Dodaj do ulubionych

Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Polski

IP: *.wroclaw.mm.pl 31.03.10, 08:21
xx
Obserwuj wątek
      • Gość: honeker Re: Panie Belka, za 27 lat IP: *.centertel.pl 31.03.10, 09:25
        Rosnący eksport do dostęp do większych rynków. Automatycznie
        powoduje wzorst miejsc pracy w firmach eksportujących. Wzrost
        zatrudnienia oznacza mniej transferów społecznych z budżetu i
        możliwość przeznaczenia tych pieniędzy na rozwój kraju. To skutkuje
        kolejnymi miejscami pracy, z których też będziesz mógł skorzystać.
        Dodatkowo rosnąca liczba miejsc pracy powoduje ZAWSZE wzrost płac,
        zatem będziesz miał z czego spłacać swoje raty pomimo niższej
        wartości złotego do CHF. Swoją drogą nie rozumiem dlaczego wybrałeś
        kredyt w walucie innej niż tej, w której dostajesz pensję.
        Ewentualnie w walucie, w której BĘDZIESZ dostawał pensję (czyt.
        EURO)??
        • garnek_z_neolitu Re: Panie Belka, za 27 lat 31.03.10, 10:12
          Rosnaca wartosc zlotego to wieksze mozliwosci zakupu nowej technologii i
          przekwalifikowania produkcji (na eksport czy rynek rodzimy) a co za tym idzie
          zmniejszneie kosztow i zwiekszenie zysku a co za tym idzie - ekspansja firmy i
          wiecej miejsc pracy.

          UE ma silnieksza walute a jednak wiekszosc towarow importujemy wlasnie od nich.
      • Gość: VRIHEDD Re: Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Pols IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 08:53
        JUŻ CI ODPOWIADAM. PROWADZĘ DRUKARNIĘ I ZATRUDNIAM 30 OSÓB. POLSKA DO ROZWOJU
        POTRZEBUJE IMPORTU INWESTYCYJNEGO. JEŻELI MASZYNA KOSZTUJE 300TYS EURO, A KURS
        SPADA Z 4,90 NA 3,90 TO W MOJEJ KIESZENI NA DALSZE INWESTYCJE ZOSTAJE 300TYS
        PLN. POLSKIE FIRMY MUSZĄ MIEĆ PARK MASZYNOWY, TECHNOLOGIE PORÓWNYWALNE ZE
        STARYMI KRAJAMI UE I WTEDY DOSKONALE DADZĄ SOBIE RADĘ.

        POZDRAWIAM
        • Gość: honeker Re: Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Pols IP: *.centertel.pl 31.03.10, 09:31
          Z tego co piszesz to potrzebujesz nowoczesną tehnologię druku po to
          aby skutecznie konkurować na rynkac sterej UE. Wobec powyższego
          jasno widać, że część obrotów twojej firmy to sprzedaż w walucie
          EURO. Z tego wynika że wzrost ceny maszyny na wskutek wzrostu kursu
          Euro jest rekompensowana przez wzrost twojego dochodu w PLN
          przeliczonego z Euro. WNIOSEK: umacnienie Euro wobec złotówki nie ma
          wpływu w sytuacji gdy kupujesz maszynę za Euro jednocześnie
          dokonując sprzedaży za Euro na rynkach UE.
        • Gość: cdr+ Re: Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Pols IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 09:35
          A nie przyszło ci do głowy że taką maszynę można zrobić w Polsce z polskich
          surowców na polskich maszynach z wykorzystaniem polskiej myśli technicznej? Ja
          twierdzę że można, problemem jest to że polska mentalność nie pozwoli na zakup
          polskiego wyrobu bo co polskie jest beee. Potem się mówi że inżynierowie nie
          mają zatrudnienia i jest bezrobocie. Kupujcie dalej zagraniczne urządzenia. Za
          parę lat wasze firemki przejmą chińczycy za złotówkę a wy dostaniecie miskę
          ryżu. Tylko nie mówcie że Polska nie ma HT, bo to mi wisi. Polska miała 20 lat
          na wypracowanie sobie tego HT, no ale reformy oswiaty, edukacji i szkolnictwa
          wyższego musiały to zablokować.
    • klaun.szyderca Ma facet rację 31.03.10, 08:54
      Silna złotówka nie robi nam dobrze. Że tańsze wczasy w Egipcie i telewizor? I
      co z tego, jeżeli przy padającej gospodarce ciężko będzie zarobić na tv lcd
      full hd super duper 50 calowy choćby kosztował zaledwie 999 zł?

      To ja już wolę taki sam TV za 3 tysiące, ale mieć możliwość zarobienia tych
      pieniędzy.
    • Gość: gość Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Polski IP: 212.160.172.* 31.03.10, 09:46
      A gdzie był pan Belka jak EURO było po 3.2 PLN - wtedy rozumiem że
      nikt żadnego zagrożenia nie widział :). A z tego co wiem to niektóre
      genialne firmy eksportowe miały problemy nie dlatego że był niski
      kurs PLN tylko dlatego że zakupiły ryzykowne opcje walutowe w
      bankach.
      Ile firm eksportowych upadło/zredukowało zatrudnienie w I połowie
      2008 roku???
      Jaki był wskaźnik bezrobocia w I połowie 2008 roku????
      Jaki zagraniczny kapitał uciekał z Polski w I połowie 2008 roku???
      Gdzie Polska była w I połowie 2008 roku a gdzie jest teraz??? A
      kryzys??? Przecież kryzysu u Nas nie ma, PLN spadł na łeb nawet do
      4.9 za EURO, a teraz jest 3,9 i jakoś eldorado nie widać :) Raczej
      czyta się o zwolnieniach grupowych i rosnącym bezrobociu. A ciekawe
      jaka będzie tzw. "dziura budżetowa"? A ktoś wyskakuje jak za
      przeproszeniem Filip z konopi i porównuje Polskę do Chin - śmiech na
      sali. Czy Ci POLYTYCY mogą coś napisać w oparciu o wiedzę, a nie o
      orientację polityczną.
    • ernibank Ale głupoty 31.03.10, 09:48
      Tak naprawdę to silna złotówka się umacnia bo rząd zbiera kasę z
      rynku międzynarodowego poprzez sprzedaż obligacji w euro, dolarach i
      innych walutach. Ostatnio był artykuł że nasze obligacje są dobrze
      postrzegane przez rynki międzynarodowe i chętnie je kupuja. Ostatnio
      MF sprzedało obligacji za 3mld euro więc NBP musi wymieniać ta kasę
      na złotówki by łatać dziurę w budżecie. Pozatym Ministerstwo Skarbu
      sprzedaje akcje firm przeznaczone do prywatyzacji więc świadomie
      doprowadza się do podwyższenia wartości złotówki a inwestorzy
      wymieniają euro na zł by startować do prywatyzacji.
      Co więc się stanie. W dłuźszym okresie nasza waluta się będzie
      umacniac nawet do mniej niż 3,5zł do euro i to żadna tajemnica.

      Kredytobiorcy w CH moga byc spokojni będzie tylko coraz taniej
      spłacać kredyty.
    • Gość: Nitus Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Polski IP: *.rev.km-net.pl 31.03.10, 09:52
      A dlaczego - przecież i tak wszystko składamy z części kupionych za euro lub
      dolara - wychodzi na to samo. Zeszły rok i wzrost wartości walut zachwiał nie
      jedna firmą - stawiając ja na skraju bankructwa. Popyt za poprzednie lata był
      wynikiem m.in. drogiej złotówki. O co chodzi Belce - wypłata w 2008 roku w
      wysokości 2000 zł a wypłata dzisiaj w wysokości 2000 zł to dwie różne stawki.
      • Gość: gość Re: Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Pols IP: *.xdsl.centertel.pl 31.03.10, 10:25
        Inna opcja polityczna i to wszystko.
        A wracając do problemu eksport-import. Prześledziłem długoterminowy
        wykres EUR/PLN oraz wysokości PKB od I kw. 2005.
        Mam pytanie - Gdzie można znaleźć informacje że Polska to kraj
        eksportowy?? Próbuję znaleźć i nie widzę. Przez 2,5 roku - okres od
        2005 do połowy 2007 EUR było na poziomie średno 4PLN, a hurra
        optymizmu w danych GUS z tego okresu nie widać (mam na myśli
        oczywiście eksport. Mało tego od połowy 2002 roku do końca 2004 EUR
        średnio było po 4,5 PLN. Czy eksport wtedy dominował??? Mieliśmy
        małe bezrobocie??? Więc po co te głupoty o słabej czy mocnej
        złotówce. PLN ma być stabilny!!!!
          • mark6 Może ośle ta lektura czegoś ciebie nauczy? 31.03.10, 10:59
            www.guardian.co.uk/world/2004/jul/04/globalisation.comment
            www.ncpa.org/sub/dpd/index.php?Article_ID=6495
            www.polityka.pl/nauka-przetrwania/Text01,934,280037,18/
            www.polityka.pl/alan-greenspan-koniec-epoki/Text01,1141,271988,18/

            kjhg

            Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował
            osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym,
            sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału
            złotówkowego, co
            pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony
            dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół
            raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy
            Wschodu i
            Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o
            wysokości Wieży
            Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem
            ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów",
            które
            miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy
            należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton)
            kiedy było w
            absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld
            dolarów. -
            Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na
            euro w
            momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym
            euro spadło
            z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej
            spadła o
            prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz
            fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak
            wysokim poziomie
            jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły
            poniżej 2%. -
            Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać
            pieniądz w
            gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i
            rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi
            B.Geniusz
            Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA - 30 mld
            Dolarów!! Przy
            kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje -
            większość na
            długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
            1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD -
            ukrywanych
            jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską
            gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca
            spłacającym długi
            boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi
            spekulanci
            tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł
            oprocentowanie
            kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
            tysiące
            polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające
            na nasz
            rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale
            miały za
            to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym
            temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą,
            bo
            działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo
            prywatnie
            uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał
            swoje
            paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w
            zachodnie
            ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak
            właśnie
            wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy
            nie
            będzie. Plan Balcerowicza Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i
            społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw.
            transformacji ustrojowej,
            wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu
            swej
            historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej
            prywatyzacji
            (czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do
            Unii
            Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5) Istotę przemian gospodarczo-
            ustrojowych po
            1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie "wielki przekręt".
            Przyczyna
            obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które
            miały
            miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w trakcie próby budowy
            kapitalizmu po
            komunizmie - w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku,
            prowadzonej
            przez ekipy rządowe różnych barw - doszło do prawie darmowej
            wyprzedaży
            większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to
            bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego
            własności. Nie byle
            jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został
            upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na
            taką to ogromną
            skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje,
            stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.
            Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom)
            państwowa
            gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko
            dochody z
            pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą)
            Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień,
            z "gołej"
            pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w
            oparciu
            o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych
            krajach
            UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na
            wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.

            Oprogramowanie bankowe
            Zaawansowane systemy informatyczne i kompleksowe rozwiązania IT
            www.comarch.pl
            Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował
            osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym,
            sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału
            złotówkowego, co
            pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony
            dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół
            raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy
            Wschodu i
            Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o
            wysokości Wieży
            Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem
            ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów",
            które
            miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy
            należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton)
            kiedy było w
            absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld
            dolarów. -
            Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na
            euro w
            momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym
            euro spadło
            z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej
            spadła o
            prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz
            fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak
            wysokim poziomie
            jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły
            poniżej 2%. -
            Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać
            pieniądz w
            gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i
            rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi
            B.Geniusz
            Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA - 30 mld
            Dolarów!! Przy
            kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje -
            większość na
            długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
            1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD -
            ukrywanych
            jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską
            gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca
            spłacającym długi
            boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi
            spekulanci
            tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł
            oprocentowanie
            kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji
            tysiące
            polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające
            na nas
              • mark6 "Te" Nitus 31.03.10, 11:40
                Ty tak podobnie od rzeczy?
                Jeżeli potrzebujesz więcej dowodów na idiotyzm balcerowicza to polecam
                prof. Kowalika może także prof. Kołodkę.
                Balcerowicz jest uznanym na świecie nieukiem.
                Poczytaj jak nie wierzysz.
                pozdrawiam
                PS
                Poza tym mylisz się w 100% co do mojej osoby.
                Nie mam 30 lat. Jestem właścicielem firmy.
                Nie cierpię idiotów!!!!
                • Gość: N ITUS Re: "Te" Nitus IP: *.rev.km-net.pl 31.03.10, 11:57
                  Ja mam firmę, która żyje dzięki mocnej złotówce, moi pracownicy dostaja więcej
                  dzięki mocnej złotówce, a państwo dostaje więcej ode mnie dzięki mocnej
                  złotówce. A dowód na to czy Balcerek jest idiota czy nie - a cóż mnie to
                  obchodzi. Pamiętam jak się żyło w PRL, wiem jak się żyje na Słowacji, Węgrzech,
                  Czechach. Problemy te same - nie ważne kto robił reformy Balcerek, Kołodko czy
                  Kowalik - ktoś na tym zarobił, ktoś na tym stracił - zawsze tak było przy każdej
                  rewolucji - a dywagacje nad tym co powinno się zrobić albo jak powinno się
                  zrobić PRZECIEŻ TO CZAS PRZESZŁY DOKONANY. Było mineło
    • pinionzek ;) 31.03.10, 10:08
      może i prawda, ale osłabienie mogłoby poczekać jeszcze parę miesięcy - może
      załapiemy się na tanie wakacje chociaż ;)
    • stantrzc Belka: zniechęcić zagraniczny kapitał do Polski 31.03.10, 10:32
      Belka ma rację. Mocna złotówka może nas dorżnąć. Patrzcie na Chiny. Juan jest sztucznie osłabiany a gospodarka chińska stała się potęgą światową!
      Czy w gospodarce wolnorynkowej można sterować kursem? Jasne, że można, choć nie bezpośrednio.
      Po pierwsze: stopy procentowe NBP. To właśnie zbyt wysokie stopy procentowe w połączeniu ze stabilną fiskalnie gospodarką przyciągają kapitał spekulacyjny, czyli sztucznie zawyżają popyt na złotego.
      Po drugie: interwencje na rynku międzybankowym. NBP i rząd (oraz BGK) mają dbać o stabilność kursu złotego, odpowiednio organizując skup i sprzedaż walut. Tak jak inne podmioty na międzynarodowym rynku walutowym muszą mieć odwagę w nim aktywnie uczestniczyć i kreować zyski, zniechęcając innych do zyskiwania na złotym.
      Po trzecie: ograniczyć zadłużanie się państwa. Zbyt duży deficyt wymusza drogie pożyczanie pieniędzy w bankach. Zwiększony popyt na polskie papiery wartościowe skutkuje wymianą walut na złotego i tym samym powoduje jego umocnienie.
      TYLE W TEMACIE. WYSTARCZY STOSOWAĆ
      • Gość: karol Dobre to.Tylko w praktyce niemożliwe do realizacji IP: *.bredband.comhem.se 31.03.10, 10:46
        "po trzecie"
        "ograniczyć zadłużenie" ? JAK ? Kiedy tylko deficyt ZUSu wynosi
        75 MILIARDÓW Rocznie!!!! O deficycie finansów publicznych lepiej
        nie wspominać. Polska to BANKRUT!!!

        "po drugie""interwencje na rynku walutowym" ?
        Szanowny interlokutorze. Polska jest finansowym karzełkiem. Sam
        Goldman ma więcej kapitału niż całe polskie finanse.To GS decuduje
        o polskich finansach a nie Polska.

        "po pierwsze"
        o wysokości stóp procentowych decyduje / w mniejszym stopniu/ strach
        przed inflacją a w największym stopniu potrzeby pożyczkowe Polski.
        Bankrutowi nikt nie chce pożyczać za grosze.
        pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka