarzy i organizacje ekologiczne typu Greenpeace.
        Tymczasem dziś okazuje się, że ludzie z Greenpeace nie są wcale tacy głupi i
        widzą zarówno blaski, jak i cienie elektrycznej motoryzacji. Zdobyli tym mój
        szacunek, ale miłośnicy czarno-białego świata najwyraźniej stracili grunt pod
        nogami. Przeciwnicy elektrozabawek nadal "jeżdżą" po "ekoterrorystach", nie
        rozumiejąc, czego oni właściwie chcą, ale zbaranieli też ich piewcy, z tego
        samego powodu. A tymczasem w całej sprawie proste jest jedno: nie ma prostych
        rozwiązań. Natura sama w sobie jest skomplikowana, i naprawianie wyrządzonych
        szkód metodami prostymi jak budowa cepa łatwo może spowodować nowe...
    • ebiznes24eu ja proponuję Greenpeacowi wzięcie na cel 09.02.10, 19:40
      USA, Indii i CHin a nie EU która przoduje w promowaniu rozwiązań ekologicznych.
    • truten.zenobi im to zawsze źle... 09.02.10, 19:46

    • Gość: janoskadaros Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 19:50
      Towarzystwa adoracji wzajemnej czyli różne partie zielonych czy
      GREENPICU chcą żeby nic nie było" gaz do samochodów żle, samochód na
      prąd żle,autostrada żle,"oni są zupełnie jak Kononowicz .Żeby nic
      nie było ,ja też chcę żeby ich nie było tzn tych
      zielonych.Pozdrawiam wszystkich myślących.
    • jedrol73 Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku 09.02.10, 20:06
      Osobom znajacym j. angielski polecam ponizszy klip w ktorym Monckton miazdzy oszoloma z Greenpeace'u:

      www.youtube.com/watch?v=OzkB5DuveDE

      Qpa smiechu....
    • Gość: Adam. Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 20:16
      Niema większych strat jak przesyłanie energii elektrycznej a przy okazji
      ładowania następne straty .
      • Gość: Wright Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 22:44
        Przesyłanie prądu jest najbardziej efektywną metodą transferu energii. Nawet
        biorąc pod uwagę straty na ładowaniu akumulatora to przy sprawności silnika
        elektrycznego rzędu 90 procent i tak wychodzi na plus. Dla porównania proszę
        sobie policzyć cały cykl eksploatacji auta spalinowego. To od samego początku
        czyli wydobycia ropy, rafinowanie ropy, przewożenie paliw aż po te marne 20
        procent sprawności silnika spalinowego. Może też warto dodać do tego szacunku
        koszty pośrednie jak interwencje militarne w pewne rejony świata?
        • nie-tak Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow 09.02.10, 23:01
          Gość portalu: Wright napisał(a):

          > Przesyłanie prądu jest najbardziej efektywną metodą transferu energii. Nawet
          > biorąc pod uwagę straty na ładowaniu akumulatora to przy sprawności silnika
          > elektrycznego rzędu 90 procent i tak wychodzi na plus. Dla porównania proszę
          > sobie policzyć cały cykl eksploatacji auta spalinowego. To od samego początku
          > czyli wydobycia ropy, rafinowanie ropy, przewożenie paliw aż po te marne 20
          > procent sprawności silnika spalinowego. Może też warto dodać do tego szacunku
          > koszty pośrednie jak interwencje militarne w pewne rejony świata?
          ***************
          No tak idąc tokiem twojej mondrych wywodów można pomyśleć ze prąd
          sam spadnie z nieba.
        • maruda.r Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow 09.02.10, 23:11
          Gość portalu: Wright napisał(a):

          > Przesyłanie prądu jest najbardziej efektywną metodą transferu energii. Nawet
          > biorąc pod uwagę straty na ładowaniu akumulatora to przy sprawności silnika
          > elektrycznego rzędu 90 procent i tak wychodzi na plus.

          ************************

          Silnik jest sprawny, ale akumulator już niekoniecznie. Pozostawiony sam sobie po
          pewnym czasie rozładuje się. Spadnie też jego wydajność przy niskich temperaturach.

          Jednak nie to jest istotne. Istnieje niebezpieczeństwo zwiększenia szczytów
          energetycznych, co spowoduje konieczność postawienia dodatkowych elektrowni. Jak
          na razie, nie spotkałem się z ocenami, w jaki sposób zmodernizować sieć
          energetyczną, by wytrzymała przeciążenia. Sieci energetyczne zostały
          zaprojektowane pod kątem przewidywanego obciążenia. Ponadnormatywne obciążenie
          spowoduje olbrzymie straty w sieci energetycznej. Wystarczy przeprowadzić domowy
          eksperyment (nie polecam), by zobaczyć, co się stanie, gdy obciążymy domową sieć
          do granicy bezpieczeństwa. Przewody będą się grzały i spowoduje to konkretne
          straty. Po dłuższym czasie takiej eksploatacji popalą się i odkształcą się
          wszystkie elementy sieci energetycznej.

          Wspomniane oświadczenie aktywistów GP przestrzega przed niekontrolowanym
          wzrostem obciążenia sieci.
          • nie-tak Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow 09.02.10, 23:17
            maruda.r ten ma mundragłowę;)))

            ----------------------------------------------------------------
    • Gość: Marcin Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku IP: 86.43.76.* 09.02.10, 20:20
      Ladowanie w nocy wydaje sie naturalne bo wiekszosc osob jezdzi w dzien. Mnie
      natomiast interesuje bardziej kwestja trwalosci baterii.
      Bateria w telefonie lub laptopie wytrzymuje srednio 2 lata. Toyota Prius ma
      n.p. baterie NiMH lub litowo jonowe czyli dokladnie takie jak w naszych
      telefonach.
      • Gość: Nie-tak Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.10, 20:47
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Ladowanie w nocy wydaje sie naturalne bo wiekszosc osob jezdzi w dzien. Mnie
        > natomiast interesuje bardziej kwestja trwalosci baterii.
        > Bateria w telefonie lub laptopie wytrzymuje srednio 2 lata. Toyota Prius ma
        > n.p. baterie NiMH lub litowo jonowe czyli dokladnie takie jak w naszych
        > telefonach.
        *************
        No i co z tego? Jaka moc potrzebuje laptop a jaka moc potrzebuje auto?
        Jak sadzisz będziesz na jednej baterii jeździł dwa lata? Jak koszt jest baterii
        do auta? Niektóre ponad a niektóre około 3 tys Euro, stać cie na to? Jaka
        prędkość rozwija elektryczne auto? Najwyższa jak dotychczas około 114kmh. Jaki
        zasięg ma auto z pełna naładowana bateria? Największy jak dotychczas około 300km
        (przy nowej baterii) i co dalej? Jaki czas ładowania baterii? Najmniejsze
        ładowanie nie do pełności minimum 4 godziny. Ano witam cie na trasie np.
        Baden-Baden - Warszawa, ile godzin spędzisz w podroży? Minimum około 40 godzin,
        ano witam cie tu z elektrycznym autem. To co piszę, piszę o malutkim aucie,
        chcesz takim wybrać się na daleka trasę z bagażami? Wtedy licz że pokonasz tę
        trasę z obciążeniem bagażu w około 60 godzin a możne i więcej zależy od wagi bagażu.
        Przyjemnej zabawy na trasie.
    • Gość: . Ekolodzy to by najchętniej osiołkami jeździli IP: 80.48.2.* 09.02.10, 20:24
      Ale zaraz obrońcy praw zwierząt podnieśliby lament.
      • Gość: Marcin Re: Ekolodzy to by najchętniej osiołkami jeździli IP: 86.43.76.* 09.02.10, 20:28
        Pewnie nie wszyscy... ci co pracuja w zakladach panstwowych beda pewnie szukac
        gniazdek w pracy - czyli ladowanie w dzien.
    • Gość: dd samochody będą ładowane tylko w nocy IP: 109.243.164.* 09.02.10, 20:25
      przecierz nikt nie będzie ładował ich 8 godzin w dzień bo w nocy tańsza taryfa
      i każdy załatwi sobie 2 taryfowy licznik.
      • maruda.r Re: samochody będą ładowane tylko w nocy 09.02.10, 23:28
        Gość portalu: dd napisał(a):

        > przecierz nikt nie będzie ładował ich 8 godzin w dzień bo w nocy tańsza taryfa
        > i każdy załatwi sobie 2 taryfowy licznik.

        **************************

        Uruchom wyobraźnię i zobacz nocną plątaninę kabli przed większym blokiem. Dziś
        znalezienie miejsca do parkowania bywa nie lada wyczynem. Znalezienie miejsca do
        parkowania z wtyczką będzie sportem ekstremalnym.



    • zbycho52 Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku 09.02.10, 20:27
      Pytanie-co pasuje ekologom?Nic,oni sa najmadrzejsi
    • naprawdetrzezwy I kolejny dowód, źe zieloni to terroryści 09.02.10, 20:28
      Bezmyślni terroryści...
    • Gość: calcinus Auto napędzane ruskim gazem - marzenie GreenPiss-u IP: *.hsi4.kabel-badenwuerttemberg.de 09.02.10, 20:34
      Ropa źle, prąd źle, ruski gaz dobrze.
      • Gość: Gosc987 Re: Auto napędzane ruskim gazem - marzenie GreenP IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.10, 20:50
        Gość portalu: calcinus napisał(a):

        > Ropa źle, prąd źle, ruski gaz dobrze.
        **************
        To jest tak jak się jest jadem syczącym rusofobem i nic poza tym nie ma się w
        głowie.
    • Gość: Piotrek Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku IP: *.chello.pl 09.02.10, 21:20
      Wolę jeździć jak to określają "potworem", który będzie emitować nawet 1000g
      CO2/km niż jakimś elektrycznym badziewiem, które będzie powolne, o małym
      zasięgu, wrażliwym na niskie temperatury i co gorsza ze sterowaniem
      elektrycznym ważnymi obwodami (przyspieszenie, hamowanie i układ kierowniczy)
      - patrz wpadki Toyoty i innych.
      • Gość: Wright Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 22:47
        Ten Twój "potwór" to będzie w pewnym momencie mało efektywnym i powolnym
        badziewiem. Tesla Roadster już udowodnił, że napęd EV nie musi być powolny,
        zasięg krótki a auto brzydkie. Pozostaje kwestia kosztów ale to jak ze
        wszystkim. Rzadkie kiedy nowinki techniczne od razu były tanie.
        • Gość: Piotrek Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow IP: *.chello.pl 09.02.10, 23:20
          no jeśli mniej niż 300km nazywasz wielkim zasięgiem to powodzenia. Póki co jakoś
          nie widzę samochodu elektrycznego o mocy 300KM i zasięgu >700km na jednym
          ładowaniu, które trwa 5 minut wraz z płatnością. Nie całą noc - 5 minut. Do tego
          włączenie ogrzewania w zimie nie zmienia radykalnie zasięgu
          • nie-tak Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow 09.02.10, 23:25
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > no jeśli mniej niż 300km nazywasz wielkim zasięgiem to powodzenia. Póki co jako
            > ś
            > nie widzę samochodu elektrycznego o mocy 300KM i zasięgu >700km na jednym
            > ładowaniu, które trwa 5 minut wraz z płatnością. Nie całą noc - 5 minut. Do teg
            > o
            > włączenie ogrzewania w zimie nie zmienia radykalnie zasięgu
            ***************
            Daj nam link do tych aut które ładują się piec minut.
            • Gość: Piotrek Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow IP: *.chello.pl 09.02.10, 23:32
              przecież napisałem, że nie widzę takich samochodów, których czas ładowania
              będzie równy czasowi standardowego tankowania. Proszę czytać ze zrozumieniem
    • Gość: tt Re: Elektryczne auta to zdradliwa technologia. Ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 21:27
      Wystarczy, że do każdego Touarega VW doda (w promocji=za darmo) 2 chińskie
      elektryczne toczydełka (koszt produkcji - 500 EUR). Do statystyki wystarczy. I
      zostanie liderem w Europie w sprzedaży samochodów elektrycznych ;-)
      Może je nawet potem odkupić od klienta ("na części") i dołożyć do kolejnych
      Touaregów jeszcze raz. Będzie ekololgicznie, bo zamiast produkowac jakieś
      plastikowe badziewie - będzie się je sprzedawało i kupowało klika razy.
      Jeśli VW wykorzysta mój pomysł - niech mi uprzejmie odpali jednego Touarega.
      Może nawet być z najmniej ekologicznym silnikiem - największym benzynowym.
    • Gość: ag Przede wszystkim to potrzebujemy inteligentnych ek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 21:30
      Przede wszystkim to potrzebujemy inteligentnych ekologów. Którzy np.
      zajarzą, że do wyprodukowania jednostki energii z wiatraka potrzeba
      50 (słownie pięćdziesiąt) razy więcej cementu i stali niż w
      przypadku elektrowni atomowej. A stal i cement raczej z wiatraków
      albo biogazu nie powstaną. A może by ekolodzy coś tak pomyśleli o
      produkcji i utylizacji akumulatorów (ołów, nikiel, kadm)? A może by
      pomyśleli o sprawności na drodze od turbiny gazowej (nie daj boże na
      węgiel brunatny) do kół elektrycznego samochodu? Do tego potrzeba
      ekologów-techników a nie ciemnozielonych humanistów.
    • Gość: gosc Na razie elektryczne auta nie pomagają środowisku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.02.10, 21:58
      Jak mozna byc takim naiwniakiem i w ogole rozwazac, ze kapitalizm sie zatrzyma
      przed zagrozeniem srodowiska naturalnego i ocieplenia klimatu.

