Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 18:33
3D jest kompletnie do dupy. Obraz jest ciemny i nienaturalny, a kolory
przekłamane, "trójwymiarowe" obiekty są pokazane na oddalonym tle,
które jest również wyostrzone (zamiast rozmyte, jak to ma miejsce w
przypadku faktycznych zjawisk optycznych). Wysiedzenie na
pełnometrażowym filmie 3D to droga przez mękę. Nigdy więcej 3D. Niech
spadają z tym chorym wynalazkiem.
    • Gość: olobolo Shrek ... IP: *.chello.pl 25.05.10, 18:41

      To jest 4 część Shreka wiec czego tu oczekiwać ??? Dla mnie to nie
      jest żadne zaskoczenie, czy on jest w 3D czy nie nie przebije już
      poprzednich części. Żeby była jasność uwielbiam Shreka i na 100%
      wybiorę sie do kina ale jak można porównywać wyniki Avatara (co
      prawada to słaby film i kopia Pokahontas) ze CZWARTĄ odsłona
      animowanej bajki.

      Może to już najwyższy czas wrócić do pisania scenariuszy i postawić
      na treść a nie na efekty. Dlaczego pierwszy Shrek był rewelacyjny i
      szybko stał się kultowy ? No właśnie bo miał w miarę świeży pomysł na
      scenariusz + doskonały ruch z dość wolną interpretacją dubbingu w
      wersjach narodowych. Panowie w Holiłód zapominają że widzowie też
      mogą mieć już dość filmów bez treści za to z pięknymi celebrytami i
      efektami a'la teledysk. Ja mam dość.
      • tetlian Raczej nie chodzi o 3D 25.05.10, 20:51
        Tu nie chodzi o 3D, a raczej o sam film. Widziałem w kinie najpierw zwiastun
        Shreka w 2D, a zaraz potem dokładnie ten sam zwiastum w 3D i różnica jest
        ogromna. Shrek w 3D robi wrażenie. Tylko idiota mając zdrowe oczy, wybrałby
        wersję 2D mając do wyboru 3D.
        • sharn1 Re: Raczej nie chodzi o 3D 25.05.10, 23:35
          Chyba, że ten "idiota" ma 3 dzieci co razem z żoną daje 5 osób w rodzinie. 5 x
          35 to 175 złotych, plus jakieś tam napoje czy popcorn (dajmy na to 50) daje
          kwotę 225 złotych za wizytę w kinie. Jeśli przyjmiemy, że bilet na wersję 2D to
          jakieś 22 złote i tak w kieszeni zostanie 65 PLN.

          Dla kogoś może grosze, dla takiej rodziny to czasami jednak jest już jakaś
          kwota, dlatego normalne że ludziom nie podoba się tak duża różnica w cenie
          filmów 3D i 2D, zwłaszcza że nie jest to już ani nowość ani wielka ciekawostka.

          • tetlian Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 00:10
            35zł za film? Hmmm, ja ostatnio płaciłem 25zł za 3D, podczas gdy wersja 2D tego
            samego filmu w tym samym kinie kosztowała 20zł. No ale może podrożało od tamtego
            czasu...

            > plus jakieś tam napoje czy popcorn (dajmy na to 50)

            A to po co do kina? Do kina chodzi się po to, by obejrzeć film, a nie po to by
            jeść. Najeść to się można w domu. Nie dość, że zaoszczędzisz w ten sposób
            pieniądze, to nie będziesz chrupać nad uchem ludziom, którzy chcą się skupić na
            filmie, a nie na czyichś odgłosach wydawanych podczas konsumpcji.
            • czernobyl2 Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 07:15
              tetlian, nie rozumiesz bo nie masz dzieci. wiec nie wiesz jak to jest i dlatego
              wypisujesz te swoje głupoty. generalnie przykro to stwierdzisz ale zaliczasz się
              do ścisłej czołówki forumowych kretynów. wiem to cie nie zniechęci bo piszesz tu
              bezmyślnie, byle co, jedynie aby pozycjonować te swoje syfne filmiki.

              a w temacie shrek, zgadzam sie myślącymi forumowiczami (pomijając omawianego
              wczesniej boota-spamera) ze 70 milionów to ogromna forsa za komputerowa animacja
              z wykorzystaniem stworzonych wcześniej postaci.
              gdzie caaały budżet zamyka sie w pensji kilku grafików komputerowych plus ich
              kierownik + muzyk + sprzątaczka.
              • grundol1 Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 08:09
                > tetlian, nie rozumiesz bo nie masz dzieci. wiec nie wiesz jak to jest i dlatego
                > wypisujesz te swoje głupoty. generalnie przykro to stwierdzisz ale zaliczasz si
                > ę
                > do ścisłej czołówki forumowych kretynów.


                Kretynem jest ten, kto uczy dzieci jeść popcorn w kinie.
                • Gość: abc_x Re: Raczej nie chodzi o 3D IP: *.181.163.212.static.crowley.pl 26.05.10, 08:28
                  popieram 100%
              • tetlian Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 10:50
                Kretynem jest ten, kto nie rozumiejąc wypowiedzi przedmówcy i nie potrafiąc
                znaleźć kontrargumentów, zaczyna mu ubliżać.

                A podpis każdy może sobie zdefiniować jaki chce. Nikt Ci nie każe klikać w linka
                do bloga.
              • teyoo Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 11:23
                czernobyl2 napisał:

                > tetlian, nie rozumiesz bo nie masz dzieci. wiec nie wiesz jak to jest i dlatego
                > wypisujesz te swoje głupoty. generalnie przykro to stwierdzisz ale zaliczasz si
                > ę
                > do ścisłej czołówki forumowych kretynów.


                Fajnie.. wyzywasz przedmówcę od kretynów (choć pisał kulturalnie), i należysz do ludzi, którzy w kinie przeszkadzają innym, mlaskając i chrupiąc. No bo przecież nie można obejść się bez mielenia gębą! To pewnie aktywuje procesy myślowe u 'ciamkacza'??
        • Gość: pabi Re: Raczej nie chodzi o 3D IP: *.acn.waw.pl 26.05.10, 00:13
          Oczywiscie, ze rowniez chodzi o 3D. Z niewiadomych powodow bilety na
          te filmy do kina sa znacznie drozsze od zwyklych i bardzo czesto nie
          ma zamiennikow. Poszedlem na Avatara - wydalem 24 czy 26zl za chyba
          w sumie 15 minut w jako takim 3D. Pozniej Alicja i tego akurat nie
          zaluje. Pozniej zobaczylem Clash of Titans i mialem na to isc, ale
          jak przeczytalem, ze tylko 3D, to mi sie odechcialo.

          Tak zwane "3D" czyli 5-10% filmu w faktycznym 3D jest nowa opcja kin
          na zarabianie wiekszych pieniedzy. Ja wole poczekac na film na DVD i
          sobie wypozyczyc za 3zl na dzien niz za taki szajs jak Clash of
          Titans, Shrek, Pila 17, Pirania czy inny pseudo-horror placic 20zl+
          za wejscie.
          • tetlian Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 00:26
            > Poszedlem na Avatara - wydalem 24 czy 26zl za chyba
            > w sumie 15 minut w jako takim 3D

            Avatar akurat był cały zrealizowany w tej technologii, a nie tylko 15 minut.
            Oczywiście, żeby najlepiej tą głębię odczuć, trzeba siedzieć jak najbliżej
            ekranu. Z tylnych miejsc to już nie to samo wrażenie.


            > Pozniej zobaczylem Clash of Titans i mialem na to isc, ale
            > jak przeczytalem, ze tylko 3D, to mi sie odechcialo.

            Ten film był nakręcony jako 2D, a dopiero potem był przekonwertowany do 3D.
            Czyli jak łatwo się domyślić, efekt głębi był tam prawie zerowy, a często wręcz
            komiczny. Dlatego ja poszedłem do kina na wersję 2D.


            Shrek natomiast jest animacją, toteż i tutaj nie było problemu z nakręceniem go
            w 100% w 3D. Nie wiem dlaczego zakładasz, że to będzie jakieś 5-10%.
            • grundol1 Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 08:11
              > Oczywiście, żeby najlepiej tą głębię odczuć, trzeba siedzieć jak najbliżej
              > ekranu. Z tylnych miejsc to już nie to samo wrażenie.


              Przejdź się do IMAXu, tam możesz siedzieć gdzie chcesz.
              • tetlian Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 10:46
                > Przejdź się do IMAXu, tam możesz siedzieć gdzie chcesz.

                Byłem w IMAXie na Avatarze i też siedziałem z przodu - efekt był powalający.
                Chodzenie do kina i siadanie z tyłu nie ma sensu, ponieważ wtedy widzisz ekran
                tak samo mały jak ekran TV w domu. Siadając z przodu masz wrażenie, że obraz Cię
                otacza i to jest właśnie ta przewaga nad TV, dla której chodzi się do kina.
                • tetlian Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 10:47
                  Choć w IMAXie może faktycznie być inaczej niż w zwykłym kinie i tam z tyłu też
                  może być dobry odbiór filmu.
                • teyoo Re: Raczej nie chodzi o 3D 26.05.10, 11:27
                  tetlian napisał:

                  > Chodzenie do kina i siadanie z tyłu nie ma sensu, ponieważ wtedy widzisz ekran
                  > tak samo mały jak ekran TV w domu.


                  No nie aż tak.. a jak siadam w pierwszych rzędach, to muszę zadzierać głowę. Wolę więc uniknąć bólu karku i siedzieć z tyłu..
    • Gość: TakiTam Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... IP: *.dka.pl 25.05.10, 18:48
      Ileż można ciągnąć tego Shreka. Ta postać się po prostu przejadła! Po świetnej
      jedynce i niezłej dwójce trzeba było już sobie dać spokój. A tak powstała
      naciągana trójka i pewnie mega-naciągana czwórka.

      Zresztą wynik nie jest wcale zły, tylko panowie prezesi myśleli, że wystarczy
      zrobić kolejnego Shreka i to w 3D, żeby pobijać wyśrubowane rekordy kasowe. A
      tak łatwo to nie ma :)
    • Gość: mowca Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.kt.agh.edu.pl 25.05.10, 19:09
      Ależ dokładnie tak samo mówili na filmy dźwiękowe (w porównaniu do
      standardowych niemych) a później na kolorowe w stosunku do czarno-
      białych.

      Na początku kolory też były przekłamane a dźwięk pozostawiał wiele do
      życzenia.

      Producenci muszą się oswoić z nową techniką, technika też musi pójść do
      przodu bo obecne 3D sprawia jeszcze wiele problemów. Ale to są początki,
      za jakiś czas filmy 2D będą tylko dla ,,ambitnych'' a masówka będzie
      robiona masowo w 3D.
      • Gość: mk Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 22:47
        Jasne, bo każdy tego typu pomysł odnosi w końcu gigantyczny sukces, czego
        dowodem jest zapachowizja

        en.wikipedia.org/wiki/Smell-o-vision
      • Gość: miki Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 22:57
        Gość portalu: mowca napisał(a):

        > Ależ dokładnie tak samo mówili na filmy dźwiękowe (w porównaniu do
        > standardowych niemych) a później na kolorowe w stosunku do czarno-
        > białych.
        >
        > Na początku kolory też były przekłamane a dźwięk pozostawiał wiele
        do
        > życzenia.
        >
        > Producenci muszą się oswoić z nową techniką, technika też musi
        pójść do
        > przodu bo obecne 3D sprawia jeszcze wiele problemów. Ale to są
        początki,
        > za jakiś czas filmy 2D będą tylko dla ,,ambitnych'' a masówka
        będzie
        > robiona masowo w 3D.


        masz rację
        więc poczekam ten jakiś czas zanim pójdę na film 3D, nie mam zamiaru
        przepłacać za oglądanie experymentów
      • Gość: pluszzz Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: 213.25.91.* 26.05.10, 11:38
        Tak, tyle ze w dyskusji o filmach 3D nikt nie mowi o jednej zasadniczej kwestii: jest pewien odsetek populacji, ktory nie jest w stanie ogladac filmow w tej technologii, bo wysiedzenie 2h+ w kinie na filmie w tzw 3D w uciskajacych skronie okularach wiaze sie z silnymi i gwaltownymi migrenami, czasem z wymiotami i omdleniami wlacznie. Znam co najmniej kilkanascie osob, ktore tak reaguja. Nie wiem, jak to dokladnie wyglada z medycznego punktu widzenia, ale skutecznie uniemozliwia to wielu ludziom chodzenie na filmy w 3D.
      • Gość: gość portalu Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.05.10, 15:57
        To nie o to chodzi. Chodzi o te okulary. Technika 3D nie jest nowa i kilka razy
        w poprzednich dekadach próbowano ją upowszechnić. Wygogluj sobie historię kina
        3D. Trójwymiar upowszechni się wtedy, kiedy będzie można go oglądać bez żadnych
        przeszkadzaczy. Ludzie na dłuższą metę nie wytrzymają siedząc sztywno i część
        uwagi poświęcając na poprawę okularów.
    • Gość: Kinomam Errrrm.... Jakie filmy 3D? IP: *.pl 25.05.10, 19:11
      Jakie filmy 3D widziałeś?
      Bo jeśli "braz jest ciemny i nienaturalny, a kolory przekłamane, "trójwymiarowe"
      obiekty są pokazane na oddalonym tle, które jest również wyostrzone (zamiast
      rozmyte)" to może to był jakiś tani film porno z jakiegoś rumuńskiego studia, a
      nie "normalny" film pełnometrażowy?

      Bo kiedy ostatnio sprawdzałem Dolby 3D było świetne. Ludzie, którzy oglądali w
      Imax-ie też byli zachwyceni...

      ...więc co to za rant jeśli bez sensu...
      • Gość: ja Re: Errrrm.... Jakie filmy 3D? IP: *.chello.pl 25.05.10, 20:08
        Wiesz, są jeszcze tacy, którzy ze względu na wadę wzroku nie widzą 3D :) np ja
        ;) wierzę, że efekty są fajne, ale nie widzę sensu w płaceniu 5zł więcej (biedna
        studentka ze mnie :P) za coś, z czego i tak nie mam frajdy.
        • tetlian Tak naprawdę to nikt nie widzi w 3D 25.05.10, 21:41
          > Wiesz, są jeszcze tacy, którzy ze względu na wadę wzroku nie widzą
          > 3D :) np ja

          Nie jesteś sama, ponieważ nie tylko Ty nie widzisz w 3D. Żaden człowiek nie
          widzi w 3D i nawet nie potrafi sobie wyobrazić jakby to było widzieć w 3D. Żeby
          móc widzieć w 3D musielibyśmy być istotami 4-wymiarowymi żyjącymi w 4-wymiarowej
          przestrzeni. Widząc w 3D widzielibyśmy równocześnie obiekty 3-wymiarowe ze
          wszystkich możliwych ich stron, oraz widzielibyśmy ich wnętrza. Podobnie jak
          widzimy wnętrza obiektów 2-wymiarowych narysowanych na kartce. Widzimy te
          obiekty także ze wszystkich ich stron równocześnie. Natomiast taki płaszczak
          (mieszkaniec płaszczyzny) widziałby już tylko kontury danego obiektu i tylko z
          jednej strony. To co by widział to byłaby właściwie tylko przerywana linia o
          różnych kolorach i odcieniach.

          Ponieważ jesteśmy istotami 3-wymiarowymi i mamy dwoje oczu, to widzimy dwa rzuty
          przestrzeni na płaszczyznę (czyli dwa obrazy 2D), po jednym dla każdego oka.
          Prawidłowo nazywa się to widzeniem stereoskopowym, i takie też są te filmy,
          które ochrzczono jako 3D (gdyż to bardziej krzykliwa reklama).

          Ty natomiast, nie tyle co nie widzisz 3D (bo nikt nie widzi), co nie widzisz
          stereoskopowo.

          Swoją drogą filmowcy dopiero mieliby problem, gdyby ludzie mieli np. 8 oczu :)
          Kręcić aż 8 różnych filmów, po jednym dla każdego oka i składać to w całość. To
          by sporo kosztowało :) Ale pewnie uczucie głębi byłoby jeszcze większe niż obecnie.
          • Gość: miki Re: Tak naprawdę to nikt nie widzi w 3D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 23:04
            tetlian napisał:

            > > Wiesz, są jeszcze tacy, którzy ze względu na wadę wzroku nie
            widzą
            > > 3D :) np ja

            ale chromolisz
            nasz świat jest trójwymiarowy i wszystkie obiekty są trójwymiarowe
            widzenie w trzech wymiarach oznacza że każdy obiekt możesz obejśc i
            obejrzeć ze wszystkich stron
            również prezentowanie trójwymiarowe jest możliwe ale jak dotychczas
            w technice holograficznej
            natomiast nie jest możliwe prezentowanie obrazu trójwymiarowego na
            płaszczyźnie (dwuwymiarowej) płaskiego ekranu, o ile nie posłużymi
            się złudzeniem optycznym realizowanym za pomocą specjalnych okularków

            człowiek widzi to co chce zobaczyć i a nie to co jest
            • tetlian Re: Tak naprawdę to nikt nie widzi w 3D 26.05.10, 00:06
              > widzenie w trzech wymiarach oznacza że każdy obiekt możesz obejśc i
              > obejrzeć ze wszystkich stron

              Otóż nie. Obchodząc obiekt w przestrzeni, będziesz widział nadal kolejne
              dwuwymiarowe jego rzuty na płaszczyznę. Poznasz obrys tego obiektu, ale już np.
              jego wnętrza nie zobaczysz.

              Istota jednowymiarowa (pan odcinek) widzi tylko punkt/kropkę. Istota
              dwuwymiarowa (płaszczak) widzi linie. Istota trójwymiarowa widzi płaszczyznę,
              czterowymiarowa przestrzeń 3D, itd..


              > natomiast nie jest możliwe prezentowanie obrazu trójwymiarowego na
              > płaszczyźnie (dwuwymiarowej) płaskiego ekranu

              Dokładnie. To co widzimy na zdjęciach, czy ekranie, to jest rzut obiektów 3D na
              płaszczyznę. Zamknij jedno oko i nie ruszaj głową. Widziany przez to oko obraz
              nie różni się niczym od uchwyconego zdjęcia (czyli czegoś płaskiego). Gdy teraz
              otworzysz drugie oko, a zamkniesz pierwsze, to zobaczysz trochę inny obraz (też
              dwuwymiarowy). Gdy otworzysz oboje oczu, mózg złoży te dwa obrazy w jeden,
              dzięki czemu pojawi się uczucie głębi. Będzie to widzenie stereoskopowe, ale
              nadal nie trójwymiarowe.

              Polecam Ci obejrzeć świetny film pod tytułem "Flatland" ("Płaskolandia") na
              podstawie świetnej książki o tym samym tytule. Tutaj jest jego pierwsza część:

              www.youtube.com/watch?v=bQ04ZYuH2l0

              Zwróć uwagę, że Ty jako istota trójwymiarowa widzisz wnętrzności płaszczaków.
              Natomiast oni już ich zobaczyć nie mogą. Bo i niby jak, skoro widzą tylko swoje
              boki? Teraz dokonaj projekcji tego problemu o jeden wymiar w górę i bez problemu
              zrozumiesz dlaczego my nie możemy widzieć w 3D.
              • Gość: bulgot z kibla Re: Tak naprawdę to nikt nie widzi w 3D IP: *.159.28.106.static.crowley.pl 26.05.10, 10:48
                Nie wiem czy zarejestrowales, ale jestesmy istotami zycjacymi w przestrzeni czterowymiarowej. Czwarty wymiar to czas. To czasu "nie widzimy". Dostajemy tylko migawkę z aktualnej chwili. Dlatego zgodnie z Twoim rozumowaniem, jako istoty żyjące w 4D widzimy w 3D.
                • tetlian Re: Tak naprawdę to nikt nie widzi w 3D 26.05.10, 11:24
                  > Nie wiem czy zarejestrowales, ale jestesmy istotami zycjacymi w przestrzeni czt
                  > erowymiarowej. Czwarty wymiar to czas. To czasu "nie widzimy". Dostajemy tylko
                  > migawkę z aktualnej chwili. Dlatego zgodnie z Twoim rozumowaniem, jako istoty ż
                  > yjące w 4D widzimy w 3D.

                  Nie, bo cały czas mowa o wymiarach przestrzennych. Czas takowym nie jest. Czas
                  jest wymiarem, po którym się poruszamy i jesteśmy zawsze tylko w jednym jego
                  punkcie. Istota czterowymiarowa też przecież odczuwałaby czas, tyle że dla niej
                  to byłby piąty wymiar. Przestrzennych miałaby cztery. Z kolei dla istoty
                  dwuwymiarowej czas byłby trzecim wymiarem.

                  Ale, nie ma to najmniejszego znaczenia w dyskusji, ponieważ ona w ogóle nie
                  dotyczyła czasu, a wymiarów przestrzennych, czyli takich w których możesz się
                  poruszać w dowolnym kierunku.
    • Gość: Arek02 Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.10, 19:54
      3D ma TYLKO i WYŁĄCZNIE sens w kinach do tego przystosowanych takich jak IMAX,
      gdzie ekran jest zagięty, a kamery wyświetlają obraz z kilku kątów. Wtedy widać
      ten efekt. Natomiast w zwykłych kinach pseudo efekt 3D tak jak na Avatarze to
      porażka i męczarnia dla oczu. Obraz ciemny i nic nie widać. Po prostu wyciąganie
      pieniędzy. To się NIGDY nie przyjmie, podobnie jak nie przyjęły się
      wideo-rozmowy przez komórkę.
      • Gość: czyde Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: 83.143.101.* 25.05.10, 20:42
        Bo 3D to żadne 3D... to takie 3D jak "animowane" ruskie linijki ze zmieniającymi
        się obrazkami wraz z kątem patrzenia

        3D to holografia, a do tego to nam jeszcze bardzo daleko jeśli chodzi o rozrywkę...

        na szczęście dla mnie liczy się treść i klimat...
        dlatego nie byłem i nie pójdę np. na avatara...
      • Gość: ZBG Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.10, 21:39
        Chyba projektory, a nie kamery.
      • Gość: pabi Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.acn.waw.pl 26.05.10, 00:16
        Tylko tutaj jest jeden maly problem, ktory dla mnie zupelnie
        eliminuje IMAX z listy kin do ogladania "nowych 3D" - naglosnienie
        jest tam po prostu tragiczne. Plaskie, nijakie dzwieki zupelnie nie
        oddaja efekty Surround. Jak bylem na Avatarze, to myslalem, ze sie
        zalamie pod katem dzwieku, ktory praktycznie nigdy nie byl z tej
        strony, z ktorej powinien sie znajdowac. Poszedlem pozniej do
        Multikina na to samo - dzwiek o 10 klas lepszy po prostu, ale
        faktycznie obraz byl znacznie slabszy. Aczkolwiek moze przy samym
        Avatarze to srednio bylo widac ze wzgledu na niewielka,
        powierzchowna liczbe tychze efektow.
    • Gość: Marcin Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... IP: 86.43.76.* 25.05.10, 20:56
      Czy za kolorowe filmy tez musimy dopłacać?
      Przecież to jest oczywiste ze pierwszy zawsze zarobi więcej a później
      następuje już nasycenie, to jednak nie oznacza braku zainteresowania
      technologią a jedynie ceną. Gdyby Shrek3 nie był w 3D to nie zarobili by ani
      10 mln dol. Shrekowi4 to już ani 3D nie pomoże.
    • luni8 Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... 25.05.10, 21:04
      3D jak 3D.
      Sens ma w filmach które idą na efektach. Siłą Shreka była głównie komedia, animacja komputerowa pozwoliła na bezproblemowe zaproszenie do kina dorosłych. Ale polepszenie efektów już tutaj niewiele da.
    • Gość: mirek Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.10, 21:16
      3D to fajny wynalazek ale przyszłości nie ma
    • Gość: 3D - po co? Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... IP: 194.181.22.* 25.05.10, 22:59
      Do niczego to całe 3D, nawet Avatara dopiero w domu na Blu-ray obejrzałem jak
      należy, w kinie mnie głowa rozbolała od superfajnego 3D i znam sporo osób,
      które też nie czuły się komfortowo. Poza tym, na litość boską, to nie ma wiele
      wspólnego z tym, co ludzkie oko rozpoznaje jako trójwymiar.
    • ludolf_koenig Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... 25.05.10, 23:25
      3D to kicha, szkoda wzroku
    • Gość: hui Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.10, 02:20
      A ja se ściągnę to z internetu za DARMO !!!
      • Gość: pinus Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.ghnet.pl 26.05.10, 05:58
        jestem rozczarowana 3d, źle mi sie to ogląda, nie tylko męczące ale
        dalekie od oczekiwań więc przy tym rozczarowujące, gdy film jest w
        dwóch wersjach idę na 2d i tyle, na 3d już nie chodzę, nie będę
        dopłacać za dyskomfort, a shreka 4 obejrzałabym jednak tyle że widzę
        tylko ta wersja tak?
    • Gość: Smelt '"Alice in Wonderland" IP: 80.156.42.* 26.05.10, 07:48
      Co do kina trójwymiarowego, to prawdziwą perłą w koronie jest
      tutaj "Alicja w krainie czarów", nakręcona w typowej dla Tima
      Burtona mrocznej konwencji (choć zawsze z happy endem) i fenomenalną
      muzyką Danny'ego Elfmana (polecam m/in. "Alice Theme"). W
      przeciwieństwie do "Avatara", który jest mdłym i nużącym
      kiczem, "Alice in Wonderland" to kino błyskotliwe, o niewątpliwych
      walorach artystycznych. Format 3 D bez wątpienia dodaje mu uroku.
      Natomiast "Shrek"4 został nakręcony w 3D, ponieważ był to jedyny
      możliwy sposób "przepchnięcia" go na rynek kinowy. Niestety, będzie
      to prawdopodobnie wielka klapa.
      • Gość: Balian Re: '"Alice in Wonderland" IP: 194.42.116.* 26.05.10, 10:20
        nie uważam Avatara za kicz. Mogę się zgodzić, że to połączenie
        Pocahontas z Tańczącym z wilkami, z ekologią, z poglądami
        amerykańskich demokratów. Ale czy kicz? Kiczem to jest
        kinematografia polska, które nie umie zrobić nic poza komedyjką w
        stylu, wypromujemy w TVN i pójdzie na to 500 tysięcy idiotów,
        lektury szkolne oraz pseudo dramatyczne kino moralizatorskie,
        którego ostatnim symbolem był okrzyknięty filmem kultowym "Dom zły",
        który wegług mnie słaby i dużo mu brakowało do "Wesela", które moim
        skromnym zdaniem było świetne, Co do Alicji i Burtona oraz Avatara.
        Nie da się tych dwóch porównać. Ktoś kto zna "chory" umysł Burtona
        m. in. z Jackiem Nicholsonem w roli groteskowego Jokera na czela po
        gnijącą Pannę młodą, wie, że to całkiem inny klimat. Alicji nie
        miałem jeszcze szansy obejrzeć. Ale z trailerów i fotosów wnioskuję,
        że nie jest to film dla dzieci. To po pierwsze. Po drugie,
        graficznie jest świetny. Królowa kier i szalony kapelusznik to
        majstersztyk. Avatar zaś to ekologiczna bajka i naiwnym
        przekonaniem, że ludzkość może się zmienić i, że ludzie biali mogli
        żyć na kontynencie z Indianami w zgodzie.
        Co do Shreka 4. Jeśli dobrze pamiętam to zamysłęm Shreka 1 było
        naśmiewanie się z Disneya, z naiwności bajek oraz tworzenie
        kolejnych części dla kasy. Niestety Shrek skońćzył tak samo. Z
        milionami na końcie, ale z kiepskimi kontynuacjami.
    • jakbukda Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr 26.05.10, 08:10
      Gość portalu: Mario napisał(a):

      > 3D jest kompletnie do dupy. Obraz jest ciemny i nienaturalny, a
      kolory
      > przekłamane, "trójwymiarowe" obiekty są pokazane na oddalonym tle,
      > które jest również wyostrzone (zamiast rozmyte, jak to ma miejsce
      w
      > przypadku faktycznych zjawisk optycznych). Wysiedzenie na
      > pełnometrażowym filmie 3D to droga przez mękę. Nigdy więcej 3D.
      Niech
      > spadają z tym chorym wynalazkiem.

      Za dawnych czasów w stolicy było Kino OKA, byłem ta parę jako
      smarkacz na filmach trójwymiarowych - dostawało się specjalne
      okulary (wedle słów mojego taty - ze spolaryzowanymi odpowiednio
      szkłami) i oglądąło się normalny film kręcony analogowymi kamerami,
      a nie komputerową animację, w 3d tak realistycznym wydaniu, że kiedy
      małpka skoczyła z gałęzi w stronę widowni, to zdjąłem okulary, bo
      byłem pewien, że wylądowała na moich kolanach! A kiedy w bajce
      siłacz rzucił skałą, to wszyscy pochylili się, żeby nie oberwać!

      Pełny optyczny trójwymiar z nieostrościami poza głównym planem
      sprawiał, że widziało się wszstko jak na własne oczy!

      Ech, to były czasy!
    • Gość: m Re: Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 08:32
      mam dokladnie takie samo zdanie. 3D jest do d... Obraz jest ciemy, dzieci nie sa
      w stanie wytrzymac calego seansu. Dla okularnikow to juz calkowity dramat. Do
      tego niestety nie ma wyboru miedzy 3d i 2d. Cos strasznego ! 3D ma sens
      wylacznie bez koniecznosci zakladania okularow.
    • blueturbogonzo Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... 26.05.10, 08:41
      Myślę, że głównym powodem tej słabej sprzedaży jest po prostu fakt, że film
      jest nudny. Już trzecia część była mocno naciągana.
      Oglądając zwiastuny tego filmu nie mam ochoty oglądać go ani w 3D ani w 2D.
      Myślę, że nie jestem odosobniony w swoich poglądach.
      Ale z drugiej strony snucie od razu czarnych wizji, że przez jeden film studio
      czekają kłopoty jest nieco przesadzone. Po pierwsze firma ma za sobą wiele
      hitów, które są właśnie wydawane na Blu Ray (znów pieniądze ze sprzedaży
      popłyną), a do tego w kolejce czeka jeszcze 3D na kino domowe (akurat transfer
      animacji komputerowych, które same w sobie są 3D to już tylko formalność).

      Czuwaj.
    • gosc30wawa Za drogie bilety na 3D 26.05.10, 09:39
      Lubię ogladac filmy 3D w kinie CINEMA CITY, ale nie chodzę często bo
      bilety są za drogie. Wszystko przez to że wytwórnie filmowe i sieć
      kin CINEMA CITY należy do pazernych żydów, którzy łupią biedny naród
      Polski na czym się da, nawet na kiczowatej rozrywce jaką jest kino
      3D. Ceny biletów powinny być dostosowane po pierwsze do polskich
      zarobków a ponadto powinny być tak ustalone by było na taką rozrywkę
      stać przeciętną piecioosobową rodzinę z dziećmi. Pozatym kino 3D to
      kiczowata masowa rozrywka, więc z założenia powinna być tania dla
      masowego widza, a nie dla jakiejś światowej elyty.
    • hens Akcje DreamWorks spadają. Nowy "Shrek" nie przy... 26.05.10, 10:20
      3D w kinach przypomina lizanie czekolady przez szybę, na której koniecznie musi być napisane w jakim ten wyrób czekolado podobny jest smaku. Oglądanie filmu przez te okularki mało że powoduje ból oczu po projekcji, to dodatkowo nadaje się tylko do kin studyjnych dla kino maniaków wyjątkowo normalnych inaczej. Dobry film o przyzwoitym poziomie technicznym jak i reżyserskim nie potrzebuje dopału jakim jest pseudo 3D.Ta nowość, przypomina mi to technikę kolorowych zdjęć z jarmarków na początku XX wieku,tam zamiast okularów stosowano barwienie bibułką z papeterii.
      I w efekcie końcowym, takie były kolory jak teraz zachwalane 3D.
Pełna wersja