Gość: gugcia0
IP: *.chello.pl
28.04.10, 00:21
no,cóż, nie dziwi mnie to, oczekiwałem tego już od kilku tygodni,
zasadniczo to myślałem,że sygnałem do walenia się indeksów i
początkiem globalnej bessy będzie ta chmura wulkaniczna, pomyliłem
się, bo jej skutki ekonomiczne nie były takie ogromne,to znaczy były
ale jakoś nie zadziałały jako cyngiel, to jednak widoczny gołym
okiem upadek PIGS:Grecji,Portugalii,Hiszpanii, a potem Irlandii,
zaczyna globalny odwrót od ryzyka.To jest początek wielkich kłopotów
UE i strefy euro, rady niemieckie typu :"czasowe wyjście ze strefy
euro" to wolne żarty, każdy wie,że to czasowe wyjście to rada typu:
wynoście się i nigdy nie wracajcie, nie damy już ani euro z kasy
niemieckiego podatnika na miłe,leniwe życie w słońcu milionów
zadowolonych z siebie Greków.Ale zaraz, czy tylko Greków? Portugalia
i Espania czekają w kolejce ze swymi danymi i 20% bezrobocia.Kto ma
to towarzystwo jeszcze sfinansować? Niemcy?Francja? Tak wszyscy
myślą, ale te 2 kraje to też biliony euro długu krajowego, w RFN
jest taki ładny zegar długu, w lecie 2009 paliło się tam 1,6 biliona
euro ( 1600 miliardów !!!) długu RFN i tak szybciutko kręciły się na
nim odsetki, to się nazywa "zegar długu" niemieckiego podatnika,
typowo protestancki pomysł,na ruszenie sumień, w Polsce PO i Tusk na
zawieszenie podobnego zegara długu w Warszawie nigdy by nie
pozwolili.A też fajnie by się kręcił, od 720 miliardów zł też fajnie
lecą odsetki, nie tak fajnie jak w RFN ale nasza gospodarka jest ok.
6 razy mniejsza od gospodarki RFN. Aby się tak "fajnie" kręcił jak w
RFN od 1,6 bln euro, czyli na złote ok.6,4 bln zł, to naszej
gospodarce i bankom brakuje trochę kasy, ale za parę lat, kto wie?,
może będzie fajniej, bo od 1 bln zł długu będą odsetki leciały. W
Grecji chyba nie ma takiego zegara, a szkoda, bo tam jest ok. 320
mld euro długu, czyli ok.1,3 bln zł, i to juz jest "fajnie".Inne
PIGS podobnych zegarów nie mają, ale strajkują, jak koleje w
Portugalii, aby im się taki zegarek szybciej kręcił. Co? Taka Grecja
może mieć tyle długu, a inni nie? Oni też chcą się róznić o prawie
700 punktów od niemieckich bundów. To jest szpas, miec takie długi,
takie przywileje, euro w potrfelu i nic sobie z niczego nie robić.
Super! Tylko Merkel i FDP jakoś nie chcą tego miłego obiadku na
kredyt dalej sfinansować. Na,so was. Warum?Inne państwa UE chcą im
dać dalej na obiadek, nawet na buteleczkę dobrego wina do obiadku na
kredyt, a paskudne protestanty niemieckie nie chcą. Całkiem wesoło
będzie wtedy gdy Niemcy też "czasowo" wystąpią z euro i na chwilkę,
tak na 100 lat, wprowadzą znów D Mark. Oj, to się wesoło zrobi.
Ciekawe czy Tusk and Rostowsky Co. nadal będą nas namawiać na euro?
A może od razu na D Mark, zasadniczo na zachód od Katowic z taką
reformą nie byłoby problemu, tam jest coś ok.pół miliona obywateli
narodowości "śląskiej", oni z D Mark sobie jakoś poradzą, reszta
obywateli przejdzie kurs,po niemiecku, w ramach środków unijnych,
załatwi to pani Graefin von Hohenstein,Róża, ona ma do tego dryg. I
tak od złotego do D Mark i od PRL, przez III i IV RP, autostradą A4,
bezpłatną dojedziemy do jedynie słusznej integracji, w sumie to euro
to był od początku chory pomysł, czekam teraz z niecierpliwością na
to co się będzie dalej działo. A będzie się działo, oj, będzie.