Dodaj do ulubionych

Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina na ...

01.04.10, 06:23
za długo trwa załatwianie dokumentów.
Obserwuj wątek
        • monster_truck Deweloper na Swoim 01.04.10, 10:02
          Normalnie to bym się uśmiał bo ceny na rynku spadają a urzędasy swoje ale niestety Tusk rozdaje pieniądze z naszych podatków bankierom i deweloperom a to już nie jest śmieszne. Najfajniejsze jest to że nawet w Open Fajans zauważyli że ten program jest chory.

          A co do komentarza powyżej to zapraszam do materiału przygotowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Punkt 7.
          www.knf.gov.pl/Images/Rekomendacja_T_tcm75-18443.pdf
          • lendo To Rząd Tuska odpowiada za "Deweloper na Swoim" 01.04.10, 12:57
            Chciałbym wszystkim przypomnieć 2 fakty.
            a) cena odtworzeniowa m2 wynosi (dla Wawy) około 5kzł - mimo że jest
            to liczone w realiach 2008 to jednak nie jest jakoś dramatycznie
            zawyżona kwota.
            b) problemem jest wskaznik 1.4 - który finansuje możliwość
            utrzymywania GIGANTCZNYCH marż przez deweloperów.
            Wskaznik ten łatwo można zmienić ( zmniejszyć) a za to KOLEJNE
            zaniechanie odpowiadają nie urzędnicy ale RZĄD

            PS. Wskaznik ten miał troszeczkę sensu w warunkach nienadążania
            stawki odtworzeniowej za wzrostem cen 06-07.
      • gmichalski Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 11:15
        to 1 kwietnia - nawet 1 kwietnia nie potrafią uszanować i nawet 1 kwietnia
        kłamią naginając rzeczywistość, że niby "taniej nie będzie"
        Gość portalu: milioner napisał(a):

        > ale jaja. wszedzie widac ze ceny spadaja, ale jednak polski rzad
        > wspiera developerow i banki.
        > założę się że 3/4 developerow zaraz dostosuje swoje ceny do nowego
        > programu rodziny na swoim (czyli je podniesie), potem będą żniwa aż
        > do daty wejścia w życie rekomendacji T, a potem wodospad :)
    • oczapowski Prima Aprilis???? 01.04.10, 08:31
      No to juz sa jaja jakies...?! Mieszkania tanieja. Zreszta warszawska
      aukcja pokazala jak sie sprzedaja mieszkania, a tu wszystko na
      opak...?! Oj chlopcy Donka musza miec niezle uklady z developerka...
        • hugow Re: Prima Aprilis???? 01.04.10, 11:23
          BGK też sobie robi jaja

          tak - to prima aprilis - ale uderzające jest to, że zamiast wykorzystać datę 1
          kwietnia na ogłoszenie, że mieszkania staniały i że zakończył się program
          developer na twoim - bo cena mieszkań osiągnęła cenę 2 zł za metr i że nadal
          spada, bo nikt nie chce kupować, to wykorzystuje się to w odwrotnym szkodliwym
          kierunku - a to już nie jest śmieszne.

          to 1 kwietnia - nawet 1 kwietnia nie potrafią uszanować i nawet 1 kwietnia
          kłamią naginając rzeczywistość, że niby "taniej nie będzie"


          fagusp napisał:

          > O w mordę. Myślałem że pierwszokwietniowy dowcip, ale na stronie BGK
          > rzeczywiście jest ta tabela. I robi się mało śmiesznie.
      • gmichalski Re: Prima Aprilis???? 01.04.10, 11:20
        tak - to prima aprilis - ale uderzające jest to, że zamiast wykorzystać datę 1
        kwietnia na ogłoszenie, że mieszkania staniały i że zakończył się program
        developer na twoim - bo cena mieszkań osiągnęła cenę 2 zł za metr i że nadal
        spada, bo nikt nie chce kupować, to wykorzystuje się to w odwrotnym szkodliwym
        kierunku - a to już nie jest śmieszne.

        to 1 kwietnia - nawet 1 kwietnia nie potrafią uszanować i nawet 1 kwietnia
        kłamią naginając rzeczywistość, że niby "taniej nie będzie"


        oczapowski napisała:

        > No to juz sa jaja jakies...?! Mieszkania tanieja. Zreszta warszawska
        > aukcja pokazala jak sie sprzedaja mieszkania, a tu wszystko na
        > opak...?! Oj chlopcy Donka musza miec niezle uklady z developerka...
    • Gość: tomesto Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina na ... IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.10, 08:58
      to jakas paranoja! mieszkania przecież tanieją! to tylko sztuczne napędzanie
      kasy bankom i developerom! zresztą kto był na zachodzie to wie że tam
      większość ludzi wynajmuje a zaabiają o wiele więcej niż my. A u nas pensje
      głodowe a ludzie zadłużają się na całe życie wiążąc koniec z końcem. Do takiej
      sytuacji doprowadziła polityka tego kraju gdzie wynajm jest równy racie
      kredytu - uśredniam. A np. w Niemczech wynajm mieszkania ok 300-400 eur ale
      zarobki od ok 2000eur w górę. A w Polsce wynajm od min 1000zł a zarobki od
      2tys! Drzewiecki miał rację.
            • monster_truck Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 13:53
              Na podstawie ankiet podsyłanych przez deweloperów do GUSu, też mi wiarygodne źródło, nie ma co. I nie wierzę że wojewodowie nie mają nic do powiedzenia w tej sprawie. W końcu wojewoda małopolski dobitnie wypowiedział się swego czasu co sądzi o wygórowanych limitach i rzeczywiście limity w Krakowie przez długi czas były niskie.
                • hank_m Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 14:20
                  Wiesz, to mi się kojarzy z jedną bardzo prostą zasadą w zarządzaniu
                  projektem...brzmi ona: "projekt trwa co najmniej tyle czasu, na ile go
                  oszacujemy". Podobnie jest z budżetem... Jeżeli tylko może być większy - na
                  pewno będzie.

                  Co to oznacza - jeżeli developer MUSIAŁBY budować naprawdę tanio żeby sprzedawać
                  po 3k/metr, to by się w tym budżecie zmieścił. Tylko nie wydawałby góry kasy na
                  reklamę, nie kupował co chwilę auta firmowego, nie utrzymywał super biur
                  sprzedaży w ścisłym centrum...w zasadzie przy odrobinie kreatywności prawie
                  wszystko co do życia i szczęścia potrzebne, a przy tym absolutnie zbyteczne,
                  można wrzucić w koszta...w koszta które rozkładają się na wybudowanie metra
                  kwadratowego.

                  Teraz - czy developer kłamał? W zasadzie to nie, bo niby tyle go "działalność
                  firmy" kosztowała...ale mogła duuuużo mniej.

                  Poza tym to tak samo jak pytać sprzedawców kartofli ile powinny kosztować
                  kartofle...to chyba oczywiste jest, że ci po pewnym czasie się zorientują, że
                  można sobie spokojnie podnosić cenę, skoro tępy pytacz i tak to łyknie.
                  • Gość: Zbylut Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: *.chello.pl 01.04.10, 14:33
                    > Co to oznacza - jeżeli developer MUSIAŁBY budować naprawdę tanio
                    żeby > sprzedawać
                    > po 3k/metr, to by się w tym budżecie zmieścił.
                    > Poza tym to tak samo jak pytać sprzedawców kartofli ile powinny
                    kosztować
                    > kartofle...to chyba oczywiste jest, że ci po pewnym czasie się
                    zorientują, że
                    > można sobie spokojnie podnosić cenę, skoro tępy pytacz i tak to
                    łyknie.

                    Wszystko ok pod warunkiem ze rynek deweloperow bylby rynkiem
                    zamknietym.
                    Ale przedsiebiorca budowlanym moze zostac KAZDY. I kazdy przeciez
                    moglby budowac naprawde tanie. Przeciez przy duzo wyzszym obrocie
                    osiagalby wyzsze zyski.
                    Nieprawdaz ? Dlaczego zatem nie ma tych budujacych naprawde tanio ?
                    RNS okresla GORNY pulap cen. Jak zbudujesz taniej sprzedaz szybciej i
                    wiecej.

                    Wracajac do Twojego przykladu z rynku kartofli. Dlaczego nie kosztuja
                    10zl/kg ? Przeciez mozna byloby kosztami wytlumaczyc nawet taka cene.
                    Ano nie kosztuja bo na rynku jest jakastam konkurencja, ktora
                    uniemozliwi takie podniesienie cen.

                          • Gość: Zbylut Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: *.chello.pl 01.04.10, 15:17
                            > Może kiedyś się dowiemy że nigdy nie było żadnej konkurencji. Po co
                            obniżać mar
                            > że skoro Tusk zadba o to żeby wszystkim deweloperom żyło się
                            lepiej.

                            To co piszesz jest nonsensem.
                            Zeby zostac deweloperem nie trzeba doslownie NIC. Wystarczy
                            zarejestrowac DG. Gdyby bylo tak, ze wszyscy deweloperzy osiagaja
                            niebotyczne zyski to w krotkim czasie kazdy bylby deweloperem.
                            Czyz nie ?
                          • Gość: Zbylut Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: *.chello.pl 01.04.10, 15:21
                            > Po co budować taniej, skoro są idioci, co kupują drogo? Są miejsca,
                            gdzie można
                            > kupic od dewelopera wybudowane mieszkanie (w okresie boomu) za ok
                            4500 za metr
                            > i
                            > taniej. Czyli można, jesli nie ma idiotów kupujących drogo, to ceny
                            spadają...
                            > Tak działa rynek.

                            Skoro tak dziala rynek dlaczego KAZDY w tym kraju nie zostal do tej
                            pory deweloperem ?
                            Przeciez nie musi liczyc sie z kosztami i sprzedaje drogo oraz ma
                            zagwarantowany zysk.
                            Nieprawdaz ?
                                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: 78.8.192.* 01.04.10, 17:07
                                  Pytanie - co z tego? Co to ma do Clue - czyli - ceny są wysokie, bo są
                                  osoby, ktore są sklonne tyle płacić, tam gdzie takich nie ma ceny
                                  spadły i to znacznie, czego przykłady podałem. Podalem też link do
                                  wypowiedzi jednego z deweloperów, który wyśmiał to co przedstawiła CEE
                                  Property, co do kosztów budowy
                                  (lodz.naszemiasto.pl/artykul/357684,raport-cee-property-
                                  najmniej-za-budowe-zaplacisz-w-lodzi,id,t.html?kategoria=660 )
                                  Więc wracamy do tego, że:
                                  1) obecnie jak widać na cene nie ma wpływu koszt budowy, tylko ilość
                                  osób skłonnych przepłacić
                                  2) kwoty w rns to zwykła sufitówka, co pokazują np kwoty w Łodzi,
                                  skoro średnia transakcyjna mieszkań na które bierze się kredyt w rns
                                  wynosi 4 tys (w tym nowe mieszkania), górna granica 6 tys, a
                                  zwiekszana jest do 6 400 to inaczej niż sufitówką tego nazwac nie
                                  można.
                        • hank_m Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 15:23
                          > Po drugie, skoro marze sa tak wysokie, dlaczego nie ma konkurencji
                          > budujacej taniej ?

                          Bo po co sobie robić konkurencję i "psuć rynek"? Wróćmy do przykładu z
                          kartoflami: Janek, Mietek i Zenek z sprzedają kartofle po 3zł/kg. Kartofle
                          zaczynają schodzić tak szybko, że nie nadążają z produkcją. Dlatego Zenek
                          nieśmiało podwyższa cenę do 4zł...dalej zeszły wszystkie. Wtedy Janek i Mietek
                          też podwyższają ceny i...o dziwo wszystko schodzi! Ludzie "skądś" biorą
                          pieniądze, jakby się w czarodziejski sposób mnożyły i mają gdzieś ceny. Biznes
                          idzie świetnie, kartofle są już po 8zł/kg, wszyscy zarabiają. Nagle - przychodzi
                          kryzys...ludzie kupują coraz mniej kartofli...co by tu zrobić? Zapasy kartofli
                          są naprawdę duże (bo był mega popyt), i teraz nagle zadowolić się marnym
                          zyskiem? Phi, kumple nie chcą. Stwierdzili, że lepiej wmawiać ludziom, że teraz
                          tyle nawozy i ziemia kosztują, że kartofle są tyle warte. Taniej się nie da. Co
                          z tego, że sprzedają 3x mniej mieszkań niż by mogli, jak na jednym zarabiają i
                          tak 3x więcej...bilans wychodzi na zero, a mniej się narobią. Wiedzą, że kiedyś
                          z ceny zejść będzie trzeba, ale to później, potem. Bo przecież im więcej
                          kartofli sprzedadzą po wysokich cenach tym więcej zarobią. A jak nie muszą i
                          mają kasę - po co sprzedawać taniej?

                          Nagle na targu pojawia się Franek - jest nowy i żeby wejść w biznes chce
                          sprzedawać kartofle tanio. Jest nowy i nie ma za bardzo znajomości, więc starzy
                          kumple szybko mu "tłumaczą", że "takie są ceny" i lepiej niech nikogo nie
                          wnerwia. Dzięki temu sam lepiej zarobi i rodzina będzie bezpieczna. W ten sposób
                          - kolejny sprzedawca ma kartofle po 8zł...

                          Jednak morał tej historyjki jest pozytywny - jak będzie naprawdę duży zastój w
                          sprzedaży kartofli i wystarczająco długo, to kumple będą musieli obniżyć ceny.
                          Póki co wiedzą, że jest tam jeszcze kilku jełopów, którzy te kartofle po 8zł
                          kupią...dopiero jak ich wyłowią - nieco opuszczą...i tak dalej i dalej...
                          • hank_m Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 15:26
                            Jeszcze tylko jedna mała uwaga - jeśli chodzi o kartofle, to "wejść w rynek"
                            jest banalnie. Jeśli chodzi o developerkę - to są projekty które ciągną się
                            latami, trzeba mieć pojęcie o biznesie, a także znać odpowiednich ludzi. Typowy
                            Franek z ulicy może wybudować co najwyżej bliźniaka i wyniesie go to znacznie
                            taniej za metr kwadratowy niż mieszkanie od developera, który może wszystko
                            taniej załatwić...czy to nikogo nie zmusza do refleksji?
                            • Gość: Zbylut Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: *.chello.pl 01.04.10, 15:38
                              > Jeszcze tylko jedna mała uwaga - jeśli chodzi o kartofle, to "wejść
                              w rynek"
                              > jest banalnie. Jeśli chodzi o developerkę - to są projekty które
                              ciągną się
                              > latami, trzeba mieć pojęcie o biznesie, a także znać odpowiednich
                              ludzi.

                              Bzdura.
                              Inwestycja budowlana kubaturowa od pomyslu do oddania do uzytkowania
                              zajmuje w Polsce srednio dwa lata.
                              Opracowanie projektu - max. pol roku. Pozwolenie na budowe max. 65
                              dni (P.B.) czyli dwa miesiace. Realizacja rok.
                              Ze "znajomosci" to musisz umiec czytac ksiazke telefoniczna gdzie
                              oglaszaja sie firmy ogolnobudowlane. Zatrudniasz i jedziesz.
                              Wynajac pracownie architektoniczna, ktora przygotuje projekt jest
                              banalnie latwo.

                              >Typowy
                              > Franek z ulicy może wybudować co najwyżej bliźniaka i wyniesie go
                              to znacznie
                              > taniej za metr kwadratowy niż mieszkanie od developera

                              Skoro tak, dlaczego Franek nie buduje tych blizniakow ? Niech buduje
                              i sprzedaje taniej.
                              Gdzie te Franki sie podzialy ?
                              • hank_m Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 16:25
                                > Bzdura.
                                > Inwestycja budowlana kubaturowa od pomyslu do oddania do uzytkowania
                                > zajmuje w Polsce srednio dwa lata.
                                > Opracowanie projektu - max. pol roku. Pozwolenie na budowe max. 65
                                > dni (P.B.) czyli dwa miesiace. Realizacja rok.
                                > Ze "znajomosci" to musisz umiec czytac ksiazke telefoniczna gdzie
                                > oglaszaja sie firmy ogolnobudowlane. Zatrudniasz i jedziesz.
                                > Wynajac pracownie architektoniczna, ktora przygotuje projekt jest
                                > banalnie latwo.

                                ŁAŁ! Biznes plan na poziomie siedmiolatka :) A kasa na start? Na wynajęcie
                                biura? Na załatwianie "papierków"? Na grunt? Niby wszystko za darmo się robi?
                                Jak potrzeba kredytu z banku - też trzeba się mocno nagłówkować, żeby przyznali
                                linię kredytową... Ale co to dla Zbyluta, według niego pierwsza lepsza
                                sprzątaczka może postawić blok wielorodzinny bo to "no problem" :)

                                Tak się składa, że mam w rodzinie osobę, która się zajmuje developerką, ale nie
                                na taką skalę...zaczynał dawno temu od pojedynczych domków, potem po kilka
                                domków, potem znacznie więcej...gdyby nie kumple z urzędów którzy załatwiali
                                ziemie i znajomi znajomych którzy wykładali kasę to by mu się nie udało.

                                > Skoro tak, dlaczego Franek nie buduje tych blizniakow ? Niech buduje
                                > i sprzedaje taniej.

                                Właśnie w tym rzecz, że Franki budują się same :) Albo z kumplem na spółkę
                                bliźniaka. I kosztuje ich to jakieś 3k/metr... Tylko, że typowy Franek buduje
                                DLA SIEBIE.
                                • Gość: Zbylut Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: *.chello.pl 01.04.10, 16:57
                                  > ŁAŁ! Biznes plan na poziomie siedmiolatka :) A kasa na start? Na
                                  wynajęcie
                                  > biura? Na załatwianie "papierków"? Na grunt? Niby wszystko za darmo
                                  się robi?
                                  > Jak potrzeba kredytu z banku - też trzeba się mocno nagłówkować,
                                  żeby przyznali
                                  > linię kredytową... Ale co to dla Zbyluta, według niego pierwsza
                                  lepsza
                                  > sprzątaczka może postawić blok wielorodzinny bo to "no problem" :)

                                  I tu dochodzimy do sedna :-)
                                  Moze jednak to budowanie nie jest cholera takie tanie ? Bo trzeba
                                  pozyskac srodki finansowe na obsluge inwestycji, nalezy kupic ziemie,
                                  trzeba sie ubezpieczyc na wypadek przedluzajacej sie inwestycji itp.
                                  itd. etc. I tutaj pojawia sie ta roznica pomiedzy - "budujem ze
                                  szfagrem za 3kzl per m^2" a sprzedaza po 6kzl za tenze metr
                                  dewelopera.

                                  > Tak się składa, że mam w rodzinie osobę, która się zajmuje
                                  developerką, ale nie
                                  > na taką skalę...zaczynał dawno temu od pojedynczych domków, potem
                                  po kilka
                                  > domków, potem znacznie więcej...gdyby nie kumple z urzędów którzy
                                  załatwiali
                                  > ziemie i znajomi znajomych którzy wykładali kasę to by mu się nie
                                  udało.

                                  Zapytaj sie go dlaczego nie moze taniej.

                                  > Właśnie w tym rzecz, że Franki budują się same :) Albo z kumplem na
                                  spółkę
                                  > bliźniaka. I kosztuje ich to jakieś 3k/metr... Tylko, że typowy
                                  Franek buduje
                                  > DLA SIEBIE.

                                  G. kosztuje a nie 3kzl/m^2. Franki nie licza swojego czasu. Co mi po
                                  tym ze moglbym w tzw. systemie gospodarczym wybudowac po 3kzl/m^2
                                  skoro nie zarobilbym w tym czasie 2x wiecej pieniedzy.
                                  Poza tym w Polsce nie ma ziemi w dobrych lokalizacjach. Sprobuj w
                                  Gdansku kupic dzialke budowlana w dobrej okolicy.
                                  Jest to praktycznie niemozliwe - tj. mozesz kupic razem z domem do
                                  wyburzeia po np. 1-2mln zl.
                                  • hank_m Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 20:18
                                    > I tu dochodzimy do sedna :-)
                                    > Moze jednak to budowanie nie jest cholera takie tanie ? Bo trzeba
                                    > pozyskac srodki finansowe na obsluge inwestycji, nalezy kupic ziemie,
                                    > trzeba sie ubezpieczyc na wypadek przedluzajacej sie inwestycji itp.
                                    > itd. etc. I tutaj pojawia sie ta roznica pomiedzy - "budujem ze
                                    > szfagrem za 3kzl per m^2" a sprzedaza po 6kzl za tenze metr
                                    > dewelopera.

                                    Developer MOŻE taniej, bo robi to HURTEM. DETAL jest zawsze droższy od hurtu.
                                    Można negocjować ceny, optymalniej wykorzystać czas pracy ekipy. Dodatkowo -
                                    jeśli coś jest stawiane przez dewelopera - możesz być na 10000% pewny, że będzie
                                    z absolutnie najtańszych materiałów...a zapłacisz przynajmniej jak za te
                                    średnie. I że niby 3tyś to developer nie może? Jak poszukasz da radę znaleźć
                                    oferty na domki (razem z ziemią), co prawda stan surowy, ale poniżej tej kwoty,
                                    więc kwestia tylko lokalizacji. Więc to kwestia tylko:
                                    a) ceny ziemi (która nie różni się w tysiącach na metr przy budowie piętrowej)
                                    b) marży (normalnie developerowi powinna wystarczać ok 20%...ale nie teraz w PL)

                                    > Zapytaj sie go dlaczego nie moze taniej.

                                    Ależ on może taniej :) Tylko jedno zasadnicze pytanie: PO CO?

                                    Wyobraź sobie sytuację: możesz zarobić albo 200tyś zł, albo 50tyś zł, co
                                    wybierasz? Ja bym wybrał 200tyś a Ty może nie? Każdy chce maksymalizować dochody
                                    i to właśnie robią deweloperzy. Tylko mi nie mów, że ot tak z czystej
                                    filantropii nagle stwierdziłbyś "aaa, zadowolę się mniejszą kasą, tylko po to,
                                    żeby być super konkurencyjnym i sprzedać mieszkanie w ciągu 5 min". Lepiej
                                    przemęczyć się trochę z towarem i poczekać na jelenia...bo jest spora szansa, że
                                    będzie zysk znacznie większy.
                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: 78.8.192.* 01.04.10, 17:12
                                > Pozwolenie na budowe max. 65 dni (P.B.)

                                Tylko w momencie, gdy masz szczęście, bądź znajomości. Bo plany w
                                Polsce to zupełnie inna brozka. Np brat rozbudowując dom napotkał na
                                taka smiesznostkę, że budowie przeszkadzała bardzo wąska działka
                                budowlana zbyt blisko dzialki brata. Oczywiście ta dzialka istniała
                                tylko w planach, bo to była droga dojazdowa do innych posesji. Tak
                                więc załatwianie pozwoleń, tylko dzięki temu, że miejscowość była mała
                                i łatwiej było dostać się do urzędowników wydłużyło się o kilka
                                miesięcy. A takich dziwactw w naszym kraju jest wiecej. Więc może z
                                łaski swojej nie pisz bzdur...
                          • Gość: Zbylut Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n IP: *.chello.pl 01.04.10, 15:34
                            > > Po drugie, skoro marze sa tak wysokie, dlaczego nie ma
                            konkurencji
                            > > budujacej taniej ?
                            >
                            > Bo po co sobie robić konkurencję i "psuć rynek"?

                            W takim razie - skoro rynek pozwala osiagac wysokie marze - dlaczego
                            kazdy prowadzacy w Polsce DG nie zostal deweloperem ?
                            Tyle firm w tym roku oglosilo bankructwo, w zeszlym tez troche i w
                            2008 rowniez. Przeciez wystarczyloby budowac mieszkania i juz. Nie ?

                            Co do Twojego przykladu z kartoflami. Dlaczego nie znajdzie sie Jozek
                            i Zbylut co to wyprodukuja i sprzedadza w czasie kryzysu kartofle po
                            5zl a nie po 8zl.
                            Przeciez Ci co sprzedaja po 8zl robia to wolno, i sprzedaja 3x mniej
                            niz mogliby.

                            Zbylut i Jozek sprzedajacy po 5zl na tle 8zl u tych co sie zmowili
                            sprzedawaliby nie 3x wolniej ale 1.5 wolniej niz w kryzysie.
                            Osiagajac o 50% wyzszy przychod.
                            Nieprawdaz ?

                            To gdzie jest Jozek i Zbylut ?

                            > Jednak morał tej historyjki jest pozytywny - jak będzie naprawdę
                            duży zastój w
                            > sprzedaży kartofli i wystarczająco długo, to kumple będą musieli
                            obniżyć ceny.
                            > Póki co wiedzą, że jest tam jeszcze kilku jełopów, którzy te
                            kartofle po 8zł
                            > kupią...dopiero jak ich wyłowią - nieco opuszczą...i tak dalej i
                            dalej...

                            Tyle, ze owych "jelopow" pod koniec zeszlego roku bylo wiecej niz w
                            polowie tegoz - patrz popyt na kredyty hipoteczne.
                            Te jelopy wykupuja na etapie dziury w ziemi co fajniejsze inwestycje
                            w Gdansku.
                            Wiec cholera... jakos sie nijak Twoja historia nie klei.
                            • hank_m Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 16:33
                              > W takim razie - skoro rynek pozwala osiagac wysokie marze - dlaczego
                              > kazdy prowadzacy w Polsce DG nie zostal deweloperem ?

                              Bo to nie takie proste? Nie każdy ma kase? Może też brakuje kursów "jak zostać
                              developerem"?

                              > Tyle firm w tym roku oglosilo bankructwo, w zeszlym tez troche i w
                              > 2008 rowniez. Przeciez wystarczyloby budowac mieszkania i juz. Nie ?

                              Po pierwsze - bankructwo mogą ogłaszać firmy-podwykonawcy, którym developer
                              "zapomniał" zapłacić. Po drugie - często bankructwo jest całkiem
                              opłacalne...można wydoić klienta, wyprowadzić kasę do drugiej firmy, a potem
                              stwierdzić "ale ni mamy pinindzy" i...nikt nic nie może zrobić.

                              > Co do Twojego przykladu z kartoflami. Dlaczego nie znajdzie sie Jozek
                              > i Zbylut co to wyprodukuja i sprzedadza w czasie kryzysu kartofle po
                              > 5zl a nie po 8zl.
                              > Przeciez Ci co sprzedaja po 8zl robia to wolno, i sprzedaja 3x mniej
                              > niz mogliby.

                              Już tłumaczyłem - to nie takie proste. No i co z tego, że inni sprzedają wolno?
                              Teraz trochę matematyki.
                              Powiedzmy firma ma 100 kartofli. Może sprzedać w ciągu 2 lat po 8zł/kg, albo w
                              ciągu pół roku za 5zł/kg. W pierwszym wypadku ma po 2 latach 800zł, a w drugim -
                              po pół roku 500zł. Niech nawet wpłaci to 500zł na jakiś fundusz, to kolejnego
                              300zł w czasie 1,5 roku raczej nie zarobi (60%). To oznacza, że najlepiej
                              trzymać ceny wysokie tak długo jak się da, żeby wycisnąć klientów do samego
                              końca. I pamiętaj - mieszkania nie rosną tak szybko jak kartofle!

                              > Tyle, ze owych "jelopow" pod koniec zeszlego roku bylo wiecej niz w
                              > polowie tegoz - patrz popyt na kredyty hipoteczne.
                              > Te jelopy wykupuja na etapie dziury w ziemi co fajniejsze inwestycje
                              > w Gdansku.
                              > Wiec cholera... jakos sie nijak Twoja historia nie klei.

                              Spokojnie, ilość jełopów jest skończona :) W końcu jełop kupi najwyżej jedno
                              mieszkanie, a rozmnażać się za szybko nie będzie.
        • libero72 Re: Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina n 01.04.10, 13:18
          Cześć Zbylut - jak dla mnie nawet możesz napisać że "sky is the
          limit"... i mam nadzieję że Ty, Twoi koledzy, i inne niedobitki
          kupicie mieszkania/domy za te ceny. Przecież są tyle warte,
          nieprawdaż?

          PS> i dygresja historyczna : mozesz mnie oświecić za jaką pracę
          płacą w Chojnicach 1,2k PLN a w Gdańsku jest to kilka razy więcej
          warte? Uprzejmie proszę.... ( kopanie rowów wykluczyliśmy bo w
          Chojnicach rowów się nie kopie ).

    • Gość: spider Swoją drogą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.10, 09:19
      Paradoksalnie ten limit może jednak przyspieszyć zjazd cen. Deweloperzy
      widząc te $$ mogą przyspieszyć realizację budów, może nawet podwyższą cenę
      metra do nowego limitu, ale czy to się sprzeda?
      I przy poprzednim limicie jest mega zastój. Dwoją się i troją, chciwość może
      ich zgubić. W końcu zmiękną i spuszczą z tonu.
      A ubiegając się o kredyt RNS i tak właściwie trzeba mieć zdolność kredytową
      jak na zwykły komercyjny kredyt. Ile takich jelonków zostało?
      A ci co mają kasę nie kupią za takie pieniądze, bo głupi nie są i liczyć
      potrafią. Wynajem dużo bardziej się opłaci.
      • jelonek_bambi Re: Swoją drogą 01.04.10, 10:56
        A tam nie sprzedają...jak wszystkich pytam to twierdzą, że interes znowu
        kwitnie. A pytałem się i hołm brokera, i developera (twierdzi, że już ostatnie
        mieszkania zostały), a pośrednicy tylko przytakują. Reszta to co tam może
        wiedzieć, nie zna się i tyle. No i rzond też twierdzi że cena rośnie, inaczej
        limity by spadły a tu rosną.
      • hugow Re: Pan Marek sobie zażartował a wy się niepotrze 01.04.10, 11:26
        tak - to prima aprilis - ale uderzające jest to, że zamiast wykorzystać datę 1
        kwietnia na ogłoszenie, że mieszkania staniały i że zakończył się program
        developer na twoim - bo cena mieszkań osiągnęła cenę 2 zł za metr i że nadal
        spada, bo nikt nie chce kupować, to wykorzystuje się to w odwrotnym szkodliwym
        kierunku - a to już nie jest śmieszne.

        to 1 kwietnia - nawet 1 kwietnia nie potrafią uszanować i nawet 1 kwietnia
        kłamią naginając rzeczywistość, że niby "taniej nie będzie"
        Gość portalu: olego napisał(a):

        > denerwujecie. Przy takim spadku cen materiałów , robocizny i działek każdy kto
        > choć trochę myśli nie uwierzy, że limity mogły wzrosnąć ...
        >
        > chyba, że to kolejny CUD Wzrostowskiego i Donaldinio.
    • jelonek_bambi Hurraaaa!! 01.04.10, 10:30
      Nareszcie ktoś pomyślał! I teraz będę mugł sobie kupić moje ulubione
      mieszkanie z dopłatom :) Poza tym co kogo cena obchodzi? Ważne ile rata wyjdzie!
    • lava71 Zlikwidować RnS i rozpędszić ten syf... 01.04.10, 11:29
      Kasta polityczna musi mieć niezłe układy z bankierzystami i deweloperami jeżeli
      tak sponsoruje ich kosztem naszych podatków. To nic, że na szkolnictwo, policję
      i służbę zdrowia nie ma pieniędzy, grunt by żyło się lepiej niektórym.
      • Gość: frust Re: PO zgnoiło się do reszty ... IP: 212.160.172.* 01.04.10, 11:56
        Powiedzmy sobie szczerze, że więszość ludzi ma głęboko w pupie
        sytuację rynku mieszkań. A Ci którzy się tym interesują i tak w
        większości głosują na PO, bo im się podoba, że mogą mieć od razu
        mieszkanie - fakt, że to idioci, ale cóż robić, czekać na
        normalizację, budować dom pod miastem, albo spadać z tego
        przeklętego kraju.
    • Gość: Piotr Z Więcej mieszkań z budżetową dopłatą Rodzina na ... IP: 195.216.250.* 01.04.10, 12:36
      Dzięki Programowi "Rodzina na swoim" ceny m2 mieszkania rosną z roku
      na rok. Sprzedający dostosowują je do "programu" i nie działa wolny
      rynek. Program służy do sztucznego podnoszenia cen. Jeszcze kilka
      miesiący temu nie było mowy aby developer sprzedawał mieszkania na
      peryferiach Warszawy za ponad 8000 zł!!! a w 2010r to bedzie norma.
      Ten sam mechanizm działa na rynku wtórnym. W moim bloku gdzie
      mieszkam (Białołeka)ogłoszenia idaelnie "wpaswują" się w program. To
      jakaś paranoja, ale widać tak ma być zarobi silny straci słaby.
    • lendo Precz z cenzurą na GW 01.04.10, 13:08
      Napisałem pare minut temu że za utrzymanie wskaznika 1.4 ( czyli
      marży developerów co najmniej 40%) odpowiada WYŁĄCZNIE RZAD.
      I postu nie ma - teraz juz nie chce mi sie rozpisywać
    • Gość: maksym Przeczytaj komu służy program RnS : IP: *.bialystok.vectranet.pl 01.04.10, 14:56
      1/ Odpowiedź ministra budownictwa na interpelację nr 7084 w sprawie rządowego
      programu ˝Rodzina na swoim˝ Minister Andrzej Aumiller Warszawa, dnia 4
      kwietnia 2007 r.

      orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/2A05C85F
      " ... nastąpił dynamiczny wzrost cen budowanych nieruchomości - szczególnie na
      największych rynkach mieszkaniowych w Polsce, tj. w aglomeracjach miejskich.
      Wzrost ten nie stanowi odzwierciedlenia radykalnego podwyższenia kosztów budowy
      mieszkań, wzrost cen spowodowany jest bowiem przede wszystkim wliczaniem w
      koszt 1 m2 powierzchni użytkowej coraz wyższych marż zysku deweloperów.

      Zjawisko to sprawiło, że limit ustawowy, opierający się wyłącznie na
      przeciętnych kosztach budowy wszystkich mieszkań realizowanych w budownictwie
      wielorodzinnym, minimalizuje obecnie zakres oferty rynku mieszkaniowego ...

      ... Zaproponowana korekta średniego wskaźnika jest w ocenie Ministerstwa
      Budownictwa wystarczająca: w praktyce oznacza bowiem, że objęte finansowaniem
      kredytem preferencyjnym będą mieszkania o cenie odpowiadającej przeciętnym
      kosztom budowy wszystkich mieszkań w budownictwie wielorodzinnym w ciągu
      ostatnich kilku miesięcy, z uwzględnieniem wzrostu marży zysku
      dewelopera.
      ...

      2/ Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury - z upoważnienia
      ministra - na zapytanie nr 3893
      w sprawie zasad realizacji programu ˝Rodzina na swoim˝
      Podsekretarz stanu Piotr Styczeń Warszawa, dnia 26 maja 2009 r.

      orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4B27CAA4
      "...Oparty na kategoriach kosztowych wskaźnik nie odzwierciedlał szybko
      rosnących kosztów budownictwa mieszkaniowego, wysokiego poziomu marż
      deweloperskich oraz szybkich procesów dostosowań cen mieszkań oferowanych na
      rynku wtórnym
      ..."

      Wniosek jest prosty : "Wybrańcy" narodu nie są zainteresowani spadkiem cen
      nieruchomości - bo sami je posiadają a lobby dewelopersko-bankowe jest potężne w
      naszym bananowym kraju.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka