Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 19:02
no to trzeba szybko podwyższyć limit cenowy w "rodzina na swoim"
    • Gość: x Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.dublin.corp.yahoo.com 12.04.10, 19:05
      6800zł ??? czy ludzie na głowy poupadali zeby tyle placic? te mieszkania nie sa
      warte 4000zł/m2 , to juz lepiej sobie dom wybudowac , duzo taniej wyjdzie i
      jeszcze ogród ladny masz do tego
      • Gość: hhh za kumuny moglem liczyc na mieszkanie w 5 pieciola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 19:19
        tce - a teraz za 100 lat.
        poprawilo sie!
      • Gość: kix super IP: *.mgsp.pl 12.04.10, 20:30
        juz lece budowac, daj jeszcze namiary na darmowe dzialki. najlepiej w Warszawie,
        ale Piasecznem tez nie pogardze
        • lava71 Re: super 12.04.10, 22:32
          Zagłosuj na takich polityków, którzy uporządkują sprawy nieruchomości. Ale czy
          są tacy?
      • Gość: tt Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.centertel.pl 13.04.10, 13:02
        Dom - to sie buduje na wsi... W miastach niestety dom jest kompletnie
        niedostępny dla zwykłego człowieka (albo za drogi w miescie - albo dojazd
        zajmuje masę czasu, a tam gdzie stoi dom - nie ma szkoły, przedszkola itp.).
        Oczywiście tak na to patrzą normalni, dorośli ludzie a nie single albo młodzież.
        Mówię o wiekszych miastach a nie o miasteczkach które maja 10,000 mieszkańców.
        Tam - "dom w mieście" to świetne rozwiązanie :-)
    • Gość: antyspekulant Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach... IP: *.aster.pl 12.04.10, 19:20
      Jak spadają ceny mieszkań lub jak niektórzy cwaniacy- pośrednicy i analitycy
      ustalają średnie ceny metra kwadratowego:
      Mieszkania nowe:
      Przykład nr 1:
      A/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111887434
      B/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=110260145
      Przykład nr 2:
      A/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=108984514
      B/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=108683402
      Mieszkania używane:
      Przykład nr 3:
      A/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111363946
      B/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111555383
      Przykład nr 4:
      A/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111624714
      B/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111278007
      Przykład nr 5:
      A/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=110604194
      B/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=108208742
      itd.
      Są to oferty zamieszczane w portalach ogłoszeniowych z nieruchomościami przez
      cwaniaków - pośredników żerujących na prowizji. Ogłoszenia umieszczane w
      jednakowym czasie, większość z ostatnich tygodni. Oferty obejmują ogłoszenia z
      jednej z dzielnic Warszawy, ale zapewniam, że w innych dzielnicach są jeszcze
      większe rozbieżności w cenach między agencjami. Dla chętnych mogę podać kilka
      przykładów. Co ciekawe wiele najtańszych ofert nie zawiera prowizji od
      kupującego. Wiele z tych ofert można także znaleźć wystawionych bezpośrednio
      przez sprzedających w jeszcze niższych cenach. Wnioski wyciągnijcie sobie sami
      - ktoś wam wmawia absurdalne ceny ofertowe mieszkań, a wy dajecie sobą
      manipulować jak zagubione dzieci we mgle. Bierzecie 30 letnie kredyty na
      własne M po cenach zawyżanych przez mafię cwaniaków, która zmówiła się i
      żeruje na waszej naiwności, wmawiając wam że cena spadła o 0.2%. Zacznijcie
      myśleć i liczyć samodzielnie, nie słuchajcie bandy podpowiadaczy, która żyje z
      tego że was strzyże, czy to na prowizji, czy to na marży, czy na ubezpieczeniu.
      • luni8 Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 12.04.10, 20:33
        Siostra miała możliwość pracy u tzw. pośrednika.
        Po krótkim czasie zrezygnowała. A na czym polegała ta praca zapytacie?

        Otóż przeglądała gazety z ogłoszeniami i wydzwaniała do osób wystawiających mieszkania czy chcą skorzystać z pośrednika, tym którzy się zdecydowali dostawali w zamian dokładnie to samo co wcześniej. Czyli pośrednik wystawiał ogłoszenie w kilku miejscach i ewentualnych chętnych umawiał z właścicielami.
        I tyle. A cena mieszkania nagle rosła.
      • Gość: Staszek Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.146.246.124.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.04.10, 21:13
        Hej

        Najfajnieszy jest ten przykład

        Przykład nr 3:
        A/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111363946
        B/ nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=111555383

        to samo mieszkanie jedna agencja 400 tys druga 450 tys , w zależności od czasu
        zamieszczenia ogłoszeń można by snuć wnioski albo o 12,5 % wzroście albo o 11 %
        spadku
        • Gość: antyspekulant Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.aster.pl 12.04.10, 22:25
          Ogłoszenie z cena 450 000 zł zostało dodane 22 lutego 2010 roku , a z ceną 400
          000 zł 4 marca 2010 roku, zatem nie dzielą ich nawet 2 tygodnie.
      • Gość: mam_cash Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 23:11
        Chołm broker.... Mam swoje zdanie na ich temat (i osobiste
        doświadczenia, przy próbie kupna mieszkania w Wawie...)
        I te ich piękne szablony przy opisach... "blisko kantyna"...
        Bezcenne...
    • avenue2 posrednicy kredytowi i banki 12.04.10, 19:26
      czy oni są czemuś winni, przeciez nie mozna ludziom udzielać tak
      drogich kredytów. Czy nie mogą mieć wpływu na obniżaniu m2
      mieszkania- domu ? Chociaż w sumie to zalezy od banku , czy udzieli
      kredytu.
    • a.ba zmiana o 0,X % to nie zmiana - mieści się w 12.04.10, 20:12
      granicach blędu statystycznego.
      Obroty na rynku są prawie żadne więc wyciąganie wniosków nic nie
      warte.
      Drobny ruch w interesie generuje program "Developer na Moim" -
      dopłaty do kredytu.

      Albo banki znowu sypna nierealnymi kredytami albo deweloperzy zejdą
      na ziemię.
      • luni8 Re: zmiana o 0,X % to nie zmiana - mieści się w 12.04.10, 20:34
        oni?
        Przecież taniej nie będzie, a jak jeszcze nie kupiłeś to przegrałeś życie.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: zmiana o 0,X % to nie zmiana - mieści się w IP: 78.8.192.* 12.04.10, 22:40
        Mnie najbardziej bawi to, że limit w Łodzi jest o 50% wyższy od tego,
        co ludzie średnio płacą w tym programie. No więc co zrobiono ostatnio -
        podwyższono limit....
        • lava71 Re: zmiana o 0,X % to nie zmiana - mieści się w 12.04.10, 22:57
          Politykierzy na spółę z bankierzystami robią nas ludzi na szaro. Po co pracować
          i zarabiać ... lepiej pieniądze produkować i jeszcze pożyczać na procent. A żeby
          "interes" mógł się kręcić to "państwo" musiało usankcjonować powyższy proceder.
          Jesteśmy zmuszani do akceptowania pieniędzy, które z niczego tworzą bankierzyści.
          Czy są tacy, którzy wierzą, że można osiągnąć stabilizację w systemie
          finansowym, gdzie dług rośnie w postępie wykładniczym? Obecny kryzys to tylko
          wstęp do tego co się stanie gdy załamie się system emerytalny (to tylko kwestia
          czasu i to krótkiego) i gdy nie będziemy w stanie rolować długu bo już nic nie
          będziemy mieli do sprzedania.
          • Gość: 4g63 Re: zmiana o 0,X % to nie zmiana - mieści się w IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 10:35
            hmm, faktycznie, przecież oni niczego nie pożyczają, więc wychodzi na to że nawet jeśli ktoś nie spłaca to bank dostaje mieszkanie, ale ten sam bank, nie zapłacił za to mieszkanie pieniędzmi które istniały tylko pieniędzmi które sam stworzył opierając się na bankowej zasadzie że może pożyczyć ileś tam razy więcej niż posiada fizycznie ... czy dobrze myślę?
    • Gość: Alex 3600 zł za metr to jest MAX !!! IP: *.flash-net.pl 12.04.10, 21:15
      500 zł działka, 100 zł koszty administracyjne, 1500 koszt budowy i 1500 zysk
      dewelopera. I ani grosza więcej. Kto kupi drożej to jeleń.
    • lava71 0,2 to fluktuacja 12.04.10, 22:23
      Ten artykuł to niezła ściema ... a liczby to pewnie wprost z "polecenia"
      zleceniodawcy;)
      Spadku cen nic nie zatrzyma. W przyszłym roku osiągniemy konstytucyjny pułap
      zadłużenia i wtedy wszystkie syfy typu Rodzina na Swoim pójdą do piachu.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: 0,2 to fluktuacja IP: 78.8.192.* 12.04.10, 22:42
        Ten tekst jest właściwie o niczym, bo tak na prawdę co spadło, co
        porównywano, wg jakiego klucza wybrano porównywane wartości. W zasadzie
        tekst jest o niczym.
    • ulanzalasem Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach... 12.04.10, 23:59
      Gość portalu: x napisał(a):

      > 6800zł ??? czy ludzie na głowy poupadali zeby tyle placic? te mieszkania nie sa
      > warte 4000zł/m2 , to juz lepiej sobie dom wybudowac , duzo taniej wyjdzie i
      > jeszcze ogród ladny masz do tego


      Nie ma to jak spłacać 55 metrów przez 20-30 lat, zostając potem z wiekowym mieszkankiem, które w między czasie wymaga remontu/wymiany większości rzeczy :F Ceny w stosunku do zarobków w Polsce są szalone, gonimy zachód ale drożyzną a nie równoważonym rozwojem, za którym idzie bogacenie się społeczeństwa. Bo to, że deweloper poczeka rok, dwa ze sprzeda i w końcu znajdzie frajera na mieszkanie, a resztę budów wstrzyma nie oznacza, że wszystkim żyje się tak dobrze jak opowiadaj w telewizorni ;)
      • Gość: Bubu Ale chętni jakoś się znajdują IP: *.chello.pl 13.04.10, 01:42
        Ja też myślę, że 6800 to jak za byle jaką norę to może dać tylko ktoś niespełna
        rozumu. Ale... jakoś ceny nie chcą spadać. Czy to dostępność kredytu? Może
        częściowo tak. A może jednak wystarczy, że cena spadnie o jakieś marne 10% a juz
        dla kogoś oznacza to poziom akceptowalny?

        Może jednak dorobiliśmy się już trochę? A więc może jednak będzie komu kupować
        te nory za 6000?

        Oby tak nie było. Sam na to trochę liczę. Ale jakoś szczerze mówiac, bez
        wielkiego optymizmu.
        • hank_m Re: Ale chętni jakoś się znajdują 13.04.10, 07:51
          Ja to widzę w ten sposób: pierwsze założenie jest takie, że ilość mieszkań na
          rynku jest ograniczona (wiadomo - nikt nie będzie miał po 2 mieszkania). Innymi
          słowy - żeby nasycić rynek trzeba wyprodukować X mieszkań.
          Po drugie - społeczeństwo można podzielić na "warstwy" - Ci, którzy są w stanie
          kupić po cenie 10k/m i więcej, kolejna warstwa po 8k, potem powiedzmy 6k, 4k, 3k
          i...nigdy (nawet, jakby było po 500zł metr).

          Teraz - deweloperzy dostosowują ceny do tego ile ludzie są w stanie zapłacić.
          Jak są jeszcze ludzie z warstwy zdolnej płacić 10k - to sprzedają po 10k (i mają
          super marżę). Nie ma - obniżamy cenę do 8k i już mamy kolejną grupę klientów
          którzy kupują. Jak ci się skończą - znów ceny w dół i sprzedajemy po 6k i
          interes ciągle się kręci, marże ciągle bardzo wysokie. I tak dalej i
          dalej...wszystko sterowane tym ile jest w stanie dać klient. I żeby jak
          najwięcej z niego wydusić.

          Gdyby od razu sprzedawali po 3k z małym własnym zyskiem - nie dość, że byliby
          zarobieni, mieli znacznie mniejsze zyski od sztuki mieszkania, to jeszcze szybko
          nasyciliby rynek (i tym samym podcięli gałąź na której siedzą). Dlatego nie
          dziwię im się, że stają na głowie byle by tylko utrzymać ceny.

          Jednak finanse ludzi są nieubłagane - coraz więcej osób które stać na to - po
          prostu kupuje mieszkanie i tym samym wyzbywa się kasy. Tych ludzi wbrew pozorom
          nie ma tak wiele, czyli prędzej czy później developerzy będą musieli celować w
          klientów którzy nie chcą (lub nie mogą) przepłacać.
          • kretek_bladzi Re: Ale chętni jakoś się znajdują 13.04.10, 08:21
            > Jednak finanse ludzi są nieubłagane - coraz więcej osób które stać na to - po
            > prostu kupuje mieszkanie i tym samym wyzbywa się kasy. Tych ludzi wbrew pozorom
            > nie ma tak wiele, czyli prędzej czy później developerzy będą musieli celować w
            > klientów którzy nie chcą (lub nie mogą) przepłacać.

            W normalnych warunkach tak by było, ale ostatni kryzys pokazał całkowitą bezkarność banków, które nie poniosły praktycznie żadnych konsekwencji w udzielaniu kredytów na ładne oczy, bo za wszystko zapłaciły budżety państw.
            • Gość: taxi Re: Ale chętni jakoś się znajdują IP: *.chello.pl 13.04.10, 08:37
              > W normalnych warunkach tak by było, ale ostatni kryzys pokazał
              całkowitą bezkar
              > ność banków, które nie poniosły praktycznie żadnych konsekwencji w
              udzielaniu k
              > redytów na ładne oczy, bo za wszystko zapłaciły budżety państw.


              O czym Ty piszesz?W Polsce?
              • Gość: asf Re: Ale chętni jakoś się znajdują IP: *.ip.jarsat.pl 26.04.10, 21:06
                w Polsce sa oddzialy tych bankow, ktorym pomagano.
          • Gość: antyspekulant Re: Ale chętni jakoś się znajdują IP: *.aster.pl 13.04.10, 09:33
            Prawo popytu i podaży - tylko w polskiej rzeczywistości mocno wypaczone przez:
            A/ rządzących (rodzina na swoim, kredyt dla bezrobotnych itp.)
            B/ banki (30letnie kredyty hipoteczne w walutach obcych na 100% wartości)
            C/ deweloperów (marże)
            D/ pseudoekspertów, pseudoanalityków, pośredników (A. Szarek, Open Finance, Home
            Broker, Expander itp.)
            E/ media (Rz, GW i Marek Wielgo - kupujcie bo taniej nie będzie)
            F/ owczy pęd Polaków nie znających podstaw ekonomii

            Ale niedługo sytuacja wróci do normy - rynek się powoli nasyca, dziś już nikt
            nie da za metr przeciętnego mieszkania 10 000 zł, grupa tych gotowych zapłacić
            8000 zł / m2 jest również coraz mniej liczna.
            Deweloperzy w zmowie z rządem i pośrednikami jeszcze próbują sztucznie zawyżać
            średnie ceny urzędowo ustalając cenę mieszkań.
            Banki ostrożniej udzielają kredytów wprowadzając nowe obostrzenia (rekomendacja
            T). Średnia cena metra kwadratowego jest w okolicy 6000 zł , ale i tu nie ma już
            zbyt wielu potencjalnych nabywców.
            W ciągu kilku najbliższych lat sytuacja wróci do normy - cen sprzed bańki 2007
            roku, powiększonych o wskaźnik inflacji.

    • Gość: R. Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach... IP: 192.176.5.* 13.04.10, 08:54
      Witam,
      wystarczy spojrzec na dane co spowodowal kryzys na Ukrainie. Tam tez
      ceny nieruchomosci urosly szybko i bardzo. W ciagu ostatnich
      miesiecy ceny spadly o kilkadziesiat procent, a liczba posrednikow
      sprzedazy mieszkan o 80%!
      Dobra sytuacja nie bedzie trwala wiecznie. Wiele jasnych obrazow
      sytuacji zostalo juz przedstawionych, np. to ze bankom bardzo zalezy
      na utrzymaniu dotychczasowych cen, jak oczywiscie wszelkiej masci
      osoba zwiazanych z biznesem deweloperskim. Jasno tez mozna zauwazyc,
      ze wiekszosc firm czy to malych, czy duzych zainwestowala czesc
      swoich zyskow w deweloperke, czyli im nie zalezy rowniez na spadku
      ceny. Nie trzeba chyba tez pisac tutaj jak wielki wplyw te osoby
      maja na srodki masowego przekazu, politykow...
      Mnie zastanawia tylko jedna rzecz dlaczego my jako spoleczenstwo
      pozwalamy aby nasi politycy serwowali wielu naszym rodakom
      wspolczesne niewolnictwo! Osoba, ktore uwierzyly, ulegly i kupily
      mieszkanie przewartosciowane w kredycie na 30lat. Drodzu Panstwo
      czas zaczac myslec nie o jednostce, ale o nas jako Polakach,
      przeciez nie wszyscy potrafia, czy mysla zeby analizowac rozne dane,
      spojrzec szerzej. My jako spoleczenstwo powinnismy wymoc na naszym
      rzadzie dzialania zmierzajace do urealnienia cen nieruchomosci, a
      nie dolewania oliwy do ognia w postaci doplat rodziny na swoim!
      Wiemy, ze mamy wolny rynek i jego mechanizmy, wiemy ze kazdy
      podejmuje sam decyzje, ale nie mozna naszych Rodakow wpedzac w
      niewolnictwo! I od tego wlasnie jest rzad zeby dbac o swoich
      obywateli, ktos za?
      • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 09:18
        Zgadzam się z tym. Niestety - świadomość społeczna odgrywa tutaj bardzo istotną
        rolę, a ta jest kreowana w znacznej mierze przez media. Mam sporo znajomych
        którzy rzeczywiście uwierzyli, że "dołek już był, taniej nie będzie" i...myślą o
        kredycie. Niby rozumieją, że jest drogo, ale przyjęli argumentację, że "tak ma
        być", a dlaczego? W sumie nie potrafili powiedzieć.

        Już nieraz był podawany przykład śląska, gdzie ceny nie poszybowały tak jak
        choćby na dolnym śląsku...tam po prostu ludzie cenią swoją pracę i pieniądze
        więc doskonale zdają sobie sprawę z tego, że oferty w stylu 6-7k/metr są chore i
        tyle nie zapłacą. Jaki efekt? Ceny są znacznie niższe...więc jednak może być taniej.

        Problem polega na tym, że w zasadzie jedynym medium (poza bardzo nielicznymi
        wyjątkami) które mówi, że ceny są chore jest...forum. Poza nim wszyscy
        "eksperci" (czytaj - pośrednicy, deweloperzy, bankierzy) zgodnie krzyczą, że
        "ceny na pewno nie spadną, a przewidujemy nawet powolny wzrost". Potem obywatel
        kowalski słyszy to powtarzane pierdyliard razy aż w końcu zacznie myśleć, że
        wszyscy tak myślą... Niestety zdrowego rozsądku nic nie zastąpi.
        • Gość: BlackCrow Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.10, 10:02
          Pieknie to ujales :).
          Najbardziej mnie dziwi fakt jaki przytoczyles: dlaczego ludzie nie
          cenia swojej pracy i zarobionych pieniedzy?
          Przeciez wysoka rata to mniej pieniedzy na zaspokojenie swoich potrzeb!
          Czy moze mi osoba, ktora kupila mieszkanie w racie na 50% swoich
          dochodow i 30 lat kredytu, wytlumaczyc czym sie kierowala?
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 10:14
            Bo ci biedacy nie widzieli nigdy nawet dziesiątej części wydawanych właśnie
            pieniędzy na oczy, nie potrafili aż tyle odłożyć, więc dla nich jest to kwota
            abstrakcyjna - mogłaby byc również 10 miliardów, jakby im rozłożyli na raty,
            zadłużając 2 kolejne pokolenia spadkobierców, też by kupili....
          • Gość: eldo Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.acxiom.com 13.04.10, 10:38
            Tym ze nie miala gdzie mieszkac????
            • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 10:52
              Taaaaak...bo zarabia na tyle dobrze, że "stać" ją na kredyt a wcześniej
              mieszkała pod mostem? Opcji jest wiele - od tymczasowego mieszkania u rodziców
              (żyło się tak od zarania dziejów, jeszcze 10 lat temu to było popularne, a teraz
              to wielki wstyd) po wynajem. Prawda jest taka, że nie widzą ich tylko ci, którzy
              nie chcą ich widzieć albo są strasznie krótkowzroczni by zrozumieć konsekwencje
              swoich decyzji.
            • Gość: BlackCrow Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.10, 10:54
              > Tym ze nie miala gdzie mieszkac????

              Jakos przed 2006 rokiem nie widzialem tabunow bezdomnych na naszych
              ulicach...
              To nie jest problem, ze nie miala gdzie mieszkac tylko, ze MUSI
              koniecznie byc na swoim. Przeciez temu wrednemu wlascicielowi
              mieszkania nie bedzie sie placic za wynajem. Trzeba byc "na swoim"
              zeby moc wbic gwozdz w sciane. Nie wazne ile sie zaplaci bankowi w
              odsetkach i deweloperowi za marze. Byle dostac kredyt "na swoje". Jak
              dla mnie to jest brak szacunku do swojej pracy i pieniadza. Wiekszosc
              pewnie nawet nie miala na wklad wlasny... Jesli mieliby odlozone pare
              groszy pewnie inaczej by do tego podchodzili, a tak wydaja pieniadze
              banku, nie swoje.
      • Gość: asf Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.ip.jarsat.pl 26.04.10, 21:10
        Prosisz neoliberalistów aby przyznali się do porażki ich systemu.
    • Gość: eldo Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach... IP: *.acxiom.com 13.04.10, 09:26
      Zgadzam sie, zdrowy rozsadek ale jednak...gdy nie masz gdzi emieszkac i 30 na karku i chcesz zaloazyc rodzine i miec dzieci to normalne jest ze MUSISZ kupic mieszkanie zeby nie fundowac dzieciom czestej zmiany wynajmowanego mieszkania i srodowiska w ktorym dorastaja.

      Niektorzy musza kupic teraz i to robia - nie majac wyjscia, tak bedzie zawsze.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 10:00
        W Andersena się bawisz?
      • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 10:23
        No tak, słyszałem ten "argument" już setki razy...

        1. Sam teraz wynajmuję mieszkanie. Wielu moich znajomych również. I wierz mi
        -bnikt nas nie wyrzucał, mamy fajne warunki, możemy wbijać gwoździe w ścianę i
        nie płacimy przy tym zbyt wiele. A do tego dkładam na wkład własny. To
        straszenie zmienianiem mieszkania co kilka miesięcy to jedna wielka bajeczka. A
        że to się może bardziej opłacać - poszukaj choćby wyliczeń użytkownika
        "monster_truck".
        Kolejna rzecz - rynek wynajmu od jakiegoś czasu się rozrasta, można przebierać
        już w ofertach. Więc o "zmianie środowiska" nie może być mowy.

        2. To "normalne, że trzeba kupić mieszkanie" stało się u nas dopiero od
        stosunkowo niedługiego czasu...wcześniej ludzie mieszkali z rodzicami (czy jak
        to się ładnie nazywa - "u mamusi") i kupowali mieszkanie dopiero wtedy, jak
        rzeczywiście było ich na to stać. Spłacali je bez nadmiernych obciążeń i mogli
        resztę życia pracować dla siebie i swoich dzieci.
        Teraz - mieszkanie trzeba mieć od razu, nie ważne za jaką cenę ...potem haruj
        30 lat oddając górę pieniędzy bankowi i windując marżę dewelopera. A jak
        rzeczywiście mieszkanie będzie Twoje - tak kilka lat przed emeryturą - możesz
        spojrzeć ile wyrzeczeń kosztowało to i Ciebie i ile młodości straciły Twoje
        dzieci jak musiałeś oszczędzać na wszystkim, rezygnować z wakacji i zaciskać
        pasa, bo kiedyś myślałeś, że "jakoś to będzie". Osobiście - wolę się na początku
        przemęczyć kilka lat i potem mieć resztę życia na luzie.

        Innymi słowy - wyjście jest ZAWSZE. Wymówka, że go nie ma służy jedynie
        usprawiedliwianiu się, że robi się dobrze. Jeśli ktoś bardzo chce kupić - nawet
        taka idiotyczna mu wystarczy.
        • Gość: eldo Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.acxiom.com 13.04.10, 10:45
          skoro rata kredytu=cenie wynajmu to nie robi to wielkiej roznicy czy placisz komus za wynajem czy komus odsetki od kredytu

          kwestionujesz ze nie jest normalne posiadanie na wlasnosc mieszkania a uwazasz za cos normalnego mieszkanie u mamusi do wieku 30 lat? to jest normalnosc?
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 10:51
            A gdzie obecnie masz tak, że rata kredytu = cena najmu? Dodatkowo w cenie najmu
            masz juz zazwyczaj wszystkie oplaty nielicznikowe.
          • pinionzek Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 10:54
            i nie zawsze jest to kwestia kilku lat "u mamusi", nie odmawiając sobie niczego
            i nie marnując młodości dzieci, jak piszesz, nie sądzę żeby przeciętnie
            zarabiającego człowieka było stać na samodzielne kupno mieszkania po kilku latach.
            • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 11:05
              Nie pisałem o kupnie za gotówkę, ale o dużym wkładzie własnym (rzędu 50% lub
              więcej). W tym czasie ceny też znormalnieją.

              Jeśli przez ten czas nie jesteś w stanie tyle odłożyć - sorry, ale nie stać Cię
              na mieszkanie. Niestety - większości społeczeństwa nigdy nie będzie stać na
              własne mieszkanie, taki jest brutalny kapitalizm...
              • Gość: elemel Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.acxiom.com 13.04.10, 11:17
                Skoro dodajemy do dyskusji kolejny element czyli wklad wlasny to 20% takiego wkladu powoduje ze cena za wynajem=rata kredytu.

                Osobiscie uwazam ze rata kredytu nie powinna pokrywac wiecej niz 1/3 dochodow gospodarstwa wtedy naprawde da sie zyc bez wiekszych wyzeczen

                Co to zekomej mobilnosci przy wynajmowaniu oczywiscie ale nie kazdy potrzebuje mobilnosci i z wyboru i z przymusu (nie zawsze wiesz na ile czasu ktos Ci wnajmie mieszkanie i jak bedzie lokatorow traktowal)

                • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 11:32
                  > Skoro dodajemy do dyskusji kolejny element czyli wklad wlasny to 20% takiego wk
                  > ladu powoduje ze cena za wynajem=rata kredytu.

                  Widzę, że zacząłeś dostrzegać, że to nie takie proste, to już spory postęp :) A
                  elementów jest znacznie więcej, jak okres kredytowania i co jest z tym związane
                  - ile sumarycznie oddamy bankowi. Do tego sytuacja gospodarcza i (nie tylko moim
                  zdaniem) nieuchronny spadek cen.

                  > Osobiscie uwazam ze rata kredytu nie powinna pokrywac wiecej niz 1/3 dochodow g
                  > ospodarstwa wtedy naprawde da sie zyc bez wiekszych wyzeczen

                  Zgadzam się. Powinna to być max 1/3 zarobków jednego z małżonków wliczając w to
                  czynsz.

                  > Co to zekomej mobilnosci przy wynajmowaniu oczywiscie ale nie kazdy potrzebuje
                  > mobilnosci i z wyboru i z przymusu (nie zawsze wiesz na ile czasu ktos Ci wnajm
                  > ie mieszkanie i jak bedzie lokatorow traktowal)

                  Znów demonizujesz właścicieli mieszkań. Teraz znaleźć coś na wynajem nie jest
                  problemem, a rynek ten będzie się w najbliższym czasie rozrastał. A to, że nie
                  potrzebujesz mobilności - czy jest argumentem za tym, żeby się przykuć do danego
                  miejsca? Po drugie - czy rzeczywiście jej nie potrzebujesz, czy może tylko tak
                  się wydaje? (przykład - niespodziewana utrata pracy, a jedyna sensowna oferta w
                  innym mieście).
                  • perneon Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 14.04.10, 11:06
                    >> Skoro dodajemy do dyskusji kolejny element czyli wklad wlasny to 20% takiego wkladu powoduje ze cena za wynajem=rata kredytu.
                    >
                    > Widzę, że zacząłeś dostrzegać, że to nie takie proste, to już spory postęp :)

                    20% wkładu to ile, 60tys? wkładasz to na lokatę i masz miesięcznie 250zł z odsetek. możesz te pieniądze przeznaczyć na opłatę wynajmu albo zostawić na rachunku. a włożysz w mieszkanie i stracisz, bo póki co brak perspektyw na wzrosty cen mieszkań nawet o inflację.
                    poza tym taka drobnostka, zupełnie nic nie znacząca w codziennym życiu. mieć na koncie 60tyś zł, a mieć w plecy ponad 200tyś w kredycie to jest jednak różnica.
          • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 11:02
            Po pierwsze - przy kredycie na 100% wartości rata kredytu > cenie najmu. Różnicę
            odkładam na wkład własny.
            Wynajem == mobilność, brak zobowiązań, mogę się wyprowadzić w każdej chwili jak
            dostanę lepszą pracę czy zarzygam mieszkanie i nie zechce mi się sprzątać, niech
            się właściciel martwi ;)

            Po drugie - źle zrozumiałeś. Uważam, że każdemu należy się mieszkanie i jego
            posiadanie jest rzeczą bardzo dobrą. Lecz nie za każdą cenę! Zrozum, mi chodzi
            wyłącznie o CENĘ. Mieszkanie - TAK, przewartościowane dwukrotnie - NIE.
            Mieszkanie kupione przy obecnej cenie przez przeciętnego Kowalskiego oznacza
            masę wyrzeczeń, niepewność o przyszłość i górę pieniędzy puszczone w błoto. Bo
            mieszkanie, które powinno kosztować 200k kupuje za 400k od developera, a bankowi
            oddaje ponad 800k...czyli przez chore ceny i brak gotówki będzie płacił do
            starości dodatkowe 600k...jak dla mnie to dużo.

            Po trzecie - znów definicja "normalności" :) Moi rodzice mieszkali ze swoimi
            rodzicami, jeszcze 10-15 lat temu młode rodziny nie było stać na swoje
            mieszkanie i trzeba było mieszkać ze starszym pokoleniem. A teraz to nagle
            patologia. I owszem - wolałbym mieszkać u mamusi kilka lat i mieć czyste konto i
            kasę na wszystkie inne zbytki, niż do emerytury harować na lexusa dewelopera i
            bankiera.
            • dzon_dzon Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 11:27
              Dokładnie to dobre porównanie. Mieszkanie warte 200.000zł teraz kosztuje
              400.000zł. W kredycie na 30 lat i oprocentowaniu 7% [a przy tych marżach jak
              libor wzrośnie do dawnych poziomów w niektórych bankach będzie to 10%!] banku
              trzeba będzie oddać 958 035zł.
              I teraz pytanie, ile zarabiamy na godzinę pracy? Liczmy np. 20zł. Więc aby
              spłacić to mieszkanie musimy pracować 47901 godzin. Liczba czasu pracy jest tak
              abstrakcyjna jak kwota kredytu i tego co musimy do banku zwrócić. Opamiętajcie
              się ludzie, zobaczcie co dzieje się na świecie. W USA, Hiszpanii, Wielkiej
              Brytanii, Dubaju, Grecji... wszędzie spadają ceny po bańce. Ludzie nie mają
              pracy a banki im zabierają domy. Jeśli takich amerykanów nie stać na spłatę
              przewartościowanych hipotek to co będzie z Polakami? U nas jest o tyle dobra dla
              banków sytuacja, że jak się spłacisz kredytu to bank zabierze wszystko. Z
              400.000zł długo może odzyskać do około 2.000.000zł.
              • Gość: ff Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.sotn.cable.ntl.com 13.04.10, 13:01
                akurat w uk po 10% spadku ceny wrocily juz do poziomow sprzed banki i nie
                wzrosla tak znaczaco liczba przejec domow
                mozliwe ze bardzo niskie stopy procentowe pomogly ludziom utrzymac ich dom i
                stac ich na splaty
                • Gość: salad fingers Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.perr.cable.virginmedia.com 13.04.10, 15:12
                  Gość portalu: ff napisał(a):

                  > akurat w uk po 10% spadku ceny wrocily juz do poziomow sprzed banki

                  Nie bardzo, chyba że "sprzed bańki" to 2003 rok. Niektóre chaty spadły o 50% i nadal są na sprzedaż
          • dzon_dzon Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 11:16
            Jeśli jesteś w stanie wziąć kredyt, którego miesięczna rata nie przekroczy 25%
            Twoich zarobków, nie masz gdzie mieszkać i rata kredytu + opłaty mieszkania =
            kosztom najmu to bierze kredyt. W przeciwnym razie się zastanów bo 30 letni
            kredyt na taką kwotę to jedna z najważniejszych decyzji w życiu.

            Fakty są takie:
            1. Ceny są bardzo wysokie, takie jak np. w Berlinie przy dużo niższych zarobkach.
            2. Marże kredytów są wyższe 3-4 krotnie niż w okresie puchnięcia balona bańki
            spekulacyjnej na nieruchomościach.
            3. Wielu ekonomistów uważa, że czeka nas 2 fala kryzysu, bezrobocie rośnie. Czy
            jesteś tak pewien swojej posady, że przez 30 lat nie będzie Ci grozić dłuższe
            bezrobocie?

            Ja z zakupem radzę poczekać jeszcze parę lat. Dopiero jak ceny spadną jeszcze o
            kilkadziesiąt procent [realnie z inflacją] a marżę banków będą przystępniejsze
            to przy tym samym obciążeniu miesięcznym będzie można sobie pozwolić na 15 letni
            kredyt zamiast 30 letniego.
            • Gość: luk Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.182.131.72.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.04.10, 11:43
              > 1. Ceny są bardzo wysokie, takie jak np. w Berlinie przy dużo
              niższych zarobkac
              > h.

              Trzeba wziąć pod uwagę podaż!! Dlaczego w Berlinie (analogicznie w
              Hiszpanii i USA) są tanie mieszkania, dlatego, że tam mają nadpodaż
              mieszkań. W Berlinie mają problem z utrzymaniem pustostanów tyle ich
              jest,popyt jest o wiele mniejszy.

              W Polsce mamy bardzo mało mieszkań,a Młodzi ludzie z wyżu
              demograficznego zaczynają pracę, zakładają rodziny, popyt jest
              kolosalny, a deweloperzy zaczęli budować naprawdę dużo dopiero od
              kilku lat.

              Jakbyście zobaczyli wskaźniki ilości mieszkań w Polsce na 1000
              mieszkańców, to zobaczylibyście, że jesteśmy na samym końcu w Unii
              Europejskiej. Dlatego ceny mieszkań są tak wysokie. Deweloperzy też
              mają problem ze znalezieniem tanich działek, dlatego ceny tak
              poszybowały, to nie wysokie marże..

              Jakby Państwo dało jakąś zachętę do taniego budowania, partnerstwo
              publiczno-prywatne, Państwo przekazuje grunt, deweloper buduje i
              sprzedaje za cenę maksymalną ustaloną przez rząd.

              Niestety jak narazie nikt z polityków się nie kwapi do jakichkolwiek
              projektów. Mieszkalnictwo stoi w Polsce.
              • dzon_dzon Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 11:59
                W Polsce jest mit brakujących 3mln mieszkań. Wg. spisu z 2002 roku brakowało ich
                1,7mln. Od 2002 roku wiele ludzi wyjechało na stałe za granicę i tylko przez
                ostatnie 3 lata wybudowano około 450.000 mieszkań/domów.
                Moim zdaniem jeśli kogoś było stać i chciał kupić mieszkanie to zrobił to w
                latach 2007-2008, wtedy media trąbiły, że taniej nie będzie, kto nie kupi
                mieszkania przegra życie itp. Teraz obstawiam, że ruch w interesie jest bardzo
                mały, ale deweloperom i tak może bardziej opłacać się sprzedać 5 mieszkań w
                cenie 7000m2 niż 50 w cenie 5000m2.

                Teraz pytanie, czy w Polsce naprawdę tak super się żyje? Bo za te ceny to można
                mieć mieszkanie w Hiszpanii kilkaset metrów od plaży. Lepsza pogoda, większe
                zarobki, koszt mieszkania ten sam.
                Na miejscu ludzi, którzy kupują przewartościowane mieszkania w PL kupiłbym tanie
                mieszkanie w innym kraju, pomieszkał tam kilka lat. Jeśli się nie spodoba to
                jest szansa, że mieszkanie w innym kraju zdrożeje a w PL nadal będzie kosztować
                tyle samo lub mniej. Chociaż wątpię, że ktoś by zamienił mieszkanie w słonecznej
                Hiszpanii na blok w Polsce.
              • steady_at_najx Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 12:14
                > Trzeba wziąć pod uwagę podaż!! Dlaczego w Berlinie (analogicznie w
                > Hiszpanii i USA) są tanie mieszkania, dlatego, że tam mają
                nadpodaż
                > mieszkań. W Berlinie mają problem z utrzymaniem pustostanów tyle
                ich
                > jest,popyt jest o wiele mniejszy


                Litosci! ku... Litosci? Skad biora sie tacy opoznieni ?

                >Młodzi ludzie z wyżu
                > demograficznego zaczynają pracę,

                Poczatek lat 90 to poczatek wyzu? Bo wydaje mi sie ze wyz zaczynal
                prace jakies 10 lat temu? Drozaly wtedy mieszkania o 100% rocznie
                jak w boomie?

                >popyt jest
                > kolosalny,

                bzdura jak powyzej, poczytaj kolego kilka podrecznikow ktore
                definiuja "popyt" i to najlepiej ten realny ? A dlaczego nie bylo go
                na poczatku XXw? Moze dlatego chlopczyku ze kogos realia "popytu"
                zatrzymywaly?

                > Jakbyście zobaczyli wskaźniki ilości mieszkań w Polsce na 1000
                > mieszkańców,

                Pokazesz ? Porownasz go z tym np w 2000 roku ? Gdzie ceny byly kilka
                razy mniejsze ? Znasz wytlumaczenie tego fenomenu ?

                Deweloperzy też
                > mają problem ze znalezieniem tanich działek, dlatego ceny tak
                > poszybowały, to nie wysokie marże..

                Buhahah ... Serio ? To rozumiem deweloperzy kupowali dzialki na
                gorce cenowej ? Wtedy tez tworzyli banki ziemi?

                > Jakby Państwo dało jakąś zachętę do taniego budowania, partnerstwo
                > publiczno-prywatne, Państwo przekazuje grunt

                Wystarczy jak Panstwo przestanie wtykac nosa w te sprawy - jedynie
                ulatwi planowanie przestrzenne i uwalnianie gruntow. Niech do
                przekazywania sie nie bierze. Reszte wyreguluje rynek.

                Sam nie wiem czy zwyczajnie opozniony czy tylko naganiacz.
                • Gość: luk Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.146.216.238.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.10, 13:26
                  > Poczatek lat 90 to poczatek wyzu? Bo wydaje mi sie ze wyz zaczynal
                  > prace jakies 10 lat temu? Drozaly wtedy mieszkania o 100% rocznie
                  > jak w boomie?

                  Nie początek lat 90tych tylko 80tych. Może źle określiłem grupę wiekową jako
                  "zaczynający pracę". Nieruchomości kupują raczej ludzie, którzy już mają w miarę
                  ustabilizowaną sytuację zawodową, czyli od 25 lat w górę, czyli ludzie z
                  roczników 1980-85.

                  > bzdura jak powyzej, poczytaj kolego kilka podrecznikow ktore
                  > definiuja "popyt" i to najlepiej ten realny ? A dlaczego nie bylo go
                  > na poczatku XXw? Moze dlatego chlopczyku ze kogos realia "popytu"
                  > zatrzymywaly?
                  >

                  Popyt realny jest słaby, przez politykę banków, to nie znaczy, że nie ma dużego
                  popytu. Wciąż jest duże zapotrzebowanie, ale ludzi po prostu nie stać na mieszkania.

                  > Pokazesz ? Porownasz go z tym np w 2000 roku ? Gdzie ceny byly kilka
                  > razy mniejsze ? Znasz wytlumaczenie tego fenomenu ?
                  >

                  Niestety nie mam danych, natomiast, słyszałem o wskaźnikach od osób, które
                  pracowały w Ministerstwie Infrastruktury i zajmowały się mieszkalnictwem. Prawda
                  jest taka, że jesteśmy na samym końcu w UE pod względem ilości mieszkań. Nie
                  twierdzę, że w 2000 roku było dużo lepiej, tylko wtedy nie było takiego
                  zapotrzebowania.

                  > Wystarczy jak Panstwo przestanie wtykac nosa w te sprawy - jedynie
                  > ulatwi planowanie przestrzenne i uwalnianie gruntow. Niech do
                  > przekazywania sie nie bierze. Reszte wyreguluje rynek.

                  Gminy nie robią planów z prostego powodu, bo ich na to nie stać, nie tylko z
                  powodu kosztu wykonania planu, ale nie mają pieniądzy na wypłacanie odszkodowań
                  za spadek wartości gruntów, odszkodowania, odsetki itp.

                  Jak będzie większa konkurencja na rynku, więcej mieszkań, to ceny same spadną,
                  takie są prawa rynku, a jak widzisz tu jakiś układ to napisz o tym podręcznik.

                  > Sam nie wiem czy zwyczajnie opozniony czy tylko naganiacz.

                  Gratuluję elokwencji, wybitnie elegancka wypowiedź.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.10, 13:36
                    > Niestety nie mam danych, natomiast, słyszałem o wskaźnikach od osób, które
                    > pracowały w Ministerstwie Infrastruktury i zajmowały się mieszkalnictwem.
                    > Prawda jest taka, że jesteśmy na samym końcu w UE pod względem ilości
                    > mieszkań. Nie twierdzę, że w 2000 roku było dużo lepiej, tylko wtedy nie
                    > było takiego zapotrzebowania.

                    Czyli co tak - zapotrzebowanie psiejsko czarodziejsko się pojawiło?
                    Sam sobie przeczysz... Większe zapotrzebowanie jest, ale na mieszkania socjalne...
                  • steady_at_najx Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 14.04.10, 14:52
                    > Nie początek lat 90tych tylko 80tych

                    Tak ? Jak pokaza Ci ze klepiesz bzdure to wykrecasz sie "yy nie to
                    myslalem" ? Nie odpowiedziales na moje proste pytanie ? Czy
                    mieszkania 10 lat temu drozaly 100% rocznie ? Bo ilosc mlodych ludzi
                    bez mieszkan byla znacznie wieksza niz dzisiaj ?
                    Slyszales moze ze 2 miliony tych mlodych jest poza granicami ? Ale
                    mieszkan naturalnie brakuje wciaz zapewne 3 miliony ?


                    > Popyt realny jest słaby, przez politykę banków, to nie znaczy,
                    że nie ma dużego
                    > popytu


                    Buhahaha. To jest piekne zdanie - zdanie ekonomicznego nieuka ktory
                    popyt realny okresla przez pryzmat "banki nie chca dawac" :)))

                    > Niestety nie mam danych, natomiast, słyszałem o wskaźnikach od
                    osób, które
                    > pracowały w Ministerstwie Infrastruktury i

                    Aha czyli mowisz "poczytajcie sobie" ale tych danych nie masz ? To
                    co sobie mamy poczytac ? O tym ze "slyszales" ? Jak mozna odnosic
                    sie do danych ktorych sie nie widzialo na oczy ?

                    Wciąż jest duże zapotrzebowanie, ale ludzi po prostu nie stać na
                    mieszk
                    > ania.



                    Kolejny przyklad ekonimicznego geniuszu :))) Ludzi stac (bo jest
                    popyt realny jak piszesz) ale ludzi nie stac bo popyt realny jest
                    slaby i ludzi nie stac ......

                    Zastanawiales sie kiedys nad tym jakie bzdury wypisujesz ?

                    Dla Twojej wiadomosci - popyt deklarowany nie ma zadnego znaczenia w
                    rzeczywistym swiecie. Liczy sie wylacznie popyt realny.
                    Popyt realny nie polega drogi geniuszu na nadmuchanej zdolnosci
                    kredytowej. To lata 2006-2008 byly nienaturalne bo oparte na
                    napinanej zdolnosci kretydowej. Skutki takich dzialan widoczne sa na
                    calym swiecie. Slyszales o Grecji ?


                    > Gratuluję elokwencji, wybitnie elegancka wypowiedź

                    Nazwanie kogos opoznionym to nie kwestia "elokwencji" (sprawdz w
                    slowniku co to oznacza) a raczej kultury wypowiedzi to raz, dwa ze
                    ja o Twoim opoznieniu mowie calkiem serio. Zwyczajnie czytajac tego
                    rodzaju gnioty wyciagam takie wnioski.
                  • steady_at_najx Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 14.04.10, 14:57
                    Nie
                    twierdzę, że w 2000 roku było dużo lepiej, tylko wtedy nie było
                    takiego
                    zapotrzebowania.


                    Mozesz wytlumaczyc co sie dzialo w 2000 roku (gdzie rodakow w kraju
                    bylo ok 2 milionow wiecej, mieszkan o ponad 1 milion mniej) ze w
                    tymze czasie nie bylo zapotrzebowania ??

                    buheheh facet w kazdym poscie dyskredytujesz sie coraz bardziej...
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 12:45
                > Jakbyście zobaczyli wskaźniki ilości mieszkań w Polsce na 1000
                > mieszkańców, to zobaczylibyście, że jesteśmy na samym końcu w Unii
                > Europejskiej. Dlatego ceny mieszkań są tak wysokie. Deweloperzy też
                > mają problem ze znalezieniem tanich działek, dlatego ceny tak
                > poszybowały, to nie wysokie marże..

                Bzdura -
                lodz.naszemiasto.pl/artykul/357684,raport-cee-property-najmniej-za-budowe-zaplacisz-w-lodzi,id,t.html?kategoria=660
                Jak widać nawet deweloperzy wyśmiewają niektórych analityków....
              • Gość: fh Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 12:49
                Gość portalu: luk napisał(a):
                > Niestety jak narazie nikt z polityków się nie kwapi do jakichkolwiek
                > projektów. Mieszkalnictwo stoi w Polsce.

                i nie będzie się kwapić z 2 powodów:
                1. politycy są właścicielami dużej ilości nieruchomości kupionych przed bańką. nie jest w ich interesie doprowadzanie do spadku cen
                2. wyższe ceny generują większy VAT i większe według nich wpływy do budżetu, a są zbyt głupi aby zrozumieć krzywą Laffera.
              • hank_m Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 12:59
                Aż coś mnie trafia jak po raz n-ty słyszę o brakujących mieszkaniach...

                Po pierwsze:
                forum.gazeta.pl/forum/w,25,94228015,94228015,Demografia_vs_rynek_nieruchomosci_w_Polsce.html
                (szacun dla autora)

                Kolejna ciekawa rzecz tym razem do pooglądania (może mniej boli niż czytanie):
                bankier.tv/video/Ilu-mieszkan-brakuje-w-Polsce-51650.html
                A ceny w Niemczech są spowodowane tym, że tam nie było kredytów na 130% i zawsze
                trzeba było mieć wkład własny...no i świadomość społeczna jest lepsza.
                • Gość: luk Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.146.216.238.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.10, 13:52
                  „Obecnie prawie wszystkie gospodarstwa domowe (94%) zajmują
                  samodzielne mieszkania, co świadczy o wysokim poziomie zaspokojenia
                  potrzeb mieszkaniowych."

                  Zajmują, znaczy są posiadaczami tzn. mogą wynajmować, mogą mieć na własność, to
                  nie świadczy o tym, że ich potrzeba posiadania na własność swojego mieszkania
                  została zaspokojona.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.10, 13:57
                    A co oznacza? Nie każdy musi mieć własne mieszkanie... Ludzie dawniej też
                    wynajmowali, mając lokatorskie prawo do mieszkania i byli zadowoleni. Teraz
                    wielu osobom też by to wystarczyło i jak przepisy wrócą do normalności wiele
                    osób zdecyduje się na podobne mieszkania.
                  • steady_at_najx Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 14.04.10, 14:54
                    > Zajmują, znaczy są posiadaczami tzn. mogą wynajmować, mogą mieć
                    na własność, to
                    > nie świadczy o tym, że ich potrzeba posiadania na własność swojego
                    mieszkania
                    > została zaspokojona.



                    Buahaha - po raz kolejny ZASTANAWIASZ SIE CO PISZESZ ??


                    Sa posiadaczami (moga miec na wlasnosc) ale nie swiadczy to ze
                    potrzeba posiadania na wlasnosc zostala zaspokojona....

                    Wez idz lepiej na jakies forum o gotowaniu. Socjologu z Bozej łaski.
              • Gość: BlackCrow Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.10, 15:23
                To ja jeszcze dorzuce troche cyferek do przedmowcow.
                Mieszkan moze i brakuje tylko pytanie jakich? Tak drogich?
                Ciekawie wygladaja tabelki w dokumencie:
                irm.krakow.pl/uploadUser/file/Polska_RN2009_INTERNET_IRM_ZALACZNIKI_TABLICE.pdf

                W latach 1994-1999 bylo wiecej transakcji rocznie niz w latach 2006-
                2008. Slaby byl rok 2005, moze wypadek przy pracy. No i jak to jest,
                ze przy duzej dostepnosci kredytow ilosc transakcji jest mniejsza
                nich w drugiej polowie lat dziewiecdziesiatych???

                Drugi dokument:
                www.amron.pl/uploads/AMRON%20RAPORT%20marzec%202010.pdf

                Wartość nowo podpisanych umów o kredyt hipoteczny:
                2008: 286 761
                2009: 189 192
                Wedlug informacji jakie znalazlem w internecie w latach:
                2006: okolo 290 000
                2007: okolo 300 000

                Wnioski z tych danych: kredyty napedzily ceny nieruchomosci, a
                niekoniecznie sprzedaz. Ktos pieknie wyrezyserowal rynek poniecajac
                wszystkich tekstami: ze trzeba mieszkac na swoim, kto nie kupil dzis
                przegral zycie, mieszkan zaraz zabraknie itp. Chory uklad wykreowany
                pewnie przez analitykow na uslugach bankow i deweloperow. Najlepsze
                jest to, ze spora czesc mlodych ludzi podatnych na takie sugestie
                uwierzyla, ze taniej nie bedzie i te ceny to "normalna sprawa". Jesli
                tak duzo mieszkan brakuje to czemu nie ma list kolejkowych w bankach
                i u posrednikow/deweloperow? Czemu spadla drastycznie ilosc kredytow
                w 2009 roku? Ciekawi mnie jaka bedzie ilosc transakcji w 2009 i
                jeszcze ciekawsze jest to ile bedzie transakcji w 2010 i kolejnych
                latach. Jeszcze co do brakujacych mieszkan na rynku:

                Wedlug gus ilosc wybudowanych mieszkan w latach 2002-2009 to: 1 162
                750
                Czyli brakuje jeszcze jakies 600 000. Pomijajac emigracje w tych
                latach to jeszcze 5-6 lat i rynek sie nasyci. O ile ludzi bedzie stac
                na mieszkania...
      • 4v Re: Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracja 13.04.10, 10:26
        > Niektorzy musza kupic teraz i to robia - nie majac wyjscia, tak bedzie zawsze.

        no tak, wszystkiemu winne sa dzieci. u kobiet powoduja rozstepy, u facetow
        kochanki, a u obojga = ogolne otepienie oraz owczy ped.

        ach, ci determinisci....
    • Gość: finndar Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach... IP: 80.50.125.* 13.04.10, 12:57
      Dla przypomnienia - pierwsza spekulacyjna "bańka" mieszkaniowa miała
      miejsce w latach 1998-2001. Wtedy ceny 1 m2 mieszkania skoczyły do
      niebotycznych kwot tzn. 4,000-4,500 PLN w Warszawie i 3,200 - 3,500
      PLN w innych większych miastach ( dla przypomnienia orientacyjne
      kursy: 1 USD = 4,00 PLN, 1DM=2,00 PLN= 0,5 EUR . W latach 2002-2004
      ceny spadły o około 30 - 40%. Pamiętam sytuację, kiedy deweloper we
      Wrocławiu próbował ruszyć z inwestycją na Oporowie ( jedna z
      lepszych miejscówek w mieście ) w 2003 roku z ceną 4,000 PLN/m2 i
      został totalnie obśmiany przez specjalistów od rynku nieruchomości.
      Ci sami twierdzili potem ( 2007 rok ) w lokalnych mediach, że cena
      8,000 PLN/m2 we Wrocławiu to cena zbyt niska...
      Sytuację postrzegam tak:
      1. ceny jescze spadną - te osoby, które mają dostęp do
      pieniędzy/kredytów nie będą kupować mieszkań po 6,500 - 7,000 PLN
      ponieważ:
      a) skoro mają zdolność kredytową, to często są w wieku 30-40 lat, a
      więc już posiadają mieszkanie/dom
      b) nie kupią w tej cenie mieszkania na wynajem, bo sie po prostu nie
      inwestycja zwróci;
      2. Deweloperzy zarobili dużo, dlatego są w stanie czekać...ale kasa
      topnieje, wartość gruntów kupionych pod nowe inwestycje też. Nie
      można więc liczyć, że banki chętnie dadzą pod te grunty kredyt na
      pokrycie kosztów funkcjonowania
      3. Skoro w 2002 roku można było kupić mieszkanie po 2,500 - 3,000
      PLN ( Wrocław ) to dlaczego 8 lat później trzeba za nie płacić 2,5
      razy więcej ( materiały budowlane kosztują tyle samo - wiem, bo
      pracuje w tej branży od 15 lat ), wzrosły koszty robocizny i
      działek...ale nie aż tyle.
      Rada moja jest taka - czekać jeszcze przynajmniej rok; cena na pewno
      nie wzrośnie, a najprawdopodobniej jescze spadnie. Realnie
      mieszkanie nie powinno kosztować więcej niż 4,000-5,000 PLN/m2 w
      zależności od lokalizacji. Czyli tyle, ile np. w Berlinie lub
      średnij wielkości mieście w Niemczech.
    • Gość: mieszkania Średnia cena kupna mieszkania w 7 aglomeracjach... IP: *.chello.pl 13.04.10, 13:07
      7 tys. za m2 to "prawie" za darmo.wykonanie +grunt to 4tys,reszta to zysk
      dewelopera,dużo czy mało?
    • Gość: giri Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kupić IP: *.scansafe.net 13.04.10, 14:06
      czytam i czytam i nie mogę się nadziwić jak długo można jeszcze
      powtarzać to samo.... (mieszkania są drogie, kredyty są długie,
      odkładajmy i mieszkajmy z rodzicami bo kiedyś tak się robiło i nie
      dajmy zarabiać bankom i deweloperom)

      1 mieszkania nowe są we Wrocławiu w cenie od 4,5tys do 15tys/m2
      kwestia wyboru standardu i lokalizacji

      2 jak kogoś nie stać na dobrą lokalizację to może zrobić tak jak ja
      i zamiast nowego kupić " wielką płytę" , będzie taniej ( osobiście
      uważam,że jest to lepsze rozwiązanie niż w tej samej cenie nowe
      na "zadupiu" - ale to rzecz gustu, a o tym się nie dyskutuje)

      3 nie jest ważne ile będzie warta ta " wielka płyta" za 20- 30 lat,
      bo nie planuję jej sprzedawać...i gwarantuję że się do tego czasu
      nie rozpadnie, żelbet jest dosyć trwały...

      4 byłem jedynakiem i mieszkałem z rodzicami na 46m2, wyobraża sobie
      ktoś egzystencje na takiej powierzchni 4 dorosłych osób i 2 dzieci?
      bo kiedyś tak się mieszkało? kiedyś to się spało nawet na słomie w
      stodole, tylko że ja niestety nie chcialbym iść w stronę tych
      standardów, a gdyby nawet to odkładając potrzebną sume zebrałbym za
      jakieś 12 do 15 lat...wcześniej sytuację mieszkaniową poprawiłby mi
      rozwód (żona i moja mama, w jednej kuchni przez 15 lat? strach się
      bać)

      5 Standard jaki sobie zamażyłem to 3 pokoje na 70m2 płacę za to
      1300 - 1500 PLN raty , gdybym to wynajmował zaoszczędziłbym ile?
      500pln/ mies - 6 tys rocznie? kiedy Wy planujecie kupić to
      mieszkanie? za 20-30 lat?

      6 żyjemy w kraju, w którym posiadanie własnego mieszkania to luksus,
      luksus na który nas nie stać trochę - dlatego bierzemy kredyt
      lub bardzo nie stać - nawet kredytu nikt nam nie da


      7) od 4 lat czytam podobne teksty i szukam odpowiedzi na kilka pytań
      chętnych zapraszam do udzielenia mi odpowiedzi

      - ja za 26 lat bedę miał własny kąt ... kiedy Wy go będziecie mięli?
      (po śmierci rodziców?)

      - od 4 lat ceny nie chcą jakoś specjalnie spaść (1-2% to błąd
      statystyczny a nie spadek) ile lat jesteście w stanie/chcecie czekać
      uśmiechając się do teściowej kiedy udziela wam rad jak wychowywać
      dzieci , a popołudniami koedukacyjnie ogladać seriale

      - jakie widzicie poza mobilnością i(może) trochę niższym kosztem
      inne zalety wynajmowania mieszkania? bo chyba nie to że z waszego
      kibla i z waszej wanny miało możliwość korzystać przed wami kilku
      innych Polaków, równie dobrze dbających o mieszkanie jak to zostało
      przez kogoś już zasugerowane






      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 14:14
        > 5 Standard jaki sobie zamażyłem to 3 pokoje na 70m2 płacę za to
        > 1300 - 1500 PLN raty , gdybym to wynajmował zaoszczędziłbym ile?
        > 500pln/ mies - 6 tys rocznie? kiedy Wy planujecie kupić to
        > mieszkanie? za 20-30 lat?

        Czyli 70 metrów kupiłeś za ok 200-250 tysięcy - no - pogratulować, nienajgorsza
        cena...
        • Gość: giri Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.scansafe.net 13.04.10, 14:27
          nie ma czego gratulować bo było sporo drożej, poprostu wziąłem 320
          tys w CHF z marżą 1,25+LIBOR - niemniej i tak jestem zadowolony; ;)))

          PS. nie planuję nadpłacać więc wzrost kursu o 0,40pln na franku mnie
          nie martwi, bo libor poniżej 0,5% rekompensuje mi go z nadwyżką
          Ryzyko jakieś oczywiście jest, tylko, że ja je mam przy 3,90-4,10 za
          franka ( do tego czasu jestem w pełni wypłacalny), a w takie cuda to
          nawet w Polsce nie wierzę
          • Gość: xxx Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.ydp.com.pl 13.04.10, 14:53
            bardziej prawdopodobne ze wzrosnie jednoczesnie CHF i libor
            jednoczesnie, nie mowie ze zaraz ale...
            żelbet może i trwały ale łączenia już niekoniecznie
            wniosek i tak i tak beznadziejnie, pora opóścić polskie piekło.
            pozdrawiam i powoedzenia
          • hank_m Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup 13.04.10, 14:54
            No q**a, kolejny który nie rozumie jaka jest różnica pomiędzy tym co BYŁO, a tym
            co JEST.

            > nie ma czego gratulować bo było sporo drożej, poprostu wziąłem 320
            > tys w CHF z marżą 1,25+LIBOR - niemniej i tak jestem zadowolony; ;)))

            Widzisz...taka sytuacja BYŁA! My cały czas dyskutujemy co zrobić w OBECNEJ.
            Teraz warunki kredytowania są znacznie gorsze, ceny wyższe. A to że Tobie się
            KIEDYŚ udało wcale nie znaczy, że robiąc to samo TERAZ będzie ten sam efekt.
            Sytuacja się ZMIENIA. Libor jest niski, jest spora szansa, że skoczy i jeszcze
            dobije obecnie nad wyraz "optymistycznych" (czytaj - niedoinformowanych)
            kredytobiorców.
      • hank_m Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup 13.04.10, 15:06
        > 1 mieszkania nowe są we Wrocławiu w cenie od 4,5tys do 15tys/m2
        > kwestia wyboru standardu i lokalizacji

        Tak, ale to za 4,5k jest takie, że nawet i za 1,5k bym go nie kupił. Taką cenę
        byłbym w stanie zapłacić za solidne mieszkanie z rozwiniętą infrastrukturą i
        dobrą komunikacją. Na takie ceny trzeba jeszcze poczekać.

        > 2 jak kogoś nie stać na dobrą lokalizację to może zrobić tak jak ja
        > i zamiast nowego kupić " wielką płytę" , będzie taniej ( osobiście
        > uważam,że jest to lepsze rozwiązanie niż w tej samej cenie nowe
        > na "zadupiu" - ale to rzecz gustu, a o tym się nie dyskutuje)
        > 3 nie jest ważne ile będzie warta ta " wielka płyta" za 20- 30 lat,
        > bo nie planuję jej sprzedawać...i gwarantuję że się do tego czasu
        > nie rozpadnie, żelbet jest dosyć trwały...

        Może...to coraz bardziej popularne. Trwałość jej przewidywano na jakieś 50-60
        lat, a budowano jakieś 30 lat temu...innymi słowy - koniec kredytu - wielka
        szansa, że chata się już będzie nadawać do rozbiórki. Wyjdzie na to samo, co
        wynajem.

        > 4 byłem jedynakiem i mieszkałem z rodzicami na 46m2, wyobraża sobie
        > ktoś egzystencje na takiej powierzchni 4 dorosłych osób i 2 dzieci?
        > bo kiedyś tak się mieszkało? kiedyś to się spało nawet na słomie w
        > stodole, tylko że ja niestety nie chcialbym iść w stronę tych
        > standardów, a gdyby nawet to odkładając potrzebną sume zebrałbym za
        > jakieś 12 do 15 lat...wcześniej sytuację mieszkaniową poprawiłby mi
        > rozwód (żona i moja mama, w jednej kuchni przez 15 lat? strach się
        > bać)
        >
        Po pierwsze - mieszkając z rodzicami oszczędza się znacznie więcej (bo nie
        płacisz ani raty, ani czynszu, nawet jedzenie z lodówki można wyżreć - wiem, bo
        sam mieszkałem). W tej sytuacji w 2 lata powinieneś odłożyć naprawdę duży wkład
        własny. A że od razu zaczynając pracę chcesz mieć dwójkę dzieci i żonę...nie za
        szybko to? Też bym chciał wszystko naraz i merola, ale zdaję sobie sprawę z
        tego, że sukces osiąga się stopniowo.

        > 5 Standard jaki sobie zamażyłem to 3 pokoje na 70m2 płacę za to
        > 1300 - 1500 PLN raty , gdybym to wynajmował zaoszczędziłbym ile?
        > 500pln/ mies - 6 tys rocznie? kiedy Wy planujecie kupić to
        > mieszkanie? za 20-30 lat?

        Kupić wtedy, kiedy będą sensowne ceny. Poza tym jak pisałeś poniżej - kupiłeś po
        cenie i warunkach kredytowych innych niż OBECNE! Innymi słowy - porównujesz
        sytuację tą, która była do tej, która jest co jest kompletnym idiotyzmem. Czasy
        się zmieniają, warunki też i aż dziw bierze, że niektórzy nie potrafią tego
        zrozumieć...

        > 6 żyjemy w kraju, w którym posiadanie własnego mieszkania to luksus,
        > luksus na który nas nie stać trochę - dlatego bierzemy kredyt
        > lub bardzo nie stać - nawet kredytu nikt nam nie da

        Tak. To niestety luksus. A jak to bywa z luksusami - niektórzy go nie będą
        mieli. Mimo to ludzie uwielbiają się "pokazać" że "mnie też stać" (stać ==
        dostać kredyt). Kiedyś szpanowało się nowym maluszkiem, teraz kredytem na
        mieszkanie..."na własne"... Tylko potem dieta pasztetowa się może szybko przejeść.

        > - ja za 26 lat bedę miał własny kąt ... kiedy Wy go będziecie mięli?
        > (po śmierci rodziców?)

        Za 3 lata. Kredyt na max 15 lat. Czyli stawiałbym, że jednak szybciej od Ciebie ;)

        > - od 4 lat ceny nie chcą jakoś specjalnie spaść (1-2% to błąd
        > statystyczny a nie spadek) ile lat jesteście w stanie/chcecie czekać
        > uśmiechając się do teściowej kiedy udziela wam rad jak wychowywać
        > dzieci , a popołudniami koedukacyjnie ogladać seriale

        No to już mija się z prawdą. Spadły już o 20-30% od cen z górki. 1-2% to wahania
        miesięczne.

        > - jakie widzicie poza mobilnością i(może) trochę niższym kosztem
        > inne zalety wynajmowania mieszkania? bo chyba nie to że z waszego
        > kibla i z waszej wanny miało możliwość korzystać przed wami kilku
        > innych Polaków, równie dobrze dbających o mieszkanie jak to zostało
        > przez kogoś już zasugerowane

        A jak kupiłeś wielką płytę - ile wcześniej babć tam zmarło? ;)
      • Gość: www Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 15:26
        w końcu jakiś rozsądny głos wśród marzycieli i wróżbitów, którzy
        wiedzą NA PEWNO co będzie za rok , dwa z cenami mieszkań.

        brawo giri.
        taka jest niestety gorzka prawda.



        • hank_m Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup 13.04.10, 15:34
          Rozsądny powiadasz... Marzycieli? Wróżbitów? To skoro jesteś realistą - podaj mi
          proszę jakieś argumenty? Wyliczenia? Cokolwiek merytorycznego?

          Swoje tezy i działania opieram wyłącznie na kalkulacjach, a nie na
          stwierdzeniach w stylu "bo gdzieś trzeba mieszkać" i "nie wiadomo co będzie, to
          lepiej już teraz kupić (i udup*ć)".
        • Gość: BlackCrow Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.10, 16:17
          Rozsadny glos powiadasz... To inaczej. Przy tych cenach mieszkan jakie
          mam w okolicy to o 30% drozej jestem w stanie wybudowac domek z dwa
          razy wieksza powierzchnia i to bez wielkich kredytow (na koncowke
          polowe tego co na mieszkanie). Czas realizacji to 4-5 lat. Mam docelowy
          dach nad glowa, a nie klite 50m2 z trzema pokojami. Jak ktos chce "tu i
          teraz" to zaciaga kredyt na 30 lat.
      • Gość: BlackCrow Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.10, 16:09
        > 5 Standard jaki sobie zamażyłem to 3 pokoje na 70m2 płacę za to
        > 1300 - 1500 PLN raty

        Po ile byl CHF jak brales kredyt? Mozesz sie spytac banku jaki jest
        poziom Twojego zadluzenia na dzisiaj? Z tego co kajarze:
        np kredyt na 360 tys w EUR:
        bierzesz EUR po 3,6 i oprocentowaniu okolo 4,5%
        Splacasz dwa lata i masz splacone okolo 12000PLN.
        Teraz: EUR po 4PLN i oprocentowanie 5,5%
        Pozostaly dlug: okolo 380 tys.

        To wersja pesymistyczna. Patrzenie na kredyt przez pryzmat raty.
        Super ale nie kazdy tak spoglada. Moze sie okazac, ze po 10 latach
        splacania masz tylko 40-50 tys. splacone i jeszcze dluga droga do
        konca, a tu moze by mieszkanko na domek zmienic?

        • Gość: gigi Re: Średnia cena mieszkania czyli co i kiedy kup IP: *.scansafe.net 14.04.10, 12:47
          tak jak pisałem nie ma to znaczenia bo nie nadpłacam (zadłużenie mam
          większe niż 3 lata temu - w tym sensie faktycznie mimo że spłacam to
          zadłużenie rośnie;)) natomiast w chwili obecnej spłacam dużo większą
          część kapitałową niż to było w prognozie ...

          więc wysoki kurs CHF i niski libor to to co mi się baardzo podoba i
          nie zamieniłbym tego na sytuację sprzed roku czyli chf za 2 pln i
          dużo wyższy libor

          o tym na ile lat sie bierze trzeba myśleć na początku... więc o
          domku ewentualnie pomyślę jezeli pojawi się taka okazja. Jeżeli nie
          to trudno.. kredyt brałem w pełni władz umysłowych na 30 lat i ze
          znajomością ryzyka kursowego
    • Gość: xxx mysle ze ceny pojda w góre bo przecież to niemożli IP: *.ydp.com.pl 13.04.10, 14:49
      mysle ze ceny pojda w góre bo przecież to niemożliwe zeby mieszkania
      pozostaly Tak Tanie!
Pełna wersja