Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na...

10.06.10, 14:39
Super pomysl, pewnie Goldman Sachs doradzil....
    • kgbaca Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 14:52
      Wspaniały, ekspercki komentarz, szkoda tylko, że nie stawia jeszcze
      spekulantów pod pręgierzem:

      "Naga krótka sprzedaż stanowi duże zagrożenie dla rynków
      finansowych, bo jest instrumentem czysto spekulacyjnym, służącym do
      zbicia rynku jak najniżej. Spekulanci używający nagiej krótkiej
      sprzedaży nie są zainteresowani we wzroście rynku
      , dla nich im
      gorzej, tym lepiej. Nie mają bowiem żadnych aktywów, które
      chcieliby zabezpieczyć
      . I uruchamiają spekulacyjną lawinę.
      Dla nich korzystna jest jak najgorsza sytuacja rynkowa i gospodarcza
      - powiedział nam doradca inwestycyjny z firmy doradczej Efect
      Alfred Adamiec."

      Ach te niedobre niedźwiedzie nie dość, że cieszą się z
      nieszczęścinnych ("Dla nich korzystna jest jak najgorsza sytuacja
      rynkowa i gospodarcza"
      ) to jeszcze "nie są zainteresowani we
      wzroście rynku"
      bo przecież "Nie mają bowiem żadnych aktywów,
      które chcieliby zabezpieczyć"
      .

      Panie Adamiec, ja rozumiem że należy Pan do obozu, który uznaje
      tylko jeden słuszny kierunek na rynkach finansowych - na północ -
      jednak może warto zachować choc odrobine obiektywizmu. NP:

      - krótka sprzedaż to odpowiednik pewnego rodzaju aktywów - takich
      które zyskuja gdy gospodarkę dopada kryzys/spowolnienie
      - tacy "spekulanci" ryzykuja swoją kasę, bo wzrost rynku to ich
      strata
      - naga krótka sprzedaż to w zasadzie odpowiednik kupna akcji na
      kredyt, więc może takich destabilizujących działań tez należało by
      zakazać? Przecież gdyby nie nadmuchane w ten sposób kursy to i
      nastepujące po nich spadki byłyby mniejsze, czyli zakupy akcji na
      kredyt również destabilizują rynki finansowe.

      Tak pod rozwagę i przeciwko populizmowi ;)
      • Gość: Wesołek Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 15:22
        Świetnie to Pan ujął! Wreszcie być może nieuki zrozumieją, że tak
        zwana "naga krótka sprzedaż" to nie żaden diabelski wynalazek, a
        niejako "odwrotność" kupna akcji na kredyt.

        Ileż to ja się natłumaczyłem przeróżnym durniom i ignorantom, że z
        zasady "sprzedaj drogo odkup tanio" korzystają Bóg wie ile razy,
        sami zresztą o tym nie wiedząc. Bezskutecznie.

        Inna sprawa, że na naszej giełdzie rynek akcji stał się rynkiem
        całkowicie zależnym od rynku instrumentów pochodnych. Inaczej
        mówiąc, ogon macha psem. Na to jednak rady chyba nie ma.
        • makova_panenka Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 16:01
          Gość portalu: Wesołek napisał(a):

          > Ileż to ja się natłumaczyłem przeróżnym durniom i ignorantom, że z
          > zasady "sprzedaj drogo odkup tanio" korzystają Bóg wie ile razy,
          > sami zresztą o tym nie wiedząc. Bezskutecznie.

          No ile razy? Rzuć przykładem, bo w standardowym żywocie bardzo trudno pokazać
          towar który umożliwia takie działania. W praktyce może to dotyczyć jedynie
          sezonowych zmian cen na rynku rolnym, ale to nie jest coś dostępnego dla
          zwykłego Kowalskiego, nie każdy ma przy domu elewator.
          • bratprezydenta Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 17:40
            Wszystko jest kwestią jak duzą kasą dysponujesz, na naszym rynku,
            do "zrobienia trendu" na jakiejś grzance potrzebne jest kilka baniek, to
            żadna kasa dla czarodziei finansowych, uważam że powinno wprowadzić sie
            podatek obrotowy od operacji giełdowych, to trochę zmniejszyło by
            spekulacje.
            • kgbaca Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 17:54
              bratprezydenta napisał:

              > Wszystko jest kwestią jak duzą kasą dysponujesz, na naszym rynku,
              > do "zrobienia trendu" na jakiejś grzance potrzebne jest kilka
              baniek, to
              > żadna kasa dla czarodziei finansowych,

              Ok, tylko że nastepnie trzeba jeszcze ten zysk zrealizować co przy
              sztucznym zrobieniu trendu może być juz trudniejsze.

              > uważam że powinno wprowadzić sie
              > podatek obrotowy od operacji giełdowych, to trochę zmniejszyło by
              > spekulacje.

              To byłby moim zdaniem lepszy stabilizator rynków finansowych choć
              wystarczyłoby zacząć od podniesienie wymaganych kwot depozytu
              zabezpieczającego (ograniczenie dźwigni).
          • Gość: Wesołek Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 19:18
            To tak trudno Tobie znaleźć jakiś przykład? A wzięcie kredytu na
            przykład we frankach szwajcarskich i oczekiwanie na umocnienie
            złotówki to co? Nie specyficzna odmiana krótkiej sprzedaży franka?

            Wyobraź sobie kogoś, kto wrócił z Wielkiej Brytanii do Polski na
            powiedzmy rok. Przywiózł z sobą jakąś tam ilość GBP. Może on tak
            kombinować: sprzedam teraz posiadane przeze mnie funty po 5,00 zł.
            Uważam, że obecny kurs funta brytyjskiego jest mocno zawyżony.
            Oczekuję, że za rok kurs złotówki wzrośnie o za funta będę musiał
            zapłacić np. 4,50 zł. Wtedy, wracając na Wyspy, odkupię za środki
            uzyskane z dzisiejszej sprzedaży nie 100%, ale 111% posiadanych
            przeze mnie jeszcze przed chwilą brytyjskich funtów. To tak trudno
            pojąć?

            Jesteś Kochaniutka na poziomie umysłowym molierowskiego Pana
            Jourdain`a
            , który przez sporą część życia nie miał pojęcia, że
            mówi prozą. A pyszczysz po forach przeróżnych i popisujesz się swoją
            niewiedzą, aż żal czytać.
            • wielki.grubas Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 21:31
              Gość portalu: Wesołek napisał(a):

              Twój przykład jest zupełnie chybiony

              po pierwsze czym innym jest bierne oczekiwanie na spadek (ew.
              wzrost), a czym innym kreowanie tendencji do spadku (ew wzrostu) cen
              akcji, kursu walut itp.
              po drugie przeciętny Kowalski nie ma możliwości kreowania tendencji
              do wzrostu lub spadku danej waluty, akcji etc.
              po trzecie są podmioty fizyczne i prawne, które mają możliwości do
              kreowania pewnych tendencji wzrostowych czy spadkowych dotyczących
              w/w. patrz choćby głośny przypadek gry na funcie dokonanej przez
              Sorosa
              Reasumując Wesołku - serwujesz swojej interlokutorce sporą dawkę
              inwektyw - mógłbym o tobie wypowiedzieć się podobnie - a nawet
              gorzej - ale po co - i tak jesteś zupełnie nagi - wszystko jasne.

              > Wyobraź sobie kogoś, kto wrócił z Wielkiej Brytanii do Polski na
              > powiedzmy rok. Przywiózł z sobą jakąś tam ilość GBP. Może on tak
              > kombinować: sprzedam teraz posiadane przeze mnie funty po 5,00 zł.
              > Uważam, że obecny kurs funta brytyjskiego jest mocno zawyżony.
              > Oczekuję, że za rok kurs złotówki wzrośnie o za funta będę musiał
              > zapłacić np. 4,50 zł. Wtedy, wracając na Wyspy, odkupię za środki
              > uzyskane z dzisiejszej sprzedaży nie 100%, ale 111% posiadanych
              > przeze mnie jeszcze przed chwilą brytyjskich funtów. To tak trudno
              > pojąć?
              >
              > Jesteś Kochaniutka na poziomie umysłowym molierowskiego Pana
              > Jourdain`a
              , który przez sporą część życia nie miał pojęcia, że
              > mówi prozą. A pyszczysz po forach przeróżnych i popisujesz się
              swoją
              > niewiedzą, aż żal czytać.
              • Gość: Wesołek Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 21:52
                A gdzie to ja niby napisałem, że warunkiem zarobku jest posiadanie
                milardów? Pieprzysz Kolego bez sensu. Wróblom wystarcza i okruchy z
                pańskiego stołu. Upasą się na nich jak wieprze.

                Przyłącz się w odpowiednim momencie do tendencyj wzrostowych
                albo spadkowych i zarabiaj. Któż Ci tego broni? Czy ktoś nakazuje Ci
                biernie oczekiwać na rozwój wydarzeń?
                Jeśli jesteś wystarczająco dobry - zarabiaj.

                Jeśli mój przykład jest, jak piszesz chybiony - to proszę podaj
                kontrprzykład. Podyskutujemy wtedy, ale merytorycznie, a nie w stylu
                forum GW. *Jakby co - mnie i PiS i PO zwisają równo. Socjalizmem
                nigdy zarażony nie byłem).
                • wielki.grubas Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 11.06.10, 09:22
                  Gość portalu: Wesołek napisał(a):

                  > A gdzie to ja niby napisałem, że warunkiem zarobku jest posiadanie
                  > milardów? Pieprzysz Kolego bez sensu. Wróblom wystarcza i okruchy
                  z
                  > pańskiego stołu. Upasą się na nich jak wieprze.

                  To paś się dalej wróbelku na okruchach jak lubisz.

                  Nic nie zrozumiałeś z artykułu i bredzisz jakieś dyrdymały o
                  podłączaniu się pod stół wielkich podczas gdy de fakto idzie o takie
                  uregulowanie rynku by wielcy nie mogli nim manipulować wedle swojej
                  woli - co i dla wróbelków takich jak ty, choć o tym nie wiesz, nie
                  jest dobre.
                  Przeczytaj artykuł jeszcze kilka razy a później ćwierkaj dalej -
                  wróbelku.


                  > Przyłącz się w odpowiednim momencie do tendencyj
                  wzrostowych
                  > albo spadkowych i zarabiaj. Któż Ci tego broni? Czy ktoś nakazuje
                  Ci
                  > biernie oczekiwać na rozwój wydarzeń?
                  > Jeśli jesteś wystarczająco dobry - zarabiaj.
                  >
                  > Jeśli mój przykład jest, jak piszesz chybiony - to proszę podaj
                  > kontrprzykład. Podyskutujemy wtedy, ale merytorycznie, a nie w
                  stylu
                  > forum GW. *Jakby co - mnie i PiS i PO zwisają równo. Socjalizmem
                  > nigdy zarażony nie byłem).
        • janek-007 Powinni jeszcze wprowadzić obowiązek... 10.06.10, 22:47
          Powinni jeszcze wprowadzić obowiązek faktycznego 'doręczania' tzn. ze w
          każdym kupnie akcji czy jakichś innych instrumentów powinna obowiązywać
          zasada faktycznego 'doręczania'. Ktoś czyli np. bank sprzedający ileś
          tam akcji ma obowiązek 'doręczyć' te akcje odbiorcy i taka sama ilość
          akcji wykreślić ze swoich aktywów.
          To jeszcze bardzie ukróciłoby
          spekulacje bo jak do tej pory to banki te same akcje sprzedawały kilu
          rożnym kupującym oczywiście bez ich 'doręczania' i taki to własnie
          szwindel banków, miedzy innymi, doprowadził do dzisiejsze katastrofy
          finansowej i gospodarczej.
      • makova_panenka Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 15:58
        kgbaca napisał:

        > Panie Adamiec, ja rozumiem że należy Pan do obozu, który uznaje
        > tylko jeden słuszny kierunek na rynkach finansowych - na północ -
        > jednak może warto zachować choc odrobine obiektywizmu. NP:
        >
        > - krótka sprzedaż to odpowiednik pewnego rodzaju aktywów - takich
        > które zyskuja gdy gospodarkę dopada kryzys/spowolnienie

        Gdyby chodziło o złoto i surowce czemu nie, ale tu chodzi o manipulacje na
        zwykłych akcjach. Trzeba znaleźć jelenia który zgodzi się wypuścić akcje w łapy
        spekulanta i następnego jelenia który natychmiast je kupi (na trendzie
        spadkowym? musiałby być porąbany nie mając na widoku możliwości odbicia).

        > - tacy "spekulanci" ryzykuja swoją kasę, bo wzrost rynku to ich
        > strata

        Niczego nie ryzykują, bo najpierw konstruują sytuację by nic prędko nie wzrosło
        a dopiero potem zabierają się za operacje.

        > - naga krótka sprzedaż to w zasadzie odpowiednik kupna akcji na
        > kredyt, więc może takich destabilizujących działań tez należało by
        > zakazać? Przecież gdyby nie nadmuchane w ten sposób kursy to i
        > nastepujące po nich spadki byłyby mniejsze, czyli zakupy akcji na
        > kredyt również destabilizują rynki finansowe.

        Żadne kupno akcji na kredyt, tylko kupno na próbę. Targując się zbijamy cenę,
        ale do transakcji nie dochodzi. Przynajmniej nie z tym który się targował.

        > Tak pod rozwagę i przeciwko populizmowi ;)
        • kgbaca Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 17:43
          makova_panenka napisała:

          > Gdyby chodziło o złoto i surowce czemu nie, ale tu chodzi o
          manipulacje na
          > zwykłych akcjach. Trzeba znaleźć jelenia który zgodzi się wypuścić
          akcje w łapy
          > spekulanta i następnego jelenia który natychmiast je kupi (na
          trendzie
          > spadkowym? musiałby być porąbany nie mając na widoku możliwości
          odbicia).

          Po pierwsze dlaczego od razu w trendzie spadkowym?

          Po drugie: skoro jeleni którzy kupią te akcje nie ma to krótka
          sprzedaż nie ma wpływu na rynek, bo nie dochodzi do transakcji.

          Po trzecie: "Trzeba znaleźć jelenia który zgodzi się wypuścić
          akcje w łapy
          " - nie wiem o co Ci chodzi w tym fragmencie, gdyż
          do nagiej krótkiej sprzedaży nie potrzeba pozyczać akcji.

          > Niczego nie ryzykują, bo najpierw konstruują sytuację by nic
          prędko nie wzrosło
          > a dopiero potem zabierają się za operacje.

          Dobre ;) zwłaszcza z tym konstruowaniem sytuacji żeby nic nie
          wzrosło. Ciekaw jestem tylko jak to robią bo każdy aktywny
          inwestor/spekulant/gracz wie, że na rynkach finansowych nie ma nic
          pewnego. Są tylko szanse i ryzyko.

          PS. Skoro to takie proste to się do nich podłączaj. Skoro rynek nie
          wzrośnie to bez ryzyka i bez konieczności posiadania akcji można
          zarabiać kokosy ;)

          > Żadne kupno akcji na kredyt, tylko kupno na próbę. Targując się
          zbijamy cenę,
          > ale do transakcji nie dochodzi. Przynajmniej nie z tym który się
          targował.

          To juz jest totalny bełkot, gdyż same oferty sprzedaży akcji nie
          wywierają wpływu na cenę instrumentu. Do transakcji musi dojść żeby
          zmieniła się cena więc to na pewno nie jest zwykłe targowanie się.
          Co więcej jeżeli rynek wzrośnie to ten rzekomo "targujący się" traci
          własną kasę.

          Krótko mówiąc politycy jak zwykle widzą tylko jeden słuszny kierunek
          na rynkach finansowych - w górę. O efektywnosci alokacji kapitału
          chyba całkowicie zapomnieli (krótka sprzedaż pomaga trzymać rynek w
          ryzach, choc i tak często powstają napompowane bable spekulacyjne)
    • lechujarek Jaki to ustrój walczy z wrednymi spekulantami..? 10.06.10, 15:03
      Bo jak tak sobie czytam te teksty, to wypisz wymaluj tow. Wiesław Gomułka się
      przypomina...

      • lucky81 Re: Jaki to ustrój walczy z wrednymi spekulantami 10.06.10, 19:04
        No, jeszcze zakazać spekulacji na pozycji długiej i będzie po sprawie :)

        Politycy lubią szukać kozłów ofiarnych, ostatnio znowu "spekulanci" wracają jako chłopiec
        do bicia. A autor artykułu chyba uważa, że ceny im wyższe, tym lepsze.
        • Gość: Wesołek Re: Jaki to ustrój walczy z wrednymi spekulantami IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 20:01
          Politycy muszą szukać kozłów ofiarnych. Dlaczego? Ano dlatego, że
          przeżarli i przeburdelowali pieniądze zrabowane pod przymusem (tak
          zwane składki emerytalne, podatki, itp) obywatelom. Obecnie, dla
          niepoznaki, za skutki swoich grzechów obwiniają szpekulantów
          .
          • Gość: es Re: Jaki to ustrój walczy z wrednymi spekulantami IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 10.06.10, 21:24
            bądźcie poważni i zdejmijcie ideologiczne okulary. Wiele kryzysów i kryzysików z
            jakimi mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich 20 lat wynikało właśnie z tego że
            ktoś chciał zarobić, tracili drobni ciułacze, kredytobiorcy, czy całe narody,
            gdy był atak na walutę. Dobrze że ktoś się w końcu za to wziął. Gospodarki nie
            można zostawiać w rękach finansistów i kapitalistów, bo ich celem jest wyłącznie
            zysk, straty są ponoszone przez nas. Czas to odwrócić.
            • Gość: Wesołek Re: Jaki to ustrój walczy z wrednymi spekulantami IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 21:57
              Za to celem politykierów jest tylko i wyłącznie dobro ludzi, no nie?
              Oczywiście, za doprowadzenie owieczek do tego dobrobytu, należy się
              owczarzom prowizja. Że niemała, to nietrudno zgadnąć.
              Bardzo się mylę, czy tylko odrobinę?
              • janek-007 Dzisiejsi politycy i bankirzy to ta sama zaraza... 10.06.10, 23:13
                Dzisiejsi politycy i bankirzy to ta sama zaraza i ten sam syf.
    • Gość: dzul Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.184-82-b.business.telecomitalia.it 10.06.10, 15:07
      Nie znam sie specjalnie na kwestiach gieldy wiec moze ktos mnie oswieci: czy
      spekulacje na spadkach (prowadzace do gwaltownych spadkow w krotkim terminie) sa
      czym gorszym dla gospodarki niz spekulacje na wzrostach prowadzace do nadymania
      baniek? Mam wrazenie, ze "wielkim" nie podoba sie, ze drobni spekulanci maja w
      reku instrument, ktory pozwala im bronic sie (przynajmniej czesciowo) przed
      dymaniem przez wielkich spekulantow poprzez rezyserowane krachy.
      Innymi slowy: wg Sarko i Angeli szkodliwe sa duze spadki na gieldach nie
      wynikajace z gorszej kondycji firm a ciesza ich duze wzrosty takze nie majace
      pokrycia w ich rozwoju. Troche mi to smierdzi. Albo ignorancja albo zla wola.
      Inna sprawa, ze w obecnej formie (tj. przy mozliwosci wielokrotnego sprzedawania
      i kupowania akcji w ciagu jednego dnia) gieldy staly sie glownie forma legalnego
      hazardu - ciekaw jestem ilu inwestorow faktycznie kupuje akcje firmy na okres
      kilku lat w nadziei, ze wartosc tej firmy realnie wzrosnie a nie po to by za
      kilka dni je odsprzedac z zyskiem. W efekcie gieldy, ktore mialy byc przede
      wszystkim forma kredytowania rozwoju firm staly sie bomba zegarowa zdolna w
      kilka dni zdestabilizowac cala swiatowa gospodarke a w ciagu kilku tygodni
      wyslac na bruk dziesiatki-setki tysiecy ludzi (nabijajac przy tym kabzy paru
      miliarderom).
      Nie wiem czy jest proste rowiazanie tego problemu (np. likwidacja wszystkich
      instrumentow nie bedacych prostym kupnem lub sprzedaza akcji, zwiekszenie oplat
      za sprzedaz akcji tak by nie oplacalo sie tego robic czesciej niz np. raz w
      roku...) ale propozycja likwidacji szortow to jak leczenie dzumy cholera.
      • makova_panenka Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 16:05
        Na polskiej giełdzie od zawsze zarabiało się przede wszystkim na wahaniach
        kursów, a dopiero na dalszym miejscu na dywidendach.
        Cały czas mamy do czynienia z ekonomią kasynową. Jeśli się tego nie powstrzyma
        nie będzie ani UE ani EUR tylko wszyscy i wszystko zadłużone po uszy.
      • kgbaca Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 17:50
        Gość portalu: dzul napisał(a):

        > Nie znam sie specjalnie na kwestiach gieldy wiec moze ktos mnie
        oswieci: czy
        > spekulacje na spadkach (prowadzace do gwaltownych spadkow w
        krotkim terminie) s
        > a
        > czym gorszym dla gospodarki niz spekulacje na wzrostach prowadzace
        do nadymania
        > baniek? Mam wrazenie, ze "wielkim" nie podoba sie, ze drobni
        spekulanci maja w
        > reku instrument, ktory pozwala im bronic sie (przynajmniej
        czesciowo) przed
        > dymaniem przez wielkich spekulantow poprzez rezyserowane krachy.
        > Innymi slowy: wg Sarko i Angeli szkodliwe sa duze spadki na
        gieldach nie
        > wynikajace z gorszej kondycji firm a ciesza ich duze wzrosty takze
        nie majace
        > pokrycia w ich rozwoju. Troche mi to smierdzi. Albo ignorancja
        albo zla wola.

        Jeżeli rzeczywiście nie masz nic wspólnego z giełdą to gratuluję
        zdrowego rozsądku i zdolności logicznego myślenia. Takie postulaty
        to zwykły populizm i markowanie działań przez polityków a nie realna
        walka o stabilizację rynków.

        Brak krotkiej sprzedaży połączony z brakiem ograniczeń dla strony
        popytowej to stawianie fundamentów pod kolejną bańke spekulacyjną,
        no ale wzrosty cen akcji bez uzasadnienia w oczach polityków
        szkodliwe juz nie są. Czyżby? Taka asymteria na rynkach finansowych
        przełoży się na złą alokację kapitału w gospodarce i sztuczne
        zawyzenie wartości spółek. Co z tego skoro będzie sie mozna
        pochwalić kolejnym okresem prosperity, w którym giełdy wzrosły po
        kilkaset procent (w oderwaniu od rzeczywistej wartości spółek)
    • Gość: duVitt naga krotka sprzedaz vs krotka sprzedaz IP: *.nwrknj.east.verizon.net 10.06.10, 15:09
      autor artykulu stawia pytanie ale nie pada odpowiedz. PEwnie sam nie
      wie, dla tych co sie chca dowiedziec proponuje googlowac slowa "naked
      short sale".
      • samentu Drogi redaktorze 10.06.10, 16:36
        jak się pisze to wpierw trzeba wiedzieć o czym,
        naga krótka nie jest związana z żadnym pozyczaniem akcji,
        to tylko pozycja rozliczeniowa - rodzaj zakładu
        wiec nic nie pozycza i nic nie oddaje a jedynie zakłada się że akcje spadną do
        poziomu x
        i na samym końcu rozlicza się ta pozycje tak jakby posiadacz pozyczał i
        sprzedawal akcje w realu
        naga krótka służy do zabezpieczenia dużych pozcyji, których z względu na
        płynnośc nie mozna skrócic
        ale rzecz jasna może służyc tez do czystej spekulacji
        czy jest groźna?
        i tak i nie
        jak wszystkie derywaty
        z jednej strony zabezpieczają istniejące pozycje (o ile dobrze są założone)
        z drugiej wpływają na kształtowanie się cen (i w tym zakresie ich szkodliwośc
        może być znaczna niezlaeżnie od kierunku rynku
        różni się tylko ponozący konsekwencje
        w hossie płacą biedni bo pompowanie np cen surowców podraża koszty życia
        w bessie tracą burżuje - bo ich majątek wynikajacy z napompowania wycen aktywów
        wyparowuje
        mozna zapytac dlaczego Niemcy i Francja tak bardzo walczą z derywatami teraz jak
        ich uzycie szkodzi burzujom, a wcale a wcale się problemem nie zajmowały gdy w
        2007 -8 wiele tysięcy ludzi umierało z głodu bo spekuła napompowała ceny
        przenicy i ryżu do niespotykanego poziomu
        • mara571 pszenicy, pszenicy 10.06.10, 20:39
        • Gość: Bolo Re: Drogi redaktorze IP: *.112.42.74.wireless.dyn.drei.com 11.06.10, 00:37
          o nie tak.Ty "sprzedajesz " a ja kupuje. Ja jestem oszukany bo
          towaru nie masz i nigdy miec nie bedziesz !
          Obiecujesz dostarczyc choremu drogie lekarstwo a liczysz ze do jutra
          umrze.A gdy nie umrze sam to go w czape !
        • Gość: hg Re: Drogi redaktorze IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 11.06.10, 07:00
          moze jednak lepiej doczytaj co to jest
    • cassedy Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 15:17
      Nie jestem pewien czy autor rozumie czym jest naga krotka sprzedaz.
      To jest sprzedaz akcji bez potrzeby posiadania ich, jak to sie
      dzieje w praktyce jest to pytaniem technicznym. Z punktu widzenia
      ekonomii to jest to sprzedaz na kredyt akcji ktorych sie nie
      posiada. Jaka jest glowna krytka tej operacji? Mianowicie mozna w
      krotkim czasie sprzedac wiecej akcji niz ich jest
      w rzeczywistosci wyemitowanych. Jakie jest uzasadnienie istnienia
      tej operacji? Przeciwdziala powstawaniu babli/balonow na rynku.
      Pozwala zatrzymac nieracjonalny ciag w gore.
      • Gość: malibus Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 15:26
        A konieczność odkupienia przecenionych walorów w celu ich
        oddania w określonym terminie stabilizuje rynek w czasie bessy.
        Z tego mało kto zdaje sobie sprawę.
        • makova_panenka Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 16:07
          Przy normalnej krótkiej sprzedaży tak, ale przy "naked" nikt nikomu nie oddaje.
          To jest "handel na próbę" w celu manipulowania cenami.
          • kgbaca Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 17:58
            makova_panenka napisała:

            > Przy normalnej krótkiej sprzedaży tak, ale przy "naked" nikt
            nikomu nie oddaje.
            > To jest "handel na próbę" w celu manipulowania cenami.

            Wytłumacz proszę co masz na mysli pisząc "handel na próbę" bo
            składanie zleceń sprzedaży, które się nie realizuja nie ma wpływu na
            cenę rynkową.

            Jezeli pod mianem "handel na próbę" masz na myśli zaryzykowanie
            własnych srodków w przekonaniu, że dany walor jest już za drogi to
            sie z Toba zgodzę, al;e wtedy nie może byc mowy o manipualcji
            kursem. W przeciwnym wypadku nie masz pojęcia (albo masz
            niewystarczające) na temat, na ktory sie wypowiadasz
            • Gość: Wright Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 19:35
              Jasne że ma! Wystarczy, że są wystawione same oferty sprzedaży aby pociągnąć
              ceny w dół. Nikt nie będzie chciał kupować drożej, kiedy będzie obok widział
              taniej. Technicznie można wystawiać walory, których się nie ma (lub nawet nie
              pożyczyło). Pojęcie "naked" znikąd się nie wzięło.
              • Gość: mahavishnu Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 19:51
                To jest filozofia typu:

                wzrosty kursów o 500% (1000%) mogę sobie wyaobrazić.
                Ale spadków o 50-60% już za cholerę nie.
      • Gość: kiki Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.dyn.optonline.net 10.06.10, 18:11
        Czyli naga krotka sprzedaz jest tym samym jak sprzedaz samochodu sasiada
        bez jego pozwolenia. Przy rownoczesnym wmawianiu kupujacemu ze to jednak
        ty jestes wlascicielem tego samochodu
        • kgbaca Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 18:50
          Gość portalu: kiki napisał(a):

          > Czyli naga krotka sprzedaz jest tym samym jak sprzedaz samochodu
          sasiada
          > bez jego pozwolenia. Przy rownoczesnym wmawianiu kupujacemu ze to
          jednak
          > ty jestes wlascicielem tego samochodu

          To jest raczej zawarcie dziś umowy sprzedaży samochodu za miesiąc po
          cenie ustalonej dziś. W takim wypadku nie musisz mieć przedmiotu
          sprzedaży dziś tylko za miesiąc. W tym czasie możesz taki samochód
          kupić i jeżeli zrobisz to taniej to na tej transakcji zarabiasz.

          Taki jest przynajmniej sens takich transakcji (mechanizm jest inny
          ale zasada analogiczna)
      • Gość: yhj Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 11.06.10, 07:01
        "nie jestem pewien"? No, ja jestem pewien.
    • balsamlomzynski Efekt: krótka pamięć, naga głupota 10.06.10, 15:32
      Nic w tym artykule nie jest prawdą; historia banowania krótkiej sprzedaży
      nie jest dobra dla rynków, które je wprowadzają. W szczególności,
      niedawno odbiło na kilka miesięcy Amerykanom i już tego żałują.

      Alfred Adamiec mówi głupoty: sprzedawcy na krótko nie powodują spadków
      wartości skracanych walorów; niby na jakiej zasadzie? Liczba krótkich
      pozycji wzrasta po rozpoczęciu kryzysu, czy też po pojawieniu się
      podejrzeń co do stanu/płynność spółki czy papieru, podlegającemu
      skracaniu, nie odwrotnie. Niech Alfred Adamiec spróbuje sobie poskracać
      Appla, Microsoft, czy papiery Kanady, albo Australii i pójdzie z torbami.
      Natomiast skracanie, w odpowiednim czasie, Enronu czy produktów
      syntetycznych wspartych na hipotekach było doskonałym pomysłem, ale to
      nie ono było przyczyną upadku tej firmy czy kryzysu finansowego w
      USA, UK, itd.

      Banowanie krótkiej sprzedaży nie pozwala rynkowi sygnalizować ani
      weryfikować podejrzeń wobec papieru, w efekcie podejrzeniem objęty jest
      cały rynek, na którym banuje się krótkie transakcje.

      Większość transakcji, które Merkel i Sarkozy, w populistycznym
      parkosyzmie chcą zbanować, dokonuje się poza strefą Euro, w Londynie,
      więc to i tak jest pic na wodę, na użytek ptasich móżdżków.

      W każdym razie, firma doradcza Efekt zatrudnia ignoranta; nie można jej
      wprawdzie skracać, ale na miejscu inwestora detalicznego, trzymałbym się
      od niej z daleka i ostrzegł przed nią znajomych bo tylko dzięki
      nieskrępowanemu przepływowi informacji rynek może pełnić swoje funkcje.

      balsamlomzynski.blox.pl/2010/06/Tys-nie-ubek-jam-nie-czubek-PiSS-20.html

      • bezzebnypirat Firma 'doradcza' Efect nie ma specjalistow 10.06.10, 16:19
        Wiec jak moglaby wystawic mediom kogos takiego?

        Firma doradcza Efekt zaczela jako broker pewnej innej firmy,
        wciskajac wszystkim ludziom ten sam produkt jako ten najlepiej do
        nich dopasowany. Ich przedstawicielami byli (i pewnie sa) mamieni
        obietnicami szykich zyskow studenciaki w przyduzych garniturach;-)
        • balsamlomzynski Wyborcza powinna wyjaśnić skąd wytrzasnęła Efect? 10.06.10, 16:32
          Dlaczego w materii tak zawiłej Wyborcza informuje się u ewidentnego
          amatora?
    • Gość: papatki Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.10, 15:34
      Naga krotka sprzdaz to zwykly hazard. Hazard jest nielegalny. Instrumenty to
      narzedzia o wysokiej precyzji, a takich banki nie posiadaja, tak wiec te
      piorka tez powinny byc przykrocone.
      Pewne okreslenia powinny byc oblozone reglementacja, tak aby pewne
      pseudoprodukty nie mogly byc przemycane do handlu. Miejsce na hazard to
      Monaco, Nevada, itd.
      • Gość: miu Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: 193.111.166.* 10.06.10, 15:45
        echhh....wypowiedz prawdziwego znawcy.
      • balsamlomzynski Hazard? 10.06.10, 15:46
        Miejscem do nauki inwestowania jest szkoła, najlepiej porządna.

        Czy zakup akcji na giełdzie bez wiedzy o metodach wyceny spółek nie jest
        hazardem? Jeśli jest, trzeba retroaktywnie zdelegalizować całe polskie
        dwudziestolecie prywatyzacji i ofert publicznych.
      • balsamlomzynski Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 15:57
        Miejsce do nauki inwestowania to szkoła, najlepiej porządna.

        Czy nabywanie akcji spółek bez wiedzy na temat metod ich wyceny nie jest
        hazardem w takim samym stopniu jak krótka sprzedaż? Jeśli jest, to trzeba
        zdelegalizować większość ofert publicznych polskiego dwudziestolecia.

        balsamlomzynski.blox.pl/2010/06/Tys-nie-ubek-jam-nie-czubek-PiSS-20.html
      • kgbaca Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 18:05
        Gość portalu: papatki napisał(a):

        > Naga krotka sprzdaz to zwykly hazard. Hazard jest nielegalny.
        Instrumenty to
        > narzedzia o wysokiej precyzji, a takich banki nie posiadaja, tak
        wiec te
        > piorka tez powinny byc przykrocone.
        > Pewne okreslenia powinny byc oblozone reglementacja, tak aby pewne
        > pseudoprodukty nie mogly byc przemycane do handlu. Miejsce na
        hazard to
        > Monaco, Nevada, itd.

        Szkoda, że US nie przyjmuje twojej linii bo wtedy od kasy zarobionej
        na krótko zamiast 19% belki płaciłbym 10% podatku od gier losowych :D

        Skoro krótka sprzedaż to hazard bo to po prostu obstawianie tego, że
        dana spółka już jest przeceniona to zwykły zakup akcji też jest
        hazardem tylko, że opartym na założeniu, że obecna cena jest za
        niska. To może w takim razie całkiem zakazać handlu akcjami?
    • cassedy Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 15:58
      Tak jest, krotka sprzedaz jest instrumentem czasowym, stad olbrzymie
      ryzyko duzo wieksze niz przy trzymaniu akcji. Oczywiscie, ma sie
      czesto do czynienia z lewarowana krotka sprzedaza. Wtedy ilosc
      sprzeadnych krotko akcji jest wieksza niz wyemitowanych. To mozna w
      istocie uznac za aberacje. Oczywiscie, ten zakaz dla
      profesjonalistow jest bez znaczenia bo jest rynek derywatyw. Nie
      mowie ze nie trzeba
      reformowac, ale jakiekolwiek drastyczne zakazy skoncza sie rozkwitem rynku nieuregulowany i problem sie wzmocni.
      • balsamlomzynski Instrument czasowy? 10.06.10, 16:05
        Jak to czasowy? Ten upiorny żargonik, to żeby się popisać? Można skracać
        bez końca. Masz na myśli nabywanie opcji zyskujących na wartości gdy
        walor, od którego są pochodną tanieje? Przecież wystawia się je również
        na bardzo odległe terminy.

        Może na początek zdefiniujmy nagą krótką sprzedaż, a dopiero potem się
        weźmy za tradycyjne, polskie moralizowanie.
        • cassedy Re: Instrument czasowy? 10.06.10, 17:05
          Tak, czasowy bo akcje trzeba kiedys oddac nawet jesli wszystko odbywa
          sie wirtualnie na kredyt. Kredyt trzeba kiedys splacic. Sytuacja sie
          komplikuje kiedy handluje bank inwestycyjny.
      • Gość: Tomek_P Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: 80.51.182.* 10.06.10, 16:14
        Nie wnikając w błędy logiczne. Podstawowa sprawa: nie jest istotne ile i czego
        zechcę sprzedać ważne jest że nie uda mi się to jeśli po drugiej stronie nie
        znajdzie się ktoś kto nie zechce tego kupić.
        • balsamlomzynski Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 16:17
          W rzeczy samej, amen
    • Gość: NIE WIEM Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... IP: *.pool.mediaWays.net 10.06.10, 17:01
      No to wiadomo juz o co chodzi w artykule i na gieldzie? Zastanawia mnie
      skad w Polsce sie wzielo:
      40mln lekarzy
      40 mln ekspertow lotnictwa
      40 mln nauczycieli
      40 mln ekspertow finansowych
      40 mln ekspertow motoryzacji
    • cassedy Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 17:10
      Zgadza sie, ale co z tego wynika? Spadek wartosci moze byc olbrzymi
      bez zadnego handlu, po prostu przesuwaja sie w dol widelki. Wyobrazmy
      sobie bank sprzedajacy krotko 10K akcji a nastepnie wystawiajacy na
      sprzedaz 1mln akcji. Kurs zleci w dol, w sytuacji nerwowej nawet duzo
      z tego 1mln nie zostanie zakupione.
    • romad2447 Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 17:28
      Najgorzej jak politycy probuja cos naprawic o czym nie maja zielonego
      pojecia,a drugie sami sa winni sytuacji na rynku gospodarczm, co gielda
      doskonale odzwierciedla.

      Capitalism = economoc freedom.
    • cassedy Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 17:35
      Nie jest to czysty zaklad wirualny, kazda taka "pozyczka" wplywa na
      rynek. Zauwaz ze bank nie moze tracic na tych pozyczkach i musi zrobic
      jakis hedz. Poza tym jest ryzyko kredytowe.
      • Gość: Tomek_P Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: 80.51.182.* 10.06.10, 21:43
        Pisałem już wyżej jako odpowiedź na twój wpis. Napiszę jeszcze raz jeśli
        sprzedaje to ktoś musi to kupić, jeśli tak się nie stanie to ja nie sprzedam.
        Więc instytucja lewarująca moją pozycję niczego nie musi hedgować bo jest tylko
        pośrednikiem a po drugiej stronie rynku jest człowiek który ze mną zawiera
        transakcję ( zakłada się o kurs ). Mój kapitał staje się depozytem
        zabezpieczającym tą transakcję jeśli cena rośnie to tracę i ta strata jest
        odliczana z mojego depozytu i tyle.

        Pozdrawiam
        • cassedy Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 22:48
          obawiam sie ze zyjesz w swiecie prostych teorii i zakladasz ze posrednictwo a
          nie market making. No wiec wyjasniam ze dany market maker nie ma w zadnym
          wypadku zropwnowazonej pozycji, liczba kupujacych i sprzedajacych sie nie znosi.
          Market maker jest wlasnie strona przeciwna rynku dla wielu uczestnikow ktorzy
          nie placa w zadnym wypadku calosci depozyty tylko pewien procent. Powoduje to ze
          market maker ponosi pewne ryzyko rynkowe i kaze sobie za to placic. Oczywiscie
          on teraz odsprzeda te pozycje dalej w postaci hedzu. Jak to jest robione
          technicznie - tajemnica ale ryzyko bedzie sie rozkladac na ogol daleko poza
          danym instrumentem. Moze top spowodowac ze liczba krotko sprzedanych akcji jest
          duzo wieksza niz kupinych dlugo. Ale cisnienie na rynek w dol pozostaje, albo
          przez derywatywy albo przez istrumenty skorelowane.
          To nie jest bardzo skomplikowane, ale troche bardziej niz rownanie
          1-1=0. Jesli znasz tylko to, nie ma szans na zarobek.
          • Gość: Tomek_P Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: 80.51.182.* 10.06.10, 23:19
            O przyjacielu kula w płot i to wielokrotnie.
            Rynkami nie poruszają małe żuczki z rachunkami po kilka kilkanaście tysięcy $
            decydujący udział w nich mają wielkie instytucje działające na międzybanku (
            piszesz o bucket shopach ( market maker ) więc zakładam że myślimy obaj o
            forexie czyli rynku walutowym ). Skoro trzymamy się tego rynku to pewnie
            słyszałeś jeszcze o ECNach to instytucje które w przeciwieństwie do MM nie
            kreują rynku ale są jedynie pośrednikami w zawieraniu transakcji. Jak sama nazwa
            wskazuje MM ( market maker ) tworzy taki rynek dla swoich klientów, więc musi
            być stroną transakcji. Więc taka "gra" dla szarychklientów opiera się na grze
            przeciw niemu. Ci którzy mają realny wpływ na ten rynek nie mają nic wspólnego z
            MM część z nich omija nawet ECNy mając dostęp niemal bezpośrednio do międzybanku.

            Kupionych długo? co to w ogóle znaczy czy można kupić krótko? heh. kolego. Nigdy
            ale to nigdy nie może zaistnieć sytuacja w której liczba sprzedanych akcji jest
            większa niż kupionych z pustego i salomon nie naleje. Jakie ciśnienie? sprawa
            jest prosta ja kupuję ty mi sprzedajesz i na odwrót, dopiero ingerencje
            polityków etc. powodują ciśnienie na rynek ukrywając istotę problemu czemu rynek
            znajduje się w takiej kondycji. To przypomina jazdę autobusem w którym poszły
            opony po jednej stronie i kierowca każe przejść pasażerom na drugą stronę aby
            odciążyć uszkodzone koła.

            Parafrazując twoje słowa, jeśli potrafisz tylko bić pianę, lać wodę używając
            pseudotechnicznego słownictwa ( bez znajomości jego sensu, patrz hedż ) nie masz
            szans na zarobek.
            Ja swoje wiem, swoje zarabiam.
            • cassedy Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 10.06.10, 23:56
              Nigdy nie nalezy nie doceniac zuczkow bo oni w sumie maja najwiecej pieniedzy.
              Na rynku ich dzialanosc na ogol sie znosi i stanowia wspanialy przyklad gracza
              niepoinformowanego. Problemem sa instytucje ktore choc z duzo mniejszym
              kapitalem niz suma zuczkow sa poinformowani. Jesli chodzi o nasza dyskusje to
              jedynie chce powiedziec ze nie prawda jest ze w przypadku nagiej krotkiej
              spraedazy akcji nastepuje zniesienie sie kupna i sprzedazy. Naga krotka sprzeadz
              moze wykreowac wielokrotnosc liczby akcji ktore sa w obrocie. Nawet tak
              spekulacyjne instytucje jak Goldman ma zaangazowane tylko 10% kapitalu w
              dzialanosc wlasna, reszta jest dla
              klientow i wlasnie Goldman tym klientom oferuje usluge market makera.
              Krotka sprzedaz i dlugie kupno istotnie jest zargonem i odnosi sie do
              instrumentow kiedy nie wiesz "od razu" czy kupiles czy sprzedales bez
              doglebniejszej analizy - sa to na ogol produkty egzotyczne.

              Te uwagi odnosza sie do wszystkich segmentow a w szczegolnosci do rynkow akcji
              ktore sa bardzo mocno skorelowane.
              • Gość: Tomek_P Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: 80.51.182.* 11.06.10, 00:42
                Większych bzdur nie czytałem dawno.

                Nie to nie żuczki mają najwięcej pieniędzy, mało tego, żuczki mają utrudniony
                dostęp do tych rynków i nikt panu Kowalskiemu nie będzie umilał życia dając
                pełny wachlarz możliwości inwestowania. Pan Kowalski musi sam o to zadbać.
                Jakich informacji potrzebuje pan Kowalski gdy już zdecyduje się na inwestowanie?
                żadnych. To kolejny mit że do zarabiania potrzeba niesamowitej wiedzy i tajnych
                przekazywanych pod stołem danych. Wszystko czego potrzeba i CHĘĆ DO PODEJMOWANIA
                RYZYKA, rozsądek i kilka innych rzeczy powszechnie dostępnych w internecie. Nie
                jeszcze raz nie w obrocie nie może się pojawić więcej akcji niż znajdzie się
                chętnych na ich kupienie, tak jak nie ma szans na stworzenie perpetum mobile.
                Powtarzam z pustego i Salomon nie naleje.

                To już jest bez sensu: " Nawet tak
                > spekulacyjne instytucje jak Goldman ma zaangazowane tylko 10% kapitalu w
                > dzialanosc wlasna, reszta jest dla
                > klientow i wlasnie Goldman tym klientom oferuje usluge market makera. "
                Że niby co, bank inwestycyjny pożycza swoim klientom kasę żeby oni ją
                inwestowali, śmiech na sali, o ile mi wiadomo to banki inwestycyjne to
                instytucje które inwestują pieniądze klientów a nie na odwrót. W przypadku
                Goldmana rzeczywiście te 10% się pojawia ale jako ilość kapitału jaka pochodzi
                od inwestorów prywatnych czy instytucjonalnych. To jest bank inwestycyjny a nie
                żaden market maker. Co do dalszego wpisu to nie jest żaden żargon to jest Pana
                niewiedza, nieznajomość tematu ( gdzieś dzwonią ale nie wiadomo w którym
                kościele ) Na koniec jeśli nie wiem czy kupiłem czy sprzedałem tzn. że nie
                powinienem się tym zajmować skoro nie mam pojęcia co robię. To już w ogóle był
                strzał w płot
    • Gość: Bolek bez sensu, spekulanci nie powoduja spadkow IP: *.nwrknj.east.verizon.net 10.06.10, 18:04
      jedynie obstawiaja zaklady a spadki w postaci "short sale", biora tez
      na siebie ryzyko finansowe. To tak jakby zabronic robienia zakladow na
      przegrana druzyn w pilce noznej..
    • Gość: Tomek Zakazać spadków na giełdzie w ogóle IP: *.google.com 10.06.10, 18:06
      Zakazać sprzedaży po cenie niższej niż poprzednio. Może to uratuje rynki ;)
      • Gość: 123456 Naga krótka sprzedaż to oszustwo. IP: *.chello.pl 10.06.10, 19:10
        Mało kto zwraca na to uwage. Zwykła krótka sprzedaż jest Ok, ale naga
        to zwykłe oszustwo. Inwestując w daną spólke wiem ila ma akcji, jaka
        jest jej obecna wycena itp. Gdy na tej samej spólce ktoś gra "nago"
        nagle akcji jest wiecej i nawet mozna nie wiedzieć ze jest sie
        oszukiwanym w ordynarny sposob.
        • samentu I co? sypią tymi wirtualnymi 10.06.10, 19:51
          akcjami w rynek?
          oj widać że upał szkodzi:P
          • Gość: 123456 Re: I co? sypią tymi wirtualnymi IP: *.chello.pl 10.06.10, 23:01
            > akcjami w rynek?
            > oj widać że upał szkodzi:P"

            widzisz chciałeś zabłysnąć dowcipem a okazało sie że jesteś laikiem
            "lajkonikiem":)
            zbadaj dokladnie temat... a potem sie wypowiadaj

            przykład pierwszy z brzegu

            ...Takie igraszki wstępne skończyć się mogą „grecką miłością”.
            Przekonali się o tym „inwestorzy” Volkswagena w październiku 2008.
            Jak się spodziewali znacznego spowolnienia gospodarczego, to również
            spadku sprzedaży samochodów – ergo spadku wartości spółek
            produkujących samochody. A więc niektórzy „obstawili na krótko” (och,
            przepraszam – oczywiście „zainwestowali”) w spadek wartości spółki z
            Wolfsburga, której akcje spadły do 200 euro. Ale źle policzyli. Na
            „krótką sprzedaż”(czasami nawet „nagą”) wystawiono blisko 13% akcji
            Volkswagena. A w obrocie znajdowało się… 6%
            , bo Porsche
            posiadające pakiet 35% jakoś tak zwlekało z informacją, że dokupiło
            jeszcze 7,5% i ma opcję na następne 31,5%, co razem z 20% rządu
            Dolnej Saksonii dawało 94%. Więc w ostatnim tygodniu października
            akcje Volkswagena „powędrowały szybko na północ” - ponad 80%. W
            pewnym momencie wyceniano je we Frankfurcie na 1.005 euro za
            sztukę!!! Bo wszyscy, którzy sprzedawali „nago” zaczęli na gwałt się
            „ubierać” – czyli kupować akcje, żeby móc – znowu slang giełdowy –
            „zamknąć pozycję”. W efekcie Volkswagen stał się na moment najdroższą
            spółką na świecie, a indeks DAX zapikował aż 11%,....

            to przykład gdzie wydymano "nagich"... ale ile kasy zarobili na
            innych spółkach po cichu tego się nigdy nie dowiemy



        • Gość: mahavishnu Re: Naga krótka sprzedaż to oszustwo. IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 19:56
          Ale ta nadwyżka jest chwilowa. W określonym czasie wszystko musi
          wrócic do normy.
          Powiedzmy szczerze - tyle samo jest strategii zarabiania na nagiej
          krótkiej sprzedazy, jak i kontrstrategii, które pozwalaja na
          zarabianie kosztem "sprzedających na krótko po nagiemu".
          Gdyby było inaczej, wszyscy graliby na spadki.
          • Gość: 123456 Re: Naga krótka sprzedaż to oszustwo. IP: *.chello.pl 10.06.10, 23:09
            Ale ta nadwyżka jest chwilowa. W określonym czasie wszystko musi
            > wrócic do normy.

            Nie zmienia to faktu że zostaje jako akcjonariusz oszukany bo
            chwilowo(dzień, tydzień, miesiąc?) ktoś "wytwarza wirtualne akcje"
            który powodują i potęgują spadek wartości moich akcji,jeżeli takowe
            posiadam.

    • sselrats Noz w plecy spekulantow bo dzialali z checi zysku 10.06.10, 20:04
    • Gość: lolo Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... IP: 80.48.4.* 10.06.10, 20:19
      wiecie co słyszałem, że Wniosek jednak przepadł. Za uchwałą głosował
      tylko on, przeciw była większość akcjonariuszy posiadających 50 mln
      akcji. Wstrzymali się posiadacze mający 4,7 mln walorów spółki.
    • mara571 Gratuluje panowie, forum niezwykle 10.06.10, 21:12
      kompetentnych ludzi.
      I w dodatku wiekszosc oburzona mozliwoscia zabrania im zabawek, ktore im
      pozwalaja zarabiac niezle pieniadza.
      A to, ze bardzo czesto realne pieniadze inwestorow znikaja w wirtualnych
      transakcjach to Pikus.
      Ale inwestorzy sa przeciez sami sobie winni: chcieli zarobic.
      Ja rozumiem, ze do w waszym fachu potrzebna jest duza wiedza, szkoda tylko,
      efekty waszych dzialan dla ludzkosci sa tak grozne.
      Bo ta zabawa skonczy sie naprawde zle.
      • Gość: Tomek_P Re: Gratuluje panowie, forum niezwykle IP: 80.51.182.* 10.06.10, 22:00
        No cóż, oto mamy kozła ofiarnego kreatora kryzysu to cykliści i sprzedający
        krótko, nie politycy, nie zwolennicy rozpasanych wydatków, nie przyjaciele
        kredytów na dowód ( kredytów dla każdego ) i wydawania pieniędzy których nie ma
        ( to chyba wirtualna transakcja ) tylko właśnie sprzedający krótko. Brawo

        A teraz pomyślmy jeśli wartość jabłek rośnie to rośnie także ich cena, z każdą
        szarlotką muszę zapłacić za nie więcej i więcej ale cały czas musi być ktoś kto
        mi je sprzeda. Ciężko zrobić szarlotkę bez jabłek. Niezależnie od skomplikowania
        instrumentów cały czas musi być zachowana ta prosta zasada jest sprzedający musi
        być i kupujący. Gdy gospodarka jest silna rozwija się nie ma sensu sprzedawać,
        więcej kupujących winduje ceny ale jeśli gospodarka upada, mamy większe
        ciśnienie na sprzedaż. Więc może warto skupiać się na źródłach kryzysu a nie na
        regulowaniu rynków bo te akurat widzą że coś jest nie tak z gospodarką,
        finansami państw etc.

        Pozdrawiam
      • Gość: Wesołek Chcącemu nie dzieje się krzywda!!! IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 22:01
        Zapamiętaj to sobie bolszewiku. To prawda starożytna, ale do dziś
        nikt nie odważył się podważyć jej słuszności.
        Nikt nikogo nie zmusza do zawierania takich czy innych transakcji.
        • Gość: Bartek Re: Nie zgadzam się IP: 195.190.143.* 10.06.10, 23:53
          przykład - sprawa Armina Meiwesa - kanibala z Rotenburga
          zabił i zjadł człowieka za jego przyzwoleniem

          sąd nie miał wątpliwości co do winy

      • darr.darek Re: Gratuluje panowie, forum niezwykle 10.06.10, 22:04
        mara571 napisała:
        > kompetentnych ludzi.
        >I w dodatku wiekszosc oburzona mozliwoscia zabrania im zabawek,
        >ktore im pozwalaja zarabiac niezle pieniadza.
        >A to, ze bardzo czesto realne pieniadze inwestorow znikaja w
        >wirtualnych transakcjach to Pikus.

        Chyba nie zrozumiałaś jaką wiedzę chcieli przekazać bardziej kompetentni
        forumowicze.
        W moim skrócie: każdy socjalizm jest głupi, bo bierze się za regulowanie i
        interwencje w tym, czego nie rozumie.

        W streszczeniu słów tych kompetentnych forumowiczów: opcje na spadki ceny akcji
        są równie dobre jak ... zakupy akcji.
        Ktoś, kto uważa, że ceny akcji i innych papierów wart. powinny tylko rosnąć jest
        idiotą. A tak uważają przeciwnicy spadków tych cen.

        Ceny papierów wart. powinny być stabilne ! Tzn. powinny powinny rosnąć, gdy
        rośnie realna gospodarka. Nie rosnąć zbyt szybko, bo jeśli gospodarki
        euro-landu, Japonii, USA rosły np. o 1% rocznie, to stałe wzrosty już choćby o
        3% rocznie to początek ... krachu na giełdzie choćby za parę dekad. Lub małych
        "kraszków" za parę lat.
        Lepsze małe krach co parę lat, prawda ?

        Właśnie po to trzeba doceniać rolę tych "złych wieszczów". Że oni obserwując
        przewartościowane akcje przewidują tąpnięcie na minus 30% i chcą na tym zarobić,
        choćby delikatnie ufając, że chociaż o 10% powinny spać przewartościowane akcje.
        Można "złych wieszczów" wygonić i mieć jeden porządny krach raz na 30 lat, gdy
        ceny spadną 3-krotnie i dla każdego inwestora czy funduszu emerytalnego będzie
        to oznaczało bankructwo.



        • Gość: Kolargol Re: nie martw się IP: *.adsl.highway.telekom.at 11.06.10, 00:42
          spekulanci jak przystało na padlinożerców i tak znajdą sposób by zarobić i nas
          przy okazji uratować ;) (chyba im z wdzięczności ołtarzyk w domu postawie -
          hehehe) chodzi o to, by żerowali na trupach i obgryzali kości, a nie dobijali
          zdrowe firmy
        • mara571 chyba przesadzasz 11.06.10, 21:35
          na forum zabralo glos kilku panow, ktorzy sa z branza finasowa zwiazani. Zo nie
          bylo Twoje 95%.
          Masz racje, ze
          Ceny papierów wart. powinny być stabilne ! Tzn. powinny powinny rosnąć, gdy
          > rośnie realna gospodarka.
          tylko z niektorych wpisow jasno wynika, ze chlopcom to nie wystarcza. W branzy
          finasowej pracuje juz tyle ludzi, ze stary normalny system polegajacy na
          kupowaniu i sprzedawaniu akcji juz nie wystarcza. Dlatego stworzono tyle nowych
          " produktow finasowych", ktore z realna gospodarka nie maja nic wspolnego.
          Decyzje o regulowaniu nie sa podjete ot tak sobie. Taka Merkel ma do dyspozycji
          wielu doradcow o dosc zroznicowanych pogladach, ale specjalistow od makroekonomi
          i od bankow. I jednego przyjaciela, pana Ackermanna, ktory w panstwoej telewizji
          ZDF dostal ponad godzine na przestawienie argumentow przeciwko jakiejkolwiek
          regulacji.
          Nie wiem czy socjalizmem mozna nazwac wszelkie decyzje nakazujace lub
          ograniczajace cos.
          Odwolam sie do przykladu sprzed lat. Pamietasz jeszcze zjawisko smogu?.
          W roku 1952 umarlo w czasie smogu 15 tys londynczykow, w 1962 w Duisburgu i
          okolicach bylo 150 ofiar smiertelnych. Partii zielonych czy jak kto woli
          ekologow wtedy nie bylo. Rzadzacy jednak zrozumieli, ze czas na jakies decyzje i
          dzialania. Wydano troche pieniedzy na badania naukowe nad filtrami
          zanieczyszczen, powstaly pierwsze firmy produkujace filtry, zmieniono
          technologie. Potem pojawily sie nakazy, ze nie wolno elektrowniom, hutom,
          cementowniom itp firmom wyrzucac w powietrze takich czy innych gazow. W domach
          zastapiono piece weglowe centralnym ogrzewaniem i elektrycznymi lub gazowymi
          kuchenkami. Czy takie dzialania maja cos wspolnego z socjalizmem?
          I zeby nie bylo watpliwosci: oplaty za CO2 uwazam za hece, notabene dobrze
          zaplanowana w pewnym banku w celu zarobienia wielkich pieniedzy.
          Bardzo interesujacy jest wpis z nickiem 123456. Konsekwecje spekulacji akcjami
          VW dotkna w najblizszych latach bardzo wielu ludzi. Hasla Merkle, Ratiopharm.
          Wiesz byl taki "zly wieszcz". W czesci gospodarczej mojej codziennej gazety bylo
          takie malutkie ogloszenie reklamujace ksiazke prof. Maxa Otte "Der Crash kommt".
          Bylo to w roku 2006. Szkoda, ze wielu decydentow jej wczesniej nie czytalo,
          zanim doszlo do wrzesnia 2008.
          PS. Odpisalam ci dosc obszernie w watku o energii
          • darr.darek Re: chyba przesadzasz 13.06.10, 00:05
            mara571 napisała:
            >Taka Merkel ma do dyspozycji wielu doradcow o dosc zroznicowanych
            >pogladach

            I Lenin miał doradców o zróżnicowanych poglądach i Stalin i Hitler i Breżniew i
            Gierek itd.. Wiara w głupią ideologię skutecznie rekompensuje dysonans
            przyjmowania opinii z różnych światopoglądów. W razie czego robi się czystkę
            wśród doradców o "niewłaściwych" poglądach.

            >Pamietasz jeszcze zjawisko smogu? (..)
            >Wydano troche pieniedzy na badania naukowe nad filtrami

            I poradzono sobie. Niestety, wyrosły na tym ugrupowania Czerwonych malujące
            sobie piórka marketingowe na Zielono.

            >I zeby nie bylo watpliwosci: oplaty za CO2 uwazam za hece

            Dało się wciskać ludziom bzdury, to dlaczego nie zrobic tego w wersji turbo. A
            to się panikę zrobi z dziury ozonowej. Jedno "przeszło w cholerę", to się
            globalne ocipienie zrobi z koniecznym argumentem, że wyspy toną od wzrastającego
            poziomu oceanów ... który nie chce jakoś wzrastać. Niektórzy co prawda
            przedstawiają wyliczenia o ile milimetrów wzrosło i aż żal :) wysp, które na
            milimetry wystawały z wody :)

            > Bardzo interesujacy jest wpis z nickiem 123456.

            Koleś bredzi. Na przykład "złych obniżaczy cen akcji" dał przykład głupich
            matołków lecących za trendem/wiarą, że kurs musi spać. Matołki straciły wszystko
            co zainwestowały w swoje pseudo-przewidywania i ... wywindowały ceny tych akcji.
            Zwolennik wzrostów powinien się cieszyć !
            To tu się ma pojawiać urzedas, który nawet nie rozumiałby o co w tym chodzi ?

            > PS. Odpisalam ci dosc obszernie w watku o energii

            Wątek o energii też nie ma sensu, gdy te 95% mylących się gadaczy nie przyjmuje
            do wiadomości PODSTAW i nie dyskutuje o nich.
            Jak przyjęłaś info o tym, że metan jest 5 razy droższy od węgla i 10 razy od
            uranu ? Nijak !
            Po swojemu, niezłomną wiarą ideologa nie dałas choćby jednego wyliczenia na
            średni koszt utrzymania hałdy czy piwnicy na odpady nuklearne, pominęłas to i
            dalej szłaś w swoje ideologiczne rozważania.

            Ja wiem, że ideologia zastępuje rozsądek i rozważania ideologiczne pomijają
            jakiekolwiek wyliczenia. To mądrzy ludzie wiedzą od co najmniej wieku.
            Tyle, że w "dyskusji" ideologicznej zamiast dyskusji lepiej już zamiast udawać
            rozważanie argumentów, lepiej skupić się wyłącznie na agitowaniu do socjalizmu
            czy czego tam ideolog chce.

            Pozdrawiam

    • Gość: sky is the limit Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... IP: *.adsl.alicedsl.de 10.06.10, 21:40
      Wierzylem w to ze Niemcy beda pierwszymi ktorzy zaczna robic porzadek ze
      zlodziejska maszynka do robienia szybkiej kasy.
      "Naked short selling" jest przestempstwem, generujesz sprzedaz akcji ktore nie
      istnieja, w takiej ilosci ze sciagasz wartosc w dol, lamiesz poziomy "stop
      loss". Drobne zuczki (uczciwi gracze, ktorzy pozakladali stop loss) pozbywaja
      sie swoich akcji w ten perfidny sposob.

      Jest roznica pomiedzy "short selling" i "naked short selling" !!!



      • Gość: Wesołek Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.net.stream.pl 10.06.10, 22:17
        Nie ma żadnej różnicy.
        Jeśli twierdzisz inaczej, to udowodnij, że strategie inwestycyjne,
        które dają zarabiać na "naked short sellers", są też
        przestempstwem
        .

        O ortografię spierać się nie będę. Chociaż, jaka poziom ortografii,
        taki pewnie i poziom oponenta w dyskusji :-)
        • stereoclub Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 11.06.10, 02:13
          Ale mu przywalil z tym poziomem.
          I racja, mimo domeny "de" niech wie, jaka ma byc poziom.

        • leonleonidas Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną 11.06.10, 09:11
          Wesolek twierdzi, ze nie ma żadnej różnicy pomiedzy "short selling"
          i "naked short selling".

          "naked short selling" jest to sprzedaz w ilosc nie zwiazanej z
          iloscia faktycznie istniejacych akcji. Moze doprowadzic do sprzedazy
          przekraczajacej ilosc faktycznie istniejacych. Jakie moze miec to
          konsekwencje, czesto widac: akcje liza dno. W przciwienstwie "short
          selling" jest to sprzedaz akcji np. pozyczonych, od bankow,
          ubezpieczalni itd. W przypadku "short selling" akcja wraca do
          wlasciciela to znaczy do tego ktory pozyczyl. Maxymalny okres
          wypozyczenia jest z gory okreslony.

          Wesolek rozweselasz :)
      • Gość: Tomek Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.google.com 11.06.10, 01:52
        To, że uczciwi gracze pozakładali stop loss, to już ich prywatna sprawa. Skoro złożyli
        zlecenie, żeby sprzedać po niskiej cenie, to chyba sobie tego życzyli.
    • nie-tak Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną na... 10.06.10, 22:51
      No proszę USA tez wprowadza regulacje handlu akcjami.
      bazonline.ch/wirtschaft/konjunktur/Neue-Massnahmen-gegen-den-Flash-Crash-/story/29856696
      Wyciągnęła wnioski z historycznego spadku o 1000 punktów Dow-Jones-Index,
      dlaczego Europa nie ma ukrócać pola manewru spekulantom?
      Spekulant to nie inwestor.
      -----------------------------------------------------------------
      • Gość: rych Re: Niemcy i Francja chcą wykończyć spekulacyjną IP: *.austin.res.rr.com 10.06.10, 23:43
        ale to nie ma nic wspólnego z short selling.
        jest to próba na 6 miesiecy i nie na NYSE lacz na S&P.
        chybileś.
    • eva15 Ambicją PL jest bycie 2. Grecją 11.06.10, 02:10
      "W Polsce operacje zwykłej krótkiej sprzedaży są możliwe od kilku lat, ale
      transakcje są incydentalne, bo przepisy są tak skomplikowane, że odstręcza to
      potencjalnych inwestorów. Ale wkrótce może się to zmienić. Pod koniec
      kwietnia tego roku Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się na wprowadzenie na
      warszawskiej giełdzie nowych regulacji krótkiej sprzedaży. W regulaminie
      Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych pojawiły się zmiany, które mają na
      celu wzmocnić bezpieczeństwo takich transakcji. Wcześniej prezes GPW Ludwik
      Sobolewski mówił, że zmodyfikowana krótka sprzedaż może pojawić się na
      początku tegorocznych wakacji. Objęte nią będą początkowo akcje firm z indeksu
      WIG20 oraz kilkunastu innych firm.
      "


      Brawo, Polska powinna walczyć o to, by dobić do Grecji. Polska to mądry kraj,
      dobrze prowadzony, oblatany w światowych finansach. A jak przyjdzie Belka z
      MFW będzie jeszcze mądrzej.
    • Gość: rjf kolejny ekspert i zwykla ignorancja IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 11.06.10, 07:18
      Widze, ze na prawie 80 opinii pod artykulem nikt tak naprawde nie wie o co
      chodzi. Nie do wiary. W Polsce jest centralny system rozliczen poprzez KDPW.
      To oznacza, ze delivery (dostarczenie) nie wystepuje. Zmieniaja sie tylko
      zapisy na centralnym rachunku w KDPW. Na gieldach zachodnich jest inaczej
      poniewaz sa systemy rozproszone. Dlatego jest mozliwa sprzedaz bez delivery,
      czyli naked sale. To powoduje mozliwosc kupna akcji na rachunku brokerskim,
      ale tych akcji nie ma! Typowym przykladem takiego przekretu byla dzialalnosc
      REFCO. Wynikiem takiej dzialalnosci jest istnienie wiekszej ilosci akcji w
      obrocie, jak jest ich wyemitowanych. Czyli na przyklad dochodzi do takiej
      sytuacji, ze jest zgromadzenie udzialowcow na ktore zglasza sie 140%
      wlascicieli i jest problem. Trzeba wiedziec, ze jak ktos sprzedaje akcje
      "naked" bez delivery, to ktos to kupuje w wierze, ze one zostana dostarczone!
      To jednak nie nastepuje!
      Nalezy zrozumiec, ze to jest przestepstwo. Naked short selling powinien byc
      zakazany i scigany jak przestepstwo. Problem polega na tym, ze zgodnie z
      obowiazujacym prawem to jest przestepstwo, ale nie jest ani scigane, ani nawet
      nie jest przez organy nadzory rynku uwazane za cos zlego.

      Czy cieszylibyscie sie majac 60% akcji jakies spolki, gdyby ktos wam zacza
      sypac akcjami w ilosci kolejnych 60% tej spolki?
      Pozdrowienia dla "eksperta".
      • wowo5 Re: kolejny ekspert i zwykla ignorancja 13.06.10, 17:28
        W USA naked short jest zabroniona. I to od dawna.
        "The Securities Exchange Act of 1934 stipulates a settlement period
        up to three business days before a stock needs to be delivered,
        generally referred to as "T+3 delivery."
        Sa pewne problemy z egzekwowaniem tego zakazu poniewaz trudno jest
        czasem odroznic naked short od sytuacji, gdy zarowno kupno jak i
        short sale nie moze byc zrealizowane ze wzgledu na niedostepnosc
        papierow wartosciowych (akcji badz obligacji) nawet gdy strony
        transakcji dzialaja w dobrej wierze. Zdaniem wiekszosci ekspertow
        neked shorts stanowia niewielki ulamek rynku. Przekonanie, ze w USA
        nie ma regulacji rynku papierow wartosciowych jest zupelnie bledne.
    • arturpio przestepstwo 06.11.10, 11:12
      Krotka sprzedaz jest spekulacja, czyli zorganizowanzm zlodziejstwem, metoda legalnego okradania inwestorow. Ludzie ktorzy tym sie zajmuja sa przestepcami, oszustami.

      Gieldy powinnz zostac zamkniete a akcje kupowane i sprzedawane bezposrednio i nominalnie tylko w firmach tak aby inwestor znal firme i ludzi w niej pracujacych.

      Spekulacja jest niemoralna i powinna jako taka byc zakazana i karalna.

      takie jest moje zdanie...


    • tornson Jeszcze jakieś pytania dlaczego to właśnie duet 06.11.10, 16:07
      Francji i Niemiec przewodzi i przewodzić będzie w UE?
Pełna wersja