Polacy za granicą to dla Polski szansa

    • Gość: ........? Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... IP: *.251.255.15.threembb.ie 03.04.10, 12:20
      po co takie prowokacyjne teksty piszesz Arman, uprzejmie sie zapytam
      >>> A w morde bys nie chciał :)
    • Gość: irlandia Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... IP: 87.192.134.* 03.04.10, 12:22
      Nie wiem czy ci socjolodzy wiedzą o czym mówią....Obawiam się ,że niechęć
      emigrantów do polskiej'rzeczywistości'jest zbyt duże,żeby można było przekuc
      to w sukces. Oczywiści zawsze istnieje szansa na powrót emigrantów,ale przede
      wszystkim mnóstwo rzeczy musi sie w polsce zmienić, a na to się nie zanosi.Nie
      ma co porównywać standardu zycia na emigracji i w Polsce,bo wyjdzie na to ,że
      pod tym względem Polska nie rózni się zbytnio od zimbabwe.Poza tym aspekt
      finansowy nie jest tym najważniejszym powodem dla którego większość z nas
      zostanie tutaj na dłużej-tak naprawdę kultura życia codziennego na zachodzie
      jest nieporównywalnie wyższa niż w Polsce.
      Ja wracam za rok,tak postanowiłem.Mam w głowie kilka pomysłów,jestem pełen
      energi do działania.Jednak im bliżej powrotu,tym częściej do moich myśli
      wkrada się niepewność.Czy warto spokoją pracę-2400 E miesięcznie zamieniać na
      swój biznes? Czy w polsce uzyskam pomoc,zwyczajną 'ludzką' pomoc w
      jakimkolwiek urzędzie, w zusie?
      Obawiam się,że nie.W mojej pamięci-(prowadziłem mały biznes w {Polsce) jest to
      kraj w którym musisz wiedzieć wszystko,bo inaczej wszędzie cię wydymają.Ale
      czy to normalne? waątpię.Przecież jeżeli idę do banku po jakiś kredyt to nie
      muszę się znać na prawie i bankowości.człowiek który mi to oferuje powinien
      byc prawdziwym doradcą a nie sprzedawcą...Na ttakie lub inne aspekty emigracji
      mozna pisać miesiącami a nawet latami..Nie ma na razie szans na zmianę
      mentalności polaków w polsce , przynajmniej w tym pokoleniu,więc obawiam sie
      ,że większość polaków zostanie na emigracji.Ja wracam,będę to zmieniał,bo ktoś
      musi próbować to robić.Niemożna się nigdy poddawać!
      • Gość: Londyn Do 'Irlandia' IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 03.04.10, 14:33
        Hej, podoba mi sie co piszesz!
        Witaj w klubie ja rowniez wracam z Londynu do Polski. Co najwazniejsze mi sie
        wydaje, musimy zachowac zachodni sposob myslenia. Pozytywny, skoncentrowany na
        celu, odseparowac sie od zawisci, negatywnych zachowan.

        Wbrew pozorom da sie odseparowac. Tutaj na zachodzie z kolei, masz masy
        bezmozgowych, czesto bardzo biurokratycznych ludzi. I co, nauczyczylem sie z tym
        zyc.

        Rowniez przenosze firme do Polski, tak jak ty.
        I nie zamierzam sie interesowac niska wschodnia kultura, pokazujac usmiech i
        swoja pogode ducha, robie to dla siebie i pokazuje swoja sile (w przeciwienstwie
        do "zniszczonych Polska" urzednikow).

        :)

        Powodzenia.
        • Gość: tt Re: Do 'Irlandia' IP: *.sotn.cable.ntl.com 03.04.10, 15:32
          daje ci pare miesiecy i bedziesz skowyczal z tesknoty za latwoscia prowadzenia
          biznesu w uk
      • Gość: ff Re: Emigracja to demograficzna porażka. Jak przek IP: *.sotn.cable.ntl.com 03.04.10, 15:33
        >>,że większość polaków zostanie na emigracji.Ja wracam,będę to zmieniał,bo ktoś
        musi próbować to robić.Niemożna się nigdy poddawać!
        ==========
        masz racje ktos musi byc naiwnym glupkiem
    • Gość: GasiPies Cała PARA POszła w Gwizdek ... przez Palik(n)ota IP: *.chello.pl 03.04.10, 12:25
      To była tylko "Wersja DEMO". Nikt nie zamierzał POmóc POwracającym z
      zagranicy. Chodziło tylko o POdskubanie tych, co daliby sie na ten TRICK
      nabrać. Tak jak wszystkie CUDA tej Ekipy. Tak samo miała
      wyglądać "Komercjalizacja" Służby Zdrowia. Zawłaszczyć, zniszczyć,
      sprzedać za bezcen. A samemu po cichu, zniknąć po Drzewiecku. Wiadomo, na
      Florydzie nie jest tak źle.
      • setlers5 Re: Cała PARA POszła w Gwizdek ... przez Palik(n) 03.04.10, 12:38
        Co zawłaszczyć, co zniszczyć ? Stocznie ? Przecież stoczni nikt nie chciał
        przyjąć, nawet jakby zapłacili za nie ! Kto by chciał mieć tysiące agresywnych
        związkowców na głowie ?
    • cyrix22 Szczyt chamstwa, zagłosować na PO i wyjechać 03.04.10, 12:26
      tylko dlaczego ja mam się męczyć za wybór idiotów?
    • Gość: ww bzdury IP: *.euro-net.pl 03.04.10, 12:28
      Pracy w Polsce jak nie bylo tak nie ma. Wybrane grupy maja dostep do
      wszystkiego , ale decyduja o tym predyspozycje genetyczne.
      Dzieci obecnych emigrantow juz nie beda Polakami. Zaaklimatyzuja
      sie - te pokolenie jest juz stracone
      • Gość: Piotrek Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 14:52
        Nie pierwsze i nie ostatnie. I jakoś tragedii nie ma.
    • Gość: yendrek Po co namawiać do powrotów? Jeśli w Polsce nie ma IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 12:28
      pracy i mieszkań to należy wręcz zachęcać do masowej emigracji. Polska
      gospodarka jest zbyt rachityczna, po wielkiej fali upadku zakładów
      przemysłowych na początku lat 90tych, by utrzymać tak wielką liczbę obywateli.
      • Gość: stary cep Re: Po co namawiać do powrotów? Jeśli w Polsce ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:01
        Mieszkań nie ma, bo deweloperka w nadziei na większy zysk buduje odizolowane
        getta dla bogatych, w który metr kosztuje 7-8 tys. zł za m2.

        Za komuny w połowie lat 70-tych do użytku oddawano corocznie ponad 200 tys.
        mieszkań. Narzekano, że na mieszkanie czeka się lata, a teraz w dobie
        powszechnego kapitalizmu i dobrobytu oddaje się corocznie 3 razy mniej mieszkań
        niż za Gierka i dwa razy mniej niż za strasznej komuny gomułkowskiej.
    • Gość: maverix Słowem kluczem w tym tekściku było: wykorzystać. IP: *.icpnet.pl 03.04.10, 12:33
      A teraz parę zadań o możliwości przeniesienia wiedzy i doświadczenia
      emigrantów do polskich firm. Za granicą pracowałem 4 lata. Po powrocie polscy
      pracodawcy proponowali mi: a)zarobki za 1600 zł-konieczność założenia własnej
      działalności, b)1300 zł - praca na umowę zlecenie, c)jedna propozycja na umowę
      o dzieło- w zasadzie praca za darmo. Poszedłem do koreańskiej firmy - umowa o
      pracę, na czas nieokreślony + dobre zarobki. Podsumowanie: państwo polskie jak
      i polscy przedsiębiorcy nastawieni są jedynie na eksploatację pracownika.
      Dlatego emigranci nie chcą wracać. Jedynie zmiana postępowania państwa i
      przedsiębiorców może zachęcić do powrotów i jednocześnie zahamować kolejne
      fale emigracji. Wszelkie programy rządowe zachęcające do reemigracji do
      wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto.
    • Gość: kansky Już widzę jak solidaruchy pomagają emigrantom, IP: *.spray.net.pl 03.04.10, 12:33
      których sami stworzyli. Ci ludzie wrócą jak POPiSLD (postkomuna) odejdzie na zawsze z Sejmu i Senatu
      • Gość: Piotrek Re: Już widzę jak solidaruchy pomagają emigrantom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 14:50
        A niby czemu mieliby im pomagać. Każdy sam sobie powinien pomóc w życiu. Nie
        chcesz to do widzenia.
    • darkraj Za miesiąc ukaże się artykuł o tym, 03.04.10, 12:42
      ==================== Jak to Polacy hurmem i na wyścigi wracają do polskiego
      dobrobytu i zdobyczy kapitalizmu, o jakich nawet za komuny nikt by nie wymyślił.
      A paradoks polega na tym, że wszelkie formy pomocy socjalnej państw zachodnich
      wzorowane były na doświadczeniach "nieludzkiego" bloku wschodniego.

      Gdyby było inaczej, państwa te już dawno mogłyby przestać istnieć.
      Ludzie i rządy w krajach kapitalistycznych doskonale wiedzieli i wiedzą, że
      udział społeczeństwa przy podziale dochodu narodowego jest podstawą akceptacji
      systemu.
    • Gość: del_padre Gdy tylko bezrobocie zaczyna się żmniejszać IP: *.ntlworld.ie 03.04.10, 13:00
      W Polsce oczywiście- wtedy pojawiają się takie artykuliki - mają na celu
      zmanipulować emigrację przekonać ich do powrotu. Nie łudźmy się! Po co mam
      wracać jak i tak nie dostanę dobrej pracy - na dobrze płatną pracę w Polsce
      aplikuje 20 osób. Tutaj może z 3! O co wam chodzi? Żyje nam się tu lepiej i
      mamy szansę na sukces, co nie dane mi było w Polsce za 720 zł i przedłużane
      umowy na zlecenie! NIGDY TAM NIE WRÓCE! A JAK wrócę to po to żeby wam wynająć
      moje 5 mieszkań albo założyć firmę która zatrudni was!
    • Gość: RB+ Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... IP: 62.69.219.* 03.04.10, 13:06
      Demograficzna porażka to w dużej mierze zasługa rządów solidarnościowych. Żeby
      kobiety mogły pracować musi istnieć system żłobków i przedszkoli czynnych w
      dogodnych dla pracujących matek godzinach. Pamiętam obłąkane wystąpienia
      ultrakatolickich polityków namawiających do zaprzestania współfinansowania
      przez państwo przedszkoli i żłobków, głoszących, że miejsce kobiety jest
      wyłącznie w domu. Likwidowano z premedytacją sieć dobrze działających
      przedszkoli, które stanowiły szansę na wyrównanie poziomu edukacyjnego dzieci
      już na starcie. Byłą to polityka wyjątkowo szkodliwa, sprzyjająca degradacji
      części młodzieży, szczególnie wiejskiej. W państwach zachodnich polityka
      prorodzinna stanowi rzeczywistą pomoc realizowaną na wiele sposobów. W Polsce
      olbrzymie środki są marnotrawione choćby na finansowanie nauki religii w
      szkołach, w sytuacji, gdy w tych samych szkołach praktycznie nie działają
      świetlice, gdy nie prowadzi się zajęć pozalekcyjnych pozwalających na
      wyrównanie poziomu edukacyjnego dzieci, gdy w końcu kilkadziesiąt procent
      dzieci nie jest objęte edukacją przedszkolną.
      Kobieta która urodzi dziecko ma niewielką szansę na powrót do pracy
      zawodowej, i to głównie ze względu na brak sieci przedszkoli. Kraje takie jak
      Szwecja, Dania, Norwegia czy Niemcy są przewidywalne w swojej polityce
      socjalnej i edukacyjnej. Państwo jest dla ludzi, prawo jest jasne, a urzędnicy
      stanowią istotny element normalności czego nie można powiedzieć o Polsce.
      • donaldthedean Re: Emigracja to demograficzna porażka. 03.04.10, 15:50
        Gość portalu: RB+ napisał(a): Demograficzna porażka to w dużej mierze
        zasługa rządów solidarnościowych
        .
        W ogole obecna tragiczna sytuacja Polski, nie tylko zreszta w sferze gospodarki,
        to wynik tego, ze elity NSZZ Solidsrność nigdy nie mialy, i do dzis zreszta nie
        maja, zadnego pozytywnego programu...
    • marek.lipski Emigracja i exodus to prywatna sprawa a nie rzadu. 03.04.10, 13:19
      Tak jest w kazdym kraju.Ty podejmujesz decyzje.Sam a nie rzad czy
      panstwo.Emigracja jest w calej Europie.Masz swoje plany,zyczenia?
      Realizuj a nie narzekaj.Emigracja to demograficzna porażka?Nie sadze.
      Tak dlugo jak emigranci posiadaja polskie obywatelstwo.OK?
      To sa dane minimalne ale w rzeczywistosci jest znacznie wiecej.
      Moi znajomi zapytuja o mozliwosci powrotu do Polski.
      To jest mozliwe.Ofert miszkan czy domow jest wiele(internet)
      Prywatne ubezpieczenia zdrowotne sa wyjatkowo w Polsce tanie.
      Szkoly i przedszkola na wysokim poziomie.
      Przy okazji...Kto odda za wysoka rente gospodarke rolna czy dom?
      Wlasciciel moze mieszkac.
      • Gość: gy Re: Emigracja i exodus to prywatna sprawa a nie r IP: *.sotn.cable.ntl.com 03.04.10, 15:37
        > To jest mozliwe.Ofert miszkan czy domow jest wiele(internet)

        Tak racja jesli jestes milionerem

        > Prywatne ubezpieczenia zdrowotne sa wyjatkowo w Polsce tanie.

        Ze co?

        > Szkoly i przedszkola na wysokim poziomie.

        Szkoly na wysokim poziomie? Chlopcze gdzie ty zyjesz? Chodzi ci o bezwartosciowy
        papierek z zarzadzania i marketingu czy co?
        Czy o religie w szkolach? To ten wysoki poziom?

        • marek.lipski Emigracja?W Polsce rowniez wszystko mozliwe! 03.04.10, 18:06
          Odp.na gy.1 bez spamu.Z tymi firmami nie mam nic wspolnego.
          Zyje w Berlinie.Nie mozna negowac dobrych alternatyw w Polsce.
          Nie potrzeba byc milionerem aby mozna wynajac dom z dzialka w Polsce:
          www.oferty.net/wyniki/?typ=d&idwarunkow=1
          www.domiporta.pl/oferty/wynajme/Nieruchomosci//,,,,,,,,,/?sortcolumn=InsertionDate&SortDirection=desc&Region=1&Powierzchnia_fro
          m=80&Powierzchnia_to=300&Cena_from=400&Cena_to=2000&developer=1&zaaw=
          250 -500 Euro i masz domek z dzialka ,do wynajecia.Placisz
          czynsz.Minimum.Naturalnie.Specjalnie omijam kupno.
          _______________________
          2.Zdrowie?Ubezpieczenie zdrowotne
          www.zdrowiedirect.pl/search.jsf
          Pakiet rodzinny-Iduna,najdrozszy 268 Zl.czyli przelicz na Euro.
          Stała miesięczna składka:
          » dziecko od 93 PLN
          » mężczyzna od 93 PLN
          » kobieta od 122 PLN

          www.twoja-firma.pl/wiadomosc/1601719,ubezpieczenie-zdrowotne-dla-bezrobotnego.html
          www.bosbank.pl/?page=2131
          A szkoly w Polsce?Mam na mysli przedszkola,podstawowe,gymnazja.W
          porownaniu z Berlinem.Bez konfliktow rasowych,religijnych.Oczywiscie
          zabawa sie rozpoczyna z akceptacja polskich uczelnii w EU.
          Ze znajomoscia jezykow obycych.
          Jednakze ja uwazam ze kazdy kto chce moze swoje plany realizowac.
          Rowniez w Polsce.Plan,analiza,asekuracja,odpowiednie konta,praca,
          interes...i to jest mozliwe.Moi znajomi Holendrzy,Niemcy sa tak
          samo o Polsce przekonani jak inni.Przeciez z Polski mozezsz rowniez
          eksportowac.Trzeba oczywiscie wiedziec jak to jest mozliwe.
          Tak samo dla interesu istotne sa strony internetowe,z jezykami
          jak i ´konta bankowe na zachodzie itd.......Kto chce moze to
          realizowac.Przestancie krytykowac tylko podajcie konkretne
          przyklady.Te realne i pozytywne.Z liczbami,faktami,cenami itd.


          • Gość: ff Re: Emigracja?W Polsce rowniez wszystko mozliwe! IP: *.sotn.cable.ntl.com 03.04.10, 18:22
            > Jednakze ja uwazam ze kazdy kto chce moze swoje plany realizowac.
            > Rowniez w Polsce.Plan,analiza,asekuracja,odpowiednie konta,praca,
            > interes...i to jest mozliwe


            Jestes jednym z tych ktorzy nie rozumieja podstawowej rzeczy.... jasne ze w
            POLSCE wszystko jest mozliwe tylko jakim wysilkiem i kosztem?!
            Tak samo wszystko jest mozliwe w kazdym innym kraju nawet w zimbabwe sa milionerzy

            > interes...i to jest mozliwe.Moi znajomi Holendrzy,Niemcy sa tak
            > samo o Polsce przekonani jak inni

            Jasne jak sie siedzi z wygodnego fotela i patrzy jedynie na rankingi o PKB to
            rzeczywiscie polska wyglada strasznie rozowo.

            > Pakiet rodzinny-Iduna,najdrozszy 268 Zl.czyli przelicz na Euro.

            Co ty stary przeliczac chcesz na euro? Porownaj to do sredniej pensji w polsce,
            kogo na to stac itp... Chlopie PODSTAWY!

            > A szkoly w Polsce?Mam na mysli przedszkola,podstawowe,gymnazja.

            Przedszkole? Chlopie to nie szkola hahahahahaha
            podstawowke i gimnazjum to mozesz sobie po nich rzeczywiscie znalezc super prace
            i rozwijac kariere hehehehe

            Licza sie uniwersytety, kursy, szkolenia i przygotowanie do zawodu. W polsce
            daje sie mase papierkow o zerowej wartosci na rynku pracy.

            Czlowieku przestan cos mamic

            O cenach mieszkan w PL to juz w ogole nie ma co mowic sa jedne z najwyzszych na
            swiecie nie ma co nawet porownywac do Berlina.
            • marek.lipski Re:Emigracja?W Polsce rowniez wszystko mozliwe! 03.04.10, 21:31
              Odp. na cytat:Czlowieku przestan cos mamic O cenach mieszkan w PL to
              juz w ogole nie ma co mowic sa jedne z najwyzszych na
              swiecie nie ma co nawet porownywac do Berlina.
              ____________________________
              Hahahahah usmialem sie z komenatrza.Kazdy tworzy wlasne zycie.
              W Polsce mozna startowac od zera ale i trzeba znac jezyki.Ulatwia.
              Trzeba jak w kazdym innym kraju dzialac.Z zabezpieczeniami.
              Z adwokatem.Czy uwazacie ze prowadzac interes w EU zachodniej,
              pominiesz adwokata,notariusza,polis ubezpieczeniowych,podatkow?????
              OK.Znam cen europejskie i w USA.Sa kontrasty.Dlatego podaje link.
              Wlasnie z Polski.
              Czynsz: 1500zł/mies.(300 Euro)
              cena: 1 500 PLN (8 PLN/m²)
              pow.: 200 m²plus dzialka.
              Region Nowotarski,Raba Wyżna
              Tam jest jeszcze wiele niespodzianek.Kryzys???
              www.oferty.net/dom-do-wynajecia-raba-wyzna-nowotarski,d3831357
              • Gość: ff Re:Emigracja?W Polsce rowniez wszystko mozliwe! IP: *.sotn.cable.ntl.com 12.04.10, 01:20
                co ty koles mamroczesz dalej? jakas rabe wyzna podajesz na zadupiu co to jest?
                przestan sie osmieszac swoimi durnymi tekstami
                jak chcesz wypasac kozy to jedz do tej raby
    • opinia_publiczna_online Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... 03.04.10, 13:21
      Myślenie to najcięższa praca i pewno dlatego nie cieszy się zbytnią popularnością.
    • Gość: Gosia30 Podziwiam emigrantów IP: *.acn.waw.pl 03.04.10, 13:26
      Sama nie potrafię się odważyć na ten krok, choć z każdym wyjazdem rekreacyjnym
      do Europy zastanawia mnie to coraz bardziej. Podoba mi się tam czystość,
      poszanowanie własnych tradycji, dbałość o wszystko wokół. Nigdy nie dorównamy
      naszych zachodnim sąsiadom, jeśli ciągle będzimy pluć we własne gniazda. Skąd
      w naszym narodzie takie antagonizmy? Dlaczego u nas opuwa się te osoby, które
      pracują gdzieś na zmywaku, ale żyją dzięki tej pracy godnie? W Polsce na
      stanowisku kierowniczym choć zarabiam powyżej średniej krajowej, ale nie stać
      mnie na zakup własnego mieszkania. Wydatek na nowe (porządne) buty, to poważna
      wyrwa w miesięcznym budżecie. Gorzej niż niewolnik, czy chłop pańszczyźniany.
      Ci przynajmniej mieli czworaki...
      W tym roku dobiłam do 30-stki i mocno się zastanawiam, co zrobić ze swoim
      życiem. Czy warto zażynać się tutaj? W imię czego? Wartości, których i tak
      nikt nie respektuje, no chyba, że można je sprzedać lub zarobić w jakiś sposób
      na nich...
      Ludzie zawsze migrowali tam, gdzie warunki do zycia były lepsze. Naskakując na
      emigrantów zaprzeczamy podstawowym instynktom przeżycia. Kto ich nie ma, jest
      skazany na wymarcie. A już moje pokolenie na pewno, skoro tylko niewielu z nas
      ma dzieci tutaj, w Polsce.
      Pozdrawiam umierający narodzie, cieszcie się świętami. Następne będą w
      mniejszym gronie.

      • Gość: Piotrek Re: Podziwiam emigrantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 14:49
        Będzie więcej miejsca dla tych co zostaną a cześć ubytków uzupełnią Ukraińcy.
        Jest ich w Polsce coraz więcej.
    • Gość: jans smrodek obyczajowy IP: 213.155.176.* 03.04.10, 13:26
      nikt tez nie pisze tutaj, ze pieniadze nie sa najwazniejsze. Nie kazdemu sie
      przyjemnie zyje posrod kruchtowej atmosfery. Zamiast isc do przodu to
      najwazniejsza aborcja, lustracja. Politykow juz bola kolana od ciaglego
      klekania i calowania po rekach koscielnych katabasow. Wiec kto ma mozliwosc to
      ucieka z tej konserwy.
    • Gość: adamm " Gdyby te pieniądze były przelewane na konta " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 13:39
      "Gdyby te pieniądze były przelewane na konta polskich banków, instytucje
      finansowe miałyby więcej środków na inwestycje."

      Panie, broń nas przed idiotami; odbieraj im mowę, gdy "mają coś do powiedzenia"

    • darkraj Jak by tu położyć łapę na 70 mld złotych? 03.04.10, 13:43
      =================== Niejaka Iglicka zastanawia się w artykule, w jaki sposób
      wykorzystać doraźną pomoc emigrantów przeznaczaną na potrzeby bieżące rodzin w
      Polsce.
      Twierdzi,że gdyby owe 70 miliardów złotych transferowano do polskich banków,
      te powstałyby środki na inwestycje.

      Przecież to absurd i mrzonki niedouczonego studenta nawet bez licencjatu.
      Po pierwsze, polskich banków w Polsce nie ma.
      Są wyłącznie filie (agendy) instytucji finansowych z całego świata, z
      wyjątkiem kontrolowanych przez polski rząd.

      Ta "specjalistka" nie odróżnia środków przeznaczonych na nieomal
      natychmiastową konsumpcję od funduszy inwestycyjnych.
      Za to wyraźnie ubolewa, że rządowym klikom przechodzi taka kasa koło nosa i
      snuje fantasmagorie o możliwościach wykorzystania pieniędzy.

      Bo najśmieszniejsze w tym jest to, że obecność tych kwot w bankach
      niejednokrotnie liczona jest w dniach, a nawet godzinach.
      Chory kraj, chore wyobrażenia i chore skutki zarządzania przez ignoranckich
      urzędasów.
    • Gość: rychusa Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.04.10, 13:54

      "Po trzecie, należy wzmacniać środowiska polonijne. - Powinniśmy zmierzać do
      stworzenia silnego polskiego lobby, zarówno politycznego, jak i ekonomicznego.
      Ci ludzie mogą być swojego rodzaju ambasadorami Polski, działającymi w tamtych
      społeczeństwach, np. biorąc udział w głosowaniach."Jakies jaja?.Komuna wrocila
      czy cos przegapilem?Kto ma wzmacniac srodowiska polonijne?Jakimi
      sposobami?Hasla...hasla...hasla-kto to wymyslil?Autor tekstu?Czy partia
      sprawujaca wladze?Wzorem sniadych braci z Meksyku mam wyslac 200 $ gminie w
      ktorej mieszkalem?A gmina dolozy 400...i co?Wybuduja droge albo
      kanalizacje?Idiotyzm.Moja propozycja jest taka:Przy budowie drog i kanalizacji
      zatrudnic wszelkiej masci socjologow...psychologow
      spolecznych...polonistow...generalnie tzw "naukowcow".Porazka jest,ze w duzym
      kraju w srodku Europy w XXI wieku nie ma dobrych drog...porzadnych
      s.raczy...uslug na wysokim poziomie za to sa socjologowie i inne redaktorzyny
      piszace bzdury.Bez zbednych badan "naukowych" nawet 5 % nie wroci.Nie biadolic
      tylko do roboty.I nie liczyc na jalmuzne.
      • olias Re: Emigracja to demograficzna porażka. Jak przek 03.04.10, 15:57
        jestem za. tylko co to za droga wyjdzie jak ją takie miernoty
        zrobią.. trza każdemu z nich przydzielić specjalistę po zasadniczej
        szkole zawodowej.
        polskie elity wk.. mnie coraz mocniej. koncepcja wykorzystania ich
        do prac na swieżym powietrzu jest ze wszech miar słuszna.
    • darkraj Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej. 03.04.10, 14:14
      ========================= "Szkoda howoryty", jak mawiał hetman Chmielnicki.
      Ubieranie emigranckiej tragedii w szatki socjologicznych uniesień z odcieniami
      patriotyzmu jest hipokryzją.
      To polskie władze po 1989 roku poniosły druzgocącą klęskę, zmuszając
      miliony rodaków do UCIECZKI z ojczyzny za kawałkiem chleba
      .

      To jest hańba i zniweczenie wysiłków całych pokoleń dających tym ludziom
      wykształcenie, opiekę zdrowotną i przygotowanie zawodowe.
      Taka polityka socjalna posolidaruchowych władz jest ciągiem samobójczych
      decyzji skazujących budżet (zatem i społeczeństwo) na niebotyczne straty.

      Podatki wynikające z zatrudnienia (zatem i inwestycji) zasilają rządy
      innych państw;
      nie istnieją rządowe inwestycje, szaleje bezrobocie ze
      wszystkimi patologiami z tego wynikającymi.

      W 1989 roku Polacy po raz kolejny przegrali swój los, i nic nie
      zapowiada zmian na lepsze, pomimo propagandowych frazesów o rzekomo
      "wspaniałej" polskiej(???) gospodarce.
      Bo jak jest, każdy widzi, chociaż nie każdy może o tym opowiedzieć na forach.
      Faryzeuszowski cud Tuska z "masowymi powrotami" emigrantów jest jednym z
      niezbitych tego dowodem.
      • Gość: ella Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej IP: *.cust.bredband2.com 03.04.10, 15:22
        Ojej !!! Jaka szkoda ,że komuna upadła , Teraz bylibyśmy krajem mlekiem i miodem
        płynącym !!!
        Partia stanęłaby na wysokości zadania !!! a Ty nie mógłbyś takich głupot
        wypisywać , bo albo cenzura jak w Chinach albo nie miałbyś dostępu do internetu
        chyba, że z partyjnego komputera!!
        • donaldthedean Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 03.04.10, 15:40
          Wole chinska cenzure niz ta w Polsce, ktora wciaz usuwa z forum GW moje posty...
        • olias Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 03.04.10, 16:04
          a mnie już taki dowcip jak Twój nie bawi. kiedyś tak, teraz nie. bo
          w latach 70. rozwoj gospodarczy Polski był znacznie szybszy niż
          dziś. O jego sile swiadczy chocażby to że w ciągu 20 lat rP III nie
          zniszczono wzystkich firm które rozwinęły się |za gierka|. dlatego
          Twój dowcip jest dla mnie smutny.
          • donaldthedean Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 03.04.10, 16:08
            Otoz to. Poziom inwestycji w infastrukture z czasow Gierka, to obecna RP
            osiagnela dopiero po wejsciu do UE.
            • wicur Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 06.04.10, 23:30
              donaldthedean napisała:

              > Otoz to. Poziom inwestycji w infastrukture z czasow Gierka, to obecna RP
              > osiagnela dopiero po wejsciu do UE.

              Co ty chrzanisz? To wlasnie Gierek zaczal brac kredyty, ktore do dzisiaj sa
              niesplacone.
              • snrkaganini Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 07.04.10, 20:00
                Nie masz pojecia o dlugach zagranicznych RP. Dlugi Gierka to dawno juz
                splacilismy. Dzis sie zadluzamy co roku na wiecej, niz wynosil caly dlug
                Gierka
                ... Co roku zadluzalmy sie na ponad 20 mld USD, a nasz dlug
                zagraniczny wynosi ponad 200 mld USD.
                www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
        • darkraj Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 03.04.10, 16:27
          Gość portalu: ella napisał(a):

          > Ojej !!! Jaka szkoda ,że komuna upadła , Teraz bylibyśmy krajem mlekiem i miode
          > m
          > płynącym !!!
          > Partia stanęłaby na wysokości zadania !!! a Ty nie mógłbyś takich głupot
          > wypisywać , bo albo cenzura jak w Chinach albo nie miałbyś dostępu do internetu
          > chyba, że z partyjnego komputera!!
          ========================== To twoje zaślepienie jest idiotyzmem godnym
          zagrodowego kombatanta czapkującego swoim właścicielom.
          Tak, właścicielom, bo tacy jak ty Polacy, to stado niewolników.
          Wskaż chociaż jeden nieprawdziwy argument w moim komentarzu, a wtedy wypowiadaj
          się publicznie o swoich fobiach.
          Twój argument o dostępie do sieci jest nie tyle infantylny, co wręcz kretyński.
      • donaldthedean Re: Emigracja to polityczna porażka. 03.04.10, 15:39
        OTÓŻ TO: darkraj napisał: To polskie władze po 1989 roku poniosły druzgocącą klęskę, zmuszając miliony rodaków do UCIECZKI z ojczyzny za kawałkiem chleba.
        I, co gorsza, w Polsce nie chca Polakow z zagranicznymi kwalifikacjami, co widac np. na tym przykladzie, ze w Polsce nie uznaje sie mego australijskiego doktoratu.

        Pan Piotr Kościelniak, Kierownik Działu Nauki „Rzeczypospolitej”
        Prosta Office Center, ul. Prosta 51, 00-838 Warszawa
        p.koscielniak@rp.pl

        Wielce Szanowny Panie Redaktorze,

        Problemy z nostryfikacją mego australijskiego doktoratu (PhD)

        Właśnie przeczytałem artykuł Pana Jarosława Stróżyka „Zmienimy habilitacje” (wł. wywiad z P. Min. Kudrycką). Ponieważ pisałem już do „Rzeczypospolitej” w tej sprawie, wiec tylko podam to, co się wydarzyło ostatnio:

        1. Zgodnie z poradą Pani Minister odwołałem się do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów od decyzji UW, odmawiającej nostryfikacji mego australijskiego doktoratu (PhD z nauk politycznych, Monash University w Melbourne). Już kilka miesięcy temu minął czas na rozpatrzenie mego odwołania do owej Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów, a więc ta zwłoka jest wyraźnym naruszeniem prawa oraz mych praw jako człowieka i obywatela.

        2. Próby nostryfikacji mego australijskiego doktoratu zakończyły się niepowodzeniem nie ze względu na insynuowana przez P. Dyrektora Wróblewskiego z Biura RPO niską jakość mego doktoratu, uzyskanego na uczelni będącej pod względem jakości edukacji i badań znacznie wyżej niż najlepsze polskie wyższe uczelnie, a ze względu na wrogość polskiej profesury w stosunku do osób wykształconych na Zachodzie, która to profesura obawia się konkurencji ze strony osób takich jak ja. Dziwię się, więc, że nie tylko Centralna Komisja, ale także iż biuro RPO staje po stronie osób, których działalność jest wręcz szkodliwa dla polskiej nauki, a więc i dla Polski.

        3. Przykładowo: z dnia 12 listopada 2008 roku, tego dnia ok. godziny 11:10 zatelefonowała do mnie z pretensjami osoba z Dziekanatu Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego (z nr. tel. 022 826 0962), przedstawiając się jako osoba reprezentująca Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów, z pretensjami, iż nie doręczyłem Centralnej Komisji kopii mej rozprawy doktorskiej. Osoba ta była w stosunku do mnie wręcz chamska – krzyczała na mnie i wymyślała mi. Kiedy jednak zatelefonowałem do Centralnej Komisji, okazało się, iż nikt do mnie z CK w tym dniu nie telefonował. 19 listopada 2008 roku otrzymałem zaś list od Pana dr hab. Jacka Migasińskiego, prof. UW, Dziekana Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego (00-927 Warszawa 64, ul. Nowy Świat 69 a .tomaszewska@uw.edu.pl, dziekanat.wfis@uw.edu.pl, dziekan.wfis@uw.edu.pl), w którym kłamliwie twierdzi on, iż otrzymałem w dniu 19 września roku 2008 informację, iż mam w trybie pilnym dostarczyć mą rozprawę doktorską do Dziekana Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Otóż prawdą jest, iż tego dnia przebywałem w Oxfordzie, zwiedzając to miasto po uczestnictwie w dwudniowej konferencji w Mansfield College. Pamiętam, iż rzeczywiście otrzymałem wówczas takowy telefon, ale osoba ta przedstawiła mi się za pracownika Centralnej Komisji, a mowa by była o dostarczeniu mej rozprawy doktorskiej do CK. Nic też wówczas nikomu w tej sprawie nie obiecywałem, ponieważ przebywałem wówczas w oksfordzkim Muzeum Instrumentów Naukowych, gdzie nie było mile widziane prowadzenie rozmów telefonicznych. Zaraz po powrocie z Anglii skontaktowałem się jednak z CK, ale ponieważ oświadczono mi, iż nikt z Komisji do mnie w tej sprawie nie telefonował, szczególnie w dniu 19 września b.r., to nie podjąłem dalszych kroków w tym kierunku, szczególnie, iż byłem wtedy zajęty przygotowywaniem się do zajęć w nowym roku akademickim.

