Dodaj do ulubionych

"FAZ": Polska gospodarka jest w dobrej kondycji

18.06.10, 13:07
Premier Tusk bedzie miał okazję do przeprowadzenia koniecznych reform
uzgodnionych wcześniej ... na cmentarzu.
Obserwuj wątek
            • popisuar Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? 18.06.10, 13:51
              Napisalem CONAJMNIEJ. Staram sie byc optymista, ale ciesze sie, ze nie musze
              mieszkac i pracowac w Polsce, ktora dzis cofa sie do tylu juz nie tylko wzgoledm
              Zachodu, ale nawet Rosji i Bialorusi
              ... Niwielka to dla nas pociecha, ze na
              Ukrainie i w Pribaltyce jest i bedzie jeszcze gorzej!
                • popisuar Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? 18.06.10, 16:18
                  PKB to tylko bardzo zawodna miara aktywnosci rynku. Rosja ma zas zdrowe finanse,
                  czego sie nie da powioedziecx o Polsce czy tez USA...
                  Ja zas mam Hindusa w pokoju na uniwersytecie w slonecznej Portugalii. Tyle, ze
                  gary zmywa mu jego zona, a ja zmywam wlasne w zmywarce...
                        • popisuar Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? 18.06.10, 18:05
                          Rosja buduje autostrady w rejonie Moskwy i St. Petersburga. Ma szybka kolej z
                          Moskwy do St. Petersburga i z St. Petersburga do granicy z Finlandia (trasa do
                          Helsinek). I po co w Polsce kazdemu samochod, jak drogi sa w tragicznymn wrecz
                          stanie? A o zarobkach Polakow w Polsce nie bede juz pisac, bo kazdy na tym forum
                          wie, ze sa one wrecz smiesznie niskie, i stad mamy niski popyt, a wiec i niski
                          poziom zycia...
                          • Gość: Pepsi Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? IP: *.gdynia.mm.pl 18.06.10, 18:14
                            Rosja buduje autostrady w rejonie Moskwy i St. Petersburga. Ma
                            szybka kolej z Moskwy do St. Petersburga i z St. Petersburga do
                            granicy z Finlandia (trasa do Helsinek).


                            Łał, jestem pod wrażeniem. Dopiero buduje? I tylko w rejonie 2
                            miast? W największym kraju świata tylko 2 miasta mają autostradę? To
                            faktycznie imponujące :>

                            I po co w Polsce kazdemu samochod, jak drogi sa w tragicznymn
                            wrecz stanie?


                            W Polsce B istotnie, dlatego mówię - rusz dupę poza ziemie swoich
                            ziomków i autentycznie przestań pie...ć.

                            A o zarobkach Polakow w Polsce nie bede juz pisac,

                            Nie musisz, pytałem o zarobki i poziom życia w tej zachwalanej przez
                            ciebie Rosji. Nie zmieniaj tematu.

                            bo kazdy na tym forum wie, ze sa one wrecz smiesznie niskie, i
                            stad mamy niski popyt, a wiec i niski poziom zycia...


                            Są niskie jedynie w przypadku łamag życiowych, ale tak jest
                            wszędzie, na całym świecie. To, że nie znasz w Polsce ludzi, którzy
                            zarabiają godnie i godnie żyją, znów świadczy jedynie o twoich
                            ograniczonych możliwościach obserwacyjnych.
                            • popisuar Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? 18.06.10, 18:20
                              1. Ma, i dalej je buduje. Kup sobie dobry, np. niemiecki, aktualny atlas Europy!
                              2. Wjechalem do Polski na Slasku, w okolicach Ostravy. W Czechach jechgalem
                              piekna autostrada, a w Polsce droga z takimi dziurami, ze mi zaraz sie zlamala
                              rura wydechowa w okolicach Rybnika.
                              3. W Rosji zarabia sie dzis lepiej niz w Polsce. Oczywiscie, mniej niz w Niemczech.
                              4. W Polsce dobrze zyja dzis tylko oszusci i zlodzieje, dikladnie tak jak
                              bylo przed II Wojna Swiatowa...
                            • Gość: aa Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.06.10, 22:52
                              > Łał, jestem pod wrażeniem. Dopiero buduje? I tylko w rejonie 2
                              > miast? W największym kraju świata tylko 2 miasta mają autostradę? To
                              > faktycznie imponujące :>

                              A co tu ma wielkosc kraju do rzeczy chlopczyku? Na antarktydzie tez sa
                              autostrady? Moze pochwal sie jakie to piekne obwodnice sa wokol warszawy haha
                              albo jakie sa w planie na 2050 rok hehe

                              > W Polsce B istotnie, dlatego mówię - rusz dupę poza ziemie swoich
                              > ziomków i autentycznie przestań pie...ć.

                              Srednia wieku auta w polsce to cos powyzej 10 lat. Wiekszosc jezdzi zlomem z
                              niemiec.

                              > Są niskie jedynie w przypadku łamag życiowych, ale tak jest
                              > wszędzie, na całym świecie.

                              Mozesz dalej zaklinac rzeczywistosc ile chcesz... Fakty sa nieublagane 95%
                              polakow zarabia jakies grosze ponizej 3500zl brutto. Ceny jakie sa to kazdy
                              wie... w tej kategorii polska dogonila a czasem i przegonila zachod...

                              To, że nie znasz w Polsce ludzi, którzy
                              > zarabiają godnie i godnie żyją, znów świadczy jedynie o twoich
                              > ograniczonych możliwościach obserwacyjnych.

                              W afryce tez sa milionerzy... Liczy sie klasa srednia a nie paru szczesliwych
                              ktorzy maja pensje 5000zl wow majatek hehe
                              Wiekszosc absolwentow marzy o pensji 2000zl - oficjalne badania
                              smiech na sali
                              zyj dalej w tym swoim malutkim swiatku szczesliwosci
                              • Gość: Q Re: Polska gospodarka jest w dobrej kondycji ? IP: *.uni.lodz.pl 19.06.10, 00:18
                                > Srednia wieku auta w polsce to cos powyzej 10 lat. Wiekszosc jezdzi zlomem z
                                > niemiec.

                                To przepraszam bardzo, gdzie Ty się uchowałeś? U mnie w rodzinie od mniej więcej
                                10 lat nikt nie kupił żadnego używanego auta, a jedynie z salonu i to wcale nie
                                kiepskie malutkie wozidełka tylko normalne klimatyzowane, bajerowane itd.
                                sedany, kombi itd.
                                Jeśli uważasz, że "większość" jeździ złomami z niemiec to może poszukaj
                                znajomych, którzy nie są życiowymi porażkami i radzą jednak sobie z własnym życiem?

                                A gdybyś chciał się przyczepić że jestem "złodziej" albo nie daj boże moja
                                rodzina to wsadź sobie własne wybujałe wyobrażenia w zadek, bo moja matka jest
                                nauczycielką w podstawówce, a ojciec po prostu uczył się na studiach (a tutaj co
                                powiesz? studia nawet za komuny nie były kosztem dla bogacza) i dzięki temu że
                                ciężko pracował szybko awansował. Kropka ... chociaż może faktycznie, bo jeśli
                                ktoś ciężko pracuje to jest na prawdę złodziejem kradnąc nierobom preteksty i
                                wymówki, bo przecież sam robi wiele rzeczy za nich.

                                > Mozesz dalej zaklinac rzeczywistosc ile chcesz... Fakty sa nieublagane 95%
                                > polakow zarabia jakies grosze ponizej 3500zl brutto. Ceny jakie sa to kazdy
                                > wie... w tej kategorii polska dogonila a czasem i przegonila zachod...

                                Przede wszystkim większość polaków nie potrafi dospodarować własnymi pieniędzmi,
                                a to kolejny dowód nie na to że ci co "mają" to złodzieje, ale raczej na to, że
                                reszta to po prostu osoby bez ELEMENTARNEJ wiedzy. Takich rzeczy teraz uczą w
                                szkołach na przedsiębiorczości, a do tego kupić książkę w empiku o kontrolowaniu
                                własnych finansów nie jest trudno ... ale zapomniałem że Ty znasz tylko osoby
                                jeżdżące 10 letnimi złomami spawanymi z niemieckich wraków, więc za czytanie też
                                raczej się nie biorą?

                                > Wiekszosc absolwentow marzy o pensji 2000zl - oficjalne badania
                                > smiech na sali
                                > zyj dalej w tym swoim malutkim swiatku szczesliwosci

                                G.no prawda! Ja będąc ciągle jeszcze na studiach, ale zgłaszając się do
                                darmowych szkoleń itd. zdobywałem te "małe punkciki" które potem przekładają się
                                na umiejętność sprawnej pracy w danej dziedzinie. Powiesz że nie ma czegoś
                                takiego? Jest! Wystarczy poszukać konkursów, poprzeglądać w sieci i na
                                uczelniach popytać. Tego jest masa, ale jak zwykle trzeba chcieć.
                                W tej chwili jestem świeżym absolwentem, a przebieram w ofertach między 4000 a
                                5200 zł średnio. Marzę o 2 tysiącach? Owszem, ale liczonych w euro, bo w
                                złotówkach nawet nie muszę się takimi ofertami przejmować.

                                A teraz zastanów się jeszcze raz nad sobą i wyciągnij wnioski. Jak już
                                wyciągniesz wnioski pozbądź się ich i przemyśl jeszcze raz, bo na pewno g.no
                                wymyśliłeś. Trzeba po prostu działać, trzeba czytać (nawet w bibliotekach!) i
                                trzeba nad sobą pracować. To nie nazywa się "złodziejstwo" moim zdaniem, to jest
                                po prostu ciężka praca nad porządnym życiem i już. Jak się trochę wysilisz
                                bardziej niż żeby sięgnąć po piwo i ponarzekać to okazuje się, że wcale w naszym
                                kraju nie jest źle. Tylko powtarzam ... trzeba coś robić żeby coś mieć!
                                  • Gość: NGF Narodowa Grupa Zamiast uczciwie przyznać, że prawdziwych auto- IP: *.chello.pl 19.06.10, 12:52
                                    strad w tej Rosji nie ma za wiele, zamiast przyznać, że niektóre
                                    drogi oznaczone na urzędowych mapach jako 'Motorways' (1) wyglądają
                                    tak - jak wyglądają na zdjęciach, ruskijie pisatieli reagują po
                                    swojemu tzn. agresją i oburzeniem.

                                    PS Nikt tu nie ma pretensji do Rosjan, że rozległe połacie Syberii
                                    pozostają dziwicze. Ale jak już coś rości sobie prawa do drogi
                                    lepszej jakości - to niechaj takie właśnie będzie.
                                      • mara571 Bzdura 19.06.10, 18:36
                                        de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:G%C3%BCterverkehrsleistung2.jpg&filetimestamp=20081209145235
                                        Jak widac na wykresie ilosc towarow przewozonych transportem samochodowym rosnie
                                        szybciej niz transport koleja.
                                        Barkami przewodzi sie od taka sama ilosc towarow masowych.
                                      • Gość: PeKaES 1 Nie zauważyłem, żeby Autobahn był wolny od IP: *.chello.pl 19.06.10, 21:17
                                        pojazdów, które u nas zwykło się zwać TIR-ami.
                                        Decyduje rachunek ekonomiczny. Transport koleją, wraz z
                                        koniecznością odstawienia towarów na bocznicę (ciężarówkami) oraz
                                        ich odwiezienia do finalnego odbiorcy (też ciężarówkami!), wraz z
                                        kilkukrotnym rozładunkiem i ponownym załadunkiem - kosztuje na ogół
                                        drożej. Zatem nie jestem pewien, czy rozbudowa i modernizacja sieci
                                        dróg jest rozwiązaniem istotnie najgorszym.
                                        Owszem, w Niemczech oraz w innych państwach prowadzi się prace nad
                                        usprawnieniem tak zwanego transportu intermodalnego. Ale, jak dotąd,
                                        jedynie z cząstkowym sukcesem. O ile wiem, jedynie Szwajcaria oraz
                                        Austria naprawdę skutecznie przeniosły tranzyt większości towarów
                                        przez przełęcze alpejskie - na barki kolei. By to uczynić - musiano
                                        się uciec do przymusu administracyjnego. Oficjalnym powodem była,
                                        jakże by inaczej, ochrona środowiska.
                                        2 By móc przewozić rzekami i kanałami tyle masówki, co w Niemczech,
                                        musielibyśmy mieć tyle samo, co Niemcy rzek uregulowanych oraz
                                        kanałów żeglownych. Tymczasem ekologiczna mafia na potęgę ostatnio
                                        rozpowszechnia pogłoskę, jakoby w Niemczech prowadzono zmasowane
                                        prace nad ponownym oddaniem szlaków wodnych naturze, co podobno
                                        lepiej chroni przed powodziami. Takie prace istotnie tu i ówdzie w
                                        Niemczech mają miejsce, lecz nasi pseudoekolodzy oczywiście
                                        wyolbrzymiają ich skalę.
                                        • Gość: kagan Re: 1 Nie zauważyłem, żeby Autobahn był wolny od IP: *.102.216.17.rev.optimus.pt 20.06.10, 11:05
                                          1. Transport drogowy jest tylko pozornie tani, gdyz nie wlicza on do
                                          swych kosztow zuzycia drog i mostow, zanieczyszczenia srodowiska a przede
                                          wszystkim olbrzymich kosztow wypadkow drogowych.
                                          2. W Niemczech nikt nie zamyka zeglownych rzek i kanalow. Tam sie tylko
                                          oddaje naturze dawne koryta rzek, jako rezerwe na wypadek wielkich opadow deszczu!
                                          3. Nie myl ekologii z sozologia i ekoterrorystow z ekologami i sozologami!
                                          • Gość: PeKaES Transport drogowy nie wlicza kosztów zużycia dróg? IP: *.chello.pl 21.06.10, 05:53
                                            Czyżbym czegoś nie zauważył? Czyżby firmy transportowe nie płaciły
                                            stu tysięcy pośrednich i bezpośrednich podatków i opłat - z których
                                            przynajmniej część powinna iść (w niektórych krajach idzie) na
                                            utrzymanie dróg.
                                            Koleje zaś w większości nie utrzymałyby się bez państwowych dotacji.
                                            Niezależnie od tego, czy ekolodzy mają prawo tak się nazywać, czy
                                            nie - oni potrafią narobić zamieszania. Niestety.
                                              • Gość: PeKaES Ty już tam wiesz, co kto pokrywa... IP: *.chello.pl 21.06.10, 15:11
                                                A w jakimż to stopniu koleje wnoszą wkład w rozbudowę infrastruktury
                                                kolejowej. Ileż to podatków opłacają firmy kolejowe? Z czym do ludzi?

                                                Poza pewnymi specjalnymi przypadkami (np. przewóz masówki z zakładu,
                                                który ma własną bocznicę, na daleki dystans, na przykład wprost do
                                                portu) - absolutnie nie dam wiary, że przewóz koleją jest bardziej
                                                opłacalny.
                                                • popisuar Re: Ty już tam wiesz, co kto pokrywa... 21.06.10, 16:42
                                                  1. W Polsce jest sporo prywatnych przwoznikow kolejowych, ktore wnosza oplaty do
                                                  PLK, podobnie jak PKP IC, PKP Cargo czy tez Przewozy Regionalne albo Koleje
                                                  Mazowieckie oraz SKM w Warszawie i Trojmiescie.
                                                  2. Kolej, po zegludze, jest najbardziej efektywnym energetycznie srodkiem
                                                  transportu, oraz najbardziej ekologicznym. Stad przewoz towarow i osob koleja
                                                  jest najbardziej opalcalny na odleglosc ponad 100 km (plus masowka i duze
                                                  aglomeracje), jesli tylko zastosuje sie parwdziwy rachunek ekonomiczny, czylo
                                                  policzy WSZYSTKIE koszta...
                                                  Niestety, obecnie transport drogowy ponosi tylko drobna czesc kosztow,
                                                  ktore sam generuje, a to na skutek tego, ze politycy siedza w kieszeniach
                                                  koncernow naftowych i samochodowych
                                                  . Nie przypadkiem FIAT Poland nie
                                                  placi w Polsce podatku...
                                                  • Gość: PeKaES Nic ci się nie zgadza, demagogu! IP: *.chello.pl 21.06.10, 18:26
                                                    1 "Nie przypadkiem FIAT Poland nie placi w Polsce podatku... "
                                                    Jeśli pozostała część postu Kagana/popisuara jest równie prawdziwa,
                                                    jak to zdanie, to gratuluję. Akurat Fiat Auto Poland (taka jest
                                                    PEŁNA nazwa firmy!) regularnie publikuje kompletną informację o
                                                    swych wynikach finansowych. Spółka jest rokrocznie uwzględniana w
                                                    rankingach 500 największych przedsiębiorstw w Polsce
                                                    ("Polityka", "Rzeczpospolita"). Informacje o podatku dochodowym i
                                                    podatku VAT płaconym do polskich urzędów skarbowych też są tam
                                                    zawarte. A zaliczka na podatek od płac 6420 pracowników najemnych -
                                                    to pies? A parapodatki typu ZUS?
                                                    Pomijam tu już dziwny fakt, że na tapetę wziąłeś akurat Fiata, który
                                                    lwią część zysków czerpie ze sprzedaży pojazdów osobowych a nie
                                                    wielkich ciężarówek.

                                                    2 Jeśli jeszcze nie słyszałeś, że circa 3/4 ceny paliwa
                                                    samochodowego to rozmaite narzuty dla fiskusa - to naprawdę mało
                                                    słyszałeś. Zechciej porównać te miliardy to faktycznych wydatków na
                                                    drogownictwo - i przestań kłamać.

                                                    3 Ani Inter City, ani PKP Cargo ani też PR czy inne będące we
                                                    władaniu województw nie są w najmniejszym stopniu sprywatyzowane!
                                                    Ani jedna osoba czy spółka prywatna nie posiada w żadnej z
                                                    powyższych ani jednej akcji.
                                                    Z płatnościami na rzecz Linii Kolejowych oraz na rzecz siebie
                                                    nawzajem permanentnie zalegają. A o choćby groszu podatku ze strony
                                                    kolei na rzecz budżetu - to najstarsi górale pamiętają. Kierunek
                                                    przepływu pieniądza między budżetem a koleją jest dokładnie
                                                    odwrotny.
                                                  • popisuar Re: Nic ci się nie zgadza, demagogu? 21.06.10, 18:50
                                                    1. Mowa byla o podatku od zyskow firmy.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,904,110906204,110915469,kiedy_FIAT_w_Poslce_zacznie_placic_podatek_CIT_.html
                                                    Takze:
                                                    Na terenie specjalnych stref ekonomicznych w Polsce działalność w sektorze motoryzacyjnym prowadzą 4 podmioty, którym prawo do zwolnień podatkowych przyznane zostało przed 1 stycznia 2001 r. Są to: Volkswagen Motor Polska Sp. z o.o., General Motors Manufacturing Poland Sp. z o.o. (wcześniej Opel Polska Sp. z o.o.), Fiat-GM Powertrain Sp. z o.o. oraz Isuzu Motors Polska Sp. z o.o.
                                                    www.uokik.gov.pl/download.php?id=77
                                                    2. Tyle, ze te pieniadze nie ida na wspomaganie ekologicznych srodkow transportu, a sa przejadane przez biurokracje i politykow.
                                                    3. Mowa byla glownie o PRYWATNYCH przewoznikach.
                                                    www.zgrowery.most.org.pl/private/
                                                    4. Dziwne, ze nie zrobiles kariery jako propagandzista, np. za czasow tow. E. Gierka...
                                                  • Gość: Bumar SW Nadal nic ci się nie zgadza! IP: *.chello.pl 21.06.10, 19:11
                                                    1 Co ty tu, dzieciaku za linki podajesz? Jeden ANONIMOWY głos
                                                    o "niepłaceniu podatków" na forum - to ma być jakikolwiek dowód?
                                                    2 Doprawdy nie dostrzegasz różnicy między FAP a Powertrain? Owóż J-
                                                    V Fiata z GM to zupełnie osobny podmiot gospodarczy, gdzie indziej
                                                    ulokowany i zajmujący się inną produkcją, niż tysko-bielska fabryka
                                                    Pand i Seicento.
                                                    3 Żaden biurokrata ani polityk tyle miliardów by nie przejadł, nie
                                                    przesadzaj.
                                                    4 No i gdzie masz dowód, że IC albo PR są prywatne, gdzie? Prywatni
                                                    przewoźnicy na kolei to margines marginesu.
                                                    5 Ja tam nie tęsknię za "dekadą sukcesu". W odróżnieniu zdaje się
                                                    od moich polemistów.
                                                  • Gość: Kagan Re: Nadal nic ci się nie zgadza! IP: 193.136.157.* 21.06.10, 19:35
                                                    1. Podalem oficjalne pismo rzadowej agencji. Faktem jest, ze zagraniczne
                                                    firmy maja w Polsce albo zwolnienie od podatku, albo jego znizke. Albo tez po
                                                    prostu oszukuja, zanizajac swe zyski i wyprowadzajac je po cichu za granice.
                                                    2. [Pb]olitycy i biurokraci 'przejedza' kazda sume pieniedzy[/b], bo apetyty do
                                                    luksusowej, prozniaczej konsumpcji to maja oni iscie nienasycone.
                                                    3. Zaden to juz margines.
                                                    Już 33 procent polskiego kolejowego rynku towarowego jest w rękach
                                                    prywatnych
                                                    : www.rynek-kolejowy.pl/analizy/32
                                                    4. W latach 1970-1980 za pozyczki zaciagniete za granica budowano mieszkania,
                                                    drogi, koleje i miejsca pracy
                                                    . A dzis? Dzis sie za te pozyczki niszczy
                                                    polskie miejsca pracy!
                                                  • Gość: Bumar SW Nie! IP: *.chello.pl 21.06.10, 20:16
                                                    1 Pierwszy link zdecydowanie prowadzi do dyskusji na forum Gazety.
                                                    A to nie jest jeszcze forum urzędowe.
                                                    2 Nie tyle "zagraniczne firmy" korzystają obecnie ze zwolnień i ulg
                                                    podatkowych, ile firmy inwestujące na specjalnych warunkach - w
                                                    Specjalnych Strefach Ekonomicznych. Gdy Angora otwarła niegdyś w
                                                    Strefie w Tychach duże zakłady poligraficzne, też skorzystała ze
                                                    zwolnienia, mimo, że nie jest spółką zagraniczną.
                                                    3 Fiat Auto Poland jest - z punktu widzenia prawa - spółką polską,
                                                    bo zarejestrowaną w Polsce. Fakt, że akcje należą do Fiata włoskiego
                                                    nie ma tu wiele do rzeczy. FAP musi regularnie przedstawiać
                                                    sprawozdania finansowe przed polskim Urzędem Skarbowym!
                                                    4 Jeśliby władze polskiej spółki Fiata próbowały oszukać
                                                    i "uratować" część zysków od opodatkowania w Polsce - to wykazałyby
                                                    się zwykłą głupotą. Bo stawka podatku korporacyjnego w naszym kraju
                                                    wynosi obecnie 19%, zaś w Italii - 27,5%. I gdzie tu byłby interes?
                                                    5 Ile dokładnie, w miliardach złotych, "przejedli" politycy? Podaj
                                                    liczby! Bo ja mogę w mikarę dokładnie powiezieć ile przejadł na
                                                    przykład KRUS.
                                                    6 Żadna z wymienionych przed Kagana/popisuara "po imieniu" firm nie
                                                    okazała się prywatna! 33% (na które w większości składają się
                                                    przewozy piasku i kamienia przez CTL) - to jeszcze nie większość
                                                    rynku.
                                                    7 Mógłbyś opisać ów mechanizm "niszczenia miejsc pracy za pomocą
                                                    pożyczek"? Jak toto działa?
                                                  • popisuar Re: Nie! 22.06.10, 10:09
                                                    1. Specjalne Strefy Ekonomiczne sa typowe dla kolonii. Niestety, ale
                                                    Polska po roku 1989 stala sie kolonia Zachodu...
                                                    2. Liczy sie skad pochodzi kapital i gdzie sa podejmowane decyzje. FIAT ma
                                                    wloski, a nie polski kapital, a decyzje podejmowane sa w tej firmie w Turynie i
                                                    Rzymie, a nie w Tychach czy w Warszawie...
                                                    3. Enron tez regularnie przedkladal rzadowi USA sprawozdania finansowe,
                                                    zatwierdzone przez nie byle kogo, bo przez audytorow znanej firmy ksiegowej
                                                    Arthur Andersen...
                                                    4. Zysk wyprowadza sie najpierw do rajow podatkowych, a pozniej dopiero
                                                    wraca on do Italii. Jakze malo wiesz o funkcjonioaniu wspolczesnych finansow.
                                                    5. Politycy i birokraci przejedli, lekko liczac, ponad polowe polskiego
                                                    zadluzenia
                                                    : wewnetrznego i zagranicznego. A wysokosc tego dlugu podaje na
                                                    swych stronach np. CIA.
                                                    6. Czyzby? uwazasz, ze sa to firmy nalezace do panstwa polskiego? Np. DB Schenker?
                                                    7. Pisalem o niszczeniu miejsc pracy w Polsce po roku 1989. Bardzo czesto
                                                    polegalo to na zamykaniu polskiego zakladu pracy i na zaciagnieciu pozyczki na
                                                    import towarow, ktore owa polska firma dawniej produkowala. Dobry przyklad to
                                                    Lodz, gdzie zniszzcono po roku 1989 prawie caly przemysl lekki, aby
                                                    sprowadzac, glownie na kredyt, z zagranicy (gl. Chiny) tekstylia, dawniej
                                                    produkowane w Lodzi przez polskie firmy...
                                                  • Gość: Pollena Szmata! IP: *.chello.pl 22.06.10, 16:05
                                                    "1. Specjalne Strefy Ekonomiczne sa typowe dla kolonii."
                                                    Oooo, to podziwiane przez popisuara Chiny, Korea Południowa, Tajwan
                                                    albo Słowacja są koloniami? Gratuluję orientacji w świecie.

                                                    "4. Zysk wyprowadza sie najpierw do rajow podatkowych, a pozniej
                                                    dopiero wraca on do Italii." Proponuję poinformować o tym pana
                                                    Berlusconiego, który desperacko próbuje zmniejszyć swoją dziurę
                                                    budżetową. Z pewnością hojnie cię obdaruje za taką wiedzę.

                                                    "5. Politycy i birokraci przejedli, lekko liczac, ponad polowe
                                                    polskiego zadluzenia: wewnetrznego i zagranicznego." Tia, z
                                                    pewnością masz precyzyjne wyliczenia, że z sześciuset
                                                    kilkudziesięciu miliardów złotych - ponad trzysta poszła do
                                                    żołądków "polityków i birokratów".

                                                    "7. Pisalem o niszczeniu miejsc pracy w Polsce po roku 1989. Bardzo
                                                    czesto polegalo to na zamykaniu polskiego zakladu pracy i na
                                                    zaciagnieciu pozyczki na import towarow, ktore owa polska firma
                                                    dawniej produkowala. Dobry przyklad to Lodz, gdzie zniszzcono po
                                                    roku 1989 prawie caly przemysl lekki, aby sprowadzac, glownie na
                                                    kredyt, z zagranicy (gl. Chiny) tekstylia, dawniej produkowane w
                                                    Lodzi przez polskie firmy..." Tiaaa, juz w latach 70., kiedy
                                                    łodzianie przedstawiali się po angielsku, że pochodzą z "polskiego
                                                    Manchesteru" - to Angole robiły oczy, bo nie rozumiały o co szło. Bo
                                                    w Manchesterze przemysł tekstylny już wtedy nie istniał od lat. I
                                                    nikt w tym nie wietrzył jakiegoś spisku. A ty byś chciał
                                                    reimplantować do Łodzi 19-wieczny przemysł.
                                                  • popisuar Re: Szmata! 22.06.10, 17:13
                                                    DAJ SOBIE SPOKOJ Z CHAMSKIMI ATAKAMI AD PERSONAM. DOWODZA ONE TYLKO TWGO BRAKU
                                                    WIEDZY I KULTURY!
                                                    1. To sa kraje rozwijajace sie, a Polska ma ambicje byc krajem rozwinietym.
                                                    2. Berlusconi o tym wie doskonale, bowim to n sam robi przeciez, i to od lat
                                                    takie wlasnie numery. A dziura budzetowa to temat zastepczy. Prawdziwym
                                                    problemem Wloch jest zacofane poludnie, ktorego rozwoj wymaga jeszcze wiekszych
                                                    pozyczek.
                                                    3. Widac to golym okiem, ze za pozyczki 10 razy wieksze niz za Gierka,
                                                    wybudowano w Polsce w latach 1990-2009 jakies 10 razy mniej...
                                                    4. Byles w brytyjskich "Midlands"? Pewnie nie, wiec nie wiesz, jaki to jest
                                                    obszar nedzy i beznadziei. Brytania prosperowala, kiedy byla fabryka swiata.
                                                    Jeszcze przed I Wojna Swiatowa potrafila wybudowac nowoczesny okret liniowy
                                                    (Dreadnought) w rok, a pozniej potrafila wybudowac najwieksza na swiecie flote
                                                    owych "drednotow" oraz zaopoatrzyc w podobne okrety marynarki Japonii czy
                                                    Brazylii. A dzis? Wezmy taki Bristol, gdzie wybudowano pierwszy nowoczesny
                                                    parowiec SS Great Britain i pierwszy ponaddzwiekowy samolot pasazerski
                                                    Concorde. Dzis nie ma tam ani stoczni, ani wytworni samolotow, a jest za
                                                    to uniwersytet wypuszczajacy co roku tysiace potencjalnych klientow socjalu...
                                                  • Gość: Koncern Węglowy Ja byłem w Midlandach! IP: *.chello.pl 22.06.10, 18:26
                                                    Chiny są krajem rozwijającym się. Korea i Tajwan już dawno trafiły
                                                    do grona państw wysoko rozwiniętych!
                                                    Skoro "Polska [dopiero] ma ambicje..." - to znaczy że wciąż musi się
                                                    rozwijać a nie osiąść na laurach.

                                                    Jeśli Midlands i południe Włoch mają być "nędza i beznadzieją" -
                                                    tak, tak, w jednym i drugim miejscy z pewnością ucieszą się, że
                                                    proponujesz im wzorce industrializacji sprzed I Wojny.

                                                    PS Co w Midlands po 2004 robili Polacy? Nie tylu, co w Londynie,
                                                    ale zawsze?
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Re: Nadal nic ci się nie zgadza! IP: *.chello.pl 21.06.10, 21:16
                                                    "4. W latach 1970-1980 za pozyczki zaciagniete za granica budowano
                                                    mieszkania, drogi, koleje i miejsca pracy."

                                                    Jakoś nie słyszałem o chociażby jednej dolarowej pożyczce
                                                    zaciągniętej przez Gierka na budownictwo mieszkaniowe. To już
                                                    prędzej zdarzało się, że polskie mieszkania wystawiano do sprzedaży
                                                    za "waluty wymienialne i bony Pekao" (vide: Osiedle Gwiazdy w
                                                    Katowicach).
                                                    Na budowę dróg też chyba nie zaciągano kredytów. No i tak znów wiele
                                                    ich nie zbudowano: ledwie Gierkówkę oraz dwa krótkie odcinki prawie-
                                                    autostrad.
                                                    Z inwestycji kolejowych to pamiętam właściwie jedynie Linię Hutniczo-
                                                    Siarkową o szerokich torach. Ale ona nas miała jeszcze bardziej
                                                    przyspawać do ZSSR, nie do Zachodu.
                                                    Z budową miejsc pracy trafiłeś trochę lepiej. Trochę ich stworzono:
                                                    jedne trafione przez centralnego planistę lepiej, inne gorzej.

                                                    Nieproporcjonalnie duża jednak część pożyczek poszła na:
                                                    - bieżące zakupy zaopatrzeniowe dla już funkcjonujących nowych
                                                    fabryk
                                                    - zakup pasz dla PGR-ów (które jakoś nie umiały wyhodować dość zbóż
                                                    paszowych na własnych polach), co i tak zresztą nie zaowocowało
                                                    dostatecznym wzrostem pogłowia trzody
                                                    - spłatę odsetek od pożyczek wcześniej zaciągniętych - bo
                                                    nowowybudowane fabryki jakoś nie potrafiły zarobić dość dewiz.
                                                  • popisuar Re: Nadal nic ci się nie zgadza! 22.06.10, 09:46
                                                    1. Dzieki tym pozyczkom, to byly srodki na masowa budowe mieszkan, bez ktorych
                                                    mielibysmy dzis jeszcze powazniejszy kryzys mieszkaniowy. Zreszta gdyby nie
                                                    masowa ucieczka Polakow z Polski po roku 2004, to w Polsce bylby dzis ostry
                                                    deficyt mieszkan...
                                                    2. Wybudowano nie tylko Gierkowke. Np. w Warszawie wybudowano Trase Lazienkowska
                                                    i Wislostrade i w calej Polsce szereg innych, krotszych ocinkow drog
                                                    dwujezdniowych oraz szereg obwodnic, glownie w Zaglebiu i na wylotach z
                                                    Warszawy. Bez tych inwestycji, to dzis nie dalo by sie dojechac z Warszawy na
                                                    Gorny Slask...
                                                    3. A co z CMK, pierwsza linia szybkiej kolei w Europie?
                                                    4. PRL nie znal problemu bezrobocia. To jest FAKT!
                                                    5. Nie twierdze, ze nie popelniono wtedy bledow, ale byly one znikome w
                                                    porownaniu z bledami popelnionymi w latach 1989/2009. Glownym bledem PRLu bylo
                                                    zas przerwanie przez Gomulke procesu modernizacji rolnictwa, co "zaowocowalo"
                                                    malymi, prywatnymi a ekonomicznie niewydolnymi gospodarstwami rolnymi,
                                                    niezdolnymi do wyzywienia Polakow.
                                                  • Gość: Bumar SW 1 Miekszkania gierkowskie wyglądały tak, jak w IP: *.chello.pl 22.06.10, 14:51
                                                    "Alternatywy 4" albo w "Nie ma róży bez ognia". Ich ceny na rynku
                                                    wtórnym należą do najniższych.
                                                    2 Ach prawda, wybudowano aż dwie (!) trasy miejskie w stolicy.
                                                    Bo w niedalekim Zagłębiu żadnych obwodnic nie widuję. Wokół którego
                                                    konretnie zagłębiowskiego miasta ci się takowe przyśniły: wokół
                                                    Będzina, Czeladzi, Dąbrowy czy Sosnowca?
                                                    3 CMK to była "pierwsza linia szybkiej kolei w Europie?" Naprawdę?
                                                    Kurde, to ona prześcignęła TGV? Chmmm, wydawało mi się... Ale jakoś
                                                    nie pamiętam, bym do stolicy pomknął w godzinę? Czyli prędkości są
                                                    duże - jedynie jak na Polskę.
                                                    4 Bezrobocia za komuny nie było doktrynalnie. Ani w lepiej
                                                    rozwiniętej NRD ani w słabiej rozwiniętej Rumunii. Były za to
                                                    kombinaty zatrudniające po 20.000 ludzi dla wyprodukowanias czegoś,
                                                    co mogło być wykonane przez 2.000. Sens ekonomiczny wątpliwy.
                                                    Może właśnie dlatego, że etatów nie brakowało - brakowało w
                                                    mniejszym czy większym stopniu prawie wszystkich pozostałych rzeczy:
                                                    wspomnianych mieszkań, a także samochodów, telefonów...
                                                  • popisuar Re: 1 Miekszkania gierkowskie wyglądały 22.06.10, 15:09
                                                    1. Mam takowe na Sadach Zoliborskich w Warszawie, i jest ono o wiele lepsze niz
                                                    wiekszosc budowanych dzis w Polsce przez prywatnych "deweloperow".
                                                    2. A trasy z Katowic do Bielska i Ustronia? Wylot z Krakowa do Myslenic? Trasy w
                                                    zaglebiu miedziowym czy siarkowym?
                                                    3. Tak, byla on wczesniejsza niz TGV. Oczywiscie, zabraklo kasy na tabor, ale
                                                    zbudowano ja na szybkosc conajmniej 200 km/h.
                                                    4. W PRLu kazdy, kto chial pracowac, to znalazl bez trudu prace. I tylko to sie
                                                    liczy. Dzis tez zatrudnia sie w Polsce miliony zbednych urzdnikow: zarowno w
                                                    sektorze panstwowym (urzedy) jaki i prywatnym (banki, ubezpieczenia, marketig itp.).
                                                    5. Zgoda, brakowalo mieszkan, ale sie je tez budowalo, i to po cenach dostepnych
                                                    dla ludzi pracy. Samochodow bylo malo i dobrze, bo trzeba bylo dla nich najpierw
                                                    zbudowac drogi, o czym zapomniano po roku 1989. I dobzzre, ze nie wyrzucono za
                                                    duzo kasy na telefony, bo zaraz po upadku "komuny" pojawila sie telefonia
                                                    komorkowa...
                                                  • Gość: PoliMostal Cześć koledzy, koleżanki IP: *.chello.pl 22.06.10, 16:12
                                                    " dobzzre, ze nie wyrzucono za duzo kasy na telefony, bo zaraz po
                                                    upadku "komuny" pojawila sie telefonia komorkowa..."

                                                    Faktycznie, z nia lada głupkiem macie tu do czynienia.
                                                    PS Pierwsze GSM-y to bodaj rok 1998. Pierwsze GSM-y po ludzkiej
                                                    cenie to początek tego wieku. A ten palant pisze, że wkrótce po
                                                    upadku komuny.
                                                    Jeśli takie głupki, jak popisuar rządziły, to nic dziwnego, że aż do
                                                    1994 r. nie mogłem zadzwonić z domu po karetkę!

                                                  • popisuar Re: Cześć koledzy, koleżanki 22.06.10, 17:04
                                                    Pierwsze próby stworzenia tych telefonów komórkowych powstawały w latach 40. i 50. Pierwszy prototyp telefonu komórkowego wykonała w 1956 roku szwedzka firma Ericsson. Telefon ważył 40 kilogramów, a kształtem przypominał walizkę. Urządzenie to kosztowało tyle co samochód. 3 kwietnia 1973 roku w Nowym Jorku firma Motorola wprowadziła do obrotu swój pierwszy telefon komórkowy DynaTAC (DYNamic Adaptive Total Area Coverage). Telefon ważył 0,8 kg i miał wymiary cegły. 16 września 1975 opublikowano amerykańskie zgłoszenie patentowe US 3,906,166 firmy Motorola pod tytułem Radio telephone system. 21 sierpnia 1983 Federalna Komisja Łączności dopuściła na rynek DynaTAC 8000X. 3 grudnia 1992 roku wysłano po raz pierwszy wiadomość SMS.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Telefon_kom%C3%B3rkowy
                                                    A na chamskie ataki ad personam PoliMostal'a odpowiem zas wzgardliwym milczeniem!
                                                  • Gość: PoliMostal Inna metoda: "kopiuj-wklej z encyklopedii" IP: *.chello.pl 22.06.10, 19:40
                                                    Byle zagadać przeciwnika!

                                                    Tia, tia, poisuarku. A pierwsze emisje telewizyjne to lata
                                                    międzywojenne. Tylko co z tego wynika? W polsce telewizja to przełom
                                                    lat 50. i 60. Więc nie przepisuj tyle z róznych encyklopedii, bo to
                                                    nic nie wnosi.

                                                    Chciałeś coś powiedzieć? Że co, że mądry Gierek celowo wstrzymał
                                                    inwestycje w telekomunikację, bo przewidział POWSZECHNĄ DOSTĘPNOŚĆ
                                                    komórek już (1) na początku XXI stulecia? I dlatego większość
                                                    Polaków wciąż nie miała zwykłego telefonu w domu?
                                                  • Gość: PTelecom Re: Inna metoda: "kopiuj-wklej z encyklopedii" IP: *.chello.pl 23.06.10, 08:53
                                                    a) Zacofanie nigdy nie wychodzi na korzyść. Zaoszczędzono
                                                    cośkolwiek?
                                                    A ile szans na kontrakt handlowy utracono za sprawą braku prostego
                                                    połączenia telefonicznego z kontrahentem, który po prostu tracił
                                                    cierpliwość?
                                                    b) Dawna PP,TiT regularnie, w ramach rozliczeń międzynarodowych,
                                                    otrzymywała od innych poczt/telekomów więcej, niż płaciła. Bo liczba
                                                    krewnych i znajomych dzwoniących z zachodu do Polski zawsze była
                                                    większa od liczby Polaków próbujących dzwonić na zachód. O ile
                                                    więcej zarobiłaby gdyby większość ludzi miała telefony.
                                                    c) Rozwijając twoją twórczą myśl, należałoby powiedzieć, że gdy 13.
                                                    grudnia 1981 r. wojsko wchodziło do central telefonicznych i po
                                                    chamsku zrywało przewody, byle tylko pozbawić "groźną opozycję"
                                                    możliwości kontaktowania się - to tak właśnie należało zostawić, nie
                                                    naprawiać. Po kiego grzyba ktoś później w ogóle przystępował do
                                                    wznawiania połączeń międzymiastowych i międzynarodowych. I wydano
                                                    ogromne sumy na naprawę czegoś, co - jak genialny kagan już wtedy
                                                    przewidział - już za dwadzisćia lat ustąpi pola pierwszeństwa
                                                    komórkom!
                                                  • Gość: W-Z Przecież ci PTelecom wyraźnie tłumaczy, że g.... IP: *.chello.pl 25.06.10, 08:28
                                                    zaoszczędziliśmy. W 1982 trzeba było sprowadzać drogie maszyny do
                                                    lutowania ze Szwajcarii, żeby naprawić to, co wojsko zniszczyło w
                                                    grudniu '91. Wydano grubą kasę nie na stworzenie czegoś nowego,
                                                    tylko na odbudowę tego, co wcześniej istniało.

                                                    To wtedy mądry i przewidujący Kagan nie mógł
                                                    powiedzieć: "Wstrzymajcie się towarzysze z tą odbudową, już za
                                                    dwadzieścia parę lat każdego będzie stać na komórkę a teraz państwo
                                                    zaoszczędzi."?
                                                  • Gość: ExBudim Re: 1 Miekszkania gierkowskie wyglądały IP: *.chello.pl 22.06.10, 18:08
                                                    1. Mam takowe na Sadach Zoliborskich w Warszawie, i jest ono o wiele
                                                    lepsze niz wiekszosc budowanych dzis w Polsce przez
                                                    prywatnych "deweloperow".

                                                    Rynku nie oszukasz. Większość ludzi wie, za co gotowa zapłacić
                                                    więcej. A większość osiedli z wielkiej płyty to dziś po prostu
                                                    slumsy.
                                                    Średnie standardy budowlane są dziś zdecydowanie lepsze. Nie tylko w
                                                    mieszkaniach oferowane przez deweloperów, ale nawet w TBS-ach
                                                  • Gość: ExBudim To ci będzie bardzo trudno udowodnić. IP: *.chello.pl 23.06.10, 09:05
                                                    Natomiast do większości mrówkowców pogierkowskich nadal łatwo wejść,
                                                    bo domofonów brak. Prawie zawsze człowiek myśli: byle tylko jak
                                                    najszybciej przemknąć przez zdewastowaną i pachnącą moczem klatkę
                                                    schodową; jak już dojdę do mieszkania do którego zmierzam, będzie
                                                    lepiej.

                                                    * * *

                                                    Czeli ogół ludzisk głupi jest i godzi się zostawiać w agencjach
                                                    nieruchomości grubsze kwoty za coś nowszego, zamiast za taniochę
                                                    kupić coś z lat 70.? I tylko jeden kagan wie, jak jest naprawdę.
                                                  • popisuarka Re: Tak, SB-cjo! 24.06.10, 13:48
                                                    UWAZAJ!
                                                    Zniesławienie, pomówienie, obmówienie - występek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia danej funkcji, zawodu lub działalności.

                                                    Zagrożony karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności do roku na podstawie art. 212 § 1. Kodeksu karnego. Sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212. § 2. K.k.).

                                                    W razie skazania za zniesławienie sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (art. 212. § 3. K.k.).

                                                    Istnieją dwa kontratypy dla tego czynu zabronionego. Nie ma przestępstwa, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy (art. 213. § 1. K.k.). Nie popełnia przestępstwa zniesławienia, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego (art. 213. § 2. K.k.). Zaistnienie kontratypów określonych w art. 213 Kodeksu karnego nie wyłącza odpowiedzialności karnej sprawcy za zniewagę ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu (art. 214. K.k.).pl.wikipedia.org/wiki/Znies%C5%82awienie
                                                  • Gość: 1&2 (JedynkaDwój) Popieram koleżankę Pollenę, która IP: *.chello.pl 24.06.10, 18:10
                                                    w innym miejscu stanowczo dementuje zarzut pomawiania.

                                                    No przecież wy, towarzyszu Keller, musicie być dumni z waszej
                                                    wiernej służby dla Władzy Ludowej. My tak właśnie uważamy: że macie
                                                    z czego być dumni. Tak teraz dzielnie walczycie na forum z
                                                    pogrobowcami popisu, no to dlaczego byście nie mieli poczuć się
                                                    dumnym z wcześniejszej walki protiw rieakcji i zapadnich szpionaw.
                                                  • Gość: PeKaES Re: 1 Miekszkania gierkowskie wyglądały IP: *.chello.pl 23.06.10, 08:57
                                                    No patrz pani, TGV cały świat się zachwycał. A CMK się nie
                                                    zachwycał. Musi zbrakło na MARKETING wójkowi Edziowi? Chłe, chłe...

                                                    Zabrakło na tabor? Czyli jak z tym traktorem: aż trzy koła dobre a
                                                    tylko jedno zepsute? Albo z tym prądem: tylko jednej fazy brak?



                                                    3. Tak, byla on wczesniejsza niz TGV. Oczywiscie, zabraklo kasy na
                                                    tabor, ale
                                                    zbudowano ja na szybkosc conajmniej 200 km/h.
                          • Gość: petroCPN Być oże na inwestycje też. Jeśli nawet tak jest, IP: *.chello.pl 19.06.10, 21:48
                            to małoż to rządów w przeszłości przejechało się na finansowaniu
                            inwestycji za pomocą deficytu? Obiecywały sobie, że wkrótce pojawią
                            się "żniwa z inwestycji" - a tym czasem takowe nigdy nie przyszły. I
                            zaczynały się potężne kłopoty. Nie mówię, że Rosję też to musi
                            czekać, ale jest taka groźba.
                            A juz z pewnością nikt, nawet rosyjscy prawdziwi ekonomiści (nie
                            mylić z rosyjskimi propagandystami) nie nazwą półtorakrotnej
                            przewagi wydatków nad przychodami - sytuacją zdrową, którą
                            należałoby stawiać za wzór innym. Katastrofy finansowej może nie
                            będzie, o ile podobna sytuacja nie utrzyma się zbyt długo. Lecz
                            deficyt budżetowy, gdy już się raz pojawi, miewa tendencję do
                            samonapędzania się i rozrastania. Ano, zobaczymy jak będzie.

                            * * *

                            To chyba nadmierne uproszczenie, iż obecny deficyt budżetowy w
                            Polsce jest wywołany głównie "pasożytniczą konsumpcją urzędników i
                            dygnitarzy". Zdecydowanie, za główne kanały rozchodzenia się
                            deficytu uznałbym rozdęty, w stosunku do możliwości, socjal, na
                            przykład średni wiek przechodzenia na emeryturę wynoszący faktycznie
                            (nie ustawowo) bodaj 57 czy 58 lat, w tym emerytury mundurowe po 15
                            latach służby (koszt 9 mld PLN rocznie), emerytury górnicze po 25
                            latach pracy (4 mld PLN rocznie), emerytury rolnicze (16 mld PLN
                            rocznie), najliczniejsza bodaj w Europie armia młodych i sprawnych
                            rencistów, etc, etc. Żaden z owych uprzywilejowanych emerytów
                            zapewne nie czuje się jakoś szczególnie wzbogacony przez budżet...
                            lecz nawet nieduże kwoty, pomnożone przez 12 miesięcy oraz przez
                            miliony biorców - czynią w sumie dziesiątki miliardów.
                            • Gość: kagan Re: Być oże na inwestycje też. Jeśli nawet tak je IP: *.102.216.17.rev.optimus.pt 20.06.10, 11:00
                              Gdyby nie owe wczesniejsze emerytury i dosc chojnie rozdawane renty, to GUS
                              musial by sie przyznac do stopy bezrobocia na poziomie dobrze ponad 25%
                              .
                              Powiedzmy sobie otwarcie: od roku 1990 w Polsce niszczy sie z premedytacja
                              miejsca pracy w sektorach produktywnych.
                              A deficyt budzetu jest glownie
                              rozkradany przez politykow oraz idzie na utrzymanie zbednej i czesto
                              pazoytniczej armmi urzednikow szczebla centralnego, wojewodzkiego, powiatowego i
                              gminno-miejskiego. Przyklad: aby w Polsce zarejestrowac samochod to trzeba miec
                              z soba dziesiatki papierkow i spedzic bezproduktywnie conajmniej jden dzien w
                              urzedzie. A to wszystko tylko po to, aby dac zatudnienie armii zbednych
                              urzedasow w wydzialach komunikacji... A gdyby tak uproscic i zracjonalizowac
                              procedury, to by sie okazalo, ze ponad polowa urzednikow jest w Polsce
                              zbedna...
                              • Gość: petroCPN To ciekawe podejście: branie milionów IP: *.chello.pl 21.06.10, 05:59
                                niepracujących na utrzymanie państwa - chroni miejsca pracy, zaś
                                utrzymywanie wielusettysięcznej kasty urzędniczej przez państwo -
                                wręcz przeciwnie.
                                W Polsce nikt z premedytacją nie niszczy miejsc pracy. One niszczą
                                się same, jeśli firma nie umie sama utrzymać się na konkurencyjnym
                                rynku. Ponadto, po 1990 r. parę milionów drobnych przedsiębiorców
                                próbowało samodzielnie stworzyć sobie stanowiska pracy. Dużej części
                                się udało. Za komuny - nie do pomyślenia.
                                        • popisuar Re: Tak, sklepik to jest firma. Mała ale jest! 21.06.10, 18:40
                                          Sklepik to taka sama firma jak gospodarstwo rolne. A rolnictwo wszedzie na
                                          swiecixe jest dotowane, no moze poza najbiedniejszymi panstwami, w ktorych
                                          panuje glod (np. Etiopia czy Bangladesz), gdyz specyfika rpolnictwa jest ogromne
                                          uzaleznienie od nieprzywidywalnych kaprysow przyrody...
                                          • Gość: Bumar SW Rolnictwo nie jest głównym wątkiem IP: *.chello.pl 21.06.10, 19:24
                                            1 Gwoli uściślenia. Rolnictwo nie jest dotowane na przykład w Nowej
                                            Zelandii oraz w Estonii. Nic jakoś nie słychać o klęsce głodu w
                                            jednym czy drugim kraju.
                                            Budżetowa dopłata do KRUS-u to circa 16 mld zł rocznie. A to tylko
                                            część ogólnonarodowej składki na rolnictwo. Więc nie pisz, że to
                                            wyłącznie jacyś mityczni biurokraci przejadają twoje pieniądze.
                                            Post z którym polemizowałem dowodził, że w PRL-u było pełno
                                            prywatnej przedsiębiorczości, albowiem liczba rodzinnych gospodarstw
                                            rolnych nie była mniejsza, niż obecnie. Otóż za Gomułki i za Gierka
                                            sektor prywatny w rolnictwie był takim sobie tolerowanym
                                            ewenementem, takim PRL-owskim odstępstwem od komunistycznej normy.

                                            2 Tymczasem liczba podmiotów prywatnych poza rolnictwem nijak się
                                            miała do obecnych dwóch czy trzech milionów zarejestrowanych firm.
                                            • popisuar Re: Rolnictwo nie jest głównym wątkiem 21.06.10, 19:28
                                              1. Rolnictwo JEST dotowane w NZ, a w Estonii juz go od dawna po prostu nie ma...
                                              2. Prywatne rolnictwo zgubilo Polske, gdyz bylo ono malo wydajne, wiec nie bylo
                                              w stanie wyzywic Polakow. Dzis zaracia jest w Polsce pelno, ale tylko dzieki
                                              importowi, glownie ze "starej" Unii.
                                              3. Licba firm nic nie znaczy, gdyz ponad 90% "wlascicieli" malych firm miala by
                                              znacznie lepiej pracujac w duzej badz sredniej wielkosci firmie.
                                              • Gość: Bumar SW Toż PSL czynił onegdaj zarzut Unii IP: *.chello.pl 21.06.10, 20:23
                                                Demokrastycznej, iż podążą "błędną drogą nowozelandzką".
                                                2 Estonia nie jest i nigdy nie będzie żywnościową potęgą. Ale
                                                kłamstwem jest twierdzenie, że nie ma tam w ogóle rolnictwa,
                                                leśnictwa i rybołówstwa.
                                                3 Polska ma duże NADWYŻKI w wymianie żywnością z krajami Starej
                                                Unii. Po maju 2004 eksport rolny do Starej Unii wzrósł raptownie.
                                                4 Nic mnie nie obchodzi, jakby się mieli ci drobni przedsiębiorcy,
                                                gdyby nie byli przedsiębiorcami. Istotne było to, że sektor prywatny
                                                po 1989 r. STWORZYŁ kilka milionów nowych stanowisk pracy - takich,
                                                których wczesniej nie było.
                                                • popisuar Re: Toż PSL czynił onegdaj zarzut Unii 22.06.10, 09:56
                                                  1. Napisalem w skrocie, a chodzilo mi o to, ze Estonia sie sama nie wyzywi.
                                                  2. Indie za okupacji brtyjskiej tez mialy nadwyzki zywnosci na eksport, pomimo
                                                  iz szalal tam glod. Ja zas widze wszedzie w Polse tony importowanej zywnosci i
                                                  hektolitry importowanego alkoholu.
                                                  3. Sektor prywatny stworzyl glownie niskiej jakosci, nisko oplacane stanowiska
                                                  pracy. A w tym samym czasie stracilismy znacznie wiecej miejsc pracy wysokiej
                                                  jakosci. Statystyki bezrobocia sa nieublagane: od momentu zaczecia
                                                  prywatyzacji, w Polsce wybuchla kleska bezrobocia
                                                  ...