      Kapitalizm bazuje na jednym - masowym zuzyciu i do utrzymania poziomu
      produkcji kazda taktyka marketingowa jest dobra - najlepiej uzyc juz znane
      mechanizmy... zastraszyc, sterroryzowac, rzadzic.

      Kapitalizm to szalone marnotrastwo surowcow i ludzi.

      Jak naprawde kiedykolwiek powstanie realne zagrozenie dla tego systemu to
      bogaci wymorduja zbednych biedakow.

      www.youtube.com/watch?v=cud_k9f6tqk
      • nie-tak Re: Na razie elektryczne auta nie pomagają środow 09.02.10, 22:07
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Jak mozna byc takim naiwniakiem i w ogole rozwazac, ze kapitalizm sie zatrzyma
        > przed zagrozeniem srodowiska naturalnego i ocieplenia klimatu.
        >
        > Kapitalizm bazuje na jednym - masowym zuzyciu i do utrzymania poziomu
        > produkcji kazda taktyka marketingowa jest dobra - najlepiej uzyc juz znane
        > mechanizmy... zastraszyc, sterroryzowac, rzadzic.
        >
        > Kapitalizm to szalone marnotrastwo surowcow i ludzi.
        >
        > Jak naprawde kiedykolwiek powstanie realne zagrozenie dla tego systemu to
        > bogaci wymorduja zbednych biedakow.
        ***************
        Społeczeństwo Zachodu mówi: kapitalizm się nie sprawdził, a Polacy mówią: to
        jest to czego chcemy.
    • Gość: Stomper W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segregują IP: *.echostar.pl 09.02.10, 22:00
      ...a wy im każecie czytać o CO2 i elektrycznych samochodach. LOL :) To tak
      jakby pisać o tym do Marsjan :)
      • kloszu Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr 09.02.10, 22:09
        Segregacja śmieci ma sens. Ograniczanie CO2 to globalne ogłupienie.
        • Gość: Stomper Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr IP: *.echostar.pl 09.02.10, 22:20
          No rodacy mają swoje sarmackie metody utylizacji śmieci. Nie dają się ogłupić
          masońskim kłamstwom o szkodliwości CO2 i dlatego palą nimi zimą w piecach. :)
          • Gość: Hutch Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr IP: *.cdma.centertel.pl 09.02.10, 22:42
            A jaka jest szkodliwość CO2, że się tak kolegi zapytam?
            • Gość: Stomper Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr IP: *.echostar.pl 09.02.10, 22:56
              Heh. Jest za 10 jedenasta. Myślałem, że dzieci o tej porze już śpią. Stare byki
              powinny jednak wiedzieć czym jest smog, dziura ozonowa, ochrona środowiska itd.
              Tego uczą się dzieci na lekcjach w podstawówce. Później jednak, jak już taki wał
              podrośnie to czyta różne bzdury, które negują podstawy wkuwane jeszcze w
              podstawówce. Później taki wał korbowy siada do klawiatury i klepie bzdury o
              ekoterroryzmie itd.
              • nie-tak Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr 09.02.10, 23:03
                Gość portalu: Stomper napisał(a):

                > Heh. Jest za 10 jedenasta. Myślałem, że dzieci o tej porze już śpią. Stare byki
                > powinny jednak wiedzieć czym jest smog, dziura ozonowa, ochrona środowiska itd.
                > Tego uczą się dzieci na lekcjach w podstawówce. Później jednak, jak już taki wa
                > ł
                > podrośnie to czyta różne bzdury, które negują podstawy wkuwane jeszcze w
                > podstawówce. Później taki wał korbowy siada do klawiatury i klepie bzdury o
                > ekoterroryzmie itd.
                ****************
                Ciebie tez już nauczyli? Gdyby nie było CO2 nie było by fory na ziemi, naszych płuc.
                • Gość: Stomper Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr IP: *.echostar.pl 09.02.10, 23:15
                  Chryste, na jakim poziomie to się zaczyna toczyć. Jeden się pyta o szkodliwość
                  CO2 a drugi przypomina o fotosyntezie :D Tu o kominach, śmieciach, truciznach,
                  zmianach klimatu, syfie w powietrzu, a ci gadają o czasach sprzed rewolucji
                  przemysłowej.
                  • nie-tak Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr 09.02.10, 23:19
                    Gość portalu: Stomper napisał(a):

                    > Chryste, na jakim poziomie to się zaczyna toczyć. Jeden się pyta o szkodliwość
                    > CO2 a drugi przypomina o fotosyntezie :D Tu o kominach, śmieciach, truciznach,
                    > zmianach klimatu, syfie w powietrzu, a ci gadają o czasach sprzed rewolucji
                    > przemysłowej.
                    ***************
                    Sprzątanie po sobie śmieci należy do cywilizacji narodów jak myślisz?

                    ------------------------------------------------------------------
                    • Gość: Stomper Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr IP: *.echostar.pl 10.02.10, 02:00
                      Niestety nie mam ochoty na taką sofistykę. My mamy problem na poziomie
                      elementarnym - gdzie nie wyrzucenie peta za okno samochodu lub posprzątanie po
                      psie może uchodzić za ekoterror. Niestety, sądząc po wpisach na forum - w
                      dziedzinie kultury życia dopiero co zeszliśmy z drzew.
              • tymon99 Re: W tym tępym kraju ludzienawet śmieci nie segr 10.02.10, 09:16
                Gość portalu: Stomper napisał(a):

                > powinny jednak wiedzieć czym jest smog, dziura ozonowa,
                > ochrona środowiska itd.

                a chwuj z tym wszystkim ma dwutlenek węgla wspólnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja