kibic_rudego 24.03.10, 01:23 Czy to ta Wielowieyska co z pania z PiS sie klocila ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Wilno Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.static.zebra.lt 26.03.10, 08:23 Łzę wybija! Wszystko dla dostawców, wszystko dla ludzi! Działacze charytatywne i tyle! Nie ma wykręcania rąk przy ustalaniu ceny, nie ma że tak naprawdę sklepy wcale nie interesuje jak się sprzedaje towar, tylko za wszystko płaci dostawca, nawet za to, że się nie sprzedaje, nie ma wybijania z rynku drobnych dostawców, którzy proponują towar produkowany na naturalnych technologiach, nie używając współczesnych metod obróbki kiedy wszystko jest faktycznie chemią, nie ma preferencji towarów chińskich, bo duzo i tanio ets. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~Dumi Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.pools.arcor-ip.net 27.03.10, 09:35 Tak naprawdę, tak naprawdę, tak naprawdę.... tak naprawdę to te "tak naprawdę" pomaga w pokazaniu jakim jest się kompetentnym tylko wtedy jeśli nie powtarza się tego w każdym zdaniu. Babo na jaki kursie retoryki kazano ci to tak często powtarzac? Odpowiedz Link Zgłoś
tow.ortalion Re: Supermarkety - branżowe fakty i mity 27.03.10, 13:19 Gość portalu: ~Dumi napisał(a): > Tak naprawdę, tak naprawdę, tak naprawdę.... tak naprawdę to te "tak > naprawdę" pomaga w pokazaniu jakim jest się kompetentnym tylko wtedy > jeśli nie powtarza się tego w każdym zdaniu. Babo na jaki kursie > retoryki kazano ci to tak często powtarzac? ================================== Też uważam, że bardziej wiarygodnym i kompetentnym się jest mówiąc tylko "tak" bez wyrazu "naprawdę" i to na końcu, a nie na początku każdego zdania. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Re: Supermarkety - branżowe fakty i mity 28.03.10, 11:45 Podobnie z zaczynającymi od 'powiem tak'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: 213.17.128.* 27.03.10, 13:55 Jak patrzę na to nagranie, nasuwa mi się taka refleksja - dlaczego nie zrobić z tego tekstu? Po pierwsze lepiej się czyta, bo można przeskakiwać nieinteresujące fragmenty (zamiast wyłączyć wideo po minucie, jak ja). Po drugie, dobór prowadzącej wywiad to jakieś poważne nieporozumienie. Są ludzie, których kamera tak bardzo nie kocha, że nawet ciężko ocenić, czy mają coś sensownego do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 14:02 Jaki straszny wywiad!! Czy ona zaprosiła tą dyrektorkę tylko po to, żeby "tak naprawdę" cały czas ją atakować ?! Mogła się ją jeszcze spytać o niskie zarobki pracowników i brzydkie elewacje marketów. Wymowę wywiadu dałoby się jeszcze uratować gdyby przeprowadzony był dla innego działu, ale znacząco odbiega od standardów dziennikarstwa biznesowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fgh Re: Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.net-serwis.pl 27.03.10, 14:41 Tak naprawdę to durnowatym polaczkom wciskają ciemnotę. Co z tego, że pani jest dyrektor jak jej powiedzieli to co powiedzieli. Jest to idealne stworzenie dla niemieckiego kapitału. Tam też małych nie wybili w 5 lat tylko w 20-30. Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Supermarkety - branżowe fakty i mity 27.03.10, 14:35 A tak naprawdę to jaka jest prawda? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petronisz Supermarkety - branżowe mity IP: *.chello.pl 27.03.10, 14:56 Pracuje w handlu już parę lat. I średnio marża jest dwukrotnie wyższa niż w handlu tradycyjnym. Wynika to z faktu że bardzo dużo producentów spuszcza gacie przy wielkich zamówieniach ze strony marketów. Wyjątkiem są oferty gazetkowe... Rynek tradycyjny wymiera... A to co zostanie to sklepy z wysoką pułką z towarem, którego nie ma w markecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 dlaczego Wielowiejska nie zapytala 27.03.10, 16:46 o place i czas pracy personelu w tych supermaketach? Byla okazja dowiedziec sie "u zrodla" dlaczego osmiogodzinny dzien pracy trwa faktycznie dziewiec, dziewec i pol. Osobiscie supermarkety omija z daleka z kilku powodow. Trzy najwazniejsze: 1. to ciagla zmiana miejsca ekpozycji towaru 2. koniecznosc przechodzenia obok tego chinskiego szajsu przy wejsciu 3. swiadomosc, ze wspieram ten wyzysk personelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r2d2 Kapital nie jest niemiecki .... IP: *.prenet.pl 27.03.10, 17:35 .... jest gieldowy :) :) Co za zenada . Dostawcy zarabiaja grosze , pracownicy grosze , markety prawie doplacaja do interesu ale drobny handel ma sie dobrze !!!!! Wkrotce drobne sklepy w kraju zniszcza biedne hipery . ZAKAZAC MALYCH SKLEPOW !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 nie zawsze gieldowy 28.03.10, 06:58 Lidl to rodzina Schwarz, Aldi bracia Albrecht, Schlecker rodzina Schlecker. Wszyscy maja majatki szacowane na pare miliardow euro, bracia Albrecht sa najbogatszymi Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: dlaczego Wielowiejska nie zapytala 27.03.10, 18:06 > 1. to ciagla zmiana miejsca ekpozycji towaru By klient się nie znudził. A konkretniej, niektórzy klienci idą do sklepu z wiedzą co chcą kupić. Gdyby wiedzieli gdzie to znaleźć to mogliby niezauważyć fantastycznej mega promocji, a tak szukają konkretnego towaru to może pokuszą się na inny. > 2. koniecznosc przechodzenia obok tego chinskiego szajsu przy wejsciu Podobnie jak wcześniej, przy wejściu musi być to co najsłabiej sie sprzedaje. To czego klient potrzebuje musi być dalej by przed dojściem obejrzał sobie inne produkty. To samo z gazetami, czekasz w kolejce, nudzi ci się więc może przejrzysz i kupisz. Ja zwykle tylko przeglądam. > 3. swiadomosc, ze wspieram ten wyzysk personelu. Wyzysk wyzyskiem. praca pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 czyli chwyty markeringowe 28.03.10, 06:47 na ktore ja sie nie daje nabrac. Nie robie zakupow w hipermaketach. Moga mi jeszcze 10 prospektow reklamowych wlozyc do skrzynki, ja i tak kupie jarzyny na cotygodniowym targu, pieczywo w piekarni, wedliny i mieso w sklepie miesnym, chemie gospodarcza u Rossmanna lub w DM, reszte w wiekszym sklepie samoobslugowym. Wszystko w drodze do lub z pracy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Supermarkety - branżowe fakty i mity 27.03.10, 18:01 ke? Babka atakowała dyrektorkę pytaniami, a dyrektorka na wszystkie pytania odpowiadała "to dla dobra producentów i klientów" Czemu są opłaty? Byśmy pomóc producentom, bez opłat musielibyśmy usuwać ich towar. Jakie są terminy płatności? Bardzo różne, zależy czy ktoś wystawił towar w dobrym miejscu i czy jest w gazetce ( czyli opłata) i czy w ogóle wystawił. Czy koszt produkcji być powinien? Nie bo wtedy nasza konkurencja moze dostać po d... ehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lalik W supermarketach towary wcale nie są najtańsze. IP: 195.150.70.* 27.03.10, 18:04 W dodatku jest mały wybór towarów. Półki zawalone najtańszym chłamem. Nie ma wystarczająco dużo obsługi, albo jest niekompetentna (nie ma kogo spytać o towar). Ciężko znaleźć towar. W sklepach branżowych jest wielokrotnie lepszy wybór i obsługa. Często niewiele wyższa cena niż w molochu. Kupując w małym sklepie oszczędzam mnóstwo czasu i częściej dokonuje właściwych wyborów. Kupuję też tylko te towary, które mi są potrzebne. Krótko mówiąc hipermarkety to zło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: W supermarketach towary wcale nie są najtańsz 27.03.10, 18:09 > Nie ma wystarczająco dużo obsługi, albo jest niekompetentna > (nie ma kogo spytać o towar). Ciężko znaleźć towar. Tak to już jest kiedy większość pracowników jest wyłącznie na okresie próbnym bądź z Job center. A towar ma być ciężko znaleźć, nie chodzi byś kupił to co cie interesuje. Chodzi o to byś kupił też to co cię zainteresowało tylko przez chwilkę. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: W supermarketach towary wcale nie są najtańsz 27.03.10, 21:30 Biedronka niczego nie przestawia, co najwyżej zmienia dostawców. I ma się nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: W supermarketach towary wcale nie są najtańsz 27.03.10, 21:16 Gość portalu: Lalik napisał(a): >Kupuję też tylko te towary, które mi są potrzebne. Krótko mówiąc >hipermarkety to zło!!! No to nie kupować, matołki, w hiperach ! Proste ? Aaa, wy chcielibyście mnie zmusić, abym nie kupował, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.chello.pl 27.03.10, 19:08 Nie słyszę, co panie mówię, tylko muzykę. A czy pani redaktor nie mogła założyć jakichś porządnych spodni? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx temat mnie zaciekawil,ale... IP: *.acn.waw.pl 27.03.10, 19:18 nie na tyle,zeby sluchac tego szczebiotu. mozna prosic o zapis tekstowy tego materialu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AMS A co z oszukańczymi promocjami -22%VAT IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.10, 20:18 Dlaczego Pani nie powiedziała, jak te sieci oszukuja klientów na promocjach -22%Vat, kiedy to cena przed promocją jest windowana własnie o ok 15-22%Vat.A po promocji obniżana. Gdzie naiwni klienci wierzący w uczciwośc marketu dokonując zakupu cieszą, się że kupili coś duzo taniej niż w rzeczywistości. A tymczasem to socjotechnika i chwyt reklamowy,zreszta jak zapytać sprzedawcę dlaczego oszukują, to odpowiadaja że taka jest polityka Centrali. Wystarczy sprawdzic ceny telewizorów LEDowych np. LG, Samsunga, ale równiez innych artykułów. Ludzie nie dajcie się oszukać zanim kupicie coś na takiej promocji sprawdzcię ceny na porównywarce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janko Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.chello.pl 27.03.10, 23:06 Dlaczego nie ma oznaczenia, że to video. Gada mi takie gówno coś i tylko krew psuje.. grrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dD Pani z Metro przeinacza i zaciemnia fakty. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.10, 00:05 A fakty są takie: 1/ Po pierwsze, w SIECIACH MARKETÓW DOMINUJE KAPITAŁ ZACHODNI.Każda z tych sieci przyszła z zachodu i próbuje zdominować polski rynek. Tak naprawdę kupując w Le Clerku zapewniamy godziwą emeryturę francuzom, kupując w Lidlu pracujemy na wycieczki Niemców do Egiptu! 2/ Markety drenują polski rynek poprzez dyktowanie warunków producentom i korzystanie z wszelkiej maści ulg i zwolnień. Jak nie zdominują rynku, uciekają z niego jak zrobiła to sieć Hipernowa - wyemigrowali do Czech, bo nie byli w stanie zająć miejsca jednej z 3 dominujących na rynku firm, dzięki czemu mogliby dyktować warunki producentom. Próbowałem dostarczać swoje pieczywo do jednego sklepu Albert w Tarnowskich Górach. Pan kierownik zasugerował mi, by udać się do Krakowa, do siedziby firmy z koszyczkiem pieczywa i "wkładem" (wiadomo o co chodzi). Poza tym powiedział, że oficjalnie będzie mnie to kosztowało około 300tys. zł za tzw. "numerki kasowe" (czytaj tzw. "półkowe"). Miałem wtedy małą piekarnię, więc te 300tys. zł to było kilka lat zysków... Takie postępowanie powoduje, że markety "wykrawają" i zamykają dla producentów spory kawał rynku na którym dyktują warunki. Splajtowałem, bo splajtowały sklepiki do których dostarczałem pieczywo, do marketów nie mogłem, bo nie stać mnie było na tzw. "półkowe". W ten sposób z rynku eliminowane są małe i średnie przedsiębiorstwa, pozostają jedynie wielkie kombinaty, które produkują śmieciowe żarcie do hipermarketów. Prawdziwi, nieliczni producenci do małych sklepów dostarczają towar w miarę dobrej jakości, bo tylko tam mogą sobie pozwolić na zapewnienie jakości przy odpowiedniej marży zapewniającej godziwy zysk. W ten sposób znika dobra, polska żywność i zastępuje ją zachodni szajs. Wystarczy wejść do takich sklepów jak Lidl czy Aldi - większość z nich handluje jakimś zachodnim g...em, ze świecą szukać w nich polskich towarów! Niestety likwidacji polskiego handlu i wytwórczości sprzyja korupcja urzędników. W Tarnowskich Górach, które wraz z przedmieściami liczą jakieś 70tys. mieszkańców są chyba wszystkie obecne w Polsce sieci: Lidl, Lider Price (teraz małe Tesco), Tesco, Le Clerk (kiedyś Albert sieci Hipernowa o którym pisałem wyżej), Kaufland, Minimal(splajtował, nie wytrzymał konkurencji Tesco), Aldi (sprzedaje żarcie z Niemiec), Biedronka. Dlaczego tak się dzieje? Bo łatwiej wziąć w łapę i więcej od 5 sieci, niż od 50 małych sklepików! Dlatego co burmistrz, to dorabia się willi w górach! Pani z Metro przykłada do tego wyniszczania polskiego handlu i drobnej przedsiębiorczości rękę. Dziwię się, dlaczego z taką ochotą? Pamiętam, jak ostatni rząd za komuny walczył o "chrupiące bułeczki". Pomału przestaje być o co walczyć, bo już te "chrupiące" znikają z rynku. Oby nie doszło do tego, że znikną całkiem, a my będziemy zmuszeni do jedzenia niezdrowego żarcia... 3/ Średni termin płatności to jakieś 3 miesiące. Znam przypadek producenta chemii, który splajtował, bo mu wypłacono po 6 miesiącach 50% należności po potrąceniu opłat zapisanych drobnym drukiem w kontrakcie. Sieci marketów mają stada prawników, które o to dbają by oskubać delikwenta - ostrzegano mnie przed tym. Co do opłat za przestawianie produktów na półkach. Zawsze mi się wydawało, że sklep jest od handlowania a więc to przestawianie, eksponowanie to "zas...y" obowiązek sklepu, a tu się okazuje że nie! Okazuje się, że markety próbują przerzucić swoje obowiązki i koszta na dostawców i producentów! LUDZIE! KUPUJCIE POLSKIE TOWARY U POLAKÓW, PÓKI JESZCZE SĄ, bo jak ich zabraknie gorzko wszyscy tego pożałujemy! Zawsze w tych okolicznościach powtarzam, że: GŁOSUJE SIĘ CODZIENNIE, NIE TYLKO CO 4 LATA WYBIERAJĄC PARLAMENT, CZY PREZYDENTA. Głosujemy każdą wydaną złotówką. Wydając ją w hipermarkecie głosujemy za hipermarketami, obcym kapitałem i śmieciowym żarciem, które tam sprzedają. Głosując każdą złotówką w małym sklepiku promujemy polski kapitał, polskich producentów dobrej żywności, małe piekarnie i masarnie, które produkują zdrową żywność! Kupując chiński szajs głosujemy za producentem chińskiego szajsu, który się bogaci i coraz bardziej dominuje na rynku. Wydając tę złotówkę na producenta produktów dobrej jakości promujemy dobrą jakość i zapewniamy sobie lepszą jakość życia w przyszłości. Miejmy to na uwadze, jeśli zależy nam na dobrej jakości życia nas i naszych dzieci! Na zachodzie zajadają się polskim jedzeniem aż im się uszy trzęsą, bo swoje mają do bani! Ale by uchronić to, co dobre, polskie, należy na to głosować i to każdą złotówką! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: Pani z Metro przeinacza i zaciemnia fakty. IP: *.chello.pl 28.03.10, 10:35 pieknie piszesz, tylko prawda nie do konca. Male piekarnie robia taki sam syf jak piekarnie w marketach. Od polepszaczy to piekarzom skora z rak odchodzi, a w cukierniach cukiernicy choruja na chlesterolemie od tego g..na w ktorym paczki sie smazy. Masarnie? Prosze bardzo. Wala chemie i soje tak samo jak duze firmy, bo klient w Polsce biedny jak mysz koscielna i cena go tylko interesuje. Jakosci w zarciu (tak jak i w innych produktach) producenci zaczna pilnowac jak grupa swiadomych konsumentow osiagnie mase krytyczna 5%. W Polsce na dzis jest to okolo 1-1,5%. Przyczyna? Bieda w narodzie. Jakosc kosztuje,nie sciemniaj. Jak w kg chleba jest moze 20dkg maki, a reszta to tzw. wsad piakarniczy, a mala kajzerka przed odparowniem jej w sklepowym piecu wazy 15 garmow ("swiezutka" wazy juz 10dkg-placimy za wode), zas w kg "poledwicy sopockiej" jest moze miesa ze 35dkg,a reszta to wypelniacze sojowe,skrobiowe z kukurydzy i chemia, to co gadasz o jakosci amlych producentow.W Polsce nei kupisz latwo dobrej zywej swini, bo wiekszosc trzody chlewnej zostala celowo zakazona PSE (wodnistosc tkanki lacznej),zeby w produkcji mieso moglo wchlonac wiecej wody i wypelniaczy, to nie gadaj mi o dobrej polskiej zywnosci. Nie masz pojecia o jakosci zywnosci na zachodzie, to nie wypisuj glupstw. Polska jest znana za granica jako kraj produkujacy najbardziej ohydne sery na swiecie,Nasz mleczarstwo to dno, polskie mleko jest fatalnej jakosci, bo polski chlop nie potrafi dobrze zrobic kiszonki i krowy maja sraczke caly czas i dostaja leki przeciwbiegunkowe, co sie fatalnie odbija na ich metabolizmie i mleko jest kiepskie,a ponadto skazone przetrwalnikami kwasu maslowego (kiszonka), co uniemozliwia produkcje dobrej jakosci przetworow mleczarskich. Moglbym tak jeszcze dlugo, ale to bez sensu, jak jestes piekarz to wiesz,ze juz prawie nie kupisz polskiej maki zytniej, caly zeszly rok chleby zytnie na zakwasie byly robione z maki kanadyjskiej, bo dopalty unijne nie sa wyplacane do pol obsianych zytem, wiec polski rolnik zyto siac przestaje (o co trudno miec do niego pretensje),a jeszcze moj piekarzu doskoanle wiesz, jak lichej jakosci jest polska maka i zrobic dobry chleb to wielka sztuka bo nie ma z czego. Jak mieszkalem w Canadzie to widzialem jak sie mali sklepikarze bronia sie przed inwazja wielkich i im sie to niezle udaje. Tylko my Polacy wierzymy sobie jak wcieklemu psu i tu jest glowny problem. Mozna spokojnie wydymac wieka siec, zapewniam, tylko trzeba wspolnie. Jest takie dobre przyslowie:"nec Hercules contra plures", co sie tlumaczy na polski;"i Herkules dupa,gdy narodu kupa". A E.Leclerc powstal 120 lat temu jako dobrowolne zrzeszenie drobych kupcow francuskich zjednoczonych przeciw powstajacym wtedy we Francji sieciom wielkich sklepow.Wybrali sobie jedengo z siebie na prezesa i padlo na Gienka Leclerca is tad nazwa.Potem sie przeksztalcicili w Societe Anonime (SA) i pod tym szyldem poznalismy te firme w Polsce. Zreszta teraz sprzedaja wlasna nazwe i prywatni biznesmeni otwieraja supermarkety pod ta nazwa. A w Skandynawii, we Wloszech czy w Austrii nie ma takich molochow handlowych jak w Polsce, bo tamtejsi tubylcy nie gustuja w takich halach i cenia dobre jedzenie, wiec wielkie sieci nie maja tam czego szukac. Jestemy Trzeci Swiat finansowo,mentalnie i moralnei, ne identyfikujemy sie z wlasnym regionem,krajem i produktem.MY wszyscy i producenci i konsumenci. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
sven_b Re: Pani z Metro przeinacza i zaciemnia fakty. 28.03.10, 11:48 Oszołom kontra oszołom. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 wybrales zla strategie 28.03.10, 11:09 w Zaglebiu dziala pierkarnia Kielek. Pieka kilka rodzajow chleba, bulek i ciasta. Maja juz kilka malych sklepikow w calym Zaglebiu, ladnie urzadzonych i zlokalizowanych w dobrych punktach, np. w poblizu przystankow autobusowych. Kielkiewicz zaczal od kupienia spolemowskiej malej piekarni w Czeladzi,potem drugiej w Sosnowcu. Oprocz wlasnych sklepow ma stoiska w innych sklepach nie nalezacych do sieciX,Y,Z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z rynku z Francji Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.11.75-86.rev.gaoland.net 28.03.10, 10:49 Wiele z uwag pani dyrektor jest sluszna. Ale sluszna tylko w kontekscie braku dominacji sieci super i hiper marketow na rynku. Panstwo powinno pilnowac obecnej struktury rynku bo to nie jest kwestia nowoczesnosc kontra tradycja. W momencie zmiany struktury na korzysc sieci ich metody zabija wszelka konkurencje. Zapraszam tu jurnalistow do wnikliwej analizy rynky francuskiego (gdzie dominuje wielka dystrybucja i koncentracja pionowa) gdzie konsument finalny i producent s trktowani per noga przez 3-4 wielkie sieci z ich wlasnymi centralami zakupu. Osiagajac taki poziom monopolu (przyp. we Francji 80 % rynku) robia c chca smejac sie w kulak i nei daja sobie udawodnic, ze ich liczne elementy marzy skladaja sie na zysk globalny ogromny. Pilnujcie zeby nie stalo sie to w Polsce jest to najpepsza gwarncja roznorodnosci cen i asortymentow. Wielka jest rola mediaow w tym odslanianiu rzeczywistych mechanizmow wtedy wiele konstatacji osob takich jak pani dyrektor METRO bedzie zdezawuowanych przez realia rykow o roznych charakterystykach. Chroncie obecna sytuacje w Polsce. To dla was najwieksza gwrancja poziomu cen. Z powazaniem klient (z braku konkurencji) wielkich francuskich supermarketow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karawana Re: Supermarkety - branżowe fakty i mity IP: *.ip.netia.com.pl 29.03.10, 08:06 Psy szczekają, ba tak mają. Gonią kota dla samego gonienia. W Pacanowie przez Prezydenta K., profesora prawa, Krowa mleka nie dała. Odpowiedz Link Zgłoś