        4. W związku z tym występuję do Pani Minister, za pośrednictwem Redakcji „Rzeczypospolitej”, o wyciągniecie konsekwencji względem osoby, która telefonując do mnie, i to dwukrotnie, z Dziekanatu Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, podała się za pracownika Centralnej Komisję do Spraw Stopni i Tytułów oraz w dniu 12 listopada b.r. w sposób wręcz chamski i wysoce obraźliwy odniosła się do mnie. Chciałbym też zauważyć, iż od samego początku byłem traktowany bardzo nieuprzejmie i wręcz po chamsku w Dziekanacie Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego i ogólnie przez Uniwersytet Warszawski ( w tym także przez Rektorat).

        5. W związku z powyższym, występuję raz jeszcze do Pani Minister (za pośrednictwem Redakcji „Rzeczypospolitej”) o pomoc w jak najszybszym uchyleniu decyzji Rady Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego z dnia 15 kwietnia 2008, która niesłusznie, bezpodstawnie i wbrew interesowi publicznemu i społecznemu odmówiła mi uznania stopnia naukowego doktora filozofii (PhD) nadanego mi przez Monash University w Melbourne, Australia, za równorzędny ze stopniem doktora uzyskanym w Polsce i o jak najszybszą nostryfikację mego dyplomu, i to jako habilitacji, jako iż nie ma żadnych podstaw odmowy nostryfikacji kwalifikacji uzyskanych na czołowym australijskim uniwersytecie, na dodatek kwalifikacji potwierdzonych dyplomem doktora filozofii (Philosophiae Doctor czyli PhD) na podstawie rozprawy analizującej filozofię Stanisława Lema – jednego z najwybitniejszych polskich dwudziestowiecznych filozofów nauki i kultury – patrz tez załącznik „Filozoficzne prace Stanisława Lema analizowane w mej rozprawie doktorskiej” do mej poprzedniej korespondencji w tej sprawie. Uchylenie tej decyzji leży bowiem jak najbardziej w interesie społecznym, a odmowa pomocy w jej uchyleniu ze strony RPO, CK jak także Ministerstwa może być interpretowana jako świadome działanie na szkodę Polskiej Nauki, a także na szkodę interesów Rzeczypospolitej.

        6. Na koniec prosiłbym też Pana Redaktora, jako przedstawiciela tzw. Trzeciej Władzy, o pomoc w sprawie naruszenia prawa przez pracowników Biura RPO, Uniwersytetu Warszawskiego i Centralnej Komisji. Czas na rozpatrzenie mego odwołania już dawno minął, i ktoś powinien wreszcie ponieść konsekwencje za niezgodne z prawem (zarówno unijnym jak też i polskim) oraz polską racją stanu rozpatrywanie nostryfikacji mego australijskiego doktoratu. Gdyby w tej sprawie interweniował ktoś poza mną, to może Prezes Rady Ministrów zajął by się nią znacznie szybciej, niż gdy ja będę pisać po raz kolejny w tej sprawie do Prezesa Rady Ministrów.

        7. Przypominam raz jeszcze, iż nostryfikacja mego australijskiego PhD leży niewątpliwie w interesie społecznym oraz państwowym, i że jest jak najbardziej zgodna z prawem polskim i unijnym. Nie rozumiem więc, czemu rzuca mi się wciąż kłody pod nogi i utrudnia ową nostryfikację i traktuje jako uciążliwego petenta (p. np. chamskie wręcz traktowanie mnie na Uniwersytecie Warszawskim). Proszę się więc nie dziwić, jeśli widzę tu partykularny interes obecnej belwederskiej profesury, wciąż pochodzącej w dużej części z PRLu, bądź też ukształtowanej przez PRLowskich profesorów, którzy wręcz wrogo odnoszą się do naukowców ukształtowanych na Zachodzie. Niemniej taka postawa polskich elit naukowych jest wysoce szkodliwa nie tylko dla Polskiej Nauki, ale także i dla Państwa i Narodu Polskiego, stąd powinna być zwalczana, a nie de facto popierana przez władze Uniwersytetu Warszawskiego, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów i Rzecznika Praw Obywatelskich.

        Z wyrazami szacunku,
        lech.keller@gmail.com
        • darkraj Re: Emigracja to polityczna porażka. 03.04.10, 16:08
          ====================== Szczerze współczuję, ale nie widzę żadnych możliwości
          przełamania impasu.
          Polska jest tylko organizacyjnie przypisana do państw o wyższym stopniu rozwoju
          cywilizacyjnego i prawnego.
          Nie obraź się, ale może powtórz samą magisterkę na Oxfordzie (tam napewno nie
          będziesz z tym problemów) albo ją tam nostryfikuj.

          Potem wystarczy kilka fotografii o odpowiednim "klimacie politycznym" i możesz w
          Polsce zostać nawet ministrem w jednej z dwóch wiodących koterii.
          Życiorys z dowolnymi aktami martyrologiczno-patriotycznymi sam sobie zredagujesz.
          A jeśli weźmiesz sobie żonę ze "słusznego" środowiska, będziesz mógł kandydować
          nawet na prezydenta tego śmisznego kraiku.
          Pzdr.
      • olias Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 03.04.10, 16:01
        pozwoliliśmy kurwelitom dojść do władzy. wystawiliśmy prostych ludzi
        na działanie maszyny propagandowej Michnika. to mamy za swoje. jeśli
        chcemy cokolwiek zmienić z tym chlewie trzeba zacząć od podstaw.
        przekonać ludzi że to oni i tylko oni mają wybierć swoich
        prezydentów iparlamentarzystów. Oni, nie Gazeta, TVN czy inne media
        polskojęzyczne.
      • Gość: rychusa Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.04.10, 16:01
        Do darkraj:Ty kuzwa nie daj Boze jestes komuszek?Twierdzenie,ze od 1989 nic sie
        nie zmienilo to jest dopiero hipokryzja!!!Za malo...za wolno...czasami bez
        sensu-ale sie zmienia.Macie bezrobocie?A drog i s.raczy przy nich nie
        ma?Zastanow sie nad problemem.Mam wyslac kilka setek $..Nie neguje,ze sa wybitne
        jednostki.Sa na 200 %.Czy te jednostki maja swiadczyc o tym ,ze jestesmy
        wielcy...i nie mamy sie gdzie...zrobic kupe?
        • darkraj Re: Emigracja to polityczna porażka. I nic więcej 03.04.10, 16:49
          Gość portalu: rychusa napisał(a):

          > Do darkraj:Ty kuzwa nie daj Boze jestes komuszek?Twierdzenie,ze od 1989 nic sie
          > nie zmienilo to jest dopiero hipokryzja!!!Za malo...za wolno...czasami bez
          > sensu-ale sie zmienia.Macie bezrobocie?A drog i s.raczy przy nich nie
          > ma?Zastanow sie nad problemem.Mam wyslac kilka setek $..Nie neguje,ze sa wybitn
          > e
          > jednostki.Sa na 200 %.Czy te jednostki maja swiadczyc o tym ,ze jestesmy
          > wielcy...i nie mamy sie gdzie...zrobic kupe?
          ========================= Moje przekonania polityczne nie mają tu nic do rzeczy.
          Nic nie pisałem o sraczach i drogach, chyba cosik ci się "pomydliło".

          Ale skoro już, to nie pomniejszałbym potrzeb zapewnienia "realizacji"
          biologicznych potrzeb KAŻDEGO człowieka.
          Wcale nie uważam tego tematu za zbędny lub wstydliwy.
          Wprost przeciwnie - komfort życia jest celem egzystencji każdego cywilizowanego
          człowieka.

          Nie jesteśmy zwierzętami a walające się po ulicach, chodnikach czy bramach i
          klatkach schodowych ekstrementy mogą wskazywać na poziom cywilizacyjny
          społeczeństwa.
          Dróg w Polsce nie zbudowała żadna ekipa po 1989 roku.
          Byli to inwestorzy prywatni, bo szmal z budżetu paruje w tym kraju jak kamfora. Pzdr
    • smok_sielski Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... 03.04.10, 14:23
      Wstyd mi za Polaków, którzy plują jadem na tych co wyjechali. Nie wiem z czego
      to wynika - zazdrość, pogarda, kompleksy? Emigracja to w większości
      dramatyczna decyzja i założę się, że gdyby ludzie mieli taką możliwość to
      woleliby zostać w kraju (z rodziną, przyjaciółmi, wspólnymi tematami). Ich
      wyjazd to porażka Polski jako kraju, a nie ich. Pozdrawiam emigrantów i
      wiedzcie, że są tu też normalni ludzie tylko w większości przypadków wolą
      siedzieć cicho, bo często wstyd się odzywać...
      smok
    • swarozyc Polacy za granicą to dla Polski szansa 03.04.10, 14:39
      To wszyscy powinni wyjechac?
      • mocten Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa 03.04.10, 15:26
        swarozyc 03.04.10, 14:39 Odpowiedz
        To wszyscy powinni wyjechac?

        Oczywiście że nie .
        Wystarczy jak wyjedzie te 13% bezrobotnych.

        Natomiast jakby wrócili ci wszyscy co wyjechali to byłaby katastrofa
        -bezrobocie 25 %, nic dziwnego że nas nie chcą.

        Ja wrócę już niedługo, założę firmę i dam zarobić rodakom, oczywiście nie
        więcej niż 1300zł/mies.
        • Gość: ff Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa IP: *.sotn.cable.ntl.com 03.04.10, 15:39
          > Ja wrócę już niedługo, założę firmę i dam zarobić rodakom, oczywiście nie
          > więcej niż 1300zł/mies.

          uwazaj zeby starczylo na twoja pensje z tej sprzedazy marchewek na targu
        • olias Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa 03.04.10, 16:07
          a ja bym tam wolał żeby kraj opuściły nsze kurwelity. w całości i
          nieodwracalnie.
    • donaldthedean W kaczodonaldowej Polsce nie chcą Polaków! 03.04.10, 15:34
      Jakos nikt w Polsce nie chce skorzystać z mych kwalifikacji, które nabyłem
      na emigracji
      . Tak wiec do Polski NIE wracam...

      OTO DOWÓD:
      Pan Jacek Migasiński, Dziekan Wydziału Filozofii i Socjologii
      Uniwersytetu Warszawskiego
      Ul. Nowy Świat 69, 00-927 Warszawa, J.Migasinski@uw.edu.pl
      dziekan.wfis@uw.edu.pl. dziekanat.wfis@uw.edu.pl

      Panie Dziekanie,

      Pańskie listy z dnia 4 grudnia 2008 roku i z dnia 13 stycznia 2009 roku

      W związku z w/w listami, informuję, po raz kolejny, iż oczekuję na podstawę
      prawną pańskiej prośby, jako iż mogę pańską prośbę rozpatrzyć pozytywnie tylko
      wtedy, gdy będę do tego zmuszony przez prawo. Jeszcze raz powtarzam także, iż
      ze względu na wręcz chamskie traktowanie mnie przez pracowników dziekanatu
      WFiS UW, oraz na bezpodstawne i niezgodne z prawem odrzucenie mego podania
      o nostryfikację mego australijskiego doktoratu
      (PhD), nie widzę bowiem
      możliwości jakiejkolwiek współpracy z UW, a szczególnie z jego Wydziałem
      Filozofii i Socjologii.

      Przypominam także, że Polska, jako członek Unii Europejskiej, jest państwem
      prawa, co znaczy, iż stosunki na linii obywatel – urząd państwowy są
      regulowane przez prawo, o czym Pan wyraźnie zapomina, co tez dyskwalifikuje
      pana nie tylko jako dziekana, ale także jako nauczyciela akademickiego,
      naukowca i obywatela. W przepisach prawa jest bowiem wyraźnie napisane, że to
      dziekanat, a nie ja, ma obowiązek przedstawić Centralnej Komisji egzemplarz
      mej rozprawy doktorskiej. Jak to już uprzednio sugerowałem, jest możliwe
      wypożyczenie mej rozprawy doktorskiej z biblioteki Monash University: Monash
      University, Library, Victoria 3800, Australia. Jeśli Pan o tym nie wie, to nie
      mamy o czym rozmawiać – żal mi tylko pańskich studentów.

      Niespełnienie przez Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
      wymogów Centralnej Komisji jest więc naruszeniem prawa, stąd też będę zmuszony
      do zgłoszenia tegoż złamania prawa do prokuratury, o czym z góry uprzedzam.

      Proszę także po raz kolejny o wyjaśnienie, czemu posiadacz najwyższego stopnia
      naukowego, jakim jest w USA, Wielkiej Brytanii, Australii czy w Kanadzie
      stopień PhD, jest w Polsce tak obrzydliwie traktowany przez UW: nie tylko, że
      odmawia mu się nostryfikacji, ale też nie może być w Polsce profesorem
      zwyczajnym, i może być profesorem nadzwyczajnym lub profesorem wizytującym
      tylko po spełnieniu dodatkowych warunków nie wymaganych od doktorów
      habilitowanych, np. musi uzyskać pozytywną opinię Centralnej Komisji do Spraw
      Stopni i Tytułów, oraz musi mieć bliżej nieokreślone „znaczne i twórcze
      osiągnięcia w pracy naukowej, zawodowej lub artystycznej” ?

      Rozumiem też, iż zgodnie ze słowami Pani Minister Kudryckiej (patrz załączniki
      do mego poprzedniego listu) „..w środowisku trwa dyskusja nad modelem kariery
      akademickiej, także nad zasadnością podjęcia działań legislacyjnych mających
      na celu wprowadzenie kompatybilności polskiego systemu tytułów i stopni
      naukowych z systemem stosowanym w innych krajach.” Prosiłbym więc Pana
      Dziekana o konkretne informacje, w jaki sposób oraz konkretnie kiedy i jak
      wprowadzona będzie na UW, a szczególnie na jego Wydziale Filozofii i
      Socjologii, owa wspomniana przez Panią Minister Kudrycką „kompatybilność
      polskiego systemu tytułów i stopni naukowych z systemem stosowanym w innych
      krajach”? Jak dotąd mam bowiem poważne problemy z nostryfikacją mego
      doktoratu, o czym poinformowałem Panią Minister w osobnych listach.

      I na koniec - Pani Minister napisała także w odpowiedzi na interpelację
      poselską, iż „W kontekście rozpoczynającej się poważnej i rzeczowej debaty nad
      zmianami w polskim systemie nauki i szkolnictwa wyższego zarządzeniem nr 4 z
      dnia 1 lutego br. ministra nauki i szkolnictwa wyższego został powołany Zespół
      do Spraw Opracowania Założeń Reformy Systemu Nauki oraz Założeń Reformy
      Systemu Szkolnictwa Wyższego, który opracuje propozycje zmian systemu
      zarządzania i finansowania nauki oraz systemu szkolnictwa wyższego. Zaś
      powołany przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich Zespół do
      Spraw Opracowania Modelu Kariery Akademickiej w Polsce, pod przewodnictwem
      prof. Franciszka Ziejki, byłego Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego
      przedstawi propozycje zmian w ścieżce kariery akademickiej.” - Prosiłbym więc
      znów Pana Dziekana o konkretne informacje na temat wyników pracy owych Komisji
      (Zespołów) na UW ( a szczególnie na Wydziale Filozofii i Socjologii UW), jako
      iż uważam, iż w obecnym systemie jestem wyraźnie dyskryminowany z tego tylko
      powodu, iż jestem Polakiem, który większą część swej pracy naukowej odbył poza
      Polską oraz ponieważ posiadam australijski doktorat (PhD), a nie polską
      habilitację. I proszę bez wykrętów – jest Pan przecież dziekanem i członkiem
      senatu UW, a więc jest Pan jak najwłaściwszą osobą do odpowiedzi na powyższe
      pytania.

      lech.keller@gmail.com

    • olias Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... 03.04.10, 15:51
      gadali, wołali, śpiewali, pierdzili, pird... a na końcu i tak
      wielkie NIC. będą bredzić, piać elaboraty, pisać mądre naukowe
      rozprawy jak wykorzystać częć straconego pokolenia, ale żadnej
      pracy, żadnych efektów, nic. Bo o gonienie kroliczka biega, nie o
      jego złapanie. za to biorą kasę. takie elity mamy, czy raczej ma je
      ta cała rP III.
      a na emigrantów nie ma co liczyć. Czują ię wyrzucenie, wypędeni. Bo
      przecież RP III ich własnie wypędziła. Powiedziała: won, tu miejsc
      pracy nie ma, a awan, rozwój jest dla wybranych.
    • kruk51 Emigracja to demograficzna porażka. Jak przekuć... 03.04.10, 16:37
      Niestety ! Ta opcja polityczna i poprzednia zdyskredytowały się same !
      Bajerowanie polityczne, kłamstwa, nie dotrzymywanie obietnic, rozpasa
      nie moralne, etyczne i arogancja zrobiły swoje. Naród już nie jest tak
      głupi jak dwadzieścia lat temu. Emigracja jest już stracona dla tej Pol
      ski, dla tych formacji politycznych. Czy kiedykolwiek polskiego polityka
      będzie stać na honor, prawdomówność, szczerość, pracowitość,
      występowanie w interesie obywatela, odżegnanie się od korupcji, sobie
      państwa, bezczelności publicznej itd. A przedewszystkiem skromność !
      Resztę sobie sami dopowiedzcie !
      • Gość: goscUSA Re: Emigracja to demograficzna porażka. Jak przek IP: *.socal.res.rr.com 03.04.10, 17:17
        ja absolutnie wierze ze mozna osiagnac sukces na zachodzie, sukces
        finansowy i spoleczny, pierwsze to jezyk , nastepnie albo formalne
        dobre wyksztalcenie albo kariera przez doswiadczenie, nastepnie
        ponad przecietna pracowitosc przez pierwsze 3-4lata, nadrobic
        szybciej to co nas dzieli z lokanymy urodzonymi w danym kraju,
        nastepnie odejsc od srodowisk emigracyjnych polskich lub innych,
        wejsc mocno w srodowisko ludzi do ktorych chcesz dorownac. Piec lat
        na emigracji to jest pierwszy najciezszy okres, pozniej idzie o
        wiele lepiej, rowniez dlatego ze od krytycyzmu przechodzimy do
        akceptacji nowych regul gry
    • Gość: Kagan Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa? IP: *.102.220.191.rev.optimus.pt 03.04.10, 23:17
      Nie sadze. W Polsce nie chca dzis myslacych Polakow. Stad tez pisze do was z
      Portugalii...
      • setlers5 Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa? 04.04.10, 10:27
        Jakbyś był chociaż trochę myślący to nie wybrałbyś Portugalii, tylko UK czy
        Holandię. Wyjechać z Polski do Portugalii, to tak samo jak wyjechać z Rumunii do
        Polski. Ubawiłem się przy tym nieźle.
        • donaldthedean Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa? 04.04.10, 12:34
          Widze, ze nic nie rozumiesz. Bylem kilka dni temu w Anglii, na konferencji. A Bristolu chcialem zobaczyc s/s Great Britain, i po drodze z hotelu tak zmoklem i zmarzlem, ze gdyby nie pobliski pub i whisky plus ale, to bym sie pewnie rozchorowal.
          Portugalia ma zas same zalety: dobrze mi placa (jak w UK), a ceny sa tak niskie jak w Polsce. A poza tym cieply klimat, mili ludzie i praktycznie nie ma tu Polakow!
          • wicur Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa? 06.04.10, 23:38
            donaldthedean napisała:

            > Widze, ze nic nie rozumiesz. Bylem kilka dni temu w Anglii, na konferenc
            > ji. A Bristolu chcialem zobaczyc s/s Great Britain, i po drodze z hotelu tak zm
            > oklem i zmarzlem, ze gdyby nie pobliski pub i whisky plus ale, to bym sie pewni
            > e rozchorowal.
            > Portugalia ma zas same zalety: dobrze mi placa (jak w UK), a ceny
            > sa tak niskie jak w Polsce. A poza tym cieply klimat, mili ludzie i praktyc
            > znie nie ma tu Polakow!


            O co ci wlasciwie chodzi? bez przerwy biadolisz tylko nad swoim niby marnym
            losem ale sam przyznajesz, ze niezle ci sie powodzi. Skoro jestes taki
            wyksztalcony to wszedzie ale to wszedzie mozesz kontynuowac kariere akademicka
            skoro taka wola. Do Polski przyjedz na wakacje.
            • snrkaganini Re: Polacy za granicą to dla Polski szansa? 07.04.10, 19:56
              Ja biadole nie nad swym losem, a nad losem Polski i Polakow, bo sie wciaz, mimo
              wszystko, Polakiem czuje! I na pewno przyjade do Polski podczas wakacji, ale
              raczej aby pozalatwiac sprawy. Na wakacje polece sobie np. na Cypr...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja