Dodaj do ulubionych

Bunt sprzedawców na Allegro w sprawie komentarz...

IP: *.ib.pwr.wroc.pl 26.04.10, 14:10
Przecież te komentarze i tak nic nie zmienią w kwestii kosztów przesyłki.
Każdy i tak widzi czy koszt jest normalny czy zawyżony....
Obserwuj wątek
          • Gość: Abc Re: alledrogo... IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.10, 14:51
            No ja tak mialem ostatnio. Zakup jakies malej ksiazki na slasku. Panna wystawila
            ja na licytacje za 1zl i tyle wyszlo na finale. Przesylka 15zl!!! a potem
            przyszedl list w kopercie z babelkami a w niej ksiazka. List kosztowal 3zl z
            hakiem. Czyli formalnie powinienem zaplacic max 5zl za calosc a tymczasem
            zaplacilem 16. Nie ma to jak przebitka.

            A co do podatkow, ciekawe jakby sie skarbowka zainteresowala kazdym sprzedawca
            to ilu by wykazalo oplacanie tych podatkow :)
            • Gość: Tom Re: alledrogo... IP: 80.87.38.* 26.04.10, 15:17
              "Dodają, że mieści się w niej nie tylko znaczek, ale również koszt zatrudnienia pracownika, podatki"

              świetne tłumaczenie - może inni pójda tym tropem. Tankujemy paliwo na stacji, przy wyjeździe dopłacamy kilkanaście procent za:
              - posiłki regeneracyjne pracowników platformy wiertniczej,
              - nowe opony do cysterny,
              - etc...

              Wybaczcie państwo sprzedający, ale kogo obchodzą koszty waszej działalności?! Rozumiem koszt przesyłki,powiedzmy, że opakowanie również. Ale pracownik? Podatki? W takim razie po co wam marża?
              Sam unikam takich sprzedających, jednakże fałszywe koszty przesyłki zaciemnają trochę obraz sytuacji i utrudniają porównanie ofert. Natomiast pozostaje pytanie, czy nowy sposób komentowania coś da?! Może i tak, w końcu jesli koleś wysłał, ale koszty były wysokie to nie mozna mu było dać negatywa. A kto czytał szczegółowo wszystkie pozytywne komentarze?
              • bacowa Re: alledrogo... 26.04.10, 16:10
                Gość portalu: Tom napisał(a):

                >świetne tłumaczenie - może inni pójda tym tropem. Tankujemy paliwo na stacji, p
                > rzy wyjeździe dopłacamy kilkanaście procent za:
                > - posiłki regeneracyjne pracowników platformy wiertniczej,
                > - nowe opony do cysterny,
                > - etc...
                >
                > Wybaczcie państwo sprzedający, ale kogo obchodzą koszty waszej działalności?! R
                > ozumiem koszt przesyłki,powiedzmy, że opakowanie również. Ale pracownik? Podatk
                > i? W takim razie po co wam marża?
                > Sam unikam takich sprzedających, jednakże fałszywe koszty przesyłki zaciemnają
                > trochę obraz sytuacji i utrudniają porównanie ofert. Natomiast pozostaje pytani
                > e, czy nowy sposób komentowania coś da?! Może i tak, w końcu jesli koleś wysłał
                > , ale koszty były wysokie to nie mozna mu było dać negatywa. A kto czytał szcze
                > gółowo wszystkie pozytywne komentarze?

                bzdurne rozumowanie; podpisywanie umowy o kredyt, telefon itp itd i zawarcie umowy kupna-sprzedaży polega na ,,wiedziały gały co brały"; należy Umowy i aukcje na Allegro dokładnie czytac przed podpisaniem lub zalicytowaniem; tam dokladnie jest opisane: koszt towaru, wysyłki i sposób realizacji; albo akceptuję i kupuje albo nie; Banki po podpisaniu umowy zgodzą sie na obniżenie oprocentowania o połowę? wątpię; jestem na Allegoro zarówno kupującym jak i sprzedającym (mniej) i dziwię sie niktórym, że po zalicytowaniu (gdzie na stronie aukcji wszystko jest jasno opisane) zacznają miec wątpliwości; ożenił się i teraz do sąsiada ma pretensjem, że żona nie taka; lusterko i do siebie;
                porównywanie kosztów do cen paliwa też jest śmieszne; to już jest wszystko w cenie litra benzyny czy oleju napędowego; na Allegro już niektórzy tak robią, a dojdzie do tego że będzie to normą; w kszty towaru wliczone będą wszystkie pozostałe (magazynowanie, pakowanie, wysyłka, opakowanie) a wysyłka ,,gratis" i sprzedający i tak wyjdzie na swoje; w sklepach ceny liczą od otrzymanego towaru netto, czy doliczają koszty (za lokal, energię, podatki, ZUS, rozpakowanie, układanie i zysk)? ja kupując zawsze patrze na koszty brutto (towar + wysyłka) bo to sa koszty za towar (w drugiej rubryce ,,z dostawą")" Allegro to pokazuje; a jak ktoś ma IQ Dody, to trudno; zresztą o mechaniźmie ,,wyjścia na swoje" piszą m.in. prawnicy i lekarze, kiedy pisze sie o przymiarkach wprowadzenia tym zawodom kas fiskalnych; kwoty koniecznych podatków wliczą do usługi i wszystko; klient i tak zapłaci za wszystko; nikt nie jest frajerem i poniżej kosztów niczego nie sprzeda, prędzej wyrzuci na śmietnik
                • Gość: Anty Re: alledrogo... IP: *.pl 26.04.10, 16:31
                  "w kszty towaru wliczone będą wszystkie pozostałe (magazynowanie, pakowanie,
                  wysyłka, opakowanie) a wysyłka ,,gratis" i sprzedający i tak wyjdzie na swoje"

                  No i bardzo dobrze! Przynajmniej w wynikach wyszukiwania będziesz miał
                  rzeczywisty koszt. A nie tak jak teraz - sortujesz po cenie, wchodzisz na aukcje
                  bo niby tanio, a tam 30 PLN przesyłka. Nie ma to jak skuteczne pozycjonowanie
                  aukcji, nie?

                  Jestem jak najbardziej za zmianami.
                  • Gość: qqryq Re: alledrogo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 17:18
                    Oj to sie zdziwisz. Potrzeba matka wynalazku. Już sobie ludzie poradzą z tym problemem. Pamiętasz raty 0%, które miały szereg dodatkowych, ukrytych kosztów? Teraz będzie pewnie przy delikatnym towarze : wysyłka (w kopercie) 5zł, twarde opakowanie - dopłata 15zł.
                    I co? I nic, bo przecież nie można mieć pretensji za wymóg dopłaty do specjalnego opakowania.
                    Ok, sam się wpieniam, gdy sprzedawca kręci przy kosztach wysyłki ale wiem, że należy na to uważać i dokładnie, często po 2, 3 razy czytam opisy aukcji a nie kupuję "na pałę" a potem się wpieniam, że coś jest za drogo.
                    To tak, jak mieć pretensje, że na mango kupiło sie wart 20 zł badziew za 200zł. Każdy normalny człowiek wie, że to zwykłe naciąganie frajerów ale i tak daje się zrobić w bambuko. a potem ma pretensje do całego świata za to.
                    • tetlian Re: alledrogo... 26.04.10, 19:59
                      Na Allegro kupuję bardzo rzadko (rzadziej niż raz na rok), toteż myślałem, że
                      sprzedawcy są wkurzeni oceną kosztu wysyłki, ponieważ to nie od nich zależy ile
                      kurier/poczta liczy sobie za to. I już chciałem ich poprzeć, kiedy przeczytałem
                      kolejne zdania w artykule... No to już jest krętactwo. Nie dość, że są
                      nieuczciwi i ładują cenę towaru w koszt wysyłki, to jeszcze mają pretensję o to,
                      że ktoś będzie mógł ocenić atrakcyjność ich ceny wysyłki. Sorry, jak chcą
                      wysokie oceny, to niech obniżą koszt, a jak chcą niskie, to niech podniosą.
                      Wszystko będzie od nich zależeć. Niech nie próbują zamykać ust kupującym. Żyjemy
                      w demokratycznym państwie i każdy ma prawo wyrazić swoją opinię i zapoznać się z
                      opinią innych ludzi. Bardzo dobrze, że Allegro to ułatwia. Przecież niska ocena
                      kosztu wysyłki to nie niska ocena jakości towaru, jego zgodności z opisem, czy
                      czasu realizacji! Właśnie po to jest to rozdzielenie, by każdy mógł na podstawie
                      takiej oceny dokonać wyboru sprzedawcy. To się nazywa wolny rynek i konkurencja.
                      • Gość: Mi Nie załapałeś! Tu chodzi o podatki! IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.10, 00:03
                        ufss napisze to diś już dostani raz bo sie zmęczyłem i chyba to
                        walka z wiatrakami ;)

                        Człowieku tu nie rozgrywa się wcale sprawa o to czy będą komentarze
                        dobre czy złe... to jest element uboczny wcale grubszej rozgrywki.
                        oczywiście ze postępowanie sprzedawców manipulujących ceną jest
                        naganne bo okradają serwis aukcyjny i wprowadzają w błąd klienta,
                        jednocześnie stosują nieuczciwą konkurencje wobec swoich konkurentów
                        uczciwie wyliczających ceny i koszty dostaw.

                        Poczyńmy założenia i przejdźmy do meritum:
                        Mamy hipotetyczny produkt za 5zł z przesyłką za 15zł oraz produkt za
                        10zł i z przesyłką za 10zł. Obaj sprzedawcy finalnie będą mieli
                        takie same koszty zakupu towaru, opakowań i wysyłki, choć na aukcji
                        każdy z nich inaczej je sobie zakwalifikował.

                        Niby nadal różnicy specjalnej nie ma, a jednak patrz co
                        następuje...

                        Z dużym prawdopodobieństwem nabywany będzie częściej ten tańszy
                        produkt i rozpatrzmy jego przypadek.
                        Gdy dostarczysz sprzedawcy kasę za całość do twojego zakupu
                        zostanie dołączony paragonik na kwotę 5zł – w końcu kupiłeś produkt
                        za piątaka. Ten sprzedawca w księgach podatkowych będzie wykazywał
                        minimalna marżę. Produkt bowiem też musiał go musiał kosztować przy
                        zakupie od producenta. W ekstremalnym przypadku może sie okazać że
                        nabył go za 4,90 i będzie mieć te hipotetyczne 10 groszy zysku -
                        zatem odprowadzi od tego minimalny podatek.

                        Idźmy dalej tym tropem...
                        Ten sam sprzedawca wkłada kwitek ze swojej kasy fiskalnej do pudełka
                        z produktem, pięknie go pakuje i zanosi na pocztę. Dolicza Ci tym
                        samym jeszcze powiedzmy 3zł kosztów za kartonik i stanie na poczcie.
                        Paczuszkę wysyła powiedzmy za 7zł pocztą. Można rzec że wydał 5+3+7
                        =15zł


                        Co sie dzieje dalej?
                        Ano zostaje mu 5zł w ręku. Tyle że ten piątak jest nieopodatkowany
                        . Nie nabił go na kasę bo przecież to nie produkt który
                        sprzedawał. Niby powinien dołączyć Ci do paragonu koszty wysyłki
                        ale "zapomniało mu sie" gdy nikt o to nie pyta. W tym „piątaku”
                        ukryta jest właśnie znaczna część marży za ten produkt 
                        Kiedy widziałeś rachunek od sprzedawcy Allegro z kosztami dostawy?

                        Ale gdzie tu haczyk?
                        Jeśli sprzedawca zainkasował piątaka bez podatku to jest o te 19%
                        dochodowego z tej 5 do przodu, w stosunku do sprzedawcy co uczciwie
                        podał cenę produktu i dostawy. Dodatkowo pamiętajmy, że wyjelenił
                        serwis aukcyjny o kolejne grosze bo przecież zapłacił mniej za
                        wystawienie tego produktu niż pierwszy sprzedawca oferujący produkt
                        za „dychę”. Nieomieszkajmy wspomnieć, że obroty tego tańszego
                        sprzedawcy muszą być siła rzeczy znacznie wyższe bowiem oferuje „o
                        50% tańszy produkt” – choćby nie była to prawda to aspekt
                        psychologiczny jest i ma niebagatelne przełożenie na sprzedaż.

                        Jeżeli teraz przyjmiemy, że takich produktów tego dnia ów sprzedawca
                        opchnął dużo, pomnożymy tą sprzedaż przez ilość dni jakie handlował
                        w miesiącu okazuje się, że jego realna wypłata jest wyższa niż
                        uczciwego sprzedawcy o kwestię podatku i o skalę obrotu który zdołał
                        dzięki niskiej cenie wykreować. Jeśli jest duża sprzedaż i wysoka
                        prowizja za dostawę kwoty nieopodatkowanych sum mogą być już
                        niebanalne. W skali roku już nawet nie mówię :)


                        Czy już teraz rozumiesz o co tu stawka się rozgrywa?


                        PS.

                        Dla pragmatyków chcących to wszystko policzyć – trzeba pamiętać, że:
                        - koszty dostaw zawyżane są zazwyczaj więcej niż o 5zł, bywa że dużo
                        więcej.
                        - ja uwzględniłem niską marżę na produkcie wyjściowym, co nie musi
                        być prawdą ale nie wpływa znacząco na sam fakt zaprezentowanego
                        mechanizmu
                        - nie wiem jak wygląda spawa z VAT-em od dostaw być może tu też
                        można coś ugrać
                        - duzi sprzedawcy mają rabaty u dostawców i koszty wysyłki mogą być
                        jeszcze niższe niż oficjalnie to jest podawane


                        • Gość: Mati Re: Nie załapałeś! Tu chodzi o podatki! IP: 195.184.82.* 27.04.10, 02:00
                          > Kiedy widziałeś rachunek od sprzedawcy Allegro z kosztami dostawy?

                          Ja widziałem, ale to akurat było, jak na fakturę brałem ;P

                          I tak - przegięcia z kosztami wysyłki się zdarzają, ale nie zgadzam
                          się z ludźmi, którzy uznają za koszt przesyłki cenę znaczka i
                          koperty. Sam sprzedaję okazyjnie swoje stare rzeczy, więc na
                          podatkach nic nie zarabiam, ale koszt przesyłki zawsze daję większy
                          niż faktyczna cena wysyłki, bo chodzenie na pocztę i stanie w
                          kolejce (a czasem także szukanie kartonów do pakowania) również
                          uważam za swoją stratę. Tylko właśnie dlatego 'profesjonalni'
                          sprzedający powinni mieć koszty przesyłki najniższe (bo sprawy z
                          pocztą i pakowaniem załawiają hurtowo), a często wcale tak nie jest.
                          • manhu Re: Nie załapałeś! Tu chodzi o podatki! 27.04.10, 14:06
                            > niż faktyczna cena wysyłki, bo chodzenie na pocztę i stanie w
                            > kolejce (a czasem także szukanie kartonów do pakowania)
                            Pójście na pocztę to godzina straty, więc 20 zł, karton 5 zł, papier 1 zł, pakowanie pół godziny 10 zł, wypisywanie kwitka 15 minut 5 zł, SUMA 41 zł:) Sprytnie to wymyśliłeś:)

                            Koszt wysyłki to koszt wysyłki, praca jest w cenie towaru.
                            • naczelny_troll_forum Re: Nie załapałeś! Tu chodzi o podatki! 27.04.10, 12:47
                              Z bardzo prostego powodu. Poczta jest podmiotowo zwolniona z podatku VAT.
                              Podmiotowe zwolnienie nie przechodzi na kolejnego wystawcę przy refakturowaniu
                              usługi.
                              Konkretnie: Od 1 maja 2004 r. każda refaktura traktowana jest jako odrębne
                              świadczenie usługi (czy dostawa towaru). Bez względu na to, jak brzmi umowa
                              pomiędzy stronami, bez względu na to, czy podatnik refakturujący dolicza marżę
                              czy nie, refaktura zawsze wystawiana jest na warunkach danego podatnika
                              refakturującego.
                        • hugow Re: Nie załapałeś! Tu chodzi o podatki! 27.04.10, 09:13
                          powinno się wprowadzić jako sztywne zasady:
                          - nie ma znaczenia skąd sprzedający wysyła towar - wysylki koszty w
                          całości są po stronie sprzedawcy - koszty wysyłki już są w cenie -
                          zakaz doliczania dodatkowych
                          - na sprzedającym leży obowiązek aby towar dotarł w całości do
                          kupującego (jak udowodni kupującemu, że nie włożył potłuczonego
                          wazonu do szarej koperty gdy ten dotrze pokruszony? kupującego to
                          nie powinno obchodzić)
                          • naczelny_troll_forum Re: Nie załapałeś! Tu chodzi o podatki! 27.04.10, 12:56
                            Podejrzewam, że kolejnym krokiem będzie to, co jest na ebay.com - próba
                            ustawienia zbyt wysokich kosztów wysyłki przy wysyłce krajowej skutkuje
                            niemożliwością wystawienia aukcji (wyskakuje komunikat o zbyt wysokich kosztach
                            wysyłki). Oczywiście można to obejść wpisując informację w treści aukcji, ale od
                            razu kupujący widzi machlojki :)
                    • hugow Re: alledrogo... 27.04.10, 09:08
                      powinno się wprowadzić jako sztywną zasadę:
                      - koszty wysyłki już są w cenie - zakaz doliczania dodatkowych
                      - na sprzedającym leży obowiązek aby towar dotarł w całości do
                      kupującego (jak udowodni kupującemu, że nie włożył potłuczonego
                      wazonu do szarej koperty gdy ten dotrze pokruszony? kupującego to
                      nie powinno obchodzić)
                  • Gość: xx Re: alledrogo... IP: *.171.102.236.static.crowley.pl 26.04.10, 18:01
                    Człowieku, zrozum - ja chcę mieć wybór: albo list zwykły za 2 PLN, albo kurier
                    za 50 PLN. Sam decyduję, czy mi sie spieszy i czy zapłacić dodatkowo za
                    bezpieczeństwo przesyłki.
                    Jeśli dla kogoś jest za trudne użycie kalkulatora (w pamieci już na pewno nie
                    potrafi dodawać) i policzenie ile będzie musiał zapłacić - niech idzie kupić w
                    lokalnym sklepie. Tam ma cenę na półce i nie ma kosztów dostawy.
                    Ale wybór jest potrzebny! A nikt nikomu nie każe kupować!
                    Uwaga - jestem kupującym, sprzedaję 2-3 przedmioty rocznie (zwykle z odbiorem
                    osobistym bo nie będe latał na poczte za głupie 10 PLN).
                  • mary_ann Re: alledrogo... 26.04.10, 23:10
                    Gość portalu: Anty napisał(a):

                    > "w kszty towaru wliczone będą wszystkie pozostałe (magazynowanie, pakowanie,
                    > wysyłka, opakowanie) a wysyłka ,,gratis" i sprzedający i tak wyjdzie na swoje"
                    >
                    > No i bardzo dobrze! Przynajmniej w wynikach wyszukiwania będziesz miał
                    > rzeczywisty koszt. A nie tak jak teraz - sortujesz po cenie, wchodzisz na aukcj
                    > e
                    > bo niby tanio, a tam 30 PLN przesyłka. Nie ma to jak skuteczne pozycjonowanie
                    > aukcji, nie?
                    >
                    > Jestem jak najbardziej za zmianami.


                    Super. A co zrobisz w przypadku odbioru własnego? Rozumiem, że po prostu trzeba
                    będzie przepłacać za wysyłkę, z której się nie korzysta?
                  • Gość: brs Re: alledrogo... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.04.10, 02:27
                    > No i bardzo dobrze! Przynajmniej w wynikach wyszukiwania będziesz miał
                    > rzeczywisty koszt. A nie tak jak teraz - sortujesz po cenie, wchodzisz na aukcj
                    > e
                    > bo niby tanio, a tam 30 PLN przesyłka. Nie ma to jak skuteczne pozycjonowanie
                    > aukcji, nie?

                    JEST podany rzeczywisty koszt. Najwyraźniej nie umiesz przeglądać serwisu bo
                    obok ceny przedmiotu jest zawsze podana cena z kosztem przesyłki.
                • kubok Re: alledrogo... 26.04.10, 18:19
                  Tu nie chodzi o to czy akceptuję. Płacąc za paczkę ubezpieczoną i priorytetową
                  chcę w takiej paczce otrzymać zamówiony towar, a nie w zwykłej kopercie, zwykłym
                  listem. I tutaj jest chyba cały problem
                  • Gość: aja74 Re: alledrogo... IP: *.aster.pl 26.04.10, 20:36
                    Dokladnie tak, kupuje i chce miec pewnosc ze przesylka przyjdzie z
                    doreczeniem do rak wlasych z ubezpieczeniem i tak dalej, a nie w
                    zwyklej kopercie z zerowa gwarancja dostarczenia (nie wspomne o
                    zniszeniu zawartosci). Dlatego jak kupje to chce wiedziec (juz nie
                    mowie o posiadaniu wplywu na rodzaj przesylki) jak przesylka do mnie
                    dotrze. I niech istotna role odegra cena towaru a nie ukryta cena w
                    kosztach wysylki.
                    • Gość: jasio Re: alledrogo... IP: *.xdsl.centertel.pl 26.04.10, 20:59
                      sprzedawcy naciągają jak mogą, uczciwe jest napisać np koszty przesyłki 10 zł, 6
                      zł znaczek + 1zł koperta + 3 zł pakowania i wszystko jest ok a nie oszukiwanie w
                      stylu 10 zł koszty przesyłki a na zwykłej kopercie znaczek za 3,50, mój rekord
                      koszty przesyłki 37 zł a na paczce 19 zł szok, albo frajerzy typu słuchawki 1 zł
                      wysyłka 15 zł chcesz 2 sztuki musisz zapłacić za każdą paczkę osobno czyli razem
                      30 zł, trzeba czytać aukcje dokładnie pytać się wcześniej o koszty przesyłki a
                      jak mi nie pasi nie kupuję, pamiętaj allegro nigdy ci nie pomoże zawsze stanie
                      po stronie sprzedającego z nich ma kasę a nie z ciebie, wszystkie spory o d...
                      rozbić nic nie dają
                • Gość: vvv Re: alledrogo... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.04.10, 18:45
                  Dziecko, mniejsza o zawyżane koszty dostaw. Niektórzy właśnie mają IQ Dody(podobno 160:)) i wiedzą że koszty są zawyżane.

                  Cena za towar już zawiera podatki, koszty zatrudnienia pracownika, itd. A jeśli podniosą ceny to przestaną być konkurencyjni, bo dokładając parę złoty będę mógł kupić w tradycyjnym sklepie gdzie mam możliwość obejrzenia towaru przed zakupem i dopiero tam możesz mówić widziały gały co brały. Tak, wiem, wiem, można przed odbiorem obejrzeć ale żaden kurier nie da mi otworzyć przesyłki przed pokwitowaniem odbioru.

                  A jak dostaje towar nie zgodny z opisem i wystawiam negatywa, to sprzedający również dawał mi negatyw mimo ze z mojej strony było wszystko w porządku.

                  Nareszcie szanse kupujących i sprzedających zostały wyrównane.
                  • Gość: v-brake Re: alledrogo... IP: 82.77.153.* 26.04.10, 21:13
                    A probowales w ogole wyegzekwowac to prawo do sprawdzenia przesylki przed
                    pokwitowaniem? MASZ DO TEGO PRAWO! Ja zawsze sprawdzam, przed pokwitowaniem co
                    przyszlo bo jak inaczej mialbym zlozyc ew. reklamacje? Zazwyczaj grozba telefonu
                    do firmy kurierskiej wystarcza. Czasami trzeba rzecznikiem praw konsumentow
                    postraszyc. Najczesciej jednak wystarczy spokojna rozmowa. Firmy kurierskie
                    swiadcza uslugi rowniez na rzecz odbiorcy i obowiazuja je w tej kwestii pewne prawa.
                • Gość: shal Re: alledrogo... IP: *.clubnet.pl 26.04.10, 21:52
                  bla bla bla pierd... zrozum tu chodzi tylko o wyrażenie opinie. Ty
                  akceptujesz tą transakcje ale uważasz, że jesteś oszukiwany i możesz się o
                  tym wypowiedzieć własnie w tym nowym systemie komentowania. Ot tak nie
                  wiele a zarazem jak wiele:) i ten komentarz napewno nie bedzie zachecał do
                  kupowania rzeczy u tego sprzedawcy i tego będą się co niektórzy obawiać .
                • Gość: lady Re: alledrogo... IP: *.21.rev.vline.pl 26.04.10, 23:04
                  Niekoniecznie jak jest 5 zl to koszt wysyłki jest 5 zł.
                  Sama miałam sytuacje ze sprzedalam kiedys duza ilośc rzeczy jeszcze na tym tracac.
                  Obliczyłam sobie cene z zyskiem , po uwzglednieniu kosztów allegro i co wyszło.
                  Ze kiedy doszło do zakupu ochronnej folii , tasmy samoprzylepnej, papieru
                  pakownego , kopert do przedmiotu dopłacałam jeszcze a nie zarabiałam ( czasem
                  50% ceny przy tanich rzeczach)
                  Teraz sie nauczyłam . Doliczyć musze też to ile jakich rzeczy urzyję .Najdrozsze
                  sa rzeczy łatwe do łamania gdzie objetosc babelkow jest kilkanascie razy wieksza
                  niz przedmiot ale dochodzi całe i moge tym nawet w noge grac.

                  Z drugiej strony doceniam gdy ktos kupi wiecej rzeczy za przesyłke płaci tylko
                  raz o ile jest mozliwosc wysłania razem.
                  Nie kazdego można tak ocenic.
                  Jest jeszcze inna sprawa nie mam wagi, oceniam mase i gabaryt na oko.
                  Efekt czasem zarobie czasem dopłacę .Ale nei zawyżajac kosztów traciłabym
                  calutki czas.
                • Gość: marqs Re: alledrogo... IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.10, 11:10
                  Dla mnie w porzadku jest rozszerzenie komentarzy.
                  Ile razy bylem zachwycony sprzedawca ze szybko i sprawnie wysyla
                  towar. A towar... hmm... dla przyklady rysik teleskopowy do telefonu.
                  Po 3 uzyciach juz telesko nie dziala prawidlowo. Przeciez nie
                  skomentuje negatywnie sprzedajacego bo zawsze jest mozliwosc ze nie
                  wie co sprzedaje (choc to malo prawdopodobne). Tak bede mogl
                  rozdzielic swoj komentarz i pochwalic to w czym sprzedawca jest w
                  porzadku. Co do cen wysylki to co sie zmieni ? Pozostanie taka sama
                  metoda. Jedynie komentarz bedzie czesiowo negatywny a czesciowo
                  pozytywny, czyli zgodnie z faktem.
                • Gość: normalny W sprawie zawyżania kosztów przesyłki IP: *.159.41.157.static.crowley.pl 05.05.10, 12:21
                  Witam,

                  A co powiecie na taką sytuację :

                  Kupuję na allegro domek do zabawy dla dziecka do ogrodu. Cena nie mała - 1300
                  PLN. Odbiór osobisty. Przeszukuję aukcje sprzedającego i znajduję konika
                  bujanego w atrakcyjnej cenie i jego też kupuję.

                  Przyjeżdżam po odbiór. Na miejscu okazuje się że do zapłaty mam :
                  1300 za domek (odbiór osobisty więc nie płacę za przesyłkę), konik + 25 PLN za
                  przesyłkę konika. Okazuje się że w opisie aukcji jest napisane że brak odbioru
                  osobistego. Oczywiście moja wina - nie doczytałem, ale nie spodziewałem się że
                  kupując u jednego sprzedawcy 2 przedmioty i odbierając je osobiście w tym samym
                  miejscu i czasie będę musiał płacić za przesyłkę.

                  Sprzedawca głupio się tłumaczył że konika to zamawia w Holandii i idzie
                  kurierem, stąd koszty. Tylko że konik Little Tikes jest produkowany w Polskiej
                  fabryce w Słupsku i jest to jedyna fabryka tego producenta w Europie :

                  www.littletikes.shop.pl/page/show/t/about/
              • Gość: Loken Re: alledrogo... IP: *.chello.pl 27.04.10, 01:13

                > , ale koszty były wysokie to nie mozna mu było dać negatywa.

                W pozytywie napisałem kiedyś, oprócz słów polecenia, że 8 zł za jak się okazało
                zwykły list, to trochę dużo i otrzymałem negatywa.

                Negatywa za to, że przelałem pieniądze w ciągu godziny od kupna produktu, że był
                ze mną praktycznie natychmiastowy kontakt.

                Nikt mi nic nie mógł zarzucić, a takie podłe bydle wystawił mi pierwszego (i
                jedynego zresztą) od ponad pięciu lat negatywa.
                Szkoda słów, nowy system będzie lepszy.
              • Gość: Pompa 19 Re: alledrogo... IP: *.srv.volvo.com 27.04.10, 12:25
                "w końcu jesli koleś wysłał, ale koszty były wysokie to nie mozna mu
                było dać negatywa."
                A niby dlaczego nie? Komentuje caloksztalt transakcji i jestem
                niezadowolony ze sposobu obciazenia mnie za wysylke. Daje negatywa
                (i dostaje negatywa ale to inna sprawa).
            • Gość: alledurnie Re: alledrogo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 16:05
              Sorry, ale nie rozumiem, o co ci chodzi. Była aukcja, całość
              kosztowała 17 zł, tyle zapłaciłeś, na tyle się zgodziłeś. A "panna"
              mogła ci to nawet piechotą przynieść, nie twoja sprawa, grunt, że
              dotarło. Jak widzę takich kupujących jak ty, to mi się nóż w
              kieszeni otwiera. Laska kupiła u mnie 20 (słownie - dwadzieścia!)
              książek, a potem wdała się w pyskówkę, bo ona sobie zadzwoniła na
              pocztę w tym swoim pcimiu i pani jej powiedziała, że paczka będzie
              kosztowała 12 zł, a nie 18. Op...liłam z góry na dół, bo po
              pierwsze, zawierając transakcję godzi się na koszty, a po drugie,
              paczka musi iśc w pudle, zapakowana w papier i zaniesiona na pocztę.
              A mój czas, grzbiet i artykuły pakowane też kosztują i kosztują
              tyle, na ile ja je wyceniam. Koniec, kropka - nie podoba się, nie
              licytuj.
              • alpepe Re: alledrogo... 26.04.10, 16:29
                sama jesteś durnie, jeśli ktoś mi podaje cenę przesyłki i pisze, że to paczka, a
                wysyła jako list w kopercie bąbelkowej, to chyba jednak jest coś niehalo?
                • bacowa Re: alledrogo... 26.04.10, 16:43
                  alpepe napisała:

                  > sama jesteś durnie, jeśli ktoś mi podaje cenę przesyłki i pisze, że to paczka,
                  > a
                  > wysyła jako list w kopercie bąbelkowej, to chyba jednak jest coś niehalo?

                  w nomenklaturze Poczty paczta to zarówno przesyłka w worku jutowym, kartonie jak i kopercie bąbelkowej (o grubości powyżej 4,5 cm); a list (urzędowy, miłosny itp) może byc wysłany w kopercie zwykłej, bąbelkowej, w dowolnym formacie nie przekraczający tej grubości;
              • Gość: tekla Re: alledrogo... IP: *.xdsl.centertel.pl 26.04.10, 16:35
                Ok ok, ale tu chodzi o wskazywanie rzeczywistych kosztów towaru, a nie fikcyjne
                ich zaniżanie i wyrównywanie sobie w kosztach przesyłki.
                Jak kupujesz towar w sklepie to powinieneś mieć na półce cenę towaru od
                producent a przy kasie płacić tą cenę podwyższona o cenę wynajmu lokalu, koszt
                zatrudnienia pracowników, rachunki za media jakie płaci sklep itd.
                Niech sprzedający doliczy pensję pracownika, pakowania, kopert i czego tam tylko
                chce do ceny towaru, a koszt przesyłki niech będzie realnym jej kosztem.
                • Gość: sprzedawca Re: alledrogo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 19:14
                  To nie jest takie proste.
                  najwyraźniej widać to przy tanich towrach.
                  Czy na pewno powinno być tak, że w cenę każdego towaru jest wliczony
                  koszt pracy pakowacza, koperty i "czego tam tylko"?
                  Wtedy, gdy kupisz kilka szt. takiego towaru zapłacisz kilka razy za
                  kopoertę, pakowanie i "czego tam tylko"!

                  Mnie również denerwują historię, gdy np. za każdą sztukę wymaga się
                  irracjonalnej dopłaty. Ale żądania Kupujących, że wysyłka jakiegoś
                  drobiazgu za 3zł to powinna kosztować tyle co znaczki pocztowe (przy
                  czym najczęściej niewłaściwie oceniają koszt tych znaczków), też są
                  bez sensu.

                  Należy zrozumieć, że WYSYŁKA JEST USŁUGĄ, która ma swoją cenę. I
                  która dla wysyłającego jest realnym kosztem.
                  • balada Re: alledrogo... 26.04.10, 21:46
                    Punkt 6.13 regulaminu allegro: "Do ceny ustalonej zgodnie z niniejszym artykułem
                    Sprzedający może doliczyć jedynie koszty związane z dostarczeniem Towaru
                    Kupującemu, w tym koszty związane z przygotowaniem Towaru do wysyłki oraz koszty
                    przesyłki bądź transportu. "

                    W tym punkcie nie ma słowa o tym że koszt wysyłki=koszt znaczka, koszt przesyłki
                    powinien być realny, czyli zawierać również koszt opakowania, dotarcia na pocztę
                    etc, co do pensji dedykowanego pracownika to nie wiem..

                    Z drugiej strony, każde przedsiębiorstwo stara się minimalizować koszty, w tym
                    logistyczne. Supermarkety też wygrywają logistyką. Więc jak ktoś może wysłać coś
                    za cenę znaczka +10% to on bardziej obniżył koszty niż ten co wysyła za cenę
                    znaczka +20% lub więcej, więc jest bardziej konkurencyjny, i to widać dla
                    każdego kto w ogóle czyta aukcje do końca. Nowy sposób oceny to po prostu
                    oszczędność czasu dla kupującego i dodatkowe zabezpieczenie przed przeoczeniem
                    kosztów wysyłki.


              • Gość: asd Re: alledrogo... IP: *.static.espol.com.pl 26.04.10, 16:56
                ostatnio chcialem zamowic nanopodkladki, by potem je opchnac w sklepie z
                zyskiem. gosc wystawil je za 1zl/sztuka wiec mysle sobie tanio. pisze do niego
                ile by chcial za wysylke 50 takich podkladek, a cwaniaczek odpisuje, ze chce 6zl
                ZA KAZDA SZTUKE, no bo przeciez on musi na tych podkladkach zarobic (sic! tak
                napisal) dajac jednoczesnie do zrozumienia, ze wszystko i tak bedzie w jednej
                paczce choc kasuje jak za wyslanie kazdej podkladki listem osobno. zaplacilbym
                wiec 50zl za 50 podkladek, a 300zl za przesylke - jakby nie liczyc paczka taka
                nie kosztowalaby razem z jego fatyga na poczte wiecej niz 25zl czyli faktyczna
                cena podkladki to nie 1zl, a lekko 6,5zl, a wiec zadna okazja... to nie jest
                paranoja i zarazem patologia takie cwaniaczenie? allegro oczywiscie nic w tym
                zlego nie widzi, choc gosc ewidentnie rabie ich na prowizji i zarabia na
                przesylce co niby nie powinno miec miejsca. zaloze sie, ze wlasnie ci krzykacze
                to tego pokroju "sprzedawcy" co najwiecej zarabiaja na kosztach przesylki
                (gdzies ostatnio widzialem telefon z opcja dostawy kurierem za bagatela 50zl -
                jak to nie jest zarabianie na przesylce to nie wiem co nim jest...).
                • Gość: sprzedawca Re: alledrogo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 19:22
                  I tu się zgadzam.

                  To jest typowy przykład cwaniaczenia.
                  Allegro rzeczywiście nieoczekiwanie bierne, mimo że tracą tu na
                  prowizji od sprzedaży. (wynika to pewnie z tego, że pracownicy
                  allegro średnio interesują się przychodami swego pracodawcy)

                  Co więcej proceder taki jest jeszcze bardziej niekorzystyny dla
                  Kupujących. Dlatego oni przed wszystkim powinni bojktować takie
                  aukcje. Gdybyś bowiem np. kupił tych 50szt. za 50zł + 300zł
                  przesyłki i po otrzymaniu paczki stiwrdził, że towar ci nie
                  odpowiada, to miałbyś prawo go odesłać i żądać zwrotu pieniędzy. Na
                  ile mógłbyś tego zwortu liczyć? Na 50zł :-))
              • Gość: YoYo Re: alledrogo... IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.10, 21:03
                OK. Jeśli kupuję towar, to zgadzam się na koszty wysyłki. Ale...
                Ostatnio kupowałem u gościa z Rzeszowa dwie ładowarki do komórki. W
                opisie napisał, że "W JEDNEJ PACZCE WYSYLAMY TYLKO 1 LADOWARKE MAX
                ztowar jest juz zapakowany w ochronne koperty bombelkowe.". I OK.
                Koszt ładowarki 1 zł, koszt przesyłki 7 zł. Razem - 16 zł. Miał
                wysłać to koleżance na jej adres domowy. Ku mojemu zdziwieniu po
                kilku dniach przychodzi na mój adres przesyłka w kopercie ze
                znaczkiem za 4,50 zł, wewnątrz obie ładowarki oraz paragon:
                ładowarka -5 zł (x2 = 10 zł), wysyłka 2 sztuk -6 zł. Poprosiłem o
                zwrot 7 zł (rozumiem, że koszt wysyłki to nie tylko koszt znaczka,
                ale facet ewidentnie mnie okradł) i co? Kilka obraźliwych maili.
                Wystawiłem mu negatywa i za chwilę (mimo, że z mojej strony było
                wszystko OK - wpłata tuż po licytacji) - negatyw z zemsty. Dlatego
                jestem ZA zmianami systemu komentarzy.
                • senseiek I jeszcze sie tym chwalisz, zes psychol?? 27.04.10, 02:59

                  > OK. Jeśli kupuję towar, to zgadzam się na koszty wysyłki. Ale...
                  > Ostatnio kupowałem u gościa z Rzeszowa dwie ładowarki do komórki. W
                  > opisie napisał, że "W JEDNEJ PACZCE WYSYLAMY TYLKO 1 LADOWARKE MAX
                  > ztowar jest juz zapakowany w ochronne koperty bombelkowe.". I OK.
                  > Koszt ładowarki 1 zł, koszt przesyłki 7 zł. Razem - 16 zł. Miał
                  > wysłać to koleżance na jej adres domowy. Ku mojemu zdziwieniu po
                  > kilku dniach przychodzi na mój adres przesyłka w kopercie ze
                  > znaczkiem za 4,50 zł, wewnątrz obie ładowarki oraz paragon:
                  > ładowarka -5 zł (x2 = 10 zł), wysyłka 2 sztuk -6 zł. Poprosiłem o
                  > zwrot 7 zł (rozumiem, że koszt wysyłki to nie tylko koszt znaczka,
                  > ale facet ewidentnie mnie okradł) i co? Kilka obraźliwych maili.
                  > Wystawiłem mu negatywa i za chwilę (mimo, że z mojej strony było
                  > wszystko OK - wpłata tuż po licytacji) - negatyw z zemsty. Dlatego
                  > jestem ZA zmianami systemu komentarzy.

                  I jeszcze sie tym chwalisz, ze niezly z ciebie psychol??
                  • Gość: asd Re: I jeszcze sie tym chwalisz, zes psychol?? IP: *.static.espol.com.pl 27.04.10, 06:01
                    psychol? jezeli w tresci aukcji jest napisane, ze pakuja max. 1 ladowarke do
                    paczki, to czemu dostal dwie na raz, a na paragonie ma i tak wysylke policzona
                    dwa razy? wg. tresci aukcji zaplacil za 2 przesykli, dostal jedna, a wiec nalezy
                    mu sie zwrot za te druga, za ktora rowniez zaplacil czyli owe 7zl.
                    jest to ewidentne niedotrzymanie warunkow aukcji, ktore sprzedajacy sam tworzy.
                    lamanie wlasnego regulaminu? gratuluje w takim razie hipokryzji i bycia az tak
                    pazernym.
                    kiedys zglaszalem allegro kupe takich aukcji, gdzie koszty wysylki pokrywaly
                    niskie koszty produktu, ale oni nic sobie z tego nie robia, choc w ich interesie
                    powinno byc, by ceny byly wyzsze, w koncu maja z tego prowizje...
                    • senseiek Nazywanie go oszustem to mocne przesadzenie.. 27.04.10, 20:00
                      > o co ci chodzi? skoro cwaniaczek pisz, że wysyła w odzielnych paczkach a wysyła
                      > w jednej kasując za dwie to jest oszustem

                      Nazywanie go oszustem to mocne przesadzenie, bo jak wtedy nazwiemy kogos kto wysle cegle, albo jakies smieci?? Trzeba umiec stopniowac poszczegolne zle, niewlasciwe zachowania, a nie wrzucac wszystko do jednego wora.
                      Dla mnie klocenie sie o glupie pare zlotych jest zenujace.
                      Dostal ladowarki? Dzialaja sprawnie? Nie sa smieciami? To nie ma o co sie denerwowac, a tym bardziej dawac negatywa..

                      Ciekaw jestem ilu z Was, przeklinajacych sprzedajacych za ich drobne wykroczenia, glownie wzgledem US i Allegro, zaplacilo np. podatek od darowizny pod postacia kopert z pieniedzmi na Waszych slubach...
                      100 gosci, po 200 zl, to 20 tys zl, a podatek 19% daje 3800 zl..
            • Gość: niespodziewany Re: alledrogo... IP: *.chello.pl 26.04.10, 18:17
              Odpowiem tak ,bo jestem kupujacym i sprzedajacym ,w sumie jak sie na to spojrzy
              to i kupujacy powinien placic podatek ,wiec bron jest obosieczna ,poza tym ,jak
              wysylka polecona jest za 10 zl , i ty to akceptujesz ,wiec jak ktos wysylke
              polecona oplaca za 4 zl dla mnie jest to ok,gorzej jak by wyslal listem
              zwyklym pobierajac za polecony ,masz wtedy prawo aglosic to do allegro ,w innym
              przypadku AKCEPTUJESZ umowe......i jest wszystko fair.........
              • Gość: ... Re: alledrogo... IP: *.toya.net.pl 27.04.10, 10:14
                Gość portalu: niespodziewany napisał(a):

                > Odpowiem tak ,bo jestem kupujacym i sprzedajacym ,w sumie jak sie na to spojrz
                > y
                > to i kupujacy powinien placic podatek

                jaki podatek masz na myśli? robiąc zakupy w tesco jakie podatki jeszcze płacisz? tylko te wliczone w cenę, tak samo jak kupując na allegro, jaki jeszcze podatek byś chciał nałożyć?
                obudź się człowieku.
            • Gość: stykra Śmieszny jesteś IP: *.netia.pl 27.04.10, 09:19
              Jestes conajmniej śmieszny.

              Każdy sprzedaje sobie jak chce. Allegro nie dość, że pobiera opłaty za
              wystawienie przedmiotu to jeszcze wysoką 4% prowizję od sprzedaży.

              Niektórzy starają się trochę zaoszczędzić, żeby im się opłacało dlatego
              wystawiają coś za 1zł bo od tego płacą tylko 0,04zł prowizji.

              A ty myślałeś, ze co? Że kupisz sobie książkę za 1zł?

              Ludzie to mają problem. Jaką różnicę robi ci rozkład kosztów książki?
            • Gość: zancia Re: alledrogo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 10:57
              no to się porobiło,jestem sprzedającym jak i zarazem
              kupującym,obawiam się że teraz bedzie tak że licytujesz kilka rzeczy
              u jednej osoby ma wystawione od 1zł+koszt wysyłki 7zł przy kazdej z
              rzeczy i nie będzie tak że koszt wysyłki zbiorczy tylko za kazda
              rzecz 1zł +po 7zł za wysyłke i tak WYJDĄ NA SWOJE,więc nie wiem
              gdzie tu sens tego całego BAŁAGANU,
              powodzenia
              obawiam się że sporo ludzi pujdzie sobie z tąd na inne portale,ja
              tez jusz tu rzadziej zagladam,siedze na SZAFIE,SZAFCE,MOJE
              CIUCHY,SWISTAK,I innych tam sie chociaz tak nie zdziera ze
              sprzedarzy jak i kupujacy może za dogodne pieniazki kupic kilka
              rzeczy!!!!!!!
          • dwabrowary Re: alledrogo... 27.04.10, 10:26
            Przecież nikt cię nie zmusza do zakupu. Znasz cenę wysyłki zanim się
            zdecydujesz. Poza tym dolicz sobie koszt koperty, czy opakowania, opłać
            człowieka, który będzie stał godzinę na poczcie itd. Ofert sprzedaży jest dużo -
            jak ci za drogo, to nie kupuj. Dla mnie nowy system komentarzy to niepotrzebna
            komplikacja. Do tej pory poza samą oceną, można było dodać opis i tam
            wysmarować, co poszło nie tak. Teraz będzie pięć tabelek do wypełnienia. Bez sensu.
      • Gość: ya.79 Re: alledrogo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 14:21
        dokładnie i się wszyscy zasłaniają podatkami.A w praktyce oznacza najczęściej to
        że zaniżana jest cena produktu, w efekcie kupujesz finalnie za tyle samo co u
        konkurencji. A bardzo często jest tak że się nie zwróci uwagi na koszt wysyłki -
        mi samej zdarzyło się parę razy, przyzwyczaiłam się że przeciętnie płaci się 8-9
        zł a tu dostałam 15 za wysyłkę ( i to bynajmniej nie z powodu podwyżki cen
        poczty, czy większych gabarytów). I druga rzecz to taka, iż ten co uczciwie
        wystawia ceną płaci większą prowizję. W związku z tym tez jestem zachwycona
      • Gość: taka prawda Re: alledrogo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 14:40
        Bo jakby ktoś wystawił te guziki po 5 zł i koszt przesyłki zrobił 10
        zł to byś mu napisał że konkurencja ma po 1 zł i ty możesz kupić je
        właśnie za tyle, ale o niższych kosztach przesyłki byś nie pisał.
        Tak działa większość żydków kupujących na allegro. A najbardziej mi
        się chce śmiać z trolli jak piszą że nie opłaca mu się kupować bo w
        sklepie stacjonarnym on ma kilka złotych drożej, ale nie musi płacić
        za przesyłkę. A przepraszam dojazd do tego sklepu nie kosztuje
        paliwa, albo biletu i co najważniejsze czasu??
        • sammler Re: alledrogo... 26.04.10, 16:03
          Każdy ma inne preferencje. Na pewno nie uprawniają cię one do tego, byś kogokolwiek obrażał (panie sprzedawco z Allegro).

          Jeżeli gdzie indziej guziki są po 1 zł, a na Allegro po 5 zł, to oczywiście, że nikt ich tam nie kupi, bo nie będzie przepłacał. Jeżeli w sklepie stacjonarnym guziki będą po 1 zł i na Allegro po 1 zł, ale trzeba będzie ponieść koszt przesyłki, to wielu się pewnie zastanowi, czy woli kupić je idąc po drodze z pracy, czy biec po nie na pocztę, dodatkowo za tę "przyjemność" płacąc.

          W takiej sytuacji może to sprzedawca powinien przemyśleć jeszcze raz swój biznesplan?

          S.
      • Gość: outlaw Re: alledrogo... IP: *.ingbank.pl 26.04.10, 14:51
        Marża za wysylke zwyczajnie nie trzeba sie dzielic z allegro, ja
        osobiscie tez wole dac mniejsza cene towaru bo po pierwsze jestem
        wyzej w wyszukiwaniu po drugie place mniejsza prowizje allegro.
        Faktem jest ze, niektóre ceny sa faktycznie z kosmosu, ale nawet jak
        kots daje kuriera np za 12 zl to wcale nie oznacza ze taka osoba nie
        zarabia na przesylce, proawdopodonie taka osoba ma podpisana dobra
        umowe i dlatego ze wysyla duzo moze wynegocjiowac rabat.tylena temat
        przesylek.
        Wcale nie wiem czy taki system ocen to lepiej czy gorzej, faktem
        jest ze np. kosz wysylki jest to rzecz która kupujacy akceptuje
        dokonujc transakcji wiec z automatu mozna powiedziec ze wysytawia
        cenie wysylki pozytywa, gdyz sie na nia zgadza, z drugiej strony jak
        przyjdzie do ocenienie w skali jakiego kolwiek kosztu to nigdy taki
        koszt nie zostanie oceniony pozytywnie.
        A jesli chodzi o predkosc dostawy, to sprzedajacy nie do konca ma na
        czas dostawy wplyw, czasem zdarzaja sie opóznienia, no ale ocena ma
        byc usredniona wiec pewnie pojedynczae wypadki zostana wyciagniete w
        gore przez reszte ocen
        • Gość: m Re: alledrogo... IP: *.mat.ucm.es 26.04.10, 15:06
          > faktem jest ze np. kosz wysylki jest to rzecz która kupujacy
          > akceptuje dokonujc transakcji wiec z automatu mozna powiedziec ze
          > wysytawia cenie wysylki pozytywa, gdyz sie na nia zgadza, z drugiej
          > strony jak przyjdzie do ocenienie w skali jakiego kolwiek kosztu to
          > nigdy taki koszt nie zostanie oceniony pozytywnie.

          Nie do końca. Decydując się na zakup tak na prawdę oceniamy pozytywnie sumę ceny
          za towar i za przesyłkę. Jeśli koszt wysyłki wspominanych guzików jest na
          przykład 20 zł a przesyłka przychodzi zwykłym listem (nawet nie priorytetem) to
          mimo że na taki koszt się zdecydowałem, mogę go ocenić nisko.

          Z drugiej strony, jako kupujący mało mnie będzie interesowała wystawiona przez
          innych ocena kosztu wysyłki, bo koszt wysyłki łatwo mogę sam ocenić - przecież
          widzę ile sobie sprzedawca życzy.
          • Gość: arecki Re: alledrogo... IP: 87.204.181.* 26.04.10, 15:43
            Czyli, aby dostać od Ciebie pozytywa musiałbym dołożyć na wzór Plus
            GSM obciążnik, aby paczka kosztowała 20zł? Dla sprzedającego może
            koszt wysyłki był 20zł - powiedzmy, że mieszka na zadupiu i musiał z
            jedną przesyłka pojechać na pocztę i kosztowało go paliowo 5 zł,
            koperta kosztowała 1 zł, znaczek 3. A jak wycenić czas stania w
            kolejce? Nie da się. Więc jeśli ktoś podaje koszt wysyłki 20zł i się
            go trzyma to nic mu do zarzucenia nie mam - nie był utajniony,
            wiedziałem kupując itd.
            • Gość: czasem.cos.kupie Re: alledrogo... IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 16:00
              (Napiszę jeszcze raz)

              To wszystko ściema.

              Bardzo ładnie wychodzi szydło z worka jak chcesz odbiór osobisty, a
              sprzedawca chce dodatkowo 15PLN (przesyłka była 20 PLN)
              Widać wtedy ile to "paliwo, czas stania w kolejce, itp." są
              rzeczywiście warte.


              PS - wożąc mrówkę słoniem też zawyżasz koszt przesyłki, i też należy
              się odpowiedni komentarz.
                • Gość: czasem.cos.kupie Re: alledrogo... IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 19:02
                  > dostawa mrówek za pomocą słonia,
                  > nie dysponuję innym transportem - cena 20zł.
                  A jak ten przykład ma się do rzeczywistości ?

                  W rzeczywistości sprzedający mają dostęp do innego transportu, poza
                  tym płacisz za słonia a dostarcza mysz polna.
                  A kiedy kupisz dwie mrówki to wyśle jedną myszą polną, a każe
                  zapłacić za dwa słonie.
                  Tak często wygląda sytuacja na allegro, i do tego się odnoszę.
                  • Gość: arecki Re: alledrogo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 19:49
                    Fajne przykłady z tymi zwierzątkami. W całej rozciągłości przyznałbym Ci rację,
                    ale tylko wtedy, gdyby kupno było obowiązkowe, lub ceny przesyłki były
                    utajnione. Zakupy są dobrowolne, cena jest widoczna i nikt nie musi kupić u tego
                    konkretnego sprzedawcy, który preferuje słonie. Może kupić towar u tego, który
                    używa i bierze kasę za myszy a ten słoniowy po prostu przegra walkę o klienta,
                    ale nadal nie uważam, że karcenie sprzedawcy za cenę przesyłki jest bez sensu.
              • Gość: Olek Re: alledrogo... IP: 80.94.19.* 26.04.10, 22:55
                Oczywiście że jest tak jak piszesz, całkowicie się z tobą zgadzam.
                Od jakiegoś czasu sprzedający wpadli na to żeby zaniżać cenę produktu
                i doliczać różnicę do przesyłki.
                Sam sprzedaję i kupuję na Allegro od lat i uważam że powyższa praktyka
                jest nieuczciwa.
            • Gość: izka Re: alledrogo... IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.10, 21:59
              > Czyli, aby dostać od Ciebie pozytywa musiałbym dołożyć na wzór
              Plus
              > GSM obciążnik

              Nie chodzi o to żeby było drozej, Plus wysyła listy przez InPost, a
              ponieważ Poczta Polska ma monopol na listy do 50 gram, muszą być
              cięższe, żeby InPost mógł je rozwozić. To cała filozofia...
        • Gość: czasem.cos.kupie Re: alledrogo... IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 15:09
          > kosz wysylki jest to rzecz która kupujacy akceptuje
          > dokonujc transakcji wiec z automatu mozna powiedziec ze wysytawia
          > cenie wysylki pozytywa, gdyz sie na nia zgadza,

          No bez przesady. Jak zgadzam się na transakcję, to wcale nie znaczy
          że jestem zadowolony z jej warunków - jeżeli wszyscy stosują
          zawyżanie i nie mam alternatywy.

          Za komuny w sklepach był tylko ocet.
          To znaczy że kupując ocet "z automatu" wystawiam pozytywną recenzję
          asortymentowi sklepu ?
        • sammler Re: alledrogo... 26.04.10, 16:06
          Jesteś zwykłym oszustem. Jak się z tym czujesz?

          A w wyszukiwarce nie jesteś wyżej, bo od jakiegoś czasu istnieje możliwość
          porządkowania wyników wg ceny z kosztami przesyłki (chyba że i tu oszukujesz,
          nie podając ich w specjalnym formularzu, tylko w opisie aukcji).

          PS Podatki płacisz uczciwie? Cała sprzedaż przechodzi przez kasę fiskalną?

          S.
      • cousteau7 Re: alledrogo... 26.04.10, 16:22
        jeśli chodzi o koszty wysyłki, to zmiana oceniania na allegro może przynieść
        wreszcie pozytywne zmiany. Wielu sprzedawców zarabia na zawyżonych kosztach
        wysyłki (często za przedyłkę płaci się dwa razy...), teraz będzie można im to
        spokojnie wytknąć!
        • Gość: czasem.cos.kupie Re: alledrogo... IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 18:18
          Akceptuje to jedno.
          Uważa za zawyżanie to co innego.

          I właśnie o tym może napisać dzięki zachodzącym zmianom.
          Wtedy ja wiem, że jak będę chciał kupić kilka rzeczy na aukcji tego
          sprzedającego, to że cwaniak zapakuje wszystko w jedną paczkę, ąle za
          przesyłkę będzie chciał z każdego osobno - bo na tym zarabia.
    • Gość: mahh Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.abg.com.pl 26.04.10, 14:15
      Nie do końca z tym że koszt wysyłki jest łatwo widoczny.
      Kiedyś kupowałem 2 małe przedmioty mysz i pamięć,p postanowiłem kupić u jednego
      sprzedawcy żeby nie ponosić podwójnego kosztu przesyłki. Po zakupie okazało się
      że jednak trzeba podwójnie zapłacić! Przecież twe 2 rzeczy bez problemu mieszczą
      się w malutkiej paczuszce. Oczywiścei była informacja o tym ale malutkimi
      literkami na dole. Chyba kazdy zgodzi się że podwójny koszt przesyłki był
      całkiem nieuzasadniony.
        • Gość: niespodziewany Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.chello.pl 26.04.10, 18:55
          NIe powinno sie wtedy zaakceptowac tego ,i zglosic na allegro ( swoja droga
          ciekawe co oni z tym zrobia?, mialem kiedys inny problem z negatywem ,kiedy
          kupujacy podal ze nie otrzymal przesylki ,a odebral za niego ktos inny z
          rodziny, wozilem sie przez chwile z allegro ,zanim mi to anulowali,choc szczerze
          przyznam ze mi na tym az tak bardzo nie zalezalo,ale do dzialania pobudzilo mnie
          swinstwo kupujacego ,i to ze musialem na poczte lazic i tracic niepotrzebnie
          czas) )
          • senseiek Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny 27.04.10, 03:28
            > NIe powinno sie wtedy zaakceptowac tego ,i zglosic na allegro ( swoja droga
            > ciekawe co oni z tym zrobia?,

            Jestem sprzedawca. Dzieki moim informacjami nt kupujacych allegro zablokowalo juz ponad 10 gosci. np. jeden chcial zrobic jakis walek, i wyslal do mnie prywatnego e-maila naklaniajac mnie do wspolpracy, a ja zrobilem forward do allegro. Na nastepny dzien mial zablokowane konto.

            > mialem kiedys inny problem z negatywem ,kiedy
            > kupujacy podal ze nie otrzymal przesylki ,a odebral za niego ktos inny z
            > rodziny,

            Przeciez wystarczylo zadzwonic i powiedziec.. "ohhh.. skoro ktos ukradl przesylke, to bedziemy musieli zgosic to na policje!! ciekawe czy to u mnie czy u pana listonosz ma 'lepkie raczki'". Wizja wzywania na policje, od razu by mu przypomniala, ze ktos z jego rodziny odebral przesylke (co by sie od razu wydalo podczas policyjnego dochodzenia)..

            > wozilem sie przez chwile z allegro ,zanim mi to anulowali,choc szczerz
            > e
            > przyznam ze mi na tym az tak bardzo nie zalezalo,ale do dzialania pobudzilo mni
            > e
            > swinstwo kupujacego ,i to ze musialem na poczte lazic i tracic niepotrzebnie
            > czas) )

            A wystarczyl jeden inteligentny telefon do kupujacego.. ;)
      • Gość: gosc Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 15:30
        Do kupowania trzeba odrobinę inteligencji. Jeśli nie czyta się regulaminu i
        kupuje po raz drugi czy piąty to można odnieść rzeczywiście takie wrażenie.
        Jeśli ktoś ma sporo komentarzy ( głównie kupując) to się nauczył, że wystarczy
        zapytać o koszt wysyłki mailem ( jeśli takowy nie jest zdeklarowany) i po
        kłopocie. Moje dziecko które ma ukończone 5 lat potrafi dodać 2 do 2 i wyjedzie
        mu prawidłowy wynik. Każdy wtedy oceni, czy lepiej pójść do pobliskiego sklepu i
        wydać 4 pln więcej czy z dostawą do domu bo mu wygodniej. Koszt wysyłki nie
        powinien być absolutnie oceniany. Poprostu nie kupuję u sprzedawców zawyżających
        kwotę wysyłki lub kiedy jej nie znam. EOT
        • Gość: czasem,cos.kupie Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 15:45
          To prawda, widać cenę zakupu i przesyłki.

          A co jeżeli towar który chcesz kupić jest tylko na allegro, a
          wszyscy zawyżają ceny przesyłki ?
          I tak kupisz - potrzebujesz tego towaru, ale dlaczego nie możesz
          powiedzieć światu że gość 3.5PLN kopertę bombelkową policzył na
          20PLN ?

          Problemem stają sie sprzedający którzy nie przerzucają ceny z towaru
          na przesyłkę, tylko 'ot tak' podnoszą cenę przesyłki do 20PLN, bo
          taki jest teraz standard.


          Widać jaka jest skala tego naciągania, po tym jaki
          się podniósł raban po stronie sprzedających.
          • Gość: gosc Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 16:12
            Przestań bełkotać. Pokaż mi towar dostępny wyłącznie na allegro. Rozumiem, jeśli
            mieszkasz w małym mieście i nie masz dostępu do jakiejś sieci handlowej. Jeśli
            tak to masz dwa wyjścia: kupić po cenie allegro + koszt wysyłki jaki sobie
            wymarzę lub wsiąść w samochód /pociąg koszty dostawy będziesz miał = lub
            większe. Poza tym istnieje coś takiego jak alternatywa. Wiem. Trudne słowo.
            parafrazując Ciebie : a co jeśli towar jest dostępny wyłącznie w "hameryce" ?
            Nie kupuj albo płać za cargo jak chcesz szybko lub za drogę morską. Wtedy
            będziesz miał za miesiąc.
            • Gość: czasem.cos.kupie Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 16:46
              "Przestań bełkotać" Mało elegancki wstęp. Mam nadzieję że wiedzę o
              asortymencie allegro masz wyższą od kultury osobistej.

              Przykro mi, nie zawsze istnieje coś takiego jak alternatywa (nie
              mierz wszystkich miarą siebie, to nie jest trudne słowo).
              Wielkość miasta niewiele zmienia, akurat mieszkam w dużym.
              Są np. produkty unikatowe, ale nie o to się tu rozchodzi.
              Widzę że nie zrozumiałeś zupełnie sensu mojej wypowiedzi.
              Kupując na Twojej aukcji godzę się na warunki transakcji (w tym
              cenę przesyłki), ale w czym to koliduje z wystawieniem komentarza
              dotyczącego samej ceny przesyłki ?

              Nie mam zamiaru nękać uczciwych sprzedawców, ale wystawiać
              odpowiedni komentarz cwaniakom którzy w zawyżaniu kosztów przesyłki
              znaleźli mannę z nieba.

              Widać jak na dłoni ile jest warta przesyłka 20PLN, kiedy sprzedający
              godzi się na odbiór osobisty pod warunkiem dopłaty 15PLN do ceny
              towaru.
              • Gość: gosc. Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 18:26
                Przepraszam bardzo ale jest taka zasada: towar wart jest tyle ile klient zgodzi
                się za niego zapłacić. Jeżeli mam jasno przedstawiony koszt wysyłki to co mam
                krytykować? Kupić i negatywa wystawić za wysoki koszt wysyłki ?? No to jakiś
                żart chyba jest. Produkty również kupujesz u najdroższych sprzedawców a później
                wystawiasz nega bo za drogo ??przecież to tożsame... jeśli sprzedaję książkę
                unikatową, wyceniam ją na 50 pln a wysyłkę na 200 to książka kupującego kosztuje
                250 pln. Kupuje albo nie w czym rzecz? Ma kupić i dać mi minus 30 pkt czy 50 czy
                może słownie : jeden tysiąc bo za wysyłkę zapłaciłem 200 pln ???
                • Gość: czasem.cos.kupie Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 18:57
                  > Jeżeli mam jasno przedstawiony koszt wysyłki to co mam
                  > krytykować?
                  Zasadność tego kosztu w stosunku do otrzymanej usługi.

                  > Kupić i negatywa wystawić za wysoki koszt wysyłki ??
                  No właśnie w tym sęk że nie. Do tej pory ludzie wystawiali pozytywy,
                  gdy znali ceny i aukcja zakończyła się pomyślnie.
                  Z tego co rozumiem w tej chwili będzie można uwzględnić elementy
                  składowe transakcji.

                  > Produkty również kupujesz u najdroższych sprzedawców a później
                  > wystawiasz nega bo za drogo ??
                  Wystawię pozytywa, ale zaznaczę że zapłaciłem 20PLN za kopertę
                  bombelkową wartą 3PLN. Zaznaczę również że sprzedający zapakował w
                  jedną paczkę a kilkakrotnie policzył koszt przesyłki, bo na tym
                  zarabia.

                  Przerzucanie części ceny na koszt przesyłki to zła praktyka
                  (oszustwo przy okazji, nie mnie - allegro i us) i nie widzę
                  absolutnie nic, co przemawiałoby za utrzymywaniem takiego stanu
                  rzeczy.
            • Gość: czasem.cos.kupie Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.magma-net.pl 26.04.10, 16:55
              "Przestań bełkotać" Mało elegancki wstęp. Mam nadzieję że wiedzę o
              asortymencie allegro masz wyższą od kultury osobistej.

              Przykro mi, nie zawsze istnieje coś takiego jak alternatywa (nie
              mierz wszystkich miarą siebie, to nie jest trudne słowo).
              Wielkość miasta niewiele zmienia, akurat mieszkam w dużym.
              Są np. produkty unikatowe, ale nie o to się tu rozchodzi.
              Widzę że nie zrozumiałeś zupełnie sensu mojej wypowiedzi.
              Kupując na Twojej aukcji godzę się na warunki transakcji (w tym
              cenę przesyłki), ale w czym to koliduje z wystawieniem komentarza
              dotyczącego samej ceny przesyłki ?

              Nie mam zamiaru nękać uczciwych sprzedawców, ale wystawiać
              odpowiedni komentarz cwaniakom którzy w zawyżaniu kosztów przesyłki
              znaleźli mannę z nieba.

              Widać jak na dłoni ile jest warta przesyłka 20PLN, kiedy sprzedający
              godzi się na odbiór osobisty pod warunkiem dopłaty 15PLN do ceny
              towaru.
            • Gość: shal Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.clubnet.pl 26.04.10, 22:05
              zauważcie i ty też ciemniaku, że problemem dla was jest to,że ktoś może
              ocenić waszą jakoś w każdym aspekcie . Zgodności z opisem, przesyłką, ceną
              itd i to was boli a teraz ja wam coś powiem. Jest kapitalizm? no jest
              socjalny ale jest więc każdy ma prawo w tym demokratycznym świecie wyrazić
              swoją opinię. Żal mi was. Widzisz swój czubek nosa:] powinni też
              wprowadzić tak opcję, że najpierw komentarze daje sprzedawca bo kupujący
              najierw wpłaca $ a potem kupujący może wystawić po dostaniu towaru. Ale
              zaraz by się lament podniósł.
        • sammler Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny 26.04.10, 16:10
          Drogi gościu, umiejętność czy jej brak dodania dwóch liczb u kupujących nie jest
          usprawiedliwieniem dla powszechnego na Allegro oszustwa polegającego na
          przerzucaniu części ceny produktu na koszty wysyłki. A o tym jest tu mowa.

          Nie chodzi o to, że ty umiesz coś policzyć. Chodzi o usunięcie pewnej patologii.

          S.
          • Gość: gosc Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 18:29
            szanowny forumowiczu, myślę, że mnie źle odbierasz. Ja nie mam nic przeciwko
            walce z zawyżaniem kosztów wysyłki. Mówię cały czas o kwestii oceny
            allegrowicza. Jeśli ma za wysoki koszt wysyłki to nie kupuję. Jeśli kupię to
            uważam za niemoralne ocenianie sprzedającego po kosztach wysyłki. Nierzetelny
            opis, zwlekanie z wysyłką ( to można sprawdzić po pieczątce nadania kto
            zawinił)ale nie po KOSZTACH.
            • sammler Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny 26.04.10, 20:20
              Powiem obrazowo: ty jesteś zaszczepiony na chorobę (ostatnio zdradzającą objawy epidemii) pt. "zawyżanie kosztów". Ale chodzi o to, by tę chorobę wyeliminować. Za to właśnie wzięło się Allegro (oczywiście nie robi tego bezinteresownie - ma w tym interes, bo traci na zaniżonych prowizjach).

              A skąd o chorobie wiadomo? Oceny uczciwości sprzedającego w kwestii kosztów jak najbardziej można obiektywnie dokonać - widzisz po cenie znaczków, ile kosztowała przesyłka. Zresztą wcale nie musisz czekać na dostarczenie przesyłki - cenniki Poczty i kurierów są powszechnie znane, a wagę przesyłki nietrudno oszacować (niekiedy jest podawana wprost).

              S.
              • rush2112 Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny 27.04.10, 09:48
                Nie jestem zaszczepiony żadną chorobą. Mam ponad 1300 komentarzy z czego 90 % to
                za zakupy. Sprzedaję rzadko na allegro stąd te pare procent. Nie zawyżam kosztów
                wysyłki ( nie zarabiam na wysyłkach sprzedaję niepotrzebne, niepraktyczne dla
                mnie rzeczy) Więc nie stawiaj mnie w szeregu z kupującymi. Siedzę na allegro od
                początku istnienia i nawet jeśli jestem tłumokiem to lata uczestwnictwa w
                aukcjach wykształciły we mnie : czytanie opisów ze zrozumieniem, sprawdzanie
                kosztów wysyłki itp. Jeśli nie jestem pewniem czegokolwiek to wysyłam maila z
                zapytaniem. Zawsze via allegro bo zostaje ślad. Więc w czym problem z tymi
                kosztami ? mam wystawiać gwiazdkę za koszty skoro zdecydowałem się kupić ? To
                tak jakbym kupił od Ciebie telefon który opisujesz " sprzedaje jako uszkodzony -
                nie przyjmuję negatywów" a później wystawił Ci nega. Może już dosyć Państwa
                opiekuńczego i należałoby zacząć myśleć?
            • silverhorde Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny 26.04.10, 21:11
              Ja uważam, że tak naprawdę to Allegro postanowiło zawalczyć o siebie
              a nie o nas Klietntów. Pomyśleli tak:jak nie zrazić Sprzedajacych i
              jednocześnie porpawić sobie zyski bo wielu sprzedawców chcąc uniknąc
              wyoskiej prowizji Allegro właśnie przerzucało swoją marże na koszt
              wysyłki. I wymyślili: napuśćmy Kupujących na Sprzedających - to
              ukróci proceder. I nabije nam kasy a zmniejszy rentowność
              prowadzoengo biznesu Sprzedajacych o te parę %. W skali roku poprawa
              rentownośći Allegro o 2-3% z większej średniej ceny transakcji to
              grube miliony. Dla Kupującuch - żadna oszczędność. Dla sprzedających
              mniejszy zysk. Ot co.
              Nie zamierzam oceniać tego od strony emocjonalnej bo to busisness -
              tlyko pozwalam sobie na czysto raachunkowe spojrzenie na sprawę.
          • senseiek Pracownicy allegro troche sie trzepia jak ryba.. 27.04.10, 03:47
            > Drogi gościu, umiejętność czy jej brak dodania dwóch liczb u kupujących nie jes
            > t
            > usprawiedliwieniem dla powszechnego na Allegro oszustwa polegającego na
            > przerzucaniu części ceny produktu na koszty wysyłki. A o tym jest tu mowa.
            >
            > Nie chodzi o to, że ty umiesz coś policzyć. Chodzi o usunięcie pewnej patologii

            Pracownicy allegro troche sie trzepia jak ryba wyjeta z wody.
            Gdyby im zalezalo na usunieciu patologi, to by wprowadzili opcje podawania jak cena ksztaltuje sie w zaleznosci od ilosci sztuk zamowionych.
            I analizator cen- jesli koszt towaru jest nizszy od ceny wysylki i nie ma opcji wysylania kilku sztuk w jednym opakowaniu- to powinien im sie wlaczac warning w systemie. Po ktorym by administrator analizowal aukcje, i decydowal o usunieciu i ew. wyslaniu ostrzezenia. Momentalnie w momencie utworzenia/zmodyfikowania aukcji.
        • Gość: Łowca lamerów Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: 217.116.101.* 26.04.10, 17:09
          "Poprostu nie kupuję u sprzedawców zawyżających
          kwotę wysyłki lub kiedy jej nie znam"

          Nie kupujesz, bo świadomie bądź podświadomie wiesz, że to się nie opłaca, bo
          sprzedający leci w kulki zawyżając cenę lub ją ukrywając. Zawyżanie ceny jest
          złe i ludzie mają prawo dowiedzieć się "ten gość zdziera na kosztach wysyłki".
          Oceniamy opłacalność, na którą składa się wiele czynników. Jeżeli sprzedawca
          często tak postępuje, jego średnia ocena będzie niska, a ludzie na starcie będą
          do niego uprzedzeni. Szkoda czasu na czytanie całej treści aukcji, a tak, rzut
          oka na ocenę i sprzedawca jest prześwietlony.
          • Gość: gosc Re: Koszt wysyłki wcale nie taki jednoznaczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 18:34
            No widzisz i znowu się nie zrozumiemy. Ty o gruszce ja o pietruszce. Szanowny
            kolego TWOIM obowiązkiem jest przeczytanie treści aukcji. Inaczej nie powinieneś
            wystawiać oceny jeśli coś Ci nie spasuje. W ocenie allegrowicza biorę pod uwagę
            rzetelność opisu towaru, terminowość wysyłek i takie tam. Nie ukrywam, że zanim
            cokolwiek kupię to przeglądam komentarze - pare razy się naciąłem więc czytam co
            inni napisali. Ale KOSZT WYSYŁKI NIE PODLEGA OCENIE METRYCZNEJ. poprostu nie
            kupuje towaru za 1 pln przy koszcie wysyłki 150 jak to bywa b. często z biletami
            na imprezy które powinny być sprzedawane po cenie nominalnej. A jeśłi kupię to
            znaczy, że bilety wyszły iu muszę zapłacić więcej. Oczywiście mogę kupić pod
            wejściem na koncert od konika. Myślisz, że po nominalnej ? a mam pojechać np.
            500 km na koncert licząc, że kupie ? Nie, zgrzytam zębami i płacę koszt wysyłki
            ale nie wystawiam za to NEGA ludzie kochani.
      • Gość: onyxlife Re: dlaczego kupujacy zawsze wystawial komentarz IP: *.czarnet.pl 26.04.10, 15:58
        a no dlatego, że kupujący często nie odbierają przesyłek. czasami
        jest to wina poczty, która nie dostarcza awizo i oni nawet nie
        wiedzą że przesyłka przyszła - choć z drugiej strony jeżeli wiem, że
        coś kupiłam i nie mam tego do 5 dni, piszę do sprzedającego lub
        pytam na poczcie.
        W obu przypadkach jest wina kupującego, który zamawia a potem
        zapomina o przesyłce. Przesyłka wraca i ..... co teraz? Wypadałoby
        zapłacić koszty wysyłki drugi raz jak się zawaliło sprawę a tu się
        pojawia olbrzymi problem. Sprzedający musi wysłać towar drugi raz na
        swój koszt? Dlatego komentarz wystawiamy jako drudzy :P Bo to
        kupujący odbierając wysyłkę zakańcza pozytywnie całą transakcję.
      • naprawdetrzezwy Jak większość nie rozumiesz o co chodzi. 26.04.10, 16:01
        Nie ocenia się wpłaty, czy faktu wysyłki, a transakcję:

        - sprzedawca musi coś wystawić
        - chętny musi zalicytować i wygrać
        - sprzedawca musi podać dane pozwalające sfinalizować transakcję
        - kupujący musi zapłacić (albo czekać na przesyłkę pobraniową)
        - sprzedawca musi wysłać towar
        - kupujący musi go odebrać
        - dopiero teraz masz z grubsza koniec transkacji - próba oceniania
        tylko jednego niepełnego fragmentu tej operacji świadczy o głębokim
        niezrozumieniu prawa.
        • sammler Re: Jak większość nie rozumiesz o co chodzi. 26.04.10, 16:33
          To ty nie rozumiesz, o co chodzi (i jak zwykle w swoich postach wytykasz nieuctwo innym).

          Komentarze służą do subiektywnego oceniania postępowania obu stron transakcji (możliwość komentowania jest zapisem wyłącznie regulaminowym i nie wynika z żadnych przepisów prawa powszechnie obowiązującego). Umowa sprzedaży zostaje zawarta w momencie zakończenia aukcji (pomińmy przypadki szczególne). Jest to umowa o świadczeniach wzajemnych - kupujący ma dostać towar (usługę), sprzedający - zapłatę.

          Gdy kupujący płaci przed wysyłką towaru, jego rola w transakcji się kończy. W tym momencie powinien zostać wystawiony komentarz od sprzedającego. Jeżeli później wynikną jakieś problemy, mogą być one wyłącznie winą sprzedającego lub osób trzecich (na pewno nie kupującego). Jednak do czasu spełnienia świadczenia, za które kupujący zapłacił, czyli dostarczenia mu towaru (wykonania usługi) nie może on z przyczyn oczywistych skomentować przebiegu transakcji, tak jak wyglądało to z jego punktu widzenia.

          Tymczasem przez obecny system komentarzy kupujący są w praktyce zakładnikami sprzedających, którzy bardzo często okazują się nieuczciwi i jeszcze bezczelnie grożą wystawieniem komentarza negatywnego - bo zawsze komentują jako ostatni.

          Aby rozwiązać problem, Allegro powinno opracować własny system płatności (jako jedyny dostępny), który nakazywałby wystawienie komentarza kupującemu zaraz po dokonaniu zapłaty.

          To naprawdę tragiczne, że w tym kraju nawet najbardziej oczywiste sprawy trzeba tłumaczyć a zachowanie, które powinno być standardem, wymuszać specjalnymi środkami.

          S.
          • Gość: marek Re: Jak większość nie rozumiesz o co chodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 17:27
            sammler napisał:

            > Gdy kupujący płaci przed wysyłką towaru, jego rola w transakcji się kończy. W t
            > ym momencie powinien zostać wystawiony komentarz od sprzedającego. Jeżeli późni
            > ej wynikną jakieś problemy, mogą być one wyłącznie winą sprzedającego lub osób
            > trzecich (na pewno nie kupującego).

            A jak ocenisz taką sytuację: kupujący przelewa pieniądze, po czym nie prosząc o
            późniejszą wysyłkę wyjeżdża na urlop. Przesyłka wraca do sprzedającego, a
            kupujący po powrocie z urlopu domaga się ponownej wysyłki - na koszt
            sprzedającego. Miałem taką sytuację jako sprzedający i nie czuję się winny, nie
            widzę tu tez winy osób trzecich, tylko człowieka, który kupił i nie pomyślał, że
            paczki nie odbierze. I ja mam takiemu niepoważnemu (i do tego chamskiemu)
            klientowi wystawić pozytywny komentarz?