Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za...

    • Gość: mki Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: 109.243.146.* 24.02.10, 12:36
      Wracać do czego jestem bezrobotny pół roku wiem jak to wygląda.Władze sobie
      nawzajem wręczają medale za wyspę szczęśliwości.
    • Gość: emka Nie wrócimy i to was boli IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 12:40
      Dlatego takie wpisy na forum- o nieudacznikach, darmozjadach itp.
      Szlag was trafia,że nie dość,że uciekliśmy z tego porąbanego kraju to mimo
      kryzysu i tak się lepiej mamy za granicą niż wy w kraju. Za granicą kryzys
      lepszy niż wasz dobrobyt w Polsce.
      Sami zdecydować się nie możecie co ważniejsze- co kto robi czy kto ile ma- tak
      źle i tak nie dobrze. W nosie mam co kto robi i ile ma- może nawet sobie na
      zmywaku przysłowiowym pracować- jak mu na normalne życie starcza i nie kradnie
      to już połowa sukcesu.
      Tylko zawistny polaczek będzie błotem na forum obrzucał typową panią Marysię
      za to,że pracuje na zmywaku mimo,że Marysi to pasuje, starcza jej na życie i
      jest zadowolona. To taka wasza cecha narodowa- interesować się wszystkim i
      niczym, a już najlepiej cudzym życiem- nie mając własnego- ale co za życie w
      Pl można mieć.....
      • Gość: jacek226315 Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 12:47
        o masz 200% racji "emka" a najsmieszniejsze jest to,ze Ci ktorzy
        nigdzie nie byli i nie wychylili nosa poza swa wioche,najlepiej
        wiedza jak zagranica wyglada. Mam sasiada ktory mi stara sie wmowic
        jak wyglada zycie w Stanach, mimo,ze tam nie byl,a ja spedzilem
        polowe swego dotychczasowego zycia.
      • Gość: Zbylut Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.chello.pl 24.02.10, 12:58
        > Nie wrócimy i to was boli

        Wiesz,chyba raczej nie boli :-)
        Mlodych nie boli, bo maja mniejsza konkurencje = wyzsze place.
        Starszych nie boli (w tym mnie) bo sie jakos kulturalniej i
        bezpieczniej zrobilo na ulicach.
        Kazdy niech mieszka i pracuje gdzie jest mu dobrze i gdzie czuje sie
        spelniony.
        Tobie dobrze gdzies "tam" mi dobrze "tu".
        • Gość: emka Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 13:21
          Już ci gdzieś powyżej odpisałam,że jesteś bajkopisarzem- tak,że nie dyskutuj bo
          pojęcia zielonego nie masz jak to robić.

          "Mlodych nie boli, bo maja mniejsza konkurencje = wyzsze place.
          > Starszych nie boli (w tym mnie) bo sie jakos kulturalniej i
          > bezpieczniej zrobilo na ulicach."

          Skoro wyjechały same nieuki i nieudacznicy to jaką oni konkurencją dla
          wykształconej młodzieży byli zanim wyjechali ?- żadną. Ta wykształcona
          młodzież,która została dalej pracy znaleźć nie może,a jak już się jakaś trafi to
          starczy im na przeżycie jeśli z rodzicami nadal pomieszkają przez następnych 15
          lat. Sprawdź sobie poziom bezrobocia w Pl-chociażby.
          Te wasze wyższe płace w stosunku do cen jakie macie to istny śmiech w biały
          dzień. Za tą wyższą płacę to ty się biedaku nie dorobisz BMW X6 za lat 20 i to
          jeszcze przy zakupie na kredyt (bo kto ci go da przy twoich zarobkach)- mnie na
          niego stać po 3 latach pracy- wchodzę do salonu i za gotówkę kupuję żeby było jasne.
          Nie przeliczając walut- jak ty wejdziesz do sklepu na zakupy z banknotem o
          nominale 100 to koszyk w ręku w zupełności ci wystarczy- co za to kupisz? -
          kilka plasterków wędliny, masło, chleb, coś do picia i po zakupach; jak ja czy
          ktoś inny wejdzie ze stówą do sklepu w UK to już wózek jest potrzebny bo za tą
          kwotę robisz zakupy na cały tydzień dla rodziny minimum trzy-osobowej i nie
          kupujesz najtańszych produktów.
          O czym ty w ogóle piszesz człowieku....

          Bardzo się bezpiecznie i kulturalnie na ulicach zrobiło- kolejne statystyki się
          kłaniają- a już najbezpieczniej to jest jak nastolatki na policjantów napadają w
          biały dzień bo im się uwagę zwróciło- nic tylko mieszkania na zamek już nie
          trzeba zamykać.

          Normalnie sielanka w Pl- już sama zdurniałam czemu my emigranci wracać nie chcemy.
          • Gość: Zbylut Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.chello.pl 24.02.10, 13:38
            > Już ci gdzieś powyżej odpisałam,że jesteś bajkopisarzem- tak,że nie
            dyskutuj bo
            > pojęcia zielonego nie masz jak to robić.

            :-) Dziekuje.
            Chcesz zaprosic mnie na kawe ? Zweryfikujesz moja wiarygodnosc.

            > Skoro wyjechały same nieuki i nieudacznicy to jaką oni konkurencją
            dla
            > wykształconej młodzieży byli zanim wyjechali ?- żadną.

            A gdzie pisalem, ze wyjechaly same nieuki i nieudacznicy ?
            Odpisuj na to co ktos pisal.

            > Sprawdź sobie poziom bezrobocia w Pl-chociażby.

            Wg. unijnych standardow bezrobocie w Polsce wynosi 8%. To mniej niz w
            Irlandii i duzo mniej niz w Hiszpanii.

            > Te wasze wyższe płace w stosunku do cen jakie macie to istny śmiech
            w biały
            > dzień.

            Co to znaczy "smiech w bialy dzien" ?

            > Za tą wyższą płacę to ty się biedaku nie dorobisz BMW X6 za lat 20
            > i to
            > jeszcze przy zakupie na kredyt (bo kto ci go da przy twoich
            zarobkach)

            Ale mi sie BMW X6 nie podoba. "Kupionym" na firme w leasing Audi Q5
            jezdzi mi sie nienajgorzej (chociaz w sumie zaluje, ze nie wzialem A6
            bo Q5 jest z tylu male i ma mikry bagaznik).

            > mnie na
            > niego stać po 3 latach pracy- wchodzę do salonu i za gotówkę kupuję
            żeby było j
            > asne.

            Taki jeden pisal, tu o tym jak domy kupuje za gotowke po 3 latach
            pracy :-)
            BTW, seryjny samochod w dzisiejszych czasach nie jest zadnym
            wyznacznikiem bogactwa.

            > Nie przeliczając walut- jak ty wejdziesz do sklepu na zakupy z
            banknotem o
            > nominale 100 to koszyk w ręku w zupełności ci wystarczy- co za to
            kupisz? -
            > kilka plasterków wędliny, masło, chleb, coś do picia i po zakupach;
            jak ja czy
            > ktoś inny wejdzie ze stówą do sklepu w UK to już wózek jest
            potrzebny bo za tą
            > kwotę robisz zakupy na cały tydzień dla rodziny minimum trzy-
            osobowej i nie
            > kupujesz najtańszych produktów.
            > O czym ty w ogóle piszesz człowieku....

            Nie wiem :-) o czym pisze. Bo ja nic nie pisalem na temat zakupow za
            100zl :-)

            > Bardzo się bezpiecznie i kulturalnie na ulicach zrobiło- kolejne
            statystyki się
            > kłaniają- a już najbezpieczniej to jest jak nastolatki na
            policjantów napadają
            > w
            > biały dzień bo im się uwagę zwróciło- nic tylko mieszkania na zamek
            już nie
            > trzeba zamykać.

            Ale naprawde zrobilo sie bezpieczniej.
            Bo z ta wartosciowa i niezywkle wyksztalcona mlodzieza wyjechala ta
            nie do konca wartosciowa i nie do konca wyksztalcona.

            > Normalnie sielanka w Pl- już sama zdurniałam czemu my emigranci
            wracać nie chce
            > my.

            Ale mnie nie obchodzi czemu ktos nie chce wracac. Pisze o mojej (i
            moich przyjaciol/znajomych) sytuacji.
            Twierdze, ze zarowno mi jak i im jest DUZO lepiej niz chocby 10 lat
            temu.
            • Gość: emka Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 13:52
              Co do zapraszania na kawę to mam pewne zasady- tak,że nici z kawki.
              Unijne statystyki to są podawane przez Pl na podstawie statystyk z okresów
              letnich i przedświątecznych gdzie bezrobocie maleje ze względu na prace sezonowe
              i emigrację sezonową. Ponadto nie pisz o standardach tylko o realiach.
              Na prawdę- bardzo jesteś wykształcony jak nie wiesz co to znaczy " śmiech w
              biały dzień".
              BMW X6 - typowy przykład- teraz ja się pytam gdzie piszę,że ma ci się podobać-
              sam fakt,że mało kogo na niego stać. Co ma do rzeczy fakt,że jest samochodem
              seryjnym- produkowanym seryjnie to tak i tyle. Nawet nie wiesz na czym polega
              seryjność czegoś i jak tego argumentu użyć w rozmowie na dany temat.
              Jak rzeczywistość pokazuje w Pl właśnie samochód jest wyznacznikiem jak to
              ująłeś bogactwa- ludzie postrzegają cię przez pryzmat tego jakim samochodem
              jeździsz, a jak już kupisz to przez pół roku sąsiedzi i rodzina w głowę zachodzą
              ile zapłaciłeś i skąd na to miałeś.
              Przykładu z banknotem 100 (bez precyzowania w jakiej walucie) też pojąc nie
              potrafisz- smutne ale prawdziwe.
            • Gość: dominatrjx Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.ups.com 24.02.10, 14:40
              mnie na
              > niego stać po 3 latach pracy- wchodzę do salonu i za gotówkę
              kupuję
              żeby było j

              Facet wez przejdz sie na spacer i zlap troche swiezego powietrza
              albo wejdz na drzewo liscie pompowac.

              Pilisz pewnie do mnie. Mowisz o chalupie za 1m zl. Za ta kase to ja
              kupie ladny dom 30Km pod Warszawa w Milanowku na niewielkiej dzialce.

              Za 350-380 tys zl postawie dom o powierzchni 115m na dzialce ktora
              juz mam. Zreszta po co z toba dalej dyskutowac widocznie twoj tato
              albo dziadek byl SB-ekiem. Ciesze sie ze ty sie cieszysz i ze nie
              musisz wyjezdzac. Masz typowa hamska mentalnosc niektorych naszych
              rodakow. Kazdy zyje tak jak mu sie podoba i obiera sobie taki cel w
              zyciu jak mu pasuje. Nic ci do tego , ciesz sie ze masz prace , audi
              w leasing i mieszkanie na kredyt. Znam wielu ludzi ktorzy w miare
              krotkim czasie pobudowali domy bedac za granica. Tak juz jest jedni
              kupuja plazmy , inni jezdza po siwecie a jeszcze inni ciulaja na dom.

              O co ci chodzi. Nie siedzisz w czyjes kieszeni. Po twoich
              wypowiedziach mozna wywnioskowac jedno ze jestes pryszczakiem ktore
              ledwo odrosl od ziemi i mysli ze wszystkie rozumy pozjadal.


              Praca za granica w dobrej firmie daje duze korzysci nie tylko
              materialne.
        • Gość: mariander Re: Nie wrócimy i to was boli IP: *.popl.cable.ntl.com 24.02.10, 15:17
          Witaj,napisales ze,,nie boli''wiec zkad ten zal ,stracone pokolenie,wiekszasc pracuje ponizej swoich kwalfikacji i na zmywakach mieszkajac zagrzybionych domach po 10 osob etc.Czy nie mozna normalnie zyc gdziekolwiek poza Polska?Powiedz to p.pielegniarce,lub p.siedzacej na kasie w markecie za 1500zl/mc-zyj normalnie.Ale wszyscy zarabiajacy ponizej 5000zl/mc to nieudacznicy,tylko ze jest ich w Polsce 90%.Pozdrawiam
      • Gość: czester Emka zycie nie sprowadza sie do zakupow w markecie IP: *.147.104.214.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.10, 15:43
        Fascynujesz sie tym, ze mozesz bez napinki isc do sklepu i kupic pelen koszyk za
        dniowke. OK. Moi znajomi, ktorzy wyjechali do Anglii, tez sie tym fascynowali.
        Ale mija 5, 7, 10 rok pobytu i u wiekszosci zaczyna sie kryzys. Ja im - poki
        rzadzi banda Tuska - powrotu nie polecam, chce tylko bys porzucila dosc
        prostackie myslenie, ktore prezentujesz. Tam zawsze bedziesz w pewien sposob
        zdegradowana a blizsze poznanie Anglikow wcale nie jest takim sympatycznym
        przezyciem. Chyba, ze Twoje zycie, to sa te zakupy w markecie i kupno BWM.
        Emigracja to jest ciezki kawalek chleba i jest sensowna wtedy kiedy mozna
        wybrnac z prostych prac i zaczac pracowac w zawodzie. Wiekszosci sie to nie udaje.
        • Gość: emka Re: Emka zycie nie sprowadza sie do zakupow w mar IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:22
          Nie-nie sprowadza się ale to najprostszy przykład z życia wzięty który potrafią
          w Pl zrozumieć- dziwne bo życie w Pl obraca się w okół tego: z czego żyć=co do
          garnka włożyć=co i za ile kupić do jedzenia. Prostym ludziom w prosty sposób
          trzeba tłumaczyć.
          Tak,że czytaj ze zrozumieniem.

          "Tam zawsze bedziesz w pewien sposob zdegradowana a blizsze poznanie Anglikow
          wcale nie jest takim sympatycznym przezyciem. Chyba, ze Twoje zycie, to sa te
          zakupy w markecie i kupno BWM.
          > Emigracja to jest ciezki kawalek chleba i jest sensowna wtedy kiedy mozna
          wybrnac z prostych prac i zaczac pracowac w zawodzie. Wiekszosci sie to nie uda je."

          Zdegradowanym to można być wszędzie w Pl tym bardziej- zależy jak się ludziom
          pozwalasz traktować i to jest podstawa bez względu na to gdzie żyjesz- chyba sam
          masz z tym problem- bo ja najmniejszego. Przyjaciół mam Polaków, angoli i z
          innych nacji i piszę o takich co na prawdę są przyjaciółmi,a nie tylko nazywani
          "my friend".

          Prostackie myślenie- o sobie chyba mówisz.

          Nie musisz mi mówić jak ciężka jest emigracja- doświadczyłam tego na własnej
          skórze i to dobitnie ale cieszę się -wiesz dlaczego? Bo zaczynając życie od
          zera-na nowo- miałam szansę to życie zacząć i kierować się w stronę w którą
          zawsze chciałam- nikt mi skrzydeł nie podcinał jak w Polsce. W "ukochanej"
          ojczyźnie jakby jeden z pracodawców wiedział,że mam drugą pracę na drugi etat to
          już by się schody zaczęły, a ludzie z zawiści by mnie chyba żywcem zjedli- tutaj
          nikogo nic nie obchodzi- żyjesz i dajesz żyć innym.
          Podaj jakieś linki do opracowań,że większości coś się nie udaje- chyba "Marianom
          po 40-tce" którzy oprócz "obsługi kielni" nic innego nie potrafią.
          Sami wrzeszczycie na forum żeby ci co wyjechali oddali pieniądze za
          wykształcenie które zdobyli- czyli jednak wykształceni po studiach wyjechali, a
          to,że zaczynali niektórzy od zmywania-no cóż w życiu kolorowo nie jest od czegoż
          zacząć trzeba- twoje słowa emigracja to jest ciężki kawałek chleba - i jednak
          większości się udaje bo gdyby tak nie było to większość wróciłaby do Pl z
          podkulonym ogonem- a jak życie pokazuje to niewielki odsetek wrócił i tyle.
      • Gość: Opet Re: Nie wrócimy i to was boli IP: 199.67.203.* 24.02.10, 17:02
        Piszesz o Polakach 'Was' i 'Wasza'. Jakby nie patrzec na emigrantów,
        których w sumie nawet rozumiem to... to jednak żałosne...
    • Gość: Stangor Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 12:41
      Typowe komentarze dla Polaków. Komentuje coś o czym nie ma pojęcia.
      Jeśli ktoś pracował i mieszkał w Europie zachodniej lub USA to wie że
      to nie jest różnica a przepaść między życiem tam a w Polsce.Komentarze osób
      które się z tym nie zgadzają świadczą o ich zawiści, braku wiedzy
      lub powinowactwie z tymi na górze.Jak można porównywać zarobek 1500zł z
      zarobkami na zachodzie. Tutaj ok 32% ludzi żyje za 1500 i mniej to są głodowe
      zarobki. A np. w Anglii za 1500 funtów stać jest rodzinę 3- osobową co 4
      miesiące jechać na wczasy. ???????????????
      • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 13:24
        No bo przecież oni nadal przeliczają dolce albo funty na złotówki i wmawiają
        jakie to życie za granicą jest drogie- pojęcia o stosunku płacy do ceny nie mają.
        Oni za setkę kupią coś do jedzenia tylko dla siebie na dwa dni, w UK za setkę to
        się kupuje jedzenie dla całej rodziny minimum trzech osób na cały tydzień- i to
        nie te najtańsze produkty.
        Ich za te 1500 zł to nawet nie stać,żeby na weekend pojechać dwa razy do roku w
        jakieś fajne miejsce.
        • Gość: Zbylut Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.chello.pl 24.02.10, 13:40
          > Ich za te 1500 zł to nawet nie stać,żeby na weekend pojechać dwa
          razy do roku w
          > jakieś fajne miejsce.

          W Polsce 1500zl to placa minimalna.
          Srednia to blisko 4000 zl.
          Wiekszosc ludzi w duzych miastach zarabia > sredniej.
          Zapewniam Cie, ze w zeszlym tygodniu na stokach i najpach w Val
          Gardenie druga nacja po Wlochach byli Polacy.
          Takich tlumow jak w tym roku nie widzialem tam (a jezdze w to samo
          miejsce od 6 lat). Co wiecej, 6 lat temu ciezko bylo Polaka spotkac.
          No ale bida panie :-) az piszczy.
          • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 14:03
            "W Polsce 1500zl to placa minimalna.
            > Srednia to blisko 4000 zl.
            > Wiekszosc ludzi w duzych miastach zarabia > sredniej."

            Minimalna 1500 zł ????- wpadnij do hipermarketu i zapytaj pierwszą lepszą z
            brzegu kasjerkę ile zarabia- o ile w ogóle ma umowę na cały etat.
            Od 1 stycznia 2010 r. płaca minimalna wynosi 1317 zł brutto, czyli 42 proc.
            przeciętnego wynagrodzenia. To teraz sobie policz ile to jest netto i jak z tego
            wyżyć.

            Co do płacy średnie- to jest średnia krajowa urzędnika państwowego- wszyscy
            chyba nimi nie są. Porównaj sobie teraz ile osób zarabia bliżej minimalnej, a
            ile bliżej tej średniej.

            Większość ludzi w dużych miastach powiadasz- jednak więcej jest małych miast niż
            dużych i większość ludzi jednak w małych miastach pracuje- nie jest tak
            dobrze,żeby pracy dla wszystkich starczyło w dużych miastach.

            "apewniam Cie, ze w zeszlym tygodniu na stokach i najpach w Val
            > Gardenie druga nacja po Wlochach byli Polacy."

            Tak to byli ci Polacy co już daaawno w Pl nie mieszkają tylko na zmywakach
            pracują w UK- chociażby- bo tych na takie atrakcje stać- z Polski może i jacyś
            byli- jednostki. No chyba,że przeprowadziłeś jakieś oficjalne badania/ankietę i
            wszystkich ich sprawdziłeś- skąd przyjechali.
            Faktycznie- bidulki z nas tu na tej emigracji, że hej.
            • Gość: Zbylut Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.chello.pl 24.02.10, 14:40
              > Tak to byli ci Polacy co już daaawno w Pl nie mieszkają tylko na
              zmywakach
              > pracują w UK- chociażby- bo tych na takie atrakcje stać- z Polski
              może i jacyś
              > byli- jednostki.

              I przyjechali samochodami z polskimi rejestracjami ?
              Bo rejestracji z Wlk.Brytanii (charakterystyczne zolte) widzialem w
              czasie calej podrozy moze dwie ?. Na miejscu gdzie mieszkalem i
              jezdzilem zadnej. Z Irlandii nie widzialem ani jednej rejestracji
              podczas moich wyjazdow na narty w ciagu ostatnich kilku lat.
              Teraz napiszesz, ze przyjechali po samochody do Polski ? :-)
              • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 14:53
                No toś mnie rozśmieszył w tym momencie.
                A to w UK nie można już mieć samochodu w polskimi blachami?
                Większość moich znajomych mimo,że siedzi to latami już nadal jeździ na polskich
                blachach, a wiesz jaki jest tego powód? Bardzo prosty- jak jadą do Pl to
                gó...ana policja się nie czepia bo w Pl to mają tendencję do wyłapywania
                samochodów na zagranicznych numerach i przysadzania mandatów za pierdnięcie pod
                wiatr.

                Weź już chłopie nie pisz tych swoich mądrości bo nie dość,że pojęcia nie masz i
                jakieś bajki opowiadasz to się jeszcze ośmieszasz.
            • Gość: mira Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.dyn.optonline.net 24.02.10, 20:16
              do zbylu
              to dlaczego najwyzsza pensja jaka mi zaproponowano 6 m-cy temu bylo
              1200 brutto na reke ok 900 zl "i jeszcze mam sie ladnie
              zaprezentowac":)taka jest rzeczywistosc( 24 lata w zawodzie -
              rozkrecilam 3 firmy), zaraz uslysze dlaczego sama nie mam swojej
              firmy?
              SAMEMU JEST CIEZKO I JESZCZE MIALAM 2 DZIECI NA WYCHOWANIU WIEC
              BRAKOWALO MI CZASU, ALBO BIZNES ALBO RODZINA ale podjelam dobra
              decyzje a i w zycu tez mi sie ulozylo-na emigracji i niech mi tylko
              ktos powie ze jestem nieudacznikiem.Zycze kazdemu aby mal to co ja
              mam, pozdrawiam emke i panow z USA .
              • Gość: Zbylut Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.chello.pl 25.02.10, 09:05
                Raz

                > niech mi tylko
                > ktos powie ze jestem nieudacznikiem

                Dwa

                > Zycze kazdemu aby mal to co ja
                > mam

                Nie chce oceniac zbiorowo, ale wsrod piszacych z emigracji wyzieraja
                kompleksy straszliwe.
                Jedna pisze co to moze nienakupowac i to nie najtanszych rzeczy :-) w
                sklepie.
                Druga - niech mnie ktos tylko nazwie tak albo tak.
                Trzecia (ta sama co pierwsza) ze moze sobie kupic :-) jakies auto.

                Tragedia.
          • Gość: mx Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: 84.38.22.* 24.02.10, 15:32
            jakie 4000 ? 3300 brutto czyli jakies 2000 na ręke. w Gdańsku może
            300zl więcej
            • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:25
              Zaraz ci jeszcze mądrala napisze,że on ma własny interes i tyle płaci swoim
              pracownikom i setki ich zatrudnia i ludziom żyje się jak w bajce ;)
              • Gość: Zbylut Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.chello.pl 24.02.10, 16:32
                > Zaraz ci jeszcze mądrala napisze,że on ma własny interes i tyle
                płaci swoim
                > pracownikom i setki ich zatrudnia i ludziom żyje się jak w bajce ;)

                Jestem wspolwlascicielem firmy, ktora zatrudnia niewiele bo
                kilkanascie osob.
                Placimy od 1500zl netto dla osob po studiach do okolo 5000zl dla
                pracownikow, ktorzy sa dla firmy wiecej warci i ich praca przynosi
                wymierne zyski.
    • Gość: T. Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: 87.192.248.* 24.02.10, 13:04
      Wyjechalem w 2003 roku. W Irlandii pracuje w miedzynarodowej
      korporacji na dobrym stanowisko, czesto sluzbowo podrozuje do
      Polski. Przez te wszystkie lata bylem pewien, ze wracamy z rodzina
      do Polski a konkretnie do Wroclawia. Boje sie jednak tego, ze mamy
      coraz mniejsza ochote na powrot. Kazda kolejna wizyta w Polsce
      utwierdza nas w zasadzie w tym przekonaniu. Arogancja ludzi,
      wszelkie urzedy (nie wspominajac juz o skarbowym...), drozyzna
      (powoli wszystko jest dozsze niz w Irlandii). Wroclaw jest cale
      szczescie jeszcze dobrym miejscem do powrotu ale jesli mialbym
      wracac do jakiejs malej miesciny to nie ma mowy. Juz teraz widze, ze
      wiele osob nie wroci pomimo, ze moze maja taka chec. Nie beda mialy
      wyjscia. Perspektywa powrotu i pracy za stawke glodowa 1200 zl (a
      takiej niestety nadal mase) podejmie decyzje za tych ludzi. Juz
      teraz zreszta jest sporo osob, ktore po rocznym pobycie w Polsce
      wrocily ponownie do Irlandii. Mam tez wrazenie, ze osoby, ktore
      czesto wypowiadaja sie na temat emigracji, pracy na emigracji
      ponizej kwalifikacji czy tez niemoznosci ponownego dostosowania sie
      do polskich realiow mimo wszystko nie zawsze chyba rozumieja ta
      ogromna roznice jaka istnieje pomiedzy Polska a docelowymi panstwami
      emigracji. Powszechnie kreowany jest obraz Polaka, ktory skonczyl
      studia lub nie a teraz zmywa naczynia w restauracji. Jest to
      oczywiscie bzdurne uogolnienie chociaz istnieje wiele takich
      przypadkow. Pojawia sie jednak pytanie co lepsze praca w fabryce
      produkujacej np. sprzet medyczny i zarobki, ktore pozwalaja na
      naprawde bardzo dostanie zycie, poczucie bezpieczenstwa,
      oszczedzanie i realizowanie marzen czy tez praca w Polsce w biurze
      za 2-3 tys. pln (wiadomo, ze w wielu miejscach za mniej), kredyt na
      30 lat, stres i czesto zycie od pierwszego do pierwszego. Mam
      mnustwo znajomych, ktorzy pracuja w Polsce w renomowanych firmach i
      w zasadzie czesto po oplaceniu raty kredytu hipotecznego i rachunkow
      trzeba wazyc jak zyc, co kupic by dotrwac do kolejnej wyplaty...
      Finalnie ogarnia ich frustracja i coraz czesciej ponownie zaczynaja
      mnie pytac o sytuacje w Irlandii. Naprawde rozwazaja taka opcje.
      My zapewne wrocimy bo pobyt tutaj zostal wlasciwie wykorzystany ale
      dzisiaj nie jestem juz pewnien, czy ktoregos dnia po powrocie nie
      stwierdzimy, ze tutaj (w Polsce) nie da sie zyc i nie wrocimy
      ponownie do Irlandii...
      • Gość: Babeczka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.10, 13:50
        Własnie mniej więcej podobnie piszę w swoich postach o emigracji.
        Oczywiście na poczatku niemal każdy pracuje poniżej swoich
        kwalifikacji (choć są wyjątki), ale z upływem czasu, lepszą
        znajomościa języka, ukończonymi kursami czy szkołami, rosną
        umiejętności i perspektywy lepszych prac. Ale nawet praca przy
        taśmie, jeżeli jest praca stałą i podpisaną bezpośrednio z pracowcą,
        przy przestrzeganiu lokalnego prawa pracy zapewnia to, czego nie
        dawała np. moja praca w biurze w międzynarodowej firmy, czyli
        stabilizacje życiową i spokojne życie. Może bez jakichś ekscesów
        czyli codziennego jadania poza domem, ale np. pozwala na kupowanie
        nowych ubrań, kiedy tego wymaga sytuacji bez zamartwiania się o
        ruinę budżetu domowego czy kupowania takiego jedzenia w sklepie, na
        które mam ochotę (np. organicznego), a nie najtańszej wedliny, bo do
        końca miesiąca cieńko z pieniędzmi.
        Poza tym uważam hasła pt. jak się postarasz, to też założysz własna
        firmę/dostaniesz podwyżkę/będziesz młody, szcześliwy i bogaty (i
        zdrowy !) za fałszywy mit, za ślepe uwierzenie w tzw. teologię
        sukcesu. Nie zawsze wszystkim się udaję, choć się starają. Niektórzy
        zaś dostają w spadku majątki. Tak bywa. My wyjechaliśmy i staramy
        się osiagnąć jak najwięcej, wykorzystać możliwości, które nam dano.
        Każdy jednak ma swoje życie i sam bierze za nie odpowiedzialność.
        Nie mnie oceniać wybory kogolwiek. Mogę jedynie wspomóc
        potrzebujących.
    • Gość: Klotpotek Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 13:25
      Po co wracać, jeżeli natychmiast po powrocie próbują cię zabić?
    • Gość: Cambridge Nie wrocimy do gnoju. IP: *.cmbg.cable.ntl.com 24.02.10, 13:33
      Przestancie wypisywac bzdury o tym jak nam tu niedobrze w Anglii. Zrobcie
      lepiej cos ze soba. Jak czytam te artykuly pisane przez gnojkow dla gnojkow,
      to odechciewa mi sie tam nawet jechac na wczasy. W ten sposob, wy zazdrosne
      skur..y nie zarobicie na mnie ani grosza, wiec tym waszym rzucaniem kalumni
      pod adresem milionow tych co im sie powiodlo za granica tylko sobie
      pogarszacie i tak gowniane zycie.
      • Gość: emka Re: Nie wrocimy do gnoju. IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 13:42
        Bo to ich jedyna rozrywka- na inne ich nie stać- bo z czego- z głodowych pensji
        i cen z kosmosu.....
    • Gość: emka I jeszcze jedno IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 13:40
      A najśmieszniejsze w tym, wszystkim jest,że ci co na obczyźnie sami otwarcie o
      tym mówią,że nie wracają bo nie ma do czego, bo nie chcą, bo im lepiej za
      granicą czyli otwarcie się do tego przyznają.
      I zawsze się znajdą jacyś zawistni krzykacze w Pl co w kółko jak mantrę
      powtarzają "nie wracajcie" i myślą,że ludzie nie wracają bo ich słuchają- to
      takie naiwne wierzenie w to,że jednak kimś w tej Polsce są i jednak coś im się
      udaje-zniechęcanie krzykiem emigrantów do powrotu. No-ale jak im w życiu już
      nic się nie udaje to w jakiś sposób starają się podbudować samych siebie na
      duchu i nadal ślepo wierzą,że w tym porypanym kraju mają jeszcze coś do
      powiedzenia i ktoś ich jednak słucha. Zapominają jednak,że sami siebie
      oszukują, a jak wiadomo z kłamstwa w kłamstwo, aż się człowiek w
      rzeczywistości zatraca- posty na forum tego dowodzą.
      Na emigracji pewnie i jacyś bajkopisarze też są- ale jednak większość otwarcie
      powie,że pracuje poniżej swoich kwalifikacji ale żyje na godnym poziomie bo tu
      nikt się nie wstydzi,że w Tesco pracuje czy knajpie- ot prosta przyczyna-
      normalna praca nie hańbi i jakoś ludzie dorośli mentalnie do tego,że ktoś musi
      być menedżerem, a ktoś inny zamiata ulice- nie ma tak na świecie,że wszyscy
      siedzą i zarządzają.
    • hydrograf A do czego mamy wrcać? 24.02.10, 13:41
      Do pensji na poziomie tutejszej tygodniówki, choć ceny są takie same?
      Do chamskich i głupich szefów, którym słoma z butów wystaje i nie mają pojęcia
      o zarządzaniu?
      Do społeczeństwa które w 30% popiera narodowych-socjalistów?
      Do sąsiadów którzy zaglądają ci w garnki?
      Powszechne chamstwo i prostactwo, czy wolność i kultur życia społecznego. Dla
      kogoś kto przywykł do tego drugiego nie ma powrotu do Polski.
      • Gość: rog Re: A do czego mamy wrcać? IP: 89.231.254.* 24.02.10, 13:58
        Niestety masz rację.
        • Gość: Leszek A kto zapłaci za wykształcenie IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 14:22
          Ci którzy wyjechali na stałe powinni zwracać koszty swojego
          wykształcenia które pobierali w PL. Dotyczy to zwłaszcza lekarzy
          oraz inżynierów. Jeżeli kogoś nie stać - to hipoteka przymusowa na
          nieruchomościach jego lub jego rodziny (np. rodziców). Jeżeli
          zapłaci - OK niech wyjeżdza.

          Warto też zastanowić się nad zawieszeniem lub nawet odebreniem praw
          wyborczych osobom mieszkającym ponad 5 lat za granicą.
          • Gość: emka Re: A kto zapłaci za wykształcenie IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 15:00
            Tobie to przede wszystkim powinni odebrać prawo do zabierania głosu publicznie.

            Za moje wykształcenie to zapłacili moi rodzice z podatków- to podstawowe i
            średnie- za wyższe sama.

            Dalej żyjesz w utopii,że w Pl nauka jest za darmo? - to na co pytam się płaci
            się różnego rodzaju komitety, składki, dlaczego rodzice muszą kupić książki dla
            dzieci które kosztują fortunę.

            To teraz ja poproszę o zwrot niewykorzystanych przeze mnie składek wszelkiego
            rodzaju do płacenia których zostałam zmuszona- bo do lekarza jakiegokolwiek
            prywatnie chodziłam jeszcze jak w tym bagnie mieszkałam, nawet za operację
            musiałam sobie sama zapłacić kilka ładnych tysięcy bo jakbym miała czekać na NFZ
            to chyba po tym czasie o rentę inwalidzką bym się już mogła tylko starać.
            Proszę o zwrot moich podatków z których nic na mnie nie poszło- a poszło wg.
            ciebie na kształcenie nie moich dzieci, leczenie narkomanów, pijaków, palaczy i
            kuroniówki dla bezrobotnych co nie są w stanie iść do pracy ale o 6:30 rano pod
            monopolowym już są.

            Puknij się w ten pusty łeb baranie zanim coś napiszesz. Na razie co do
            odbierania- to tobie chyba coś rozum odebrało.
          • Gość: misia Re: A kto zapłaci za wykształcenie IP: *.chello.pl 24.02.10, 15:16
            GLupi palant...
          • Gość: Emigrant Re: A kto zapłaci za wykształcenie IP: *.katag.net 24.02.10, 16:30
            Hej!
            Od 20 lat jestem na emigracji i mimo wszystko popieram Leszka! Nauka kosztuje
            bardzo duzo, i ani podatki ani wlasne place nie sa w stanie pokryc 100% kosztow.
            Chociaz symbolicznie powinno sie sciagnac oplate.
            A jesli chodzi o wypowiedz kolezanki, ktora placi na narkomanow i pijakow -
            Polska jest tak jak wiele krajow demokratycznym i socjalnym panstwem, tzn.
            kazda generacja czerpie rowniez z podatkow poprzednich generacji na zasadzie
            podzialu! Obojetnie czy ktos ma dzieci czy nie, prace albo problemy alkoholowe!
            Tak to juz jest.
            Wypowiadam swoje zdanie w tej kwestii i prosze o jedno - troche tolerancji wobec
            wypowiedzi innych niz wlasne - bez obrazania slownego, bo to najbardziej razi na
            tym forum , obojetnie na jaki watek sie trafia!!Pozdrawiam!!
            • Gość: emka Re: A kto zapłaci za wykształcenie IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:43
              "Nauka kosztuje bardzo duzo,"
              A w Pl nie kosztuje? Książki do pierwszej klasy szkoły podstawowej to nierzadko
              cała pensja jednego z rodziców, dodaj sobie do tego składki i komitety.
              Porównaj sobie poziom nauczania w Pl,a za granicą. W Pl każą dzieciom uczyć się
              całych podręczników na pamięć-samej teorii, a potem produkuje ten polski system
              edukacyjny takie sieroty co to za grosz pojęcia o praktyce nie mają- tyle,że jak
              wkraczają na rynek pracy to już się od nich praktyki oczekuje.
              Dziwnym trafem jak pojedziesz w świat to jakoś dyplomy uczelni polskich są na
              niższym miejscu klasyfikowane niż choćby tych z UK.

              Co do moje wypowiedzi odnośnie narkomanów i pijaków-nie zrozumiałeś jej za
              grosz- przeczytaj sobie ze zrozumieniem. Ja dobrze wiem o co chodzi w systemie
              tylko ciołkowi chciałam pokazać,że jak ktoś oczekuje ode mnie zwrotu kosztów za
              to czy tamto to ja oczekuję tego samego- jemu to wytłumacz.
              • Gość: Zbylut Re: A kto zapłaci za wykształcenie IP: *.chello.pl 24.02.10, 16:52
                > A w Pl nie kosztuje? Książki do pierwszej klasy szkoły podstawowej
                to nierzadko
                > cała pensja jednego z rodziców

                :-)))))
                Gdzies Ty widziala komplet ksiazek do pierwszej klasy za 1300 zl ?

                > Dziwnym trafem jak pojedziesz w świat to jakoś dyplomy uczelni
                polskich są na
                > niższym miejscu klasyfikowane niż choćby tych z UK.

                Skad takie informacje ?
                Poprosze o zrodlo.
          • kagan_pl Re: A kto zapłaci za wykształcenie 24.02.10, 16:54
            Moze lepiej odebrac Polakoem paszporty i wydawac tylko takie wazne gora miesiac
            i tylko za kaucja w postaci majatku calej rodziny?
      • Gość: T. Re: A do czego mamy wrcać? IP: 87.192.248.* 24.02.10, 14:36
        Mnie osobiscie przeraza to, ze w PL powoli wszystko jest juz drozsze
        niz w takiej Irlandii... Oczywiscie juz nie wspominam o rzeczach
        typu ubrania bo w Polsce jesli ubranie jest lepszej jakosci, lepszej
        marki to sam fakt, ze posiada metke musi kosztowac majatek nawet
        jesli jest sprzed 4 sezonow. Do konca musi kosztowac i koniec... Nie
        ma co sie zloscic do konca chyba na tych, ktorzy zostali w Polsce i
        sa przeciwko nam bo skad maja wiedziec jak to naprawde wyglada...
        Nie da sie zrozumiec pewnych sytuacji, rzeczy jesli ich sie nie
        doswiadczy...
        • Gość: dd osmieszacie sie drodzy emigranci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 14:55
          leczycie swoje bole i smutki bredniami o tanszych ubraniach i wolnosci
          spolecznej ??... sami w to nie wierzycie, narzekacie na prostakow managerow..
          zostancie swoimi menegerami a nie pracujcie dla kogos. sam bylem na emigracji
          dluugi czas i wiem jak to jest, co z tego ze sa te pieniazki, ladneijsze zabawki
          etc. tu sa przyjaciele, rodzina i wiele fajnych osob, a wy pocieszacie sie ze
          uciekliscie z jakiegos bagna do intelektualistow.. tak sa wieksze matoly niz
          tutaj, bardziej buraczane dziewczyny, i materialna pustka ktora jest waszym
          ostatnim pocieszeniem. radze spuscic glowe, brac co zaoszczedzone i wracac do
          swoich a nie pocieszac sie tanszymi ciuchami, pozdro
          • Gość: emka Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 15:11
            Gdyby to emigranci mieli problemy to wierz mi od nich pierwszych wychodziłyby
            takie bzdetne artykuły jak to im jest dobrze, a jak wam źle. Życie pokazuje,że
            jest inaczej- aż was skręca z poczucia niesprawiedliwości której jak wam się
            wydaje doznajecie i to wy w tym marnym kraju pierwsi dociekacie co i jak w
            naszym życiu wygląda. Normalny, spełniony i szczęśliwy człowiek w cudze życie
            nie wnika- zajmuje się swoim- tylko sfrustrowany zaczyna drążyć jak to jest,że
            inny ma, a ja nie mam i na siłę próbuje udowodnić,że bida z nędzą jest
            najlepsza-bo to jego bida z nędzą.

            "narzekacie na prostakow managerow.."
            No tak faktycznie- prostak prostakiem- w twoim mniemaniu- ale tylko w Pl
            menedżer zwyzwie cię bezkarnie od idiotów i debili i nie zapłaci ci za
            nadgodziny- w UK na samą myśl o zrobieniu czegoś takiego względem pracownika
            chyba by się ten "prostak" posrał w gacie.

            "co z tego ze sa te pieniazki, ladneijsze zabawki etc. tu sa przyjaciele,
            rodzina i wiele fajnych osob, a wy pocieszacie sie ze uciekliscie z jakiegos
            bagna do intelektualistow."

            To,że tobie nie wyszło nie oznacza,że reszcie też nie. Co z tego,że są fajne
            rzeczy? ano są i stać nas na nie. Przyjaciele, rodzina- tu też są- większość już
            rodziny pościągało, przyjaciele też są- tylko takie jednostki -aspołeczne jak ty
            co nie potrafią się dostosować mają problemy o których piszesz.

            "radze spuscic glowe, brac co zaoszczedzone i wracac do swoich a nie pocieszac
            sie tanszymi ciuchami, pozdro"

            No i tu cię boli najbardziej- spuściłeś głowę i wróciłeś i rzeczywistość nie
            jest taka jak sobie wyobrażałeś- chyba ci jednak brakuje tych tańszych
            ciuchów........
          • Gość: T. Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: 87.192.248.* 24.02.10, 15:55
            Tak sie sklada, ze jestem wlasnym managerem bo prowadze tez swoja
            naprawde dobrze prosperujaca firme. Problem polega jednak na tym, ze
            gdybym te kilka lat temu zakladal ja w Polsce to prawdopodobnie
            zjadly by mnie na poczatku ZUS, US i inne socjalistyczne instytucje,
            ktore nie maja pojecia o kapitalistycznym podejciu do gospodarki.
            Dzisiaj swiadcze uslugi na terenie Polski i tak jak pisalem w jednym
            ze swoich poprzednich postow w tym artykule ja wracam do PL bo
            dobrze wykorzystalem ten czas na emigracji ale wiekszosc ludzi nie
            bedzie miala takiej mozliwosci mimo szczerych checi. Zapomnijmy o
            tanszych ciuchach czy arogancji bo to tylko malo istotne przyklady.
            Da sie z tym zyc. Prawdziwy problem to socjalizm w Polsce i prawo,
            ktore ewidentnie dziala przeciw przedsiebiorczosci, chore przepisy,
            ktore karaja za to, ze jestes przedsiebiorca itd. Kazdy, kto
            prowadzi wlasna firme mniejsza czy wieksza wie doskonale o czym
            mowie...
            Problem w Polsce i innych krajach tego typu polega na tym, ze ktos
            chce uszczesliwiac spoleczenstwo na sile. Obowiazkowe ubezpieczenia,
            obowiazkowe skladki na system emerytalny, ktory jest bankrutem
            itd... Pozwolcie ludziom decydowac o sobie. Kazdy wie najlepiej w
            jaki sposob wykorzystac wlasne pieniadze. Domena cholernego
            socjalizmu jest wlasnie traktowanie ludzi jak bydla, ktorym trzeba
            sterowac. Final jest taki, ze zabija sie przedsiebiorcow, ktorzy
            musza placic na obibokow. W Irlandii, kazdy prosty chlopak moze
            prowadzic sobie firme chocby malarska czy inna tego typu. Nie musi
            monitorowac dziesiatek przepisow, ktore dodatkowo wiecznie
            interpretowane sa rozbieznie itd., nikt nie kaze placic mu
            chorendalnych skladek jesli nie osiaga przychodu itd. Temat rzeka
            oczywiscie :)
            • kagan_pl Re: osmieszacie sie drodzy emigranci 24.02.10, 16:56
              Chcialbys powrotu do XIX wieku, pracy 12 godzin na dobe, zniesienia minimalnej
              placy, urlopow itd. A pozniej bys sie dziwil, ze rewolucja ci wszytsko zabrala...
              • Gość: T. Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: 87.192.248.* 24.02.10, 17:34
                Ok. Czyli rozumiem Ty jestes zadowolony z tego, ze realny podatek
                jaki placisz w Polsce to 75% swoich dochodów tak? Na tyle wyliczony
                jest realny podatek. Oczywiscie zaraz pojawi sie informacja jak to
                przeciez placimy 18%. Otoz nie. Dodatkowo VAT na kazdy produkt,
                akcyzy i inne super uszczesliwiajace nas na sile podatki. Ale
                spokojnie dzieki temu, ze placisz ZUS jak juz osiagniesz wiek
                emerytalny to z tego majatku, ktory wplaciles bedziesz mial godziwa
                emeryturke 800 PLN bo przeciez nikt nie gwarantuje ile otrzymasz.
                Umowa jest taka: Ty wplacasz miesiecznie powiedzmy 800 przez cale
                zycie a jak juz osiagniesz wiek emerytalny to dostaniesz cos...
                Biorac pod uwage, ze srednia poboru emerytury to 5 lat w Polsce to
                socjalizm za ktorym tak obstajesz zapewne Cie uszczesliwi.
                Powodzenia !
                • Gość: Kagan Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: 193.136.157.* 24.02.10, 18:25
                  Wole placic podatek, niz zyc w ciaglymm strachu, ze mnie ktos napadnie, okradnie
                  itd, jak to by bylo w (neo)liberalnym raju...
                • Gość: Zbylut Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: *.chello.pl 25.02.10, 09:13
                  > Biorac pod uwage, ze srednia poboru emerytury to 5 lat w Polsce to
                  > socjalizm za ktorym tak obstajesz zapewne Cie uszczesliwi.

                  Kto Ci naopowiadal takich bzdur ?
                  Wezmy na "tapete" wcale nie najbardziej uprzywilejowana grupe
                  zawodowa jaka stanowia nauczyciele.
                  Pani nauczycielka zaczynajac prace w 25 roku zycia do zeszlego roku
                  odchodzila na emeryture po przepracowaniu 25 lat w zawodzie czyli w
                  wieku 50 lat.
                  Czyli realnie odprowadzala skladki w wysokosci (na dzien dzisiejszy)
                  okolo 400zl miesiecznie na jej emeryture.

                  Dzisiejsza srednia zycia kobiet w Polsce to 79 lat
                  (przewodnik.onet.pl/38,3,info.html)

                  Czyli Pani nauczycielka po przepracowaniu 25 lat bedzie pobierala
                  emeryture przez lat 30 !!!!!
                  Do tego odprowadzala skladki w wysokosci 400zl a emerytury dostanie
                  zlotych nie mniej jak 1500.
                  A co z mundurowymi, ktorzy moga przejsc na emeryture w wieku 35 lat.
                  Co z gornikami, ktorzy moga zrobic to maja 45 lat ?
                  Co z innymi swietymi krowami ?
                  • Gość: jacek226315 Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 10:31
                    tak tylko w takich Stanach em eryture minimalna wypracujesz juz po
                    10/dziesieciu/latach.Ja w PRL pracowalem 16lat jakies skladki
                    przeciez placilem, i nic mi sie nie nalezy,bo musze pracowac
                    25lat,wiec drogi Zbylutunie pisz glupot
          • Gość: Opet Re: osmieszacie sie drodzy emigranci IP: 199.67.203.* 24.02.10, 17:16
            Wow, szcunek.
      • Gość: Ja Re: A do czego mamy wrcać? IP: 80.72.197.* 24.02.10, 14:59
        Niestety jesteś jednym z nas i nic tego nie zmieni. A jak widzisz przywary u
        innych, poszukaj ich u siebie. Z tej samej krwi jesteś, a żyjesz w wewnętrznym
        przekonaniu, że jesteś kimś lepszym?

        Trzymaj sie i powodzonka na obczyźnie.
    • Gość: ssdddd hm.. polskie forum a sami emigranci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 14:59
      piszacy o tym jak to dobrze ze ich nie ma w kraju, to po cholere wchodzicie na
      poslkie stronki.. bo nei jestescie tam szczesliwi! pocoeszacie sie tylko
      belkotem ze taneij lepiej .. towarzystwo wzajemnej adoracji.. a wieczorem i
      tak wszyscy ogladaja polska tv
      • Gość: JK Re: hm.. polskie forum a sami emigranci IP: *.ups.com 24.02.10, 15:15
        Co chopcze masz jakies kompleksy ? Mama ci nie dala na piwko ? A
        moze byles na emigracji ale ci cos nie poszlo ? Biedactwo. Jestem
        Polakiem i dlatego ogladam polska tv i wchodze na fora od czasu do
        czasu zeby poprawic sobie humor takimi kretynami jak ty. Traktuje to
        jako zwykla rozrywke ! Co za ludzi ta ziemia nosi....
      • Gość: emka Re: hm.. polskie forum a sami emigranci IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 15:16
        Wchodzimy po to żeby wam matołki uzmysłowić,że można żyć inaczej- ale zanim
        zaczniecie żyć inaczej to musicie się dowiedzieć o innych stronach życia niż
        tylko o tych co w Pl macie.

        Skoro tak wam dobrze bez nas to po cholerę się naszym losem interesujecie? Po
        cholerę komentujecie teksty jak ten.

        No i gdzie jest napisane,że będąc za granicą nie można wchodzić na strony
        polskie? Czyżby kolejny kompleksik? - oni wchodzą na nasze ale my na ich nie
        wchodzimy bo "ani me ani be" po angielsku.....

        Widzisz jak niektórzy mają luksusowo za granicą- polską tv mają oprócz sky czy
        innej- ty pewnie jak większość masz tylko polską i jeszcze w dodatku abonamentu
        nie płacisz.
    • Gość: Humbok bardzo to dziwne IP: *.centertel.pl 24.02.10, 15:11
      wszak głosowali na Tuska, Tusk rządzi, jest cud gospodarczy, a oni i
      tak nie wracają. Czy ktos wie dlaczego?
      • Gość: emka Re: bardzo to dziwne IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 15:21
        Czekamy aż ruszycie te swoje leniwe tyłki do pracy za te magiczne 1500 złotych
        żebyśmy nie musieli na wasze zasiłki płacić- jak już wrócimy- i pokażecie nam,że
        ciężko pracując od rana do nocy można przeżyć od pierwszego do pierwszego za
        takie wynagrodzenie.
        Jednak nawet na zmywaku jesteśmy przyzwyczajeni do wyższego standardu życia niż
        wy na stanowiskach kierowniczych.
        Tusk zrobił co swoje ale przecież za uszy każdego z was ciągnąć do pracy nie
        będzie- musicie w końcu sami ruszyć te swoje leniwe doopska.
        • Gość: Humbok Re: bardzo to dziwne IP: *.centertel.pl 24.02.10, 17:00
          emka, naiwna dziewczynko. Zapewniam, że na mój "leniwy" tyłek robić
          nie musisz. Ciesz się zmywakiem i "wysokim standardem", którego
          bardzo Ci zazdroszczę..
          Natomiast co sie tyczy tuska, to niestety, takim jak ja podwyższył
          właśnie podatki. Mam prośbę - skoro juz tam zostajesz, to nie
          podkładaj mi kolejny raz nogi, bo inaczej pomyślę, że mi zazdrościsz.
          Acha - i wypowiadaj się we własnym imieniu, nie rób z siebie trybuna
          ludu i nie używaj l.mnogiej.
        • Gość: Opet Re: bardzo to dziwne IP: 199.67.203.* 24.02.10, 17:42
          Nie wiem dlaczego ale mimo, że od czasu wejdzie tu jakis
          lokalny 'idiota-patryjota' i napisze "Nie wracajcie tu więcej!" to
          wieksza zawiść, pycha i w pewien sposób buractwo bije od
          wypowiadających sie jako emigranci. Oczywicie nie wszystkich (ale z
          pozoru ułozona 'emka' juz na przykład podchodzi pod ta kategorię
          chociaż pewnie jej to umyka).
          Jakie jest moje zdanie? Emigracja z definicji to wybór trudny i nie
          zawsze podejmowany na własne życzenie. O ile zabawne jest pisanie
          wyemigrowałem "bo chamstwo", "bo politycy", "bo brudne ulice" o tyle
          wyjazd za chlebem czy pracą jak najbardziej rozumiem. Spędziłem
          tylko rok w Anglii, w Oxfordzie konkretnie, i zgodzić sie muszę, że
          po za mozliwościa pozwolenia sobie na wiele więcej 'rzeczy' i
          realizacje swoich konsumpcyjnych potrzeb przy nawet średniej pracy,
          to nie odnalazłem tam żadnego innego pierwiastka który obczyzna
          miałaby do zaoferowania. Kultura jest wyższa - owszem jest, politycy
          rozsądniejsi - może i tak, pyszny Guinness - to na pewno! Tylko co z
          tego...
          Jednym słowem, gdy dziś wieczorem zasiądziemy do swoich telewizorów,
          komputerów, stołów z kolacją wy będziecie mieli fajne wino, drogie
          bułeczki i Times'a ale ja przynajmniej nie będę , przy swoim Żywcu,
          pajdzie chlebka i wyciagnietym ze strychu Kajku i Kokoszu (wczoraj
          znalazłem!) czuł tego dziwnego, świdrujacego uczucia w brzuszku i
          pytania w głowie "Co ja tu właściwie robie?" które towarzyszyły mi
          na emigracji.
          P.s. Nie ma co komentowac mojej wypowiedzi. To moje osobiste
          odczucia o czasie spędzonym za granicą.
          • Gość: z Corku Re: bardzo to dziwne IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 24.02.10, 18:42
            Zgadzam sie z Toba zarowno w tym, ze fajnie, ze kazdy czlowiek ma mozliwosc
            wyboru. Ty teskniles za Polska, dla mnie jednak (zabawne dla Ciebie) chamstwo i
            burdel na kolkach jest nie do zaakceptowania.
            Zgadzam sie z Toba tez w tym, ze niestety emigracja nie zmienila emki.
            Mentalnosc i kulture osobista ma typowo polska.
    • pazdziernik2009 A do czego tu wracać? Do biedy i beznadziei, do 24.02.10, 15:12
      marnej propagandy sukcesu rządu Tuska? W Polsce niby się do pracy w żadnej
      firmie nie nadawałem, a w obcym mi kraju pracuje we wyuczonym zawodzie i
      jestem doceniany. Nie dość, że nie wracam, to sprowadzam do siebie rodzinę.
    • Gość: czester Dobrze, ze Polacy w UK sa bez prawa wyborczego IP: *.147.114.4.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.10, 15:26
      Bo juz by wybrali ludzi pokroju Tuska, Nowaka, Rosola, Misiaka, Palikota,
      Niesiolowskiego.

      • Gość: emka A to od kiedy to? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:26
        Weź się nie ośmieszaj.
        • Gość: czester Re: A to od kiedy to? IP: *.147.120.80.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.10, 16:39
          Dziewczyno, czytaj ze zrozumieniem.

          Dobrze, ze nie wybieraja wladz w UK i jest do tego dluga droga.
          • Gość: emka Wybieramy, wybieramy.... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:46
            Jakim niby cudem jestem wpisana na listę wyborców?
            Jakim cudem poszłam do lokalu wyborczego i głosowałam w ostatnich wyborach?
            Najpierw się dowiedz jak tu życie wygląda i kto ma prawa wyborcze to może
            unikniesz zbłaźnienia się.
            • lukasnaj Re: Wybieramy, wybieramy.... 24.02.10, 17:53
              Że rozstrzygnę ten spór autorytarnie...

              Obywatele UE mogą głosować w wyborach do "samorządów lokalnych", parlamentu
              Szkocji, Zgromadzenia Narodowego Irlandii Północnej oraz tego Walii, jak i
              oczywiście w wyborach do Parlamentu UE.

              Niestety/na szczęście (?) nie mogą głosować w wyborach do Izby Gmin (General
              Election),
    • Gość: lone Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.10, 15:48
      Jak tam cwaniaczki na emigracji? Ja pracowałem na emigracji jak to się
      opłaciło a nie teraz. Ja miałem przebitkę 10:1 ale teraz to obciach jechać
      granicę tym bardziej że firmy pośredniczące tną mocno po rogach i szukają
      naiwnych ludzi. Mieszkanie 10 ludzi w jednym domu i nikomu nie można wierzyć.
      Kablowanie i insynuacje oraz wykorzystywanie nk do wojenek. Jak tam śmiecie na
      wygnaniu.
      • welcometoskyvalley Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji 24.02.10, 16:13
        Jesli ludzie wola klepac biede za emigracji niz wracac, to swiadczy
        o tym ze kraj jest chory.

        @lone: Ty postkomuszy frustracie

        Do szanownej prof. Iglickiej:
        1. Nie wszyscy pracuja ponizej swoich kwalifikacji, jest to proste i
        niesprawiedliwe zalozenie.
        2. Nie wszyscy zyja praca, kariera i pieniedzmi, jak wsrod
        zaszczutego polskiego spoleczenstwa. Niektorzy emigranci mieli
        szanse to zrozumiec i to jest glownym powodowem ze nie wracaja.

        PS. Do Polski wracam na emeryture, kupuje dom w bieszczadach i jak
        sie zblizy jakis Polak-katolik, to strzelam.
        • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:37
          Ale po co ci dom w Pl- nawet na starość? Jest tyle innych fajnych miejsc na ziemi.
          Ja mam mieszkanie i dom i stwierdziłam,że sprzedam je jak tylko rozum sercu
          przemówi do rozsądku- bo nie łatwo jest sprzedać dom rodzinny i pierwsze własne
          kupione mieszkanie.
          Tutaj z mężem mamy dwa domy w zabudowie szeregowej- każdy 3 sypialnie- ale
          własne i pewnie też sprzedamy albo jeden zostawimy. Rozpoczęliśmy budowę domu w
          Afryce bo pogoda fajna (tak pogoda w UK to jedyna rzecz na którą narzekam)i
          zawsze to coś innego, klimaty typowo wakacyjne. Reszta znajomych oferty mieszkań
          na stare lata w Hiszpanii czy Chorwacji już zaczęła przeglądać inni po wpłacie
          pierwszych rat już są.

          "i jak sie zblizy jakis Polak-katolik, to strzelam."
          Przez ciebie sobie ekran poplułam :))))- dobre.
      • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:30
        Co ciułałeś pieniążki i musiałeś mamusi wysyłać skoro dalej żyjesz w systemie
        przeliczania waluty na złotówki.
        Gówno mnie obchodzi pacanie po ile funt w Pl stoi- złotówkami się nie posługuję,
        a nawet jeśli to wierz mi co by się nie działo na rynku walutowym stać mnie na to.
        Widzisz jak się dałeś wy...ć- praca prze firmę pośredniczącą i mieszkanie w 10
        w jednym pokoju- do wy...nia dochodzi jeszcze wydymanie zapewne.
        Żal ci doopę ściska,że wrócić musiałeś- obciach to,że cię w ogóle wypuścili poza
        granice twojej wiochy- ale ulga,że cię tu już nie ma.
      • Gość: alfa Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: 151.80.65.* 24.02.10, 17:01
        Czytajac takich palantow to sie odechciewa tego kraju na zawsze.
        Wielu mysli ze sie wyjezdza celem dorobienia czy odniesienia sukcesu,
        mozliwe ze troche z winy samych emigrujacych ktorzy lubia gadac o
        pieniadzach. Tak naprawde to wiekszosci wystarcza spokojne o wiele
        mniej stresujace zycie niz w polsce. I to wszystko. Bez poczucia
        bycia niewolnikiem panstwa czy pracodawcy. Jeszcze rok temu na serio
        myslalem o powrocie i kupnie domu na wsi i zajeciu sie uprawa
        biologiczna warzyw. Dzis mysle o kupnie ziemi za granica i tu
        zrealizowaniu moich planow na zycie.
      • Gość: Do smiecia wyzej Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: 87.192.196.* 24.02.10, 17:20
        Poziom twojej wypowiedzi swiadczy o tym ze ty nawet nie jestes smieciem tylko 3
        dniowa serwatka u murzyna na hu*u.
    • Gość: emigrant Dublin Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: *.atlanta.hp.com 24.02.10, 16:01
      Wiecej wrocilo niz 30% mowiac o emigracji iralndzkiej, przynajmniej 50%.Ludzie
      ciagle wracja, trzeba najpierw w bankach, tax office, uregolowac sprawy, dac
      wypowiedzenie
      land lord'owi (28 dni wg umowy), rachunki itp itd. Inaczej sie emigruje a
      inaczej sie wraca z emigracjii.Liczby w artykule sa nieadekwtne do prawdziwej
      sytuacji.
    • poszum O co tyle krzyku ? 24.02.10, 16:15
      To forum zamienilo sie w jedna wielka klotnie miedzy emigrantami i
      miejscowymi. Ale po to ten krzyk ?

      Emigracja jest zjawiskiem bardzo normalnym i jest zarowno korzystna
      jak i niekorzystna. Jest zjawiskiem normalnym bo czlowiek jest
      emigrantem z natury. Ludzkosc zawsze emigrowala. Kolebka ludzkosci
      jest w Afryce, w okolicach dzisiejszej powiedzmy Kenii, Etiopii, a
      potem to wszystko sie rozlazlo po swiecie i nadal przemieszcza z
      miejsca na miejsce.

      W czasach PRL emigracja byla zjawiskiem praktycznie nieistniejacym
      poniewaz granice byly zamkniete a media praktycznie nie informowaly
      o falach usilujacych opuscic te zamkniete granice. Stad chyba w
      mentalnosci wspolczesnego Polaka tak mocne emocje na temat kogos kto
      chce mieszkach gdzie indziej niz w Polsce. Ale inne nacje
      przemieszczaja sie wolno caly czas i ma to podloze glownie
      ekonomiczne.

      Emigracja jest dobra dlatego ze pozwala ludzioma na zarobienie
      pieniedzy, zobaczenie i doswiadczenie czegos innego niz wlasna wies
      czy miasteczko, a takze czesto na przyslanie pieniedzy albo
      technologii, pomyslow biznesowych, edukacyjnych z powrotem do kraju.
      W ten sposob Polska otrzymala mase, mase pieniedzy w czasach PRL i
      potem. Dlatego emigracja jest dobra.


      Jest niedobra bo rodziny sie rozlaczaja, niektore regiony pustoszeja.

      Ale na pewno nie jest to zjawisko ktore mozna latwo ocenic - zle czy
      dobre. Czy moglibyscie sie wszyscy wyciszyc i zajac dzisiejszymi
      codziennymi sprawami zamiast wrzucac sobie nawzajem na forum ?
    • kagan_pl Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji 24.02.10, 16:41
      A dokad mieli by wrocic? Do Polski, w ktorej Balcerowicz dawno juz temu
      zalikwidowal miejsca pracy?
      Nie oszukujmy sie. lepiej jest zyc na
      Zachodzie z zasilku dla bezrobotnych niz z ciezkiej pracy w Polsce!
      • Gość: Zbylut Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.chello.pl 24.02.10, 16:46
        Wiesz co.
        Jak czytam Ciebie czy inna emke to wcale sie nie widze, ze musieliscie
        wyjechac :-)
        • kagan_pl Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji 24.02.10, 16:59
          Ja musialem wyjechac, gdyz w Polsce nie uznaje sie doktoratow z Australii. A
          wiec nie bylo dla mnie miejsca na polskim uniwerytecie, wiec jaks sie znalazlo
          na zachodnim, to wyjechalem...
          forum.gazeta.pl/forum/w,87574,91275798,91275798,Nostryfikacja_w_PL_czyli_driga_przez_meke_.html
          • lukasnaj Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji 24.02.10, 17:32
            O ile za profesorami z UW generalnie nie przepadam, o tyle za Kagana mają u mnie
            wielkiego plusa!!!
            • Gość: Kagan Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: 193.136.157.* 24.02.10, 18:26
              Pochwalasz ich zwykle PRLowskie chamstwo i strach przed otwarciem sie na zagranice?
              • lukasnaj Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji 25.02.10, 22:12
                Nie. Po prostu czytając co jakiś czas Twoje wpisy uważam, że podjęli właściwą
                decyzję, bez względu na to jakimi przesłankami się kierowali.
                • Gość: Kagan Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: 193.136.157.* 26.02.10, 14:46
                  Czytales
                  library.monash.edu.au/vwebv/holdingsInfo?searchId=14216&recCount=20&recPointer=3&bibId=1635395???
      • Gość: emka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.02.10, 16:47
        I o to im w Pl żal doopę ściska- że nie mają perspektyw na normalne życie- czy
        to ciężko pracując czy to dostając zasiłki- jedno i drugie na takim poziomie,że
        to tylko wegetacja.
        • toberson Glosowali na cuda a dostali kopa od Tuska!! 24.02.10, 17:02
        • Gość: Humbok Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.centertel.pl 24.02.10, 17:09
          skąd takie morze frustracji? Otóz mozna w pl zarabiać całkiem
          niexle, wcale nie będąc znajomym z "pedzącego królika".

          Może to próba zduszenia w sobie poczucia niespełnienia, bycia
          popychadłem na wyspach. Wtedy rzeczywiście pozostaje krzyczeć, że w
          pl tylko bida, bo inaczej można zdołować..
          • Gość: Babeczka Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.02.10, 01:17
            Oczywiscie, ze mozna zarabiać. Ale jakim kosztem? Znasz dokładnie
            sytuację tych, którzy sie dorobili? Niektórzy dorobili się legalnie
            i sami, ale wielu po plecach innych i nie do końca uczciwie. I skąd
            założenie, że Polacy są popychadłami w UK? Zrobiłeś badania
            statystyczne, znasz liczby, procenty? Ilu z nich jest? I po co te
            uogólnienia? To nieuprawnione, niesprawiedliwe i nieetyczne.
      • Gość: Jola Re: Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 02.03.10, 13:34
        Zgadzam sie z toba.W polsce mozna sie tylko garba dorobic,nic wiecej!!!
    • lieft w D mam polskę i polaków 24.02.10, 17:48
      na tzw zachodzie też spotykam polaków, ale nie na każdym kroku i
      nie muszę z nimi przebywać, jeśli nie chcę. W polsce to z przyczyn
      oczywistych niemożliwe.

      Polacy działają mi na nerwy, ich głupota, debilizm, powielanie
      schematów w kolejnych wyborach, ciągle te same ryje przy korycie,
      ciągle kler przy władzy, ludzie mają zlasowane mózgi bo daja na
      kler, na owsiaka, a na leki nie mają, na wakacje nie mają, na
      godne życie nie mają.

      W urzędach skretyniałe przepisy, zero ludzkości, baby rządzą i ich
      głupota.
      Polskę odwiedzam z konieczności raz do roku, to i tak za dużo.
      Nie widzę zmian, poza nowymi inwestycjami, pewnie pod euro i
      pewnie na kredyt. Ciągle nie ma autostrad, a przy każdej
      inwestycji, nawet, jak czytam w pokojach sejmowych, znajdują się
      złodzieje, kombinatorzy, którzy nie ponoszą za jawne oszustwa
      żadnych represji i kar.

      Typowy przekręt, że kupuje się np 1000 ryz papieru, a w zamian
      dostaje się na fakturę telefon lub super fotel, jest na porządku
      dziennym w instytucjach państwowych, prywatne mnie nie interesują.

      Kolejki w aptekach, bylejakość obsługi klienta w różnych punktach
      sprzedaży. Prawo, przepisy, do D.

      Nie chce mi się dalej wyliczać.
    • robinhoodizorro Zbylut durny Filut 24.02.10, 19:41
      Czlowieku po co Ty sie tu udzielasz skoro nie jestes w stanie nawiazc
      rzeczowej dyskusji? Masz -jak twierdzisz- swoja dobrze prosperjaca firemke
      ,wiec ja pielegnuj, zarabiaj pieniazki i ciesz z tego. Wiele osob tez -jestem
      o tym przekonany- chcialoby tak jak Ty,, maja napewn mase pomyslow itd. Ale w
      Polsce nie tak latwo co kolwiek zdzialac, czemu to starasz sie zdezawuowac,nie
      wiem. Czy po to zeby jeszcze podgrzac bardziej atmosferen na tym forum.
      Preerazajace jest to ,ze juz jako narod jestesmy podzieleni nia My i Wy.
      Popieram czesto wypowiadajaca sie tutaj"Emke"
      Jest duzo racji w tym co pisze. A ,ze czasami przemawia przez nia zlosc, to
      m.in przez takich oportunistow umyslowych jak Ty Zbylutek-Filutek. Nie
      twierdze, bron boze,ze jestes tempak jakis ,bo umiesz sie jednak wyslowic ale
      nie starasz sie wczuc w role emigrantow, ktorzy neiejednokrotnie podjeli
      decyzje o wyjezdzie wbrew swojej woli. Nielatwo bowiem w Polsce Filutku
      Zbylutku -dzialac zgodnie ze swoja wola i to powinienes doskonale wiedziec i
      stad tez jako czlowiek inteligentny prosze cie o wiecej empatii dla rodakow za
      granica.
      A jesli chodzi o wypowiedz jakiegos durnia co to niby za edukacje trzeba by
      zaplacic- to przemysl chlopie to,ze wiele osob chetnie odpracowalo by te
      edukacje w Polsce-podaj tylko rozwiazanie -jak to zrobic?
    • Gość: Marek Gówno zostało wydalone i niech tam zostanie IP: *.chello.pl 24.02.10, 21:28
      to gó... to nasi bracia na emigracji. W kraju:

      1) Nigdy niepracujący
      2) Wykonujący prace dorywcze
      3) Alkoholicy
      4) Narkomani
      5) Szmaciarze

      Na emigracji: tu można sobie przywołane punkty ustawić w dowolnie
      wybrany sposób.
      • welcometoskyvalley Re: Gówno zostało wydalone i niech tam zostanie 25.02.10, 11:17
        Rece opadaja.

        TVP powinna puszczac ludowi obowiazkowe seanse psychologiczne
        zamiast Klanu i Tanca z Gwiadazmi (czy jakos tam).

    • tornson Nie chcą na zieloną wysepkę Tuska, ojej! :oO 25.02.10, 13:36
      No jak to możliwe, przecież według propagandy tam w Europie nędza i upadek a u
      nas zielona wysepka i cud gospodarczy rzędu 1%. No jak to jest...
    • Gość: luqalia Mimo kryzysu, Polacy nie wracają z emigracji za... IP: *.directconnect.no 25.02.10, 14:02
      Po 1 roku legalnej pracy w Norwegii otrzymujesz zasilek dla
      bezrobotnych ok 62% wczesniejszych zarobkow brutto, a jesli jestes
      dodatkowo ubezpieczony od utraty pracy( w zwiazku zawodowym do
      ktorego naleze jest taka mozliwosc) dostajesz drugie tyle. Za te
      pieniadze mozna spokojnie przezyc.I to jest prosta odpowiedz,
      dlaczego po utracie pracy bylo mi latwo szukac nowej pracy, zostajac
      w Norwegii.Mowimy tu o zuplenie innym typie panstwa. Poza tym jesli
      jedno z malzonkow zarabia, drugie nie musi...bo jedna wyplata
      starcza na przezycie.Jak wiec wrocic do Polski???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja