Gość: none
IP: 82.113.106.*
09.03.10, 23:00
Patrzę na tytuł i myślę - Kublik. Z ciekawości otwieram - tak, nie myliłem się.
A teraz odnośnie artykułu: "To załamanie to efekt kryzysu gospodarczego -
ocenia szef Samaru Wojciech Drzewiecki" - a ja myślałem, że to efekt
wstrzymania dopłat do samochodów u naszych zachodnich i południowych sąsiadów?
A tu znowu ten kryzys! Normalnie boję się otworzyć konserwę!
"Umocnienie złotego do euro będzie w tym roku dodatkowo zachęcać do importu z
Zachodu aut z drugiej ręki. Tyle że tam trudno będzie o najtańsze i najstarsze
pojazdy, bo większość z nich kierowcy oddali na złom, dostając w zamian premie
na nowe pojazdy." - ciekawe, kiedy p. Kublik, pracownik branży dealerów
samochodowych, zaakceptuje wreszcie fakt, że Polacy sprowadzają zza granicy
również stosunkowo młode samochody, a nie tylko "pełnoletnie". Przykładowo 2-3
letnie auta klasy premium odkupywane przez dealerów są w Niemczech znacznie
tańsze, niż ich odpowiedniki w Polsce. Nawet po uwzględnieniu wszystkich
opłat. I, parafrazując Pana Premiera Kaczyńskiego nikt mnie nie przekona, że
czarne jest białe, a białe jest czarne.