"Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą

IP: *.multimo.pl 31.05.10, 08:05
Tak, do wyborów będzie tylko coraz lepiej, propaganda sukcesu trwa w
najlepsze. Po wyborach nagle sytuacja się okaże zgoła inna :) tak jak to było
rok temu z deficytem.
    • hooligan1414 Goebbels patrzy na was z podziwem 31.05.10, 08:14
      poczekajmy do sierpnia-wrzesnia - wtedy pogadamy. Bo teraz to tylko
      gadka do Władka - statystyczne cuda a la Vincent Rostowski. Zreszta
      to nie chodzi tak na prawdę o taką czy inną pracę - młody człowiek,
      który nie zrobił jeszcze żadnej kariery (jak mawiał gospodarz domu
      Alternatywy 4 Stanislaw Anioł) wchodzi w życie. Życie, do którego
      powołali go rodzice (mniejsza o konkretne motywy). W zasadzie od 150
      lat nic się nie zmieniło - jesli ten młody człowiek ma swoje miejsce
      na ziemi czyli po prostu mieszkanie (takie czy inne) - to może nawet
      zarabiac niewiele i będzie jakoś przędł. W przeciwnym razie
      zaczynają się schody. I o to własnie rozbija sie przyszłość
      polskiego (i nie tylko?) społeczeństwa - o te kilkaset pustaków i
      trochę betonu. A czy jakis młody znalazł taką czy inną pracę? jak
      nie ma lądu (często zapewnianego przez rodziców, jeśli byli
      zapobiegliwi - niestety różnie z tym bywa)w tym przypadku nie ma
      żadnego znaczenia. Tym bardziej, że pracy będzie coraz mniej
      • klaun.szyderca Re: Goebbels patrzy na was z podziwem 31.05.10, 08:28
        Jak nie ma, to niech zarobi i sobie kupi. Boże co za marudzenie. Schody to się
        zaczynają, jak ma dwie lewe ręce i zero zaradności.
        • hooligan1414 Re: Goebbels patrzy na was z podziwem 31.05.10, 08:35
          Owszem, masz rację. Tylko nie zdajesz sobie sprawy, że polska
          gospodarka to taka gra na zero. o ile sie nie wyjedzie i zostawi
          tego dziadostwa, to suma zasobow, pieniędzy itp jest w miarę stała -
          w tym kraju jedni muszą zarabiać mało aby inni mogli zarabiać jako
          tako - to klasyczna cecha słabo rozwiniętej gospodarki w
          skorumpowanym, łajdackim państwie. w mojej miejscowości wokół mnie
          powstają nowe domy - klasyczny układ - brugada 4-5 ludzi. Jedna
          betoniarka, 2-3 taczki, piła spalinowa, szlifierka kątowa,
          zerdzewiały ford transit, kielnie, łaty ,poziomice etc. Cała firma.
          z tego boss zarejestrowany na najniższą krajową i cała reszta: na
          KRUSie (w końcu wieś), zarejestrowana w PUP bądź bez żadnego
          ubezpieczenia. Bo gdyby chcieć ich zatrudnić "na biało", to albo
          zarobiliby na sól do sledzia, ew. koszt postawienia chawiry byłby
          sporo większy. a to ma swoje znaczenia dla inwestora ogładającego
          każda złotówkę. I tak to wygląda - zaklęty krąg, w którym kazdy za
          wszelkąceną uważa, by nie być wśród tych gorszych, przegranych,
          którzy w tym systemie MUSZĄ być, sa jego sensem i pożywką
          • Gość: czyżby socjologowie zabrali się za kopanie rowów ? IP: 82.160.224.* 31.05.10, 09:52
            a absolwenci europeistyki za sprzątanie klatek schodowych ?

            bardzo dobrze


            może młodzież zrozumiała, że studia na uczelniach które na świecie są w rankingach na pozycjach między 5643 a 6743 nic nie dają

            podziękujcie postPZPRowskiemu betonowi, który rządzi na wyższych uczelniach w PL


        • 444a Re: Goebbels patrzy na was z podziwem 31.05.10, 16:25
          > Jak nie ma, to niech zarobi i sobie kupi.

          Pogląd godny właśnie nastolatka, któremu tata kupił mieszkanie.

          Jedzenie, spanie, zdrowie to są podstawowe potrzeby człowieka. Żeby człowiek się
          rozwijał (a wraz z nim gospodarka) musi mieć je zaspokojone.

          To oczywiste dla każdego z IQ powyżej 80, że jak musisz pracować tylko na
          jedzenie i ubranie to masz mniej roboty i mniej potrzeb (więcej czasu) niż gdy
          musisz jeszcze pracować na mieszkanie (którego koszta są nieproporcjonalnie
          wysokie).
          Dzieci pod mostem też nie mogą mieszkać, więc odpada chęć do posiadania potomstwa.
          Rozumieją to rządy nawet egzotycznych państw, ale nie Polski...
      • Gość: pwd Goebbels był subtelnym dziennikarzem w porównaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 08:28
        Goebbels był subtelnym dziennikarzem w porównaniu z dzisiejszymi funkcjonariuszami propagandy tworzącymi media w PL.
    • black_halo Re: "Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą 31.05.10, 08:35
      Za rok bezrobocie spadnie do zera jak Niemcy otworza rynek pracy. A ten
      spadek teraz to po po prostu masowe wyjazdy na zachod, ot co.
    • Gość: MAXX Re: "Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 09:00
      Ledwo pamietam czasy towarzysza Gierka ,ale mam wrazenie ,ze
      propaganda sukcesu jest taka sama....a pisanie o tym ,że firmy mają
      więcej zamówień -we mnie i moich znajomych prowadzących DG w
      woj.lubuskim wzbudza tylko gorzki śmiech....tak żle jak teraz w
      biznesie to nie było od 1989 roku....
    • Gość: tr "Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.10, 09:26
      Ao coś wiadomo o tej pracy? Bo jak na razie budujemy the working poor
      class.
    • tornson I gdzie tu polepszenie sytuacji? 31.05.10, 09:34
      że koniunktura gospodarcza jest coraz lepsza i prac sezonowych jest w tym
      roku więcej. Ponadto firmy mają coraz więcej zamówień i potrzebują rąk do pracy.

      A ja się pytam gdzie jest praca dla absolwentów szkół wyższych? Bo do tego czym
      się chwalą to wystarczy zawodówka, czasem nawet jedynie podstawówka.
      • popisuar Re: I gdzie tu polepszenie sytuacji? 31.05.10, 10:08
        tornson napisał: A ja się pytam gdzie jest praca dla absolwentów
        szkół wyższych? Bo do tego czym się chwalą to wystarczy zawodówka,
        czasem nawet jedynie podstawówka.
        - Przeciez dzis studia (nie tylko w Polsce), a szczegolnie
        te na kierunkach humanistycznych, nie sluza nauczeniu kogokolwiek
        czegokolwiek, a tylko sztucznemu zmniejszeniu ilosci mlodych
        bezrobotnych!

        Polska potrzebuje dzis co roku gore setke prawnikow i gora
        setke nauczycieli takich przedmiotow jak np. jezyk polski czy
        historia. Polska potrzebuje dzis co roku najwyzej tysiac inzynierow
        (inz., nie mgr inz.), gdyz nie ma dzis praktycznie juz polskiego
        przemyslu (w sensie fabryk bedacych wlasnoscia polskiego
        kapitalu) ani tez polskiej mysli technicznej. W istniejacych
        dzis w Polsce fabrykach, bedacych (jak przed wojna) glownie
        wlasnoscia zagranicznego kapitalu, wystarczy kilku zagranicznych
        inzynierow plus polscy technicy.
        Reszta czyli ponad 90% absolwentow polskich wyzszych uczelni jest
        wiec skazana na bezrobocie badz emigracje
        ... :(
        lech.keller@gmail.com
    • 444a Nie, to nie wiosna 31.05.10, 09:38
      To wpływ wyborów. Potem bezrobocie wzrośnie, ale głosy frajerów będą już
      niepotrzebne. Kto się zakłada?
    • Gość: (x)(x) "Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 09:59
      "W kwietniu liczba absolwentów zarejestrowanych w urzędach pracy zmalała o połowę" czyli 2 polowa, moze nawet i 3cia jest zbyt leniwa aby sie zarejestrowac :P
    • popisuar Młodzi wychodzą na prostą! 31.05.10, 10:02
      Masowo emigruja!
    • Gość: asdf praca? chyba za 1200 brutto IP: 195.82.180.* 31.05.10, 10:08
      Za to trzeba spłacić kredyt na mieszkanie, odłożyć na emeryturkę (bo
      przecież te z ZUSu+OFE, będą niskie), nie przymrzeć przy okazji głodem,
      a gdzieś tam po drodze jeszcze spłodzić i utrzymać dziecko
    • wybitniemadry a gdzie dane o zatrudnieniu? 31.05.10, 10:19
      wynika z tego ze mlodzi sa przerabiani na kielbase, bo w pracy ich nikt nie widzial
    • Gość: don pedro 8/5 Re: "Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą IP: *.toya.net.pl 31.05.10, 10:23
      Tak, tak. Mydlenie oczu.
    • ulanzalasem "Puls Biznesu": Młodzi wychodzą na prostą 31.05.10, 10:28
      Propaganda GWna niczym za czasów III Rzeszy...halo! Od 21 mamy niby demokrację
      czy do Michnika i jego ludzi nie dotarło to? Ja przewiduję po sezonie wzrost
      bezrobocia i w okolicach maja za rok ponowny spadek! Czy dostanę Nobla?
      Pisanie takich bzdur nie ma sensu, ale jak widać trzeba czymś zapełnić portal,
      tylko w taki sposób równa się w dół...
    • Gość: Młody (a)absolwent "Puls Biznesu": Młodzi spadają w dół IP: 84.38.160.* 31.05.10, 10:36
      Skończyłem uczelnię wyższą 22 m-ce temu więc nie jestem już absolwentem.
      Aktywnie wykorzystywałem pomoc z urzędu pracy w postaci szkolenia, staży,
      porad, badania profilu itp. Gdy raz zadzwoniłem do PUP-u i chciałem się
      zgłosić na wykład o tym, jakie są metody poszukiwania pracy, to - słysząc
      sposób wypowiedzi w słuchawce - urzędniczka spytała, czy jestem absolwentem
      uczelni wyższej, i otrzymawszy odpowiedź pozytywną, stwierdziła, że nic nie
      dowiem się tam, gdyż jest on skierowany do ludzi z wykształceniem podstawowym
      i poziom jego będzie bardzo niski. W końcu na początku tego roku zrezygnowałem
      z pomocy Urzędu Pracy niezadowolony z jakości świadczonych tam usług i się
      wyrejestrowałem. Jestem wolnym strzelcem i poszukuję pracy sam. Ostatnio w
      mojej miejscowości liczącej ponad 160 tys. mieszkańców i będącej stolicą
      województwa, była organizowana rekrutacja na sprzedawcę mebli w jednej z
      galerii. Do rozdysponowania było 5 stanowisk pracy po "1200 zł na rękę". Na
      rozmową przybyło około 150 ludzi. Kolejka za pracą zajmowała cały korytarz
      obszernej galerii.
      Skoro jestem elokwentny (co może wynikać z powyższego fragmentu o rozmowie z
      urzędniczką),mógłbym pracować w call center bądź jako doradca finansowy.
      Jednakże mieszkam w województwie, gdzie jest najwyższy odsetek ludzi
      wierzących. Ja także preferuję wysokie standardy moralne. Nie mógłbym pracować
      tam, gdzie oszukuje się ludzi i próbuje sprzedać coś nieużytecznego po
      wygórowanej cenie. Nie chce doradzać ekonomicznie, ponieważ jestem z
      wykształcenia humanistą bez zainteresowań z zakresu ekonomii. Jaki byłby ze
      mnie doradca?
      Obecnie zajmuję się ulubioną przeze mnie rzeczą, jaką jest czytanie książek,
      które wypożyczam z biblioteki (na szczęście) za darmo. Utrzymuję się z datków
      ofiarowanych przez rodzinę. Codziennie przeglądam oferty pracy jednakże
      codziennie powtarzają się oferty prawie jednakowe: call center bądź doradca
      finansowy. Nie mam zamiaru płodzić dzieci. Jeśli dotrze do mnie interesująca
      oferta pracy za granicą, choćby fizycznej, to się jej podejmę.
      W tym kraju czuję się jak ktoś, kto znajduje się na pokładzie statku podczas
      sztormu sterowanego przez grupę małp, które cieszą się jedynie z tego, że mają
      kluczyk do sterty bananów, przechowywanych w spiżarni pod pokładem. Ja takiego
      kluczyka nie posiadam i nie znam nikogo, kto go ma. Pozostaje mi obserwować
      widnokrąg i albo przy odrobinie szczęścia dopłynąć do innego świetnie
      zarządzanego okrętu, albo wskoczyć w rozszalałe morze.

Pełna wersja