Człowiek, któremu zabrakło fartu. Wycofał się z...

13.06.10, 23:31
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • heraldek Jak wielka karierie pozniej zrobil Steve Wozniak 14.06.10, 00:36
      .....tez sie wycofal i dostal ochlapy.....Kilka razy w latach 1980'
      spotkalem Steva Jobsa osobiscie....przychodzil do mojej firmy, ktora
      przeprojektowywala mu jego rezydencje po zachodniej czesci Parku
      Centralnego ....wszyscy skubali go ile sie dalo.....jego rezydencja
      to 2 pietra w San Remo Residence Building (80 W. Street).....projekt
      trwal ponad 8 lat i byl ze 100 razy zmieniany....i o malo sie
      budynek nie zawalil przez te przerobki.....projekt w 1983 kosztowal
      ponad 1 mln $ , przerobka 3 miliony.....a lokal kupil za 800 tys
      $....
      • heraldek Re: Jak wielka karierie pozniej zrobil Steve Wozn 14.06.10, 00:37
        ...i jeszcze jedno, zapomnialem dodac, ze to bylo w Nowym Jorku....
        • zat4ra Ale powiedz ... nam ... jedna rzecz 14.06.10, 14:44
          Po ch... ... wstawiasz ... te wielokropki ... ??
          • heraldek Re: Ale powiedz ... nam ... jedna rzecz 14.06.10, 15:35
            .....bo myslalem, ze kazdy jelopek lubi duzo kropek.....
            • pogromca_mrowek Re: Ale powiedz ... nam ... jedna rzecz 14.06.10, 16:29
              Biedronka jest wszędzie
      • pogromca_mrowek Kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi 14.06.10, 12:14
        bał się o zgromadzony majątek i dlatego sie wycofał - to dobitny dowód że pieniądze szczęścia nie dają i zaprzeczenie tezy że pieniądz robi pieniądz.
        • xezaq Re: Kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi 14.06.10, 12:48
          Nie jest zaprzeczeniem. Po prostu jak człowiek nie ma nic do
          stracenia to mu żadne ryzyko nie straszne. Wszak w usa szary
          obywatel może zbankrutować od zawsze. Więc kolesie co nic nie mieli
          mogli zostać bankrutami a ten co coś miał - najpierw to tracił a
          potem dopiero bankrutował. Nie dziwne więc, że działał bardziej
          asekuracyjnie.
          • inzynier2 Każdy w życiu traci okazje 14.06.10, 16:26
            Myślę, że facet starzeje się i dlatego narzeka. Każdy gdy patrzy wstecz to widzi
            swoje błędy i stracone okazje. Nie warto na to narzekać, bo ze smutku człowiek
            może zachorować i umrzeć. Zresztą przeciętny starszy człowiek zwykle ma bardziej
            filozoficzne spojrzenie na życie i dostrzega pozytywne jego aspekty. W końcu nie
            sądzę aby będąc emerytowanym inżynierem przymierał on z głodu.
          • pogromca_mrowek Re: Kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi 14.06.10, 16:28
            dzięki!
          • Gość: Bolek oni nie mogli zbanrkutowac IP: *.nwrknj.east.verizon.net 14.06.10, 17:47
            posiadali 100% swojej firmy wiec nie mogli zbankrutowac. Stracic wszystko?
            owszem, ale nie zbankrutowac.
            • Gość: pogromca matołów Re: oni nie mogli zbanrkutowac IP: *.gdynia.mm.pl 14.06.10, 19:03
              Oczywiście, że mogli zbankrutować. Jeśli zadłużenie wielokrotnie przekroczyłoby
              ich majątek i nie regulowaliby swoich zobowiązań, to jak myślisz, co by się stało?
    • Gość: xyz Plagiat??? IP: 85.222.87.* 14.06.10, 07:51
      To nie "GW" jest "źródłem" tego tekstu, a "Chicago Tribune". Szok.

      www.chicagotribune.com/business/feed/ct-biz-0607-wayne--20100607,0,2525878.story

      • j666 Plagiat !!! 14.06.10, 12:25
        No tak, plagiat!
        Ale skoro to 'New Herald' to zostanie w rodzinie ;-)
      • Gość: Mario Kopiowanie tekstów to w GW to normalka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 12:54
        Redaktory GW zajmują się łażeniem po necie i szukaniem inspirujących
        artykułów, bo sami nie potrafią nic napisać. Założę się, że potem
        zlecają tłumaczenie, bo sami nie znają języka na tyle, aby wszystko
        zrozumieć
        • pensioner63 Korzystanie z obcych źródeł informacji 14.06.10, 15:32
          "Chicago Tribune" jest w Stanach i jego dziennikarze piszą artykuły o ludziach
          mieszkających w Stanach. "Gazeta Wyborcza" jest w Polsce i jej dziennikarze
          piszą artykuły o ludziach mieszkających w Polsce. Natomiast wszystkie gazety
          korzystają ze źródeł zagranicznych i publikują wiadomości z zagranicy. Do
          dobrego obyczaju lub uczciwości należy wówczas podanie źródła informacji, z
          której się skorzystało.
          • Gość: Tomek Re: Korzystanie z obcych źródeł informacji IP: *.google.com 15.06.10, 02:51
            Źródło jest podane: "Agnieszka Mitraszewska" :) I to jest właśnie klasyczny plagiat.
            • Gość: cit Re: Korzystanie z obcych źródeł informacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.10, 07:34
              Przypuszczam że Chicago Tribune w takiej formie sprzedaje swoje artykuły, tj.
              bez ich "brandowania" swoją nazwą. Słowo to towar jak każdy inny.
              Agnieszka Mitraszewska - jest anglistką i wprost pisze że zajmuje się
              poszukiwaniem interesujących artykułów w prasie zagranicznej.
              wyborcza.biz/biznes/0,101303.html
    • Gość: mądry Re: Człowiek, któremu zabrakło fartu. Wycofał się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 12:08
      Fart - słowo oznaczające posiadanie szczęścia. Mieć szczęście
      oznacza: sprzyjający zbieg-splot okoliczności, pomyślny los, traf,
      przypadek, powodzenie w realizacji celów życiowych, korzystny bilans
      doświadczeń życiowych.
      • pampuh Fart, znaminna roznica w znaczeniu 14.06.10, 14:24

        Po polsku-szczescie.
        Po angielsku- to zaledwie pierdniecie....
      • Gość: uuuuuu farcisz az czuc :-) IP: *.c198.msk.pl 16.06.10, 04:04
        Gość portalu: mądry napisał(a):

        > Fart - słowo oznaczające posiadanie szczęścia.

        --->TO_JEST_FART
    • j666 Człowiek, któremu nie brakuje emerytury. 14.06.10, 12:12
      Nie przesadzajmy z tą 'emeryturką', to jest inżynier pracujący w
      Atari oraz Thor i niejeden chciałby zrobic taką karierę, a nie każdy
      musi być biznesmanem - choć w Stanach takie dążenie jest silniejsze,
      niż u nas.
    • swiety_76 Re: Człowiek, któremu zabrakło fartu. Wycofał się 14.06.10, 12:43
      Będę się czepiał tych 10%.
      Po ponad 30 latach trudno jest utrzymać procentowo taki sam pakiet
      akcji jak na początku. Wiadomo że kolejne emisje akcji, opcje dla
      zarządu, pozyskiwanie kolejnych inwestorów, fuzje itd plus potrzeby
      inwestora i inne inwestycje (gdzie akcje amienia się na potrzebną na
      to gotówkę) zmniejszają procentowy udział danego inwestora.
      Bill Gates który na początku miał ok 50% udziałów w MS teraz ma coś
      koło 20% a przeciez przez 30 lat nigdzie z MS nie odchodził.
      A z reguły jest jeszcze gorzej i obecni potomkowie założycieli
      koncernów (lub oni sami) którzy coś tam zaczęli dłubać w swoich
      garażach i mieli 100% własności firmy dzisiaj z reguły mają
      niewielkie udziały.

      Gdyby dekadę temu Apple nie uderzył w dobry marketing, design,
      urządzenia multimedialne i telefony równie dobrze dzisiaj mógłby być
      bankrutem a 10% od zera to zero.
    • Gość: Mario Co za bzdury! Gdyby Ron Wayne został.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 12:49
      miałby wpływ na decyzje w firmie i być może Apple nigdy nie stałoby się
      tym czym jest dzisiaj. Swoim "dorosłym" podejściem hamowałby pomysły
      Jobsa i ściągał bujającego w obłokach Woźniaka na ziemię. Być może po
      kilku latach firma by splajtowała, a iPhone nigdy by nie powstał. Także
      nie opowiadajcie głupot. Być może to własnie jego odejście dało szansę
      firmie na rozwój.
      • swiety_76 Re: Co za bzdury! Gdyby Ron Wayne został.... 15.06.10, 00:37
        > miałby wpływ na decyzje w firmie i być może Apple nigdy nie
        > stałoby się tym czym jest dzisiaj. Swoim "dorosłym" podejściem
        > hamowałby pomysły Jobsa i ściągał bujającego w obłokach Woźniaka
        > na ziemię. Być może po kilku latach firma by splajtowała, a iPhone
        > nigdy by nie powstał

        Albo mógłby pozostawić swoje udziały w firmie i siedzieć cicho coś
        ala Paul Allen z MS, który od 25 lat praktycznie nie pracuje w MS
        ale dzięki pakietowi akcji MS jest dzisiaj multimiliarderem.
    • rojberek Niezły cham musi być z tego Jobsa. 14.06.10, 13:17
      Mając tyle miliardów moi znajomi byliby już dawno milionerami.
      • pensioner63 Pomaganie potrzebującym 14.06.10, 16:07
        rojberek napisała:
        > Niezły cham musi być z tego Jobsa.
        > Mając tyle miliardów moi znajomi byliby już dawno milionerami.

        Bill Gates po częściowym wycofaniu się z aktywnym zarządzanie Microsoft założył
        Bill i Melinda Gates Foundation. Pomagają one walczyć z chorobami, z rozwojem
        nowych wydajniejszych roślin uprawnych, głónie ludzim w biednych krajach
        afrykanskich. Warren Buffett, drugi najbogatszy człowiek w Stanch dołożył do
        tego kikadziesiąt procent swoich pieniędzy. Więc bogaci ludzi pomagają biednym.
        Ale chyba każdy uczciwy człowiek zgodzi się, że trzeba pomagać biednym, a nie
        rozdawać pieniądze wszystkim chciwym ludziom.

        Sądzę, że Jobs pójdzie w ślady Bill Gatesa gdy wycofa sie z życia zawodowego.
        Narazie aby Apple było tym czym jest to są na to potrzebne inwestycje, które
        kosztują pieniądze. Z rozdawania pieniedzy nie powstaja nowe dobre produkty.
        Ludzie budują firmy dobrymi pomysłami, pracowitością i gospodarności.
        Rozrzutność rujnuje ludzi i firmy.
        • Gość: Jacek Re: Pomaganie potrzebującym IP: *.bc.hsia.telus.net 22.07.10, 00:31
          > Sądzę, że Jobs pójdzie w ślady Bill Gatesa gdy wycofa sie z życia
          > zawodowego.

          Z jego zdrowiem, to zapewne zanim wycofa sie z zycia zawodowego, najpierw wycofa
          sie z tego swiata.
      • ob.znalezinski koledzy 17.06.10, 13:20
        Ale byś miał znajomych naiwniaku. Drzwi by się nie zamykały. Pieniądze nie mają
        przyjaciół.
    • Gość: Behemot Matematyka wg. dziennikarzy GW IP: *.awakom.net 14.06.10, 13:31
      "Gdyby zachował swoje 10 proc. udziałów Apple'a, miałby dziś 22 mld dol."
      "Łącznie z czekiem, który otrzymał, na odchodnym zarobił w Apple'u zgrabną sumkę 2,3 tys. dol. Dziś miałby milion razy więcej."


      Taaaa....czy jest jeszcze ktoś przeciwko obowiązkowej maturze z matematyki? A zapomniałem. Dziennikarz to humanista, a nie ścisłowiec więc ma prawo nie umieć liczyć.
      • Gość: dede oj nie czepiaj sie jednego zera IP: 198.28.69.* 14.06.10, 14:38
        te mil mld tys i inne to i tak kwota poza zasiegiem wyobrazni humanisty, nawet
        tego z 5+ z matmy. To jest i tak pulap ktory pozwala kupic swoja wlasna wysepke
        i zrobic se swoje panstewko ;) tak jak w kabarecie
        www.maxior.pl/film/108492/Neo_nowka_Wyobraznia
      • Gość: Bebok Re: Matematyka wg. dziennikarzy GW IP: *.chello.pl 16.06.10, 11:02
        Gość portalu: Behemot napisał(a):

        > "Gdyby zachował swoje 10 proc. udziałów Apple'a, miałby dziś 22 mld dol."
        > "Łącznie z czekiem, który otrzymał, na odchodnym zarobił w Apple'u zgrabną sumk
        > ę 2,3 tys. dol. Dziś miałby milion razy więcej."

        >
        > Taaaa....czy jest jeszcze ktoś przeciwko obowiązkowej maturze z matematyki? A z
        > apomniałem. Dziennikarz to humanista, a nie ścisłowiec więc ma prawo nie umieć
        > liczyć.

        Sugerujesz, że należało napisać "dziś miałby 9.565.217,39 razy więcej", czy o co
        ci właściwie, synku, chodzi?
    • Gość: wonda Człowiek, któremu zabrakło szczęścia. Wycofał s... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.06.10, 14:51
      Prawdziwa historia Foresta Gumpa:)
    • kadi-lak Co robic gdy brakuje fartu 14.06.10, 15:14
      Podjesc grochowki, po tym zawsze sie ma fartu ze ho ho.Polecam.
    • nielenin Wniosek. Głupki sa bogate a pieniądze są najważni? 14.06.10, 15:14
      o co chodzi w tym artyk. bo się zgubiłem.
      Zresztą nie pierwszy raz jak czytam GW. To chyba za poważna dla mnie gazeta.
      Ale skoro z art. wynika że niepoważni mają mld to chyba jestem OK
      • skory1 To potwierdza jedno 14.06.10, 15:23
        Ludzie o horyzontach wielkości dziurki od klucza NIGDY nie będą bogaci. Tak jak
        ten gość, który nie umiał dostrzec POTENCJAŁU, jaki tkwił w Apple.
        • Gość: maxx Re: To - faktycznie - nic nie potwierdza... IP: 132.170.52.* 14.06.10, 16:01
          Osobnik podpisujacy sie "skory1" z cala pewnoscia ow "potencjal"
          natychmiast by dostrzegl!!!
          • skory1 Re: To - faktycznie - nic nie potwierdza... 14.06.10, 16:47
            Gość portalu: maxx napisał(a):

            > Osobnik podpisujacy sie "skory1" z cala pewnoscia ow "potencjal"
            > natychmiast by dostrzegl!!!

            Tego nie powiedziałem. Widzę jednak na okrągło możliwości, których nie
            dostrzegają inni, przynajmniej ci, których znam. To, że sam w to nie wchodzę,
            wynika głównie z tego, że aktualnie jestem skoncentrowany na czym innym. Nie
            można ciągnąć kilku srok za ogon. ;)
            Tak więc to, co należy robić - nie tylko według mnie - to stale poszerzać swoje
            horyzonty, przyglądać się trendom, podpatrywać nowinki.
            Swego czasu jeden z ludzi spytał mojego znajomego, który często jeździł na
            zachód - co jest teraz w modzie na zachodzie, w co warto by zainwestować.
            Odpowiedź mojego znajomego była krótka - hulajnogi. Człowiek ten się obraził, że
            mój znajomy robi sobie z niego jaja a on poważnie pyta. W rok później nastąpił
            boom hulajnogowy w Polsce.
            Zastanawiam się, co wówczas myślał ów człowiek. ;)
            • ob.znalezinski Re: To - faktycznie - nic nie potwierdza... 17.06.10, 13:22
              skory1 napisał:

              > idzę jednak na okrągło możliwości, których nie
              > dostrzegają inni,
              Skoro jesteś taki mądry to dlaczego nie jesteś bogaty
            • zazula2007 Re: To - faktycznie - nic nie potwierdza... 05.07.10, 13:00
              > aktualnie jestem skoncentrowany na czym innym. Nie
              > można ciągnąć kilku srok za ogon. ;)


              A mianowicie naciąganiem ludzi na materiały szkoleniowe w Amway!
        • swiety_76 Re: To potwierdza jedno 15.06.10, 00:34
          > Ludzie o horyzontach wielkości dziurki od klucza NIGDY nie będą
          > bogaci. Tak jak ten gość, który nie umiał dostrzec POTENCJAŁU,
          > jaki tkwił w Apple

          W okresie boomu dot-comów powstawały tysiące rewolucyjnych firm
          prowadzonych przez wizjonerów o szerokich horyzontachkażda z receptą
          na osiągnięcie miliardowych sukcesów.
          Wiekszość z nich upadła, pozostały nieliczne które przemieniły się w
          duże korporacje.
          Fundusze inwestycyjne inwestowały w 10 firm, licząć się z tym że 9
          upadnie ale ta jedna przyniesie zyski które pokryją straty z upadku
          tych 9 i jeszcze pozwoli zarobić swoje.

          Z historii Google - w połowie lat 90-tych mieli jedną z najlepszych
          wyszukiwarek tylko co z tego skoro nikt jeszcze nie miał pomysłu jak
          na tym zarobić miliardy. Równie dobrze mogliby być dzisiaj bankrutem
          albo zostać wykupieni za jakieś smieszne pieniądze przez kogoś albo
          podzielić los Lycosa, Altavisty czy Excite.
          Pomysł znalałz się później i Google stało się gigantem.

      • Gość: uuuuuu Re: Wniosek. Głupki sa bogate a pieniądze są najw IP: *.c198.msk.pl 16.06.10, 04:13
        nielenin napisała:

        > o co chodzi w tym artyk. bo się zgubiłem.

        to widac
        to jest artyk. jak sam zauwazyles, a nie bajka z wnioskiem/moralem
    • mjr.fisher Człowiek, któremu zabrakło szczęścia. Wycofał s... 14.06.10, 15:17
      Po co mu te miliardy jak ma prawie 80 lat i niebawem fiknie. Przecież do trumny ich nie zabierze.
    • ed.hopper1 ron nie pije szampana 14.06.10, 15:28
      smutny koleś, no ale w życiu i tak bywa czasem warto zaryzykować. w końcu kto
      nie ryzykuje nie pije szampana, no i RON nie pije

      marekszymaniak.blox.pl/html
    • vortex21 Przypomina mi sie Forrest Gump .... 14.06.10, 16:00
      Super film. Zainvestowal pieniadze w, jak to powiedzial - 'Some fruit company...'
    • odchudzacz Mialby nie milion x wiecej, tylko 10 mln x wiecej! 14.06.10, 16:04
      Kalkulator, panowie, jesli dynia nie potrafi...
    • nextdragon Unbelievable 14.06.10, 16:17
      To nie jest aż tak strasznie niewiarygodna historia.
      Niewiarygodne jest jak można ze sprzedawania drogich gadżetów stworzyć religię
      dla milionów ludzi.
    • ggrdl Ależ jemu w kółko brakowało "szczęścia" 14.06.10, 16:52
      A tak naprawdę to chyba rozumu. Bo żeby regularnie topić forsę w kasynie i
      narzekać na los to trzeba być "luzerem".
      • skory1 Re: Ależ jemu w kółko brakowało "szczęścia" 14.06.10, 17:14
        ggrdl napisał:

        > A tak naprawdę to chyba rozumu. Bo żeby regularnie topić forsę w kasynie i
        > narzekać na los to trzeba być "luzerem".

        Większość Polaków taka jest - wydaje pieniądze bez sensu, głosuje na
        socjalistów, nic nie rozumie z podstaw finansów, rynku i przedsiębiorczości i
        NIE CHCE zrozumieć, zamiast uczyć się tego - woli ubliżać przedsiębiorcom od
        "krwiopijców" i "wyzyskiwaczy" a potem narzekają, że są biedni.
        Bieda nie wynika z braku "szczęścia", "układów", braku kapitału na rozruch itp.
        Bieda wynika z LENISTWA UMYSŁOWEGO i braku wyobraźni.
    • Gość: pogromca matołów Człowiek, któremu zabrakło szczęścia. Wycofał s... IP: *.gdynia.mm.pl 14.06.10, 19:18
      "Gdyby zachował swoje 10 proc. udziałów Apple'a, miałby dziś 22 mld dol."

      Większą bzdurę trudno wymyślić.
      Gdyby zachował swoje 10% udziałów, to miałby dziś nie 22 mld dolarów, a 10% udziałów (o ile nie było nowych emisji).
      Jakiekolwiek dolary miałby dopiero, jakby sprzedał te udziały. Ale jakby sprzedał 10% udziałów (jednorazowo), to kwota mogłaby być inna.
    • wybitniemadry pismak michnika trzepie pierdoly 14.06.10, 22:21
      to ze facetowi "brakuje forsy z emerytury", w swojej karierze jako glowny inzynier zarabial do 100 tys dolarow w zwyz, musialby pieniadze albo rozdawac albo walic kilogramami kokainy przez nos, fakt ze zalozyl apple, ale sie z ta firma rozstal i wcale nie cierpi z tego powodu, dodawanie bzdur do faktow to jakas mania michnikowych pismakow?
    • akiraxx Co to za brednie ;)? 14.06.10, 23:31
      "27 maja 2010 r. wartość giełdowa Apple'a po raz pierwszy przekroczyła
      kapitalizację rynkową Microsoftu. Apple jest teraz największą firmą
      technologiczną na świecie."

      Jeszcze niedawno Apple był na skraju bankructwa, a w najlepszym wypadku był w 1
      dziesiątce producentów niczym nie zachwycających pc-etów. Co takiego zrobiło
      Apple, że jest największą firmą technologiczną na świecie? Większą od
      Microsoftu, IBM-a, Oracle itd? Czuję się jakbym coś mocno przespał ;)
      • swiety_76 Re: Co to za brednie ;)? 15.06.10, 00:15
        Apple napewno nie jest największą firmą technologiczną ale firmą
        technologiczną z jedną z największych kapitalizacji rynkowych.

        Przez ostatnie lata Apple notowało gigantyczne zyski.
        Zyski te brały się ze sprzedazy gadżetów w ładnych opakowaniach w
        cenie 2x wyższej niż to samo u konkurencji, oferowanych dużej sekcie
        fanbojów którzy kupią każdy produkt Appla w ciemno.
        Majstersztyk marketingu - sprzedać to samo co konkurencja tylko 2x
        drożej.
        Gigantyczne marże przekładające się na gigantyczne zyski co
        przekłada się na cenę akcji i kapitalizację rynkową firmy.

        Natomiast jeśli wziąć pod uwagę inne czynniki (finansowe i
        technologiczne) lepiej chcarkateryzujące wielkość jak np obroty,
        aktywa, zatrudnienie, udział w rynku, ilość innowacji, patentów itd
        to Apple już na pierwszym miejscu nie jest.
        • helisasg Re: Co to za brednie ;)? 25.07.10, 13:31
          to samo, sekta, fanboje...
          to samo, sekta, fanboje...
          to samo, sekta, fanboje...
          to samo, sekta, fanboje...
          to samo, sekta, fanboje...

          ...a to z jakiej wiary?
    • Gość: pg Jak powiedział legendarny Chuck Peddle: IP: 89.126.30.* 15.06.10, 00:19
      "There's nothing evil about Bill Gates and there's nothing nice about Steve Jobs."

      Amen.
      • Gość: gosc z Kaliforni Re: Jak powiedział legendarny Chuck Peddle: IP: *.lsanca.fios.verizon.net 15.06.10, 07:31
        polski temat to jest jaki to pechowiec lub nieudacznik albo po
        prostu frajer ktory stracil 22 mld dol.Dla kogo ten artykul i po co,
        najwazniejsze jest zdrowie a Kalifronia da ci reszte nawet jak
        bedziesz bez dachu nad glowa,mamy ladna pogode, zawsze slonce i
        cieplo, no i ocean,szerokie plaze i pola kempingowe, wiele parkow
        narodowych, piekne gory Sierra i Rockies. A i inzyniez kilkoma
        patentami mial ciekawa prace ,zarabial podobnie okolo 10 tys na
        miesiac , wiec nie jest tak zle, mozna zyc,a ze nie kupil domu za 40
        ml dolarow?,czy bylby bardziej szczesliwy? , watpie
    • Gość: sieka A może wpadłby pod tramwaj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 07:21
      Takie teoretyzowanie "co by było gdyby" ma mały sens, bo może jakby nie
      odszedł z apple to by zginął w wypadku albo stało się coś innego "gdyby". Ale
      no, tak $22mld mu przepadło.
    • Gość: iamtiger prawie robi wielka roznice IP: *.182.186.216.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.06.10, 08:45
    • Gość: Sceptyk Człowiek, któremu zabrakło szczęścia. Wycofał s... IP: *.toya.net.pl 24.06.10, 13:42
      Artykul ciekawy, niestety rysuje obraz dla prostaczkow: "Gdyby nie sprzedal
      akcji, dzis bylby miliarderem". Niestety to nie takie proste...

      Poruszono wczesniej kwestie udzialu we wlasnosci. Przez kilkadziesiat lat
      funkcjonowania firmy z cala pewnoscia zdarzaly sie dokapitalizowania, wiec
      dzis bohater artykulu mialby nie 10% akcji, ale co najwyzej 2-5 %. Nie
      przecze, i tak stanowiloby to ladna sumke.

      Pytanie drugie: Kto w jego miejsce wszedl do Apple? Czy nie byla to
      osoba/firma ktora duzo wniosla w rozwoj? Byc moze bez niej Aplle nie bylby
      dzis tym czym jest?

      Na koniec slowko o przyczynach: Sprzedal akcje, bo mial majatek, ktorym moglby
      odpowiadac za dlugi. Nie jestem ekspertem od prawa spolek, ale z tego co wiem
      akcjonariusz nie odpowiada swoim osobistym majatkiem za dlugi spolki akcyjnej
      w ktorej ma nie wiem jak znaczne udzialy? Prosze poprawcie mnie jesli sie myle.

      Czyli podsumowyjac, nie ma bajki gdzie wszystkie zwrotnice lkieruja nas na
      wlasciwe tory.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja