Gość: alebzura :))
IP: *.chello.pl
01.04.10, 10:27
Hehe, a co zdziała jakaś tam Rada Gospodarcza przy tej machinie
administracyjnej, która żyje własnym życiem? Poza tym to premier nie wie, że
się procedur w ministerstwach nie przestrzega? I nie rozumiem, to obecne
procedury nie są w stanie zapewnić mu od ministrów wiedzy co robią
wiceministrowie i podległe im departamenty? Kocham te działania pod publikę,
ach ci źli wredni urzędnicy, premier nie je, nie śpi a ci psują jego robotę, ojoj.
A gdzie dyrektorzy generalni? Skoro już nawet oni nie są w stanie zapanować
nad burdelem to może ich zwolnić?
Jakoś nikt w tym kraju nie dostrzega, że istnieją procedury kontrolne,
istnieją przepisy regulujące chociażby legislację, ale wszystko się dopycha
kolanem, byleby zdążyć na termin, bo on jest ważniejszy, niż sensowność
przepisu, pomijam już kwestie awansów i kadr, procedur antymobbingowych i
przestrzegania ustawy cywilnej - wszyscy wiedzą jak jest nikt nie reaguje!
A redaktorowi warto wskazać, że urzędnicy nie są od 'radzenia' sobie z Radą
Gospodarczą, ani też od wymyślania procedur do 'radzenia' sobie z nią bo to
nie Cesarstwo Bizantyjskie i nie dworska koteria.
Jeśli powołano Radę Gospodarczą to muszą istnieć przepisy procedowania z nią,
a jak ich nie ma tym gorzej świadczy o premierze i rządzie.
Zamiast zrobić sensowne kontrole kadrowe w urzędach, a w papierach sporo syfu
siedzi, to się Radę powołuje, da tyle samo co i inne tego typu pomysły
usprawnieniowe, czyli fige!