Dodaj do ulubionych

W Kalifornii premiera rewolucyjnego ogniwa ze s...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.10, 11:33
Jeśli to się uda i sprawdzi, to będzie rewelacja na skalę światową. i w końcu
pseudo-ekolodzy przestaną wciskać w turystyczne okolice, te szpetne wiatraki.
Obserwuj wątek
    • mnbvcx Re: W Kalifornii premiera rewolucyjnego ogniwa ze 25.02.10, 11:57
      jest jeden problem. urzadzenie wytwarza energie elektryczna z utleniania paliwa
      gazowego np metanu, a to oznacza procukcje CO2. oczywiscie mozna uzywac wodoru
      ale trzeba go wpierw wytworzyc i kolko sie zamyka. nie twierdze, ze urzadzenie
      takie to zly pomysl. to taka mala elektrownia spalajaca gaz. w dodatku o duzej
      sprawnosci. nie ma strat wynikajacych z zasad termodynamiki gdyz energia
      chemiczna jest od razu zamieniana na elektryczna, a w tradycyjnych elektrowniach
      wpierw na cieplna, potem mechaniczna i na koncu elektryczna. brak strat w
      sieciach przesylowych tez jest istotny.
    • Gość: Jan Re: W Kalifornii premiera rewolucyjnego ogniwa ze IP: *.unitymediagroup.de 25.02.10, 12:13
      ile kosztuje produkcja tych ogniw?Mam na mysli resorce naturalne.Bo jak to
      jest produkowane w USA gdzie ekologia sie wcale nie liczy i energia
      pochodzi z zacofanych ,niedoinwestowanych zrodel to te ogniwa w ogolnym
      rozliczeniu nie beda ekologiczne.To tylko chwyt reklamowy by zwrocic na
      siebie uwage,zrobic kase.Jak to auto Tesla szybsze niz Ferrari ktore ma
      uratowac swiatowa motoryzacje..he,he..tankowane nieefektywnym amerykanskim
      pradem...
    • 0.tech Typowe mydlenie oczu 25.02.10, 12:38
      Artykuł insynuuje jakoby to ogniwo było ŹRÓDŁEM energii, a tak nie jest. Jest
      raptem NOŚNIKIEM. Tak jak zwykłe baterie są nośnikami, a węgiel w elektrowni
      źródłem.
      • Gość: gugcia0 O.tech - jednak dla nas w Polsce może to być IP: *.chello.pl 25.02.10, 13:26
        rewelacja jeżeli połączyć by tę technologię sprawnego spalania
        metanu z faktem,że AGH w Krakowie pracuje nad zgazowaniem węgla,
        którego mamy w zapasie na ok. 400 lat. Do tego zgazować możnaby
        wszystko na dole, nawet w starych kopalniach lub w zakładach nad
        nimi, czy zaraz obok nich, biorąc pod uwagę niewielkie wymiary
        takich ogniw i ich wielką sprawność byłaby to dla Polski, z
        pokładami węgla, przerabialnymi na metan, autentyczna alternatywa i
        może nie potrzeba budować niezwykle drogich i jednak trochę
        niebezpiecznych elektrowni atomowych.Do tego możnaby myśleć o tym,że
        takie ogniwa w jakiejś małej wersji mogłyby zostać elektrowniami do
        ogrzewania domów,osiedli,dużych budynków, itd. zamiast gazu czy
        oleju opałowego, który trzeba importować, a węgiel jest w kraju.Nie
        lekceważyłbym takich wynalazków, idą dla nas w dobrym kierunku.
        • dar61 Antyrewelacja 25.02.10, 14:07
          Żadne z tego ogniwo, żadna bateria czy akumulator!
          To zwykły PALNIK.

          Zachwyt poprzednika zahacza o sponsoring, że nie wspomnieć o
          ciemnocie naukowej.
        • 0.tech Re: O.tech - jednak dla nas w Polsce może to być 25.02.10, 14:12
          Najpierw popracuj nad rozumieniem tekstu, bo widać nie zrozumiałeś co napisałem.
          Druga sprawa, wszystko co piszesz to zbiór pobożnych życzeń i brak jakiejkolwiek
          wiedzy. Najlepszy żart to, że mamy gazu w nadmiarze. Powiedz mi w takim razie,
          czemu go w takim razie importujemy. Żeby całe zgazowywanie ruszyło to trzeba by
          opracować ekonomicznie opłacalne metody. Następnym krokiem byłoby opłacalne
          wydobycie węgla
            • Gość: qqryq Re: O.tech - jednak dla nas w Polsce może to być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 21:47
              0 tech, obawiam się, że to ty masz tu problem i to nie tylko z czytaniem ale i rozumowanie.

              1. "Artykuł insynuuje jakoby to ogniwo było ŹRÓDŁEM energii, a tak nie jest. Jest raptem NOŚNIKIEM. Tak jak zwykłe baterie są nośnikami, a węgiel w elektrowni źródłem." - Nie jest nośnikiem. Nośnikiem jest akumulator. Bateria wytwarza napięcie w wyniku reakcji chemicznej. Podobnie to urządzenie wytwarza energię z paliwa i o tym jest artykuł. Tam nie ma słowa o tym, że urządzenie z siebie prąd wytwarza.

              2."Druga sprawa, wszystko co piszesz to zbiór pobożnych życzeń i brak jakiejkolwiek wiedzy..." - człowiek pisał akurat o tym, że GDYBY opracowano tanią i rzeczywiście skuteczną metodę zagazowywania węgla to byśmy mięli energii gazowej na lata a nie o tym, że już i w tej chwili ją mamy.

              3."bo jak na razie to ten węgiel też musimy sprowadzać z zagranicy." - co nie oznacz, że przy przeprowadzeniu sensownych reform (prywatyzacja) gaz węglowy byłby nadal drobi a Polska nadal sprowadzałaby węgiel z zagranicy. Obecny stan to niestety wina ludzi rządzących polskimi kopalniami.
    • b.ojciec Zestawić to z pomysłem innego aukowca z USA 25.02.10, 13:18
      Niedawno chyba w Polityce opisywany pomysł zestawienia ogniw słonecznych z
      ogniwami paliwowymi i zbiornikiem wodoru.
      W dzień ogniwa słoneczne rozkładają wodę na tlen i wodór magazynowany w
      zbiorniku. Ten wodór właśnie spalany jest następnie w ogniwie paliwowym.
      Niestety, barierą miał być dotąd b.wysoki koszt elektrod ogniwa paliwowego.
      Jak zrozumiałem, opisywane tu ogniwo nie wymaga elektrod. Być może jest z tego
      powodu tańsze niż dotychczasowe.
    • Gość: Vlad.H. oj dzieci... IP: *.cable.quicknet.nl 25.02.10, 19:43
      przeciez w ogniwie paliwowym tez sie spala paliwo tylko ze od razu energia
      zamieniana jest w energie elektryczna wiec sprawnosc calego procesu jest wieksza
      ale paliwo trzeba wyprodukowac i w kazdym wypadku powstaja spaliny czyli gazy
      cieplarniane - woda w wypadku spalania wodoru i tlenu a tam gdzie dochodzi
      wegiel to powstaje jeszcze dwutlenek wegla - mozemy wiec mowic tylko o wyzszej
      efektywnosci konwersji energi zawartej w paliwach na energie elektryczna...

      Polsko - wiecej fizyki, chemi i matematyki a mniej religii w szkolach bo
      produkujesz matolkow...
        • Gość: Vlad.H. Re: holadno pedzi się odezwał IP: *.cable.quicknet.nl 25.02.10, 22:42
          szkodaze nie wyczules ironi w mojej wypowiedzi... skladam to na karb twojego
          mlodego wieku, luk w wksztalceniu scislym ina to ze w moich czasach nie bylo
          religi w szkolach...

          PS
          by nie bylo niejasnosci - mam duze zastrzezenia do calej histeri wokol gazow
          cieplarnianych i metod redukcji ich emisji...

          PS1
          ale co ma do tego Holandia? nie bardzo rozumiem kontekst twojego przytyku? jakis
          kompleks?
          • Gość: a Re: holadno pedzi się odezwał IP: *.mas.abpl.pl 25.02.10, 23:18
            > ale co ma do tego Holandia? nie bardzo rozumiem kontekst twojego przytyku? jakis
            > kompleks?

            Generalnie chodziło pewnie o to że jak się chce psa uderzyć to się kij znajdzie, czyli w tym przypadku - jak się chce komuś przyładować na forum (bo np. pani w szkole jedynkę wstawiła lub zabrakło 2zł na bełta) to czemu i nie przyczepić się do Holandii.
      • soul.brother Re: oj dzieci... 25.02.10, 21:32
        oj dziecko, ofiaro medialnej manipulacji, nie wiesz ze straszne "gazy
        cieplarniane" to bzdura, wymyślona na okazje wprowadzenia nowego podatku na
        rzecz nowego rządu światowego? pomyśl zanim zaczniesz powtarzać fakty medialne.
        • wujaszek_joe oj tato... 25.02.10, 22:20
          jak dobrze że nas oświeciłeś.
          Inaczej trwalibyśmy w przekonaniu, że przeważająca część klimatologów ma rację.
          dzięki ci soul.brother!
          • Gość: z Re: oj tato... IP: 217.98.20.* 25.02.10, 22:45
            Pytanie tylko, czy ci klimatolodzy mają pojęcie, o czym mówią. Bo
            jak słyszę, że od czasów kiedy zaczęto mierzyć średnie temperatury
            na Ziemi (czyli bodaj 180 lat temu), owa temperatura wzrosła nieco
            ponad 0.65 stopni C., to mnie pusty śmiech bierze. Jak każdego
            zresztą, kto spotkał się z problemem pomiaru temperatury z
            dokładnością
            poniżej 1 stopnia (nie mylić z rozdzielczością!).
            Powiem tylko, że dokładności rzędu 0.3 do 0.5 stopnia są do
            osiągnięcia przy zastosowaniu rozwiązań, których z pewnością nie
            było te sto kilkadziesiąt lt temu. A błąd 0.3 stopnia oznacza, że
            pomiar może zawierać się w przedziale <T-0.3, T+0.3>. Mam nadzieję,
            że sprawę wyłuszczyłem jasno.
            • Gość: Vlad.H. Re: oj tato... IP: *.cable.quicknet.nl 25.02.10, 23:00
              malo osoba ma doswiadczenie z precyzyjnymi pomiarami w tym pomiarami temperatury
              - dziwne ze na podstawie jedynie dwoch wskaznikow - wynikow pomiaru temepratury
              (juz mneisjza o sposob i dokladnosc) z ostatnich 200 lat oraz posrdniej metody
              mierzenia stezenia CO2 w lodzie z odwiertow wywnioskowanoze to czlowiek jest
              sprawca zmian klimatu i by to bylo jeszcze bardziej kuriozalne zadecydowano ze
              np 2 stopnie (a nie np 2.5 albo 1.95) to dokaldnie tyle ile potrzeba by bylo w
              maire dobrze i teraz na to ida miliardy... to wszystko w sytuacji gdy mamy
              klopot z prognozowaniem pogody kilka dni naprzod ze o np powstrzymamywaniu
              tornada czy nawet wykorzystaniu energi piorunow nie wspomne...

          • Gość: Vlad.H. Re: oj tato... IP: *.cable.quicknet.nl 25.02.10, 22:50
            klimatolodzy obserwuja jedynie zmiany klimatu - z braku danych pomiarowych
            urodzono hipoteze ze za zmiany klimatu ( bo w tej chwili nikt nie mowi o
            globalnym ociepleniu bo zwyczajnie sa rejony gdzie srednia temepratura ulega
            obnizeniu wiec bezpieczniej dla zwolennikow histerii jest mowic zmiany klimatu).
            Danych pomiarowych nie mamy - dane pomiarowe to ok ostatnich 200lat i tyle,
            wiercenia lodu dostarczaja jedynie danych szczatkowych i dotyczacych bardzo
            ograniaczonych terytorialnie obszarow...

            Nie ma zadnej wiarygodnej metody badawczej ktora w jednoznaczny i
            niekwestionowalny sposob uzasadniala twierdzenie ze to czlowiek jest sprawca
            zmian klimatu...

            Co nie przeszkadza mi cieszyc sie z kazdej rozsadnej innwoacji technicznej ktora
            powoduje ze oszczedniej i efektywniej wykorzystujemy dostepne zasoby naturalne
            ktorych ilosc jest scisle ograniczona. To torche jak z pieniedzmi - raczej
            wolimy wydac mniej niz wiecej by miec to samo...
          • soul.brother Re: oj tato... 26.02.10, 07:45
            >>>Inaczej trwalibyśmy w przekonaniu, że przeważająca część >>>klimatologów ma
            rację.

