Transakcjom online towarzyszy coraz więcej oszustw

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 15:50
Zastanawiam sie nad przeslaniem tego typu artykulow. Autor nie postaral sie
bowiem o wskazanie najczestszych zrodlel powstawania naduzyc - a wiele z nich
powodowanych jest przez brak wiedzy, procedur czy chocby dziurawe
oprogramowanie klienckie (typu Internet Explorer). Kevin Mitnick w swojej
ksiazce udowodnil, ze jest nie tyle genialnym programista - co sprawnym
aktorem i znawca ludzkich zachowan. Brak tego typu uwagi w artykule prowadzi
do konkluzji - na cholere nam w ogole ten Internet i e-commerce, skoro to
zrodlo zlodziejstwa, oszustwa i wszelkich przekretow?
Zeby nie byc goloslownym - trzy ostatnie "akcje" w Polsce wykorzystaly
dokladnie ten sam blad/problem w popularnych przegladarkach w odniesieniu do
serwisu aukcyjnego i dwoch bankow.
    • Gość: gość Ale niestety dziennikarze są w naszym kraju IP: *.acn.waw.pl 15.02.04, 17:14
      bandą niedouczonych pismaków. Wolą powtarzać zasłyszane informacje niż docierać
      do źródeł. Tak jest wygodniej. Kasę i tak zgarną.
    • Gość: Czytelnik Re: Transakcjom online towarzyszy coraz więcej os IP: *.org 15.02.04, 18:26
      Jeśli dzisiaj podasz zlecwenie przelewu do np. PKO BP, jutro dopiero zostanie
      to zaksięgowane. Jak przy takiej inercji nie rąbać tych dupków ?
    • Gość: $tefan No i co z tego? IP: *.CHCGILGM.covad.net 15.02.04, 21:59
      Jest to po prostu bicie wierszówki. Za to im płacą - to, że osoba przyjmująca
      artykuł do druku się na temeacie opisywanym liczy ten opisywacz. I tak bzdura
      jednostronnie naświetlona idzie w łamy gazetki.
      Prawda to oczywista, że lawinowo rośnie ilość zakupów i zamówień B2B przez
      internet to fakt. Nasz biznes opiera się w 80% na zamówieniach i transakcjach
      internetowych. Rzadką sprawą u nas zakupy w brick sklepach. Może jakieś
      natychmiast potrzebne ołówki lub serwetki do kafeterii. Reszta to internet.
      Zakupy robimy bez obaw - wystarczy ostro kontrolować każdą pozycję na
      rozliczeniach kart kredytowych - reszta to zmartwienie banku, który odpowiada
      za kradzieże na sumy powyżej $50.00. Poniżej tej kwoty - bank blokuje konto,
      wydaje nową kartę kredytową ze zmienionymi numerami i przelewa spowrotem na
      nasze konto sumę podejrzaną.
      Dla mnie - zwykłego szeregowego klienta na internecie nie ma ŻADNYCH w tym
      problemów. Reszta to firewall i regularna obsługa oraz dozór komputerów przez
      zatrudnionego FACHOWCA.
      Pracownik nie ma żadnych możliwości tak jak ta babeczka od "lub czasopisma" do
      formatowania, wpisywania swoich notatek prywatnych, grania w pasjansa w czasie
      pracy. To są bowiem moje komputery a przeznaczone wyłącznie do użytku
      służbowego a użyczone pracownikom do pracy.
      To wszystko.
      Pozdrowienia,
      $tefan
    • Gość: maruda Przesłanie IP: *.gdynia.mm.pl 16.02.04, 00:31
      Gość portalu: koniu napisał(a):

      > Zastanawiam sie nad przeslaniem tego typu artykulow. Autor nie postaral sie
      > bowiem o wskazanie najczestszych zrodlel powstawania naduzyc - a wiele z nich
      > powodowanych jest przez brak wiedzy, procedur czy chocby dziurawe
      > oprogramowanie klienckie (typu Internet Explorer).
      ***********************

      Przesłanie jest proste. E-firma bardzo jest zainteresowana sprzedażą. Natomiast
      mało ją interesuje kto i z czyjego konta przelewa pieniądze. Grunt, żeby były
      przelane. Wobec wzrostu ilości włamań powstaje problem sprzyjania paserstwu.



      • Gość: $tefan Re: Przesłanie IP: *.client.comcast.net 16.02.04, 14:58
        To nie do konca jest prawda.
        Efirmy u ktorych zlozylismy duze zamowienie weryfikuja je czesto telefonujac do
        mnie potwierdzajac zakup. Nic im to nie da gdy usiluja zrobic przekret gdyz
        bank mojej karty kredytowej kladzie dyskutowana sume transakcji spowrotem na
        moje konto do czasu wyjasnienia sprawy dyskutowanego obciazenia mojej karty.
        Pozdrowienia,
        $tefan
Pełna wersja