            Wierzysz w bajeczki tylko dlatego ze serwują je masowe media, którym
            bezgranicznie ufasz, a które powtarzają niesprawdzoną hipotezę. Cały świat
            powtarza historyjki których nie rozumie, zapewne dlatego ze ludziska najchętniej
            wypowiadają się na tematy o których nie mają bladego pojęcia. Natomiast jakiś
            niewielki procent rozumie i wykorzystuje to do sterowania tępym motłochem.
        • Gość: Vlad.H. Re: oj dzieci... IP: *.cable.quicknet.nl 25.02.10, 22:45
          uzylem tego okreslenia ironicznie... gdybys zadal sobie trud to wiedzalbys w
          przeciwienstwie to polglowko z Brukseli ze CO2 ma relatywnie namniejszy udzial w
          tzw ociepleniu (efektywny udzial to mniej niz kilkanscie %) - glowne gazy
          cieplarniane to para wodna i metan a o tym nikt nie mowi... no ale wlascwie
          dlaczego ja mam cie traktowac serio skoro nie znasz podstawowych faktow i braku
          arguemntacyjne nadrabiasz agresja i epitetami?
    • Gość: ekspert:) Re: W Kalifornii premiera rewolucyjnego ogniwa ze IP: *.ethz.ch 25.02.10, 19:54
      Technologia technologia, ma wiele zalet jak i też sporo problemów. Od trzech lat piszę doktorat na ten temat więc wierzcie mi wiem co mówię. Tylko że to wcale nie jest żadna rewelacja ! Technologia znana jest od prawie 100 lat a w samej Europie jest około 5 firm które sa prawie w fazie sprzedaży produktu na rynek zwykłego konsumenta. Więc co jest tutaj nowinka ? A tak swoja droga, to według polskiej nomenklatury ogniwo Solid Oxide Fuel Cell (SOFC) nazywa się ogniwem zbudowanym z tlenów a nie STAŁYCH tlenków.
      Tlenki ogólnie w rozsadnych temperaturach występuja tylko w fazie stałej. A tak poza tym takie ogniowa pracuje w temperaturze 600-1000 st.C/
      • poszum OK. Fajnie ze piszesz doktorat. A teraz powiedz 25.02.10, 20:05
        nam co takiego wymysliles ? Bo o tym jest artykul.

        Bylo mnostwo kolesi ktorzy napisali artykul ale nic sensownego nie
        wymyslili ani nie wprowadzili w zycie. I na odwrot. Bylo mnostwo
        kolesi ktorzy nie mieli doktoratow ale wymyslili mnostwo rzeczy
        ktore mialy sens.

        Polska jest znana z faktu ze wypuszcza na rynek mnostwo kolesi z
        doktoratami ktorzy nic nie wymyslili. I co ty na to ?

        Tymczasem w USA caly czas wymyslaja technologie ktore totalnie
        zmieniaja nam zycie, internet, telefony komorkowe, komputery, itd.
        W Polsce caly czas mowia ze nie da sie niczego zrobic i tez niczego
        nie robia.
        • Gość: ekspert:) Re: OK. Fajnie ze piszesz doktorat. A teraz pow IP: *.ethz.ch 25.02.10, 20:37
          tylko nie wiesz jednej rzeczy. ja tego doktoratu nie pisze w Polsce bo to jest trochę za wysoka technologia jak na nasz kraj. pisze go w Szwajcarii i w Danii gdzie jest kasa na wprowadzenie technologii w zycie. Ale to nie istote.

          Czy Ty myslisz że to jeden człowiek siada i wymyśla rzecz która od razu wprowadza na rynek? Takie rzeczy nie istnieja. Od lat pracuje w ogromnej grupie badawczej (kilaset osob) ktora pracuje tylko nad jednym celem - dostosowaniem technologii potrzeb konsumenta. Każdy z tych ludzi pracuje naprawdę ciężko, żeby sprawdzić która technologia będzie najlepsza i dlaczego. Chętnie podejmę dyskusję, jeżeli masz jakakolwiek wiedzę na temat pracy w badaniach inzynierii materiałowej.

          Więc nie pisz mi tutaj o ludziach którzy robia coś bez sensu bo jak niby inaczej mamy coś stworzyć? Obecnie w inżynierii materiałowej żeby mieć genialny pomysł to trzeba mieć ogromna wiedzę.

          Na przykład czy lepszym tlenkiem na katodę w ogniwie będzie La 0.6 Sr 0.4 Co O 3 czy może La 0.7 Sr 0.3 Co O 3. Zapewniam Cie, że właściwości ogniwa będa 100 lepsze dla jednego z nich. Obecnie jest to ćwidzenie dla studentów bo materiały sa o wiele bardziej skomplikowane.

          Bardzo chętnie napisze Ci co takiego wymyśliłem. Badam wykorzystanie warstw grubości kilkuset nanometrów ( 10^(-9)m ) zbudowanych z tlenu zawierającego La,Sr,Fe,Co w odpowiednich proporcjach. Wytwarzam różne struktury przy pomocy laserowo wymuszonej emisji materiału z wzorca i sprawdza przy pomocy elektrochemicznych metod który jest lepszy i dlaczego. Jak już wiem dlaczego jest lepszy to wykorzystuję ta wiedze do polepszenia właściwości ogniwa.

          Zapewniam Cie, że osoba bez żadnej wiedzy (bez doktoratu na ten temat) połamie sobie zęby przy pierwszym podejściu do tematu!
        • Gość: Gosc:ekspert:) Re: OK. Fajnie ze piszesz doktorat. A teraz pow IP: *.ethz.ch 25.02.10, 20:45
          Nie robie doktoratu w Polsce, ale to nie istotne.

          Czy Ty myslisz że to jeden człowiek siada i wymyśla rzecz która od razu wprowadza na rynek? Takie rzeczy nie istnieja. Od lat pracuje w ogromnej grupie badawczej (kilaset osob) ktora pracuje tylko nad jednym celem - dostosowaniem technologii potrzeb konsumenta. Każdy z tych ludzi pracuje naprawdę ciężko, żeby sprawdzić która technologia będzie najlepsza i dlaczego. Chętnie podejmę dyskusję, jeżeli masz jakakolwiek wiedzę na temat pracy w badaniach inzynierii materiałowej.

          Więc nie pisz mi tutaj o ludziach którzy robia coś bez sensu bo jak niby inaczej mamy coś stworzyć? Obecnie w inżynierii materiałowej żeby mieć genialny pomysł to trzeba mieć ogromna wiedzę.

          Na przykład czy lepszym tlenkiem na katodę w ogniwie będzie La 0.6 Sr 0.4 Co O 3 czy może La 0.7 Sr 0.3 Co O 3. Zapewniam Cie, że właściwości ogniwa będa 100 lepsze dla jednego z nich. Obecnie jest to ćwidzenie dla studentów bo materiały sa o wiele bardziej skomplikowane.

          Bardzo chętnie napisze Ci co takiego wymyśliłem. Badam wykorzystanie warstw grubości kilkuset nanometrów ( 10^(-9)m ) zbudowanych z tlenu zawierającego La,Sr,Fe,Co w odpowiednich proporcjach. Wytwarzam różne struktury przy pomocy laserowo wymuszonej emisji materiału z wzorca i sprawdza przy pomocy elektrochemicznych metod który jest lepszy i dlaczego. Jak już wiem dlaczego jest lepszy to wykorzystuję ta wiedze do polepszenia właściwości ogniwa.

          Zapewniam Cie, że osoba bez żadnej wiedzy (bez doktoratu na ten temat) połamie sobie zęby przy pierwszym podejściu do tematu!
          • Gość: elo Hej, gratulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 21:13
            Fajnie ze i Polacy moga uczestniczyc w takich projektach.

            Przyznam sie ze niestety pomimo tego iz fizyka byla moim konikiem w liceum to
            nie rozumiem istoty zagadnienia (poza oglnym zrozumieniem co to takiego ogniwo
            paliwowe i do czego mozna by je zastosowac - wydaje mi sie ze po prostu
            moglibysmy wyeliminowac silniki spalinowe i przesylanie energi gdyz moznaby ja
            produkowac tanio na miejscu).

            Dla mnie najwazniejsze w tej technologii jest to ze dalaby kazdemu z nas troche
            wiecej wolnosci - po zakupie swojego 'energy pack'a' moglibysmy zrezygnowac z
            uslug wielkich zlodziejskich firm oraz zredukowac mozliwosci okradania nas przez
            panstwo za pomoca akcyzy. Oczywiscie panstwo-zlodziej cos by wymyslilo ale
            musialaby to byc calkiem karkolomna konstrukcja by opodatkowac taka wytwarzana
            przez siebie energie...

            Co o tym myslisz? Mam racje?


            Pozdrawiam

            (pracownik amerykanskiej spolki technologicznej)
            • Gość: eskpert:) Re: Hej, gratulacje IP: *.ethz.ch 25.02.10, 21:41
              Nie jestem ekspertem od prawa polskiego ale z tego co wiem to obecnie nie można produkować energii elektrycznej na własny użytek. Masz obowiazek sprzedania do sieci wszystkiego co wyprodukujesz a następnie możesz od sieci kupić prad. Tak przynajmniej uczyli mnie na studiach, ale może nich wypowie się ktoś znajacy się na tym temacie.

              Takie ognia SOFC pracuja normalnie w dość wysokiej temperaturze - powyżej 600st.C obecnie (a nawet 800). Z tego powodu sa to dość spore konstrukcje bo trzeba ogniwo ochłodzić (co może dać nam dodatkowa energie). Dlatego nie nadaje się za bardzo np jako bateria do telefonów ale do zasilania domu jak najbardziej. Sa w Europie pilotażowe programy gdzie ludzie już używaja takich ogniw w domu. Super sprawdzaja się też jako zapasowe źródła prądu np w szpitalu albo do zasilania statków ewentualnie autobusów.
              Zaleta tych ogniw jest rzeczywiście to, że można je zasilać gazem ziemnym czy metanem a nie koniecznie czystym wodorem jak inne ogniwa paliwowe. Ważne żeby nie był zbyt zasiarczony. Co do dwutlenku węgla jako paliwa to niestety to raczej mrzonki. Obecne materiały wykorzystywane w ogniwach sa dość szybko zanieczyszczane przez węgiel niestety (nie wnikam w szczegóły).
              Narazie walczymy również z cena bo pomimo tego co pisza w artykule to bez dotacji inwestycja w ogniwa zwróci się może po 20 latach gdy same ogniwo będzie już trzeba wymienić na nowe :/
              Już prawie mamy dobre rozwiazania, brakuje jeszcze może kilku lat badań i powinno to naprawdę stać się realne źródło prady.
              Czy jednak zmieni się nasze prawo w tej kwestii, niestety tego przewidzieć nie potrafię ...
              • poszum Dobra. No to cos tam wynalazles. Ale moze nie 25.02.10, 22:34
                wynalazles tego co ten facet z Kalifornii wynalazl.

                W swoim pierwszym poscie napisales ze jest niemozliwe zeby jeden
                facet zrobil przelom skoro cale ekipy badaczy pracuja nad tym przez
                lata i do nikad nie dochodza. Ale ten facet nie pracowal sam, a
                wlasnie pracowala dla niego cala ekipa przez ok 9 lat. Do tej pory
                zainwestowane w ta technologie ogromne pieniadze, okolo 400 milionow
                dolarow. Ponadto facet pracowal w Dolinie Krzemowej ktore jest
                miejscem ktore nieraz juz wypuscilo na rynek rzeczy ktore wydawaly
                sie niemozliwe do spelnienia.

                To, ze ty nie rozumiesz tego zagadnienia czy tez nie potrafisz go
                rozwiazac nie znaczy ze ten facet nie jest w stanie tego rozwiazac.
                Pomimo ze piszesz ten swoj doktorat a nawet pracujesz w samej
                Szwajcarii. Zawsze musi byc ktos pierwszy, nawet wsrod swiatowej
                czolowki.

                Przy tym wszystkim nie upieram sie ze jego wynalazek musi dokladnie
                dzialac tak jak facet to obiecuje. Zbyt malo o nim wiemy na dzis
                dzien. Ale wiem ze ludzie wymyslaja rzeczy ktore sa po prostu
                niesamowite. I to wcale nie musisz byc ty. To moze byc zupelnie
                inna osoba. Widz polega na tym ze gdybys to ty zrozumial to ty bys
                byl wynalazca. Ale najwyrazniej byl to ktos inny bo ktos inny sobie
                to wszystko inaczej wykoncypowal.

                Co mnie intryguje to to ze sa duze i potezne firmy ktore testowaly
                jego ogniwa przez dluzszy czas, i sa z nich bardzo zadowolone.
                Dlaczego mialyby sie teraz narazac na smiesznosc popierajac czyjs
                bzdurny wynalazek jesli mialby on nie funkcjonowac ? Gdyby ogniwa
                te nie dzialaly nalezycie owe firmy moglyby przeciez w ogole nic o
                nich nie mowic. A pisze przeciez o firmach ktore byly przelomami w
                Krzemowej Dolinie, jak Google czy Ebay.

                Poza tym facet obiecuje ze technologia bedzie dostepna dla
                wszystkich dopiero za 10 lat.

                Pamietam kiedy dawno temu czytalem o ludziach ktorzy wbrew
                instrukcjom Toyoty majstrowali w garazach przy swoich Priusach
                przerabiajac je na hybrydy na wtyczki. Wszyscy sie wtedy pukali w
                czolo. Obecnie samochody elektryczne i wtyczkowe hybrydy wchodza
                wlasnie na rynek.

                Sorry ze to nie ty to wymysliles. Mam nadzieje ze cie teraz z
                roboty nie wywala.
                • Gość: ekspert:) Re: Dobra. No to cos tam wynalazles. Ale moze n IP: *.ethz.ch 25.02.10, 23:04
                  Wybacz ale chyba nie rozumiesz zagadnienia. To nie jest tak że ja coś wynajduje czy mój instytut coś wynajduje. To jest praca która ludzie prowadza od dziesiatków lat. Tylko, że nie pisze się o tym na codzień w normalnych gazetach. Polecam jednak poczytać publikacje naukowe na ten temat. Wychodzi kilka set prac naukowych na temat ogniw miesięcznie ! To jest temat dość na czasie ostatnio:)

                  Gdy przeczytasz trochę tych prac to zrozumiesz że w tym temacie nie można po prostu wynaleść sobie czegoś. To nie jest jeden element to jest bardzo skomplikowany system zależności pomiędzy materiałami i systemami. Każdy z nas dokłada cegiełkę co całości, nie jesteś w stanie ogarnać całości ze wszystkimi detalami. Ten facet jest od tego żeby sprzedać ten produkt ale wierz mi że nie zna całkowicie wszystkich procesów które w nim zachodza.

                  W stanach chca mieć dostępny ten produkt za 10 lat. Unia Europejska pakuje od wielu lat ogromne miliony w nasz badania i panuje wprowadzić na rynek ogniwa za 5 do 8 lat. Wszystko jest dostępne w planach ramowych unii - wystarczy poczytać.

                  Przepraszam, ale mam wrażenie, że nigdy nie zajmowałeś się 'robieniem nauki' dlatego nie rozumiesz realiów które tu panują. W ogniwa pakuje tez BMW, Siemens, Rolls-Royce, Shell i mase innych firm i to znaczenie bardziej niż Google i Ebay.

                  Tak na marginesie to akurat w stanach rozwój wiedzy na ten temat jest znacznie słabszy niż w Europie i Japonii. Żałuje trochę, że nie pisze się o naszych osiagnieciach w tej dziedzinie. Np. europejska fiema HTCeramix jest jedyna na świecie która sprzedaje już ogniwa. Choć nie sa one super ale można je kupić komercyjnie. Firma Topsoe Fuel Cells niedawno ukończyła budowę fabryki w Danii i rozpoczyna produkcję na skalę masowa. Akutat dla nie pracuje więc raczej bedziemy szybsi niż Amerykańce.

                  Co nie zmienia faktu, że to jest jeszcze świeża technologia i wymaga sporo badań. I to nie pomysłu jednej osoby tylko całych projektów badawczych które sprawdza co tak na prawdę da się wycisnac.
                  • poszum Napisalem posta, ale sie nie ukazal 26.02.10, 06:25
                    z jakiegos powodu.

                    W skrocie. Nie jestem zawodowy w uprawianiu nauki, to prawda.
                    Niemniej jednak na tyle interesuje sie technologiami, w
                    szczegolnosci nowymi zrodlami energii, ze rozumiem w jaki sposob
                    odbywa sie wdrazanie nowych technologii - duze naklady, duzo czasu,
                    grupy badaczy, itd. Wiadomosci o nich czerpie nie z normalnych gazet
                    a z anglojezycznych stron internetowych, ktore specjalizuja sie w
                    technologiach.

                    Niemniej jednak fascynujace jest takze to ze ktos te wyscigi
                    technologiczne zawsze wygrywa a takze przegrywa. Czasami te wyscigi
                    wygrywaja czarne konie - takie wlasnie jak Tesla w ostatnich latach
                    (mam na mysli ta nowa firma samochodowa Tesla). Tesla, bedac
                    mala,nikomu nie znana firma, dzialajaca w ukryciu przez kilka
                    dobrych lat, byla w stanie wyjsc z ukrycia i na dzien dobry podbic
                    oko gigantom rynku - GM, Toyota, Ford, Honda, i inni.

                    Uczynila to z sukcesem dlatego ze liderzy firmy mieli
                    nieprawdopodobne wrecz wyczucie czasu, a takze byli w stanie podjac
                    ryzyko tego przedsiewziecia. Nauka, mam wrazenie, miala tutaj
                    znaczenie drugorzedne jako ze dostepem do podobnej nauki giganty
                    rynku mialy przeciez takze. Wrecz mialy nawet lepszy dostep jako ze
                    posiadaja oni nieprzebrane zastepy naukowcow pracujacych dla nich
                    dzien i noc. Takze czesto duze ustabilizowane firmy maja tendencje
                    do bardzo ostroznych i zachowawczych posuniec, ktore moga spowolnic
                    ich postep technologiczny (patrz Toyota w ostatnich 3 latach). Sa
                    bardziej zainteresowane w utrzymaniu status quo niz parciu do
                    przodu. Dlatego argument ze Siemens to czy Siemens tamto nie do
                    konca mnie przekonuje.

                    Zatem nauka nauka, ale zmysl businesowy, mam wrazenie odgrywa w tym
                    wszystkim nie mniejsza role. Czesto male nowe firmy, bedac o wiele
                    bardziej zmotywowane i elastyczne niz giganty, odnosza wieksze
                    sukcesy.

                    Dlatego, miedzy innymi, jestem optymistycznie nastawiony do produktu
                    owej firmy Bloom z Kalifornii. Naturalnie jedynie czas pokaze
                    prawdziwa wartosc tego pomyslu.
                • kosmiczny_swir poszum ty nic nie wiesz o rozwijaniu technologii 25.02.10, 23:44
                  poszum ty nic nie wiesz o rozwijaniu technologii. Czasy Edisona i Tesli już
                  minęły, praktycznie nikt nie pracuje sam.

                  Każda technologia i każde odkrycie jest w jakimść kontekście. Technologie i
                  okdrycia nie biorą się ot tak pstryk z powietrza, przyśniło mi się coś nowego i
                  to zrobię. Z technologią i nauką jest tak jak z naturą - technologia i nauka
                  ewoluuje. To proces ciągły.
            • Gość: ekspert:) Re: OK. Fajnie ze piszesz doktorat. A teraz pow IP: *.ethz.ch 25.02.10, 23:19
              Nie wiem kiedy pisałeś swoja prace inżynierska, ale BIMEVOXy niestety odpadły już w przedbiegach. To była już dawno poruszana koncepcja, która niestety pomimo świetnych właściwości transportowych okazała się zbyt niestabilna i zbyt szybko niszczyła albo siebie albo elektrolit. No i oczywiście nie konkurowały z perowskitami używanymi do robienia katod a raczej z fluorytami - YSZ albo CGO. BIMEVOXy jako świetne przewodniki czysto jonowe miały być wykorzystane do robienia elektrolitów. Perowskity gdzie obserwujemy przewodnictwo albo elektronowe albo elektronowo-jonowe służą jako katody.

              Zębów sobie nie połamiesz jak liźniesz tylko temat. Ale wierz mi, że jak tylko spróbujesz zrozumieć dlaczego ogniwa i poszczególne materiały działają tak a nie inaczej to zaczyna się ciemny las gdzie idziemy trochę w ciemno niestety:)
              • Gość: kovaliov Re: OK. Fajnie ze piszesz doktorat. A teraz pow IP: *.vspace.pl 26.02.10, 00:19
                Pytanie Do "ekspert"
                Czy mógł byś opisać w skrócie w jaki sposób pracują te SOFC?
                Potrzebują one wysokich temeretur - ciekawi mnie szczególnie na jakiej zasadzaie dostarcza się taką wysoką temp. do tych ogniw?
                PS. Niektórzy jescze nie rozumieją że skończyła się już epoka Einstaina czy Tesli i żeby dokonać przełomowych odkryć potrzaba zespołow ekspertów, wyrafinowanego sprzętu i wielu lat prób i błędów...
                • Gość: ekspert:) Re: OK. Fajnie ze piszesz doktorat. A teraz pow IP: *.dclient.hispeed.ch 26.02.10, 01:12
                  W skrócie działa to mniej więcej tak. Ogniwo ma trzy części anodę, na niej położony jest elektrolit a na tym katoda. Jak taka kanapka. Do katody dopływa tlen (przeważnie z powietrza) i pod wpływem reakcji elektrochemicznej redukuje się (czyli z cząsteczki tlenu O2 robią się dwa dwuujemne jony tlenu). Do tej reakcji potrzebne są 4 elektrony na każdą cząsteczkę tlenu, czyli katoda zaczyna zbierać elektrony. Jony tlenu natomiast wchodzą do elektrolitu którego główną cechą jest to, że przewodzi jony tlenu natomiast nie przewodzi elektronów. Jony tlenu przechodzą na drugą stronę elektrolitu do anody gdzie dostarczone jest paliwo (np. wodór, gaz ziemny, metan). Paliwo jest na anodzie utleniane (czyli oddaje elektrony i w przypadku wodoru H2 staje się dwoma jedno-dodatnimi jonami wodoru). Pod wpływem tej reakcji anoda odbiera 2 elektrony ja każdą cząsteczkę wodory czyli anoda ma nadmiar elektronów. Jony tlenu dostarczone z elektrolitu reagują z jonami wodoru tworząc wodę.

                  Wysoka temperatura potrzeba jest do tego, żeby:
                  1. Elektrolit zaczął przewodzić jony tlenu (w temperaturze pokojowej jest izolatorem)
                  2. Katoda zaczęła być katalizatorem reakcji redukcji tlenu
                  3. Anoda zaczęła być katalizatorem utleniania wodoru.

                  To tak w telegraficznym skrócie.

                  Początkowo temperatura dostarczana jest do ogniwa za pomocą dodatkowego grzejniczka. Jednak gdy reakcji zacznie już zachodzić, zaczyna rozgrzewać ogniwo co powoduje, że staje się ona samoistna tak długo jak dostarczamy paliwo. A ciepło trzeba nawet odbierać z ogniwa, co oczywiście można wykorzystać stosując jakieś systemy kogeneracyjne.

                  Chętnie odpowiem na inne pytania :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka